Reklama

Ukraina zmodernizuje 50 maszyn Sił Powietrznych. "Przemysł przywraca zdolność bojową"

1 lipca 2016, 13:44
Ukraińskie myśliwce Su-27 i Su-27UB są intensywnie modernizowane do standardu zgodnego z NATO - fot. president.gov.ua
Jeden z pierwszych zmodernizowanych Su-27UB. Za sterami prezydent Petro Poroszenko - fot. president.gov.ua
Śmigłowiec Mi-8MSB-W - fot. Motor Sicz
Model samolotu patrolowego An-148-300MP - fot. Wikimedia

W bieżącym roku rząd alokował około 2,5 mld hrywien na odnowienie i przywrócenie zdolności bojowych 50 maszyn należących do Ukraińskich Sił Powietrznych – powiedział prezydent Petro Poroszenko w przemówieniu do kadetów Charkowskiego Uniwersytetu Sił Powietrznych. Poinformował też, że w najbliższym czasie siły zbrojne maja otrzymać samoloty specjalne na bazie pasażerskiego Antonowa An-148. Wszystkie te działania realizowane są siłami ukraińskiego przemysłu, który skutecznie oferuje swoje produkty nie tylko w kraju, ale również na eksport. 

Zdaniem Prezydenta Ukrainy krajowy przemysł uzyskał pełną zdolność do modernizacji, remontów i wsparci eksploatacji samolotów znajdujących się obecnie w służbie. W tym zakresie prowadzone są intensywne prace, które dotąd doprowadziły do odzyskania możliwości operacyjnych przez 30 maszyn bojowych.

W bieżącym roku rząd Ukrainy przeznaczył 2,5 mld hrywien (około 101 mln dolarów) na modernizację 35 samolotów bojowych i 15 śmigłowców do standardu umożliwiającego skuteczne wykorzystanie bojowe. Prace dotyczą przede wszystkim myśliwców Su-27 i szturmowych Su-25 oraz śmigłowców Mi-8. Realizowane są one w oparciu o założenia zwiększenia możliwości operacyjnych, ale też interoperacyjności z siłami NATO.

Su-27 zgodne ze standardem NATO?

Prace nad samolotami bojowymi prowadzą zakłady MiGremont w Zaporożu, które realizują przede wszystkim cyfryzację awioniki i systemu kierowania uzbrojeniem. Istotnym elementem tego programu jest też dostosowanie samolotów do współdziałania z NATO i operowania na lotniskach korzystających z zachodniej i cywilnej infrastruktury.

Su-27 UKRAINA
Fot. president.gov.ua

Program unowocześnienia Su-27 obejmuje znaczne zmiany w awionice, związane m.in. z zastosowaniem cyfrowych systemów łączności, zapisu i przetwarzania danych oraz komputera bojowego. Wśród zmian jest np. wprowadzenie standardowych systemów VOR/DME oraz ILS/DME umożliwiających nawigację i wspomagane lądowanie na lotniskach cywilnych. System nawigacyjny Su-27 wykorzystuje obecnie zarówno pozycjonowanie GLONASS, jak i GPS. Zastosowano też nowy transponder zgodny z międzynarodowymi standardami cywilnymi ICAO.

Czytaj też: Prezydent Ukrainy oblatał zmodernizowany Su-27. "Dostosowany do standardów NATO"

Modernizowane są również radary, co ma zwiększyć zasięg wykrywania celów powietrznych o 50 proc. i skuteczność wykrywania o 30 proc., a także poprawić odporność na zakłócenia. Uzyskano to przede wszystkim dzięki unowocześnieniu układu nadawczo-odbiorczego oraz przetwarzającego dane z radaru. Nowy komputer bojowy i system celowniczy, zastępujący komponenty posowieckie, poprawił też o 30 proc. precyzję użycia uzbrojenia niekierowanego powietrze-ziemia: rakiet, bomb i działka pokładowego. Podobne modyfikacje, oczywiście z wyłączeniem radaru, a więc obejmujące system celowniczy, nawigację i awionikę, realizowane są przez MiGremont na samolotach szturmowych Su-25.

Druga młodość Mi-8

Modernizację śmigłowców Mi-8T do standardu Mi-8MSB-W prowadzą zakłady Motor Sicz, które opracowały też pakiet modyfikujący śmigłowce Mi-2. W przypadku Mi-8T realizowana jest wymiana silników na znacznie nowocześniejsze modele produkcji Motor Sicz jednostki napędowe TW3-117WMA SBM1W serii 4E o mocy 1500 KM każdy.

