Reklama

Ukraiński An-124 bez rosyjskich komponentów w 2019 roku? [Komentarz]

17 stycznia 2019, 12:33
Zrzut ekranu 2019-01-17 o 12.54.37
Fot. Antonov Airlines/Facebook

Zakłady Antonowa, należące do państwowego koncernu Ukroboronprom pracują nad ponownym uruchomieniem produkcji samolotów transportowych An-124 Rusłan. W 2019 roku powinny zakończyć się prace, mające na celu całkowite zastąpienie komponentów produkcji rosyjskiej, co jest konieczne do wznowienia montażu na Ukrainie.  

– Jeśli nie zastąpimy komponentów i podzespołów produkowanych w Federacji Rosyjskiej, nie będziemy mogli montować samolotów An-124 bez Rosji – powiedział Siergiej Omelczenko, dyrektor generalny Ukroboronpromu.

Zakłady lotnicze Antonowa rozpoczęły w 2017 roku prace związane z planowanym ponownym uruchomieniem montażu samolotów An-124 w wersji zmodernizowanej i zwesternizowanej. Niezbędne jest jednak w tym celu zastąpienie wielu komponentów pochodzących z rosyjskich zakładów, gdyż Rusłan powstał w czasach Związku Radzieckiego i produkcja stosowanych w nim podzespołów rozproszona była po całym terytorium ZSRR. Na szczęście jednak dla ukraińskich planów, zarówno struktury płatowca jak i jego silniki pochodzą z zakładów na Ukrainie. 

image
Fot. J.Sabak, Defence24.pl

W ramach „zrywania kontaktów gospodarczych z agresorem”, jak mówią Ukraińcy, trwa obecnie proces rezygnacji z rosyjskich komponentów w całym przemyśle lotniczym i obronnym naszego południowo-wschodniego sąsiada. W celu usprawnienia procesu obejmującego wiele samolotów, które przez lata powstawały w kijowskich zakładach, Antonow zawarł w ubiegłym roku umowę dotyczącą współpracy w produkcji, serwisie i promocji samolotów z amerykańską firmą Aviall Services, należącą do koncernu Boeing.

Głównym celem kontraktu jest właśnie odzyskanie zdolności produkcyjnych, ale również ułatwienie sprzedaży i wsparcia eksploatacji maszyn takich jak An-148, An-158 i An-178 jak również rozwój nowej konstrukcji jaką jest An-188. W momencie zwarcia umowy w lipcu 2018 roku, Ukraińcy podkreślali jednak, że liczą na amerykańską pomoc w produkcji sprzętu i oprzyrządowania dla brakujących elementów, które wcześniej dostarczały rosyjskie zakłady. Zwesternizowany An-124 Rusłan, nie mając w zasadzie konkurenta na światowym rynku, miałby być perłą w koronie oferty Antonowa.

Aktywnie współpracujemy w tym kierunku z kilkoma międzynarodowymi producentami lotniczymi. Jesteśmy w końcowej fazie kompletnej przebudowy elektronicznego komponentu tej maszyny transportowej. Mamy nadzieję, że prace zostaną zakończone przez zespół inżynierów i projektantów Antonowa w bieżącym roku.

Siergiej Omelczenko, dyrektor generalny Ukroboronpromu 

Prawdopodobnie „nowy standard produkcyjny” An-124 będzie wywodził się od zmodernizowanych maszyn An-124-100M, eksploatowanych przez Antonov Airlines. Na mocy umowy zawartej podczas wystawy lotniczej Farnborough 2016 samoloty An-124-100M otrzymały cyfrową awionikę firmy Esterline CMC Electronics w skład której weszły wyświetlacze wielofunkcyjne MFD-2068 wraz z systemem zarządzania lotem (Flight Management System - FMS) typu CMA-9000 oraz odbiornikiem GPS CMA-5024. System złożony z FMS typu CMA-9000 i wyświetlaczy MFD-3068 ma również stanowić standard dla produkowanych przez Antonowa samolotów pasażerskich i specjalistycznych An-148/158 oraz transportowego An-178. Zastosowanie komponentów tego popularnego, kanadyjskiego producenta ma zwiększyć atrakcyjność samolotów Antonowa na rynkach zagranicznych i obniżyć koszty eksploatacji.

