Ukraina i Turcja budują dronowe systemy obrony. Naprowadzanie pocisków i dozór granic [KOMENTARZ]

20 listopada 2020, 08:20
a6b8eb104f09afeecc2d57fa85f31fd4f525cc02
Fot. mil.gov.ua

Ministerstwo obrony Ukrainy planuje do końca 2020 roku podpisać kontrakt na dostawę kolejnych bezzałogowych systemów Bayraktar TB2 oraz utworzyć stałe punkty kontroli, które umożliwią nieprzerwane patrole wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego i Azowskiego. Jednym z zadań nowo pozyskanych maszyn ma być wykrywanie i identyfikacja celów dla pocisków przeciwokrętowych RC-360MC Neptun.

Jak informuje portal Defense-Express, powołując się na źródła w ministerstwie obrony, prowadzone z firmą Baykar Makina i władzami tureckimi negocjacje mają doprowadzić do zawarcia przed końcem roku umowy, dotyczące pozyskania kolejnych bezzałogowców taktycznych Bayraktar TB2. Obecnie na wyposażeniu sił powietrznych Ukrainy znajduje się 6 maszyn tego typu, ale planuje pozyskać co najmniej 24 kolejne. Wraz z płatowcami mają być dostarczane ruchome stanowiska kierowania umieszczone na pojazdach ciężarowych, ale też nowy typ stacji kontrolnych.

Ciągła „strefa kontroli” dla bezzałogowców

Ukraina planuje utworzyć sieć kilkunastu stałych stacji kontrolnych dla bezzałogowców, zapewniających możliwość ciągłego patrolowania poprzez maszyny sterowane przez kolejne stacje, tworzące ciągły „obszar kontrolny”. Ma to zapewnić możliwość ciągłego, całodobowego dozoru przestrzeni, przede wszystkim wybrzeża i akwenów Morza Azowskiego i Czarnego. Nawet z wyłączeniem zaanektowanego przez Rosję Krymu linia brzegowa Ukrainy liczy ponad 800 km. Podobne rozwiązanie funkcjonuje już w Turcji, która stworzyła sieć stacji kontrolnych bezzałogowców wzdłuż granic.

W przypadku Ukrainy jednym z powodów inwestycji w system nadmorski może być ogromna ilość incydentów na Morzu Czarnym i Azowskim, zarówno w strefie ekonomicznej jak i na wodach terytorialnych. Kolejna kwestia to możliwość wykorzystania maszyn Bayraktar TB2 do śledzenia ruchu morskiego w tym również rosyjskich okrętów wojennych. Dzięki bezzałogowcom zostanie zwiększony zasięg wykrywania i śledzenia celów dla systemu przeciwokrętowego RC-360MC Neptun. Same pociski co prawda mogą aktywnie wykrywać i klasyfikować cele, ale dla przeprowadzenia skutecznego ataku na maksymalnym zasięgu przekraczającym 280 km niezbędne są co najmniej przybliżone współrzędne. Jest to szczególnie istotne przy planowaniu skutecznego ataku na silnie broniony cel, przeprowadzanego przez liczne pociski nadlatujące z różnych kierunków i na różnym pułapie. Tego typu działania, czyli równoczesny atak różnymi trasami dolotu, były już testowane z użyciem systemu Neptun i zapewniają wysoką skuteczność. 

Tureckie bezzałogowce z ukraińskim silnikiem

Najprawdopodobniej, jak wynika z wcześniejszych informacji, Kijów będzie starał się uzyskać możliwość montażu a docelowo również produkcji licencyjnych maszyn Bayraktar TB2 w kraju. Najprawdopodobniej, podobnie jak kilka innych projektów, dotyczących np. produkcji w Turcji przeciwpancernych pocisków rakietowych Skif opracowanych przez Biuro Konstrukcyjne „Łucz”, prace będą realizowane przez spółkę joint venture Black Sea Shield, w której 49% udziałów ma Ukraina i 51% Turcja. Jest to więc element szerszej współpracy ukraińsko-tureckiej.

Porównanie wielkości bsl Bayraktar TB2 i Akinci oraz planowane uzbrojenie. Rys. Baykar Defence
Porównanie wielkości bsl Bayraktar TB2 i Akinci oraz planowane uzbrojenie. Rys. Baykar Defence

Ukraina była pierwszym oficjalnym zagranicznym użytkownikiem bezzałogowców taktycznych Bayraktar TB2, które wykazały się wysoką skutecznością podczas konfliktów w Syrii, Libii a w ostatnich tygodniach również na Kaukazie, gdzie były wykorzystywane przez Azerbjedżan. Efektem tych działań jest rosnące zainteresowanie tą konstrukcją , które może ułatwić wspólną ukraińsko-turecką produkcję i eksport tych maszyn do krajów trzecich.

Taktyczna maszyna Bayraktar TB2 jest flagowym produktem konsorcjum Baykar Makina, który pobił podczas testów rekordy dla maszyn swojej klasy, osiągając długotrwałość lotu 24 godziny i 34 minuty oraz pułap 8 tys. metrów. Maszyna ma maksymalną masę startową 650 kg i rozpiętość skrzydeł 12 metrów. Pułap operacyjny do 6750 metrów, a zasięg działania 150 km od stanowiska kierowania zapewnia szerokie możliwości użycia operacyjnego. Prędkość przelotowa to 130 km/h a maksymalna ponad 220 km/h.

Napęd stanowi pojedynczy silnik tłokowy Rotax 912 o mocy 100 KM ze śmigłem pchającym. W wersji ukraińskiej zostanie prawdopodobnie zastąpiony krajową jednostką napędową firmy Iwczenko-Progress, a być może zostanie ona użyta również w wersji tureckiej gdyż kanadyjski koncern Bombardier Recreational Products (BRP) poinformowała o wstrzymaniu dostaw silników Rotax do Turcji. Jest to rozszerzenie sankcji rządu kanadyjskiego, który zdecydowała o wstrzymaniu wszelkich dostaw technologii obronnych do Turcji w październiku 2019 roku, po wkroczeniu tureckich wojsk do północnej Syrii. Do października 2020 roku do tej decyzji nie stosowała się mająca siedzibę w Austrii firma Rotax. Sytuację jak się wydaje zmieniło wykorzystanie Bayraktarów przez Azerbejdżan przeciw Armenii.

Problemy z silnikami z pewnością wpłynęły na chęć tureckiego producenta do szybkiego zawarcia korzystnej umowy i rozszerzenia współpracy z ukraińskim przemysłem, który w tym zakresie posiada bogatą i dość nowoczesną ofertę. Stąd prawdopodobnie przyspieszenie negocjacji dotyczących kontraktu na maszyny Bayraktar. Nie bez znaczenia jest też z pewnością wielkość ukraińskiego zamówienia, które może opiewać na od 20 do 48 maszyn wraz ze stacjami kontroli i uzbrojeniem. Docelowo liczba maszyn może więc przekroczyć 50, znacznie podnosząc możliwości operacyjne sił zbrojnych Ukrainy zarówno w zakresie rozpoznania jak też zwalczania celów z użyciem systemów bezzałogowych. Oba państwa współpracują również w zakresie większych maszyn, takich jak bsl klasy MALE Baykar Akinci, napędzany ukraińskimi silnikami AI-450.

Reklama
 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 91
Reklama
taki tam
poniedziałek, 23 listopada 2020, 13:38

Turcji i jej władz można nie lubić. I ja tak mam. Z tego powodu nie wybierałem się tam i nie wybieram na wakacje. Wybieram Grecję. Ale do rzeczy. Turcję podziwiam za stanowczość z jaką działa aby jej moce obronne były jak największe. Tam nie ma wewnętrznych barier w umysłach, które każą ograniczać własne pomysły i produkcję czy zamawianie niezbędnych produktów tylko dlatego, że mogłoby to być źle postrzegane przez głównego sojusznika. Tam zamiast ciągnących się miesiącami czy latami dialogów technicznych podejmuje się dość szybkie decyzje. Nie patrząc na naruszenie interesów obcych gigantów zbrojeniowych. Bo tam się liczy ich racja stanu. I tego bym chciał aby u nas w kraju tak podchodzono do tematu spraw obronnych.

a fuj a feeee
poniedziałek, 23 listopada 2020, 13:27

Czytałem ostatnio co nieco i doprawdy nie rozumiem co się dzieje. Dotyczy to wprawdzie pocisków ppanc ale generalnie dotyczy bezwładu albo co gorsze celowego działania torpedującego naszą myśl techniczną i nasz przemysł obronny. Skoro Polska po wielu, wielu latach osiąga wreszcie możliwości wyprodukowania własnych systemów ppanc MOSKIT to dlaczego na prawie finiszu mimo, że już współpracujemy z Izraelem przy produkcji na licencji SPIKE-ów, i staramy się we współpracy z firmą z Ukrainy stworzyć PIRATA to Polska zakupuje z USA Javeliny ??? Po co ???! Czyżby po to aby zdusić nasze narodowe możliwości obrony ??

Davien
poniedziałek, 23 listopada 2020, 14:41

Bo WOT zorganizował przetarg na ppk, który wygrał javelin, proste.

a fuj a feeee
poniedziałek, 23 listopada 2020, 15:14

Pytanie dlaczego nie poczekał, skoro na inne sprawy czeka się latami...

Davien
wtorek, 24 listopada 2020, 21:36

A n co miał czekać? Na Pirata co z Javelinem przegrałby na starcie? W przetargu startowały MMP, Javelin i Spike SR, Pirat nie miałby czego nawet szukac w tym gronie. Dodatkowo jeszcze będą Spike LR2.

Feluś
czwartek, 26 listopada 2020, 22:55

Ale nie chodziło o Pirata tylko o rozwój Moskita

Polak Mały
poniedziałek, 23 listopada 2020, 13:17

U nas wyklucza się podmiot prywatny zasłaniając się interesem państwa jak w przypadku postępowania na Orliki, a już się tym nie zasłania biorąc Izraelskie radary dla Pilicy chociaż mamy takie radary z PIT Radwar. Ale Ukrainę przez kilka ostatnich lat zrobiła tak dużo , że niedługo nas przegoni w rankingach militarnych dysponując znacznie ale to znacznie mniejszym budżetem.

abc
poniedziałek, 23 listopada 2020, 13:12

Jak się pomyśli, że za ułamek kwot wydatkowanych w USA mogliśmy wejść z Ukrainą w różnego rodzaje technologie i zmodernizować nasz przemysł i wojsko ( silniki do Sokołów, silniki do czołgów, rakiety,...) to się naprawdę smutno robi.

Marek1
niedziela, 22 listopada 2020, 12:38

Powstawanie tuż za naszą płd. granicą lokalnej potęgi w kwestii uderzeniowych BSP klasy TB-2 nie powoduje jak widać żadnych refleksji u naszych "asów" intelektu z MON i awansowanej z klucza partyjnego generalicji ze SG WP. Zbrodnicza głupota, czy ZAKAZ jakichkolwiek prób pozyskania tej klasy systemów dla WP ? Hegemon sobie nie życzy współpracy z kimkolwiek w tym zakresie(nie tylko w tym) ??

Feluś
czwartek, 26 listopada 2020, 23:00

Ale przecież był tam jakiś minister i kupił tysiące dronów podobno, czyli jesteśmy potęgą większą niż Janki

Gulden
niedziela, 22 listopada 2020, 12:11

To jak to jest.Dziwni ci Ukraińcy.Nie proszą USA o pomoc w rozwoju swych sił zbrojnych,no,może pewnie zadali im takie zapytanie co tam w kwestii dronów,czy zakupu, bądż współpracy w budowie uzbrojenia...ale pewnie jak policzyli w te i we wtę,to się okazało że im się bilans finnasowy nie zgadza.Jakoś poszczególnych krajów NATO nie zapraszają do współpracy(no,Turcja niby jest w NATO,ale robią co chcą),i nie kupują sprzętu z ich demobilu.Poszli we współpracę z turkami,i to naprawdę wygląda dla nich całkiem intersująco.Nie dość,że zaopatrują się w nowoczesny sprzęt,to partycypują w jego budowie,produkcji.Jak znam życie,z o wiele mniejszym wkładem finansowym niżli z "demokracjami"zachodu.Już nie wspomnę o zbieraniu doświadczeń przy okazji i odbudowie potencjału przemysłowego,jeśli chodzi o armię,i wyszkolenie kadr w tym zakresie.Jeden minus tego jest taki,że dopiero zaczeli przyglądać się modernizacji armii,jak się okazło,że to, co mają, nadaje się w sumie do niczego,jak się im rosjanie wprosili na Krym i do Donbasu.Ciekawe co sobie myślą na Kremlu,jak dostali raport wywiadu,co tam ukraińcy u siebie w temacie obronności rabotają.

Wania
wtorek, 24 listopada 2020, 11:38

To niewiele czytałeś ostatnio. Sprawdź jakie granatniki ostatnio kupili z USA i co kupili od Anglii. A później dopiero komentuj.

Gulden
wtorek, 24 listopada 2020, 12:37

-Wania-Ależ ja kompletnie nie neguję,że nie zaopatrują się w broń w USA i czyszczą ZN-y w UE.To normalne.Chodzi o co innego,że wchodzą w całkiem sensowne alianse,na których korzysta ich przemysł zbrojeniowy,tu vide Turcja.Plus jak wiadomo,i można się dowiedzić z d24,że i sami ruszają z punktu zero swoją własną zbrojeniowkę,opracowują własne modyfikacje sprzętu,uzbrojenia.Naprawdę,jeśli to, co sami ujawniają, jest prawdą,to całkiem nieżle pracują w tym zakresie.Z drugiej strony,całkiem zabawne jest,że Turcja,obecnie dość dobrze współpracująca z FR,dozbraja ukraińców w nowoczesny sprzęt,a to akurat FR za bardzo nie na rękę.

Davien
wtorek, 24 listopada 2020, 21:39

Z Turcja sprawa jest wbrew pozorom prosta: obei strony maja cos czego nie ma ta druga, a potrzebuje: Turcja drony a Ukraina silniki do tychże dronów i do pocisków manewrujących.

Gulden
środa, 25 listopada 2020, 13:32

Słuszne podejście do tematu,jak im wyjdzie współpraca z tymi dronami,to co szkodzi rozwinąć współpracę w innych sektorach uzbrojenia?No i krok po kroczku ukraińcy pójdą do przodu.

Kasti
sobota, 21 listopada 2020, 09:05

A gdzie jest nasz 1000 dronów które na konferencji prasowej zapowiadał pan Macierewicz z panem Misiewiczem ??

Rhotax
sobota, 21 listopada 2020, 05:00

Super! Angielska elektronika i Turecka pomoc - czyli NATO powoli popycha Ukrainę do odwojowania Donbasu ! Oby tak dalej ! FR jest do pokonania !

Kot nr 398
sobota, 21 listopada 2020, 16:31

Można napisać że Ukraina za chwilę zajmie Władywostok, ale jaki to ma sens? Zachód już nie chce kredytować oligarchów, MFW odmawia dalszych kredytów, a Donbas nie ma żadnej wartości i jest gorącym kartoflem. Rosja chce aby został (jako region autonomiczny) na Ukrainie i został przez nią odbudowany.

sobota, 21 listopada 2020, 14:48

Hitler, Napoleon też tak myśleli. Źle się to dla nich skończyło

spoko
poniedziałek, 23 listopada 2020, 22:11

Patrzac na obecna Francje i Niemcy to tak zle sie dla nich nie skonczylo

gnago
sobota, 21 listopada 2020, 20:07

no myśleli Zółkiewski do Moskwy miał niewiele nad 200 km . Wział zapasów na pół roku. A ile wzięli /mieli zapasów ci "wielcy" wodzowie? Krótka kołderka zawsze tak się kończy

Kot nr 398
poniedziałek, 23 listopada 2020, 08:53

Mieli tyle rezerw i zapasów na ile pozwalała ówczesna technologia. W 1941 roku między innymi w Warszawie Wehrmacht miał pełne magazyn, tyle że nie miał jak tego dalej przewieźć.

robertto
piątek, 20 listopada 2020, 23:41

Jeżeli wasi rodzice , droga młodzieży, tak dobrze zarabiają i tak cudownie wam się żyje w Polsce to naprawdę gratuluję Wam! Bo ja tu tyram za grosze i cały czas śnie o godnych za swoją pracę zarobkach choć znam wielu ludzi po których widzę jak i marnie płacą nad Wisłą...

Wania
sobota, 21 listopada 2020, 14:14

Tak właśnie jest. Jezeli ty tak mało zarabiasz to zmień prace, wyjedż do Wrocławia, Poznania, Gdańska lub Szczecina. Tam praca jest i w miarę normalne zarobki. I zamiast spać i narzekać rób kursy, podnoś kwalifikacje.

gnago
sobota, 21 listopada 2020, 20:09

Nie skarbie i w dużych miastach pensja starcza od 1 do 1 dla większości ludzi. Ot za standard miesięcznej pracy płaca oscyluje od 2000 do tych 3000

spoko
poniedziałek, 23 listopada 2020, 22:15

Malo zarabisz Do kogo masz pretesje ?

asdf
sobota, 21 listopada 2020, 12:46

Za PRLu to czlowiek za darmo pracowal i cieszyl sie ze praca byla :) Wiem ze w FR jest nostalgia za czasami gdy kraje satelitarne RWPG na was pracowaly poprzez krzywdzaca wymiane handlowa okradaliscie ich z owocow pracy ale w Polsce nikt za tym nie teskni. To byly czasy gdy pracowalo sie za grosze i cala produkcja szla do Rosji a u nas jadlo sie kielbase z trocin i to jeszcze spod lady, pomarancze 2 razy w roku dziekuje bardzo teraz jest lepiej wszystkim a nie tylko partyjnym bonzom. Dajcie sobie spokoj nie trzeba nas znowu "wyzwalac".

gnago
sobota, 21 listopada 2020, 20:10

No popatrz a tam ludzie tacy jak ty twierdzą że to ZSRR utrzymywał państwa satelitarne

Wania
wtorek, 24 listopada 2020, 11:48

Tak to przedstawia rosyjska propaganda. Że jesteśmy niewdzięczni. Bo oni nas wyzwolili (wrzesien 1939 r. jest pomijany w podręcznikach do historii) a później utrzymywali przez te wszystkie lata. Dlatego w Rosji była taka bieda. Tylko nie potrafią wyjaśnić dlaczego 30 lat po uwolnieniu się od nich u nas płaca minimalna to ponad 500 dolarów a u nich 157 dolarów. A trzeba pamiętać, że Rosja to najbogatszy kraj w zasoby naturalne. Powinni się wreszcie rozwinąć bez krajów, które utrzymywali a nadal są na poziomie trzeciego świata.

asdf
niedziela, 22 listopada 2020, 16:00

no malo tego jedna rosjanka spierala sie ze mna ze pollena to byla ich firma bo u nich za zsrr ten proszek byl w sklepach (u nas rzadko wiec moze rzeczywiscie miala racje:)) przez przeszło piętnascie lat „sprzedawalismy” do ZSRR wegiel po dolarze za tone, przy jego cenach rynkowych wynoszących15 dol. podobnie wygladal eksport naszego cukru, miesa i zboza, szacuje sie ze wycyckali nas w ten sposob na sume co najmniej 80 mld , nie dziwne ze dla nich rozpad ZSRR to byla najwieksza katastrofa XXw.

Jack40
wtorek, 24 listopada 2020, 11:51

Jak byłem dzieckiem z latach 70 to koło mnie jest linia kolejowa i złodzieje czasami okradali wagony to jako dzieci czasami tam wzdłuż torów chodziliśmy bo co nieco i złodzieje w pośpiechu gubili i znajdywaliśmy np proszek E wszystko po rusku na nim pisało i już wtedy wiedzieliśmy ze to do ruskich idzie a mieszkam w Częstochowie koło torów na Kielce

Leszek
piątek, 20 listopada 2020, 21:06

Dzieci przestańcie fantazjować, ukrainy nie stać na papier toaletowy a co dopiero na drony , napisać wszystko można papier to przyjmie.

asdf
sobota, 21 listopada 2020, 12:47

a kogo stac na 55 Caracali? bo Bizancjum tylko na 4 S70i

KNP
piątek, 20 listopada 2020, 20:26

Jest napisane : "Ukraina była pierwszym oficjalnym zagranicznym użytkownikiem bezzałogowców taktycznych Bayraktar TB2". Powinno być napisane: Ukraina jest pierwszym oficjalnym zagranicznym użytkownikiem bezzałogowców taktycznych Bayraktar TB2.

sobota, 21 listopada 2020, 16:32

W czasie konfliktu w karabachu bezzałogowce były tureckie i obsługiwanw przez turków.

Łukasz
piątek, 20 listopada 2020, 20:00

Poziom mentalny kadr dowódczych na Ukrainie przewyższa tych w Polsce o co najmniej 3 generacje. Ale za to u nas są najpiękniejsze defilady, kwieciste przemowy i największe muzeum albo składnica złomu. Może należałoby poprosić Ukraińców, aby zorganizowali szkolenie dla MON na temat realiów współczesnego i przyszłego pola walki? Nie jest to daleko.

pragmatyk
wtorek, 24 listopada 2020, 10:20

Zycie na Ukraińcach wymusiło nowe spojrzenie na rozwój sił zbrojnych ,nabrali doswiadczenia bojowego ,praktycznie oceniono przydatnośc dowódców wyższego szczebla ,awansowali ci ,co naprawdę coś umieją ,no i ruszyło.na akademiach wojskowych dostali zastrzyk nowej wiedzy od wykładowców zachodnich, nowe technologie musieli wprowadzic ,bo Rosjanie zabrali im zakłady produkcyjne na Krymie.

złośliwy
sobota, 21 listopada 2020, 12:49

Może się przeprowadz?Bedziesz się mógł zachwycać na miejscu?

.
czwartek, 26 listopada 2020, 21:28

To będzie ciekawe oglądać jak palą się separatystyczne tanki, haubice, Grady itd. i to w jakośći HD. Ale w Rosji nie pokażą.

M35tw
piątek, 20 listopada 2020, 19:52

Pomyśleć, że Ukraina ma budżet wielkości województwa mazowieckiego i może. W Polsce nie da się.

w
piątek, 20 listopada 2020, 17:47

przypominam cel: Stanisław Lem "Niezwycięzony"

rED
piątek, 20 listopada 2020, 17:03

Czymś ten Krym trzeba odzyskać

ubawiony
niedziela, 22 listopada 2020, 18:31

Na razie nie ogarniają tego co im ruscy zostawili.

placek23
sobota, 21 listopada 2020, 00:18

Nigdy nic nie odzyskają. Albo między sobą rozkradną pieniądze, zanim zbudują cokolwiek, albo Rosja im ten system skutecznie rozmontuje, jeżeli jakimś cudem nie rozkradną wcześniej tych pieniędzy. Tertium non datur.

Marek1
niedziela, 22 listopada 2020, 12:46

Co ukradną to ukradną, ale za resztę wprowadzają do armii coraz to nowe systemy, o których my możemy sobie tylko pomarzyć. Własne, licencyjne i gotowce "z półki".

Edmund
piątek, 20 listopada 2020, 16:21

Niech defence24.pl nie publikuje więcej takich artykułów, bo nasi generałowie dostaną kompleksów, a w IU komuś z ręki wypadnie plik kartek dokumentu kolejnych analiz i dialogów.

;)))
sobota, 21 listopada 2020, 09:34

Na tej grafice jest widoczny wielki "polski wkład" ! A jest nim Płat Puławkiego.

poniedziałek, 23 listopada 2020, 10:37

A usterzenie to nie przypadkiem nie jest wariantem usterzenia motylkowego, wynalazku Rudnickiego? Płat nie jest niczym dziwnym wszak Turcja kupiła i używała P-24.

Hektor
piątek, 20 listopada 2020, 16:17

I kolejny raz pada pytanie: dlaczego Ukraińcy mogą, a my nie?

spoko
poniedziałek, 23 listopada 2020, 22:22

Nie mamy wojny

Terytorials
piątek, 20 listopada 2020, 20:22

Nie mozemy byc zbyt silni. Nie mozemy byc zbyt samodzielni. Naszym sojusznikom nie bardzo sie to oplaca...

piątek, 20 listopada 2020, 19:34

Bo z islamskim reżimem Turcji nie chcemy mieć interesów

Sum
piątek, 20 listopada 2020, 19:24

Trzeba dodać że mogą choć są 5x biedniejsi od nas

Paweł
piątek, 20 listopada 2020, 16:03

Powstaje pytanie, dlaczego Ukraińcy wybrali Turków a nie Polaków. Może dlatego, że my jak zwykle nie jesteśmy w stanie zaproponować nic sensownego. Więcej zakupów o Amerykanów, będzie jeszcze lepiej.

gnago
sobota, 21 listopada 2020, 20:15

Zwyczajnie my jedynie mamy projekty i prototypy to co mieliśmy w produkcji to kupili z licencją

comet
sobota, 21 listopada 2020, 08:43

Turcy mają sprawdzoną bojowo konstrukcję, ale maja problem z silnikami. Ukraińcy z kolei maja sinliki. Sytuacja win-win bez historyczno-politycznych obciążeń.

Extern
piątek, 20 listopada 2020, 15:35

Kurczę MON, zamówcie w końcu uzbrojone Łosie od WBE. Na co wy u licha czekacie??? Już zaczynamy być zapóźnieni a jeszcze niedawno byliśmy w awangardzie.

inż.
piątek, 20 listopada 2020, 15:33

10 magnetronów ze starego radaru z demobilu połączonych falowodem zakończonym lejkiem i po armii dronów:)

dim
sobota, 21 listopada 2020, 07:50

Milion takich magnetronów i już masz kilkadziesiąt kW mocy :)))))

dim
sobota, 21 listopada 2020, 07:48

Inżynier, ale od czego ? Skoro nie wiesz, że magnetrony radiolokacyjne emitują dużą moc, ale tylko w bardzo krótkim impulsie, typowo 0.02 do 1.0 μs ?

Bono
piątek, 27 listopada 2020, 01:32

A co powiesz na 5 mikro sekund w RO 51/52, oraz w RW 31?

bender
piątek, 20 listopada 2020, 15:08

Brawo Ukraina. Imponująca konsekwencja we wdrażaniu dronów do systemu obrony państwa.

Arado
piątek, 20 listopada 2020, 14:29

Za komuny mieliśmy niezły,choć dotowany przez państwo przemysł lotniczy, szkoda ze nastąpiła u nas taka zapaść w tej dziedzinie ze nie jesteśmy w stanie sami wybudować dużego drona choć mamy światowe konstrukcje w szybownictwie i małych samolotach, np,Flaris.

Ech
piątek, 20 listopada 2020, 13:48

Teraz drony to jeszcze nic,,,ale wraz z rozwojem techniki...za np 20-30 lat...to juz beda inne wojny jak na filmach. Troszke strach o tym myslec. Ameryknie bombardujac wesela w Afgastanie udowdnili ze maszyny tez sie myla.

Koleś-Oleś
piątek, 20 listopada 2020, 13:43

Turcja i Ukraina dwa myślące państwa, jeżeli tak to można nazwać

Kot nr 398
piątek, 20 listopada 2020, 13:36

Na pewno Turcja wyrwie Krym Rosji i przekaże go Ukrainie, tak, na pewno... Zarówno Turcja jak i Ukraina są w katastrofalnej sytuacji gospodarczej. Ogólnoświatowe zamieszanie bywa dobrą okazją by coś tam ugrać. Turcji wyszło to lepiej (Karabach) choć dziś podano że ponoć Alijew decyzji o zawieszeniu broni nie skonsultował z Erdoganem i ten drugi się wściekł bo w jego planach nie było rosyjskiej obecności tamże.

[sic!]
sobota, 21 listopada 2020, 10:14

Zdaje się, że Rosjanie kontrolują teraz korytarz z Azerbejdżanu przez armeńskie terytorium do Nachiczewania, tuż przy granicy z Iranem. Ciekawe ile wizerunkowo stracili na tym konflikcie, jako obrońcy Prawosławia.

Marek1
niedziela, 22 listopada 2020, 12:58

Korytarz przez teryt. Armenii do Nachiczewania jest eksterytorialny i ma dokładnie takie same parametry jak ten z Armenii do Stepanakertu. Szer. 5 km i BRAK bezpośredniej kontroli kogokolwiek CO jest nim przewożone. O bezpośr. połączeniu drogowym z Turcją Alijew marzył od dekad i teraz MA ;).

Kot nr 398
sobota, 21 listopada 2020, 16:25

Nic bo nie o to tam chodziło. Poza tym Armenia nie jest prawosławna.

defiladowy krok
piątek, 20 listopada 2020, 13:13

u nas zamiast dronów sny o potędze

pragmatyk
wtorek, 24 listopada 2020, 10:30

Zamiast dronów obserwacyjnych na scianie wschodniej ,my mówimy o balonach na uwięzi ,ktore od razu mozna zniszczyc. Jaka mentalnośc ,taka technika. Może znów przekształcic Akademię Sztuki w akademię Obrony?

.
czwartek, 26 listopada 2020, 21:32

Wszystko można zniszczyć, tylko czasami koszt zniszczenia jest wyższy, niż ta zniszczona rzecz.

Towarzysz Polak
piątek, 20 listopada 2020, 13:07

Kilka razy biedniejsza Ukraina znacznie sensowniej wydaje swoje środki niż my, wstyd!

Piotr ze Szwecji
piątek, 20 listopada 2020, 12:37

Turcja pozyskała cenny Skiff. To bardzo tania rakieta i niszczy niemieckie Leopardy przez przedni pancerz bez żadnego problemu. Ukraina wyposaża się w drony, a nie tak jak to ma miejsce w Polsce balony obserwacyjne. WP nadal tkwi taktycznie w głębokim PRL:u na amfibiach forsujących szerokie zapory wodne pod huraganowym ogniem zaporowym wroga, a PGZ chronicznie brak kapitału inwestycyjnego, bo nie sili się (i nie ma nawet kadr) do produkcji cywilnej. Pozostaje patriotyczne klepanie zacofania taktycznego WP, choć wiemy jak szybko i tragicznie się skończy konfrontacja tych dzielnych polskich wojaków z jakimkolwiek obstrzelanym w konfliktach zbrojnych wrogiem. Borsuk, Rosomak i Krab ich profesjonalizmu nie poratują. WP oglądało to co się działo w Arcachu przez cały miesiąc? Nadal żadnej zapowiedzi, o jak strasznie kompetentnego w kwestiach wojskowych ministra Błaszczaka, o formowaniu dywizji piechoty górskiej w oparciu o szkolenia przez polskich komandosów? Minister Błaszczak nadal nazbyt zajęty psuciem WOT z wojska terytorialnego w wojsko wewnętrzne pod dyktando o jak kompetentnych w taktykach wojsk specjalnych generałów zmechu z dowództwa WP?

Sceptyk
piątek, 20 listopada 2020, 12:35

A tymczasem w Polsce....Dopowiedzcie sobie sami...

D.
piątek, 20 listopada 2020, 12:32

I tylko nasuwa się pytanie, kiedy nasze SZ RP będą mogły w tak szybkim tempie składać zamówienia na drony. MON Ukrainy bardzo szybko się uczył obserwując działania w Karabachu, które toczyły się przy udziału dronów bojowych i obserwacyjnych. W RP może technologicznie nie jesteśmy w stanie zbudować F35, czy chociaż F16, ale drona bojowego czy obserwacyjno-zwiadowczego no chyba do " ciężkiej cholery potrafimy zbudować?"

pomz
piątek, 20 listopada 2020, 20:30

Lubawek nie jestesmy w stanie czyms sensownym zastąpić... A Pan piszesz o dronach? :)

mc.
piątek, 20 listopada 2020, 12:21

Drony rozpoznawcze, drony bojowe - TAK, ale... jako UZUPEŁNIENIE podstawowej siły bojowej. Nie da się oprzeć obrony na dronach (zwłaszcza tak dużych - bo wtedy łatwo je "znaleźć" i zniszczyć). Radary rozpoznania artyleryjskiego, AWACS, rozpoznanie satelitarne - drony mogą być bliskim uzupełnieniem. Drony mogą długotrwale (16-24 godz) obserwować "bliską okolicę". I takie są potrzebne. Drony bojowe - TAK, ale najlepiej jako "rój dronów" (np. Warmate). Drony dużej wielkości mogą służyć tylko i wyłącznie do ataków punktowych. Przy pełnej skali działań bojowych będą łatwe do strącenia (bo przeciwnik jest w tedy przygotowany na ataki lotnicze). Reasumując - DRONY TAK, ale jako uzupełnienie rozpoznania i zwiększenia siły ataku/obrony. Drony jako podstawa obrony, to możliwe tylko w działaniach w bardzo specyficznych warunkach.

Ivanka
piątek, 20 listopada 2020, 11:53

A my? Coś budujemy? Coś kupujemy?

x
sobota, 21 listopada 2020, 09:28

Ostatnio, gumowe nakładki na gąsienice. Ale to chyba jeszcze jest zamiar na zamiar.

Chris
sobota, 21 listopada 2020, 05:51

Wciąż analizujemy i produkujemy tony dokumentów. W 1939 było podobnie

Jur
piątek, 20 listopada 2020, 11:51

Wspólne interesy, obopólne korzyści, bardzo dobry i użyteczny produkt. Rosja się raczej nie cieszy. Turcja rośnie. Historia lubi geopolitycznie się powtarzać.

Czesiu 112
piątek, 20 listopada 2020, 11:49

Nasz fly sar choć mniejszy ma również możliwości kontroli polskiego wybrzeża z pomocą kilku stacji kontroli, tyle że jest niestety w 100% polski a nie amerykański

asdf
piątek, 20 listopada 2020, 11:40

stac ich, nie maja na utrzymaniu nierentownego panstwowego przemyslu zbrojeniowego

P.M.
piątek, 20 listopada 2020, 11:34

Drony – do wszystkiego, nawet do pełnej ochrony granic 24 godz. / dobę - to ślepa „uliczka” i paradoksalnie bardzo kosztowna (nikt nie policzył ile będzie kosztowała ?). Nie wykluczając uch skuteczności, już wprowadzono m.inn. naziemną termowizję do wybranych rejonów granicy. W połączeniu z innymi technologiami i wykorzystaniu np. sterowców do zwiększenia ich zasięgi jest metodą tańszą i b. skuteczną na chorobę współczesnego świata pod nazwą – panowanie z wykorzystaniem broni „masowego rażenia” pt. emigracja. Ba – biedna Ukraina, chce związać się z Turcją, z myślą o skorzystaniu z ich skopiowanych „nowinek” technologicznych i zdobyciu nowych rynków zbytu – bardzo się myli.

asdf
sobota, 21 listopada 2020, 12:53

panie sprawdz pan sobie ile kosztuje godzina lotu Bryzy a ile drona, wlasnie w sluzbie dozorowej drony powinny calkowicie wyprzec tradycyjne patrole lotnicze.

dim
sobota, 21 listopada 2020, 07:58

@P.M. - a nie doczytał Pan, że Ukraina potrzebuje tych dronów do obserwacji obszarów morskich ? Gdzie zasię temowizji, z powierzchni morza, jest minimalny ? Zresztą jak sterowiec zachowa się przy bardzo silnym wietrze ? A w razie wojny, w co można najłatwiej, najszybciej trafić, choćby z wykorzystaniem V kolumny ?

jack
piątek, 20 listopada 2020, 11:25

Poprosimy o podobny system dla Wojska Polskiego i jego rakiet nsm

gebeth
piątek, 20 listopada 2020, 11:15

a co ,, buduje " Polska ? i .. z kim ?

klawiatura
piątek, 20 listopada 2020, 10:37

Jak to, to nie z supermocarstwem regionu polską tylko jakąś turcją ?

WP
piątek, 20 listopada 2020, 10:30

To samo powinno być dla Polski na np. dronach Avenger, bo pewnie Global Hawki wyszłyby za drogo. Rozpoznanie i nadzór to słaby punkt SZRP.

Levi
piątek, 20 listopada 2020, 09:52

Czyzby drony za silniki? Bo rotaksow nowych turcja nie dostanie. Ciekawe czy dalo by sie pozyskac KH w jakis sposob i wreszcie dogadac sie z WB? Bez dronow wudac juz ze dalej sie nie da...

Tweets Defence24