Zwiększa to nie tylko ich żywotniść i osiągi, ale również obniża koszty eksploatacji. Mi-8MSB przewyższa Mi-8T pułapem operacyjnym zwiększonym z 4,5 do 8 km i niższym średnim zużyciem paliwa, co umożliwiło podwyższenie zasięgu o 80 km.

Czytaj więcej: Doświadczenia z Donbasu w modernizacji ukraińskich Mi-8

Unowocześnienie awioniki obejmuje dodanie modułów opartych o nowszą technologię, zastosowanie systemu nawigacji opartego na GPS oraz wyświetlaczy wielofunkcyjnych. W uzbrojonych maszynach stosowany jest też nowszy system celowniczy, a załoga może korzystać z noktowizorów PNL-3M ORLIK produkcji polskiej firmy PCO.

Mi-8MSB-W
Śmigłowiec Mi-8MSB-W. Fot. Motor Sicz

Uzbrojenie obejmuje nie tylko niekierowane pociski rakietowe kalibru 80 mm, bomby i zasobniki z uzbrojeniem lufowym GUW-1 i GUW-2, ale również przeciwpancerne pociski kierowane Barier-W, rakiety powietrze-powietrze Igła i systemy minowania narzutowego WSM-1. W kabinie desantu można też zainstalować do trzech karabinów maszynowych obsługiwanych przez strzelców pokładowych. Co warto zauważyć, całe uzbrojenie jest produkowane na Ukrainie, łącznie z zasobnikami dla niekierowanych rakiet 80 mm firmy Motor Sicz, które zastąpiły stosowane wcześniej wyrzutnie rosyjskie. Maszyny są też wyposażone w krajowe systemy przeciwrakietowe, takie jak wyrzutnie flar czy zakłócacze IR firmy Adron.

Podobny pakiet, obejmujący nowe silniki, uzbrojenie i nowocześniejszą awionikę oferowany jest dla śmigłowców szturmowych Mi-24, jednak w tym zakresie prace są dotąd bardzo ograniczone. Plany firmy Motor Sicz obejmują w przyszłości opracowanie przekładni głównej, zdolnej do przeniesienia większej mocy jaką dysponują silniki z Zaporoża dla maszyn Mi-8 i Mi-24. Jej zastosowanie znacznie zwiększyłoby właściwości lotne obu typów.

Patrolowy An-148 dla Ukrainy i Polski?

Kolejny temat przemówienia prezydenta to specjalistyczny wariant samolotu An-148, który w najbliższym czasie ma trafić do służby. Najprawdopodobniej deklaracja dotyczy morskiego samolotu patrolowego An-148-300MP. Jest to pierwszy z rodziny samolotów specjalistycznych, takich jak maszyny rozpoznawcze, ratownicze czy patrolowe, opartych na płatowcach An-148/158 produkowanych przez zakłady Antonowa. Są to produkowane obecnie maszyny, posiadające wiele wspólnych elementów z transportowych An-178. Dzięki dużej liczbie wyprodukowanych maszyn i zapasom części zamiennych ich eksploatacja i zakup są relatywnie mało kosztowne. Łatwo jest też zapewnić części zamienne i wsparcie techniczne zakładów Antonowa.

An-148 Ukraina
Model samolotu patrolowego An-148-300MP - fot. Wikimedia

Morski samolot patrolowy An-148-300MP jest obecnie oferowany i promowany przez koncern Antonowa w Indiach, ale stanowi też propozycję dla Polski. Oferta Antonowa dotyczy zarówno propozycji maszyn tego typu dla Polskiej Marynarki Wojennej jak też dla PGZ, w zakresie kooperacji w produkcji. Ukraińcy są zainteresowani systemami rozpoznaczo-obserwacyjnymi produkcji polskiej, takimi jak radary z PIT-Radwar czy układy optoelektroniczne firmy PCO. Propozycja obejmowała produkcję w pierwszej serii 4 maszyn An-148-300MP – dwóch na potrzeby Ukrainy i dwóch dla polskiej Marynarki Wojennej.

