USA: Lasery i mikrofale razem przeciwko dronom

27 lutego 2021, 11:29
210211-F-AH330-1025
Fot. USAF
Reklama

Amerykańskie wojska lądowe współpracują z siłami powietrznymi w pracach nad systemem aktywnego zakłócania radioelektronicznego THOR. System ten ma być jednym z najważniejszych elementów obrony amerykańskich baz przed atakiem bezzałogowych aparatów latających.

Coraz więcej wskazuje na to, że amerykańskie wojska lądowe (US Army) będą zainteresowane wdrożeniem opracowywanego pod egidą amerykańskich sił powietrznych systemu aktywnych zakłóceń elektromagnetycznych dużej mocy THOR (Tactical High Power Microwave Operational Responder). System ten może być faktycznie klasyfikowany jako taktyczne działo mikrofalowe dużej mocy. Prace są realizowane głównie przez Dział Energii Kierowanej (Directed Energy Directorate) Laboratorium Badawczego Amerykańskich Sił Powietrznych (Air Force Research Laboratory) w Bazie Sił Powietrznych Kirtland w Nowym Meksyku.

Zadanie jest traktowane priorytetowo, ponieważ THOR jest systemem nadawczym, z którego wysokiej mocy energia elektromagnetyczna jest wysyłana w celu wyłączania systemów elektronicznych w dronach. Co więcej ze względu na szybkość działania i szerszy sektor rażenia niż w przypadku broni klasycznej i laserowej, uważa się, że jest to jedyne dostępne obecnie w USA rozwiązanie skuteczne w zwalczaniu roju dronów. Zaletą THOR-a jest również to, że mieści się on w łatwym do transportu 20-stopowym kontenerze transportowym. Dzięki temu może on być również przewożony drogą lotniczą, z łatwością dostarczony do dowolnego miejsca na świecie i przygotowany do działania tylko przez dwie osoby.

Wszystkie te zalet spowodowały, że THOR-em zainteresowały się również amerykańskie wojska lądowe, które nie zdołały opracować tak skutecznego rozwiązania tego rodzaju. To właśnie dlatego generał Neil Thurgood – dyrektor ds. wdrażania uzbrojenia hipersonicznego i wykorzystującego energię kierowaną odwiedził 11 lutego br. bazę sił powietrznych Kirtland, gdzie prowadzone są próby systemów antydronowych sił powietrznych.

image
Fot. USAF

Celem tego spotkania było połączenie wysiłków i opracowanie wielowarstwowego systemu obrony antydronowej, w którym jednocześnie wykorzystywano by różnego rodzaju sensory i efektory. Wkładem wojsk lądowych ma być m.in. zaawansowany już projekt działka laserowego dużej mocy (300 kW) typu IFPC-HEL (Indirect Fire Protection Capability-High Energy Laser), na którego zakup przewidziano środki w 2024 roku.

„Systemy wykorzystujące energię kierowaną wojsk lądowych będą musiały zapewnić wielowarstwową obronę z wieloma sposobami pokonywania nadchodzących zagrożeń. Lasery wysokoenergetyczne zabijają jeden cel na raz, a mikrofale o dużej mocy mogą zabijać grupy lub roje, dlatego dążymy do połączenia obu technologii w celu szybkiego zbudowania prototypu w zakresie zdolności niekinetycznej obrony przeciwlotniczej. Nasza współpraca z Laboratorium Badawczym Sił Powietrznych dała wojskom lądowym szybki start we wdrażaniu systemów mikrofalowych dużej mocy i nie możemy wprost się doczekać dalszego rozwoju tych zdolności, aby chronić naszych żołnierzy.”

generał Neil Thurgood – dyrektor ds. wdrażania uzbrojenia hipersonicznego i wykorzystującego energię kierowaną amerykańskich wojsk lądowych

Amerykanie zdają sobie bowiem sprawę, że jednym z obecnie największych zagrożeń dla ich sił ekspedycyjnych są uzbrojone drony, których zwalczanie staje się coraz większym problemem i jest coraz bardziej kosztowne.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/bezpieczenstwo-teoria-i-praktyka/
Reklama 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
nLL
poniedziałek, 1 marca 2021, 11:46

Promieniowanie mikrofalowe służy raczej do zakłócania łączności radiowej, słabo nadaje się do strącania dronów. Laser w zakresie podczerwieni, a jeszcze lepiej światła widzialnego, o wiele lepiej sobie radzi z dronem wypalając po prostu dziurę w płatowcu. Co do zakłócania łączności przez promieniowanie mikrofalowe, to wielu z nas styka się z nim w życiu codziennym. Przy podgrzewaniu jedzenia w mikrofalówce, może dochodzić do zakłóceń łączności przez WiFi. Mikrofalówki i WiFi wykorzystują tą samą częstotliwość ~2,5 GHz.

Prima
niedziela, 28 lutego 2021, 20:23

A my?

comet
poniedziałek, 1 marca 2021, 08:50

A my mamy radzieckie armaty S-60 z lat 50-tych XX wieku

men
niedziela, 28 lutego 2021, 17:48

Ciekawe jest to że podobne technologie opracowywane są w RP, wystarczy wejść na str np WAT aby dostrzec szereg projektów z zakresu laserów i innych broni energetycznych - co by nie oznaczały

dim
sobota, 27 lutego 2021, 20:02

Owszem, wkrótce pojawią się urządzenia, skutecznie chroniące ważne obiekty... Ale jeszcze nie poszczególne oddziały wojskowe, ani jeszcze nie pojazdy. Przy tym "obrona przed rojami dronów" o której artykuł wspomina - zupełnie jak gdyby autor milcząco założył, że rój nadleci w jednej grupie, nie np. gwiaździście, z kilkudziesięciu azymutów i elewacji jednocześnie ? Przy czym jasne, że celem tego roju będzie, po pierwsze, taki właśnie sprzęt OPL. I wtedy nie wierzę, by obyło się bez także tradycyjnej ochrony aktywnej, hard kill.

Litości?
niedziela, 28 lutego 2021, 13:40

A szanowny przedmówca najwyraźniej milcząco (naiwnie czy tendencyjnie?) założył ,że obroną oddziałów zajmie się pojedynczy system? I że użycie elektroniki wyklucza obecność systemów kinetycznych ?? Może jednak kolega wykaże jakiś cień logiki i rozsądku? Amerykanie nie są aż tak głupi!

poniedziałek, 1 marca 2021, 10:44

przecież własnie to napisał

Tweets Defence24