Departament Stanu: USA będą kontynuować współpracę wojskową z Polską. Zastrzeżenia ws. ustawy o IPN

6 marca 2018, 21:49
Tillerson
Fot. Departament Stanu/flickr
Defence24
Defence24

Rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert pytana podczas wtorkowej konferencji prasowej o doniesienia mediów nt. reakcji USA na polską ustawę o IPN powiedziała, że Polska jest i pozostanie bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w NATO. Powtórzyła jednocześnie, że USA mają zastrzeżenia do przepisów znowelizowanej ustawy o IPN.

Proszona o skomentowanie informacji, która ukazała się między innymi na portalu Onet.pl, na temat ewentualnego ograniczenia współpracy militarnej USA z Polską Nauert powiedziała, że Stany Zjednoczone "nie zamierzają zrezygnować ze swoich zobowiązań wobec Polski w kwestii bezpieczeństwa". Podkreśliła, że Polska jest i pozostanie bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w NATO, "to się nie zmieniło". Stwierdziła też, że doniesienia mediów o zawieszeniu przez USA stosunków z Polską i inne tego typu wiadomości "są po prostu fałszywe". 

Rzeczniczka zaznaczyła jednak, że USA jasno wyrażały swoje obawy związane z nowymi przepisami o IPN. Odniosła się m.in. do wcześniejszego oświadczenia sekretarza stanu Rexa Tillersona. Stwierdziła też, że nie będzie komentować informacji o możliwych wizytach i spotkaniach najwyższych przedstawicieli władz Polski i USA. Podkreśliła, że dla Stanów Zjednoczonych ważne jest zapewnienie pełnej i otwartej dyskusji oraz swobody działań mediów.

Według informacji portalu Onet.pl, Amerykanie wprowadzili szczególne sankcje wobec polskich władz - do czasu przyjęcia zmian w ustawie o IPN prezydent ani wiceprezydent USA mają nie spotykać z polskim prezydentem czy premierem. Portal twierdzi, że to ultimatum zostało sformułowane przez wysokiej rangi oficjeli amerykańskich na spotkaniu z polskimi dyplomatami, a kluczową postacią na tym spotkaniu był Wess Mitchell, jeden z najbliższych współpracowników szefa dyplomacji USA.

Według Onetu istnienie ultimatum potwierdza notatka polskiej ambasady w Waszyngtonie z 20 lutego, dwa tygodnie po podpisaniu przez prezydenta Polski ustawy o IPN i skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego. Z notatki ma wynikać m.in., że do momentu zażegnania sporu o nowelę ustawy o IPN USA wprowadzają dla polskich władz zakaz kontaktów dwustronnych na najwyższym szczeblu Białego Domu. Poza nieformalnym uznaniem polskich liderów za "persona non grata" w Białym Domu, Amerykanie mieli też mówić o ryzyku zablokowania przez Kongres funduszy na wzmocnienie obecności wojskowej w Polsce.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 74
Reklama
Koks
poniedziałek, 12 marca 2018, 11:47

Odwrócenie Polski jak niedawno Turcji zredukuje potencjał NATO do przeciwdziałania Rosji. Groźba naszego wyjścia z Sojuzu jest zbyt poważna, by igrać z ogniem. Blokada dostępu lądowego do Pribałtyki i skasowanie wyrzutni w Redzikowie jest czarnym snem w Waszyngtonie i mokrym na Kremlu. Mamy atuty w ręku, tylko trzeba umiejętności. W dalszej perspektywie mamy sojusz wojskowo - gospodarczy z Chinami przeciwko Rosji. Wiszenie u jednej klamki, to bieda umysłowa. Nasze położenie na mapie ma jednak zalety, a bieguny świata się właśnie zmieniają.

Jacek
sobota, 10 marca 2018, 14:27

Komu tak zależy aby skłonić nas z USA to mnie zastanawia kto ma w tym interes?

KrzysiekS
piątek, 9 marca 2018, 08:49

Powody są co najmniej 2: 1. Widoczny flirt Rosja-Niemcy (Polska ich rozdziela). 2. Geostrategicznie Polska jest dobrym punktem. I tyle i aż tyle.

Junger
piątek, 9 marca 2018, 20:38

1. Ani nie ma flirtu, ani położenie Polski nie ma aż tak wielkiego znaczenia - Nord Stream jakoś nas omija. 2) Geostrategicznie Polskę bije na głowę Rumunia położona nad Morzem Czarnym, które znajduje się w orbicie zainteresować USA.

Ramzes
czwartek, 8 marca 2018, 19:20

@Grzyb Wytłumacz mi na czym polega Twoja teza, że Niemcy wypięli się na Amerykanów :) Nawet na tym portalu jest świeży artykuł o strzelaniu amerykańskich Strykerów na poligonie w Niemczech. Wojska USA stacjonują za Odrą, skąd się wzięła Wasza bajeczka o wypinaniu się Niemców na USA?

Grzyb
piątek, 9 marca 2018, 10:30

To że USA ma wciąż swoje bazy na terenie RFN i Niemcy dalej są członkiem Paktu Północnoatlantyckiego to jeszcze nie znaczy, że tam jest wielka przyjaźń między nimi. USA po wojnie dostając pod swoje skrzydło połowę państwa niemieckiego, uratowalo ich przed opieką Sowietów. Niemcy za przyłączenie ich do krajów zachodnich i zapomnienie o zbrodniach trzeciej rzeszy długo musiały płacić uległością wobec Stanów. Ostatnimi czasy niemcy starają się wybić na rządzących Unia Europejską. Liderem gospodarczym już dawno są. I tworząc armię europejską pokazują alternatywę od NATO. A NATO to przecież USA. Posłuchaj wykładów prof. Bartosiaka. Kiedyś granicą między wschodem i zachodem przebiegała na granicy NRD i RFN, teraz jest na wschodzie Polski. Jeżeli Stany chcą mieć swoje bazy na granicy z ruskimi, muszą przesunąć się na wschodnią flankę. No ale przecież nie zlikwidują baz w Niemczech! Niemcy chętnie by się ich poznali, tak jak myśmy się pozbyli armii czerwonej. Nie chcą już protektoratu jankesów. A Ty na miejscu decydentów z USA pozbył byś się tych baz? A uwagą na temat strzelania że sraykerów to się trochę, no wiesz...

Ramzes
piątek, 9 marca 2018, 20:34

Niczego nie wyjaśniłeś. USA ma bazy w Niemczech ale ... to jeszcze nie znaczy że tam jest wielka przyjaźń między nimi :) USA ma bazy w Polsce więc oznacza to wielki sojusz między naszymi krajami :) Powiedz mi w takim razie co oznacza fakt że pierwszy żołnierz Ameryki nie życzył sobie spotkania z przedstawicielami Dobrej Zmiany? W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia w Powidzu wylądował transportowiec C17 z którego wysiadł czterogwiazdkowy generał Korpusu Piechoty Morskiej USA Joe Dunford, szef Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, „pierwszy żołnierz Ameryki”. Nie wita go jednak nikt z Ministerstwa Obrony Narodowej czy BBN. Nie ma też szefa Sztabu Generalnego. Jedyny wyższy rangą polski oficer to dowódca generalny, generał dywizji Jarosław Mika. Przyleciał odwiedzić amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Polsce, przyleciał do Polski do największego sojusznika USA w tej części Europy i ... nie spotkał się nawet ministrem ON tego kraju. Jak to wytłumaczysz?

Grzyb
sobota, 10 marca 2018, 11:15

A powiedz mi gdzie w moich wypowiedziach znalazłeś informacje, że Amerykanom zależy na dobrych stosunkach z nami? Nigdy czegoś takiego nie napisałem. Im zależy na aktywnym udziale Polski w ich działaniach. My im po prostu jesteśmy potrzebni. Podobnie jak Niemcy. Jakie podejście mają do nas widać wyraźnie po akcji z Izraelem. Jedno słowo nie tak i blokada kontaktów na wyższym szczeblu. Ale oczywiście to nie oznacza że nie sprzedadzą nam Patriotów, bo przecież mają z tego pieniądz. I nawet w przypadku zamrożenie stosunków, sprawy militarne będą bez zmian. Co to znaczy? Oni chcą tu być. Tu jest Przemyk suwalski. Jakby co, to na naszej ziemi będzie rozruba. A my oczywiście z tego nie wyciągamy żadnych wniosków. I żadnych korzyści.

Ramzes
niedziela, 11 marca 2018, 10:49

Przesmyk Suwalski?!? A co ich to obchodzi :) Człowieku, USA myślą globalnie, dla nich problemem jest Kim i jego rakiety które mogą osiągnąć terytorium USA a nie jakiś Przesmyk :)

Grzyb
poniedziałek, 12 marca 2018, 09:22

Sam się gubisz w swoich wypowiedziach. Skoro ich obchodzi tylko Kim to co robią w Polsce?

Grzyb
czwartek, 8 marca 2018, 14:34

Amerykanie mimo ustawy IPN będą kontynuować z nami współpracę. I laski nie robią! Patrząc z perspektywy geopolityki, to my on łaskę robimy, goszcząc ich u siebie. Chcą być jankesi w tej części Europy? Praktycznie bez udziału Polski jest to niemożliwe. Niemcy się na nich wypięli a my jak zwykle nie wykorzystujemy tego, że jesteśmy USA potrzebni. Tak samo było w Iraku. Wsparliśmy ich we wprowadzaniu demokracji a Niemcy i Francuzi zostali w domu. Ale intratne kontrakty na odbudowę zniszczeń wojennych dostali oni a nie my!

Obcokrajowiec w PL
czwartek, 8 marca 2018, 19:24

Boże, jacy Wy Polacy jesteście naiwni. Wojska USA ponosiły główny ciężar interwencji w Iraku, to kto miał zdobywać intratne zlecenia na odbudowę Iraku jak nie firmy amerykańskie?

Grzyb
piątek, 9 marca 2018, 11:11

Chodzilo mi o kontrakty dla Niemców i Francuzów

Henry Kissinger
środa, 7 marca 2018, 21:48

Wierzę tylko w informacje zdementowane.

Saracen
środa, 7 marca 2018, 21:01

Trump jest prezydentem od 13 miesięcy, w tym czasie premier Izraela odwiedził go 5 razy. Duda jest prezydentem od 31 miesięcy i ani razu nie był przyjęty w Białym Domu. To proste porównanie pokazuje priorytety polityki amerykańskiej i niesamowitą naiwność \"dobrej zmiany\" która uważa się za najważniejszego sojusznika USA w Europie. Życzyłbym sobie aby panowie politycy zeszli z obłoków na ziemię i zrozumieli wreszcie, że miejsce Polski jest w Europie. Geograficznie i politycznie. Zresztą, poprzednia ekipa, która mocno stawiała na dobre relacje z Niemcami czy Francją, miała dużo lepsze relacje z USA. Ostatnim polskim premierem przyjętym w Białym Domu był Donald Tusk a prezydentem - Bronisław Komorowski.

Bolo
środa, 7 marca 2018, 23:04

Kiepska analogia, marne porównania, mocno naciągane wnioski. Bo Trump odwiedził nas. A to znaczy jeszcze więcej.

Saracen
piątek, 9 marca 2018, 20:24

Po czym pojechał do Francji i w towarzystwie prezydenta Francji obserwował paradę wojsk francuskich z okazji Święta Niepodległości. A jego pobyt we Francji trwał dłużej niż w Polsce. O czym to świadczy? Już nie wspominam o wizycie w Polsce Obamy w 2014 roku :) Poprzednia ekipa utrzymywała normalne relacje z USA - wyjeżdżała do USA na zaproszenie i podejmowała u siebie prezydenta USA. Zdjęcie jakie Duda pstryknął sobie z Trumpem w holu windowym raczej słabo przy tym wygląda, prawda?

Kristo
poniedziałek, 12 marca 2018, 17:49

Bez żartów proszę. Wizyta Trumpa w Polsce, to był więcej, niż sukces dyplomatyczny.Nawet, niemogąca przeboleć utraty władzy opozycja, musiała to przyznać.To było coś , o czym pisał cały świat...w odróżnieniu od mało znaczącej i (delikatnie nazwę) mało udanej wizyty Komorowskiego w USA.Powtórzę, bez żartów!

Patcolo
piątek, 9 marca 2018, 11:33

Dokładnie Bolo dokładnie

Bober
środa, 7 marca 2018, 20:12

Onet: USA wprowadzają sankcje oraz ograniczą współpracę wojskową z Polską. Departament Stanu: Polska jest i pozostanie bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w NATO. Departament Stanu: doniesienia mediów o zawieszeniu przez USA stosunków z Polską i inne tego typu wiadomości \"są po prostu fałszywe\" Schetyna: ...to nie jest dementi. No to ja się pytam: czyją politykę realizuje onet i Pan Schetyna że aż tak mijają się z faktami?

weca
czwartek, 8 marca 2018, 11:16

analogią ci wytłumaczę, a przynajmniej mam nadzieję, że zrozumiesz. Onet: jabłka są po 10zł. Departament Stanu USA: doniesienia mediów, że gruszki są po 13zł i inne tego typu wiadomości są po prostu fałszywe.

Saracen
czwartek, 8 marca 2018, 11:01

Trudno oficjalnie zdementować nieoficjalne ostrzeżenia. Istotne jest to, że podczas igrzysk zimowych nie doszło do zapowiadanego przez stronę polską spotkania Dudy z wiceprezydentem USA. Amerykanie nie byli zainteresowani. Notatka opisana przez onet istnieje, wczoraj MSZ skierował do prokuratury kwestię jej wycieku do mediów. Pozycja międzynarodowa Polski leży w gruzach. Dzięki \"dobra zmiana\".

Kristo
czwartek, 8 marca 2018, 17:34

Wielbiciel POprzednich rządów zapomina o istocie tych rządów, a mianowicie o kompletnym podporządkowaniu ex-rządzących, niemieckim interesom. Wówczas polska polityka zagraniczna nie istniała, jak to powszechnie twierdzono, za min. Schetyny, płynęła ona z nurtem berlińskiej Sprewy.

Saracen
piątek, 9 marca 2018, 20:45

Tak, nie istniała. Wybór Donalda Tuska na szefa RE to oznaka słabości Polski wg narracji PiS. Tylko, że kandydaturę Donalda Tuska zgłosił premier Wielkiej Brytanii Dawid Cameron, a poparły ją Francja i Niemcy. Wówczas należeliśmy do czterech najważniejszych państw w UE. Teraz bylibyśmy w trójce (po Brexicie). Jak wygląda nasza polityka zagraniczna teraz? 1:27 rok temu, pamiętacie? Dobra Zmiana nikogo w Europie nie potrafi przekonać do swoich racji, nikogo. Konflikt z USA o ustawę IPN to już szczyt samobójstwa politycznego.

matnia
czwartek, 8 marca 2018, 23:31

I proponowana teraz przez wielu a wtedy praktykowana doktryna tak zwanego pragmatyzmu czyli odpuszczania wielu spraw na rzecz interesów i budowania dobrych relacji z partnerami nie dała nic. Były uśmiechy i uściśnięte ręce na zdjęciach, teraz są groźne miny a co się zmieniło tak naprawdę? Jest jak było- zepsucie wewnątrz a na zewnątrz niemoc, horrendalne ceny i brak chęci do współpracy to nie wynalazek PiSu (ani PO). Cóż wygodnie jest powiedzieć że za wszystkie nieszczęścia Polacy czy inne ofiary same są sobie winne ale to że wypróbowano różne podejścia które poza sferą medialnych szopek przyniosły ten sam skutek chyba świadczy o czymś innym.

King
środa, 7 marca 2018, 18:24

Należący do Niemców onet wypuszcza fałszywą informację o sankcjach USA na Polskę. Polska dementuje te rewelacje, potem także USA. W jakim celu są wypuszczane takie fałszywki? W sumie sprawa jasna, bo od razu internet zalewny jest komentarzami jacy to Amerykanie źli, jaki to PIS zły, i tak dalej..... Wystarczy poczytać niżej, dyżurni robią to za co dostają wynagrodzenie. Trzeba przyznać Niemcom, że sprawnie działają na polu wojny informacyjnej.

Jacek
sobota, 10 marca 2018, 14:37

Zawsze byli w tym dobrzy mieli dobrego nauczyciela!!@

Queen
czwartek, 8 marca 2018, 11:17

przecież MZS dziś rano potwierdził mówiąc, że szuka osoby która zdradziła informację o tej notatce.

-CB-
środa, 7 marca 2018, 23:46

A równocześnie MSZ szuka sprawców przecieku by ich ukarać, czym potwierdza, że taka notatka rzeczywiście istniała...

Kristo
środa, 7 marca 2018, 15:45

Ustawa o IPN (co by o niej nie myśleć), została wykorzystana przez Izrael , wyłącznie jako pretekst, do niewspółmiernego, bluźnierczego ataku na Polaków i naszą historię! Z miejsca , uaktywniły się najbardziej agresywne i zachłanne (kasa za tzw. mienie bez spadkowe) środowiska żydowskie, które nie przebierają w środkach, mówiąc o polskich obozach koncentracyjnych, polskim holokauście, itp. Jedyne, co pozostaje, to bronić się prawdą...a Ameryka? Też umie liczyć.Jeśli bezwarunkowo staje po stronie Izraela, mając w nosie nasze argumenty i historię,to może najwyższy czas zacząć wydawać nasze miliardy na uzbrojenie, w innych krajach?

Realista
środa, 7 marca 2018, 15:36

Czyli piszczą, ale nie mają wyjścia.

bramin
środa, 7 marca 2018, 14:30

Zdaje się, że już większości klapki opadają, co do tego że jesteśmy czymś więcej niż amerykańską kolonią.

fwe
czwartek, 8 marca 2018, 11:23

Strategicznie w naszej części świata dla USA jest ważne: 1. Izrael (w USA rządzą Żydzi i znaczna część Amerykanów ich popiera, i nic w tym dziwnego) 2. Niemcy (zapewne tu zaskoczenie będzie, ale tak... dla USA rządzącym Europą są Niemcy) 3. Wielka Brytania (tak, dopiero teraz, choć oczywiście poza względami strategicznymi są na pierwszym miejscu z powodu znajomości języka, ale jak prezydent USA dzwoni do Europy to dzwoni do Niemiec, a nie do Anglii) 4. długo długo nic, potem Norwegia, Turcja, Grecja i....jeszcze ciut dalej Polska. Tak to mniej więcej wygląda. Także naprawdę oczywistym jest, że USA ZAWSZE wybierze Izrael. Nie wspominając, że córka Trumpa przeszła na Judaizm a jego zięć jest Żydem.

dropik
środa, 7 marca 2018, 18:10

ależ skąd. Tyle, że nie należy sobie zbyt wiele po nich obiecywać, a juz z pewnością nie można stawiać na jednego konia bo wtedy to słowa Sikorskiego , ktorych tu nie przytoczę , są w 100% prawdziwę. W tech chwili jestemy w czarnej dziurze ;) a wszystko dzięki tym geniuszom dyplomacji. Wstali z kolan i rozbili sobie łeb. Kolejne informacje potwiedzają ze premier i prezydent mają bana na spotkanie z Trumpem i vickiem. Poczekamy jeszcze czy minister Mariusz poleci po tę Wisłe - może byc różnie.

tak tylko... (Michał Rakowski)
środa, 7 marca 2018, 14:16

Takie zachowanie głównego gwaranta naszego bezpieczeństwa daje dużo do myślenia. Od razu nasuwa się wizja konfliktu na wschodniej flance, a nasz sojusznik z jakiegoś powodu obraża się i odwraca plecami...

Arek Raw
środa, 7 marca 2018, 19:48

Nie wiem, na co ludzie liczyli w kwestii tzw. gwaranta naszego bezpieczeństwa ze strony USA. Wszystko to polityka i kasa, a kasa musi się zgadzać, a dla USA to jesteśmy jednym z wielu małych klietów.

Willgraf
środa, 7 marca 2018, 13:43

Współpraca polega na wydojeniu miliardów z Polski za nieistniejące systemy i zaoferowaniu szajsu..znamy handle USA z tubylcami w ich kondominiach, a tak oni traktując Polskę jako kondominium a nie sojusznika , a Polacy nabierają się na frazesy słowne przy okazji tej lub innej wizyty. obudzicie się ....USA nigdy nie maiło sojuszników wszystko co niby dawało słono kosztowało obdarowanego !

Lewkon
środa, 7 marca 2018, 10:47

Czym bliżej Polska jest nowoczesnej broni i dostępu do najnowszej technologi która niedługo zostanie sfinalizowana plus sprawy energetyczne tym bardziej zmasowane ataki po przez media i internet. Fake News i armia trolli. Z drugiej strony bardzo ciekawe jakie mechanizmy włączają się do gry. Wiele staje się jasne.

dokk
środa, 7 marca 2018, 09:43

Zawsze możemy nawiązać sojusz z Chinami.

Grzyb
czwartek, 8 marca 2018, 14:41

Z Chinami albo z Turcją. I ktoś ważny ze str polskiej powinien odbyć dobrosasiedzką wizytę w Mińsku. Takie puszczanie oczka na wschód powinno ustawić nieco jankesów. A w kwestii uzbrojenia powinniśmy kooperować z kimś spoza ukladu: np ze Szwecja i z Anglią.

artek
środa, 7 marca 2018, 09:20

Jeśli chcą nam pisać ustawy według swojego widzimisię to trzeba im zrobić -pa-pa.....

dropik
środa, 7 marca 2018, 11:53

może nie trzeba zwyczajnie pisać głupich ustaw ?

Patcolo
piątek, 9 marca 2018, 11:40

Dropik proszę Cię co złego jest w tej ustawie bo mnie nie zwykła ustawa przeraziła ale reakcja świata na nią. Izrael i Zachód swoją historię napisali bez nas i jest im z tym dobrze a czy ona na faktach czy nie to już ich nie interesuje.

Kristo
środa, 7 marca 2018, 17:49

Tu nie idzie o ustawę,a o pieniądze. Atak środowisk izraelskich na Polskę ma swój wyłącznie finansowy aspekt, który Amerykanie niestety popierają ustawą 447. Jeśli widzisz problem wyłącznie w tej ustawie, to nie widzisz nic.

De Retour
czwartek, 8 marca 2018, 09:59

Nie wiem jak Dropik, ale ja widzę, oprócz ustawy, problem w antysemickich stereotypach.

anty-s
czwartek, 8 marca 2018, 18:07

Które same się potwierdziły w 120%. To rzeczywiście problem.

Kristo
czwartek, 8 marca 2018, 17:20

Gorzej, jak świat odbiera się słabą i wyświechtaną kalką i jest się ślepym na poczynania tych, którzy na wszelką krytykę mają sprawdzoną broń - antysemityzm...To gorsze od wyimaginowanego stereotypu, to politpoprawna klapka na oczach.

Sprawdzam
środa, 7 marca 2018, 17:34

Ile jest 10*100?

skipper
sobota, 10 marca 2018, 19:42

1000 ale ten fakt dla niektórych jest nie do zniesienia

pdrbosw
środa, 7 marca 2018, 16:12

A co to ustawy norymberskie żeby robić z tego taką aferę?

Patcolo
piątek, 9 marca 2018, 11:41

Dobre problem w tym że z ustaw norymberskich nie zrobiono tyle szumu jak je wprowadzano

Fred
środa, 7 marca 2018, 09:11

a co myśmy tej Ameryce zrobili, że chcą z nami zrywać stosunki?

Kristo
środa, 7 marca 2018, 15:34

Odpowiedź jest prosta, Ameryce nie zrobiliśmy oczywiście nic,ale \"ośmieliliśmy\" się stanąć okoniem, wobec haniebnych , żydowskich ataków...a na tym polu, Amerykanie byli i zawsze będą po stronie Izraela, choćby zarzuty te były bardziej, niż wyssane z palca.

dropik
środa, 7 marca 2018, 07:38

Oficjalne potwierdzanie nieoficjalnych sankcji? tego to nawet nasza dyplomacja by nie wymyśliła choć może nie doceniam naszych geniuszy

King
środa, 7 marca 2018, 18:27

Wszyscy zainteresowani zaprzeczają, ale dropik wie lepiej. Nie ma to jak fobie o wielkich spiskach.

xd1
środa, 7 marca 2018, 06:13

czyli kolejny raz okazało się że mediom nie można ufać

Davien
środa, 7 marca 2018, 03:35

Mam nadzieję że potraktują nas wspaniałomyślnie - wszak nie na widzimy tych ze wschodu ?

RegON55
środa, 7 marca 2018, 01:25

Jestem zwolennikiem ścisłego sojuszu z USA ale trzeba się zastanowić za jaką cenę. Jeśli z Kimem grożącym USA nuklearnym armagedonem chce się rozmawiać a Polskę karze się za to że chce walczyć z \"polskimi obozami\" także w amerykańskiej prasie to coś tu jest nie tak. Jeśli USA chce ograniczyć swoją i tak nikłą obecność w Europie Wschodniej to proszę, niech wycofają się z Rumunii, Redzikowa, Estonii itp. Niech przestaną ograniczać zdolności modernizacyjnych naszej armii robiąc parodię z przetargu na artylerię rakietową bo oferowanie rozwiązań zamkniętych 10 lat temu bez transferu technologii to kpina. Czekanie kilka lat na zamówione AIM120C7 to też jawna kpina. Nie wierzę że boją naruszać się równowagi strategicznej w regionie skoro potrafili uderzyć w komando Wagnera. Za dużo w tym polityki. Ten \"zły\" Izrael z którego polityką historyczną absolutnie się nie zgadzam ma mimo wszystko więcej rozumienia dla sytuacji geopolitycznej Polski niż usa. Jak widać nasze poświęcenie w Iraku, Afganistanie nie było wiele (dla nich) warte. Róbmy po prostu swoje. Biznes is business. Narew + CAMM, Homar z IMI a Patriot ? nie chcą 5 mld dolarów to nie. Bardziej potrzebujemy OPL krótkiego zasięgu i artylerii rakietowej niż i tak śmiesznej zdolności antybalistycznej. 2 baterie za 4 lata ? Może powinniśmy poprosić Putina żeby na 2-3 lata wstrzymał instalację Iskanderów w Obwodzie :)

Arek Raw
środa, 7 marca 2018, 19:54

Już dawno mówiłem, że dla USA jesteśmy tylko jednym z małych klientów, który płaci słono za to, że chce się rozwijać. Nie sądzę, że zestawy Patriotów to dla nas najlepsze rozwiązanie, są inne które są warte uwagi. Masz rację, w tym przypadku jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o wpływy i kontrolę nad nami, Sojusz? nigdy go nie było, to był czysty dla nich dill.

huba
środa, 7 marca 2018, 15:43

a może Amerykanie dobrze wiedzą, że nie chodzi o to by walczyć z \"polskimi obozami\" ustawą która o nich nie mówi i obowiązuje tylko w Polsce? i może strzeliliśmy sobie podwójnie w stopę bo artyleria rakietowa z Izraela byłaby dobrym argumentem w negocjacjach z Amerykanami którzy - jak sam wskazujesz - nie traktują nas zbyt poważnie.

rexx
środa, 7 marca 2018, 23:17

ustawa IPN jest kopią izraelskiej ustawy dot. holokaustu ponadto była konsultowana z ambasadą izraela co jest bezprecedensowym działaniem. winienie nas o to że skonsultowana z izraelem ustawa nagle przestała się im podobać jest niepoważne i bardziej pachnie prowokacją niż obawą o prawdę historyczną

Alberto
czwartek, 8 marca 2018, 11:26

1. konsultowanie ustawy z partnerskim krajem WCALE nie jest bezprecedensowe, przeciwnie - to norma cywilizowanego państwa 2. Izrael wielokrotnie sprzeciwiał się tej ustawie co potwierdza polski MSZ proszę nie wprowadzać ludzi w błąd

zwykły obserwator
środa, 7 marca 2018, 11:32

Niestety autor ma rację. Czepianie się IPN\'u to absurd, ale warto przypomnieć, że misja Karskiego zakończyła się porażką, całkowitą.

nikt ważny
środa, 7 marca 2018, 09:30

Emocjonalnie ale słusznie. Podpisuję się.

Adept
środa, 7 marca 2018, 01:10

Batalion amerykanów nas nie obroni ale jeśli nie chcą sprzedać Patriota i zgarnąć ponad 5 mld dolarów to ich problem. Na poprawę relacji Polska-USA proponuję deal z IMI i zakup w ramach przetargu na Homara Lynxa z transferem technologii :)

KrisNY
środa, 7 marca 2018, 14:16

Chyba zartujesz, teraz to i zadnego Lynxa nie bedzie. Niedlugo zostanie wam zakup proc bojowych

Extern
środa, 7 marca 2018, 22:51

Takimi akcjami wyraźnie nas popychacie w ręce Niemiecko-Francuskie. Lada moment UE w odpowiedzi na cła jakie USA nakłada na Europę odpowie cłami na towary Amerykańskie i się zacznie powolne rozchodzenie się dróg europy i Stanów, I po prostu nie będziemy mieli innego wyboru niż opowiedzieć się za członkostwem w socjalistycznej federacji państw europejskich, ale jak tam sobie wolicie.

romar
środa, 7 marca 2018, 17:25

są jeszcze chiny, turcja itp tak więc się nie emocjonuj

vvv
środa, 7 marca 2018, 00:31

kolejny sukces polityki zagranicznej PIS

Bucefal
środa, 7 marca 2018, 14:45

To nie jest tak. Lepiej bowiem wiedzieć dzisiaj jak głęboki jest ten sojusz niż w dniu W. Konflikt o migrantów spowodował ponowną ocenę naszych stosunków z UE i Niemcami. Ten konflikt spowoduje ocenę naszych relacji z USA. Wyniki analizy tego co się dzieje obecnie będą miały dramatyczny wpływ na nadchodzącą przyszłość Polski i naszego regionu. Potencjalnie jeśli zachowamy zimną krew i podejdziemy do problemu bez emocji może to nam wyjść na dobre bo nasze przyszłe decyzje będą podejmowane na bazie realnych założeń a nie błędnych oczekiwań (patrz Wrzesień 39 i nasze nie oddamy ani guzika). Z góry mówię, że nie jestem R. Trollem - widzę tylko, że nasza paleta opcji do wyboru zaczyna się zawężać do wyborów złych i jeszcze gorszych.

KAR
wtorek, 6 marca 2018, 22:59

Na razie jedno jest pewne. Mianowicie POLIN w naszym kraju staje się faktem...

TymBark
środa, 7 marca 2018, 09:10

niestety masz racje

bęcki
środa, 7 marca 2018, 07:55

Nie tyle POLIN co zmiękczanie gruntu w jedynym miejscu do którego można ewakuować jak najwięcej ludzi stamtąd przed nadchodzącym konfliktem. Coś się kroi a przynajmniej trwają przygotowania jakby coś miało się wykroić ew. pójść nie po myśli. Ja tam z miejsca przyjąłbym wszystkich Chasydów tyle że przyjęcie tylko ich pociągnie za sobą tych których oni nie uznają i z którymi mają zadrę. Obiegowo mówimy o Żydach ale to nie jest precyzyjne bo to nie jest jedna i jednolita wspólnota a bardziej jak w chrześcijaństwie: mamy wiele odłamów czasem wrogich sobie. Tak jak na fundamencie chrześcijańskim powstało wiele nurtów które wręcz zapomniały o fundamencie tak jest i u nich. Polska obecnie ma konflikt właśnie z ludźmi którzy mówią o sobie Żydzi ale o fundamencie swojej wiary czy religii nawet nie słyszeli. Z chrześcijańskich pobudek ratowałbym wszystkich ale z tych samych pobudek chrześcijańskich broniłbym się przed tym i postawił mur tym którzy służą bardzo ogólnie nazywanemu \"Złu\".

Bucefal
środa, 7 marca 2018, 14:48

Kto chce już otrzymał lub przywrócono mu obywatelstwo RP. W każdej chwili może przyjechać do Polski, mieszkać pracować itp. Przypomnę, że w Polsce panuje tzw. prawo krwi, więc o obywatelstwo mogą się z powodzeniem ubiegać potomkowie.

Tweets Defence24