Walki o największą rafinerię w Iraku. Wojska rządowe przebiły się przez pierścień okrążenia

16 listopada 2014, 15:45
Irackie wojska przerwały oblężenie największej rafinerii w kraju. Fot. PH1(AW) Michael Larson/US DoD via Wikimedia Commons.
Reklama

Irackie wojska rządowe odzyskały kontrolę nad miastem Bajdżi, w którym znajduje się największa rafineria ropy naftowej w kraju.

Według serwisu Iraqi News po zdobyciu miasta udało się również przerwać pierścień okrążenia wokół rafinerii, która była oblegana przez terrorystów z organizacji Państwo Islamskie. Podkreślono, że działania ofensywne wojsk rządowych były wspierane przez uderzenia lotnicze sił międzynarodowych.

Rebelianci z ISIS przejęli kontrolę nad Bajdżi w czerwcu bieżącego roku, choć rafineria przynajmniej w części cały czas była zajmowana przez wojska rządowe. Siły koalicji kontynuują naloty na cele związane z organizacją Państwo Islamskie, zarówno w Iraku jak i w Syrii. Były one prowadzone m.in. w rejonie Kirkuku i Faludży w Iraku oraz miejscowości Kobane przy granicy turecko-syryjskiej.

Hugh Sykes z BBC News podkreśla, że przejęcie pełnej kontroli nad Bajdżi powinno przyczynić się do odcięcia linii zaopatrzeniowych terrorystów w mieście Tikrit, położonym między iracką stolicą a miejscowścią, w której znajduje się największa rafineria ropy naftowej w Iraku. Szef połączonych sztabów sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych generał Martin E. Dempsey stwierdził z kolei, że istotne znaczenie w walce z rebeliantami będzie mieć odrzucenie Państwa Islamskiego przez sunnitów zamieszkujących Irak. W tym celu władze w Bagdadzie muszą dołożyć starań w celu zapewnienie równych praw wszystkim obywatelom, także reprezentującym mniejszości etniczne, czy religijne.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
lolo
niedziela, 16 listopada 2014, 19:30

Walczcie chłopaki z tą muslinowską dziczą

Marek
niedziela, 16 listopada 2014, 19:26

A sprawa była prosta. Wystarczyło, coby amerykański zły "agresor" i kilku jego kolegów siedzieli tam konsekwentnie na tyłku. Polityka przystojnego pajaca, który rozsiadł się w Białym Domu, będzie kosztowała. Oj będzie...

jang
poniedziałek, 17 listopada 2014, 10:21

ciekawe,ze można szybko ustalić kto kupił pare kilo saletry amonowej a za czorta nie może się "społeczność międzynarodowa" zorientować komu miliony baryłek ropy dziennie sprzedają terroryści z ISIS. Bo,ze nie kupują jej stragany handlujące zapalniczkami to pewne Tak jak to,ze to nie transakcje gotówkowe i obraz obrotów prosty do identyfikacji

jastrząb
poniedziałek, 17 listopada 2014, 11:54

Nie tylko o jest bardzo ciekawe, przed przejęciem rafinerii musieli mieć pieniądze na prowadzenie działań w Syrii, "ktoś" to finansował i w dalszym ciągu to robi, a jeszcze inny "ktoś" pozwala to robić, Rosja też oficjalnie nie wysyła swoich sołdatów i uzbrojenia na Ukrainę.

blllaaa
poniedziałek, 17 listopada 2014, 06:31

W ostatnim zdaniu pleonazm ;)

Baca
niedziela, 16 listopada 2014, 19:47

Ciekawe jest to, ze na zdjeciu jest stary T72 i to ze szperaczem, ktore setkami niszczyli Amerykanie w Iraku... A Abramsy wpadaly w rece P.Isl. i kilka czy kilkanascie zostalo zniszczonych. Czyzby to T72 przelamaly okrazenie? Widac z czolgami jest jak z twarda waluta, slabsze wypieraja te lepsze. Mozliwe zatem ze drobna modernizacja polskich zapasow magazynowych pozwolilaby na znaczne zwiekszenie potencjalu polskich wojsk zmechanizowanych, bo T72 do jednostek pancernych sa juz chyba za slabe. Nie to ze nowe czolgi nie sa potrzebne, ale lufa to lufa, wkm na wiezy skutecznie moglby niszczyc pancerze ERA na sowieckich czolgach, pod warunkiem, ze bedzie na automatycznym wysiegniku sterowany z wewnatrz przez operatora. Ilosc amunicji mozna by ograniczyc lub zainstalowac magazyn amunicji na rufie czolgu. Gdyby zlikwidowc mankament amunicji w podajniku, wowczas T72 bylby trudniejszy do zniszczenia, jakies kombinezony hermetyczne i przeciwodlamkowe rowniez. Zastosowanie komputera do synchronizacji wspoldzialania wkm i 2A46 uskuteczniloby niszczenie przeciwnika bez zaangazowania czlowieka. Dodalbym jeszcze na rufie 2 rakiety ppanc i jedna plot.

czytator
środa, 26 listopada 2014, 08:52

no tak, ale na rufie jest silnik i slabo opancerzone przewody paliwowe, wiec gdyby cos tam trafilo to procz tego co jest na rufie to i rufa sie rozerwie.

:)
poniedziałek, 17 listopada 2014, 16:00

Panie Baca, to zdjęcie to ja widziałem w jakimś artykule z 2010 r. Dotyczył bodajże wspólnych iracko-amerykańskich operacji pod Bagdadem. W każdym razie nie przedstawia walk o rafinerię. Abramsów do Iraku dostarczono 120, teraz jest ich +/-100. Jeśli chodzi o zniszczone Abramsy, to ja bym tu raczej nie zwracał uwagi na ich wyższość/niższość wobec T-72, tylko na wyszkolenie załóg i wspierającej piechoty. Było takie powiedzenie "dać małpie zegarek" i jest ono w dalszym ciągu adekwatne w odniesieniu do niedoszkolonych i pozbawionych motywacji do walki wojsk, dysponujących nowoczesnym sprzętem - zegarkiem też trzeba się umieć posługiwać. A do walk z lekką piechotą to T-72 też się nada, podobnie jak T-62, czy T-55. Abrams jest potrzebny do walki z czołgami. Jest, owszem, bardzo przydatny do walki z "lekkim" przeciwnikiem, ale trzeba go umieć użyć (vide Falludża, 2004), w przeciwnym razie po prostu szkoda sprzętu - bardzo możliwe, że dlatego wysyłają starsze czołgi.

Tweets Defence24