USA ograniczają swój kontyngent w Afganistanie

23 października 2019, 10:05
840_472_matched__pwmq3b_840472matchedpukmrroriginal
Fot. U.S. Army

Stany Zjednoczone wycofały z Afganistanu w ciągu roku dwa tysiące żołnierzy - poinformował w poniedziałek generał Austin S. Miller, dowódca sił USA w Afganistanie. Nastąpiło to mimo braku porozumienia pokojowego z talibami.

Zgodnie z szacunkami wojskowych USA obecnie w Afganistanie stacjonuje ok. 13 tys. żołnierzy USA. W ubiegłym roku liczba ta wynosiła ok. 15 tys. Dziennik "New York Times" pisze w tym kontekście o "cichym ograniczaniu oddziałów".

Zastrzegający anonimowość amerykańscy i afgańscy urzędnicy utrzymują, że dalsze plany przewidują ograniczenie kontyngentu USA do ok. 8,6 tys. żołnierzy. Według „NYT” zamiast formalnego nakazu strona amerykańska preferuje stopniowe wycofywanie się z tego pogrążonego w konflikcie kraju. Wcześniej pojawiały się spekulacje, że plany ograniczenia kontyngentu zawisły w próżni, gdy na początku września prezydent Donald Trump uznał za niecelowe dalsze rozmowy pokojowe z talibami. Kwestia liczebności amerykańskiego kontyngentu miała być główną kartą przetargową w negocjacjach z talibami prowadzonymi przez dyplomatów USA.

Projekt porozumienia z talibami przewidywał m.in. wycofanie z Afganistanu amerykańskich żołnierzy z pięciu baz w zamian za gwarancje niewykorzystywania terytorium talibów jako bazy do zbrojnych ataków na USA i państwa z nimi sprzymierzone. W pierwszej fazie USA miały zredukować liczbę żołnierzy do 8,6 tys. podczas gdy talibowie mieliby prowadzić negocjacje z władzami w Kabulu. USA całkowicie opuściłyby Afganistan później "z wyraźnym wskazaniem, że doszłoby do tego w odpowiednim czasie" w kontekście wyborów prezydenckich w USA w listopadzie 2020 roku.

Kwestia redukcji personelu wojskowego USA w tym kraju odgrywa ważną rolę w polityce wewnętrznej Stanów Zjednoczonych. Trump zamierza wykorzystać w swej kampanii wyborczej sprawę powrotu żołnierzy do kraju jako atut wyborczy. Jak zauważa kwartalnik "Foreign Affairs", w kwestii opuszczenia Afganistanu przez wojska USA panuje zgoda między demokratami i republikanami. Senator Elizabeth Warren oraz były wiceprezydent Joe Biden, jedni z faworytów do prezydenckiej nominacji z ramienia Partii Demokratycznej, deklarowali wolę sprowadzenia żołnierzy do kraju.

W latach 2010 i 2011 w Afganistanie stacjonowało ponad 100 tys. amerykańskich żołnierzy i dziesiątki tysięcy wojskowych z innych krajów NATO. "New York Times" pisze, że ograniczenie amerykańskiego kontyngentu oznaczać będzie, że ciężar szkolenia afgańskich sił rządowych w większym niż dotychczas stopniu spoczywać będzie na wojskowych z pozostałych krajów NATO.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Pan Heniu
czwartek, 24 października 2019, 20:59

ciekawe, co w bilansie pobytu w Afganistanie Yankee zapisuje po stronie zysków? No bo my, to wiadoooomo - zdobywanie bojowych doświadczeń, obycie na /pustynno skalistym/ polu walki, budowanie wiarygodności sojuszniczej etc. A to wszystko naprawdę niewielkim kosztem. Policzyliśmy ten koszt? Bo oni policzyli i chyba wyszło, że się nie opłacało...

22
środa, 23 października 2019, 13:40

Kolejne imperium , które zostało pokonane w Afganistanie. Wcześniej byli to Grecy ( Aleksander Wieli), Mongołowie, Anglicy i Rosjanie. Teraz przyszła pora na USA. Afganistan to grabarz imperiów. :)

Szept
czwartek, 24 października 2019, 13:04

22 po co wypisywać takie bzdury nie mające pokrycia w historii. Aleksander podbił Afganistan i choć później nastąpiło tam kilka zmian politycznych to kultura którą tam stworzył upadła dopiero kilkaset lat później, bynajmniej nie na skutek mitycznej afgańskiej partyzantki. Tak samo Mongołowie podbili Afganistan i bynajmniej nie utracili go na skutek partyzantki miejscowych. Dopiero dużo później przy działaniach Anglików twoje twierdzenia mogą być częściowo uzasadnione. Jednak te powstania/wojny skończyły się dla Afganistanu źle, stracił część ziem i był zależny od Brytyjczyków. Tak naprawdę to dopiero wojna 1979-89 wyprodukowała mit afgański czyli niezłomnych górali bojowników o "wolność i demokrację". Jaka ta wolność i demokracja była można się było przekonać oglądając poczynania talibów, no ale propaganda swoje, a życie swoje.

BUBA
środa, 23 października 2019, 20:13

No bo afganczycy to chlopy z jajami a nie jakies amerykanskie piki piki

maciek
środa, 23 października 2019, 15:24

a po co tam teraz siedzieć? Żeby bronić miękkiego podbrzusza Rosji za pieniądze USA? Afganistan powinien stać się ponownie kłopotem dla Rosji, i wyzwaniem dla sąsiadów, których teraz de facto wyręcza USA

asd
środa, 23 października 2019, 12:49

Tyle Ameryka znaczy w Azjii...

Tweets Defence24