Reklama

Umowa na drugi Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy podpisana

19 grudnia 2014, 12:38
Fot. M. Dura.
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


W Warszawie w obecności szefa resortu obrony Tomasza Siemoniaka podpisana została umowa na dostawę sprzętu i uzbrojenia dla drugiego Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego – informuje Ministerstwo Obrony Narodowej.

Umowa obejmuje dostawę wyposażenia dla drugiego z dywizjonów. Podstawowym uzbrojeniem jednostki będą pociski przeciwokrętowe Kongsberg Naval Strike Missile (NSM), zbudowane zgodnie z zasadami technologii obniżonej wykrywalności (stealth). Według ministra obrony Tomasza Siemoniaka zdolności obydwu dywizjonów obejmą całe polskie wybrzeże.

Wartość podpisanej umowy wynosi około 800 mln zł, a kontrakt obejmuje dostawę 24 pocisków i łącznie 23 pojazdów, w tym m.in. wozów kierowania i dowodzenia środkami walki, pojazdów transportowo-załadowczych i mobilnych węzłów łączności. Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy ma zostać przeformowany w Morską Jednostkę Rakietową, w skład której wejdą dwa dywizjony. Będzie ona stacjonować w Siemrowicach i podlegać 3 Flotylii Okrętów Wojennych w Gdyni - podaje MON. 

Wynegocjowano również umowę offsetową, o wartości odpowiadającej kwocie kontraktu. Polskie przedsiębiorstwa dostarczają między innymi systemy radiolokacyjne, łączności oraz pojazdy. Sekretarz stanu w MON Czesław Mroczek podkreślił, że resort obrony dążył do transferu technologii oraz uzyskania własnej zdolności do serwisowania systemu.

O prowadzeniu negocjacji dotyczących zakupu Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego poinformował w trakcie konferencji prasowej generał Sławomir Szczepaniak, szef Inspektoratu Uzbrojenia. Pierwsza tego typu jednostka osiągnęła gotowość bojową w czerwcu 2013 roku. Oprócz rakiet NSM jej wyposażenie stanowią również polskie stacje radiolokacyjne TRS-15C Odra-C, produkowane przez PIT-Radwar.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 67
zielek
sobota, 20 grudnia 2014, 08:46

Brawo!! :)

echo
piątek, 19 grudnia 2014, 16:13

Artykuł tego nie objaśnia stąd zapytam, może ktoś wie:Będą tylko te wozy czy będą wszystkie elementy systemu?

wódz indian
piątek, 19 grudnia 2014, 15:54

Czyli obronę Redzikowa mamy już zorganizowaną. Co dalej bracia?

MarWo
piątek, 19 grudnia 2014, 15:54

Bardzo trafny zakup, oby więcej takich. Tylko trzeba pomyśleć o skutecznej obronie przeciwlotniczej i przeciwrakietowej tych dywizjonów, bo póki co to kiepściutko z tym.

ja
piątek, 19 grudnia 2014, 15:19

Mam pytanie, czy taka rakieta rozpozna Iskandera albo S-300 przy strzelaniu do celów naziemnych? Czy przewidywane są inne głowice (odłamkowe czy jakieś inne) do tych rakiet?

okapoka
niedziela, 21 grudnia 2014, 03:53

Rakieta niczego nie rozpoznaje. To system radarowy rozpoznaje cel. Jeśli natomiast chodzi o strzelanie tym do s-300 to i może miałoby to jakiś sens (choć wątpliwy ekonomicznie, bo trzeba by wstrzelić kilka rakiet na raz by mieć pewność zniszczenia jednej s-300, która wielokrotnie zmienia trajektorie w locie) jeśli chodzi o Iskandera jest to niewykonalne. Aktualnie nie mamy systemu mogącego zagrozić tym rakietom, a tu potrzeba czegoś co operuje na pułapie ~50km, a nawet i wtedy będzie problem jako, że przy starcie wraz z Iskanderem wystrzeliwane są cele pozorne. Sama rakieta zostawia również w locie za sobą wabiki. jest to ogólnie bardzo groźna generacja pocisków.

pelikan
piątek, 19 grudnia 2014, 17:14

Nie.

magu
sobota, 20 grudnia 2014, 20:13

Wszystko pięknie, tylko pora zdać sobie sprawę, że radiolokacja(TRS-15C Odra-C) zintegrowana obecnie z NSM ma maksymalny zasięg ... 50 km(dla celów nawodnych), przy zasięgu rakiet do 200 km. Coś jakby krótkowidza wyposażyć w dobry karabin wyborowy ... ;-)

andreas.sonet
niedziela, 21 grudnia 2014, 13:01

"Coś jakby krótkowidza wyposażyć w dobry karabin wyborowy" Masz w zupełności racje, ale... i ślepej kurze... ;) Coś o tym wiem, bo jestem krótkowidzem i strzelam na daleki dystans, jak się okazało w tym roku, całkiem nieźle... ;)

wolf
niedziela, 21 grudnia 2014, 12:30

Kolego magu, prawdziwy zasięg radarów to jedna z najbardziej strzeżonych tajemnic wojskowych każdego państwa. Do dziś nie wiadomo kto namierzył malezyjskiego boeinga nad wodami azji...bo nikt nie chce powiedzieć ile mają zasięgu jego radary.

Wojmił
piątek, 19 grudnia 2014, 14:32

Dobrze :) Na to chętnie płacę podatki... Jednak jeszcze więcej muszą zmienić i poprawić, bo większość co robią to jest tak fatalne, że nie chce się płacić podatków...

Pawel
piątek, 19 grudnia 2014, 17:28

Ciesze sie ze placisz na zabawki dajac zatrudnienie inzynierom z USA- konigsberg to czesc General Dynamics bodajze.Mnie ciszy jak moje podatki zostaja w Polsce dajac zatrudnienie obywatelom tego kraju.

Heniek 50
sobota, 20 grudnia 2014, 18:15

Pewnie zorganizują oba dywizjony w jakąś jednostkę,mam tylko nadzieję że , oprócz etatów sztabowych dojdzie jakieś rozpoznanie np. bsl co umożliwi wykorzystanie pełnego zasięgu rakiet , no i jakieś opl. a tak na koniec to TAK TRZYMAĆ

gość
poniedziałek, 22 grudnia 2014, 14:57

Szkoda tylko, że rakiety drugiego dywizjonu nie zostaną zakamuflowane, zgodnie z sugestią grupy eksperckiej, np. w cywilnych kontenerach i rozlokowane wzdłuż wybrzeża. Wówczas byłby problem z ich ewentualnym namierzeniem.

Pytajnik???
piątek, 19 grudnia 2014, 14:19

Jeszcze tylko Radwar musi opracować jakiś sensowy radar średniego zasięgu żeby ten system mógł funkcjonować w pełni swoich możliwości niestety zasięg radaru Odra C to tylko 50 km. no i oczywiście trzeba pomyśleć nad montażem tożsamych rakiet na jakiś okrętach, może Ślązak jak już zostanie podjęta decyzja o dozbrojeniu go do standardu Korwety.

bubu
piątek, 19 grudnia 2014, 14:15

skoro zasięg radaru to 50 km ,to niby jak dwie jednostki obejmą całe polskie wybrzeże ?

RS
sobota, 20 grudnia 2014, 14:33

Bo radar dla takiego dywizjonu jest ostatnim źródłem danych.

Mike35
piątek, 19 grudnia 2014, 15:50

Nie jestem pewien, ale te 50 km zasięgu radaru to jest chyba tzw horyzont radiolokacyjny. Z powodu krzywizny ziemi radar stojący na glebie nie jest wstanie wykryć celów będących na powierzchni w dalszej odległości. Cele powietrzne to inna bajka. Żeby wykryć coś dalej na morzu trzeba mieć radar na samolocie.

kenii
piątek, 19 grudnia 2014, 15:33

Nie znam się, ale czy okręty można dostosować do wskazywania celów?

ZaaK
piątek, 19 grudnia 2014, 15:24

Może radarów jest kilka?

