USA: bez decyzji o ataku na Syrię. Rosja apeluje o zwołanie RB ONZ

13 kwietnia 2018, 14:39
B-52H
Fot. Staff Sgt. Alexander W. Riedel/U.S. Air Force

W czwartek ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Niebienzia zaapelował o zwołanie na następny dzień sesji Rady Bezpieczeństwa w sprawie Syrii. Ambasador zażądał, by sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres zorganizował publiczny briefing dla dyplomatów będących członkami Rady. Tymczasem szef Pentagonu gen. James Mattis przyznał, że decyzja o ataku na Syrię jeszcze nie zapadła. 

Jak poinformował w czwartek Biały Dom, prezydent USA Donald Trump spotkał się tego dnia z doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego, jednak nie podjął ostatecznej decyzji o ataku na Syrię. Szef Pentagonu Jim Mattis powiedział wcześniej tego dnia w Izbie Reprezentantów, że USA chcą uniknąć podsycania konfliktu w Syrii, który może "wymknąć się spod kontroli" i nie chcą licznych ofiar cywilnych. Przyznał, że decyzja o ataku na Syrię jeszcze nie zapadła. 

Z kolei ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Niebienzia powiedział dziennikarzom podczas zamkniętego spotkania Rady, że liczy na to, iż posiedzenie RB ONZ zostanie "zwołane szybko". "Priorytetem jest uniknięcie groźby wojny" - podkreślił. Dodał, że kolejnym priorytetem jest inspekcja Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) w Syrii. OPCW poinformowała, że jej eksperci rozpoczną badania w sobotę.

Niebienzia oznajmił, że Rosję bardzo niepokoi "niebezpieczna eskalacja sytuacji" i "agresywna polityka" oraz przygotowania, jakie podjęły niektóre rządy; to oczywiste odniesienie do administracji prezydenta USA Donalda Trumpa i sojuszników Ameryki - pisze AP.

"Mamy nadzieję, że nie przekroczymy granicy, zza której nie ma powrotu - że USA i ich sojusznicy powstrzymają się przed podjęciem akcji militarnej przeciw suwerennemu państwu" - dodał. Po spotkaniu Rady Niebienzia powiedział dziennikarzom, że ryzyko związane z eskalacją "wykracza poza Syrię, ponieważ na zaproszenie syryjskiego rządu jest tam (rosyjskie) wojsko".

W poniedziałek Niebienzia przyrzekł pomoc ze strony Syrii i wojsk rosyjskich, gdyby doszło do śledztwa OPCW. Zaprzeczył jednak, jakoby doszło do ataku chemicznego, i określił to jako sfabrykowaną informację. We wtorek podczas posiedzenia Rady w sprawie Syrii Rosja zawetowała wniosek USA dotyczący nowego dochodzenia, mającego ustalić odpowiedzialność za ataki chemiczne w Syrii.

Wniosek Rosji w sprawie nowego śledztwa również nie został przyjęty przez Radę. Posiedzenie RB ONZ przerwano do czasu rozpatrzenia wniesionego wcześniej projektu rezolucji Szwecji, który częściowo pokrywa się z propozycją Rosji w sprawie nowego śledztwa. 

O atak chemiczny przeprowadzony w sobotę wieczorem w Dumie, na wschód od Damaszku, gdzie miało zginąć co najmniej 41 osób, Zachód oskarża reżim prezydenta Syrii Baszara el-Asada, a USA zagroziły Syrii zbrojną akcją odwetową. Władze w Damaszku odrzucają jednak te oskarżenia.

Syryjskie władze wspierane są przez Rosję, którą Zachód oskarża o dopuszczenie do użycia przez Asada broni chemicznej, mimo że Moskwa zobowiązała się dopilnować, by syryjskie arsenały broni chemicznej zostały zniszczone.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ok. 500 pacjentów szpitala w Dumie ma "objawy, jakie powoduje ekspozycja na toksyczne substancje chemiczne". Z kolei amerykańska telewizja MSNBC podała, że badania próbek krwi i moczu ofiar domniemanego ataku wykazały obecność głównie chloru i środka paralityczno-drgawkowego. W sobotę pracę w celu zanalizowania sprawy rozpoczną w Syrii inspektorzy Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW).

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
werte
sobota, 14 kwietnia 2018, 07:03

Nieaktualne. Już zaatakowali.

Małecki
sobota, 14 kwietnia 2018, 07:02

Decyzja została wydana.

małe be
piątek, 13 kwietnia 2018, 23:34

sorry ale weto w rb wyklucza jakiekolwiek słuchanie w tej sprawie rossiji. od kiedy to rossija rządzi onz? zdaje się zapomniała że jest sama przeciw wszystkim.

Jacek
piątek, 13 kwietnia 2018, 22:32

Waszyngtońskie jastrzębie coraz bardziej prą do wojny z Rosją. Jednak na szczęście dla pokoju światowego, to nie od nich należy ostateczna decyzja w sprawie ewentualnego ataku na Syrię...

Davien
sobota, 14 kwietnia 2018, 13:07

No i własnie osoba od kt órej ta decyzja zależy dała zielone światło.

o2ns
piątek, 13 kwietnia 2018, 20:50

oby ta wojna nie okazała się , że będzie to początek końca naszej cywilizacji

rexc
piątek, 13 kwietnia 2018, 18:24

Na wieść o wypłynięciu z Norfolk eskadry niszczycieli rakietowych US Navy Rosja prosi o zwołanie posiedzenia RB ONZ. Wcześniej Rosja pośpiesznie ewakuowała większość okrętów z bazy Tartus ! Mówi się o całkowitym wycofaniu się Rosjan z bazy morskiej !!! Ucieczka z Syrii to efekt obecności na Morzu Śródziemnym USS Donald Cook mimo że jest to jeden ze słabiej uzbrojonych niszczycieli rakietowych systemu AEGIS. Jeśli obecność w rejonie bazy Tartus 1 okrętu USA uzbrojonego w zaawansowaną zdolność antybalistyczną (SM3) oraz przeciwokrętową i antybalistyczną (SM6 [po modernizacji]/SM2ER) spowodowała ucieczkę Rosjan z bazy to nie dziwią dalsze histeryczne kroki i ostrzeżenia o braku powrotu. Na Syrię może spaść nie 60 a kilkaset Tomahawków oraz rakiet taktycznych ATACMS. S400 tu nie pomoże.

Marek
sobota, 14 kwietnia 2018, 09:14

Ze stacjonujących w tej bazie rosyjskich okrętów jedynym, który mógłby mieć coś do powiedzenia był Admirał Grigorowicz. Z tym tylko, że 36 9M317M (znanych z lubianego Buka), dwa Kortiki-M z ruskimi gatlingami oraz rakietami pochodzącymi z Tunguski i 8 kalibro/oniksów to trochę za mało, żeby podskakiwać nawet do samego Donalda Cooka. Nie mówiąc już o reszcie floty i lotnictwie sprzymierzonych.

vvv
sobota, 14 kwietnia 2018, 02:35

s-400 ma radar kierunkowy oraz rakiety dzialajace na zasadzie pac-2 gem-t czyli chmury odlamkow. Rosja nie ma rakiet typu hit to kill. takie ma jedynie USA i Izrael.

Hanys
sobota, 14 kwietnia 2018, 01:04

Tia... :) Równie dobrze można powiedzieć, że flota z Norfolk uciekła ponieważ zbliża się gdzieś nad środkowym Atlantykiem jakiś Tu-95 z pociskiem kinział (nawet niue wiem jak sie to pisze, takie to nowe hehe) Rosyjskie okręty wyszły na manewry, to wszystko. Rosjanie nie uciekają z Syrii i nie zamierzają, przeciwnie, rozstawiają się gdzie popadnie, żeby byli przy każdej syryjskiej jednostce :) Zwożą też do Syrii jakieś towary z Rostowa, nie wiadomo co to są za prezenty, ale przeznaczone pewnie dla tej amerykańskiej \"armady\" :)

Smuteczek
piątek, 13 kwietnia 2018, 23:18

Ale bzdury pleciesz. Przeciez okrety rosyjskie jak i port Tartus nie beda celami. Cele beda po staremu Syryjskie. Najpewniejszy kierunek ataku to własnie od strony morza. Wysłanie okretów w morze pozwoli wczesniej wykryc rakiety, strącic byc moze wiecej, jezeli zdecyduja sie strzelac oficjalnie ( jak dotad za kazdym razem słyszymy ze tylko Syryjska OPL strzela kiedy atakuje Izrael/USA).Posty takiej ak ten powyzej wyraznie pokazuja jak spada poziom tego portalu. Ludzie nie potrafia analizowac podstawowych informacji

Marek
sobota, 14 kwietnia 2018, 10:28

Rozumiem, że rakiety chcesz strącać przy pomocy buków, albo 3M311-1 o zasięgu 10 km i gatlingów z Kortika?

Tweets Defence24