64 nowe myśliwce dla Finlandii. Minimalna liczba do obrony kraju

30 listopada 2017, 19:04
F/A-18 Hornet Finlandia
Fiński F/A-18C Hornet, fot. Siły Zbrojne Finlandii
Defence24
Defence24

Ministerstwo obrony Finlandii w ramach programu HX zamierza pozyskać 64 myśliwce wielozadaniowe. Oznacza to, że kupione w latach 90. XX wieku F/A-18C/D Hornet zostaną zastąpione przez przyszły samolot w stosunku 1:1. Wskazana przez fińskie ministerstwo obrony liczba nowych samolotów jest uważana za minimalną do skutecznej obrony kraju. 

W lutym 2017 roku parlament w Helsinkach zatwierdził raport, w którym stwierdzono, że gotowość sił powietrznych po wymianie generacyjnej musi zostać utrzymana na tym samym poziomie, co obecnie. Lauri Puranen, były dowódca sił powietrznych i dyrektor programu HX w fińskim MON doprecyzował niedawno, że wspomniany zapis należy zinterpretować jako konieczność zakupu takiej samej liczby samolotów jaką jego kraj pozyskał przy zakupie Hornetów. Takie podejście wynika, z tego, że nowe samoloty oferowane Finlandii nie są ani szybsze i ani nie mają większej długotrwałości lotu niż F/A-18C/D. Puranen powiedział jednocześnie, że 64 myśliwce są minimalną liczbą, która pozwala na obronę kraju.

Finlandia planuję przeznaczyć na program HX kwotę od 7 do 10 miliardów Euro. Na początku 2018 roku ma zostać wysłane zaproszenie do składania ofert do koncernów, które mają w swojej ofercie interesujące Finów samoloty. Będą to amerykańskie firmy Boeing i Lockheed Martin, francuski Dassault Aviation, szwedzki Saab oraz brytyjski BAE Systems, do których w grudniu 2015 roku fińskie ministerstwo obrony skierowało już zapytanie ofertowe.

Wśród rozważanych konstrukcji znajdą się więc F/A-18E/F Super Hornet, F-35A Lightning II, Rafale, Gripen NG oraz Eurofighter. Wymóg zakupu w zakładanym budżecie, aż 64 samolotów może postawić na niekorzystnej pozycji producentów najdroższych samolotów z powyższej listy, w tym przede wszystkim koncern Lockheed Martin. Kontrakt na zakup nowych maszyn ma zostać sfinalizowany w 2021 roku. W ramach procedury mają być m.in. przeprowadzone próby porównawcze konkurencyjnych samolotów. 

Czytaj też: Finlandia szuka uzbrojenia dla przyszłych myśliwców

W 1992 roku wraz z zakończeniem Zimnej Wojny i doświadczeń wynikających z konfliktu w Zatoce Perskiej Finlandia zrezygnowała z planowanego zakupu zarówno 40 maszyn zachodnich jak i 20 rosyjskich MiGów-29. W zamian zdecydowano o zastąpieniu MiGów-21 i Saabów J35 Draken przez wyłącznie jeden typ samolotu, którym został amerykański F/A-18C/D Hornet. 57 z 64 zamówionych maszyn tego typu zmontowały fińskie zakłady Patria. Ostatni myśliwiec wszedł do służby w 2000 roku. Początkowo Hornety miały wykonywać wyłącznie misję myśliwskie (pierwotne oznaczenie F-18) i dopiero w pierwszej dekadzie XXI wieku dostosowano je, w ramach szerszego pakietu modernizacyjnego do przenoszenia broni powietrze-ziemia: bomb szybujących AGM-154 JSOW i rakiet manewrujących AGM-158 JASSM. 

Obecnie w służbie pozostają 54 F/A-18C i 7 dwumiejscowych, treningowych F/A-18D. Zgodnie z aktualnymi planami maszyny będą wycofywane ze służby w latach 2025-2030. 

Czytaj też: Zbrojna Skandynawia. Obrona umiarkowanym kosztem [RAPORT]

 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Reklama
sfrsgergerg
czwartek, 30 listopada 2017, 20:08

naturalny i wystarczajacy wybór dla Finlandii to Gripen NG- dostosowany do standardów NATO. Dla nas to też dobra propozycja zamiast dywagować nad hiperdrogim F-35

Max Mad
piątek, 1 grudnia 2017, 13:48

Finlandia nie jest w NATO więc nie musi mieć takiego dostosowania, wystarczy im dostosowanie do standardów Fińskich.

Davien
piątek, 1 grudnia 2017, 12:04

Gripen E/F dla Szwajcarii-112mln$ goły, F-35 dla Danii z dodatkami 93mln$. Hiperdrogii F-35????

PRS
środa, 7 lutego 2018, 02:04

Ani Szwajcaria ani Dania jak na razie nie kupiły tych samolotów. To raz. Dwa to tzw. tajemnica handlowa. Więc Twoje wciąż powtarzane dane nad ,,taniością\" produktu LM są tylko internetowymi plotkami nie potwierdzonymi w rzeczywistości, bo... jak na razie Dania nie sfinalizowała dilu

J0231
piątek, 1 grudnia 2017, 09:59

Faworytem jest F-35 pod warunkiem ceny porównywalnej do ceny Gripenów.

tak tylko...
czwartek, 30 listopada 2017, 19:31

Podczas wojny zimowej Rosjanie dostali tęgie baty od Finów. Dopiero w czasach Chruszczowa ujawniono, że straty Rosjan sięgały miliona zabitych. Rosyjska propaganda głosiła, że zginęło 300 czerwonoarmistów. Po podpisaniu rozejmu Finowie przekazali stronie rosyjskiej dokładnie 300 ciał, resztę, setki tysięcy ciał pochowali u siebie... Finowie to przykład niewielkiego, niezwykle patriotycznego i dzielnego narodu, z którego powinny brać przykład inne państwa, które stara się podporządkować sobie Rosja.

tak tylko...
piątek, 1 grudnia 2017, 09:59

Rosyjska propaganda stara się rozpowszechniać fałszywą tezę, że wszelkie zbrojenia państw sąsiednich i stawianie oporu Rosji są bezcelowe. Przykład Finów i wojny zimowej jest dobitnym przykładem, że jest to teza fałszywa. Jestem pewny, że na fińskich portalach pojawiają się wpisy o bezcelowości zakupu nowych samolotów wobec zaorania lotnisk przez Iskandery. Rosja może umrzeć, jej propaganda nigdy...

trenerT
piątek, 1 grudnia 2017, 04:28

trochę przesadzasz. pomogła im bardzo surowa zima do której nie były przygotowane oddziały z południa rosji (stalin bał się wysłać mieszkańców karelii aby nie bratali się z wrogiem), linia manerheima budowana od wielu lat oraz warunki terenowe. oczywiście finowie wykazali się determinacją, mieli trochę szczęścia bo był moment w którym szala zwycięstwa przechyliła się na stronę wroga. no i z operacyjnego punktu widzenia przegrali gdyż stalin osiągnął w wyniku wojny z 1939 to co chciał odsuwając granicę o kilkadziesiąt kilometrów od Leningradu (Vyborg) i tak pozostało do chwili obecnej. O prawdziwym zwycięstwie może mówić Polska która wymieniając ciosy z wrogiem na równi z równym, na milionowym froncie nizin środkowoeuropejskich wygrała w 1920 roku konfrontację z Rosją nie kryjąc się za żadną linią umocnień. Efekt wojny był taki że Polska rezygnowała ze zdobyczy terytorialnych (mińsk itp).

tak tylko...
piątek, 1 grudnia 2017, 03:37

Poprawiam nieścisłość: straty Rosjan milion, w tym 250 tys. zabitych i 750 tys. rannych. Do tych strat przyznał się dopiero Chruszczow.

Szyk
piątek, 1 grudnia 2017, 01:31

Odrobili lekcje. To armia czerwona wygrała 2 wojnę. Tylko co to ma wspólnego z tym kontraktem?

jjj
piątek, 1 grudnia 2017, 00:43

Według Wiki 126 875 zabitych Rosjan i 26 662 zabitych Finów. Przestrzeliłeś tak około 8 razy.

omg
czwartek, 30 listopada 2017, 23:59

Ale co to ma wspólnego z artykułem o zakupie samolotów?

Bunio
czwartek, 30 listopada 2017, 23:15

Nieco ponad milion było zabitych i rannych łącznie. Samych zabitych ok. 240-270 tys. Co i tak jest liczbą porażającą. Fiński dowcip z pierwszych dni inwazji: "Jest ich tak wielu, a nasz kraj taki mały. Gdzie my ich wszystkich pogrzebiemy?"

rmarcin555
czwartek, 30 listopada 2017, 23:13

@tak tylko... Sorry, ale Finlandia nie jest dla nas żadnym przykładem do naśladowania. Nie te warunki terenowe.

kuga
czwartek, 30 listopada 2017, 23:09

pamiętaj, że Stalin wysłał nieprzygotowanych żołnierzy, ze zbyt słabymi mundurami na zimę, pochodzącymi z ciepłych rejonów Rosji, z brakami sprzętowymi. Oczywiście Finowie walczyli jak lwy, tego nie neguję.

