Reklama

Ukraina: testy przeciwlotniczego Kolibra już w 2019 roku

31 grudnia 2018, 09:40
Igła Ikraina (1)
Zmodernizowany zestaw Igła-1Fot. Siły Zbrojne Ukrainy

Na 2019 rok zaplanowano testy państwowe nowego ukraińskiego przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego Kolibri (Koliber), poinformowała Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Jest to jeden z systemów uzbrojenia rakietowego, jakie mają w krótkim czasie wejść na uzbrojenie sił zbrojnych tego kraju.

Ręczne wyrzutnie przeciwlotniczych pocisków kierowanych (MANPADS – Man-Portable Air-Defence System) są systemem uzbrojenia szeroko stosowanym w siłach zbrojnych do zwalczania nisko lecących samolotów, śmigłowców i innych celów powietrznych. W ukraińskich siłach zbrojnych podstawę w tym obszarze stanowią obecnie poradzieckie wyrzutnie Strieła-2M i Igła-1. Jak poinformował podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ukrainy prezydent tego kraju Petro Poroszenko, - tylko wojska lądowe planują w 2019 roku zakupić sześć tysięcy jednostek uzbrojenia, w szczególności moździerzy, broni snajperskiej i przenośnych systemów obrony powietrznej.

W kwestii tego ostatniego typu uzbrojenia, w 2019 roku do prób państwowych mają trafić nowego typu zestawy MANPADS pod nazwą Koliber opracowane przez Państwowe Przedsiębiorstwo Specjalnego Oprzyrządowania Arsenał. Brak jest szczegółowych informacji na temat zestawów Koliber, jednak można przyjąć, że koncepcja oparta jest na podobnych założeniach jakie stały u podstaw powstania polskich rakiet Grom. 

Przedsiębiorstwo Arsenał ma już doświadczenie w zakresie modyfikacji poradzieckich rakiet do systemów Igła-1 i Strieła-2M. W wyniku modernizacji sensorów podczerwienie i modułów naprowadzania uzyskano zwiększenie skuteczności obu systemów.

Ulepszone rakiety Strieła-2MM zyskały zdolność naprowadzania na cel z przedniej półsfery oraz zwiększyła się ich odporność na zakłócenia pochodzące od terenu i innych źródeł podczerwieni. Zmodyfikowane pociski Igła, oznaczone Igła-1MM również posiadają większa skuteczność przeciw celom na kursie kolizyjnym jak również odporność na aktywne systemy zakłócania a skuteczny zasięg rakiet wynosi ponad 5200 metrów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
tertio
środa, 6 lutego 2019, 22:24

Ukraina kupuje produkty z PCO i kupowała z Maskpolu. GROM mógł trafić do Peru ale PGZ nie dałorady złożyć oferty. Właściwie nic nie dali."Według informacji gazety Lima miała wyrazić zainteresowanie kupnem polskiej broni o łącznej wartości 65 mln USD.latem 2017 r. z Polską Grupą Zbrojeniową skontaktowało się peruwiańskie ministerstwo obrony, zainteresowane nabyciem ręcznym zestawów przeciwlotniczych "Grom" i innego wyposażenia wojskowego o łącznej wartości ok. 65 mln USD. Miało dojść do wizyt przedstawicieli obu potencjalnych stron transakcji, po których strona polska otrzymała konkretne pytania. Zdaniem gazety przez kolejne miesiące PGZ nie zdołała na nie odpowiedzieć."...

Davien
sobota, 5 stycznia 2019, 20:04

Panie zet, Polacy kupili licencje na pocisk Kwitnyk od Ukrainy wiec to logiczne że nam przekazali technologię i to nie my im przekazalismy technologie kodowania ale oni nam. Ukraina produkowała i produkuje pociski od dawna poruszające sie w kodowanej wiazce lasera, Polska tego nie robiła, bo NATO stosuje inny system czyli naprowadzanie na odbite swiatło lasera. Własne silniki czołgowe??? No dobry żart:) Nasze silniki to kolejna moderka antycznego W-46 czyli rozwojówki W-2 z T-34, w porównaniu nawet do 5TD to prymityw. Motor Sicz nie jest chiński, chińczycy jedynie kupili część cywilna, wojskowej nie . Co do Szczerbca to musze cię rozczarować ale to własnie on powstaje na bazie Kwitnyka z pomoca ukraińskiej firmy Progress. Panie zet to włąśnei bez Ukrainy nie byłoby Szczerbca wiec naprawde zapoznaj sie z tematem na przyszłość.

zet
czwartek, 3 stycznia 2019, 04:45

@Davien Ukraińcy nie produkowali kodowanego podświetlacza celu tylko zwykły oświetlacz w którym kodowano proste komendy bądź po prostu podświetlano cel niemodulowaną wiązką. Polacy od podstaw stworzyli uniwersalny, kodowany, zgodny z natowskimi standardami LPC Laserowy Podświetlacz Celu. Gdyby ukraińcom nie skończyły się rosyjskie podzespoły do Kvitnyka nigdy nie przekazaliby materiałów źródłowych. Polacy przetworzyli schemat i zbudowali układ odbiorczy w oparciu o dostępne na zachodzie części następnie przekazali te dane Ukraińcom. Nie byłoby zatem ukraińskiego Kvitnyka bez polskiego Szczerbca. Prawdopodobnie przekazano im też technologię kodowania wiązki stąd podświetlacze montowane np ukraińskich Milach. Silniki czołgowe mieliśmy własne póki pewna grupa polityków nie rozwaliła zakładów na warszawskiej Woli. Silniki lotnicze ? MotorSicz jest teraz bardziej chiński niż ukraiński.

Davien
środa, 2 stycznia 2019, 19:32

Panie zet Kwitnykjst w armii Ukrainy od 2012r i nic im nie dostarczalismy wiec daruj sobie. To raczej Ukraina mogłaby nam dostarczać technologii amunicji precyzyjnej, ppk czy np silników czołgowych. To akurat Ukraina nam przekazała licencje na ten pocisk in Telesystem- mesko pracuje nad polską wersją jak tez nad polski urządzeniem podswietlajacym opartym na ukraińskim. Co do Pirata: panie zet, bez głowicy tandemowej to Pirat jest bezsilny przeciwko jakiemukolwiek ERA nawet w BWP-3 z pancerzem ERA nic nie zrobisz, juz pierwsze ERA wyłączyły pojedyńcze głowice z użytku.

Covax
środa, 2 stycznia 2019, 17:19

Korsarz waga pocisku z kontenerem 15 kg, Pirat 10 kilo. Pirat to ma być "tania" alternatywa do "strzelania" we wszystko tylko nie w MBT @panie Marek1 nikt Groma nie kupił poza Litwa i USA. Sprzet wojskowy sie kupuje od tego u kogo tańszy/"na kreske" ( patrz ukraina i smigłowce) kompleksowo ( Wegry, czołgi i haubice) albo jako dill polityczny ( kupmy od wujka sama może w Polsce bedzie dywizja Wujka). Na dill jestesmy za słabi, na kompleksową sprzedaż mamy za słabą oferte ( poza krabem i rakiem i rosomakiem nie mamy nic wartosciowego ). Na tanio nie ma szans ( jak by HSW miała zamówienia na 300 krabów to by cena spadła) a na kredyt rządowy np dla Bułgarii na zakup Rosomaków + Krab + Rak no cóż...miliard byl ale pojechał na UKraine a reszta idzie wszyscy wiedzą gdzie....

x
środa, 2 stycznia 2019, 16:00

Rok temu ukraina zwrocila sie o przekazanie im technologii glowicy groma. Jesli im przekazano to bedzie nastepny przypadek po prawdopodobnym przekazaniu technologii modernizacji Grada do Langusty (oraz podobno projektu Malaja)

zet
środa, 2 stycznia 2019, 15:55

@Davien a dlaczego mielibysmy kupowac od nich polska technologie ? dostarczylismy im technologie modulow odbiornika lasera nie tylko do Kwitnyka. Co do Pirata to nie problem zrobic glowice tandemowa, usytuowanie ukladu odbiorczego z przodu absolutnie nie przeszkadza a pole manewru jest wieksze niz w Warmate. Bez tandemu spokojnie wyciagamy penetracje 700 mm RHA

Davien
środa, 2 stycznia 2019, 15:07

Panie Marek1 Gromów uzywa obecnie Polska, Gruzja, Indonezja i litwa wiec jak widac jakos sie sprzedaja> piorun nie jest dopuszczony do eksportu

Sromo, tfuuu! Gromowładny
środa, 2 stycznia 2019, 11:17

Co się dzieje z Piorunani, wie ktoś ?

Marek1
wtorek, 1 stycznia 2019, 23:36

Kolejny przyczynek do końca legendy polskiego przenośnego syst. MANPAD GROM/Piorun(?). Legendy oczywiście budowanej tylko przez partyjnych lobbystów/publicystów z kręgów PGZ. Powtórzę po raz n-ty proste pytanie - jeśli w/w polski sprzęt jest tak świetny, to DLACZEGO nikt z zewnątrz nie chce go kupować ? Pytanie zadawane od lat ...

Davien
wtorek, 1 stycznia 2019, 23:15

Moro, Pirat to nawet nie jest zwykły Korsar, bo nasza wersja ma mniejszy zasięg i pojedyńcza a nie tandemową głowicę, więc chyba lepiej bysmy wyszli po prostu kupując je od Ukrainy razem z licencja:)

kleofas
wtorek, 1 stycznia 2019, 21:56

Bedą testować także przenośne rakiety Wołynier S30. Głowice tych pocisków stanowią sztachety i widły

Moro
wtorek, 1 stycznia 2019, 19:28

@Gort jasne infiltracja. Jakoś Warmate zostały sprzedane. Amerykanie nie bali się infiltracji Javelinów. Poza tym albo się sprzedaje i zarabia albo ma się dziadowski przemysł zbrojeniowy. Pirat to nie jest żadne rozwinięcie tylko zwykły Korsarz, który miał być tu produkowany ale jak dalej tak pójdzie to zamiast polskich rakiet będziemy kupować ukraińskie.

Cg
wtorek, 1 stycznia 2019, 12:14

Grom to ulepszona kopia wykradzionej ruskim strieły więc ukraińce zmajstrowali coś podobnego.

Gort
wtorek, 1 stycznia 2019, 03:12

@zły. Nie możemy sprzedać grom ani piorun. Ryzyko infiltracji systemów naprowadzania jest zbyt wielkie.

Wojmił
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 22:52

Jakoś nikt nie chce z nami współpracować... co jedynie czesi przy modernizacji Dan.... reszta trzyma się z daleka... jaka jest tego przyczyna? Zanim odpowiecie pamiętajcie: problem ma ten kto jest skłócony z wszystkimi a nie wszyscy dookoła...

Gustlik
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 22:40

@zły przecież kupiliśmy Korsarza. Pirat to rozwinięcie ukraińskiego Korsarza.

Lejek
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 20:05

@123 - nie mieliby już co Ukraińcy robić tylko kopiować nasze badziewie, he, he. W kwestii broni rakietowej to raczej my mamy się czego od nich uczyć.

123
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 15:38

Pewnie skopiowali Groma i Pioruna.

zły
poniedziałek, 31 grudnia 2018, 13:39

Czyli MANPADS też tam nie sprzedamy bo będą robić swoje. Jak Mesko nadal będzie tak "sprawnie" pracować nad Piratem to prędzej kupimy ukraińskiego Korszarza...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama