USA wspiera kraje azjatyckie w sporze z Chinami

29 stycznia 2021, 10:12
blinken
Fot. U.S. Embassy Nigeria/Flickr (Domena publiczna)

Stany Zjednoczone wspierają kraje Azji Południowo-Wschodniej, które opierają się naciskom ChRL na Morzu Południowochińskim – zadeklarował podczas rozmowy telefonicznej ze swoim filipińskim odpowiednikiem amerykański sekretarz stanu Antony Blinken.

Blinken podkreślił, że USA odrzucają chińskie pretensje do niemal całego akwenu, poza tymi, które wynikają z prawa międzynarodowego.

Jak poinformował amerykański Departament Stanu, do telefonicznej rozmowy Blinkena z szefem MSZ Filipin Teodoro Locsinem doszło w środę.

ChRL zgłasza pretensje do 90 proc. obszaru Morza Południowochińskiego, w tym do wód w świetle obowiązującego prawa międzynarodowego należących do innych państw – Filipin, Wietnamu, Malezji i Brunei. W ubiegłych miesiącach w rejonie tego morza dochodziło także do napięć pomiędzy Chinami a Indonezją.

Sporny akwen, przez który odbywa się tranzyt większości chińskich towarów, jest bogaty w zasoby i strategicznie położony. Stany Zjednoczone prowadzą tam regularne patrole, w ramach prawa do swobodnej żeglugi. W ciągu ostatniego roku Waszyngton oskarżał Pekin o wykorzystywanie pandemii Covid-19 do wzmocnienia swojej obecności w regionie.

Reklama
Reklama

Na kilka dni przed złożeniem urzędu prezydenta USA przez Donalda Trumpa, jego administracja wprowadziła sankcje wymierzone w członków chińskiego rządu i firmy zaangażowane w działalność na Morzu Południowochińskim.

W ostatnich dniach na Filipinach niepokój wzbudziły nowe chińskie regulacje, umożliwiające tamtejszej straży przybrzeżnej otwieranie ognia do obcych jednostek. Po podaniu informacji na temat tych zmian o reakcje zwróciły się do rządu grupy zrzeszające miejscowych rybaków. Filipińskie MSZ zaprzeczyło jednak, by przygotowywało dyplomatyczną odpowiedź.

W poniedziałek rzecznik prezydenta Filipin Rodrigo Dutertego wyraził jedynie nadzieję, że żaden kraj nie podejmie kroków, mogących doprowadzić do zwiększenia napięć na spornych wodach.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
Monkey
piątek, 29 stycznia 2021, 18:49

Słabo, jesli chodzi o filipińską dyplomację. Wyrażenie nadziei? Chyba Duterte zdecydował się współpracować z ChRL, bo inaczej tego wyjaśnić nie mogę. Chyba że strachem. Ale w tym drugim wypadku to oznacza, żę nie ma zbytniego zaufania do USA.

andys
piątek, 29 stycznia 2021, 14:00

"USA wspiera kraje azjatyckie w sporze z Chinami" Ciekawe, poparcie przeciw Chinom ma być bezwarunkowe i zawsze? Chiny , z definicji nie mogą mieć racji w tych sporach? Te słowa jakoś nie bardzo pasuja do sytuacji jaka powstała po utworzeniu wokół Chin strefy wolnego handlu, strefy w sklad której wchodza spierajace sie z Chinami państwa.

Hens
piątek, 29 stycznia 2021, 18:59

"Blinken podkreślił, że USA odrzucają chińskie pretensje do niemal całego akwenu, poza tymi, które wynikają z prawa międzynarodowego." Zwracam uwagę na drugą część tego zdania i pozdrawiam serdecznie

Jedi
sobota, 30 stycznia 2021, 14:23

Właśnie. Skoro Chiny uznają wbrew prawu międzynarodowemu obszar M. Południowochińskiego za swój, to USA w tej sytuacji mogą uznać za swój morski szlak handlowy przez ocean indyjski. Gdzie wtedy będą pływać chińskie statki, wokół Antarktydy? Niech Chinole nie podskakują bo jeżeli administracja Bidena będzie mieć jaja to może skończyć się to wojną (morsko-powietrzną), której Chiny obecnie i w najbliższym czasie nie mogą wygrać. A wtedy kontrybucja za przegraną wojnę 10 bilionów dolarów i pozamiatane. Wbrew pozorom, to Stanom powinno zależeć na wywołaniu wojny z Chinami bo mogą tylko na tym skorzystać.

Tweets Defence24