Reklama
Reklama

"W tym roku dostarczamy ponad 30 zestawów FlyEye" [Defence24 TV]

10 września 2019, 17:00

„Grupa WB to dzisiaj jeden z największych podmiotów krajowych jeżeli chodzi o tzw. obronność i zaawansowane systemy elektroniczne” – powiedział Defence24 TV prezes Grupy WB Piotr Wojciechowski. Dodał, że w tym roku Grupa dostarczy ponad 30 zestawów bezzałogowców FlyEye. W Kielcach WB Electronics prezentowała też rozbudowany system zarządzania walką Topaz i nowe odmiany amunicji krążącej Warmate.

Topaz Tactics to zintegrowany system składający się z wielu modułów – systemu taktycznego, rozpoznania, logistycznego, przystosowanego do sytuacji związanych z ewakuacją rannych. Rozwiązanie to jest w pełni operacyjne i dziś - kiedy Polska przystępuje do stowarzyszenia ASCA, czyli stowarzyszenia euroatlantyckiego związanego z interoperacyjnością artyleryjską - Topaz również w tym zakresie będzie się realizować.

„W tym roku dostarczamy ponad 30 zestawów FlyEye, co sprawia że jesteśmy jednym z największych producentów bezzałogowców w skali europejskiej” – nie kryje dumy prezes Wojciechowski. Dodaje, że w tym roku na MSPO była prezentowana cała rodzina nowych BSP Warmate.

„Prezentujemy aparat wyrzucany z rury przeznaczony do instalowania na poruszających się pojazdach bezzałogowych, łodziach i pojazdach pancernych i przenośne, łatwe w transporcie, w wyrzutni-rurze o średnicy około 20 cm. Pozwala to na łatwe i natychmiastowe użycie. Jest też nowa wersja Warmate’a zdolna do przenoszenia nowych głowic w tym głowicy systemu rozpoznawczego. W ten sposób Warmate może zostać wykorzystany jako system rozpoznania niższego stopnia niż FlyEye” – mówi Wojciechowski.

Na tegorocznym stoisku Rheinmetalla prezentowany był też lądowy bezzałogowiec z sześcioma wyrzutniami BSP Warmate. Grupa WB pokazywała też system PIK wprowadzony w Polsce dla Krajowej Administracji Skarbowej.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 52
Żoł
piątek, 13 września 2019, 00:08

Po wieloletnich jak się okazało później przechwałkach itp., itd. np. dotyczących PSI, PRS i BMS w dużej mierze te traktuję podobnie

Porucznik
piątek, 13 września 2019, 09:50

Ja też tak to postrzegam

ACAN
czwartek, 12 września 2019, 23:37

Dobra poczytałem dron na uwięzi jest. Targi w Kielcach trwają trzy albo cztery dni. Wystarczy zamontować na pojeździe i pokazać że przez kilka dni bez przerwy monitorować dany obszar. Ciekawe czy wtedy ktoś by podchwycił temat.

Alois
czwartek, 12 września 2019, 17:25

WB ma też w ofercie nowatorski system dronow SWARM! Czemu WP go nie testuje? Czemu ten MON jest zawsze ze wszystkim aż taaak przeraźliwie opóźniony? Przynajmniej "specjalsi" powinni go mieć. Bo łączy zdolności rozpoznawczego FlyEye ze zdolnościami uderzeniowymi Warmate'a!! W jednym, spójnym, współpracującym sieciocentrycznie systemie pola walki. I ten system jest już gotowy!!!! Nic tylko brać!!!

Tak myślę
czwartek, 12 września 2019, 02:48

Dostarczają ponad 30 zestawów? A niedawno się skarżyli, że MON ich lekceważy i nie zakupuje u nich sprzętu.

Ecik
czwartek, 12 września 2019, 13:04

Źle myślisz, oni sobie radzą bo również eksportują, a na licencji ich produkty są produkowane na Ukrainie. Oni się mają zupełnie nieźle. Za to tu, na tym portalu podano , że zakupy dobrego sprzętu z WB nasz MON realizuje bez sensu!! Bo np. znakomite - ale dla artylerii takiej jak Dany, Kraby, Langusty , Raki - drony FlyEye współdziałające sieciocentrycznie z artyleryjskim systemem Topaz kupiono dla ...WOTu, który przecież nie dysponuje ani jednym Topazem!! Po co ??? Na szkodę WP? W ten sposób MON marnuje potencjał FlyEye , gdy są one niezbędne, ale ich brakuje w dywizjonach artylerii. Za to dla wojsk operacyjnych - czy np. dla artylerii też?- kupiono za to od PGZ zupełnie nie współpracujące z systemem kierowania ogniem artylerii Topaz - drony rozpoznawcze PGZ19R. Może i dobre, ale właśnie dla WOT, bo nie tworzące w przeciwieństwie do FlyEye spójnego i w pełni zautomatyzowanego systemu kierowania ogniem artylerii. MON za to zerwał tymi zakupami automatyczną współpracę systemu ogniowego wszystkich naszych dział wyposażonych już w Topaza w oparciu o rozpoznanie dronami FlyEye! TO jest krytykowane i to nie przez WB tylko portalowych aktywnych obserwatorów. MON robi po prostu rzeczy , jeśli nie wręcz szkodliwe dla WP to zupełnie bezmyślne.

Ja tylko podpowiem
czwartek, 12 września 2019, 17:45

dla Krabów i innych skorupiaków FlyEye są za słabe samo posiadanie Topaza to za mało, co najmniej Łoś. FlyEye to fajne samolociki, ale jak zerkniesz w dane techniczno - taktyczne to zobaczysz bzdurę, jaką wypisujesz proponując je do Krabów i Langust.

Gft
czwartek, 12 września 2019, 12:39

Nie napisano komu....

AZ
czwartek, 12 września 2019, 00:55

Przez lata wiele rzeczy już prezentowano, niemniej ich opisywano i sporo nawet też nagradzano, ale wcale nie tak rzadko rzeczy te były tymi, które prezentowano, opisywano i nagradzano, nawet wówczas kiedy od tych wydarzeń minęło wiele, wiele lat - wnioski wyciągnijmy sami

Nah
czwartek, 12 września 2019, 00:21

30 sztuk na rok. To ile osob sklada te 2 szt na miesiac? Bo nawet nie ma sensu sie wyzlosciwiac. Albo linia produkcyjna niedomaga, albo zamowienia sa kompletnie z nie tej strony co trzeba.

Heniuś
czwartek, 12 września 2019, 17:28

A ty pewnie myslisz, że oni tam mają zrobotyzowaną linie produkcyjną dedykowaną dronom? Nikt w Polsce nie produkuje na taśmie takich systemów. Bo nikt tego nie zamawia w dziesiątkach tysięcy!!

[sic!]
czwartek, 12 września 2019, 12:59

Jeden zestaw to z 3-4 latające statki bezzałogowe.

matematyk
środa, 11 września 2019, 21:44

czyli na tysiąc dronów zapowiedzianych przez poprzedniego szefa MON poczekamy 33 lata

mick8791
czwartek, 12 września 2019, 16:39

Mistrzu, tak informacyjnie - MON zamówił w WB 100 zestawów Warmate po 10 dronów w każdym co czyni Panie matematyku 1000 dronów. Co najważniejsze dostawa została już dawno zrealizowana. Ten raz trzeba stanąć po stronie MONu :-D

B72
czwartek, 12 września 2019, 05:09

MON zamowil w WB 100 zestawow, polecam poczytac jak wyglada jeden zestaw warmate.

oblałem matmę
czwartek, 12 września 2019, 02:46

30zestawów, a w każdym po 5 sztuk to chyba krócej.

ACAN
środa, 11 września 2019, 16:39

Napiszę po raz kolejny może przeczyta to ktoś z WB. Zacznijcie pracować nad dronem na uwięzi. Idealne narzędzie dla pojazdów rozpoznawczych. Taki dron zasilany po kablu może wisieć w jednym miejscu wiele godzin albo dni. Przypuszczam że jego konstrukcja będzie o wiele prostsza niż ,,klasycznych" dronów (przesył danych całe sterowanie i zasilanie po kablu) Wyniesie w górę dużo większy ładunek niż zwykły dron (bo nie dźwiga baterii). Nosiciel ukryty za górą lasem itp a dron wynoś w powietrze głowice obserwacyjne dalmierze laserowe czy pociski i wisi i czeka i bateria się nie kończy. Moim zdaniem to bardzo ciekawy i innowacyjny pomysł .

Omnibus
czwartek, 12 września 2019, 13:56

ITWL zrobił już takiego drona, to Atrax Horus. Wygoogluj sobie.

Muniek
czwartek, 12 września 2019, 13:33

nic nowego

Jaro
czwartek, 12 września 2019, 13:24

Dron na uwięzi jest juz dość dawno opracowany przez ITWL i nazywa się Atrax Horus! Jest wysoce autonomiczny bo może wisieć na kablu aż do 8 h, do wysokości nawet 2000m. Ma głowicę dzienno-nocną. To tzw "wirtualny maszt". Tyle , że MON jak wszystkim już chyba na def24 wiadomo nawet nie próbuje udawać , że dba o rozpoznanie dla WP!! Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych dawno opracował całą rodzinę udanych wielowirnikowców serii Atrax, np. Atrax C ważąc 17 kg przenosi z prędkością max do 70 km/h do 10 km aż 12 ładunków bojowych, w tym np. kumulacyjnych czy odłamkowych, ale MON nie chce w przeciwieństwie do np. Rosjan rozwijać rozpoznania dronami czy technik ataku dronami. Nasz MON uważnie pilnuje by WP nie posiadało znaczącej liczby nawet tych małych, relatywnie tanich a skutecznych dronów z polskich nawet państwowych zakładów. Potrzebujemy ich jak najwięcej , w różnych technologiach, do różnych zadań na rzecz WP, ale MON swoimi pseudo działaniami skutecznie to uniemożliwia.

gnago
czwartek, 12 września 2019, 12:23

Pomysł niegłupi , ale ten kabel swoje waży, znacznie więcej niż akumulatorki li-po. Zatem na uwieżi ale max 20 m

lowi
środa, 11 września 2019, 16:17

bardzo się cieszę, czy jednak sprawdziliście, kto ma udziały w tej firmie, czy na 100% jest Polska? Mam wątpliwości niestety.

mick8791
czwartek, 12 września 2019, 16:34

To sobie sprawdź strukturę właścicielską w necie - co za problem?

Luz
czwartek, 12 września 2019, 13:54

Państwo ma swoje coś 25% kontrolują ja zatem. Wiedzą co się w niej dzieje, spoko zatem.

Extern
czwartek, 12 września 2019, 10:57

Ważne żeby dobre produkty wytwarzała. A polski (po znacjonalizowaniu) bank Alior stracił 5 mld zł na wartości.

czwartek, 12 września 2019, 12:25

Znaczy sie forsę ludzi wyprowadzali czy giełda wyceniała i obnizyła wirtual

TakTak
środa, 11 września 2019, 15:04

Generalnie marketing, marketing i marketing - tak było też w wielu wcześniej "okrzykiwanych" tematach, np. przez lata "pompowanym" komunikatorze żołnierza, czyli PSI, po którym do dziś ani widu ani słychu.

Poeta
środa, 11 września 2019, 09:09

Mamy WB El. które jest jedną z niewielu polskich firm zbrojeniowych które osiągnęły sukces na rynku zagranicznym (powiedziałbym nawet, że jedyną) co oznacza, że ich produkty są rzeczywiście światowej jakości. Mimo to IU decyduje się na zakupy dronów nie współpracujących z Topazem i FlyEye od PGZ. Gdyby to były jeszcze duże drony bojowe no to spoko, ale to nie. Są to drony tej samej klasy co te od WB. Brak słów. Generalnie państwo powinno wspierać WB, a nie patologiczne PGZ.

JaA
środa, 11 września 2019, 14:43

Państwo obecnie uważa że prywatne to zło a państwowe to dobro. Stad jest jak jest.

Rex
środa, 11 września 2019, 21:53

Państwo ma 24% udziałów w WB. Od momentu zakupu pakietu zamówienia MON w firmie zwiększyły się.

Tak myślę
wtorek, 10 września 2019, 22:58

A ile nasze wojsko zakupi aparatów wyrzucanych z rury? Ile i na jakich pojazdach je zamontuje?

Rozpędzić MON
czwartek, 12 września 2019, 13:52

Państwo czyli MON , to na niczym ich przez najbliższe 15 lat nie zamontuje. Zobacz , że mając od niemal 15 lat ppk Spike, na niczym ich dotąd MON nie zainstalował, pomijam nową wieżę ZSSM, bo ona nadal "ma być" . Zatem jeśli samo WB ich nie posadzi na czymkolwiek to MON jak nic , zasugeruje -wzorem użycia Spike- wożenie ich wewnątrz Rośka, co pozwoli skutecznie obniżyć jego wartość bojową, tak o 90%?

Dudley
wtorek, 10 września 2019, 21:28

Wobec tego czekamy na bardziej ambitne rozwiązania dotyczące UAV. Większe platformy z możliwością co najmniej kilkunastogodzinnego przebywania w powietrzu i zasięgu transmisji powyżej 100km. Bo o współpracy z twórca Flarisa i jakichś efektach to można jedynie pomarzyć. Wielkie firmy nie cierpią konkurencji.

Leon
czwartek, 12 września 2019, 17:49

Już jest większy dron taktyczny6 To prezentowany już m.in. w 2016 WB Łoś - spalinowy dwusilnikowy dron taktyczny o zasięgu lotu 180 km i dlugotrwałości lotu do 18 godzin! Max udzwig to podobno aż 55 kg ale ograniczony jest wtedy - co jest logiczne - zasięg lotu. Jest opracowany, gotowy, może przenosić już też opracowane kierowane szybujące bomby czyli WB "Sting". System gotowy, przetestowany, nic tylko kupować.

tyle
środa, 11 września 2019, 11:07

MON niestety Orlika zamówił gdzie indziej, a to na pewno nie pomaga w rozwoju WB.

Sidematic
środa, 11 września 2019, 00:15

Flaris jako dron MALE. Moje marzenie. Kiedy rok temu po testach Flarisa napisałem o tym to o mało mnie nie zjedli tutejsi wszystkowiedzący.

mick8791
czwartek, 12 września 2019, 16:31

No i nie ma się co dziwić skoro z malutkiego samolotu dyspozycyjnego chciałeś zrobić wojskowego drona... To może jeszcze Porsche przerobić na wyrzutnię rakiet plot? Swoją drogą obstawiam, że na PL-01 Concept też się napalałeś.

czepialski
czwartek, 12 września 2019, 18:21

Panie kolego nie ma, co się nabijać z propozycji przerobienia Flaris-a na dron wojskowy, bo takie były założenia twórców tego samolotu. W wywiadzie na zeszłorocznych targach Kieleckich o tym była mowa. Z tego, co pamiętam wersja dronowa miałaby mieć wymienione skrzydła. A po wyrzuceniu osprzętu dla pilota i pasażerów uzyskać ponad 200 kg. Przykładem udanych przeróbek cywilnych jednostek na wojskowe drony jest BAE, która wykorzystała polski moto szybowiec Fregatę uzyskując drona z pułapem ponad 6000m, którego my to tej pory nie mamy. Tak nie zawsze warto nabijać się z dziwnych propozycji.

Eckard Cain
wtorek, 10 września 2019, 20:14

WB Electronics to obecnie chyba najlepsza cześć szeroko pojętej polskiej zbrojeniówki.

Marek T
środa, 11 września 2019, 11:05

Za chwilę jeszcze lepszą będzie HSW . Takie jej produkty jak np: Krab, Rak, czy wreszcie Borsuk to produkty nie tylko wysokiej jakości, ale też unikalne ze względu na swoje możliwości taktyczno-techniczne. Dzieje się to za sprawą nie tylko obranej i realizowanej drogi rozwoju, ale przede wszystkim zamówień rządowych dla polskiej armii.

mick8791
czwartek, 12 września 2019, 16:12

Nie chcę negować rozwoju HSW (bo ten jest faktycznie fajny) ale... żaden z jej kluczowych produktów nie miałby szans działać gdyby nie elektronika i automatyka projektowana i dostarczana przez WBE. Czyli tak naprawdę to WBE odpowiada za krytyczne elementy Rak, Kraba, Borsuka czy też ZSSW-30.

Zniesmaczony
czwartek, 12 września 2019, 13:45

Zamówienia armii są za małe. Co najmniej o połowę więcej albo nawet drugie tyle Raków powinniśmy zakupić. I wreszcie seryjne Kryle. Mamy też ponad 100 niezmodernizowanych wyrzutni BM21, należy je niezwłocznie doprowadzić do standardu Langusta 2 z systemem Topaz i dokupić dronów FlyEye! O zamówieniach na pociski Feniks (ponad 40km zasięgu) nie słychać! A jakby były jeszcze precyzyjne bo z jakimś naprowadzaniem APGK ? Gdzie wreszcie zamówienia na Baobaby?? MON kupuje za mało broni, za to aż 6 holownikow, remontuje np. stare ale niebojowe okręty i ... torpedy. Ciężar zakupów idzie na środki niebojowe, to trzeba szybko zmienić!!

MAX13
czwartek, 12 września 2019, 21:29

Ciekawa propozycja FlyEye o zasięgu 30 km do Langusty2 o zasięgu ponad 40 km przemyślałeś ten wpis.

Zniesmaczony
sobota, 14 września 2019, 15:43

Niezwykle celne spostrzeżenie, w szczególności że w Polsce pewnie obowiązuje zakaz strzelania na mniej niż 40km? Poza tym na dzień dzisiejszy Langusta nie ma pocisków o zasięgu 40km tylko 20, prawda? Takie Raki zaś, to na ile km strzelają? 40? Tak na logikę, jak WB zrobił już sobie większego Warmate2 , będziesz się upierał, że niemożliwe jest wydłużenie zasięgu FlyEye'a?? Za to jeśli każdy dywizjon artylerii z Topazem będzie miał FlyEye, to gdy np. Raki wykryja dronem godny cel, z łatwością nakieruja nań ogień np. Krabów czy np. przyszłych Kryli z maksymalnej dla nich możliwej odległości. Pole walki nie istnieje tylko prostopadle do linii walki. A tak czy owak, nie możemy pozostać za Rosjanami, którzy do naprowadzania ognia nawet najprymitywniejszych, nie mobilnych prostych moździerzy o zasięgu bodaj 6.5 km TEŻ używają dronów, bo już mają ich dużo, a będą mieć jeszcze więcej. A my? FlyEye jest "be" bo ma "mały zasięg"???

MAX13 Podwójnie Zniesmaczony
poniedziałek, 16 września 2019, 14:28

Wpierw przeczytaj jeszcze raz swój komentarz, do czego proponowałeś Fly-a potem przeczytaj mój i wszystko będzie jasne. A tak przy okazji większych bzdur nie czytałem już dawno, co nie oznacza, że Fly to słabe rozwiązanie, ale na pewno nie dla Kraba i Langusty2 tyle w temacie.

Ikra
środa, 11 września 2019, 20:30

Co w tych produktach jest unikalnego? Dawaj śmiało. Krab to składak brytyjsko koreański i to już dość leciwy. Rak? Wielki jak stodoła z niefopracowanym automatem do którego nie pasuje żadna nowoczesną amunicja. Dodatkowo zasięg 8km i szybkostrzelność 6 pocisków na minutę. Faktycznie potęga i innowacyjność. Borsuk to prototyp nawet pierwszego do faxy produkcyjnej. Składak z zachodn8ch części. Co w nim jest innowacyjnego? Że bez pancerza i plywa? K21 też pływa i wcdidatku jest produkowany. Rozumiem zachwslac własne produkty ale trzeba to robić z głową inaczej wychodzi z tego kabaret.

mick8791
czwartek, 12 września 2019, 16:27

Automat ładowania jest jak najbardziej OK, podaje amunicję przy każdym kącie pochylenia lufy, również w pełnym trybie autonomicznym (bez obecności załogi w pojeździe). Tutaj zonkiem było to, że równolegle z projektowaniem moździerza nie pracowano nad odpowiednią amunicją (bo ŻADNA amunicja od klasycznego moździerza nie będzie pasowała do ładowanego odtylcowo). Takich konstrukcji jak Rak jest na ten moment raptem kilka na świecie więc i dostępność amunicji do nich nie jest zbyt wielka (a w Polsce zerowa - w trakcie projektowania).

Infernoav
środa, 11 września 2019, 16:21

Rak nie jest unikalny, Krab tym bardziej. Borsuk ma na to szanse.

Optymista
czwartek, 12 września 2019, 18:27

Rak nie ma odpowiednika, żadnego porównywalnego. Krab ma bardzo dobre parametry i wg nich zaliczany jest do ścisłej czołówki samobieznych haubic, właśnie m. in. ze względu na elementy składowe, więc z zalet czynisz wady, jaki w tym sens? Jedyna konkurencja dla Borsuka to K21, ale żeby pływał potrzebuje przygowania, a Borsuk wcale. I bardzo dobrze. Jak na rozwiązania kompromisowe - wszystkie są bardzo dobre.

Daruj sobie
czwartek, 12 września 2019, 18:12

Jakiś podobny do Raka podasz? Byleby był kołowy, automatycznie ładowany, strzelał na wprost, także w trybie MRSI, i miał zdolność do strzelania w pełni automatycznie bez obsługi w środku, naprowadzany sieciocentrycznie systemem kierowania ogniem artylerii czyli tak chwalonym przez artylerzystow amerykańskich Topazem, współpracującym automatycznie i on-line z dronem rozpoznawczym FlyEye! No, podaj przykład, poczekam!

Extern
środa, 11 września 2019, 12:37

Tak, najlepsza wśród państwowych.

Żołnierz
wtorek, 10 września 2019, 23:45

Chyba sami zaczynacie wierzyć w ten wasz "marketing", bo my zdecydowanie nie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama