USS „New York”: okręt ze stali World Trade Center

11 września 2020, 12:07
US_Navy_110908-M-KZ372-003_Crew_members_aboard_USS_New_York_(LPD_21)_man_the_rails_and_present_honors_while_passing_The_World_Trade_Center_and_the
USS „New York” podczas wizyty w Nowym Yorku 8 września 2011 roku. Fot. Randall A. Clinton/U.S. Marine Corps

Główne uroczystości w rocznicę zamachu terrorystycznego z 11 września 2001 roku amerykańska marynarka wojenna zorganizowała na dużym okręcie desantowym USS „New York”. Wybór tej jednostki nie był przypadkowy, ponieważ jej dziób został wykonany ze stali pozyskanej z jednej z dwóch zniszczonych wież World Trade Center.

USS „New York” to duży okręt desantowy typu San Antonio. Jest to jednostka o wyporności 25300 ton, długości 208 m, szerokości 32 m, która może jednocześnie przetransportować ponad siedmiuset żołnierzy desantu, dwa poduszkowce desantowe LCAC oraz czternaście amfibii ASV.

Konstrukcja tego okrętu została w całości podporządkowana technologii stealth. Osiągnięto to nie tylko poprzez odpowiednie wychylenie od pionu powierzchni zewnętrznych nadbudówek i kadłuba ale również dzięki zastąpienie klasycznych masztów przez dwie kompozytowe ośmioboczne struktury AEM/S (Advanced Enclosed Mast/Sensor), mieszczące w sobie najważniejsze anteny radiolokacyjne i łączności. Do zmniejszenia skutecznej powierzchni odbicia radarowego specjalne kształty mają nawet hydrauliczne dźwigi pokładowe.

Pomimo, że tego typu jednostek pływających zbudowano już w sumie jedenaście, to jednak to właśnie USS „New York” jest dla patriotycznie nastawionych Amerykanów jednostką wyjątkową. Jego część dziobowa, znajdująca się tuż ponad powierzchnią wody, została bowiem zbudowana ze stali pozyskanej z ruin budynków World Trade Center. Złom wykorzystany w tym celu znajdował się na wysypisku na Staten Island i uważa się, że pochodzi z południowej wieży. Został on przekazany w imieniu miasta Nowy Jork. Po zatwierdzeniu przez specjalistów marynarki wojennej użyto go do odlania tej części dziobowej okrętu, która przecina wodę. Przetopienie złomu o łącznej wadze 7,5 tony nastąpiło uroczyście 9 września 2003 r. w Amite Foundry and Machine w Amite w Luizjanie.

image
Uroczystości zorganizowane 11 września 2012 na okręcie USS “New York” przebywającym w Zatoce Adeńskiej. Fot. US Navy

Dodatkowo w jednym z najczęściej wykorzystywanych korytarzy na okręcie desantowym ustawiono stalową płytę odnalezioną na rumowisku WTC oraz umieszczono hełm nowojorskiego strażaka, jako symbol ludzi, którzy zginęli próbując ratować poszkodowanych w zamachu. Nieprzypadkowe jest również motto okrętu: „Siła wykuta w ofierze. Nigdy nie zapomnij” („Strength forged through sacrifice. Never forget”).

USS „New York” jest więc ważny nie tylko z punktu widzenia swoich możliwości wojskowych, ale również jako swoistego rodzaju żywy pomnik pamięci. Jest to widoczne również w sposobie pełnienia służby przez marynarzy. Na każdym kroku stykają się oni bowiem z pamiątkami pochodzącymi z zamachu. Przypomina im o tym również codzienny rytuał modlitewny na okręcie, w trakcie którego kapelan wybiera imię jednej osoby, która zginęła w atakach z 11 września.

Dzień ten jest każdego roku celebrowany przez załogę w bardzo uroczysty sposób. Ze względu na epidemię COVID 19 tegoroczna ceremonia na USS „New York” została jednak zorganizowana w macierzystym porcie USS „New York” w bazie Naval Station Mayport w Jacksonville na Florydzie i bez udziału publiczności.

Z zamachami z 11 września związane są w US Navy jeszcze dwa inne okręty typu San Antonio: USS „Arlington” i USS „Somerset”. Zostały one bowiem nazwane, by upamiętnić ofiary uderzenia na Pentagon oraz bohaterów którzy udaremnili zamach na pokładzie samolotu United Flight 93 (który ostatecznie rozbił się w Pensylwanii).

Wybór tych trzech jednostek pływających nie był przypadkowy. Nazwy miast i stanów w amerykańskiej marynarce wojennej są przecież nadawane głównie okrętom podwodnym. Zdecydowano jednak zmienić tą tradycję, ponieważ ograniczałoby to możliwość organizowania różnego rodzaju uroczystości rocznicowych. Na amerykańskie okręty podwodne nie można bowiem w sposób prosty zaprosić osób cywilnych. W przypadku jednostek desantowych typu San Antonio jest to wiele łatwiejsze i można nawet organizować krótkie rejsy wycieczkowe.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
fifi
sobota, 12 września 2020, 11:17

Jakieś to takie mocno radzieckie :)...

fifi
sobota, 12 września 2020, 11:17

Jakieś to takie mocno radzieckie :)...

rzeszow
sobota, 12 września 2020, 02:12

widzialem. to. wszystko pracowalem. dla. Bloomberga .....tego. sie. nie. zapomina.....

Adam
piątek, 11 września 2020, 21:00

Siła wykuta poprzez ofiarę, nigdy nie zapomnij. Tak trochę ładniej i trafniej.

chateaux
piątek, 11 września 2020, 18:39

Osobiście znam kilka osób, z tatuażami związanymi w jakiś sposób z 9/11. Dla Amerykanów to bardzo wazne.

easyrider
piątek, 11 września 2020, 18:34

No i czego to symbol? Jakie wnioski z WTC 09.11 i kilkunastoletniej kampanii w Afganistanie? Miliony nowych muzułmanów w granicach Zachodu i nowe kagańce dla opinii publicznej by nie wyrażać o nich złych opinii. Prezydentowi USA nawet nie udało się zablokować przyjazdu z krajów uznanych za wrogie. Bo byle sędzia powiedział: veto!

Murf fanem Polski
sobota, 12 września 2020, 04:06

Symbolem jest to, że porażka nie niszczy amerykańskiej determinacji. Wniosek jest taki, że Al-Kaida nie może już przejmować samolotów powietrznych i wprowadzać ich w ważne konstrukcje, które zabijają tysiące. Za dużo muzułmanów w Europie dla Ciebie? Następnie porozmawiaj z Merkel i UE.

easyrider
sobota, 12 września 2020, 20:19

Porozmawiam. Umów mnie na rozmowę. Amerykańska determinacja dzisiaj wygląda tak, że od ponad 3 miesięcy mają zamieszki czarnych i białych anarchistów. Lokalne władze nie chcą tego stłumić siłą bo same z identycznego miotu politycznego a federalne nie mogą, bo prawo mają ustawione pod "bezstresowe dzieci". A muzułmanów i meczetów mają nie mniej niż w Europie.

Murf fanem Polski
sobota, 19 września 2020, 17:35

To jest wewnętrzna kwestia, która zostanie ostatecznie rozwiązana. Nie jest tak źle jak w latach 60. i to przeżyliśmy. Nie umniejsza to determinacji do wspierania naszych zamorskich sojuszników w ochronie ich wolności.

Marek
sobota, 12 września 2020, 12:23

Rozmowy powinien zacząć od Francuzów, którzy wymyślili sobie, że każdy mieszkaniec byłej kolonii to Francuz. Sprawa zaczęła się jeszcze przed UE. Francuskie przedmieścia też paliły się zanim Merkel zaczęła promować islamskich "lekarzy" i "inżynierów". Najlepszym przykładem były zamieszki we Francji spowodowane przez złodziejaszka idiotę, który uciekając przed policją wszedł do budki transformatorowej, gdzie go prąd sfajczył,

sobota, 12 września 2020, 00:08

Bo na tym polega cywiliacja i demokracja a nie zamordyzm i dyktatura jak w Rosji.

easyrider
niedziela, 13 września 2020, 12:28

Na czym polega demokracja? Demokracja to rządy większości a nie spełnianie zachcianek wszystkich. Mieliśmy już czasy liberum veto. Jeżeli to coś, co nazywasz "demokracją" nie zapewnia bezpieczeństwa narodowi, to trzeba to coś zmodyfikować. To, że jakiś Monteskiusz wymyślił sobie trójpodział władzy, nie oznacza, że jest międzygalaktyczna prawda objawiona.

ziew
piątek, 11 września 2020, 17:38

Pytanie, czy pali się równie dobrze co większe Waspy?

Marek
sobota, 12 września 2020, 21:45

Wasz Kuzniecow się nie musi palić. Wystarczy, że wpłynie do suchego doku, gdzie dźwig na jego widok załamuje się z rozpaczy i przebija pokład. Potem wasze martrosy szabrują z niego części i opylają na okolicznych bazarach.

Marek1
sobota, 12 września 2020, 13:37

Jeśli się go profesjonalnie podpali to zapewne tak. Jak każdy zresztą okręt włącznie z waszymi postsowieckimi.

ziew
środa, 23 września 2020, 13:52

Chrum chrum, ruscy agenci nam podpalili!

Murf fanem Polski
sobota, 12 września 2020, 13:22

Ile załogi zginęło na Richardzie w porównaniu z Kurskiem? Porównaj zdjęcie u góry z rosyjskim przewoźnikiem. Czy widzisz zasłonę dymną? Duża różnica.

Andrettoni
piątek, 11 września 2020, 17:32

W celach propagandowych zrobiono "flagowce" z okrętów desantowych zamiast np. okrętów podwodnych... W razie wojny te desantowce zatoną szybciej niż inne okręty. Dawniej byłyby to pancerniki, a dzisiaj wybrano okręty "wycieczkowe". Wszechmocny PR. Najsilniejsza flota świata podejmuje decyzje w oparciu o możliwość zwiedzania okrętów... Degrengolada

sobota, 12 września 2020, 22:34

Nie sądzę. Najpierw nazywano tak pancerniki. Pot

Davien
sobota, 12 września 2020, 19:45

W czasie wojny to te okrety będa chronione przed jakims kamikaze co chciały je zatopic

Andrettoni
niedziela, 13 września 2020, 14:47

Ja bym wolał bronić lotniskowce niż okręty propagandowe. To one powinny być symbolami floty.

Rain Harper
sobota, 12 września 2020, 11:45

Zwiedzanie "Kurska" anulowane ?

Adam
piątek, 11 września 2020, 16:53

Słowo "FORGED" ma podwójne znaczenie. I w tym przypadku jest to bardzo wymowne.

Tweets Defence24