Wenezuela: Maduro powiększa milicję i wzywa do pracy przy produkcji żywności

15 kwietnia 2019, 13:29
840_472_matched__pcz6x1_CabelloMaduroFlores
Przywódca Wenezueli Nicolas Maduro / Fot. Cancillería del Ecuador

Dotychczasowy przywódca Wenezueli Nicolas Maduro chce, by do końca roku do prorządowej milicji dołączył milion osób - podaje w niedzielę BBC. Prezydent podczas wiecu w stołecznym Caracas zaapelował do obecnych członków milicji o zaangażowanie się w pracę przy produkcji żywności.

Podczas sobotniego wiecu Maduro pochwalił milicję za gotowość do "obrony - z bronią w ręku - pokoju, suwerenności, integralności terytorialnej, niepodległości oraz życia ojczyzny". Maduro zaapelował do zebranych członków milicji, by zaangażowali się w pracę w rolnictwie. W związku z pogłębiającym się kryzysem w kraju wiele osób nie może pozwolić sobie na kupno pożywienia. 

Z karabinami na ramieniu bądźcie gotowi do obrony ojczyzny i siania zboża, aby produkować żywność dla społeczeństwa, dla narodu

Prezydent Wenezueli, Nicolas Maduro

Obecnie do milicji - podlegającej bezpośrednio Maduro - należą 2 mln ludzi. Składająca się z cywilów milicja została utworzona w Wenezueli w 2008 roku przez poprzednika Maduro - Hugo Chaveza. Jej zadaniem jest wspieranie sił zbrojnych. Posiadanie tak licznego paramilitarnego komponentu istotnie ułatwia Maduro utrzymanie władzy i zwalczanie opozycji. 

Lider opozycji, przewodniczący parlamentu Juan Guaido, który ogłosił się prezydentem kraju, apeluje do sił zbrojnych, by wypowiedziały posłuszeństwo Maduro. Do tej pory wojsko stoi jednak u boku przywódcy. Guaido wezwał naród, by wyszedł na ulice i rozpoczął "ostatni etap końca uzurpacji".

W Wenezueli od ponad dwóch miesięcy trwa stan faktycznej dwuwładzy. Na fali masowych wystąpień przeciwko prezydentowi Maduro Guaido ogłosił się 23 stycznia tymczasowym prezydentem kraju i uznał prezydenturę rywala za nielegalną. Stany Zjednoczone jako pierwsze uznały Guaido za prawowitego reprezentanta Wenezueli, a ich śladem poszło kilkadziesiąt innych państw, w tym większość członków UE. Zarówno Rosja, jak i Chiny uznają władzę Maduro. Według organizacji broniących praw człowieka od początku antyrządowych protestów wenezuelskie władze aresztowały ponad 1000 osób.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Stirlitz
wtorek, 16 kwietnia 2019, 08:57

A jeszcze parę dni temu rosyjscy wielbiciele Maduro zapewniali, że w Wenezueli jest dobrobyt, a teraz trzeba milicje zaganiać do produkcji żywności? ;)

Dmdkddkdkek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 17:26

Z dobrobytu pozostały betonowe ściany bloków a jedzenia nie ma

Niuniu
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:30

Rozbudowa milicji to tylko część planu. Rząd Maduro zapowiedział włączenie tych "ludowych milicji" do struktur Sił Zbrojnych Wenezueli nie tylko organizacyjnie ale i prawnie. Najprawdopodobniej powstanie jakiś odpowiednik naszej OTK. Maduro zadeklarował, że te nowe formacje będą liczyły 3 mln osób. Takie działania znacznie podnoszą koszty ew. interwencji zbrojnej USA i jego regionalnych sojuszników. Armię i jej dowódców łatwo przekupić lub zneutralizować przez opozycję. Natomiast kilka milionów uzbrojonych zwolenników Republiki Boliwarskiej to ryzyko uwikłania się w wieloletnią wojnę domową wzorem Libii, Iraku czy Afganistanu. Warunki naturalne Wenezueli wyjątkowo sprzyjają prowadzeniu wojny partyzanckiej.

Marek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:52

Gdzie jest przyjaźń z Rosjanami i socjalizm, tam nie może być żadnego sensownego planu. Najlepszym przykładem jest RWPG, czy choćby Polska. Kraj gdzie było dużo cukrowni, w którym na skalę masową uprawiano buraki cukrowe i mimo tego cukier był na kartki. Generalnie w RWPG było cieniutko z jedzonkiem, podczas gdy działające na zdrowszych zasadach zachodnie demokracje produkowały w nadmiarze żywności. Milicja natomiast nic mu nie da. Na dodatek znając zamiłowanie Latynosów do różnych przewrotów, wielce prawdopodobnym jest, że może zaszkodzić.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:11

Niuniu, juz ci pisąłem, po keigo USA ma cos robic w Wenezueli:) Właśnie Maduro funduje sobie kolejny koszmarek, bo jak nie będzie płacił i zywił tej swojej milicji( a niby z czego) to jeszcze szybciej skończy na bruku. USA wystarczy poczekać, ich to nic nie kosztuje, Maduro i Rosjan wrecz przeciwnie:)

suawek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 23:44

chłopie! jakiej interwencji zbrojnej usa? Maduro niedługo rozszarpią jego własni obywatele! Co dziwne by nie było w kraju który śpi na ropie a mimo to brakuje nie tylko żywności, wody leków , ale nawet papieru toaletowego. To też pewnie wina USA, a nie komunizmu który jak mawiał klasyk: doprowadza do deficytu piasku na pustyni?

wtorek, 16 kwietnia 2019, 14:21

Tak ale przez amerykańskie sankcje miedzianymi brakuje zabrali miliardy a wysłali parę ciężarówek z żywnością taka amerykańska pomoc,toć to USA ten kraj blokuje i niepozwalające się mu rozwijać bo nie postępuje maduro tak jak oni nakaza

Marek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 14:03

Z ich ropą nie jest tak prosto jak myślisz. Lwia część zasobów to jest ciężka ropa. Czyli surowiec o dużej lepkości. Jej się nie da ruszyć bez odpowiednich technologii. A tych w "socjalistycznym raju" Maduro nie mają.

nafciarz
wtorek, 16 kwietnia 2019, 22:35

Ty wiesz cokolwiek o wydobyciu ropy?

Tweets Defence24