wera
czwartek, 30 listopada 2017, 22:08

Czyli konkretnie kto? jakie to Państwa?

m
piątek, 1 grudnia 2017, 11:28

Dlaczego nie rozważają F-16 ? Coś pamietam, że USA wkrótce zamyka linię produkcyjną i przenosi ją do Indii.

wa
piątek, 1 grudnia 2017, 13:06

Dlatego że maja rozległe terytorium i nieprzyjazny klimat do patrolowania potrzebne są dwa silniki nie jeden.

nowy91
czwartek, 30 listopada 2017, 23:38

A czy Polska planuje zakup nowych myśliwców? Jeżeli tak to jakie? W jakiej ilości i kiedy będą?

kombajn
piątek, 1 grudnia 2017, 08:21

Zastanawiają się pomiędzy dokupieniem używanych F-16 a pójściem w mniejszą ilość ale nowych F-35

bna
piątek, 1 grudnia 2017, 03:20

Tak, będą to F-75 Ligntning IV w ilości 246 sztuk i będą u nas 1 września 2018 roku. Wszystkie. Jak możesz tego nie wiedzieć?

KOSA
czwartek, 30 listopada 2017, 22:59

Nasz MON tez Powinien wziąć przykład z Finlandii. Jaka Ilość minimum dla naszych Chłopaków z Lotnictwa. BRAWO FINOWE. Odważne zdecydowane i jednoznaczne decyzje. Nie tak jak u nas może tyle a może tyle może używane a może nowe może może może ... beznadzieja. Powinien być konkret . Minimum 6 Eskadr po 16 szt maszyn. Maximum co nas stać to 9 eskadr po 16 maszyn. a to co pomiędzy to optimum i finito. Zero zbędnych dywagacji. Tylko zdrowa koncepcja i kalkulacja. Tak jak Finowie 97 % montaż u siebie i O to chodzi . Przy okazji serwis etc... a nasi decydenci śpią i czekają aż Nasze maszyny same spadną.

fkfkririri
piątek, 1 grudnia 2017, 09:14

Od dawna spadały regularnie

bobo
czwartek, 30 listopada 2017, 22:35

Biorąc pod uwagę, że nie są w NATO ale jednak chcą liczyć na pomoc NATO czyli de facto Ameryki nie maja innego wyjścia jak tylko samolot z USA. F 35 ułatwiłby im współpracę z Norwegią. Ale jeżeli uważają, że za drogo to pewnie kupią Super Horneta. Za pozostałymi ofertami nie stoją na tyle silne politycznie państwa, które w razie potrzeby wysłałyby do Finlandii ze dwie-trzy eskadry do zademonstrowania chęci obrony tego kraju.

Wojciech
piątek, 1 grudnia 2017, 07:45

Jak można tak bredzić bez zastanowienia? F35 i Super Hornet to zupełnie różne typy samolotów do różnych zadań. To tak jakbyś napisał: Porsche jest za drogie kupię Solarisa Urbino..

Kosynierzy
czwartek, 30 listopada 2017, 23:15

Jeśli Finlandia kupi Gripny lub Rafale to wg. Ciebie USA nie będą bronić jej terytorium? Czyli USA nie będą wg. Ciebie bronić Czech Niemiec Węgier czy Francji? Upraszczasz.

Kmq
czwartek, 30 listopada 2017, 22:29

Najlepiej offset za F18 wykorzystała mała firma Nokia

kak
piątek, 1 grudnia 2017, 09:23

Kupić stare Hornety od Finów i zastąpić nimi Su-22 i Migi 29

Piotr
piątek, 1 grudnia 2017, 13:58

Do kak, jak chcesz mistrzu kupić od Finów Hornety, jeżeli oni zamierzają je wycofywać dopiero od 2025 roku, a my potrzebujemy kolejnych samolotów na już.

cdee
piątek, 1 grudnia 2017, 08:25

tez powinnismy kupic ze 100 szt F-18 (co najmniej). Za 15 lat w uzyciu bedą przede wszystkim drony

okm
piątek, 1 grudnia 2017, 08:15

zobaczcie... my tez zaczęliśmy jakąś formę przed dialogu i Finowie tez. oni w 2021 będą mieli nowe na niebie a my do dialogu nie dojdziemy

MyNameIsNobody
czwartek, 30 listopada 2017, 21:20

Polska stoi przed dokładnie takim samym wyborem. 64 szt. dla 5 eskadr to absolutne minimum. Proponuję albo połączyć siły z Finami albo uważnie się przyglądać tamtejszemu procesowi pozyskania nowych maszyn.Oczywiście jeśli pozyskiwaniem sprzętu zajmują się u nas profesjonaliści. Oh wait...

BieS
sobota, 2 grudnia 2017, 01:06

Polska zawsze stała i będzie stać, albo raczej "odstawać". Przy pierwszych wzmiankach o nowym samolocie wielozadaniowym dla PSP w roku 1997 zakładano zakup 160 samolotów (napłynęły oferty od producentów Mirage-2000, JAS-39, F-16 i F/A-18). Nastał czas ministra Onyszkiewicza i tak w roku 2001 zredukowano tę liczbę o 100, w zamian dostaliśmy darowiznę od RFN w postaci kilkunastu wyeksploatowanych MiGów-29. W związku z tym zredukowano zakup nowych samolotów do 48 sztuk. Obietnice obecnego MON to już farsa na całego. Dlaczego 64 sztuki? Nie lepiej 400 sztuk? Starczy dla 25 eskadr. Chodzi o to, żeby PSP i ogólnie Wojsko Polskie było słabe, a kto ma na tym zyskać? Odpowiedz sobie sam.

Ares
czwartek, 30 listopada 2017, 23:35

64 sztuki to raczej 4 eskadry .

Ślązak
czwartek, 30 listopada 2017, 21:13

Ktoś liczył ile samolotów potrzeba do obrony polskiego nieba ?

Dropik
niedziela, 3 grudnia 2017, 09:36

Ciężko powiedzieć bo można to liczyć w różny sposób. Załóżmy że mamy do obrony linię 600 km i co 100 km operuje para myśliwców i może tam polatać w okolicy do 2 godzin to na dobę daje zapotrzebowanie na 6x2x12 myśliwców. Przyjmując sprawność maszyn na poziomie 80 % to potrzeba nam 180 myśliwców. Jednak jeśli do damy do tego latające tankowce i awacsy to liczba myśliwców może spać o połowę czyli do 90. Oczywiście warto by mieć też jakieś myśliwce do ataków na cele naziemne przeciwnika więc znowu do chodzimy do ilości większej niż 100 maszyn na co nas nie stać. Na szczęście możemy liczyć na sojuszników , którym stacji na większą odległość od przeciwnika, nie będzie potrzeba aż tylu myśliwców do obrony ich własnego terytorium. Znowu możemy zejść z liczbą myśliwców poniżej 100. Jakby jednak nie liczyć 48 f16 to trochę za mało choć nadal lotnictwo możemy uznać za stosunków szczodrze potraktowane przez polityków

M
piątek, 1 grudnia 2017, 11:35

Przed rozpisaniem przetargu na nowe samoloty wielozadaniowe w naszych Silach Powietrznych policzono ile potrzebujemy maszyn bojowych. Uwzględniono wielkość kraju, nasze położenie itd. Nasze potrzeby oceniono na 12 eskadr po 16 samolotów każda. Bardzo szybko zrobiono korektę. Uznano, że podana liczba eskadr przekracza nasze możliwości finansowe. Ustalono iż absolutne minimum dla naszego kraju to 10 eskadr po 16 maszyn każda. Miano przeprowadzić dwa osobne przetargi, każdy po 80 samolotów. No, ale Niemcy darowali nam zajechane Migi 29 więc pierwszy przetarg postanowiono ograniczyć do około 60 maszyn. Ostatecznie kupiono 48. Tak więc jeśli ktoś pyta o minimalną liczbę samolotów potrzebną do obrony naszego nieba wynosi ona 160 sztuk. Pozdrawiam.

Erwin
piątek, 1 grudnia 2017, 09:57

Tak. Dokładnie minimalna ilość jaka jest potrzebna do obrony polskiego nieba, to 64 sztuki. Podobnie jak Finlandii, zracji na podobną wielkość terytorium. Taką ilość mamy też samolotów nadających się do jakiegokolwiek działania. Czyli 48- F16 i 16 Mig 29. Pozostała reszta to tylko teoretyczne zastosowanie. F 16 miało być też kupione w ilości 64 sztuk. Nie stety Minister Klich uwierzył, że niemieckimi Migami da się zastąpić F16. Do tego stwierdził za namową (skąd inąd mądrego generała - ale w tym wypadku postąpił nie mądrze) Skrzypczak, że nie ma sęsu kupować dodatkowych 250 Leopardów A4 ooraz 13 używanych baterii Patrijotów od Niemców.

Grzesiek
piątek, 1 grudnia 2017, 08:23

144?

Tweets Defence24