Silnik DT-18 firmy Motor Sicz Ukraina. Cztery takie jednostki napędzają samolot An-124 Rusłan, natomiast sześć unosi największa maszynę transportową na świecie Antonow An-225 Mrija. Fot. Antonov
Silnik DT-18 firmy Motor Sicz Ukraina. Cztery takie jednostki napędzają samolot An-124 Rusłan, natomiast sześć unosi największa maszynę transportową na świecie Antonow An-225 Mrija. Fot. Antonov

Kolejna istotna zmiana, to zastosowanie nowych silników DT-18 Serii 3M produkowanych na Ukrainie przez firmę Motor Sicz. Jednostki napędowe tego typu nie tylko charakteryzują się znacznie lepszymi osiągami, w tym zmniejszonym zużyciem paliwa, dłuższym resursem i niemal dwukrotnie większym okresem międzyprzeglądowym niż stary model silnika stosowanego w An-124. DT-18-3M spełniają również unijne i amerykańskie normy dotyczące zanieczyszczenia oraz hałasu obowiązujące na większości lotnisk cywilnych na całym świecie. O ile prace nad nimi zostały już zakończone i silniki otrzymają certyfikat, to modernizacja może pójść o generację dalej.

Jeszcze nowszy model DT-18 serii 4 posiada cyfrowy system sterowania i kontroli FADEC, znacznie poprawiający ekonomikę użycia jak też zwiększający ilość kontrolowanych parametrów pracy silnika. Do jego wykorzystania niezbędna jest jednak głębsza modernizacja i ucyfrowienie awioniki oraz zastosowanie komputerowego systemu sterowania i kontroli parametrów układów pokładowych. Krótko rzecz ujmując, będzie to oznaczać „szklany kokpit” i w pełni cyfrowego Rusłana, a więc samolot całkiem nowej generacji. W takiej konfiguracji ukraińskie maszyny mogą stać się interesującą i konkurencyjną propozycją na rynku maszyn transportowych.

Pomimo informacji o planowanym ponownym uruchomieniu produkcji An-124, nie należy się spodziewać iż maszyny trafią na rynek w najbliższym czasie. Najprawdopodobniej odbiorcą będzie w pierwszej kolejności Antonov Airlines, najbardziej dochodowy z podmiotów spółki. Jedyny konkurent ukraińskiej linii lotniczej, rosyjska firma Volga-Dnepr Airlines również eksploatuje An-124, ale przewoźnik ten został oskarżony w 2018 roku o bezprawne modyfikacje maszyn i fałszowanie certyfikatów. Było to spowodowane wstrzymaniem przez Antonowa wsparcia eksploatacji samolotów An-124 oraz innych maszyn tego producenta wykorzystywanych przez firmy i organizacje na terytorium Federacji Rosyjskiej.

image
Fot. Antonov Airlines/Facebook

Między innymi dzięki temu ruchowi Antonov Airlines samodzielnie będzie realizował przewozy dla NATO w ramach programu SALIS i może liczyć na kontrakty w UE. Jednak zgodnie z analizami rynków, w najbliższych czasach rosnąć będzie zainteresowanie tej klasy maszynami transportowymi. Dostosowanie An-124 do zachodnich standardów i systemów wsparcia może być dla Antonowa od dawna oczekiwanym otwarciem na nowe rynki, stanowiącym alternatywę dla tradycyjnych odbiorców z Federacji Rosyjskiej, Afryki i Bliskiego Wschodu. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Davien
niedziela, 20 stycznia 2019, 17:13

Panie anda, jak na razie to szczytem mozliwości Iljuszyna jest maszyna gorsza od nieprodukowanego juz C-17. Firma obsługująca loty do Stanów nie uzywa Rusłanów ale wyłacznie B-747, A Wołga-Dniepr od 2015r jest na czarnej liscie w USA za przemyt broni do Afganistanu. Do Stanów latają Boeingi . Uljanowsk nie am zadnych praw do An-124, jedynie je produkował równolegle do głównych zakładów Antonowa. Certyfikaty moga sobie wydawać, ale poza Rosja nikt ich nie uzna wiec powodzenia:) Chińczycy jakos ostatnio chcą produkować własnie z Ukraińcami( patrz plany dotyczace Mriji) AN-225 powstał w jednym egzemplarzu, drugi to była jedynie częśc kadłuba i nie został ukończony włąśnei dlatego ze upadł Buran/Energia dla których ten samolot powstał. Dopiero w 2016r zaczeto ponownie prace nad drugim An-225 włąśnie dla Chin i Chińczycy nie rozmawiali z Rosja ale właśnie z Antonowem do którego należą wszelkie prawa własności. Projekt dla Wołga Dniepr i dla rządu nie jest transpacyficzny, ma zasięg maks 7000km , ma byc napedzany PD-35 i miec udzwig 180ton, istnieje w postaci rysunków i pomysłów.

Boczek
niedziela, 20 stycznia 2019, 13:31

anda, piątek, 18 stycznia 2019, 20:50 - "Oj Davien zgodnie z umową po rozpadzie ZSRR to Rosja jest spadkobierczynią wartości intelektualnych powstałych w czasach ZSRR." Nie, nie jest, nie była i nie będzie. Kompletna bzdura! Co udowadnia każdy dzień stojących lub ciągnących się projektów w Rosji po ukraińskim embargu. Aby nie wypisywać głupot to trzeba wiedzieć, że Ukraina nie była "województwem", a niezależnym państwem członkiem założycielem ONZ, ponadto zagłębiem technologicznym ZSRR.

anda
sobota, 19 stycznia 2019, 23:26

Oj Davien tyle razy ci piszę sprawdź zanim zaczniesz pisać głupoty? Rusłany latały i latają po stanach tak samo jak i po całym świecie. Samoloty były produkowane w Uljanowsku i tam są serwisowane zgodnie z umową są prowadzone przez specjalistów ukraińskich / sankcje sankcjami ale dolary nie śmierdzą / a tak się składa, że certyfikaty wydaje zakład produkujący a nie biuro konstrukcyjne - biuro wydaje, jeżeli są zmiany w konstrukcji. Samoloty An 124 były produkowane w Uljanowski więc mają całe oprzyrządowanie. Były projekty wznowienia produkcji ale zarówno z przyczyn ekonomicznych / produkcja podzespołów porozrzucana po całym ZSRR - zakłady najczęściej nie istnieją / jak i sporów politycznych. Wyszło, że łatwiej będzie zaprojektować nowy i wybudować zakłady produkujące podzespoły na terenie Rosji jak i w początkowym okresie wchodziła Ukraina. Iljuszyn projektuje dla wojska samolot o ładowności ok 100 -150 ton / różne dane raczej 100 ton na dużą odległość / natomiast na zlecenie firmy Wołga-Dniepr oraz wojska iljuszyn wraz z tupolewem??? / czy już podjęto prace - kiedyś pokazano model ciężkiego transportowca badanego w tunelu aerodynamicznym / na super ciężki samolot o ładowności ponad 150 ton i zasięgu transpacyficznym. Co do An 225 to się mylisz właśnie ten co lata był projektowany pod potrzeby Burana natomiast ten nie dokończony typowo do celów transportowych / pojedynczy statecznik / i nie ma go kto dokończyć, podobnież licencję na niego kupili Chińczycy - ale tu właśnie wychodzą prawa autorskie i z tego co jest "przebąkiwane" to Chińczycy weszli z tego powodu w porozumienie z Rosjanami na produkcję super ciężkich samolotów. Co może zaowocować przerwaniem projektu dla firmy W_D natomiast nie przrwie to projektu dla wojska.

Davien
sobota, 19 stycznia 2019, 23:14

Panie i Ukraina, pierwszy demonstrator PD-35-1 czyli rozwojówki PD-14 ma sie pojawic dopiero w 2023r Ma byc to silnik znacznie wiekszy i 2x cieższy od D-18T. Jak na razie to własnie wersja dla AN-124 jest najmocniejszym silnikiem z tej rodziny, , no chyba że powstana dwusilnikowe wersje Iłów-76/78/96 bo dla obecnych ten silnik jest za duzy.

i Ukraina może im naskakać
sobota, 19 stycznia 2019, 19:18

@Cichanos: "Co natomiast do silników Łotariewa", to Rosja nie jest zainteresowana ich modernizacją. Jest zainteresowana produkcją od 2020 swoich silników PD-35, 2,5x trwalszych od ukraińskich, bardziej ekonomicznych i z większym ciągiem oraz potencjałem modernizacyjnym. Do An-124 trafi ich "przytłumiona" wersja, o obniżonej temperaturze, bo niezmodernizowany An-124 jest za słaby na ich normalną wersję. Ta osłabiona wersja będzie za to mieć dużo większą trwałość.

Davien
sobota, 19 stycznia 2019, 14:20

Anda i po co zmyslać:)) Rosja nie jest włąscicielka zadnych praw do Antonowa więc niezła wpadka. Zakłądy sa ukraińskie i to Ukraina ma pełne prawa, zapoznaj sie z umowa o podziale ZSRS zamiast się kompromitować. Panie anda Rusłany nie latają do USA tylko Boeingi 747F, spółka podległa Wołga-Dnipr która ta linie obsługuje nie ma innych maszyn. Dalej: An225 Mrija nie został dokończony bo zdechł Buran dla którego ta maszyna powstawała, a taki olbrzym do niczego nie był potrzebny Ukrainie bo i po co, jeden wystarczał w zupełności. Co do produkcji Rusłana u Iła: A niby jak jak Iljuszyn nigdy tak duzych maszyn nie opracowywał i nie produkował, nie maja oprzyrządowania a co najwazniejsze nie maja na to zgody Antonowa więc nawet jak cos wyprodukuja poza granice Rosji nie poleci:) Reszty bajek nawet nie widze sensu komentowac by sie do twojego poziomu nie zniżać>

sża
piątek, 18 stycznia 2019, 21:38

Jeżeli Ukraińcy myślą, że Zachód da im pieniądze na produkcję konkurencyjną dla ich zakładów [w tym przypadku lotniczych], to się grubo mylą. Już zresztą raz ich Zachód oszukał - mieli wspólnie budować samolot transportowy, ale zaraz po tym jak Zachód dostał od nich to co chciał dostać, to natychmiast się wycofał z umowy. Bo ci na zachodzie, jeżeli chodzi o biznes i własny interes, to są gangsterzy a nie filantropi...

anda
piątek, 18 stycznia 2019, 20:50

Oj Davien zgodnie z umową po rozpadzie ZSRR to Rosja jest spadkobierczynią wartości intelektualnych powstałych w czasach ZSRR. Rusłany latały po całych stanach, przewożąc sprzęt wojskowy z bazy do bazy i dalej latają i to rosyjskie. Jako ciekawostka to pilotami w początkowym okresie spółki byli/są piloci wojskowi zarówno rosyjscy jak i ukraińscy. O wznowieniu produkcji Rusłana na Ukrainie to sobie można pomarzyć i tyle. Zakład w Kijowie przy biurze konstrukcyjnym służył do produkcji prototypów a nie do produkcji seryjnej. Nie mogą dokończyć An225 a mają produkować Rusłany? Co zostało z zakładów i biura widać na zdjęciach publikowanych w internecie. Konstruktorzy i pracownicy zakładów w większości wyemigrowali do biura Iljuszyna. A reszta podupada. Była propozycja podjęcia produkcji An 124 nawet porobiono pewne przymiarki ale to wszystko upadło koszt wznowienia produkcji i przeprojektowania okazał się za wysoki i łatwiej jest zaprojektować nowy samolot - oczywiście w pewnym sensie bazując na An124. Rosjanie projektują swój własny samolot o wielkim udźwigu przy dużym zaangażowaniu ludzi z Antonowa. O o bajkach z certyfikatami to tylko dziennikarze piszą a prawda jest całkowicie inna. A co do linii Wołga - Dniepr to proponuję trochę poczytać a nie wypisywać dyrdymały

Davien
piątek, 18 stycznia 2019, 16:16

Panie Cichanos Vołga Dniepr nie lata do USA Rusłanami, ale Boeingami 747F wiec nic dziwnego że ich wpuszczaja, Boeing nie zablokował im tego. Bez wsparcia Antonowa to rosyjskie Rusłany moga latac w Rosji ale to firma Antonow ma pełne prawa do tej konstrukcji , nie kto inny i to by było na tyle.

Adam S.
piątek, 18 stycznia 2019, 14:57

Dobry plan. Antonov Airlanes podnosi ceny przewozów, bo w tym segmencie jest monopolistą - i zakłady Antonowa w końcu mają środki na rozwój i bieżącą produkcję. Tak to ma działać.

PiotrEl
piątek, 18 stycznia 2019, 10:11

Ukraina nie jest w stanie wyprodukować prostego moździerza, wyremontować mig-21, an-124 jest poza zasięgiem. To horyzont.

Cichanos
piątek, 18 stycznia 2019, 10:02

Zakłady lotnicze w Uljanowsku są certyfikowane do przeglądów i remontów głównych samolotów An-124. Mają know-how jak je upgradować. Co natomiast do silników Łotariewa zakłady w Kazaniu są certyfikowane na przeglądy i remonty główne. Natomiast nie mają wiedzy i możliwości aby je unowocześniać. Volga - Dniepr lata dla DoD USA z transportami lotniczymi. Wystarczy prześledzić na FR24.

Wania
piątek, 18 stycznia 2019, 00:49

Do prorok. Chcialeś chyba napisać "Nie po to rosja zagrabiła Ukrainę by jej pomóc, tylko by ją wycisnąć jak cytrynę i zniszczyć." Bo to się dzieje, czego przykłady widać każdego dnia. Antonow sie rozwija i przestawia na standardy Zachodu. Rosja kradnąc dokumentację i fałszując certyfikaty niewiele ugra na swiatowym rynku usług lotniczych.

hev
piątek, 18 stycznia 2019, 00:01

To na Ukrainie coś mogą sami wyprodukować???

