Wagnerowcy będą sądzeni za terroryzm. Pościg za pozostałymi trwa [AKTUALIZACJA]

30 lipca 2020, 09:22
840_472_matched__p4cjdw_EJjmYiulLT800x600
Fot. mvd.ru

Sprawę o przygotowywanie aktów terroryzmu wszczęto wobec zatrzymanych w środę pod Mińskiem 33 bojowników rosyjskiej prywatnej firmy wojskowej WCzK Wagner – poinformował sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi Andrej Raukou.

Raukou oznajmił również, że na terytorium kraju wciąż przebywa ok. 200 bojowników. Trwają ich poszukiwania.

W środę w Mińsku poinformowano, że bojownicy tzw. grupy Wagnera, obywatele Rosji, przeniknęli na terytorium Białorusi w celu zdestabilizowania sytuacji przed wyborami prezydenckimi. W nocy z wtorku na środę, jak podano, struktury siłowe zatrzymały 32 Rosjan, a ogółem bojowników miało być ponad 200.

"Białoruś wiedziała"

Zatrzymanie obywateli Rosji i ogłoszenie, że są oni najemnikami, może poważnie odbić się na stosunkach rosyjsko-białoruskich - oceniają w czwartek "Wiedomosti". Zdaniem źródła cytowanego przez dziennik strona białoruska była poinformowana o pobycie Rosjan.

Komentując wypowiedzi prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki jeden z rozmówców "Wiedomosti", były funkcjonariusz służb specjalnych, ocenił, że wynika z nich, iż władze białoruskie dobrze wiedziały, że Rosjanie - w tym byli lub obecni najemnicy - podróżują przez Białoruś.

Zdaniem tego źródła niezależnie od tego, czy Rosjanie byli na urlopie, czy też mieli z Mińska udać się do innych krajów, było to uzgodnione ze stroną białoruską. Z tego powodu rozmówca "Wiedomosti" określa działania Mińska jako świadome i nadzwyczaj nieprzyjazne wobec Rosji.

Wicedyrektor Instytutu Krajów WNP Władimir Żarichin powiedział "Wiedomostiom", że uważa incydent za "informacyjną prowokację".

Incydent jest najtrudniejszym spośród ostatnich wydarzeń w relacjach rosyjsko-białoruskich i może mieć poważne następstwa dla relacji dwustronnych - ocenił Konstantin Makijenko, ekspert Ośrodka Analiz Strategii i Technologii. Rozmówca "Wiedomosti" zaliczył go do innych przypadków, gdy - jego zdaniem - Mińsk działał faktycznie wbrew interesom Rosji. Białoruś nadal prowadzi szeroką współpracę wojskowo-techniczną z Kijowem i w ograniczonym stopniu popiera Rosję na płaszczyźnie dyplomacji, np. nie uznała niepodległości Abchazji i Osetii Południowej - przypomniał ekspert.

Ponadto Mińsk "demonstracyjnie" rozwija relacje z Gruzją i nie pomógł Rosji podczas jej interwencji militarnej w Syrii - powiedział Makijenko.

Gdyby odbywał się przerzut przez terytorium Białorusi prywatnej firmy wojskowej, to byłyby wyjaśnienia ze strony służb specjalnych – powiedział w środę sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi, komentując zatrzymanie na jej terytorium rosyjskich bojowników z Grupy Wagnera.

"Celem Wagnera destabilizacja przez wyborami"

„To jest bardzo poważna kwestia. Wyszło jednak tak, że ani po linii Federalnej Służby Bezpieczeństwa, ani wywiadu wojskowego GRU, ani od innych struktur nie otrzymaliśmy takiej informacji” – powiedział w środę Andrej Raukou, sekretarz Rady Bezpieczeństwa.

Według białoruskich struktur bezpieczeństwa bojownicy prywatnej firmy wojskowej CZWK Wagner (Grupy Wagnera), obywatele Rosji, przeniknęli na terytorium Białorusi w celu zdestabilizowania sytuacji przed wyborami prezydenckimi. W nocy, jak poinformowano, struktury siłowe zatrzymały 32 Rosjan, a ogółem bojowników miało być ponad 200. O sprawie poinformowała państwowa agencja BiełTA.

Raukou powiedział, że podczas narady prezydent wydał szereg poleceń, dotyczących wzmocnienia bezpieczeństwa. Do MSZ zostaną wezwani ambasadorzy Rosji i Ukrainy. Jak powiedział Raukou, co najmniej 14 osób spośród zatrzymanych było w Donbasie. Państwowy Komitet Graniczny ma wzmocnić ochronę granic, w tym granicy z Rosją.

Kolejną kwestią, którą miał poruszyć prezydent, było bezpieczeństwo imprez masowych, w tym związanych z toczącą się w kraju kampanią prezydencką. „Chodzi o wzmocnienie kontroli przy dopuszczaniu do miejsc masowych zgromadzeń, zapewnienia bezpieczeństwa, kontroli ludzi” – powiedział Raukou. Jak wskazał, wynika to z tego, że wśród zatrzymanych byli ludzie „określonych kierunków” – snajperzy, specjaliści od materiałów wybuchowych, pracownicy IT”.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
sff
piątek, 31 lipca 2020, 08:48

ponoć jest to dęta bzdura rozdmuchana w związku z wyborami. "Wagnerowcy" jechali do Libii via Turcja.

jpr
piątek, 31 lipca 2020, 17:14

Dziękujemy Towarzyszu Prigożyn za wyjaśnienie. A już się denerwowaliśmy, że spartoliliście kolejne, po Mozambiku zlecenie.

Victor
piątek, 31 lipca 2020, 13:10

I potrzebowali w tym celu pobytu w sanatorium pod MIńskiem.

Ed
czwartek, 30 lipca 2020, 21:09

Łukaszenka jest tak samo zakłamany ja Putin. Nie wierzę ani jednemu. To są dwa państwa współpracujące. Białoruskie i rosyjskie siły specjalne współpracują ze sobą ściśle co można zobaczyć na propagandowych filmach. Sądzę że kwestia czasu jest aneksja Białorusi.

Wawiak
czwartek, 30 lipca 2020, 22:30

Nie muszą posuwać się do aneksji - mają sytuację pod ścisłą kontrolą, a zachowanie pozorów w zasadzie nic ich nie kosztuje. Swoją drogą też mi się wydaje, że to bardziej prezent od Putina, niż rzeczywiste zagrożenie.

Sailor
czwartek, 30 lipca 2020, 15:59

Łukaszenka dobrze odrobił lekcje odnośnie zielonych ludzików. Natomiast śmieszą mnie wyjaśnienia Moskwy. Od kiedy to państwa oficjalnie uzgadniają pobyt czy tranzyt bandytów z jednego państwa przez terytorium drugiego?

ach ci davienici
czwartek, 30 lipca 2020, 20:59

Nie miaucz. Jak o czymś nie masz pojęcia to nie pisz.

:)
piątek, 31 lipca 2020, 10:58

To jego zadanie.Miałczyński :).

Kiks
czwartek, 30 lipca 2020, 15:28

Ruskie tałatajstwo milczy? No jak to. Przecież za takimi buntami wszędzie stoją USA i Soros :D.

f
czwartek, 30 lipca 2020, 15:21

A skąd Rosja wie, że Bialoruś została poinformowana o pobycie najemników. Czyżby Rosja chciała się przyznać, że to ona zarządza takim interesem i koordynuje działalność najemników?

Kapitan Bomba
czwartek, 30 lipca 2020, 15:05

Albo relacje rosyjski-białoruskie mocno się pogorszyły, albo to ordynarna ustawka mająca pokazać jaki to Łukaszenka jest niezależny od Kremla. W każdym razie ciekawa sprawa

Lis
czwartek, 30 lipca 2020, 22:38

Dokładnie

Wawiak
czwartek, 30 lipca 2020, 22:31

Obstawiam to drugie. Szopka przedwyborcza.

Putin ci osobiście wyjaśnił?
piątek, 31 lipca 2020, 10:19

Niby "szopka", ale jeden z najważniejszych ludzi Łukaszenki publicznie i oficjalnie ogłasza postępowanie sądowe? I to o terroryzm? Przecież za to na Białorusi jest "czapa"! Szopka??

Fanklub Fanklubika
czwartek, 30 lipca 2020, 14:58

Fanklubik ale to przecież CIA miało chcieć dokonać przewrotu a nie twoja miłująca pokoju niemająca analogów Rosja ;) Kolejny balmaż do kolekcji ?

Wawiak
czwartek, 30 lipca 2020, 22:33

Rozumiem, że Davienowi, ale żeby tobie trzeba było tłumaczyć, że to miał być "przewrót", a nie (realny) przewrót, no to już jest koniec świata...

12345
czwartek, 30 lipca 2020, 13:22

Jednak Łukaszence nie odpowiada putinowski majdan planowany na Białorusi. Nie przepadam za Łukaszenką, ale przynajmniej to odważny przywódca i nie dąży do konfrontacji zbrojnej z Polską.

plusik
czwartek, 30 lipca 2020, 18:13

Dokonany przez 200 bojowników. Litości

Davien
piątek, 31 lipca 2020, 09:45

Ostatnio darlisciem sie ze 2 najemników z małej firemki w Stanach miało dokonac przewrotu w Wenezueli:)))

Brrr
czwartek, 30 lipca 2020, 20:43

Wagnerowcy to "zbroje ramię" operacji. Reszty agenturalnej układanki nigdy nie zobaczysz. To przysłowiowy czubek góry lodowej. Nie martw się, więcej "separatystów" zawsze da się dowieźć lub zrekrutować na miejscu. Najważniejszy jest początek, punkt zaczepienia.

aavsfz
czwartek, 30 lipca 2020, 16:11

Gdzie pracują Białoruskie trole?

Max
czwartek, 30 lipca 2020, 12:28

Koledzy funklubów i innych hanysów w akcji

fan PAP
czwartek, 30 lipca 2020, 12:03

Przenikneli za pomocą rejsowych samolotów. PO wyborach ich wypuszczą .

jpr
piątek, 31 lipca 2020, 17:18

Albo przekażą na Ukrainę.

Tweets Defence24