Sum
piątek, 19 grudnia 2014, 14:11

Na jakiej podstawie Siemonak określa zdolność operacyjną tych dwóch dywizjonów na całe polskie wybrzeże skoro zasięg radarów spadł z 300km do 50 ze względu na użycie naszych stacji? Nigdzie też nie ma informacji o tym w ile rakiet i ich nośników jest wyposażony ten i poprzedni dywizjon. Nie krytykuję potencjału jaki ma w sobie NDR ale wygląda na to, że go po prostu nie wykorzystamy bo nie mamy sprzętu do kontrolowania w/w przeze mnie brakujących 250km powierzchni morza. Na dodatek tak jak wcześnie napisałem nie wiadomo ile celów jest w stanie zlikwidować pojedynczy dywizjon. Żeby się nie okazało, że to raptem 8 rakiet.

jaan
piątek, 19 grudnia 2014, 23:09

Pierwszy zakup to o ile pamiętam 12 pocisków.

Tomek K
piątek, 19 grudnia 2014, 15:43

Zasięg radaru Odra C dla celów powietrznych wynosi 240km. Dla morskich wynosi 50km i jest ograniczony horyzontem radiolokacyjnym , a nie swoimi parametrami. NDR wymaga pilnego wprowadzenia innych narzędzi wykrywania np. dronów, czy samolotów patrolowych, żeby w pełni wykorzystać potencjał pocisków NSM.

jarrod
piątek, 19 grudnia 2014, 15:36

Zamowili z 12 rakietami a w 2010 domówili dodatkowe 38, z czego 2 to chyba szkolne.

Autor
piątek, 19 grudnia 2014, 14:06

A ile rakiet NSM posiadamy obecnie z zamówionych i ile docelowo mamy posiadać przy dwóch dywizjonach? Oby kontenery nie stały puste oraz miały rakiety na wymianę. Generalnie uważam, że dobry zakup - idzie w końcu coś do przodu!!!!

oko
piątek, 19 grudnia 2014, 15:57

Jak na razie z wyliczeń wynika, że mamy ok. 50 pocisków.

grzesiek
piątek, 19 grudnia 2014, 14:57

docelowo prawie 80 szt

Stefan
sobota, 20 grudnia 2014, 17:50

Bardzo dobra decyzja.Siemoniak mimo że z PO to nie szkodzi Polsce.

maniek
piątek, 19 grudnia 2014, 13:53

mimo wszystko nie nazwałbym tego dobrymi wiadomościami. Każde pieniądze przeznaczona na broń, to pieniądze zabrane ze szpitali, dróg, emerytur czy szkolnictwa. Gdyby ludzkość nie wydawała pieniędzy na broń to moglibyśmy pracować krócej, albo mieszkać już na księżycu...

andy
sobota, 20 grudnia 2014, 18:19

no i więcej cięzarnych katechetek mogłoby spokojnie pracować .......

Radogost
sobota, 20 grudnia 2014, 12:13

Gdyby ludzkość nie wydawała pieniędzy na broń to nie miałbyś wielu z rzeczy które wydają ci się oczywiste. Nie było by: internetu gdzie piszesz swoje mądrości gimnazjalisty, mama nie zrobiła by ci jajecznicy na teflonowej patelni, nie było by mikrofalówki w ktorej odgrzewasz pizzę kiedy nie ma mamy.Raczej nie było by samolotów tak powszechnie dostępnych oraz wieu , wielu innych rzeczy. Po to masz szkołę żeby najpierw się czegoś nauczyć a później się gdzieś udzielać.

Tom
sobota, 20 grudnia 2014, 10:50

Maniuś trollu wytłumacz to Putinowi a nie nam. Poza tym jest takie przysłowie : "chcesz pokoju ? to szykuj się do wojny". Pamiętaj o tym młodzieńcze.

94re
sobota, 20 grudnia 2014, 00:16

Słuszna uwaga. Ale dopóki jakaś "ludzkość" (raczej "nie-ludzkość") wydaje pieniądze na broń, przez którą płoną potem nasze szpitale, mosty, drogi, staruszki i dzieci, to chyba i my musimy, nieprawdaż? Żeby właśnie te szpitale, drogi i staruszki bronić. A co do mieszkania na księżycu: niech się tam przeniosą te narody, którym na ziemi za ciasno, jakaż byłaby ulga dla sąsiadów. Ja wolę mieszkać tutaj na swojej ziemi, we własnym kraju. Bezpiecznym..

bsh
piątek, 19 grudnia 2014, 17:02

Wiem, że nie powinienem robić sobie osobistych wycieczek, ale pacyfista na portalu o bezpieczeństwie? Ja też jestem całym sercem za chorymi, starszymi, dziećmi i braćmi i siostrami. Świat jednak lubi kopać za takie myślenie między nogi. Rzymskie przysłowie, komentarz niżej, doskonale oddaje powagę sytuacji. Taka oczywista oczywistość. PS Stawiam, że jesteś trollem.

leo
piątek, 19 grudnia 2014, 16:06

Większość postępu ludzkości to implementacja technologii militarnych to potrzeby militarne rodzą odkrycia trudno ocenić bez nich postęp

TSW
piątek, 19 grudnia 2014, 15:59

Jeżeli nasza armia choć raz zostanie zaskoczona kiedy będzie nieprzygotowana to nie będzie miało znaczenia ile pieniędzy wydaliśmy na szpitale, szkoły czy drogi bo one nie będą służył już nam tylko okupantom. Tak wiem taki scenariusz jest mało prawdopodobny ale trzeba pamiętać że to silna armia jest najlepszą gwarancją suwerenności a naród który nie chce łożyć na swoje wojsko prędzej czy później będzie łożył na cudze.

kor
piątek, 19 grudnia 2014, 15:36

Powiedz to Putinowi i jemu podobnym "Si vis pacem, para bellum"

michał
piątek, 19 grudnia 2014, 14:57

Bardzo się mylisz. Poimijam już taką oczywistość, że każdy kraj musi mieć zdolność obrony, ale broń to praca dla ludzi ale przede wszystkim rozwój technologiczny. Jeśli spojrzysz na historię rozwoju techniki to zobaczysz, że większość wynalazków (nawet później wykorzystywana cywilnie) powstała tylko dlatego, że ktoś stwierdził, że w ten sposób łatwiej będzie czynić bliźniemu to co sobie niemiłe. I gdyby nie wojna, to na księżycu mogłoby nas nie być do dzisiaj.

Arek
piątek, 19 grudnia 2014, 13:53

Brawo! Szkoda tylko, że w artykule nie ma wiecej informacji na temat konkretnych zakupów dla II dywizjonu. Ale może to tajemnica wojskowa:)

As
piątek, 19 grudnia 2014, 13:41

Teraz przydała by się umowa na dywizjon z rakietami ziemia-ziemia o zasięgu nie mniejszym od ruskich Iskanderów

z prawej flanki
piątek, 19 grudnia 2014, 13:40

"Według ministra obrony Tomasza Siemoniaka zdolności obydwu dywizjonów obejmą całe polskie wybrzeże" ; w kwestii ich mobilności - na pewno...

Gawrobryk
piątek, 19 grudnia 2014, 21:17

Rakiety NSM mają zasięg ok. 200 km. Obecnie można wykorzystać te pociski w promieniu jedynie około 40 km. Czy przed zakupem nowej baterii nie należałoby stworzyć system wskazywania celów umożliwiający pełne wykorzystanie potencjału tych nowoczesnych pocisków?

sorbi
piątek, 19 grudnia 2014, 13:33

Polska otrzyma do 2018r. "24 rakiety NSM oraz 23 pojazdy wchodzące w skład dywizjonu, czyli: sześć wyrzutni rakietowych,"a więc potwierdzają się moje wcześneijsze przuypuszczenia. 24 rakeity w 6 wyrzutniach, a rezerwę dla obu dywizjonów będą stanowić 24 rakiety "zapasowe" z pierwszego dywizjonu

michał
piątek, 19 grudnia 2014, 13:24

To bardzo dobra decyzja. Trzeba pomysleć jeszcze - i to szybko - o systemie wskazywania celów. Mając możliwość wykorzystania maksymalnego zasięgu tych rakiet w zasadzie zamykamy cały południowy Bałtyk. Jeśli zostaną przygotowane odpowiednio zamaskowane stanowiska ogniowe a Panowie z NDR będą mieli dopracowane skryte przemieszczanie się i szybkie osiągnie gotowości do strzału, to każdy potrencjalny agresor będzie miał poważny problem.

strm
piątek, 19 grudnia 2014, 17:29

Z 24 rakietami na dywizjon? Razy 2 to daje łącznie 48 rakiet, czyli wystarczą 2 niszczyciele opl żeby spokojnie zlikwidować całe zagrożenie

SAS
piątek, 19 grudnia 2014, 13:18

I to jest odpowiedź na pytanie jakiej floty potrzebuje Polska. Niezatapialnej. Prędzej stracilibyśmy każdy okręt dwa razy, niż te rakiety. Oczywiście trzeba je bronić obroną powietrzną i przeciw - dywersją, to jednak są niewspółmiernie niskie koszty.

wyborca
piątek, 19 grudnia 2014, 13:15

A może chociaż jakąś nowa motorówkę?

ppor.
piątek, 19 grudnia 2014, 14:02

mówisz i masz http://www.defence24.pl/news_wildcaty-dla-marynarki-wojennej

Rosyjski Szpieg
piątek, 19 grudnia 2014, 13:14

Mądra decyzja. Ale przydałoby się jeszcze doinwestować Marynarkę Wojenną. Drogi Berio to z tym Ślązakiem to chyba ironia była ? Dla mnie sprawa budowy Gawrona - Ślązaka miejmy nadzieje że nie będzie miał jeszcze innego imienia pokazuje w jak słabej kondycji jest polski przemysł obronny. Tak samo tutaj fajnie że kupiliśmy tę rakiety ale powinno się z całych sił starać aby podobne lub przynajmniej niewiele odbiegające od nich moglibyśmy sami wyprodukować.

Beria
piątek, 19 grudnia 2014, 15:03

To wcale nie ironia. Systemy Ślązaka będą bowiem dostosowane do możliwości zainstalowania na nim rakiet nie tylko woda-woda. A najlepszym rozwiązaniem było by gdyby część wyrzutni była w formie zwykłych morskich kontenerów takich jak mają ruscy wtedy szybko można było by je zainstalować na okręcie albo na takim Jelczu

ja
piątek, 19 grudnia 2014, 13:46

Wiesz ile krajów na świecie potrafi takie rakiety wyprodukować? Można policzyć na palcach....jednej ręki.

maniek
piątek, 19 grudnia 2014, 13:12

Potrzebujemy tych rakiet jeszcze na wodzie, w powietrzu i może nawet pod wodą...

sorbi
piątek, 19 grudnia 2014, 13:12

"Pierwsza tego typu jednostka osiągnęła gotowość bojową w czerwcu 2013 roku".???? Gotowość bojową dywizjon ma osiągnąć dopiero w 2015r !!!!!!!!!! Jest info o umowie na drugi dywizjon, ale nie ma słowa, o liczebności pozyskanego sprzętu -rakiet, wyrzutni. Przecież II dywizjon miał być znacznie "uboższy", czy też okrojony. Ile będzie miał pocisków i wyrzutni?? Czy ten nowy twór będzie można dzięki temu nazwać dywizjonem ??? To jest ważne!!!!

OMEN
piątek, 19 grudnia 2014, 15:12

Taa... @SORBI - Drugi NDR będzie miał 6 wyrzutni po 4 kontenery każda. Razem 24 efektory.

BiałystokMan
sobota, 20 grudnia 2014, 15:00

Super, oby tylko znowu nie wycofali z linii dwóch korwet rakietowych żeby mieć ludzi do obsadzenia NDRu...

Tania Rosjanka
piątek, 19 grudnia 2014, 13:09

No, wreszcie coś drgnęło. Ostatnio same dobre informacje :)

PV
piątek, 19 grudnia 2014, 13:05

taka mała dygresja: "Każdy potentat, który posiada wojska lądowe, ma tylko jedną rękę, który posiada flotę ma obie ręce" Piotr I Morskoj rok 1720

pp
piątek, 19 grudnia 2014, 21:51

Powiedz to Szwajcarom.

Beria
piątek, 19 grudnia 2014, 12:58

Mogli kupić te wyrzutnie w formie kontenerów to w razie czego można by je było łatwo zainstalować na jakimś okręcie może na Ślązaku.

Snooker
piątek, 19 grudnia 2014, 13:23

Jeśli masz na myśli taką formę jaką prezentował Rosyjski przemysł dla pocisków Club-K, to nie mogli takich kupić. Ponieważ NSM i żaden inny zachodni pocisk manewrujący nie jest oficjalnie dostępny w takiej zabudowie. A gdzie na pokładzie Ślązaka ma być miejsce na ustawienie kontenerów ?

ars
piątek, 19 grudnia 2014, 12:55

Kolejna dobra wiadomość. Ten dywizjon jest przemyślaną, dalekowzroczną i słuszną decyzją. Sprzęt z najwyższej półki. Tylko nic nie informują co udało się z offsetem od Kongsberga?

sorbi
piątek, 19 grudnia 2014, 13:19

do ars: "Ten dywizjon jest przemyślaną, dalekowzroczną i słuszną decyzją"- szkoda tylko, że nadal jest zbyt krótkowzroczny, aby móc wykorzystać swój potencjał, bo do tej pory jest mowa o możliwości zwalczania celów morskich na dystansie do 70km - brak środków rozpoznania). Uważam też, że powinni kupić jeszcze kilka takich dywizjonów dla wojsk lądowych. A gdyby dodać do tego nowe jednostki pływające (zamiast rakiet RBS15), lotnictwo (F-35 już chyba został zintegrowany z NSM, albo jest integrowany), okręty podwodne (oprócz pocisków o zasięgu 900km), powinni się pokusić przynajmniej o częściowy transfer technologii - to by była dopiero dalekowzroczność !!!!!!!!!!!!, a nie będą kupować tort po kawałku .

skiud
piątek, 19 grudnia 2014, 12:46

Jeszcze trza jakiegoś ciekawego drona do kompletu, co by dalekie cele dobrze wskazywał...

marek
piątek, 19 grudnia 2014, 13:49

Do obserwacji Obwodu Kaliningradzkiego czy zachodniej Białorusi wystarczy Fly Eye. Cele na tym terenie to głównie przeznaczenie NDR-u.

Hans Close
piątek, 19 grudnia 2014, 17:46

Czy te rakiety nie mogłyby być zrzucane/odpalane z naszych F16? Obecnie mają zasięg 200km a gdyby były przenoszone przez myśliwce to zasięg ich wzrósłby znacznie. Skoro dostajemy know-how od Norwegów to nasi inżynierowie mogliby je upgradować do takiego standardu. Co o tym sądzicie?

[sic!]
piątek, 19 grudnia 2014, 22:11

"Nasi inżynierowie mogliby je upgradować do standardu [lotniczego]" - mogliby (?) ale po co, pieniędzy masz za dużo? Konsberg wygrał już dawno temu przetarg na pociski pow-ziem dla amerykańskich F35 - przebudowana wersja rakiety przeciwokrętowej to JSM (Joint Strike Missle) zamiast naszego NSM (Naval...). Powinieneś był raczej zapytać dlaczego JASSM-y a nie powietrzne JSM. Ale co tam, na okrętach do zwalczania innych okrętów mamy szwedzkie RBS-y, w marynarce na kołach do zatapiania wroga NSM-y, a pod skrzydłami F-16tek JASSMy.

Realista
sobota, 20 grudnia 2014, 13:31

Ważne ze kupują przynajmniej zanim na wybrzeżu pojawi się poduszkowiec trzeba będzie zneutralizować baterie co nie

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama