W Górskim Karabachu znów walczą. Zniszczone T-72 i wozy opancerzone

27 września 2020, 12:45
Zrzut ekranu 2020-09-27 o 12.51.49
Fot. Ministerstwo Obrony Armenii

W przesłanym mediom komunikacje armeńskiego Ministerstwa Spraw zagranicznych poinformowano o atakach rakietowych przeprowadzonych wczesnym rankiem 27 września przez Siły Zbrojne Azerbejdżanu. Celami tych ataków miały być cywilne osady w tym stolica Republiki Arcachu (Górski Karabach) – Stepanakert. O eskalację sytuacji w regionie Armenia i Azerbejdżan oskarżają się wzajemnie.

Informację o azerbejdżańskim ataku na Górski Karabach podał również premier Armenii Nikol Paszynian. Z kolei resort obrony Armenii podał, że w odpowiedzi na atak armeńskie wojsko zestrzeliło dwa azerbejdżańskie śmigłowce i trzy drony.

"Nasza reakcja będzie proporcjonalna, a wojskowo-polityczne przywództwo Azerbejdżanu ponosi pełną odpowiedzialność za tę sytuację" - oświadczyło armeńskie ministerstwo obrony.

Zarówno na terenie Republiki Arcachu, jak i w Armenii wprowadzono stan wojenny i ogłoszono mobilizację.

Nagranie z wypowiedzią szef władz Republiki Arcachu Araika Arutjuniana opublikował w mediach społecznościowych jego rzecznik Wagram Pogosjan. "W związku z zaistniałą sytuacją zwołałem pilne posiedzenie Narodowego Zgromadzenia i ogłosiłem stan wojenny i powszechną mobilizację osób powyżej 18 lat" – oznajmił Arutjunian.

Ombudsman Górskiego Karabachu Artak Belgarian poinformował o ofiarach i rannych wśród ludności cywilnej w wyniku eskalacji konfliktu, o którą Azerbejdżan i Armenia oskarżyły się wzajemnie.

"Rano 27 września Azerbejdżan otworzył ogień rakietowo-artyleryjski i wykorzystał drony, uderzając w miejscowości i obiekty infrastruktury, w tym stolicę Stepanakert. Są straty wśród ludności i zniszczenia obiektów cywilnych" - poinformowało biuro prasowe ombudsmana.

Jak donosi korespondent Deutsche Welle mieszkańcy miasta Szuszi ukrywają się w schronach, wstrzymano dostawy energii elektrycznej.

Premier Armenii Nikol Paszynian również poinformował w niedzielę 27 września o wprowadzeniu w tym kraju stanu wojennego i powszechnej mobilizacji w związku z eskalacją sytuacji wokół Górskiego Karabachu.

"Decyzją rządu Armenii w republice wprowadzany jest stan wojenny i powszechna mobilizacja. Decyzja wchodzi w życie w chwili publikacji" - napisał Paszynian na Facebooku.

Azerbejdżan podkreślił w odpowiedzi, że nie ma potrzeby mobilizacji wojskowej w związku z eskalacją napięcia wokół Karabachu, gdyż jego armia jest w pełnym składzie.

Azerbejdżan i Armenia wzajemnie oskarżają się o eskalację sytuacji. Według Erywania siły Azerbejdżanu zaatakowały osady cywilne w regionie Górskiego Karabachu. Z kolei ministerstwo obrony w Baku podało, że siły zbrojne Armenii "przeprowadziły duże prowokacje" i ostrzelały pozycje azerbejdżańskiej armii i przygraniczne miejscowości.

Według Baku są zabici i ranni. Przekazano też, że rozpoczęto operację wojskową wzdłuż tzw. linii kontaktowej, mocno zaminowanej ziemi niczyjej, która oddziela siły wspierane przez Armenię od wojsk Azerbejdżanu w regionie. Resort przekazał, że wojsko zniszczyło 12 baterii systemu przeciwlotniczego, ale, że straciło jeden śmigłowiec, którego załoga jednak przeżyła. W działaniach zaangażowane zostały liczne jednostki, w tym artyleria lufowa i rakietowa, lotnictwo frontowe oraz pododdziały zmechanizowane. Według strony azerbejdżańskiej w pełni kontrolują sytuację operacyjną.

Obie strony informują o zabitych i rannych, jednak nie podają żadnych szczegółów. Na materiałach wideo udostępnionych przez stronę armeńską widać m.in. trafione czołgi T-72 i wozy opancerzone.

Przypomnijmy, że Azerbejdżan ma znaczną przewagę ilościową, jeśli chodzi o liczebność wojsk tj. 126 tys. do 51 tys. jakimi dysponuje Armenia. Azerbejdżan dysponuje również, poza wspomniaymi czołgami T-72 również wozami T-90 zakupionych w ramach wartej 1 mld dolarów umowy zawartej 10 lat temu z Rosją a obejmującej również m.in. wyrzutnie rakiet Smercz i TOS-1A. Od 2017 r. wzrasta też udział Izraela w dostawach dla Azerbejdżanu. Kraj ten, poza dronami, sprzedał Azerbejdżanowi również m.in. systemy rakietowe LAR i Extra, rakiety LORA oraz moździerze Cardom  i Spear Mk 2. W azerbejdżańskim arsenale znajdują się również systemy tureckie, jak wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet T-122 Sakarya. Baku ma również na wyposażeniu białoruskie zestawy rakietowe Polonez, z kolei Armenia - rosyjskie Iskandery w wersji eksportowej. Oba państwa dysponują elementami rosyjskich systemów przeciwlotniczych rodziny S-300P.

Konflikt zbrojny o Górski Karabach wybuchł w 1988 roku, tuż przed upadkiem ZSRR. Starcia przerodziły się w wojnę między już niepodległymi Armenią a Azerbejdżanem; pochłonęła ona ok. 30 tys. ofiar śmiertelnych. W 1994 roku podpisano zawieszenie broni. Nieuznawana przez świat, zamieszkana w większości oraz kontrolowana przez Ormian enklawa, choć ogłosiła secesję, formalnie pozostaje częścią Azerbejdżanu. W ostatnich miesiącach starcia między siłami Armenii i Azerbejdżanu nasiliły się.

D24/PAP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 177
Reklama
real_marek
poniedziałek, 28 września 2020, 20:48

Na filmie dobrze widać jaki sens ma topienie kasy w modernizacji i utrzymywaniu T72, zamiast inwestować np. w drony bojowe czy inne nowoczesne środki ppanc. Są też ciekawe filmy z Iraku.

Urko
wtorek, 29 września 2020, 04:39

Ogólnie masz rację, ale to akurat nie te filmy tego dowodzą. Bo te są sfabrykowane ;)

Obserwator
poniedziałek, 28 września 2020, 20:35

W trakcie wojny w Syrii różnego typu rakiety przeciwpancerne były użyte przeciwko różnego typu czołgom, w tym tureckim Leopard 2A4. Na niemieckich portalach informacyjnych (Gerhard Hagmann na WELT N24 - IS-Kaempfer Zerstoroen den Deutschen Panzer-Mythos) można przeczytać, że 4 na 10 opisanych w dokumencie Leopardów 2A4 zostało zniszczonych w walkach o Al-Bab przez dżihadystów za pomocą ppk TOW-2. Podano nawet numery seryjne tureckich czołgów i okoliczności ich trafień. “Nie jest to najlepsza cenzurka bojowa wozów, uznawanych do tej pory za chlubę wielu sił zbrojnych świata” napisali wtedy niemieccy dziennikarze...

Przecież
wtorek, 29 września 2020, 09:55

Turcja nie ma Leo2 tylko Leo1 ale dla tiebia rusek wsio rawno ha ha ha

Obserwator
wtorek, 29 września 2020, 14:07

Według Military Balance wojska tureckie posiadają w linii ponad 2500 czołgów, w tym 325 Leopard 2. W 2005 roku Ankara zakupiła 298 czołgów Leopard 2A4. W 2008 roku Turcy dokupili jeszcze 56 czołgów tego typu. Zakupione w Niemczech czołgi przeszły następnie modernizację do standardu Leopard 2NG. Turcja posiada również 397 czołgów Leopard 1, które po modernizacji otrzymały oznaczenie Leopard 1T Volkan. Na przyszłość proponuję najpierw weryfikować informacje, a dopiero później zamieszczać wpisy...

easyrider
poniedziałek, 28 września 2020, 19:15

Armenia jest państwem chrześcijańskim. Azerbejdżan to islam. Powinniśmy im pomóc. Oczywiście nie sama Polska. To dobra okazja, żeby pojechać po całym islamie, do całkowitego zniszczenia. To nas odbuduje jako cywilizację.

ZZZZ
wtorek, 29 września 2020, 05:32

Jedna mitologia pustynnych nomadów kontra inna mitologia pustynnych nomadów :D Mogę walczyć za Polskę, ale nie za religię. Jeśli TY chcesz, proszę bardzo, droga wolna :D

Generał Elektryk
wtorek, 29 września 2020, 11:15

Islamskich radykałów nie obchodzi to, że ZZZZ nie chce walczyć za religię. Oni walczą i to wystarczy by stanowić zagrożenie bezpieczeństwa.

Rhotax
poniedziałek, 28 września 2020, 23:39

Jako Ateista uważam że wierzący powinni na polu bitwy ustalić czyja Religia z 10.000 wyznawanych głównych na Świecie jest prawdziwsza od nauki .

Generał Elektryk
wtorek, 29 września 2020, 10:49

Że niby nauka (również rozumiana ściśle jako tylko nauki przyrodnicze jak fizyka itp.) to ideowy i koncepcyjny monolit? W takie coś może uwierzyć tylko ateista bardzo wierzący (w naukę), ale który obok nauki nawet nie przechodził.

.
poniedziałek, 28 września 2020, 17:51

1. Dla Rosji to kolejny front 2. Dla Turcji możliwość poszerzenia swoich wpływów. 3. Dla Iranu możliwość zatrzymania wpływów Tureckich.

Niuniu
poniedziałek, 28 września 2020, 15:49

Walki się rozkręcają, ich zasięg i natężenie wskazują, że Azerbeidżan na poważnie chcę siłą odzyskać utracone tereny. Warto pamiętać, że kilka tygodni temu w Azerbejdżanie odbyły się duże manewry urecko-azerskie z udziałem licznych tureckich jednostek i lotnictwa. Armenia i Francja twierdzą, że część sił tureckich po zakończeniu ćwiczeń nadal pozostaje na terenie Azerbejdżanu. Armenia dodatkowo twierdzi, że Turcja przeżuciła do Azerbejdżanu 4 tysiące podległych sobie syryjskich bojowników wzorem kampanii Libijskiej. Z kolei Azerbejdżn oskarża, że w po stronie Ormian w Nagornym Karabachu walczą najemnicy arabscy. Coś może być na rzeczy bo bardzo ostro na obecne walki zareagowała Arabia Saudyjska wprowadzając błyskawicznie embargo na tureckie towary. Przy okazji w przestrzeni medialnej pojawiają się bardzo niebezpieczne komunikaty świadczące o możliwości znacznej eskalacji tego konfliktu. Ormianie dają do zrozumienia, że mogą użyć posiadane iskandery do zniszczenia azerskich instalacji wydobycia przerobu i eksportu ropy i gazu. A Baku sugeruje, że może w odwecie zniszczyć armeńską elektrownie atomową. Z koeji bezpośredni atak azerski na terytorium armeni nie mówiąc nawet o ataku na elektrownię atomową postawi w bardzo trudnej sytuacji Rosję która ma podpisany traktat o wzajemnej pomocy wojskowej z Armenią i posiada dużą bazę wojskową na jej terytorium. W ogóle aspekt Rosji w cieniu tego konfliktu jest bardzo ciekawy a jednocześnie niejednoznaczny. Po pierwsze należy pamiętać o niedawnej rewolucyjnej zmianie władz w Armenii. Nowy jej przywódca wyłoniony przez "spontaniczne" uliczne protesty bezpośredniu po objęcia przywództwa zainicjował szersze dyplomatyczne otwarcie w kierunku USA i UE co bardzo zdenerwowało Moskwę. PObecnie sytuacja wygląda na opanowaną ale nie wiadomo co dzieje się za kulisami. Możliwe, że Moskwa w porozumieniu z Turcją dała przyzwolenie na azerski atak tak aby jednoznacznie uzmysłowić Armeni, że nie mają realnej alternatywy poza ścisłym sojuszem z Rosją. Ale może też być wprost odwrotnie. To Turcja inspirując i wspierając azerski atak wywiera bezpośredni bezprecedensowy nacisk na Rosję w celu wytargowania dla siebie korzyści w Libii i Syrii. Do tego dzieje się to bezpośrednio po zakończeniu (a nawet w trakcie) szalenie ważnych dla rosyjskiego wizerunku wojskowego - ćwiczeń Kaukaz 2020. Atak militarny Azerbejdżanu w tym momencie na bliskiego sojusznika Rosji jest dla niej i dla jej mocarstwowego wizerunku szalenie upokarzający. Jeśli faktycznie jedynym sponsorem obecnej wojny jest Turcja a Baku zdoła odnieść jakiś znaczący sukces militarny to regionalnym hegemonem na południu od Kaukazu zostani nowe mini mocarstwo Turcja. Rosja zresztą jest w przypdaku konfliktu militarnego na dużą skalę między Armenią i Azerbejdżanem w sytuacji bez wyjścia. Nie może udzielić zdecydowanego militarnego poparcia Armenii gdyż wtedy bezpowrotnie utraci wpływy w Azerbejdżanie tak jak to stało się w Gruzji. A to początek jej upadku bo dalej jest Turkmenistan. Kirgizja itd. Zresztą reakcja militarna Rosji jest bardzo utrudniona geograficznie. Rosja nie ma bezpośredniej granicy z Armenią i jedyną dostępną drogą do przerzutu tam wojsk czy też samej broni jest tylko Iran - jeśli się zgodzi. Jak by nie kombinować sytuacja jak to zawsze na Kaukazie jest szalenie interesująca.

Sailor
poniedziałek, 28 września 2020, 11:04

Sojusz Turcji i Rosji staje się coraz bardziej egzotyczny. Jeżeli w ogóle można to nazwać sojuszem. Jak widać Erdogan ma za nic Rosję i Putina, a ten konflikt pokaże tak na prawdę gdzie jest miejsce Rosji, a raczej w którym szeregu.

Mobilny
poniedziałek, 28 września 2020, 09:19

....Przestańcie płakać. Azerskiej T-72 są jak na strzelnicy Tureckie Leo2a4 skończyły tak samo. Co do naszych teciakow to trzeba je modernizować bo na nic innego szans nie ma. Po hu nam F-35 lub Patriot w tej a nie innej konfiguracji skoro nie mamy NIC. Już teraz podpisać umowę z Koreą na K2pl....i nie potplcoe ihistoriKaukazu skoro z własnej hu wyniesliscie....

Placek
poniedziałek, 28 września 2020, 09:08

Ormianie są bitni, walczą o swoje. Nie dość, że kiedyś padli ofiarą Turcji to w ramach ZSRR tak podzielono ich ziemie, że Górski Karabach będący etnicznie od zawsze ich przyznano kiedyś Azerskiej Republice Radzieckiej. Przy rozpadzie ZSRR dlatego do dzisiaj trawa konflikt. Jak świat im nie pomoże to za lat ileś tam przewaga sprzętowa Azerbejdżanu bogatego w ropę będzie tak duża, że nie wystarczy ofiarność. Tamtejsze góry są łyse a Izrael i Turcja sprzedaje Azerom regularnie drony obserwacyjno-bojowe.

Bogdan
poniedziałek, 28 września 2020, 15:57

Ormiane nie walczą o swoje, bo są w azerbajdżanskich kresach okupowanych z lat 90'

Generał Elektryk
wtorek, 29 września 2020, 10:59

Walczą o swoje. Górski Karabach jest etnicznie i historycznie ormiański, w dodatku w tym samym czasie co Azerbejdżan (a nawet chyba trochę wczesniej) ogłosił niepodległość i walczył o nią. Odmawia się Ormianom z GK prawa do samostanowienia jedynie na różnicy w statusie republiki w ramach ZSRR . To nie fair.

bc
poniedziałek, 28 września 2020, 17:40

Ormianie okopują Ormian? Ciekawe.

strapiony
poniedziałek, 28 września 2020, 09:02

Szkoda Armenii. Nie dość, że Turcy wspierają Azerbejdżan bo to lud turecki i muzułmański to judaszowy Izrael sprzedaje broń w tym drony i pociski ziemia-ziemia temu państwu. Pieniądze nie śmierdzą co ?

Victor
poniedziałek, 28 września 2020, 17:35

Nie śmierdzą. A dodatkowo pachnie gaz i ropa z Morza Kaspijskiego. Jak widać po reakcjach nie tylko Izraelowi. Pamiętasz nasze pomysły na dostawy ropy z Azerbejdżanu przez rurociąg Odessa-Brody?

poniedziałek, 28 września 2020, 09:01

MON modernizuje t72 Leo 0 i myślą o bwp 1... Kto i 4spike i 2 piorun na wóz... Oraz homary a nie nic nie warte czołgi

geo
poniedziałek, 28 września 2020, 08:54

Małe napięcie w celu odwrócenia uwagi?

mm
poniedziałek, 28 września 2020, 08:51

To kolejny konflikt pokazujący spadające znaczenie śmigłowców szturmowych. Sprawdzają się jeszcze w Afryce, Afganistanie, czy Syrii, ale gdy strony dysponują nawet umiarkowaną OPL śmigłowiec zamienia się w latającą trumnę, a nie środek, który może zaważyć na sytuacji taktycznej. Inwestowanie w nie to jak inwestycja w pancerniki w 1945.

To to
poniedziałek, 28 września 2020, 16:01

Już było widać dekadę temu podczas pierwszych walk w Syrii spadały Mi-8 z nieba jak ulęgałki wraz z załogami

Julio
poniedziałek, 28 września 2020, 15:37

Zgadzam się całkowicie. Już w czasie konfliktu w Jugosławii zostały bardzo szybko wycofane a walki. Na Ukrainie tak samo. Inwestowanie w nie to strata pieniędzy.

Expert
poniedziałek, 28 września 2020, 08:12

T-90 to de facto T-72, tylko trochę ulepszony. Jakoś w NATO nie nadaje się nazw na wyrost i Leopard 2A7 nie jest np. Leopardem 5.

Wybitny Expert
poniedziałek, 28 września 2020, 19:51

T-90 z T-72 to ma tyle wspólnego że oba mają na lufę i oba jadą na gąsienicach.

RR
poniedziałek, 28 września 2020, 01:03

Około tydzień temu GPW podpisała umowę na prowadzenie negocjacji w sprawie zakupu Giełdy Armeńskiej.

Z netu
poniedziałek, 28 września 2020, 00:45

Zaostrzenie sytuacji w Górskim Karabachu na antenie Radia Komsomolskaja Prawda skomentował obserwator wojskowy Wiktor Baranets. Przede wszystkim podkreślił, że Rosja od 30 lat pełni i nadal pełni rolę rozjemcy. „Istnieje układ o bezpieczeństwie zbiorowym z 1992 r., Który zawiera klauzulę: atak na jednego z członków tego traktatu będzie uważany za atak na wszystkich członków tego traktatu. Azerbejdżan nie jest stroną tego porozumienia, Armenia jest - przypomniał Baranets. „Traktat ze strony Rosji może wejść w życie tylko wtedy, gdy naruszona zostanie integralność terytorialna Armenii” - wyjaśnił rozmówca. Dodał, że w tym przypadku od razu zostanie uruchomiona 102. rosyjska baza wojskowa stacjonująca w Armenii. „To bratobójczy konflikt” - podsumował Baranets

dfefd
niedziela, 27 września 2020, 23:30

nastepny konflikt ktory pokazuje jak mozna sie bawic dronami, i jaka sile maja takie zabawki

GB
niedziela, 27 września 2020, 23:28

Obecnie materiał filmowy potwierdza 6 trafionych zestawów Osa na 12 zgłoszonych. Ale Azerbejdżan twierdzi że jego drony zniszczyły też system S-300, póki co nie ma potwierdzenia w materiale filmowym.

Zrezygnowany
niedziela, 27 września 2020, 22:15

To czyje czołgi płoną na tych filmikach bo tego nie napisali ?

poniedziałek, 28 września 2020, 16:45

Azerów ale armeńskie tez obrywają z dronów TB2

tragedia
poniedziałek, 28 września 2020, 14:40

Obawiam się, że to są czołgi Armenii.

Danisz
niedziela, 27 września 2020, 22:07

i kolejny raz okazało się, że T-72 i ich wszelkie permutacje to złom nijak nie przystający do współczesnego pola walki

wert
poniedziałek, 28 września 2020, 21:44

żaden dekiel nie wytrzyma takiego uderzenia z powietrza. Przynajmniej dwa filmiki pokazują namierzanie w przedział silnikowy. OPL podstawa

fr5r
niedziela, 27 września 2020, 21:49

W sumie to może by tak wysłac troche grotów, piorunów czy zwykłych kusz. Mamy też chyba cos na drony (na pewno cywilne). Trzeba zobaczyc, że drony już nie sa ciekawostką ale normalnym sprzętem. Trzeba zauważyć, że ormianie mają schrony i to działające. I może warto zastanowić się co ma Polska w tej kwestii?

kol
niedziela, 27 września 2020, 20:59

Szkoda Ormian, raz Turcy ich wybili teraz zrobią to Azerowie.

Lord Godar
niedziela, 27 września 2020, 20:47

Tak wyglądają skutki spotkania nowoczesnej broni z ruską techniką wojskową ...

Maniek
niedziela, 27 września 2020, 20:27

Azerowie mają więcej ludzi i kupiony za miliardy petrodolarów sprzęt. Za to ich armia jest bardziej zdemoralizowana i z przypadku. Ormianie z kolei walczą na własnym, przygotowywanym na to od dziesięcioleci terenie. Mieszkańcy Karabachu są gotowi i przygotowani do walki, dorastali w warunkach zagrożenia. Azerowie o ładowani sprzętem kilkukrotnie w ostatnich latach próbowali ataków i kończyli z nim na złomowisku. Niepokojące dla nich mogą być wieści, że Turcja wspierać będzie Azerów doświadczonymi najemnikami. Weteranami z Syrii.

Radio jerewan mówi
poniedziałek, 28 września 2020, 12:28

Teoria spisku, RADIO jerewan mówi:))) co mają tam zrobić weteranie z syrii..u siebie maja dość wrogów!! Oprócz tego Armenia jest agresorem i OKUPANTEM w ziemiach Azerskich- Górny Karabach, sama nazwa skazuje czyje ziemie. (ONZ) Armenia wprowadziła w 1992r. ludobójstwo w górnym Karabachu. Na koniec końcu, Azerbejdżan jest bardziej przygotowana niż było lat 1990ych. a teraz rosja: tak jak było wtedy, nawet nie jest wstanie pomóc. rozmieszać uwagę czy wprowadzić intryg. Armenia powinna oddać ziemie Azerbejdżanskie i wrócić do siebie-Jerewanu

Czech
środa, 30 września 2020, 12:49

Tureckie i azerskie klamstwa i manipulacje. Propaganda... Te tereny byly od 2500 lat ormianskie. Tylko decyzja Stalina, bo komuchy chcialy zaimponowac Ataturkowi, zostal wcielony w Azerbejdzan. Specami od ludobojstwa w regionie sa przedewszystkim Turcy i Azerowie.

tagore
poniedziałek, 28 września 2020, 16:24

Wszyscy koczownicy uważają ,że tam gdzie rozbiją namiot ziemie do nich należy.

Pewnie
poniedziałek, 28 września 2020, 07:38

Dlatego Ormanie już przyznali że od wczoraj stracili sporo terytorium a dopiero co kłamali że niby nie

Marek
poniedziałek, 28 września 2020, 15:59

Ale to nie ich terytorium a okupowane terytorium!

Marian
niedziela, 27 września 2020, 20:18

No i kolejny konflikt o sporne strefy wpływów między Turcją, a Rosją. Turcy nie ukrywają, że są prowodyrem. Najgorzej mają sami Ormianie. Patrzący w stronę Europy, a jednocześnie uzależnieni od Rosji, która jako jedyna ma realny polityczny wpływ na agresywną politykę Turcji w tym regionie.

No
poniedziałek, 28 września 2020, 07:58

Co ma Rosja z tym wspólnego? Armenia teraz współpracuje z NATO. Są między innymi w Kosowie. Nie słyszałeś o kolorowej rewolucji w Armenii?

GB
poniedziałek, 28 września 2020, 14:09

Tyle tylko że na terenie Armenii jest nadal baza rosyjskich wojsk, a nie ma bazy wojsk NATO.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 28 września 2020, 17:47

Ale po "kolorowej rewolucji" sponsorowanej przez CIA w 2014 Armenia podpisała umowę o interoperacyjności z NATO w zakresie uzbrojenia, dowodzenia, szkolenia i układania budżetu wojskowego. Oficerów szkoli w NATO i budżet układają jej specjaliści z NATO. W 2015 Armenia uzyskała NATOwski certyfikat gotowości bojowej. Podpisała z USA umowę o "Strategicznym Partnerstwie" a z UE "Partnerstwo Wschodnie", gdzie zobowiązała się do pozbycia się rosyjskiej bazy wojskowej. Umowa dzierżawy jest podpisana z Rosjanami do 2044 i proamerykański rząd Armenii zobowiązał się przed Zachodem do jej nie przedłużania. W umowach gospodarczych Armenia zablokowała rynek na rosyjskie towary i otworzyła na firmy z USA i UE. Dlatego niech teraz ratują Ormian Amerykanie i UE. Wojsk NATO tam nie ma, ale tabuny instruktorów, oficerów łącznikowych i kapusiów z NATO poobsadzanych w ministerstwach jest chmara. USA też ma bazę na Kubie, natomiast rosyjskiej bazy na Kubie nie ma, ale to "znafco" nie znaczy, że Kuba jest proamerykańska. Sukcesy militarne Armenii na polu walki z Azerbejdżanem są więc zasługą szkoleń i taktyki NATO! :D

Ale
poniedziałek, 28 września 2020, 07:39

Górski Karabach należy formalnie do Azerbejdżanu od ponad 100 lat co niby mają do niego Ormianie?

Czech
środa, 30 września 2020, 13:00

Mieszkaja tam o kilku tysiecy lat.... To niby maja do tego. Sa ludnoscia autochtonna. W odroznieniu od naplywowych Azerbejdzan.

poniedziałek, 28 września 2020, 15:39

Bo mieszkaja tam troche dłużej niz 100 lat?

Milutki
niedziela, 27 września 2020, 23:57

Turecka polityka nie jest agresywna a zapobiega agresji innych. Wszystkie konflikty w których Turcja bierze udział są na zaproszenie słabszych i pokrzywdzonych, tak jest w Syrii, Libii, wobec Palestyny, Cypru.

wert
wtorek, 29 września 2020, 11:49

i znowu turcja musi bronić Ormian przed nimi samymi. Prawdziwy Szerzyciel Pokoju niczym zielony miratworec. Ja tam od tego tureckiego Pokoju wole dwa z kuchnią i łazienką

bc
niedziela, 27 września 2020, 20:13

Gruzini, Ormianie i Azerowie trzy stare narody Kaukazu, chrześcijanie i muzułmanie, które zamiast współpracować dają się rozgrywać. Ormianie(historycznie ważny naród kresów Rzeczypospolitej) są wciśnięci między Turcję, która zrobiła z nich kozła ofiarnego i dokonała ich ludobójstwa podczas IWŚ pod pretekstem oskarżeń o zdradę i współpracy z carem, a popieranych przez nią liczniejszy i znacznie bogatszy Azerbejdżan z którym walczą o Karabach zamieszkały przez Ormian. Wszystkiemu winna jak zwykle Rosja, to bolszewicy idąc po ropę Baku zlikwidowali niepodległość i próby zjednoczenia tych państw a później zajęli i włączyli Ormiański Karabach do Azerbejdżanu. Związek sowiecki gułag dla narodów wykorzystywał to przez dekady by dzielić i rządzić i nie pozwalał na powrót Karabachu i 150 tys jego mieszkańców do Armenii. Po rozpadzie sowietów wywołało to wojnę o wywalczenie autonomii Karabachu, zawieszenie broni wymusił Zachód. Rosja utrzymuje postsowiecką nędze, hoduje korupcję i podsyca konflikt sprzedając broń obu stronom, Turcja tylko Azerom. W ostatnich latach Armenia, na skutek popierania przez Rosję Azerów, obrała prozachodni kurs i widocznie Turcji która ostatnio testuje zachód się to nie podoba bo przerzuca najemników z Syrii do Azerbejdżanu być może po to by wyrąbać lądowe połączenie Turcji z Azerbejdżanem. Rosja formalny sojusznik Armenii zdradza, zgadza się na podzielenie Karabachu i chce wprowadzenia tam własnych zielonych ludzików.

Hektor
poniedziałek, 28 września 2020, 12:48

Trzeba dodać o ludobójstwie azerów w górnym karabachu. Ormianie zabijali azerskich cywilów- m.nimi w Khodzali....trzeba pisać całości a nie które pasują!!! Armenia jest agresorem i okupantem na ziemiach azerskich. (decyzja ONZ ) Więc skąd jest ta nazwa turecka Karabach.Skoro sami ormianie zamieszkują skąd ta nazwa a może jednak tam zawsze mieszkali azerowie i dali tą nazwę a ormianom się podobało????A może nieświadomie dali nazwę turecką. kiedyś też mówili że jeśli słowa ma na końcu -wan czy -ian. Tak jak mają na końcu swoich nazwisk to na pewno Ormianski..Na przykład: TAIWAN

Czech
środa, 30 września 2020, 13:15

I Azerowie zabijali ormianskich cywilow. W Sumgait, Baku, w Maragha w Arcach. Zaden Karabach nie istnieje, to Arcach (to udokumentowana nazwa z okresu, kiedy jeszcze nie bylo zadnego jezyka turkickiego w Anatolii, dzisiejszym Azerbejdzanie czy w polnocnym Iranie). Wy Turcy tez uzywacie mnostwo arabskich i perskich slow. Czy to z was czyni mniej Turkow? Trochu sie zajmij lingwistyka, zanim tu zaczniesz wypisywac nonsensy, jak powyzej. Oczywiscie, ze nazwa Van w Turcji lub Naxcivan w Azerbejdzianie jest pochodzenia ormianskiego.

Alibaba
poniedziałek, 28 września 2020, 12:08

>> Związek sowiecki gułag dla narodów wykorzystywał to przez dekady by dzielić i rządzić<< Nie żebym jakoś specjalnie Sowietów bronił, ale dla porządku wypada przypomnieć, rze akurat za sowieckiej własti panował na tych terenach wyjątkowy spokój, przez kilka pokoleń. A nie było go ani wcześniej, ani później, po dzień dzisiejszy.

Kot nr 398
poniedziałek, 28 września 2020, 09:23

"Zlikwidowali niepodległość i próby zjednoczenia tych państw" - ciekawe jak by to miało wyglądać po wcześniejszych masakrach? Rosja raczej wprowadziła pokój i stabilność, gdyby nie jej wsparcie to Ormianie i Gruzini by utonęli w morzu islamu...

bc
poniedziałek, 28 września 2020, 17:26

Pomimo zatargów po rewolucji lutowej istniała krótko Zakaukaska Demokratyczna Republika Federacyjna. Rosjanie tak wspierali Ormian aż wywołali tym antybolszewickie powstanie w Demokratycznej Republice Armenii pomimo jej konfliktu z Turcją. To była czysta sowietyzacja, likwidacja elity itd.

dim
poniedziałek, 28 września 2020, 06:48

Znałem bardzo wykształconą dziewczynę z Azerbejdżanu, byłą mieszkankę Karabachu, żeby było fajniej - z narodowości Turczykę, z pochodzeniem pradziadków z sąsiedztwa Pontu (skąd pochodzą nasi, jeszcze mój dziadek i żyjący do dziś stryjek). Zdumiewająco dobrze rozumieliśmy się. Opisywała, że są wiecznymi uchodźcami. Że przedtem to sułtan turecki rozkazał przesiedlenie ich do Karabachu, skąd w tym celu też kogoś wygoniono. Jednak młodzi poczuli się tam już w domu, w Ojczyźnie, dopóki z kolei nie wypędzili ich Ormianie. Ale w Azerbejdżanie zupełnie nie czują się u siebie, a dla miejscowych są obcy. Opisywała azerską faktycznie dyktaturę, gdzie bardzo zamożni są ludzie z kliki i trochę ich pracowników, zgarniający dochody z nafty i gazu dla siebie, natomiast reszta - przytłaczająca większość społeczeństwa jest bardzo biedna, a wojny potrzebne są im jak najmniej. Ale najbardziej uderzające były fotografie - wyglądali na nich bez jakiejkolwiek zauważalnej różnicy z naszymi fotografiami rodzinnymi i z uroczystości rodzinnych, z greckiej prowincji. Rzucało się w oczy, że nie widać ani śladu (a jeśli jakieś, to zauważlne tylko dla specjalistów), że to chodzi o muzułmanów, a nie np. o chrześcijan z centralnej Grecji. Ależ oczywiście, że od większości innych społeczności muzułmańskich oddziela ich morze obcości. Niemniej wszelką drogę do bardziej europejskiej ludności (choćby do tej w Armenii) mają oczywiście zamkniętą. Opowiadała (pisała) bardzo wiele i smutne to było. Z zawodu dziennikarz dużego, opozycyjnego tytułu, zdaje się rozwiązanego już i korespondentka jakichś agencji europejskich (już nie pamiętam). Otóż jej informacje tylko potwierdzają, co wiedziałem i od Greków stamtąd - że ludów i narodów mieszka w Azerbejdżanie mnóstwo, nie ma mowy o państwach faktycznie narodowych. Granice ustalono sztucznie i z pobudek czysto politycznych. Narodowe są co najwyżej kliki rządzące, niemniej rozkradające kraj. Ani nawet nie ma warunków (poza Armenią) do wytworzenia się nowoczesnego narodu, z tej zbieraniny oszukiwanych biedaków.

Hanys
poniedziałek, 28 września 2020, 00:48

Ładu i składu to sie nie trzyma, ale to typowe dla usmanowców, dla nich to nawet za plamy na Słońcu i burze magnetyczne też odpowiada Rosja :) Natomiast dobrze wiemy, kto podpalał Kaukaz w przeszłości i kto podpala teraz... Ale na szczęście krach dolara i USA jest już bliski :)

dim
poniedziałek, 28 września 2020, 14:56

Wiesz, to ja zwykle uzasadniam w postach, możliwe kłopoty dolara. Niemniej aż tak źle jak jest niemal zawsze z rublem, to z dolarem raczej nigdy nie będzie.

GB
poniedziałek, 28 września 2020, 14:09

Za koklusz i grypę tez odpowiada Rosja.

Milutki
niedziela, 27 września 2020, 23:58

Ormianie dokonali zdrady i dołączyli do Rosji atakujacej Turcję, sami Ormianie się tego nie wypierają

Ku rozwadze
niedziela, 27 września 2020, 20:13

T-72 przykładnie wypalił się jak zwykle. Tak mogą skończyć nasi czołgiści w T-72 M1 i PT-91. To wasi bracia, synowie, mężowie, kuzyni, znajomi, koledzy ze szkoły lub z woja, sąsiedzi.

yar
poniedziałek, 28 września 2020, 12:49

Rosyjskie T-72, mimo że modernizowane to też się tak mogą palić.

zeus89
poniedziałek, 28 września 2020, 11:10

Widziałem podobne nagrania z Leopardem 2 i Abramsem. No więc co? Rozumiem, że znasz jakiś niezniszczalny czołg?

Ellocopolaco
poniedziałek, 28 września 2020, 10:00

wasze leonardy pe el po takim trafieniu zdzierali by żyletką z asfaltu

Em
poniedziałek, 28 września 2020, 09:34

Wasi czołgiści w t-72 B3 również mogą tak skończyć

Zielony
poniedziałek, 28 września 2020, 09:28

Wy, Rosjanie, też posiadacie podobny sprzęt, także tego... Te ujęcia mogą pomóc MON RP w podjęciu decyzji o kooperacji z Koreą w programie WILK. Wybór typu K2 zmodyfikowanego do K2PL z bezpiecznymi magazynami amunicji zapewni, że w konflikcie na wschodniej flance NATO w tego typu obrazkach będą uczestniczyły wozy wyłącznie jednej strony.

;///
poniedziałek, 28 września 2020, 08:58

Niepotrzebnie wieźli tam amunicję,,,

Olo1
poniedziałek, 28 września 2020, 08:39

,,Tak mogą skończyć nasi czołgiści w T-72 M1 i PT-91. To wasi bracia, synowie, mężowie, kuzyni, znajomi, koledzy ze szkoły lub z woja, sąsiedzi.'' Skoro nasi czołgiści a wasi bracia to jak to mam rozumieć ruski Iwanie? Jesteś jedynakiem? Swoją drogą zapomniałeś o szwagrach. Zwróć uwagę, niech na przyszłe posty naniosą poprawkę.

asdf
poniedziałek, 28 września 2020, 08:24

a decydenci skoncza w dolach z wapnem

Xfgr
poniedziałek, 28 września 2020, 07:38

No i ?? Chcesz przekonac ze trzeba kupic abramsy leopardy leclerki czy challangery? Wszyscy sa zgodni i tuyaj nie ma zadnego sporu

Ale
poniedziałek, 28 września 2020, 07:34

T 72 to głównie ruski problem. Duży problem.

Jacek
poniedziałek, 28 września 2020, 07:31

Wasi też

Grredo
poniedziałek, 28 września 2020, 07:09

Zastanawiajace, że jie postawili zasłony dymnej po ostrzale. Prosili się o kolejne ppk.

Ellocopolaco
poniedziałek, 28 września 2020, 02:47

Te wasze leonardy pe el po takim trafieniu zdzierali by żyletką z asfaltu

ABC
poniedziałek, 28 września 2020, 00:49

Nie ma broni niezniszczalnej. Dobrze trafiony T-14 Armata będzie palił się równie atrakcyjnie. Potrzebujemy nowych czołgów. K2PL to najciekawszy wybór na tą chwilę. Kupić kilka do montażu lub gotowych do czasu rozwinięcia własnej produkcji, podonie jak z Krabem. Z Koreńczykami dobra współpraca. To byłoby rozwiązanie sprawy czołgów w WP. Za proste, żeby to ktoś zrozumiał.

MIRO
poniedziałek, 28 września 2020, 00:10

Dlaczego nie pokazują tego tzw. wolne media ? Bo Państwowe to wiem.

Tomasz33
niedziela, 27 września 2020, 23:57

Dlatego Polska modernizuje Leopardy. I planuje pozyskać K2PL w znaczącej liczbie. Zobaczymy co z tego będzie. A są jeszcze plany wejścia w Leo3, nawet jeśli tylko jako odbiorca, to i tak dobrze. Modernizacja T-72 jest do czasu wprowadzenia nowych wozów, i to nie są czogłi na pierwszą linię, nie martw się.

Joshua
niedziela, 27 września 2020, 23:48

Proszę nie siać paniki, analizy koncepcji trwają, doprowadzą do wyłonienia 14 oferentów, którzy zostaną zaproszeni do składania ofert w ramach dialogu technicznego.

tysz prawda
niedziela, 27 września 2020, 23:33

no abw NAMIERZAJ - KTO CHĘTNY DO 72

fokus
niedziela, 27 września 2020, 20:03

Przypominam ,że tak samo były niszczone supernowoczesne tureckie Leopardy 2 ( jedna z najnowocześniejszych armii NATO) prze partyzantów kurdyjskich przy pomocy starych PPK produkcji m.in radzieckiej podczas niedawnej ofensywy tureckiej przeciwko Kurdom. Rozpisywano się na ten temat szeroko w czasopismach wojskowych w Polsce.

Davien
poniedziałek, 28 września 2020, 18:14

Całe 10 zwykłych Leo2A4 i zaden nie miał pzrebitego pancerza przedniego ani latających wiez. A Kurdowie mieli dosyć nowoczesne ppk z europy i USA. Za to własnei T-72 padały jak muchy przy spotkaniu z malutkimi i Fagotami.

Nonsens
poniedziałek, 28 września 2020, 12:52

No przecież nie idą na imprezę. Też nawet bez powodu spadają supernowoczesne samoloty amerykanskie. CASA w polsce.

Maciek
poniedziałek, 28 września 2020, 10:49

Nie, nie tak samo. Czołgów niezniszczalnych nie ma, są tylko łatwiej i trudniej zniszczalne. Turcy użyli Leo wbrew wszelkim zasadom. Pozwolili im operować w nierozpoznanym terenie, oskrzydlić je, dzięki czemu ppk zostały użyte z boku, gdzie pancerz jest słabszy. Nawet Abrams bez pancerza tusk mógłby zostać zniszczony w ten sposób.

foksel
poniedziałek, 28 września 2020, 15:08

Nie w brew zasadą, tylko każdy czołg można zniszczyć...

Fak sejk
poniedziałek, 28 września 2020, 10:32

Jak wydumałeś, że 2A4 jest supernowoczesny?;) popatrz sobie jakie Roketsan zrobił dopancerzenie po doświadczeniach z Syrii. Wnioski trzeba wyciągać z niepowodzeń i poprawiać. Ciekawe czy o tym szeroko się rozpisuje prasa militarna w Polsce.

Danisz
poniedziałek, 28 września 2020, 08:36

Turcja nie ma żadnych "supernowoczesnych Leopardów 2" kłamczuszku, a jedynie Leo2A4 z lat 80. ubiegłego wieku. I nie jest to "jedna z najnowocześniejszych armii NATO" - to co prawda druga najliczniejsza armia NATO, ale też istny skansen - czołgi czy opl mają dla przykład na tak żałosnym poziomie jak Polska. Poza tym każdy sprzęt/czołg można zmarnować co udowodnili np. Irakijczycy porzucając Abramsy w walce z bojownikani ISIS uzbrojonych w puckupy - Turcja po czystkach w armii nie ma kompetentnych oficerów, stąd straty w starciach w Kurdystanie, Syrii i Libii. Jednym słowem sporo kłamstw i ignorancji nam zaserwowałeś w swoim poście koleżko...

Ale
poniedziałek, 28 września 2020, 07:32

Turcja nie ma Leo 2 tylko 1

Telamon
niedziela, 27 września 2020, 23:48

Leopard 2A4 (które były wówczas na uzbrojeniu Turcji) nie były supernowoczesne.

GB
niedziela, 27 września 2020, 23:24

Tureckie Leo2 były w wersji A4, czyli stare z lat 80 niezmodernizowane. Doucz się.

SOWA
niedziela, 27 września 2020, 23:22

Co ciekawe po tych atakach znacznie lepiej od zniszczonych Leopardów wyglądały uszkodzone M60, poddane głębokiej modernizacji.

Polish blues
niedziela, 27 września 2020, 19:43

Jakie to czołgi u nas pudrują? Czy nie przypadkiem niezniszczalne T-72?

zeus89
poniedziałek, 28 września 2020, 11:43

Dopisze, że po trafieniu z taniego granatnika przeciwpancernego. Naszym czołgom jedyne czego brakuje to siła ognia bo niezniszczalne czołgi niestety nie istnieją, a ich systemu obrony działają tylko w kontrolowanych warunkach.

zeus89
poniedziałek, 28 września 2020, 11:40

Wpisz sobie na youtube M1A1 Abrams Destroyed, Leopard 2 Destroyed. Palą się identycznie jak T-72.

zdziwiony
poniedziałek, 28 września 2020, 09:05

A znasz jakieś niezniszczalne ?

adam
niedziela, 27 września 2020, 19:27

Tak oto będą się jarały nasze T72 i ta super modyfikacja nic tutaj nie zmieni.

Zielony
poniedziałek, 28 września 2020, 09:32

Właśnie dlatego, wobec nieusuwalnych wad konstrukcji wozów opartych o typ T-72 nasza modyfikacja była tak płytka. Po prostu nie ma już sensu ładować środków w te pojazdy. Jedyne rozwiązanie to K2PL z bezpiecznymi magazynami amunicji, produkowane w PL na kredyt rządu Koreańskiego, z prawami modyfikacji i eksportu do państw trzecich.

dim
poniedziałek, 28 września 2020, 06:54

Biały dzień, teren zupełnie otwarty i bez osłony - bez szansy dla jakiegokolwiek czołgu. Chyba, że wyposażonego w naprawdę dobry APS. Wytrzyma wtedy jeden, drugi pocisk, trzeciego już zapewne nie. Toteż sam powinien automatycznie odpowiadać pociskiem odłamkowym w miejsce, z którego strzelano... Toteż strzelanie ppk także winno odbywać się przez operatora oddalonego od wyrzutni ppk... - czyli z T-72 jesteśmy o półtorej generacji do tyłu, za czołgiem, na wojnę dzisiejszą. Byliśmy o 2,5 generacji, a teraz będziemy o półtorej generacji. Obawiam się, że także z Leo2PL. I oczywiście także z naszym spajkami, odpalanymi tylko przez operatora tam, na miejscu wyrzutni. Wojsko faktycznie nie musi być liczne - ma mieć czym i jak walczyć.

Widać
niedziela, 27 września 2020, 18:48

W T-72 znów się ładunki miotające zapaliły po trafieniu byle czym

ABC
poniedziałek, 28 września 2020, 00:53

To czołgi nie mają amunicji scalonej?

GB
poniedziałek, 28 września 2020, 14:10

Rodzina T-72 (zresztą T-64 i T-80) mają amunicję rozdzielną.

j65hs
niedziela, 27 września 2020, 18:24

A gdzie granaty dymne, zakłócanie wiązki. ? Wyłączone systemy ostrzegania. ?

prawda
poniedziałek, 28 września 2020, 07:48

na t-72? Dawno wymontowane lub zepsute

Tragedia
niedziela, 27 września 2020, 17:40

T-72 warte tyle ile złom.

Fanklub Daviena
wtorek, 29 września 2020, 10:14

Ambramsom czy Leo2 na miejscu tych T-72 przy trafieniu z boku lub z góry nic by się nie stało? :-D

prawdziwy fan p.Davien'a(?)
poniedziałek, 28 września 2020, 09:09

Ja znowu od strony praktycznej: da się z takiego trafionego ruskiego czołgu czołgu coś odzyskać.No bo tak,niezbadane są przydziały WKU i mogę trafić kompani remontowej a tu wiadomo, masz (.......) To kombinuj.Zurawia, dzwigniki pożycze ,narzędzia, agregaty też tylko z częściami będzie krucho.Wiec ile np. Z takiego t(tu cały alfabet)zostaje?

jur
niedziela, 27 września 2020, 17:29

..Wojna, wojna pieniądze sypią się"

Polak
niedziela, 27 września 2020, 16:49

Nie ma broni nie ma wojny.

Sidematic
niedziela, 27 września 2020, 19:31

Bzdury. Zawsze będą maczugi czy pięści. W Himalajach niedawno dwa mocarstwa światowe, oba atomowe walczyły na kije i pięści.

rebel
niedziela, 27 września 2020, 18:55

Bzdura. Jakby była taka potrzeba, to by walczyli motykami, siekierami i łopatami albo nożami kuchennymi. Przyczynami wojen są konflikty interesów, a nie broń. To nie broń nie zabiją, tylko człowiek.

Czesio
niedziela, 27 września 2020, 17:29

Broń nie jest problemem, broń była i będzie towarzyszyć konfliktom ludzkim, jak nie karabiny to będą kije, kamienie ewentualnie gołe pięści. To ludzie są problemem, to wredny gatunek.

Gulden
niedziela, 27 września 2020, 16:43

Jeżeli azerowie twierdzą że nie widzą potrzeby pełnej mobilizacji,bo twierdzą,że ich armia jest w "pełnym składzie",to należy zadać sobie pytanie,KIEDY ogłosili mobilizację,skoro są w pełni gotowi do akcji,a ormianie dopiero fasują mundury i ślą karty powołania?Ogólnie rzecz biorąc,skoro azerowie mają sprzęt z FR i Turcji,to skąd mają sprzęt ormianie?Skoro do nich startują,to chyba coś muszą mieć,i skąd.No i za co to kupili.Azerowie to mają ropę.Co mają ormianie,poza widokiem na Ararat,kótry leży nie na ich terenie?

Czech
środa, 30 września 2020, 13:22

Azerowie sie do wojny przygotowywali od tygodni. Przeprowadzili tez czesciowa mobilizacje. Dwa dni przed rozpoczeciem agresji zakazali obywatelom nagrywanie zdjec z ciezkim sprzetem wojskowym w poblizu LOC. I na froncie mieli przygotowanych "dziennikarzy" z Azerbejdzanu i z Turcji. Ktorzy zaczeli natychmiast nadawac nonsensy z miejsc walk... Niema watpliwosci, ze to agresja Azerbejdzanu i Turcji.

Pax romana
poniedziałek, 28 września 2020, 12:54

Mobilizacja od roku 1992..chcą odzyskać swoje ziemię ktora jest pod okupacją Armenii.

dim
poniedziałek, 28 września 2020, 07:17

@Gulden. A porównaj liczby ludności ?

hankie
niedziela, 27 września 2020, 20:57

Ormianie mają dostęp do Iranu...

Victor
niedziela, 27 września 2020, 20:41

Ormianie nie mając ropy i sojuszników zmuszeni są żyć na kredyt w Rosji. W zamian za broń udostępniają Rosji bazy wojskowe na swoim terenie. A że Rosja sprzedaje jednym i drugim? Od Azerów ma petrodolary, od Ormian bazy. A walcząc przeciwko sobie muszą żyć w zgodzie z Rosją.

Gulden
niedziela, 27 września 2020, 20:27

Ogólnie rzecz biorąc,skoro tacy azerowie posługują się dronami,i atakują w sumie bardzo precyzyjnie,muszą wiedzieć,gdzie takie cudo posłać...a taki dron kosztuje.To muszą mieć całkiem dobre rozpoznanie gdzie się wcelować.Zastanawia mnie jedno,czy Polska ma takie możliwości,uderzyć sąsiada w razie czego celnie i precyzyjnie po głowie.Wykluczmy tych, z którymi za bardzo szans nie mamy,czyli Niemcy i FR.Co z resztą?Już nie mówię o pomacaniu krajów za Bałtykiem.Szwedów choćby.Ciekawe czy nasz SG,ma takie analizy,prognozy...w stosunku do posiadanych możliwości.

Lelum wypolerum
poniedziałek, 28 września 2020, 13:54

Gulden niemiec to silny był w 1939r. teraz to miałby problemy z Polską.

Tomasz33
niedziela, 27 września 2020, 23:54

Niemcy przy obecnym poziomie gotowości armii i posiadanego uzbroenia to i z Polską mieli by problemy. A i tak to nasz sojusznik z gospodarką powiązaną mocno z Polską. A i Innych sąsiadów Polska nie planuje atakować bo i po co? Sytuacja wygląda tak że licząc od północy Europy zarówno Norwegia, Szwecja, Finlandia, Litwa, Łotwa, Estonia, Ukraina i Gruzja to państwa przeciwne Rosji. Rosja nie ma sojuszników w Europie, więc to nie w stronę Polski powinieneś kierować takie teoretyczne pytania.

Talar
niedziela, 27 września 2020, 19:01

Ormianie mają w Armenii rosyjskie bazy i zinfiltrowane przez Moskwę wszystkie resory siłowe, a i swoją diasporę oraz jedną z najsilniejszych mafii na obszarze posowieckim i w krajach Lewantu oraz Zachodu...

carl fath
niedziela, 27 września 2020, 18:12

Może nie musieli się "mobilizować" nie pomyślałeś ?

Reaper
poniedziałek, 28 września 2020, 10:05

Azerowie mobilizowali się już od jakiegoś czasu. Military Balance, wydanie z b.r. otwarcie wskazuje stopniową mobilizację.

Marek1
niedziela, 27 września 2020, 17:44

Ormianie mają Putina, który bardzo dba o to, by ten konflikt nie wygasł i by azerski gaz nie popłynął do Europy. Do niedawna masowo sprzedawał uzbrojenie OBU stronom konfliktu, ale teraz widząc rysującą się przewagę bogatszego od Armenii i prozachodniego Azerbejdżanu, wspiera tylko Armenię sprzedając jej masowo uzbrojenie na kredyt. W momencie gdy siły się wyrównają Moskwa znowu zasilać będzie obie strony. Oto real politik Kremla ...

Gulden
poniedziałek, 28 września 2020, 08:37

-Marek1-Po co tłumaczysz rzeczy oczywiste odnośnie polityki Kremla?Należy zadać sobie pytanie,CO rękoma i krwią azerów i ormian chcą wystrugać rosjanie.Mnie się wydaje,że tam za bardzo wchodzi Turcja,co w dłuższej perpektywie jest kompletnie nie na rękę rosjanom.

Ktostus
niedziela, 27 września 2020, 22:54

Rozumiem że wolisz imperium Osmańskie do Jeziora Kaspijskiego? Tutaj wyraźnie to Erdogana sprawka. Wizytował i oficjalnie zapewniał wsparcie Azerbejdżanowi. Za darmo? Trzeba czasem wybierać tam gdzie jest mniej minusów.

Swen
niedziela, 27 września 2020, 16:42

Rosja, Turcja i Izrael. 3 jeźdzców atakowania słabszych w akcji

Franco
niedziela, 27 września 2020, 22:43

A Ty byś atakował silniejszych?

Fanklub Daviena
niedziela, 27 września 2020, 16:37

T72 jak zwykle nie mają sobie równych na polu walki. Dobrze wydane 2 miliardy złotych polskich w modyfikację tych wojennych potworów.

Tomasz33
niedziela, 27 września 2020, 23:59

I bardzo dobrze że tylko 2 miliardy zł. Za to Leoopardy są modernizowane w znaczącym zakresie. A to już konkretne możliwości i konkretniejsze pieniądze wydane na ich modernizację.

Danisz
poniedziałek, 28 września 2020, 14:34

i co z tego że modernizacja Leo ma sens, skoro bezsensowna "modyfikacja" T-72M1 go nie ma? zmarnowano gigantyczne pieniądze, a ty pleciesz że "dobrze że tylko 2 mld"

Tomasz33
poniedziałek, 28 września 2020, 19:31

NIe zmarnowano. Lepszy rydz niż nic. Wymieniono między innymi radiostację i poprawiono świadomość sytuacyjną załogi. Dzięki temu żołnierze mogą trenować, i widzą do czego strzelają. A to tylko przejściowo do czasu wprowadzenia wozów z programu WIlk, czyli prawdopodobnie K2PL. Koreańczycy przygotowali taką ofertę, że nie ma się nad czym zastanawiać.

niedziela, 27 września 2020, 23:50

T72 nie mają sobie równych w efektownym zabijaniu załogi.

RUDY
niedziela, 27 września 2020, 18:41

Masz całkowitą rację. Niemiecki Leopard lub аmerykański Abrams nie zwracają nawet uwagi na miny przeciwpancerne i pociski ))

Danisz
poniedziałek, 28 września 2020, 08:47

na kolejnych nagraniach widać, że to nie miny, a drony, i że niszczone są okopane czołgi, a ich załogi nawet nie wiedziały co ich trafiło. T-72 to zero skutecznych środków przeciwdziałania + pancerz nie chroniący nawet przed RPG-7 - porównywanie tego złomu do Leo2 czy Abramsów to czysty bezsens

GB
niedziela, 27 września 2020, 18:19

Tam z czołgów to walczą tylko post sowieckie badziewia i jak widać są łatwo wykrywane i niszczone.

poniedziałek, 28 września 2020, 11:12

Tak samo jak Abramsy w Iraku i Jemenie oraz Leopardy w Syrii.

GB
poniedziałek, 28 września 2020, 22:39

No właśnie, to ile Abramsow zostało zniszczonych w I i II w Iraku? Przy czym w obu tych wojnach Irak został pokonany.

poniedziałek, 28 września 2020, 07:20

Gdyż oczywiście Abrams, czy Leopard, na całkowicie nieosłoniętym i niemal prawie płaskim terenie nie byłyby widocznie. Zwłaszcza gdy atakujący je sprzęt ewidentnie umieszczony jest wyżej.

GB
poniedziałek, 28 września 2020, 22:37

Ależ byłyby widoczne. Juz conajmniej dwa razy pokazały że byłyby widoczne. I co z tego? Pierwsza i Druga Wojna w Iraku była na terenie płaskim i tam Abramsy sobie świetnie poradziły.

środa, 30 września 2020, 14:28

Jeśli chodzi o wojny w iraku to znany jest tylko jeden oficjalny raport. Dotyczy on strat USMC i podaje on że USMC stracił bojowo 4 Abramsy,14 AAV7A1 i 4 M88. Armia straciła prawdopodobnie 12 Abramsów bezpowrotnie. Stray późniejsze takze nie sa ofocjalnie znane, ale zdjęcia chocby z powstania sadrystów pokazuja sporo zniszczonych Abramsów. Jemen to już porazka totalna.

Szept
niedziela, 27 września 2020, 22:41

Bo tam są góry geniuszu. Popatrz czasem na mapę zanim coś napiszesz, góry nie za bardzo się nadają do używania czołgów, a przy obecnym nasyceniu ppk czołgi padają jak muchy. Popatrz sobie na filmiki z Yemenu jak nie wierzysz tam masz amerykańskie badziewie.

niedziela, 27 września 2020, 17:57

A myślisz że ruskie modernizację są lepsze? Przy przebiciu płoną jak te z nagrania

dywersant
niedziela, 27 września 2020, 15:37

Oglądając powyższe filmiki z niszczonymi T72 tak zastanawiam się nad decyzjami naszego MON odnośnie integracji Hitfistów na Rosomakach ze Spike'ami. Jak dla mnie 350 wozów pozyskało by możliwości niszczenia czołgów, których obecnie nie ma, a w starciu z natarciem pancernym ma to duże znaczenie... tym bardziej, że duża mobilność pozwala na szybkie wycofanie spod ognia przeciwnika samemu prowadząc ogień osłaniający. Retoryka zastąpieniu Hitfistów ZSSW dziwnie brzmi, gdy ZSSW mają również być używane na BWP Borsuk, a te deklarowane 500 sztuk trochę czasu spawać się będzie. Ciekawi mnie również decyzja o zakupieniu 60 nieuzbrojonych Rosomaków dla drużyn z PPK, gdzie choćby zestaw KM plus granatnik automatyczny z miejsca daje możliwość silnej osłony ogniowej choćby przed nacierającą piechotą przy odwrocie.

Gort
poniedziałek, 28 września 2020, 07:15

Niestety zgoda. Trzeba przebolec i kupić u Leonardo integrację wieży z ppk. Zssw 30 będzie i tak potrzebne na kolejne wozy i na borsuki. Spikobusy nie załatwiają problemu zwłaszcza że nie dokupiono wyrzutni.

Gg
niedziela, 27 września 2020, 21:05

100 razy wałkowany temat. Doucz sie

Smuteczek
niedziela, 27 września 2020, 15:08

Bardzo dobrze umocniona i zaminowana granica. Wiec pewnie ciag dalszy granicznych potyczek, nic wiecej. Dziwi jednak powszechna mobilizacja. Takie cos kosztuje. Ciekawe czy wystraszyli sie az tak bardzo, czy moze chcieli mocniej uderzyc na arenie miedzynarodowej w roli ofiary?

Jacek
poniedziałek, 28 września 2020, 07:34

Azerowie też już ogłosili mobilizację.

Obserwator
niedziela, 27 września 2020, 15:00

Są już pierwsze nagrania tego konfliktu pokazujące zestawy przeciwlotnicze Osa w roli celów.

RUDY
niedziela, 27 września 2020, 18:46

Azerbejdżan ogłosił zniszczenie dwunastu ZRK "Osa". W tej chwili jest film potwierdzający zniszczenie trzech ZRK "Osa".

poniedziałek, 28 września 2020, 11:15

Zapewne te 3 zniszczyli(reszta to puste przechwałki) , bo resztę atakujących dronów i śmigłowców ormianie strącili. To że potrafią stracać wszelkiej maści drony pokazali już. Teraz jak widać azerowie długo sie przygotowywali i do tego akcja na ogromną skale to i padły Osy, takie prawa wojny. Widać dokładnie kto tu zaatakował a kto się broni.

GB
niedziela, 27 września 2020, 18:43

Tak. Mowa jest o 12 pojazdach, a materiał filmowy powietrza 3. I te 3 miały włączone radary... Nie dają rady dronom.

poniedziałek, 28 września 2020, 11:18

Oj pewny jesteś? Pokazują tylko 3 bo te zniszczyli, ormianie strącili i smigłowce i sporo dronów, to że potrafią drony strącać pokazali już nie raz. Tym razem akcja na potężną skale wiec straty obu stron. Ale wyciaganie zaraz tak szerokich wnisoków, to spora przesada.

GB
poniedziałek, 28 września 2020, 14:45

Obecnie to materiał filmowy pokazuje pewnie z 10 zniszczonych systemów plot. Nie chce mi się nawet liczyć. W każdym razie drony spokojnie sobie radzą z post sowieckimi systemami OSA i Strieła3. A trzeba wiedzieć że Armenia ma jeszcze stosunkowo nowe systemy TOR i BUK + kolejne starocie S-300, S-200, Krug, Kub, S-125 (być może nawet S-75). Przy czym strącenie śmigłowców przypisuje się systemom BUK.

Lord Godar
poniedziałek, 28 września 2020, 19:51

Na wszystko znajdzie się sposób . Na samotnie działające Osy też , bo wystarczy że dron bojowy leci na pułapie przekraczającym możliwości rakiet z Osy i jest pozamiatane . Bezkarnie odpala pocisk i jest po Osie . Tylko ja pytam , gdzie w takim przypadku jest lotnictwo i te słynne S-300 ?

Smuteczek
poniedziałek, 28 września 2020, 09:52

To te same Tureckie drony co w Libii. Jezeli tam poluja na Pancyry to jakie szanse z nimi ma antyczna juz Osa? Teraz juz zgłaszaja ze zniszczonych zostało 15 zestawow przeciwlotniczych. Sa głosy ze Górny Karabach nie ma juz innej obrony plot niz manpadsy. Azerowie zajma ich w tydzien

RUDY
poniedziałek, 28 września 2020, 16:12

W tej chwili jest wiarygodny film z zniszczenia 6 systemów obrony powietrznej "Wasp", inny film jest wątpliwy ... Teraz wypowiedzi obu stron o stratach wroga należy podzielić przez dwa. Nie zdziwię się, jeśli jutro Azerbejdżan ogłosi około 100 zniszczonych systemów obrony powietrznej Osa.

Fanklub Daviena
niedziela, 27 września 2020, 17:33

Najpierw Ormianie robią "kolorową rewolucję" i zdradzają Rosję. Podpisują umowy o współpracy, szkoleniu i kupnnie uzbrojenia z NATO. Podpisują "Umowę o Strategicznym Partnerstwie" z USA. Podpisują "Partnerstwo Wschodnie" z UE, gdzie zamyka rynek dla rosyjskich towarów i otwieraja rynek na towary UE i USA. Wysyłają swoje wojsko, by razem z NATO okupować serbskie Kosowo. Popierają ukraińską cerkiew przeciw rosyjskiej. PRZEKAZUJĄ SWÓJ SPRZĘT WOJSKOWY OD ROSJAN DO PRZEBADANIA NATO! A teraz się dziwią, że tureckie i izraelskie WRE i drony są skuteczne przeciw Osom i S-300P (w najstarszej wersji), które pozwolili NATO przebadać? I że nie dostają od Rosji obrazu przestrzeni powietrznej, więc są ślepi na cele w powietrzu poza zasięgiem radaru Osy? Już kiedyś, parę miesięcy o tym tu pisałem, że Ormianie uchodzili za mądrych, ale to bezpodstawne przekonanie. Niech ich teraz ratuje USA i NATO! Rosja, tak jak na przykładzie Libii, zrobi pokazówkę jak kończą zdrajcy Rosji, a z Osetii i Syrii zrobi przykład odwrotny! :D

PLw
poniedziałek, 28 września 2020, 11:40

Właściwie nie ma co komentować, sam sobie (i waszej Rosji) wystawiłeś świadectwo

poniedziałek, 28 września 2020, 11:19

Nic dodać nic ująć.

rED
poniedziałek, 28 września 2020, 07:36

Jak Ormianie przegrają Rosja znów będzie musiała się cofnąć przed Turcją.

poniedziałek, 28 września 2020, 07:23

Czyli uważasz, że Syria, jako państwo, ludność, zrobiła na Moskwie jakiś interes ?

trollodetektor
poniedziałek, 28 września 2020, 15:16

Lepiej wyglądać tak jak Syria teraz i jak teraz będzie wyglądać jak Rosja przepędzi (a przepędzi!) stamtąd Turcję i USA, czy wyglądać tak jak Libia, Irak, Afganistan pod NATOwską okupacją? A może się zainteresujesz jak się żyje w Nigerii pod amerykańską okupacją? Albo dlaczego, jak Wenezuelą rządziły USA, wybory wygrał Chavez?

Zawisza
niedziela, 27 września 2020, 23:53

Skończ bajdurzyć. Rosja to druga liga, może rozgrywać takich graczy jak Azerowie i Ormianie, ale już na wielkim stole polityki są ochłapem, który przypadnie zwycięzcy.

Sierioża
niedziela, 27 września 2020, 14:59

A Rosja sprzedaje broń to jednemu, to drugiemu. I interesik kręci się ;)

Smuteczek
niedziela, 27 września 2020, 22:54

Interesik to zrobi Turcja. Wychodzi ze ich drony tam kolejny raz robia kawał dobrej roboty. Reklama jak sie patrzy

GB
niedziela, 27 września 2020, 19:30

Azerbejdżan to ma post sowiecką broń jeszcze z czasów ZSRR i zrobił zakupy parę lat temu na Ukrainie (np. kilkanaście MiG-29). Generalnie Azerbejdżan kupuje obecnie broń w Turcji i Izraelu (i w mniejszych ilościach na Zachodzie). Tylko Armenia kupuje broń w Rosji. Tylko widzisz kupuje ja za rosyjski kredyt, który nigdy nie spłaci...

Tani
poniedziałek, 28 września 2020, 04:12

No a bazy rosyjskie w armenii. A Su -30 sm w rosyjskiej cenie ale 8 nastepnych w komercyjnej . Azerowie jak najbardziej kupuja i bron w Rosji. Rosja goli i strzyze bo ma interes polityczny. Pulk Mig -29 kolo Erewania to co?

GB
poniedziałek, 28 września 2020, 14:19

Erewań to Armenia... Jejku. Ja nie kwestionuję tego że Armenia kupuje broń w Rosji, tyle tylko że to Rosja za to płaci, bo Armenia jak zawsze kredytu nie spłaci. Ja tylko piszę że Azerbejdżan zbroi się na "Zachodzie".

Smuteczek
niedziela, 27 września 2020, 19:10

Nowy przywodca Armenii słyszałem ostatnio myslał by poszukac nowych kumpli za wielką wodą :). Ciekawe jak na tym teraz wyjdzie :). Moze nawet Trump napisze nowego tweeta w ich sprawie haha

Fanklub Daviena
niedziela, 27 września 2020, 17:34

Chyba masz na myśli NATO, które ma podpisane umowy o partnerstwie z Armenią i Azerbejdżanem... :)

Wacław
niedziela, 27 września 2020, 23:56

No i 5 kopiejek do kieszeni :) Brawo towarzyszu! Jeszcze 300 lat i na zadatek na ładę 2107 będzie xD

zeus89
niedziela, 27 września 2020, 23:01

No tak. Widać na tych materiałach. Sprzęt prosto z USA. Taki T-72 po prostu flagowy produkt LM.

trollodetektor
poniedziałek, 28 września 2020, 15:31

To co na zdjęciach ma Armenia i co jest jedynym jej wartościowym sprzętem, dostała za darmo od Rosji. Od lat nic w Rosji nie kupuje, bo kasę na zbrojenia wydaje na opłacanie NATOwskich instruktorów i natowskiego złomu, np. polskich hełmów. Armenia ma od 2014 podpisane Partnership Interoperability Initiative, gdzie wpisana jest interoperacyjność doktryny, szkolenia i sprzętu z NATO a od 2015 ma NATO combat readiness certification, więc jak zbiera lanie, to dzięki wyszkoleniu przez NATO. NATOwscy planiści i specjaliści w armeńskich ministerstwach układali też budżet i strukturę wydatków zbrojeniowych Armenii by były "zgodne" z NATO. Osetia i Abchazja miały niezgodne z NATO i efekty na tle Armenii możesz porównać.

Tweets Defence24