USA: Wielozadaniowy system przeciwlotniczy „dolnego piętra”

1 kwietnia 2016, 14:55
Stinger MML
Fot. Samuel King Jr./USAF
Defence24
Defence24

Amerykańskie wojska lądowe przeprowadziły test nowej, wielozadaniowej wyrzutni przeciwlotniczej krótkiego zasięgu. Zestaw może wykorzystywać rakiety Stinger i AIM-9X w konfiguracji ziemia-powietrze, ale też pociski ziemia-ziemia Hellfire. System jest budowany bezpośrednio przez jednostki US Army i dostosowany do funkcjonowania w ramach modułowego systemu OPL.

Zakres próby obejmował strzelanie pociskiem przeciwlotniczym Stinger z wyrzutni Multi-Mission Launcher, będącej elementem systemu obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej krótkiego/bardzo krótkiego zasięgu Indirect Fire Protection Capability Increment 2-Intercept (IFPC Inc 2-I). Wcześniej z MML odpalano również inne pociski, w tym AIM-9X Sidewinder. Ten ostatni posłużył do zestrzelenia bezzałogowego środka latającego.

System IFPC Inc 2-I ma być elementem przyszłej architektury obrony powietrznej amerykańskich wojsk lądowych. Będzie wykorzystywał jednolity system dowodzenia i kontroli obroną przeciwlotniczą i przeciwrakietową typu IBCS firmy Northrop Grumman, a dane do strzelania będą przekazywanie z radarów typu Sentinel, jakie już obecnie znajdują się na wyposażeniu wojsk lądowych.

W oficjalnym komunikacie US Army wskazuje się, że IFPC Inc 2-I został zaprojektowany do zwalczania rakiet manewrujących, BSL czy pocisków artyleryjskich, ale system w takiej konfiguracji będzie też niemal na pewno zdolny do rażenia śmigłowców czy klasycznych samolotów, do czego pierwotnie zaprojektowano rakiety Sidewinder i Stinger. Dodatkowo użycie rakiet Hellfire daje potencjalną możliwość zwalczania celów lądowych, o ile zostanie wdrożony odpowiedni system kierowania ogniem.

Jak podkreślają służby prasowe US Army, system jest rozwijany przez jednostki tego rodzaju sił zbrojnych zajmujące się obroną przeciwrakietową, kosmiczną, systemami rakietowymi i lotnictwem wojsk lądowych (CMDS/ARMDEC). Według oficjalnego komunikatu budowa wyrzutni MML to pierwszy duży program rozwojowy, rozwijany z wykorzystaniem „organicznej”, państwowej bazy przemysłowej od ponad 30 lat. System będzie zdolny do użycia rozwiązań opracowanych przez koncerny Northrop Grumman (IBCS), Raytheon (Stinger, Sidewinder) czy Lockheed Martin (Hellfire).

Dzięki użyciu zintegrowanego systemu dowodzenia obroną powietrzną IBCS zestawy IFPC Inc 2-I będą mogły korzystać z tych samych sensorów (radary Sentinel), co używane obecnie systemy przeciwlotnicze bardzo krótkiego zasięgu Avenger, a także – po przeprowadzeniu modernizacji – zestawy średniego zasięgu. W USA przeprowadzono już wcześniej test zmodyfikowanych zestawów Patriot z pociskami PAC-3 MSE, które korzystały ze wskazania celu radarami tego typu (bez użycia własnych stacji radiolokacyjnych).

IFPC Inc 2-I jest więc od podstaw budowany do działania w systemie OPL funkcjonującym na zasadzie dowolnego doboru optymalnego systemu zwalczania celów powietrznych. Głównym elementem jest wyrzutnia wraz z systemem kierowania ogniem, adaptowane są istniejące bądź rozwijane dla całej US Army systemy kierowania i dowodzenia. Przewiduje się, że osiągnie gotowość bojową w 2019. Pierwotne plany mówiły o jego wprowadzeniu na wyposażenie dwóch batalionów czynnej służby i siedmiu Gwardii Narodowej.

Nie jest jednak wykluczone, że Amerykanie ostatecznie zdecydują się na zwiększenie liczby systemów tego typu. Władze wojskowe US Army są bowiem świadome słabości „dolnego piętra” OPL wojsk lądowych (bazującego na nielicznych systemach Stinger/Avenger). Zastosowanie systemu IFPC Inc 2-I dałoby możliwość poszerzenia strefy rażenia (dzięki użyciu pocisków AIM-9X) i większej elastyczności użycia środków przeciwlotniczych.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
rozczarowanie
piątek, 1 kwietnia 2016, 17:11

Dalej dolne piętro będzie słabe. Te systemy mają zerową zdolność działania autonomicznego i po zniszczeniu radaru (jednego dla wielu wyrzutni) stają się bezsilne. Do tego nie są mobilne i z uwagi na zewnętrzne wskazywanie celów wymagają pewnie dłuższego wpinania w sieć, topodowiązania i synchronizacji. Shoot and scoot (najlepszy sposób na przeżycie!) to to nie jest, więc wymogów współczesnego pola walki nie spełnia. Dalej USA nie dorobiło się czegoś na technicznym poziomie... Osy, nie wspominając o nowszych rosyjskich systemach! Dalej nie mają nic, co zapewniałoby kolumnom zmotoryzowanym czy pancernym osłonę plot w ruchu.

Polanski
piątek, 1 kwietnia 2016, 21:29

Na D24.pl było o nowych radarach pracujących w ruchu. O ile pamiętam dla takich właśnie systemów. Nie potrzebują dowiązań i pracują nawet przy dużych prędkościach w terenie. Poza tym aż się prosi o sieciocentryczność i wskazywanie celów przez AWACS. Na przykład do zwalczania rakiet manewrujących. Przecież lecą w zasięgu takiego systemu tylko nie ma jak ich namierzyć. Dobrze to rozumiem? Przecież F-117 właśnie w taki sposób został zestrzelony w Serbi. Leciał z powrotem z misji tą samą trasą i Serbowie namierzyli go z grubsza. Pewnie od tyłu wystrzelili rakietę i po sprawie.

NNN
piątek, 1 kwietnia 2016, 20:52

Ale im to nie potrzebne, przy takim nasyceniu lotnictwem, śmigłowcami...

Vvv
piątek, 1 kwietnia 2016, 19:23

Tyle ze pancyr i osa swieci jak pochodnia przez swój radar. Tutaj w przypadku zniszczenia radaru bateri jest nadal funkcjonalna i USA nie opiera sie tylko o jeden radar ale o siec

RR
piątek, 1 kwietnia 2016, 16:53

Jak się ma kosztowo rakieta Sidewinder AIM-9X do np. takiego IRIS-T SL? W sumie MEADS "prawie" jest. Trochę nie rozumiem tego odrzucenia przez US Army syste,u

Davien
piątek, 1 kwietnia 2016, 18:29

MEADS jest uzupełnieniem Patriota z obecnymi pociskami, a Amerykanie tego nie potrzebują, potrzebują systemu będącego odpowiednikiem NASAMS a nie MEADS. Dodatkowo,żeby sprzęt wszedł na wyposażenie wojsk USA musi byc produkowany w Ameryce, a IRIS-T nie jest.

vvv
piątek, 1 kwietnia 2016, 17:42

to nie jest MEADS. AIM-9x ma zasieg 10-20km i jest to dolne pietro nasz odpowiednik biedaka pilicy ze slaba 23mm i leciutkimi gromami. tutak masz system co moze w jeden cel jak smiglowiec czy samolot wystrzelic 3x rakiety by zniszczyc cel. my mamy "patriotyzm" i 23mm o zasiegu 2km :D

obserwator
poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 08:50

Tak się zastanawiam co się stało z uzbrojeniem naszych Migów-21,23 i 29?? Czy aby nie można było wykorzystać niektórych rakiet do stworzenia takiego systemu OPL. Pociski R-60, R-27 maja znacznie większy zasięg niż nasze Gromy. Oczywiście znam odpowiedź na pytanie gdzie podziało się KILKA TYSIĘCY tych rakiet, ale wydaje się, że można było je inaczej wykorzystać.

vvv
poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 12:00

resursy kolego! te rakiety sie juz nie nadaja do odpalenia.

rcicho
piątek, 1 kwietnia 2016, 15:16

A nie mogą po prostu kupić naszych Popradów + Pilica 23m?

vvv
piątek, 1 kwietnia 2016, 17:43

a co oni sa talibami lub iranem z lat 90tych? :D tylko my brniemy w nieskuteczne systemy by zwiazki mialy co robic

Marek
piątek, 1 kwietnia 2016, 15:01

No cóż, jak się zlikwidowało praktycznie organiczną obronę plot wojsk lądowych, to teraz trzeba rozpaczliwie nadganiać stracony czas ;-) Lepiej późno niz ... wcale ...

dropik
sobota, 2 kwietnia 2016, 16:02

wyrzutnia ma miec pojemnośc na 15 stingerow lub aim9. Ma miec możlwości CAM co jest dość dziwne ze względu na pasywny system naprowadzania się pocisków. O ile aim9x moze byc wystrzelony w kierunku celu to stinger chyba musi napierw wykryc cel, co w przypadku pocisków mozdzierwoych czy nawet rakiet gradopodobnych, lecacych na oparach paliwa wydaje się byc nie możliwe. ciekawe to dość

vvv
poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 12:03

albo masz niezalezny system do naprowadzania na cel jak np w naszej nedznym popradzie.

Tweets Defence24