Davien
czwartek, 17 stycznia 2019, 23:50

Niuniu, wszelkie prawa do AN-124 należa do zakładów Antonowa i to one decyduja o wsparciu czy nie danej maszyny. Tu jak widac jedna decyzja uziemiła rosyjskie Rusłany poza Rosją wiec juz się nie osmieszaj Panie prorok, Rosjanie moga sobie twierdzić co chca ale to Antonow decyduje czy rosyjskie maszyny polataja sobie poza Rosją. Równie dobrze Polska może twierdzic że ma pełne prawa do Mi-2 w końcu to w Świdniku powstało 99% tych maszyn, ale tak nie jest. Samolot AN-124 powstał w biurze Antonowa i to ono decyduje a nie Rosjanie. Co do Ukrainy to twoja Rosja na nia napadła, zagrabiła Krym i zajeła przy pomocy terrorystów i bandytów Donieck i Ługańsk i to Rosja niszczy Ukrainę. Akurat Aero Vodochody na współpracy z Boeingiem zle nie wyszło jak zostało sprzedane za ładne kilka miliardów koron i o dziwo była to decyzja Boeinga:)

-CB-
czwartek, 17 stycznia 2019, 21:00

@prorok & Niuniu - ale np. silników w Ulianowsku nie produkowano. U nas np. na tej samej zasadzie Świdnik, wytwórca W-3 nie może sam remontować i certyfikować silników oraz przekładni do nich, tylko robi to Rzeszów, który był ich producentem.

Stirlitz
czwartek, 17 stycznia 2019, 20:35

@prorok Same błędy logiczne w tym poście. To nie USA zagrabiły Ukrainę tylko rosja zagrabiła Krym oraz część Donbasu wraz z majątkiem jaki tam był. Teraz chcecie zagrabić jeszcze projekt ukraińskiego biura konstrukcyjnego Antonow uznając, ze skoro jedna z fabryk jest w rosji to już jest to samolot rosyjski.

Cichanos
czwartek, 17 stycznia 2019, 20:02

Z programu SALIS firma Volga-Dniepr sama się wycofała w odpowiedzi na sankcje z zachodu. Efektem tego jest wzrost ponad dwukrotny godziny lotu An-124. Ponieważ Rosjanie liczyli dużo mniej za swoje usługi niżeli Ukraińcy.

Niuniu
czwartek, 17 stycznia 2019, 17:59

Rosjanie zrezygnowali z wożenia NATO-wskich ładunków nie z powodu braku ukraińskich certyfikatów tylko z powodu obustronnych sankcji i odejścia od współpracy z NATO. Ich samoloty latają po całym świecie na podstawie rosyjskich certyfikatów. W końcu te samoloty nigdy nie były produkowane w obecnej Ukrainie. To egzemplarze wyprodukowane przez ZSRR głównie w rosyjskich zakładach w Ulianowsku. I te zakłady wystawiają im certyfikaty badań technicznych. Oczywiście Ukraina twierdzi, że to bezprawne w stąd zapewne twierdzenie autora o zażutach fałszowania tychże certyfikatów. Ale jest to kwestia sporna jak zresztą większość spraw powstających na styku Rosja Ukraina szczególnie tych postsowieckich.

PiotrEl
czwartek, 17 stycznia 2019, 15:27

Stoi jeden, jeszcze z Libii Kadafiego na remont przyleciał. Odmaluje się, wstawi GPS Garmina i będzie z nowej linii produkcyjnej.

prorok
czwartek, 17 stycznia 2019, 15:24

Mogę się założyć o wszystko, że ukraiński Antonow tak "wyjdzie" na współpracy z Boeingiem jak "wyszła" czeska Avia. Nie po to USA zagrabiły Ukrainę by jej pomóc, tylko by ją wycisnąć jak cytrynę i zniszczyć. I o czym artykuł nie wspomina, Rosjanie utrzymują, że mają pełne legalne prawa i dokumentację do produkcji An-124 u siebie, w Uljanowsku. Tylko dla Rosjan zamiast produkcji, pilniejsze jest wyremontowanie tych An-124, które mają, a z produkcji, to w pierwszej kolejności potrzebują coś o udźwigu i osiągach Ił-76, ale ze znacznie większą komorą ładunkową, przystosowaną do nowego sprzętu. To jest dla nich najpilniejszy sprzęt. Reaktywacja produkcji An-124 w obecnej formie jest bez sensu: trzeba poczekać na nową generację silników a potem zmodernizować konstrukcję na XXIw, a nie klonować osiągnięcia Sowietów.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama