Reklama
Reklama

USA: Rakietami przeciwlotniczymi w pociski przeciwokrętowe

15 czerwca 2017, 12:08
Fot. US Navy
Fot. US Navy

Amerykańska marynarka wojenna poinformowała, że trzykadłubowy okręt do działań przybrzeżnych USS „Jackson” zakończył z powodzeniem testy systemu rakietowego SeaRAM. Potwierdziło to jego przydatność do zwalczania rakiet przeciwokrętowych.

Strzelanie rakietowe na okręcie do działań przybrzeżnych USS „Jackson” (LCS 6) było częścią testów kwalifikacyjnych CSSQT (Combat System Ship Qualification Trials) – określających rzeczywistą skuteczność okrętowego systemu walki tej jednostki pływającej. W ich trakcie sprawdzono zdolność systemu SeaRAM do obrony okrętu przed atakiem rakiet przeciwokrętowych. Cel był symulowany przez bezzałogowy statek powietrzny lecący na niskiej wysokości.

Fot. US Navy

Poza zwalczaniem rakiet przeciwokrętowych testy CSSQT obejmowały jeszcze sprawdzenie systemu obrony przed atakiem szybkich i manewrujących obiektów nawodnych. W tym przypadku zweryfikowano skuteczność systemu artyleryjskiego kalibru 57 mm.

Strzelania rakietowe przeprowadzono u wybrzeży Południowej Kalifornii.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
ciekawski
czwartek, 15 czerwca 2017, 22:20

"Cel był symulowany przez bezzałogowy statek powietrzny lecący na niskiej wysokości", czyli takie testy nie mają praktycznego sensu. Prawdopodobny agresor to 3M55 który leci z prędkością ponad 700 m/s i manewruje. Dlaczego testy rakiet przeciwrakietowych USA są takie oderwane od rzeczywistości?

Davien
sobota, 17 czerwca 2017, 22:30

Cel latający Coyote jest znacznie szybszy i zwrotniejszy niz Oniks więc przemysl sobie jeszcze raz co napisałeś.

cynik
piątek, 16 czerwca 2017, 11:27

Rozumiem, że z tego zdania wydedukowałeś prędkość i wykonywane manewry przez pocisk-cel?

pytanie do Daviena
czwartek, 15 czerwca 2017, 16:52

No ale przecież te LCS miały być niewidzialne, więc rakiety miały w nie nie trafiać, po co więc nagle zamontowano na nich systemy obrony przeciwrakietowej?

Whiro
piątek, 16 czerwca 2017, 09:44

To ma być żart? Stealth to nie maskowanie z gwiezdnych wojen. Stealth ma utrudnić wykrycia a nie ze w 100% uniemożliwić.

JASIO co wie
czwartek, 15 czerwca 2017, 14:50

idea jest prosta ..po prostu zastosować metodę na garłacza a pociski w konwencji jak do amunicji myśliwskiej śrutowej ..zespól luf w układzie rewolwerowym jak w kartaczownicy Gatlinga i salwa kilku/kilkunastu tysięcy kulek wystrzelonych w jednym czasie trafi wszystko co zostanie namierzone i co jest istotne do celu nie trzeba stosować skomplikowanej elektroniki ,namierzania drogiej amunicji programowalnej ..dobry radar by szybko wykryć cel i celowanie z marginesem błędu jak z fuzji po lufie też da wymierny efekt ...a że układ działka jest w systemie rewolwerowym po wystrzeleniu jednej salwy z lufy z automatu nastawia sie druga lufa z pociskiem (śrucina,kulki) ....i teraz proszę mi powiedzieć czy mamy efektor który za jednym wystrzałem pośle w stronę celu "ścianę" kilku/kilkudziesięciu tysięcy sub pocisków -kulek

Wojciech
piątek, 16 czerwca 2017, 17:28

Opowiedz to nowej rosyjskiej rakiecie przeciwokrętowej 3M22 Cirkon lecącej z prędkością Mach 8 lub choćby staremu 3M80 Moskit o prędkości Mach 3 :-)

Boczek
piątek, 16 czerwca 2017, 16:49

Jasiu, spóźniłeś się. Już istnieją takie "garłacze" w postaci programowanych, która nie jest wbrew powszechnemu mniemaniu droga - zniszczenie wychodzi ok 10 razy taniej niż amunicją stosowaną w Phalanx czy Goalkeeper: - 35 mm - 40 mm (3P) - 57 mm (3P) To co proponujesz to zniszczenie kilkadziesiąt metrów przed burtą - zatem i tak nastąpi penetracja. Zniszczenie musi nastąpić najpóźniej 500 m od okrętu. Dużo więcej sensu miałyby na odległości do 1500 mm (jako ostatnia modlitwa po 35 mm do 57mm) 12,7 Gatlingi z amunicja są PELE - jak rozwinięta przez RM i odpowiadająca efektowi 14,5 mm. N.p. 4 x na kazdym rogu nadbudówki.

res
piątek, 16 czerwca 2017, 00:46

Efektory SeaRAM mają zduplikowany seeker pasywna radiolokacja i IR. Podobno w końcowej fazie naprowadzania stosowany jest szukacz ze Stingera - małe spektrum zwalczanych celów sprawia że nie trzeba stosować IIR. To w sumie przedostania linia obrony przed Phalanxem. Efektor naprowadza się na radar aktywny rakiety przeciwokrętowej lub działa w trybie podczerwieni. Zasięg ok 10 km i niezbyt szybka prędkość efektora nie dają zbyt wiele czasu na reakcję.

Boczek
piątek, 16 czerwca 2017, 17:07

??? Dla Bock 2 podaje się 3 Ma i 13 km. 2 dodatkowe canardy zwiększyły manewrowość. Jest to aktualnie najefektywniejszy system na granicy CIWS i więcej. O aktualnym state-of-the-art mowi się; "NSM można zwalczyć tylko RAM" - co jest trochę przewrotne, bo NSM szuka pasywnie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama