USA atakuje Syrię. Trump: Nie ma wątpliwości, że Asad użył broni chemicznej [WIDEO]

7 kwietnia 2017, 09:59
Fot. DoD
Fot. DoD
Fot. Mass Communication Specialist 3rd Class Ford Williams, US Navy
Reklama

USA dokonały w piątek nad ranem ataku na bazę lotnictwa syryjskiego z użyciem 59 pocisków samosterujących Tomahawk. Była to odpowiedź na atak bronią chemiczną na opanowane przez rebeliantów miasto, o który Waszyngton oskarżył prezydenta Syrii Asada. Atak potępiła Rosja nazywając go agresją przeciw suwerennemu państwu. 

„Dzisiejszej nocy rozkazałem przeprowadzenie precyzyjnego ataku na bazę lotniczą w Syrii skąd został dokonany atak z użyciem broni chemicznej. Powstrzymanie i przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu śmiercionośnej broni chemicznej leży w żywotnych interesach bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych” – powiedział prezydent Donald Trump we wcześniej przygotowanym oświadczeniu nadanym z jego rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie. 

Trump w swojej rezydencji, zwanej południowym Białym Domem, podejmuje właśnie przywódcę Chin Xi Jinpinga. Przedstawiciele Białego Domu nie ujawnili czy chiński przywódca, został poinformowany wcześniej o planowanym ataku.

Nie ma żadnych wątpliwości – podkreślił prezydent – że Syria użyła śmiercionośnej broni chemicznej wobec swojej ludności.

Donald Trump, prezydent USA

Zwierzchnik amerykańskich sił zbrojnych wezwał wszystkie "cywilizowane państwa " do przyłączenia się do Stanów Zjednoczonych w celu położenia kresu rozlewowi krwi w Syrii.

Jak poinformował szef Pentagonu James Mattis, atak z użyciem pocisków manewrujących Tomahawk został przeprowadzony o godzinie 20.45 czasu waszyngtońskiego w czwartek (2.45 czasu polskiego w piątek) w samym środku nocy w Syrii aby zminimalizować ofiary w ludziach. O planowanym ataku Pentagon poinformował wcześniej dowództwo sił rosyjskich stacjonujących w Syrii aby uniknąć przypadkowych rosyjskich ofiar.

Celem ataku przeprowadzonego z dwóch amerykańskich niszczycieli USS Porter i USS Ross, znajdujących się we wschodnim rejonie Morza Śródziemnego, była baza lotnictwa syryjskiego Szajrat, w prowincji Homs. Według amerykańskiego wywiadu z bazy tej wystartował samolot syryjskiego lotnictwa wojskowego, który we wtorek zrzucił bombę ze śmiercionośnym gazem bojowym sarin na miejscowość Chan Szajchun. Atak na syryjskie lotnisko zakończył się prawdopodobnie pełnym sukcesem. Według wstępnych doniesień mediów wszystkie samoloty syryjskie stacjonujące w Szajrat zostały zniszczone. Syryjskie wojsko potwierdziło śmierć 6 osób, w tym oficera. 

USA Syria atak
Fot. DoD

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało, że w ataku na Chan Szajchun, w kontrolowanej przez rebeliantów prowincji Idlib na północnym zachodzie Syrii, zginęło 86 osób, w tym 30 dzieci.

Rosja potępia "agresję przeciw suwerennemu państwu". Sojusznicy wspierają działania USA. 

Przewodniczący komisji ds. obrony i bezpieczeństwa w Radzie Federacji Wiktor Ozierow ocenił, że atak może przekreślić współpracę w Syrii wojskowych Rosji i USA, ponieważ - jego zdaniem - Waszyngton nie kontaktował się z Moskwą przed dokonaniem ataku. Zdaniem Konstantina Kosaczowa, który stoi na czele komisji spraw zagranicznych w Radzie Federacji, bardzo wątpliwa jest teraz perspektywa stworzenia koalicji z udziałem Rosji i USA w sprawie Syrii.

Kreml stwierdził, ża amerykańskie uderzenie było poważnym naruszeniem relacji USA-Rosja i stanowi przeszkodę w skutecznym zwalczaniu Państwa Islamskiego. Władimir Putin uważa, że atak na Syrię jest próbą odwrócenia uwagi od śmierci cywili w Iraku. 

Wcześniej rzecznik Pentagonu Jeff Davis oświadczył, że Rosja była uprzedzona o ataku, a amerykańskie pociski nie uderzyły w ten rejon bazy, w którym mogły znajdować się wojska rosyjskie.

Wiele krajów poparło amerykańską akcję przeciw wojskom Asada. Wśród nich są m.in. Wielka Brytania, Francja, Australia, Japonia, Izrael i Turcja. Rzecznik polskiego rządu Adam Bochenek powiedział w TVP Info: "W ostatnim czasie pan Baszszar al-Asad przekroczył pewną granicę, użył broni chemicznej w stosunku do ludności."

Do poprzedniego ataku chemicznego w Syrii doszło 21 sierpnia 2013 roku. Stany Zjednoczone oskarżyły wtedy o uderzenie na kontrolowane przez rebeliantów miasta położone na wschód od Damaszku reżim Al-Asada, a Rosja stała na stanowisku, że to prowokacja opozycji. Zginęło wtedy, co najmniej 355 cywilów (niektóre niezależne szacunki mówiły nawet o kilku tysiącach ofiar) , a ówczesny prezydent USA Barack Obama nazwał atak z użyciem sarinu przekroczeniem "czerwonej linii". Siły zbrojne USA, a także Wielkiej Brytanii i Francji rozpoczęły przygotowania do ataku na Syrię. Finalnie jednak do niego nie doszło, najpierw z udziału w akcji wycofał się Londyn, a następnie Rosja przedstawiła przyjętą przez Amerykanów propozycję pokojową. Zakładała ona zniszczenie całego arsenału broni chemicznej będącego pod kontrolą władz syryjskich. Al-Asad wpuścił do kraju inspektorów ONZ, a środki bojowe miały zostać zneutralizowane do 30 czerwca 2014 roku. Wczorajszy atak wskazuje jednak, że założenia rosyjskiego planu pokojowego nie zostały w pełni wykonane. 

Przypomnijmy, że w dniach 11-12 kwietnia Moskwę ma odwiedzić sekretarz stanu USA Rex Tillerson; zapowiedziano jego rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem m.in. na temat walki z Państwem Islamskim (IS) w Syrii. Prezydent Rosji Władimir Putin mówił w zeszłym tygodniu, że spotka się z Tillersonem, jeśli odwiedzi on Moskwę.

PAP/AH/MR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 80
Reklama
deMONter
piątek, 7 kwietnia 2017, 19:53

Tyle wątków i teorii poruszonych..., a ja tak sobie myślę, że przy okazji ataku USA na lotnisko, gdzie "obok" stoi "wypasiony" rosyjski system OPL, Amerykanie dopuszali i nawet liczyli na ewentualne odpalenie S-400 w kierunku ich pocisków! To byłaby doskonała weryfikacja i rozpoznanie w walce skutecznosci tego systemu. Wiele nie ryzykowali (reputacja) bo nawet zestrzelenie jednego, 2, 3....pocisku przez S-400 przy skomasowanym ataku, zawsze możnaby sprzedać temat przez USA, że reszta bez problemów dopadła celu, a zdobyte dane o S-400 w boju bezcenne!!! Rosjanie świadomie odpuścili bo obawiali się ryzyka porażki nawet przy możliwym pojedynczym sukcesie zestrzelenia pocisku wydźwięk ich sukcesu byłby mniejszy niż skomasowany atak USA!

Davien
sobota, 8 kwietnia 2017, 08:27

Systemem na zdjeciu z bazy jest antyczny KUB nie S-400,który z pociskami 9M96 mógłby spokojnie zniszczyc nawet kilkanaście lecących na niego rakiet(wg Rosjan). Do celu doleciały 54 pociski, kilka zostało podobno zestrzelonych

aster
piątek, 7 kwietnia 2017, 12:00

Coś tu nie gra , Syryjczycy po ciężkim roku odnoszą sukcesy i teraz sami maja strzelić sobie w kolano atakiem chemicznym.

olo
piątek, 7 kwietnia 2017, 13:04

Jakie sukcesy ? Nie kontrolują 2/3 Syrii a tylko dzięki obcym w tym terrorystom z Hezbollah i Hamas wspartymi ruskim lotnictwem odbili kilka dzielnic Aleppo gdzie nie było ISIS tylko SYRYJCZYCY. Ludobójca Assad nie wygra tej wojny patrz Afganistan bez 100 000 dobrze wyszkolonych żołnierzy a tylu może wysłać tylko USA a te nie wspierają Assada tylko Kurdów i Wolną Armię Syrii.

Ciuciek
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:46

Ponoć tylko kilka doleciało.

Bunio
piątek, 7 kwietnia 2017, 23:43

Podano już w komentarzach na tym portalu dosłownie wszystkie możliwe szacunki zniszczeń, od "nieznacznych", przez "oficjalne 20", po niemal doszczętne zniszczenie bazy i ok. 40 maszyn. Piszą też, że doleciały wszystkie tomahawki, większość, albo tylko kilka. Piszą, że wiele z nich strąciła OPL albo że w ogóle nie było OPL. Albo że owszem była, ale nic nie strąciła, względnie nie została użyta. Czyli nikt nic nie wie :) Proponuję kubeł wody na głowę, i poczekać z miesiąc, albo i rok na jakieś wiarygodne dane...

Jaca
piątek, 7 kwietnia 2017, 16:09

Rosyjska propaganda. Doniesienia medialne mówią że wszystkie Tomahawki trafiły w obrębie syryjskiej bazy. Zniszczenia są bardzo duże, stracono wszystkie samoloty, bazy paliw i amunicji oraz stacjonujące tam systemy OPL. Poważnie zostały uszkodzone bunkry i pasy startowe.

Strusiu
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:36

Ciekawe czy Rosja wyśle swój lotniskowiec ku wybrzeżom Syrii czy też może zabraknie jej holowników pelnomorskich

AWU
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:35

Ciekawe .. Tomahawki zostały odpalone gdy prez Trump przyjmował na kolacji genseka Komunistycznej Partii Chin? Raczej mocny przekaz odn KRLD klienta ChRLD? Rosyjskie media, jako iż atak odbył się w środku nocy naszego czasu to zupełna impotencja medialna, nie wiedzieli jak komentować dopóki Kreml się nie ustosunkuje, przez kilka godzin tylko donosili suche fakty. Rosjan POINFORMOWANO o ataku poprzez linię ustanowioną w Syrii w celu zapobieżenia przypadkowym incydentom w przestrzeni powietrznej gdzie lotnictwo Alianckie i Rosji operuje. Było to poinformowanie wg rzecznika Pentagonu na zasadzie "w danych sektorach będzie aktywność powietrzna za kilka godzin".. Amerykanie wiedzieli iż ostrzeżenie Rosjan zostanie przekazane Assadowi i postawi OPL w stan gotowości. Najważniejsze, Rosjanie w ich postmongolskiej mentalności nie rozumieją jak działa demokracja a zwłaszcza demokracja amerykańska. Hillary Clinton przegrana w wyborach w momencie gdy na bazę syryjską spadały pierwsze Tomahawki przemawiając w Nowym Jorku stwierdziła "niech rozbije ich wszystkie bazy lotnicze".

Radek79
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:26

Rosjanie zostali zreszta wczesniej poinformowani by miec czas sie ewakuowac z bazy.

Radek79
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:24

Putin jak pomyśli o samej mocy US Navy to go ciarki przechodzą,11 lotniskowców w tym klasy NImitz to daje do myslenia.A i jeszcze niszczyciele AEGIS z sm3 i sm6.

Extern
piątek, 7 kwietnia 2017, 22:58

No fakt, tyle że Rosjanie na poważnie nie planują konkurować z USA na oceanach więc nie są w stanie konwencjonalnie zagrozić USA. USA z kolei nie ma wystarczająco mocnych sił lądowych by prowadzić dużą wojnę lądową w głębi kontynentu z dala od swoich okrętów i właściwie to na podwórku Rosji. W skrócie oba kraje sobie nawzajem militarnie obecnie nie zagrażają.

Propan
sobota, 8 kwietnia 2017, 14:32

Ponoć rosyjskie S-400 wystrzeliło 38 pocisków ale tylko jednego tomahawka udało się przechwycić.

Nojatotamnwm
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:14

Sytuacja dość ciekawa: Rosjanie zostali poinformowani przed atakiem, po czym przekazali wiadomość Syryjczykom, a ci ewakuowali lotnictwo z tego lotniska. Dość duży wysyp zdjęć i filmów z lotniska po bombardowaniu potwierdza brak zniszczonych samolotów. Jako ciekawostkę na jednym z filmików można zobaczyć system KUB w pełni załadowanymi rakietami. Natomiast pas startowy nie wygląda na zbytnio naruszony. "A U.S. official said the Russians had been warned before the U.S. launched at least 59 tomahawk missiles aimed at Syria. Pentagon spokesman Captain Jeff Davis said in an official statement: "Russian forces were notified in advance of the strike using the established deconfliction line. U.S. military planners took precautions to minimize risk to Russian or Syrian personnel located at the airfield."" Dość zabawnie to wygląda, przed atakiem poinformowano przeciwnika o ataku :) Widać, że celem uderzenia była zwykła pokazówka niż jakieś konkretne działania antyassadowskie.

OSA
piątek, 7 kwietnia 2017, 17:28

Dzialania anyassadowskiee mialyby sens w 2012 roku kiedy opozycja skladala sie glownie z syryjczykow.

Afgan
piątek, 7 kwietnia 2017, 14:26

Co do skutków ataku, to podobno zniszczone zostało 15 Su-24 i 12 Su-22 oraz kilkanaście śmigłowców Mi-8, Mi-24 i SA-342L. Straty te znacznie ograniczą możliwości syryjskiego lotnictwa rządowego.

derpus
piątek, 7 kwietnia 2017, 17:45

Przypuszczam, że celem było zniszczenie zapasów broni chemicznej.

rachmistrz
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:28

Zniszczono 6 syryjskich maszyn czyli zniszczenie 1 kosztowało USA 9 1/3 Tomahawka - kiepski biznes za takie zabytki...

Bunio
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:27

Czyli, rzędu 40 maszyn? Skąd to info?

OSA
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:02

Syryjskie wojsko nie urzywa SU 25 tylko Rosja ktore stacjonuja w bazie Tartus. Co do stratow sa pogloski ze Syryjczycy zostali powiadomieni o ataku.

normalny
piątek, 7 kwietnia 2017, 14:54

Na zdjęciach tego nie widać. Puste lotnisko bez samolotów.

Afgan
piątek, 7 kwietnia 2017, 14:22

To jest sygnał dla Rosji i jednocześnie test jak zareaguje. Co do samego ataku chemicznego, to nie sądzę aby za tym stało syryjskie lotnictwo rządowe, bo ten atak nie miał żadnego sensu strategicznego albo taktycznego. Na logikę, atak chemiczny to była albo operacja "false flag" albo syryjskie samoloty rządowe trafiły w skład broni chemicznej należący do dżihadystów. Po co Asad miałby zrzucać bomby z sarinem na wioskę po środku pustyni, która nie ma żadnego znaczenia i wytruć kilkudziesięciu bezbronnych wieśniaków??? Jaką armia syryjska miała odnieść z tego wymierną korzyść, gdzie tu logika? Asad jaki jest to wiadomo, ale aż takim idiotą nie jest. Pytanie jak na to odpowiedzą Rosjanie, bo nie sądzę aby z pokorą przyjęli taki "policzek". Możliwym scenariuszem jest na przykład wykorzystanie przejętych podczas aneksji Krymu ukraińskich Mig-ów-29 do zbombardowania celów cywilnych w Donbasie, albo nawet na terenie Rosji, a następnie "odwetowe" ostrzelanie ukraińskich lotnisk Iskanderami.

cynik
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:52

Może ten atak nie miał mieć sensu? W Petersburgu jakiś Rosjanin się wysadził w metrze. Ktoś w Moskwie mógł kazać w odwecie wykończyć jakąś wioskę w Syrii. Może zrobili to sami Rosjanie, może kazali to zrobić syryjskiemu wasalowi? Może Rosjanie do tego stopnia poczuli się panami sytuacji w Syrii? Może było zupełnie inaczej. Tak naprawdę wiemy tylko tyle, że był atak na cywili i poleciały pociski samosterujące na lotnisko. Reszta to spekulacje.

OiO
piątek, 7 kwietnia 2017, 10:50

Do wyrzyskich którzy zachwycają się POLSKIMI KIEŁKAMI 59 tomahawków do obezwładnienia jednej bazy lotniczej a my mamy 40 JASSM o zasięgu niecałych 400 km i kolejne 70 o zasięgu ok 1000 km jestem ciekaw jak taka "siła" ma powstrzymać jakiegokolwiek agresora

olo
piątek, 7 kwietnia 2017, 13:06

Na wyłączenie bazy wystarczyło kilka Tomków a to miał być pokaz SIŁY czytaj zaoranie wszystkiego co chcieli. Nasze JASSM są na radary i węzły telekomunikacyjne a tam wystarczy 1 JASSM z CEP 2 metry na jeden budynek czy wóz. Po drugie kto nam zabroni kupić 1000 czy 2000 JASSM ? Polska to nie bantustan i w razie czego spokojnie może dokupić za kilka mld $ amunicji. Teraz dopiero nabywamy umiejętności użycia takiej precyzyjnej broni i będziemy dopiero wprowadzać narzędzia do pokazywania celu satelity + AWACS + zwiad. Teraz namiary mamy z NATO w tym momencie z włoskich satelitów a zdjęcia obrabiamy w UK.

prawieanonim
piątek, 7 kwietnia 2017, 12:58

Zaraz zaraz. Przecież to Rosja miała zniszczyć polskie lotniska kilkoma Iskanderami.

dropik
piątek, 7 kwietnia 2017, 11:44

tak samo ma się to do iskanderów. Realnie do zniszczeni bazy lotniczej potrzeba duzooo rakietek. Oczywiście Ruskie mają i inne rakiety i są w stanie zniszczyć nasze najwazniejsze instalacje przed atakiem ladowym

yaro
piątek, 7 kwietnia 2017, 11:09

Brawo brawo brawo za celny komentarz !

DSA
piątek, 7 kwietnia 2017, 14:04

pojawiły się filmy - pasy startowe wyglądają na nietknięte. Generalnie stosunkowo małe zniszczenia jak na taką salwę. Wygląda więc na to że atak miał charakter politycznego gestu a nie znaczenie militarne.

Bunio
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:29

Pasów nie niszczy się pociskami cruise, to się nie opłaca i jest nieefektywne. Coś tam spadło, ale co? Na filmach widać 1 zniszczony hangar i chyba 1 czy 2 całe, "trochę" fragmentaryczne te filmy.

Ponda Baba
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:25

Celem nie było niszczenie pasów startowych tylko maszyn.

Ciekawy
piątek, 7 kwietnia 2017, 10:45

A lotnisko nie było bronione żadnym systemem przeciwrakietowym?

b
piątek, 7 kwietnia 2017, 11:29

Bylo pod oslona S400 ( na tym lotnisku sa Rosjanie ) , ale tez syryjskich starazych wersji S200.

shercann
piątek, 7 kwietnia 2017, 11:06

W bazie znajdował się także garnizon rosyjski. Lotnisko na pewno było chronione systemami Pancyr i najprawdopodobniej S-300.

dasa
piątek, 7 kwietnia 2017, 13:39

czy to lotnisko miało "parasol" s-400? Jeżeli tak to byłaby to katastrofalna wizerunkowa porażka rosji.

OSA
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:04

S-400 nie byly w stanie gotowosci.

igor_uk
piątek, 7 kwietnia 2017, 10:26

Rosja jak zwykle gra teraz dobrego wujka, ale jednocześnie przeprowadza naloty dywanowe niszcząc całe miasta i mordując tysiące cywilów w Syrii.

MoherPatriot
piątek, 7 kwietnia 2017, 12:55

Dokładnie tak. Mam nadzieję że USA będą zawsze stały na granicy prawa i porządku. W przeciwnym razie mamy III wojnę światową i tyle w temacie.

igor_us
piątek, 7 kwietnia 2017, 11:41

Dokładnie tak samo jak obecnie koalicja w Mosulu.

OSA
piątek, 7 kwietnia 2017, 11:07

W samym marcu 2000 cywilow zginelo w Mosulu poprze naloty koalicji...

Erwin
piątek, 7 kwietnia 2017, 10:23

Gdyby te okręty tak przypadkiem zatonęły Rosja pokazała by pazury. Na tym przykładzie widać, że wszystkie Zapady, naruszenia strefy powietrznej to prowokacje bezsilnego.

b
piątek, 7 kwietnia 2017, 10:22

Skonczyly sie gierki , Putinowi pokazano jego miejsce w szyku. Moze wreszcie skonczy sie mieszanie na BW , napauszczanie tlumow uchodzcow.

OSA
piątek, 7 kwietnia 2017, 11:09

Zagraniczna polityka zachodu doprowadzila do destabilizacji Bliskiego Wschodu.

poczatek
piątek, 7 kwietnia 2017, 10:12

WW3 ?

Dr
piątek, 7 kwietnia 2017, 13:00

Rosja na pewno odpowie. Pytanie gdzie uderzy.

gregor
piątek, 7 kwietnia 2017, 13:24

My mamy < 100 nowszych i celniejszych JASSM a w każdej chwili możemy domówić 1000 czy 5000. To tylko kwestia kasy.

Extern
piątek, 7 kwietnia 2017, 23:12

Bardzo śmieszne z tym domówieniem i że to tylko kwestia kasy. Na takie zakupy musi w USA zgodzę wyrazić Departament Stanu i zawsze określa co i za ile ktoś tam z zagranicy może kupić. Np. nie sprzedali ich Korei Południowej pewno bo nie chcieli drażnić za bardzo Chin. Nam teraz sprzedali "kilka" bo chcą trochę obecnie podrażnić Rosję. W skrócie USA swoją bronią i decyzjami komu ją sprzeda prowadzi swoją politykę zagraniczną której przedmiotem jesteśmy również my.

Kokos
piątek, 7 kwietnia 2017, 10:12

Z ciekawości, ile taki okręt może wystrzelić Tomahawk'ow za jednym razem? Ile trwa uzupełnienie wyrzutni? I ile mają zapasu?

Pepe
sobota, 8 kwietnia 2017, 10:37

Jeden niszczyciel Arleigh Burke ma 96 wyrzutni pionowego startu gotowych do użytku. Dodatkowe pociski są w magazynach amunicyjnych. Nie są znane proporcje pomiędzy rakietami plot a tomahawk. Teoretycznie może w kilkanaście minut wystrzelić 96 tomahawków, ponownie załadować i ponownie wystrzelić kolejne tyle po jednej do dwóch godzin. Ale podejrzewam, że ponieważ są to niszczyciele stanowiące podstawę BMD, większość kontenerów startowych zajmują SM-3, SM-6 i ESSM a mniej niż połowę rakiety przeciwokrętowe, rakietotorpedy i - do projekcji siły na ląd - właśnie tomahawk. W czasach pokoju pociski woda-woda i przeciwpodwodne to pewnie po parę sztuk. Odpalając po 30 tomahawk prawdopodobnie oba niszczyciele się wystrzelały z najstarszych egzemplarzy pozostawiając w gotowości trochę najnowszych. To by potwierdzało proporcje pewnie 60/40 plot do reszty. Ale może być i tak, że okręty stacjonujące na M. Śródziemnym utrzymują z wiadomych względów inne proporcje i salwa 30 pocisków to mniej niż połowa zdolności natychmiastowej projekcji na ląd. Oczywiście wyrzutnie przeładowano jeszcze przed śniadaniem.

Nemezis
piątek, 7 kwietnia 2017, 12:21

zapasu pewnie dużo nie ma skoro jeden tomahawk kosztuje bańke

yaro
piątek, 7 kwietnia 2017, 10:05

Fakt likwidacji wszystkich zapasów broni chemicznej syryjskich sił zbrojnych został zarejestrowany i potwierdzony przez OPCW — wyspecjalizowany pododdział ONZ i to chyba w 2014 lub 2015 roku

Bunio
piątek, 7 kwietnia 2017, 12:53

poprawka, oczywiście tych zapasów, które zostały ujawnione

prawda
piątek, 7 kwietnia 2017, 12:35

Bzdury. Syria podała ile niby posiada i że zniszczy. Nigdy nie potwierdzone. Wtedy użyli to teraz pewnie też.

Davien
piątek, 7 kwietnia 2017, 11:45

A w 2016r w Aleppo spadły bomby zawierające gazy bojowe . Tam lata jedynie SAA i Rosja, więc które z nich je zrzuciło? Broń chemiczną można szybko wprodukować, to nie broń jądrowa czy biologiczna, która wymaga czasu.

Bolo
sobota, 8 kwietnia 2017, 11:04

W Rosji panika. Najwięcej na ataku USA straciła nie Syria ale Rosja, która nie jest w stanie bronić swojego sojusznika (który btw. używa broni chemicznej przeciwko cywilom właśnie za pozwoleniem Rosjan)

fj
piątek, 7 kwietnia 2017, 13:18

Czekają na niewidzialne F-35

fx
piątek, 7 kwietnia 2017, 13:09

To pokazuje że jedynym supermocarstwem są USA. Rosja nie ma nic do gadania co pokazuje tak małe wsparcie Assada gdzie nawet w Damaszku ma wojnę a Izrael bombarduje co tydzień składy broni dla Hezbollah.

Jazzon
piątek, 7 kwietnia 2017, 13:08

Swoją skuteczność pokazała 'umiarkowana opozycja' która bez większych nakładów i nie mając odpowiednich środków doprowadziła do zniszczeń na rządowym lotnisku. Nie zdziwił bym się gdyby ataki bronią chemiczną przybrały teraz na sile po tym jak ten pokazał swoją skuteczność.

R3ne
piątek, 7 kwietnia 2017, 20:11

Bez nakladów ? Przeciez musiel zdobyc samolot , bomby z sarinem (a broń masowego razenia nie jest taka latwa do zalatwienia), tajna baze lotnicza z ktorej mogli by operowac, przeszkolonego pilota ktory zgodzi sie przeprowadzic atak i nie wykryci przez zadna ze stron zrzucic bombe na swoje pozycje. Moim zdaniem to calkiem spore nakłady.

Bunio
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:33

Jeśli wojska rządowe wstrzymają naloty i ostrzał z broni ciężkiej, to trudno będzie wykonać ponownie taką prowokację (o ile to była prowokacja). I w sumie, to też skuteczne. Ciekawe co by się stało, gdyby atak chemiczny pojawił się po (czy jak kto woli, w wyniku) nalotu 100% rosyjskiego.

Jacek
sobota, 8 kwietnia 2017, 10:20

Z amerykańskich okrętów wojennych operujących na Morzu Śródziemnym zostało wystrzelonych 59 pocisków manewrujących RGM-109 Tomahawk. Do wyznaczonego celu tj. syryjskiej bazy lotniczej Al-Szajrat doleciało tylko 23, co potwierdzają zdjęcia satelitarne wykonane po ataku. Rosyjski kontyngent wojskowy w Syrii posiada na uzbrojeniu system obrony powietrznej S-400 Triumf, który może jednocześnie zwalczać 36 celów powietrznych...

Zajęczak
sobota, 8 kwietnia 2017, 14:25

To jakim cudem 23 rakiety zniszczyły 47 obiektów? Tak, zdjęcia są dostępne można zobaczyć i sobie policzyć. Rosyjska propaganda doprawdy jest zabawna, chyba że Tomahawki mają jakieś głowice tandemowe.

sobota, 8 kwietnia 2017, 12:59

Wygląda na to, że Trump dał się wpuścić swoim spec-służbom i generałom w przysłowiowe maliny, bo relacja "koszt/efekt" tej operacji jest dla Amerykanów raczej mocno na minusie...

GUMIŚ
piątek, 7 kwietnia 2017, 12:59

Miejmy nadzieje , że nie był to pojedynczy pokaz siły USA a wstęp do budowania koalicji cywilizowanych państw dążących do obalenia reżimu Asada i zaprowadzenia w Syrii trwałego pokoju. Większość mieszkańców Syrii stanowią sunnici a alawicki reżim klanu Asadów cieszy się poparciem mniejszości szyickiej (alawickiej) i chrześcijan. Oznacza to , że po zwycięstwie reżimu , ogromne rzesze sunnitów ruszą w kierunku Europy , uciekając przed siłami reżimowymi. Musimy temu zapobiec nawet drastycznymi środkami militarnymi. Atak na lotnisko reżimu jest także ostrzeżeniem dla Kim Dzon Una , który lekceważy rezolucje ONZ w sprawie rakiet i prób nuklearnych. Trump zapowiedział ,że jeżeli Chiny nie załatwią tego problemu , to USA same zlikwidują zagrożenie ze strony KRL-D.

OSA
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:15

Jezeli pan poszuka kim jest ta umiarkowana opozycja to pan znadzie ze to nie jest wojsko tylko gangi. np. Ahram al ALSzam , Jaisza al Islam , itd

Wojak
sobota, 8 kwietnia 2017, 10:01

Nie wydaje mi się aby Assad wpadł sam na pomysł użycia broni chemicznej. Na pewno wie jak potoczył się wątek broni chemicznej w Iraku. Sądzę , że ten atak zmajstrowali ruscy rękoma assadyjczyków. Czyżby rosjanie w ten suptelny sposób nie tracąc wizerunku chcieli usunąć Assada od władzy i to jeszcze przy wpółpracy amerykanów. Jaka jest prawda nie dowiemy się nigdy i kto za jakie sznurki pociągnął pierwszy. Poinformowanie Rosjan o ataku jest w sumie dowodem na współpracę a histeria w mediach typu , że Putin nie dostał informacji kto w takie bzdury wierzy szczególnie rosjanom. Amerykanie przy okazji ataku utylizowali starej generacji uzbrojenie. Dni Assada są policzone i to chyba jedyna puenta z tego kalambura.

komik
sobota, 8 kwietnia 2017, 09:59

No rzeczywiście jest się czego bać - 59 "tomków" - 6 maszyn zniszczono, parę starych ziłów i wiaty z uzbrojeniem. Lotnisko już działa z powrotem, już wczoraj startowały tam niezniszczone su-22 ; można to zobaczyć w sieci, widać też niezniszczone samolotu jak i tomahawki, które nie wybuchły tylko leżą w całości. No jak taka ma być siła Alreighta Burka - czyli prawie 100 rakiet nie jest w stanie zniszczyć lotniska, które nie jest chronione - a do tego lecą nie jak Kalibry 2000 km tylko kilkaset i z 59 połowa nie trafia, nie wybucha czy ma jeszcze inne awarie - to Rosjanie się za brzuchy ze śmiechu złapali z tej "wielkiej" siły. I jeszcze jedno - kilka godzin po takim ataku z pasa mogły startować pozostałe su-22 - samoloty archaiczne, które nie potrzebują wiele do obsługi. Z takiego lotniska wystartuje KAŻDY MIG, SU, AN - natomiast z takiego lotniska nie wystartuje ŻADEN e-F, czy EF czy inne zachodnie cudo . Tak do rozwagi i pomyślenia co jest bardziej skuteczne - archaiczny s-22 czy Mig-29 , który może operować nawet z uszkodzonych i "zniszczonych" lotnisk czy cudo F22 i F35? Który będzie bardziej skuteczny - su-22 bez radaru w powietrzu z bombami czy F35 z "sensor fusion" na ziemi? To co pokazali Amerykanie tym swoim atakiem - to po prosu "antyreklama" ich broni - bo za 20 mln dolarów / same pociski / nie są w stanie NIC osiągnąć strategicznego - bo lotnisko jak działało tak działa. I jak to mówi jeden z syryjczyków - skoro atakowali rzekome składy broni chemicznej - to gdzie ona jest - skoro ją zniszczyli to czemu nikt nie ucierpiał z powodu skażenia w bazie? Poszukajcie na Anna News na tubie

yaro
sobota, 8 kwietnia 2017, 21:25

Najbardziej rozbawił mnie przekaz z rosyjskiego drona transmitujący całą akcję na lotnisku = do odnalezienia na u2. Całość Twojej wypowiedzi pokrywa się z moim zdaniem co do tej akcji.

xmt
piątek, 7 kwietnia 2017, 12:40

Gdy Putin strzelał kalibrami czuł się panem świata. Teraz ma równego sobie. Żarty się skończyły.

Redrum
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:03

Porównując ilość i uzbrojenie Arleigh Burków i okrętów rosyjskich wyposażonych w Kalibry, trudno jednak mówić o równowadze.

Smuteczek
sobota, 8 kwietnia 2017, 09:51

Z ostatniej chwili. Pojawiaja sie informacje jakoby to z tej własnie bazy były odpalone pociski przeciwko samolotom Izraela z ostatniego incydentu. stawia to w nowym swietle zapewnienia Izraela jakoby miał teraz skupic sie na wyłaczeniu Syryjskiej OPL.

Motel
piątek, 7 kwietnia 2017, 12:33

Gdzie były rosyjskie systemy przeciwrakietowe ja się pytam.

pozdro
piątek, 7 kwietnia 2017, 13:21

Rosjanie na to zezwolili. Z Syrii Rosja się wycofa powolutku ale w zamian dostała to co chciała tj. Ukrainę i całą Europę wschodnią. Polskę też ale my o tym jeszcze nie wiemy.

piątek, 7 kwietnia 2017, 20:22

To mi wygląda na jakąś "ustawkę", w której Amerykanie koniecznie chcieli pokazać Chińczykom swoją determinację w walce o globalne wpływy na świecie. Pomijając już kwestie łamania prawa międzynarodowego, to trochę jak dla mnie dziwne jest, że Amerykanie przeprowadzili ten atak tak, aby strona syryjska poniosła jak najmniejsze straty... A odnośnie samego "ataku chemicznego", to Asad musiałby być ostatnim durniem, aby go przeprowadzić. A ja Asada za durnia nie uważam, bo to ostatni świecki i cywilizowany [w odróżnienia np od Saudów] przywódca na Bliskim Wschodzie. Swoją drogą, to jestem ciekawy reakcji Rosji, bo ona tego tak nie pozostawi...

Dualram
piątek, 7 kwietnia 2017, 12:32

Zaczęło się. Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń...

MWK
sobota, 8 kwietnia 2017, 09:04

Pokaz na użytek (głównie wewnętrzny) Trump'a, żeby osłabić narastającą krytykę w związku z jego (i jego świty) coraz wyraźniejszymi powiązaniami z ekipą z Kremla. Bez planu dalszych działań przeciw Asadowi w Syrii. Reakcja Rosji również na pokaz.

Ar0ld
sobota, 8 kwietnia 2017, 16:42

Pancyry S1 zakupione przez Syrię okazały się bezsilne wobec poddźwiękowych Tomahawków bez cech stealth

art
piątek, 7 kwietnia 2017, 12:20

ok jest to demonstracja siły i polityczny spektakl, ale od lat wiemy, że pociski kierowane i lotnictwo bez operacji lądowych problemów nie rozwiązuje...

Bunio
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:36

Owszem, ale wyeliminowanie lotnictwa i powiedzmy mocne nękanie sił lądowych jednej strony konfliktu może znacząco poprawić szanse strony drugiej, nie?

normalny
piątek, 7 kwietnia 2017, 12:19

Syryjczycy i Rosjanie zostali powiadomieni przed atakiem. Dlatego zginęło tylko 4 wojskowych, a baza była nie broniona. To zagrywka na potrzeby wewnętrzne by ugłaskać republikański pro-wojenny establishment. Oczywiście teraz Rosja będzie mogła zaatakować cele na Ukrainie pod takim czy innym pretekstem. Dodatkowo jeżeli Asad upadnie to będziemy mieli nie milion uchodźców w UE tylko 10 albo 15 mln. Z czego się tu cieszyć?

Tweets Defence24