Wenezuela: lider opozycji z oficjalnym poparciem USA

6 lipca 2021, 09:31
E5kPnVVXMAgbC76
Fot:@NicolasMaduro/via Twitter
Reklama

Prezydent USA Joe Biden potwierdził w liście opublikowanym w poniedziałek , w wenezuelskie Święto Narodowe, że jego kraj popiera przywódcę wenezuelskiej opozycji Juana Guaido, którego uznaje za tymczasowego prezydenta.

„Bardziej niż kiedykolwiek jesteśmy zdecydowani wspierać walkę o wolność wszystkich Wenezuelczyków poprzez pokojowe i demokratyczne przemiany” – napisał amerykański prezydent w liście skierowanym do „Pana Prezydenta Juana Guaido”. Stany Zjednoczone, podobnie jak około pięćdziesiąt państw , nie uznały wyboru prezydenta Nicolasa Maduro w bojkotowanym przez opozycję głosowaniu z 2018 roku. Uznają Guaido za tymczasowego prezydenta i nałożyły sankcje na Wenezuelę, próbując odsunąć Maduro od władzy.

„W tym dniu (święto narodowe Wenezueli) podkreślamy ogromną pracę wykonaną (...) w poszukiwaniu przemian (...) pod Pana kierownictwem”, pisze prezydent Biden do prezydenta Guaido za pośrednictwem Przedstawicielstwa Stanów Zjednoczonych dla Wenezueli w Kolumbii, w którego liście autentyczność została potwierdzona przez AFP, w źródłach dyplomatycznych. List pojawił się, gdy Stany Zjednoczone i Europa okazały się gotowe we wspólnej deklaracji 25 czerwca do „przeglądu” sankcji, jeśli nastąpią postępy w kierunku wiarygodnych wyborów. Od kilku tygodni toczą się negocjacje między Maduro, społecznością międzynarodową a opozycją.

W ostatnich dniach w podzielonej wenezuelskiej opozycji toczą się negocjacje, czy powinna ona wziąć udział w listopadowych wyborach regionalnych po zbojkotowaniu wyborów prezydenckich w 2018 roku i wyborów parlamentarnych w 2020 roku. Waszyngton i Caracas zerwały stosunki dyplomatyczne w 2019 roku po tym, jak Biały Dom uznał Guaido za tymczasowego prezydenta. Ambasada amerykańska w Caracas została zamknięta na rzecz przedstawicielstwa w Bogocie. Do niedawna prezydent Maduro w swoich przemówieniach nie atakował prezydenta Bidena, który zastąpił prezydenta Donalda Trumpa, jak twierdzi, wrogo do niego nastawionego. Ale w piątek oskarżył CIA i amerykańską armię o planowanie jego zabójstwa, zastanawiając się, czy to Biden je zlecił.

image
Reklama

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
gosc
niedziela, 1 sierpnia 2021, 15:41

znowu chca krwi i ropy nieswojej.

bropata
wtorek, 6 lipca 2021, 14:57

To zupełnie tak, jakby Federacja Rosyjska oficjalnie wspierała Trumpa.

trzcinq
wtorek, 6 lipca 2021, 14:18

Zdziwiłbym się gdyby było inaczej no ale jest jak zawsze

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 6 lipca 2021, 14:58

Masz rację. Odkąd zaczęli zadawać się z Rosją i Chinami to na sznurówki do butów nie mają. Czyli jest dokładnie tak jak zawsze dzieję się z każdym, który się z tymi państwami zadaje.

:)
wtorek, 6 lipca 2021, 15:18

Czyli zanin zaczniesz pisać, ja już wiem co napiszesz.

po pierwsze
wtorek, 6 lipca 2021, 13:59

Unia nie uznaje już Guaido za prezydenta Wenezueli Nadal jest "uprzywilejowanym rozmówcą", ale nie jest już uznawany przez Unię Europejską za tymczasowego prezydenta Wenezueli. O zmianie dotyczącej Juana Guaido poinformowały w poniedziałek państwa Wspólnoty w konkluzjach przyjętych na posiedzeniu Rady Spraw Zagranicznych w Brukseli.

Niuniu
wtorek, 6 lipca 2021, 13:14

To nie wypowiedzenie wojny tylko alternatywna rzeczywistość. Mianowany przez USA "liderem opozycji" Juana Guaido nawet jeśli kiedyś był "liderem" to takim samym jak dziś liderem polskiej opozycji jest Tusk. W samej Wenezueli mimo drakońskich sankcji sytuacja uległa znacznej stabilizacji. Sytuacja ekonomiczna stała się znośniejsza. Nastąpiła zauważalna poprawa warunków egzystencji. Poparcie dla opozycji znacznie spadło a ostatnie wybory bojkotowane przez część opozycji trudno nazwać sfałszowanymi i mniej demokratycznymi niż wybory w innych państwach Ameryki Polódniowej i Środkowej. Najlepszym przykładem "zamordyzmu" Maduro jest fakt, że Juana Guaido mianowany przez USA "tymczasowym" Prezydentem chodzi sobie swobodnie po Caracas i robi tam co chce. W Polsce jak by Moskwa mianowała jakiegoś Kowalskiego "tymczasowum" Prezydentem to tego samego dnia trafił by do polskiego więzienia. Bo w Polsce jest DEMOKRACJA a w Wenezueli nie?

Draskur
czwartek, 15 lipca 2021, 08:41

Nie pisz bzdur trolu, sytuacja znośniejsza bo umiera z głodu co trzeci a nie co drugi. Nie mają nawet na paliwo.. Tak ja na Kubie czy w Korei Płn. Lubisz dyktaturę bo możesz na bezbronnych wyładować swoją ułomność i nienawiść. A Tusk to mąż stanu i wybitny patriota, nie musi otaczać się kordonem policji 24/7 ani terroryzować społeczeństwa . Gdybyś był Polakiem to trakie rzeczy byś wiedział.

myślenie nie boli...
środa, 7 lipca 2021, 00:16

co dziesiąty Wenezuelczyk uciekł już z kraju - widziałam tysiące tych nędzarzy w Kolumbii, gotowych za dolara wykonać każdą pracę... to tak a propos tych twoich bzdur o stabilizacji. Maduro jak każdy dyktator zrobi wszystko by utrzymać się przy korycie, a rolą wolnego świata jest uznawać i wspierać liderów opozycji: tak było z Wałęsą, Havlem czy Mandelą i tak samo jest dziś z Guaido czy Cichanouską. Możecie sobie wspierać dyktatorów na całym świecie, ale historia dowodzi, że prędzej czy później i tak przegrywacie

na wygnaniu
wtorek, 6 lipca 2021, 13:11

Gdzie ten uznawany przez społeczność międzynarodową prezydent rezyduje?Jakaś ambasada?

:)
wtorek, 6 lipca 2021, 13:51

Na Litwie:)

Herr Wolf
wtorek, 6 lipca 2021, 12:55

To jest wypowiedzenie wojny..!!!

rmarcin555
wtorek, 6 lipca 2021, 13:22

@Herr Wolf. Wojna już od dawna trwa. Komuniści walczą z własnym narodem.

trzcinq
wtorek, 6 lipca 2021, 14:19

Nie to USA walczy ze światem a powody są różne np. Religia

myślenie nie boli...
środa, 7 lipca 2021, 00:30

nie odwracaj kota ogonem, bo w Wenezueli to nie USA walczą z kimkolwiek np. z powodu religii, tylko wspierany przez dyktatorów z Pekinu i Moskwy komunista Maduro walczy z własnym narodem

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 6 lipca 2021, 15:01

Wszystko pięknie, wszystko ładnie. Tylko powiedz mi czemu rosyjskie i chińskie państwowe koncerny ukradły Wenezuelczykom ich pola naftowe?

:)
wtorek, 6 lipca 2021, 15:19

No nie mów?A przedtem to do czyich koncernów należały te pola?

myślenie nie boli...
środa, 7 lipca 2021, 00:21

a do kogo należą norweskie albo saudyjskie pola naftowe? pewnie do tych złych Amerykanów którzy jak założą bazę wojskową, to zaraz kraj popada w ruinę, a wszelkie zyski jego władze wydają na walkę z własnym społeczeństwem... a nie sorki, to tylko na interesach z wami tak się wychodzi...

sdl
wtorek, 6 lipca 2021, 15:52

To tych jedynie słusznych, do tych zUSA.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 7 lipca 2021, 10:31

Działały tam różne prywatne koncerny. Jak Wenezuelczyk chciał, to mógł sobie kupić ich akcje. Poza tym te koncerny to instytucje, które można opodatkować. Potem pojawił się miszcz, któremu wydawało się, że jest drugim Boliwarem, pościgał je i mu wydobycie spadło. Przy okazji zapomniał, że Wenezuela to nie Arabia Saudyjska, która eksploatuje tylko lekką ropę. Do wydobycia tej ciężkiej, bo na takiej faktycznie mogłaby się wzbogacić Wenezuela potrzebna jest wiedza oraz technologia. Nikt jej nie rozdaje za darmo, bo opracowanie metody eksploatacji trudnych złóż jest tak drogie, że koncerny naftowe muszą łączyć się, żeby finansowo podołać wyzwaniu. Teraz pola naftowe to już nie jest własność Wenezueli, tylko państwowa własność Chin i Rosji. Tak na marginesie, Rosjanie potrafią sobie radzić z ropą cięższą od saudyjskiej. Ale ani oni, ani Chińczycy odpowiedniej technologi potrzebnej do eksploatacji na szerszą skalę piasków roponośnych też nie mają. Rosjanie nie mieli potrzeby, żeby się z tym bawić, bo mają łatwiejszy do pozyskania surowiec. W przypadku piasków rzecz jest trudna, ponieważ polega na wyliczeniu ile ropy trzeba zużyć do tego, żeby pozyskać baryłkę ropy. W przypadku ciężkiej ropy sporo tego surowca idzie na zmarnowanie. Najbardziej zaawansowani są obecnie Kanadyjczycy bodajże. Mają piasków roponośnych tak samo jak Wenezuelczycy do cholery i chcą być drugą Arabią Saudyjską. Więc konsekwentnie wydawali kasę na badania, które trwają tam od wielu lat. Dlatego to niebawem oni będą się bogacić, a Wenezuela będzie stała w miejscu tak, jak stała.

ret
środa, 7 lipca 2021, 15:54

Nie kolego. Wenezuelski przemysł naftowy został poddany sankcjom i nikt w USA od nich nie kupi ropy, tak jak od Kuby cukru. No i upada. W Rosji i Chinach koncerny naftowe mają duży udział państwa (jak u nas KGHM) ale są spółkami akcyjnymi i faktycznie pracują na oligarchów.

Tweets Defence24