Czytaj też: Antonow walczy o rynek indyjski

An-148-300MP może stanowić propozycję zgodną z coraz popularniejszym obecnie trendem wprowadzania patrolowych samolotów odrzutowych. W stosunku do turbośmigłowych odpowiedników w tej samej klasie są one w stanie dokonać kontroli danego obszaru w krótszym czasie. Mogą również operować na większych dystansach i dotrzeć w strefę działania znacznie szybciej, co niweluje zwykle krótszy niż w przypadku podobnej klasy maszyn turbośmigłowych czas pozostawania w powietrzu. Można ta wadę zniwelować poprzez dodanie systemu tankowania w locie, co zwiększa czas operowania w powietrzu, limitując go jedynie wytrzymałością załogi i zapasem środków bojowych. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 38
zLoad
niedziela, 3 lipca 2016, 14:42

Czym sa sily zbrojne ukrainy? Rozwiazaniami rozpracowanymi przez rosjan. Tak jak zniszczyli nasz przemysl zbrojeniowy mozna przypuszczac ze a) to samo zaplanowali z ukrainskim - sprzet moze sie rozsypac w trakcie walki b) w planach sa slabe punkty ktore moga zostac wykorzystane przez armie wschodniego sasiada. Druga opcja jest o tyle realna ze , gdyby udalo sie przylaczyc ukrainskie terytorium do Rosji (szalony pomysl? Krym i Donbas pokazaly jak bardzo) to rosyjscy specjalisci z automatu zmodyfikowaliby ten sprzet aby sie nadawal do walki. Gdyby uzbrojenie Poroszenki bylo skuteczne nie byloby calej awantury odnosze wrazenie. Druga rzecz ze ich produkcja jest konkurencja dla rosjan, sprobuja cos sprzedac to natychmiast zaczna sie wypadki. Dlatego musimy jak najszybciej wymienc caly nasz sprzet.

Marek
poniedziałek, 4 lipca 2016, 15:46

Ale ja nieśmiało odważę się twierdzić, że ukraiński przemysł zbrojeniowy na szczęście dla nich nie został zniszczony. Fakt, że pracuje na 1/5 gwizdka, ale to już wynika z kondycji finansowej tego państwa. Niemniej jednak produkuje to, co Ukrainie teraz jest potrzebne. Nie wykluczam natomiast, że za czas jakowyś ten przemysł zniszczony zostanie. Tyle tylko, że nie przez Rosjan. Ci ostatni gdyby mogli, niczego by nie zniszczyli, tylko po prostu przejęliby tamtejszą zbrojeniówkę dla siebie. Jeśli tak dalej pójdzie natomiast, swoją zbrojeniówkę zniszczą sami Ukraińcy w ramach podobnego jak u nas "dostosowywania" swojej gospodarki (czytaj dobrowolnego przekształcania swojego państwa w neo kolonię). Jeden specjalista od takich cudów został już wszak na Ukrainę niedawno wyeksportowany.

Mat
piątek, 1 lipca 2016, 16:15

"Dzięki dużej liczbie wyprodukowanych maszyn i zapasom części zamiennych ich eksploatacja i zakup są relatywnie mało kosztowne." - jaki samolot wyprodukowano w dużej liczbie? An-148 (40 sztuk), An-178 (1 sztuka)?

tadek
sobota, 2 lipca 2016, 11:56

Chyba, że wyprodukowali w dużej ilości i nie poskładali :-)

Emeryt z Intelligence
sobota, 2 lipca 2016, 10:13

Polecam wielu forumowiczom zapoznać się ze stanowiskiem Wojtek 39, i to nawet dwukrotnie ,żeby zrozumieć. Widać ,że facet wie co pisze.Chinol zresztą też. >>>>>Skąd weźmiesz pieniądze na zastąpienie tego sprzętu, który już teraz nie ma żadnej wartości a ewentualna modyfikacja pozwoliłaby na zapewnienie jakiegoś niezbędnego zakresu realnych możliwości bojowych? Jaką masz receptę? >>>>> Źle postawione pytanie. My nie zastąpimy prawie 400 tyś. armii LWP 400 tyś. armią SZ RP. Chyba ,że zgodzimy się na ocet na półkach w sklepie? Na razie musi wystarczyć to co mamy. Ale najważniejsze jest mądre dysponowanie środkami finansowymi. Nie starczy na wszystko od razu więc muszą być priorytety.I oszczędności. W wojsku potrzebna jest rewolucja, a to wymaga odważnych decyzji politycznych. Relokacja naszych głównych sił za Wisłę. Odpadnie problem przegrupowania wojsk na 500-600 km i problem "pływalności" czołgów i KTO. Likwidacja niektórych formacji. Od II WŚ minęło już kupa czasu a nasi decydenci tego nie zauważają. Śnią o jakieś potędze MW, z nowoczesną flotą, OP z pociskami manewrującymi, lotnictwem, jednostką specjalną FORMOZA i szkolnictwem w postaci AMW, na której wśród cywili "pęta się" z 10 wojskowych, a uczą tam nie taktyki działań morskich a ichtiologii. Jaki cel i zadania ma formacja piechoty górskiej? Co będą robić w czasie W wojska Pow-Des.? Zrzucą desant na tyłach wroga? A przeciwnik co na to? Wyłączy radary i OPL? Odbiurokratyzować administrację wojskową. W stolicy mamy 3/4 pułkowników, którzy podpisują papierki i o 16.00 przystawiają referentkę na plastelinie. MON zlikwidował Prokuraturę, brawo, czas na sądownictwo. Min. zlikwidował z przytupem skansen sprzętu w Rembertowie, czas na AON. Tam nadal są wykładowcy-fachowcy ,którzy swoją karierę zakończyli na dowodzeniu plutonem lub kompanią. A etaty są wysokie. Jest dużo czasu na kolejne tytuły zdobywane u kolegów z pracy. Wspomnę jeszcze tylko o stadninach koni, klubach sportowych, Klubach Garnizonowych, Orkiestrach I Big Bandach, SW i WKU i relikcie przeszłości lecznictwie wojskowym, w których nie ma już pacjentów w mundurach. Dużo roboty przed MON. Jak mi moderator tego nie wytnie wskażę moje stanowisko w sprawie priorytetów,

mhm
poniedziałek, 4 lipca 2016, 01:11

jak tak to ja jestem rencistą z secret service

Afgan
sobota, 2 lipca 2016, 19:23

Zasadniczo zgoda! Mam pewne uwagi do pierwszej części Twojej wypowiedzi, generalnie jednostki powietrzno-desantowe, powinny pozostać ale jako jednostki bardziej uniwersalne. Żołnierze takich jednostek powinni być szkoleni do działań jako mobilna piechota zmechanizowana, ale jak zajdzie potrzeba, że trzeba ich szybko przerzucić śmigłowcami lub zrzucić na spadochronach na zagrożonym odcinku, to powinni być z samolotem i śmigłowcem równie dobrze obeznani jak z Rosomakiem. Tak właśnie jako mobilna piechota zmechanizowana działają w Donbasie ukraińscy desantowcy i to z dużą skutecznością. Następnie takie jednostki jak GROM czy FORMOZA są potrzebne. Bo co zrobisz jak na lotnisku w Warszawie terroryści opanują samolot, w porcie w Gdyni wycieczkowiec, albo w Świnoujściu gazowiec, wezwiesz na pomoc USA albo Izrael? GROM i FORMOZA jak najbardziej TAK ale bardziej bym te jednostki widział w strukturach MSW a nie MON. Lotnictwo potrzebne ale nie najważniejsze, żadnych F-35 i AH-64E, wystarczą F-16 i AH-1Z (ewentualnie zmodernizowane Mi-24, Migi-29 zmodernizować, ale porządnie, a Su-22 faktycznie na złom). Dalej już pełna zgoda. Programy okrętowe Miecznik i Czapla to bzdura. Wystarczy kilka małych mocno uzbrojonych jednostek w rodzaju Bujana i silny rakietowy komponent brzegowy. Okręt podwodny z pociskami manewrującymi- fajna rzecz, ale nie teraz, później, dużo później. Likwidacja DZIWNYCH instytucji które wymieniłeś jak najbardziej, ale zapomniałeś jeszcze o ordynariatach polowych i kapelanach wojskowych, ponadto budowanie pomników i muzeów za pieniądze MON (utrzymanie ORP "Błyskawica" kosztuje tyle co utrzymanie fregaty ORP "Kościuszko"!). Też bym te punkty dodał do Twojej listy. Wówczas wystarczy nam armia również 100 tys. żołnierzy , ale ŻOŁNIERZY, a nie urzędników, kapelanów, historyków, muzyków i tancerzy w mundurach.

skn
piątek, 1 lipca 2016, 15:33

a czy taki samolot patrolowy nie mógłby jednocześnie przewozić VIPów na dalekich zasięgach ?

zLoad
sobota, 2 lipca 2016, 10:13

Polskich na pewno nie

dropik
piątek, 1 lipca 2016, 15:15

może i naszym 29tkom dałoby się poprawić osiągi ich radarów. nasze wersje były zubożone w stosunku do wersji uzywanych przez ZSRR

rob
sobota, 2 lipca 2016, 14:21

zsrr nie istnieje od ponad 20 lat... obudz sie

bbb
piątek, 1 lipca 2016, 16:55

Był niedawno artykuł na ten temat, WZL Bydgoszcz wraz z Saab proponują pakiet modernizacyjny, ciekawe tylko co na to IU.

Afgan
piątek, 1 lipca 2016, 15:04

Polecam ten artykuł wszystkim ignorantom, którzy piszą o NIEMOŻLIWOŚCI i NIEOPŁACALNOŚCI modernizacji poradzieckiego uzbrojenia. A jednak można i to skutecznie i tanio. Kraj z PKB o połowę ponad niższym od Polski jednak potrafi. Oczywiście rozumie wrogość wobec wzorów sowieckiej broni i niechęć do niej. Jednak w czasie wojny nie ma znaczenia z czego się strzela bo się strzela ze wszystkiego i lepiej zamiast karabinka MSBS mieć starego AK-47 niż NIE MIEĆ NIC! Rozumie, że postsowieckie uzbrojenie jest stare, toporne i brzydkie (dla niektórych wygląd o dziwo też ma znaczenie......), ale nie stać nas obecnie aby w krótkim czasie powiedzmy 5 lat zastąpić wszystkie wzory uzbrojenia poradzieckiego nowoczesnym sprzętem zachodnim, choć też bym chętnie widział u nas zachodnie wzory broni zamiast radzieckich. Jednak aby to zrobić nakłady na obronność należało by podnieść do około 5 procent PKB a tego gospodarka nie wytrzyma. Proszę pamiętać że nie jesteśmy Arabią Saudyjską i rychłe wprowadzenie u nas F-35 czy AH-64E albo M1A2 to pobożne życzenia i marzenia obłąkanych. Zejdźcie na ziemie! Zróbmy to co jest najpilniejsze i zakupmy nowoczesny system obrony powietrznej i przeciwrakietowej, bo na to nas stać, ale na więcej już będzie problem znaleźć pieniądze. Zatem wracając do sedna MODERNIZACJA NIEKTÓRYCH POSTSOWIECKICH WZORÓW UZBROJENIA JEST KONIECZNA ABY PODTRZYMAĆ ZDOLNOŚCI BOJOWE WOJSKA POLSKIEGO w najważniejszych dziedzinach. Współpraca z przemysłem ukraińskim pozwoli nam także na uniezależnienie się od firm rosyjskich. Ludzie rozsądni mnie zrozumieją, a marzycielom którzy nigdy w wojsku nie byli a czują się ekspertami polecam przestać bujać w obłokach i bardziej stąpać po ziemi, REALIA Panowie....REALIA!!!

Teodor
piątek, 1 lipca 2016, 19:03

Moze i sie oplaca pod warunkiem, e bedziemy placic w zlotowkach, a nie w USD czy EUR... A pewnie Ukraina wolalaby w tych walutach. Chociaz z drugiej strony zlotowki powinny pozwolic na znaczne zakupy na terenie RP.

Chinol
piątek, 1 lipca 2016, 18:19

Afgan nie wszystko warto i trzeba modernizować. To jest proste jak budowa cepa i powtarzanie się co chwila z propozycjami modernizacji sprzętu, który czasem nadaje się jedynie na wizytę w hucie w ramach przetopu złomu. I uzywanie caps locka nie zmieni tego. T-72, BWP-1, 2S1, Su-22 że wymienić kilka - nie ma sensu tego modernizować i już. MiG-29 był modernizowany, może nie w jakiś radykalny sposób ale był co znacznie poprawiło jego walory użytkowe. Być może dałoby się jeszcze trochę w miarę tanio poprawić w nim ale są też inne potrzeby i nie mamy nieograniczonych funduszy. Co do systemu obrony przeciwarkietowej to wychodzi, że jednak nas nie stać. Tak twierdzi MON :(

JUZ54B
piątek, 1 lipca 2016, 18:13

Popieram w 100 procentach!

Gosc1313
piątek, 1 lipca 2016, 18:04

Pełna zgoda. Trzeba przyjąć izraelski model i tak jak oni modernizować sprzęt poradziecki. Nowoczesny sprzęt jest ważny aby przyjąć pierwsze uderzenie, ale nowoczesny sprzęt potrzebuje wyszkolonych specjalistów natomiast prosty sprzęt może obsłużyć przysłowiowy poganiacz krów. Jestem za modernizacją naszych mi2, mi 8/17, czołgów t72 i pt twardy i wiele innego sprzętu

ryszard56
piątek, 1 lipca 2016, 17:54

dobrze napisane

Szyk Cech
piątek, 1 lipca 2016, 17:38

Też jestem za tym by modernizować. Jakoś Rosja widzi sens w moderce T-72 a u na się nie opłaca. Podobnie z BWP-1 - może ma słaby pancerz, ale obrona terytorialna by nie pogardziła takim sprzętem z nowoczesną wieżą z działkiem 30mm i rakietami ppanc... Mi-24 też powinny być zmodernizowane jakieś 10 lat temu. A teraz trzeba już modernizować F-16 nie wspominając o Mig-29. Co ciekawe Mig-29 jest rzekomo modernizowany - ale bez modernizacji radaru, komputera bojowego ani bez nowych wzorów uzbrojenia - tak więc taka moderka to raczej w cudzysłowu i bez sensu...

vvv
piątek, 1 lipca 2016, 17:22

duzo tesktu zero merytoryki. saudowie nie naleza do NATO a my mamy byc kompatybilni z NATO i postsowieckie sprzety sa juz na wykonczeniu resursow a t-72, bwp-1, s-125,2s1, su-22, mig-29 nie oplaca sie modernizowac bo wydamy duzo $$$ a efekt zerowy

RR
piątek, 1 lipca 2016, 17:12

Realia? Kasa się rozchodzi. Z 10 mld rocznie na moderkę wychodzi 5.. Kownacki stwierdził ostatnio, że albo Wisła, albo Narew. Dwóch na raz nie da rady. Moderka PT-91 i prawdopodobnie T-72M do standardu PT-91 Ex podobno przesądzona, więc się dzieje. O WWB możemy na razie zapomnieć, więc 29ki pewnie będą służyć dłużej, niż planowano i być może warto je zmodernizować i doposażyć (pakiet SAAB'a + lekka moderka). Moderka Mi-8 - czemu nie, awionika z ITWL z Głuszca + remotoryzacja + ew. patenty ukraińskie. Caracale podobno wejdą w ilości minimalnej, czyli zapewne to, co rzeczywiście najpilniejsze. BWP-1 - nie w to nie ładować nic... strata kasy. Sokoły? Ostatnio Świdnik nieco mięknie, ale to chyba za droga impreza i za wysokie koszty moderki i serwisu przez Świdnik... Zresztą... śmiglaki nie są najpilniejsze. Mi-24? Hm... chyba tylko, aby mogły strzelać i nosić coś ppanc - bez remotoryzacji, awionika ITWL. Pytanie, czy nawet na to starczy kasy. OP do kasacji w tym kontekście na najbliższych kilka lat, rozglądać się za pozyskaniem uzywek (Ula?) Są pilniejsze rzeczy...

tommi
sobota, 2 lipca 2016, 19:23

A po ile macie lat? Znowu rozmowa z ludźmi, dla których najważniejsza jest armia i uzbrojenie. Ale was jest GARSTKA. Dla 90% ludzi ważniejsze jest to aby był nowy szpital, nowa szkoła, nowe przedszkole czy tramwaj. A wy zachowujecie się jakby poza armia nic nie było? Zaczynacie budowę potęgi państwa od tyłu - nie budowa silnego własnego przemysłu, myśli technicznej, przełomowych rozwiązań - tylko od budowy armii i to na kredyt. Rzeczywistość jest taka że POLSKI NIE STAĆ NAWET NA TAKĄ ARMIĘ JAKĄ MA OBECNIE. Czy GB, Francja, Włosi czy Niemcy zbudowali potęgę państwa od budowy armii?. Czy Koreańczycy z Płd zaczynali budowę potęgi od budowy czołgów czy wydawania mld na OPL? - Nie. Może zamiast bujać w obłokach i snuć plany o potężnej armii - lepiej część tej kasy przeznaczyć na opracowanie nowoczesnego silnika elektrycznego czy wózków jezdnych dla pociągów czy tramwajów, albo przeznaczyć na politechniki - bo dzięki temu możemy zbudować jakąś przyszłość tego kraju. A tak to wygląda raczej mizernie - Cały kraj wisi na kroplówce z UE i kredytach, ochrona zdrowia jak w Afryce, emerytury jak w Kongu; liczba innowacyjnych projektów niczym z Egiptu a wy snujecie mrzonki o silnej armii. My lufy do czołgu nie potrafimy wykonać o odpowiednich parametrach - potrzebujemy na to licencje. Chcecie mieć armię na miarę Niemiec przy PKB na miarę Egiptu? Może najpierw niech JEDNA powtórzę JEDNA POLSKA FIRMA osiągnie innowacyjność na poziomie średniej wielkości koncernu w Niemczech czy Francji - a później budujmy tę potęgę militarną dalej.

Alex
poniedziałek, 4 lipca 2016, 07:38

Bez silnej armii to o te szpitale będziesz mógł poprosić w języku rosyjskim namiestnika naszego Nadwiślańskiego Kraju w osobie obecnego przestawiciela partii Razem lub innej marionetki. Albo... bedziesz się przyglądał grzecznym negocjacjom z banderowskimi Ukraińcami, mająć nadzieję, że oddanie im Przemyśla zakończy destabilizowanie przez nich naszego kraju (bo oni w międzyczasie zdążą odbudować swoją armię i wpadną na pomysł by skorzystać na naszej słabości i na tym, że USA będzie akurat zaangażowane w konflikt z Chinami).

jaaaa
niedziela, 3 lipca 2016, 18:14

"Czy GB, Francja, Włosi czy Niemcy zbudowali potęgę państwa od budowy armii?"-TAK

koniec z wasalstwem
sobota, 2 lipca 2016, 23:30

Tak się składa tommi że współczesne niemcy są państwem zbudowanym i istniejącym w obecnym kształcie dzięki wojnie. Korea miała do toczenia swojej najważniejszej wojny amerykanów. Zgodzę się z napiętnowaniem budowy na kredyt. Żeby polska gospodarka przestała być duszona przez zagranicę potrzeba nam silnej NIEZALEŻNEJ pozycji a to dzięki niezależności armii i struktur siłowych ,ale do tego potrzeba najpierw żeby owa armia istniała jako choćby minimalna siła. W chwili obecnej dzięki systematycznym "zaniedbaniom" daży do samozapaści.

POLI
sobota, 2 lipca 2016, 01:04

nigdy nie doszło do konfrontacji, ale nie wydaje mi się żeby najnowsze wersje f15 stały na straconej pozycji w stosunku do su 35 i nie pisze tego dlatego, że kocham USA.

zLoad
piątek, 1 lipca 2016, 23:23

Podstawa to wiedziec jakie sa plany Polski wobec tego panstwa. Jesli chcemy miec stabilnego sasiada z ktorym bedzie mozna prowadzic wymiane gospodarcza (kraj i tak juz idzie na straty - ale zeby nie dobijac) wojska NATO powinny zabezpieczyc granice jego granice z Rosja. To podstawa do wszystkich innych dzialan. Fizycznie wejsc i pogonic rosjan, odbic Donbas (nie powinno byc walk). Potem umowa handlowa z UE. Inaczej firmy rosyjskie podepna sie pod ukrainskie i beda wysysaly srodki z UE. Rezim w Rosji sie umocni. A Chiny rosna. Ostatnie doniesienie - wybudowanie tam chinskiego disneylandu dla bogatych muzulmanow. Biedota do UE - bogaci do Chin (potem zapewne ich srodki zostana znacjonalizowane.

zLoad
sobota, 2 lipca 2016, 10:22

Tak jak to zielone cos oplata drzewa w przyrodzie , zawija sie miedzy lisciami i galeziami tak rosyjskie sluzby maja kontrole nad ukrainska gospodarka. Czesc jawnie czesc uspiona - pieniadze wyslane tam beda karmic rezim w najwiekszym kraju na ziemi.

pm
piątek, 1 lipca 2016, 19:19

Ostatnie „podrygi” przemysłu lotniczego na Ukrainie. UE nie dopuści do jego unowocześnienia i konkurencji w obecnym Cesarstwie Europejskim.

Geoffrey
piątek, 1 lipca 2016, 23:58

A to zależy, jak się potoczy historia tego kraju. Ostatnio Holandia nie ratyfikowała umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE, więc nie wiadomo, jak to będzie z wpływem UE na Ukrainie. Wszystko ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne :)

Awiator
piątek, 1 lipca 2016, 18:59

Dobry suchoj bo ukraiński... co nie? Szkoda że te myśliwce nie trafiły nigdy do Polski: z wiki: "Samoloty te brały udział w wojnie Etiopii z Erytreą (1998-2000). Etiopskie Su-27 wykonywały misje patrolowe, a także służyły jako eskorta myśliwska dla samolotów MiG-21 i MiG-23, których używano jako bombowce. W czasie wykonywania tych misji udało im się zestrzelić cztery MiG-i 29 Erytrei, stąd nadano im przydomek "MiG Killers". Część z etiopskich Su-27 była pilotowana przez ukraińskich i rosyjskich instruktorów. Etiopia posiadała i w dalszym ciągu posiada 6 samolotów tego typu. Po wojnie Erytrea zakupiła kilka Su-27 w Rosji" Su-27 jak mało co opłaca się tutaj modernizować (dlatego Rosjanie budują wciąż nowe wersje, najdoskonalsza to Su-35 choć różni się nie co wymiarami i wszystkim, ale bazuje na Su-27) To supermanewrowy samolot i typowy myśliwcie przewagi powietrznej, znacznie lepszy od MiG-29. Z nową elektroniką i uzbrojeniem będzie to czołówka myśliwców świata, o ile nie najlepszy samolot IV generacji.

Gts
sobota, 2 lipca 2016, 11:34

Co by nie powiedziec o rosyjskiej techince to kilka rzeczy maja udanych w tym miedzy innymi wlasnie Su-27. Wg mnie naprawde dobry platowiec gorzej z elektronika ale chyba dzieki temu ma duzy potencjal modenizacyjny. Amerykanie w zwiazku z cieciem kosztow tak przycieli nastepce F-14 ze nic sie do niego nie do dolozyc brakuje miejsca na wiele podzespolow w tym na pasywne glowice wykrywajace i najnowsze radary AESA, F-18 dlugo bedzie cierpial na te bolaczki z tego powodu... USA dalej chyba nie wyciagnelo z tego zadnych wnioskow, bo pchaja sie w czary mary Lockheeda i i sa uwiazani do Boeinga z F-18. Bez szybkiej decyzji co z programem F-22 beda w plecy. Maja 3 drogi, odbudowa linii i klepanie, modenizacjs i odbudowa linii - ku tej drodze sklania sie kongres. Te dwie drogi odsuwaja jednak progam nastepcy F-22. 3 droga to budowa nastepcy i przedluzanie zycia innych maszyn w tym F-18 i F-15 do czasu wejscia do sluzby nastepcy. Su-27 zpstal chyba lepiej pomyslany, szerokokadlubowy z mysla o tym ze pozjiejsze modernizacje dadza mu nowe zycie, co sie dzieje.

QDark
sobota, 2 lipca 2016, 03:04

Do czołówki to on ma jak stąd na Kamczatkę,ale do IV generacji...

lekcja
sobota, 2 lipca 2016, 23:41

"Zdaniem Prezydenta Ukrainy krajowy przemysł uzyskał pełną zdolność do modernizacji, remontów i wsparcia eksploatacji samolotów znajdujących się obecnie w służbie" A nie był w stanie przez 25 lat? Imponujące że zostało tam cokolwiek do "modernizacji". Niech to będzie przestroga dla nas. Bo zostaną nam prototypy z balastem i modele pod szkłem.

zLoad
niedziela, 3 lipca 2016, 12:12

Widac nei wie czym dysponuje. Rosjanie na dlugo przed wejsciem na Krym zapewne sabotowali wszystko. Ich metody sa smiesznie przewidywalne.

marek
sobota, 2 lipca 2016, 12:39

Dla Polski widzę takie rozwiązanie 2x An 148 w wersji z AEW&C

edw
niedziela, 3 lipca 2016, 15:13

Kto normalny wybiera konstrukcje ze wschodu, jeżeli może kupić coś z zachodu? Nawet rosyjskie i ukraińskie linie lotnicze nie chcą samolotów rodzimej produkcji.

endras1
piątek, 1 lipca 2016, 17:09

Afgan święta racja i produkować co tylko się da we własnym zakresie-bo przynajmniej będzie pod dostatkiem i bez proszenia się teoretycznych przyjaciół.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama