Reklama

Ukraina buduje lekki samolot bojowy. Modyfikacja MiGa-29 czy coś więcej? [ANALIZA]

20 marca 2017, 16:02
Fot. mil.gov.ua
Szkic koncepcyjny samolotu LBL zaprezentowany w 2016 roku - fot. president.gov.ua
Silnik AI-322 produkcji zakładów Iwczenko-Progress - fot. http://ivchenko-progress.com/

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zapowiedział budowę przez krajowy przemysł nowego lekkiego samolotu bojowego, zbliżonego konstrukcją do MiG-29. Pierwszym krokiem ma być opracowanie odpowiednich silników przez zakłady Iwczenko-Progress, należące do koncernu państwowego Ukroboronprom. Jednak pomysł nie jest nowy i niekoniecznie oznacza jedynie modernizację posowieckiego myśliwca.

Ukraiński prezydent poinformował o planach opracowania krajowego wielozadaniowego samolotu bojowego podczas wizyty w zaporoskich zakładach Iwczenko-Progress. Firma ta ma opracować silniki dla nowej maszyny w oparciu o jednostki napędowe AI-322F stosowane do napędu chińskiego naddźwiękowego samolotu szkolno-bojowego Hongdu L-15.

Czytaj też: Zmodyfikowane MiG-29 dla Ukrainy

Jak poinformował prezydent Poroszneko projekt nowej maszyny, noszącej roboczą nazwę LBL - Legkij Bojowyj Litak (ukr. Легкий Бойовий Літак – Lekki Samolot Bojowy) jest już wstępnie opracowywany. Maszyna ma być zbliżona konstrukcyjnie i aerodynamicznie do myśliwców MiG-29, jednak jej podzespoły mają pochodzić wyłącznie ze źródeł zachodnich lub ukraińskich. W podobnym tonie wypowiedział się w tym samym czasie wiceminister rozwoju gospodarczego i handlu Ukrainy, Jurij Browczenko, który w wywiadzie dla dziennika „Ukraiński Nowyny” stwierdził: "W kwestii lotnictwa wojskowego dziś rozpatrujemy możliwość opracowania własnego samolotu myśliwskiego, a zespół projektowy już nad tym pracuje".

Lekki samolot bojowy czy tylko modernizacja MiG-29?

Warto zauważyć, że te mocno nagłośnione przez media deklaracje nie są niczym nowym. Już w kwietniu 2016, również przy okazji wizyty w zakładach Iwczenko-Progress, pojawiła się informacja o pracach projektowych nad ukraińskim lekkim samolotem bojowym, który miałby być porównywalny z JAS39 Gripen, MiG-35 czy FC-1 Xiaolong. Prezentowane, bardzo niejasne rysunku koncepcyjne pokazywały maszynę zbliżoną wyglądem do myśliwca MiG-29, jednak planowane osiągi i wymiary wskazywały raczej na lekki samolot bojowo-treningowy osiągający prędkość okołodźwiękową. Na podobne plany wskazywało też porównanie osiągów LBL z trzema innymi maszynami: chińskim L-15, rosyjskim Jak-130 i włoskim M-346 Master.

LBL Ukraina
Szkic koncepcyjny samolotu LBL zaprezentowany w 2016 roku - fot. president.gov.ua

Legkij Bojowyj Litak według danych sprzed roku miał mieć masę startową 9 ton, przenosić do 3 ton uzbrojenia podwieszanego i osiągać zasięg około 2 tysięcy km. Samolot miał posiadać własny radar i optyczne systemy wykrywania oraz śledzenia celów. Wszystkie komponenty miałyby pochodzić od producentów krajowych lub dostawców zachodnich.

Do jego napędu planowano zastosować silniki AI-222, identyczne jak użyte w rosyjskim samolocie Jak-130, co zapewniłoby prędkość poddźwiękową. Użycie wyposażonej w dopalacze wersji rozwojowej silnika AI-322 (litera F w oznaczeniu typu sygnalizuje właśnie zastosowanie dopalacza) może pozwolić na osiągnięcie prędkości 1,2-14 Macha, co jest osiągami zbliżonymi do chińskiego L-15. W takiej konfiguracji samolot faktycznie mógłby pełnić rolę lekkiego myśliwca wielozadaniowego na miarę swoich możliwości i potrzeb użytkownika. Mógłby np. zastąpić maszyny Su-25, czy częściowo MiG-29, a rola myśliwca przechwytującego pozostałaby modernizowanym Su-27.

Czytaj też: Ukraina: Chińskie samoloty zastąpią L-39?

Tak więc, wbrew informacjom pojawiającym się w wielu mediach, plan Ukrainy to więcej niż krajowa modernizacja myśliwców MiG-29. To raczej rozwój nowej maszyny przeznaczonej zarówno na potrzeby krajowe, jak i na eksport, gdzie konkurowałaby prawdopodobnie przede wszystkim z konstrukcjami chińskimi, rosyjskimi czy indyjskimi. Nie jest wykluczone, że nowa maszyna będzie w jakimś stopniu opierać się również na konstrukcji chińskiego L-15, który napędzany jest ukraińskim silnikiem AI-222. Od kilku lat pojawiały się informacja o planach produkcji licencyjnej L-15 na Ukrainie i zastosowaniu w nim mocniejszych silników rodziny AI-222/322 o ciągu ponad 5 ton (obecnie stosowane silniki mają ciąg 4,2 ton każdy). Ostatni taki komunikat pochodził ze stycznia ubiegłego roku. 

AI-322 Ukraina
Silnik AI-322 produkcji zakładów Iwczenko-Progress - fot. http://ivchenko-progress.com/

Test możliwości

Zaangażowanie w promocję medialna tematu nowego samolotu bojowego prezydenta i ministra rozwoju wskazuje na to, że projekt LBL jest traktowany dość priorytetowo przez ukraińskie władze i koncern Ukroboronprom. Rozwój silnika dla samolotu bojowego a potem rozwój płatowca ma być dowodem na to, że pomimo zerwania związków z rosyjskim przemysłem lotniczym i zbrojeniowym Ukraina posiada możliwości samodzielnego rozwoju samolotów i innych zaawansowanych konstrukcji. Pytanie, czy te zdolności Kijów faktycznie posiada, pozostaje otwarte.

W ostatnich latach potencjał ukraińskiego przemysłu został ograniczony nie tylko przez stratę zakładów znajdujących się na Krymie i w Donbasie, ale też poprzez odpływ kadr, konsekwentnie „podkupywanych” przez Rosję i stratę kontraktów eksportowych. Budując własny samolot bojowy, nawet w kategorii maszyn lekkich, Ukraina trafiłaby do dość elitarnej grupy krajów. Na razie jednak trudno przesądzać o powodzeniu tego przedsięwzięcia.

Czytaj więcej: Ukraina zmodernizuje 50 maszyn Sił Powietrznych. "Przemysł przywraca zdolność bojową"

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 50
Reklama
Veeno
poniedziałek, 20 marca 2017, 21:01

Następny projekt z cyklu naciągany sen pijanego wariata. Dziwię się że ktokolwiek rozsądny daje się na to nabrać. Ukraina na razie z techniki lotniczej może produkować silniki z Motor Siczy i technicznie są dobre, można je brać, pod warunkiem że cały serwis i techniczny backup nam przekażą. Cała reszta to mrzonki i szukanie jelenia z kasą.

krzysztof
środa, 22 marca 2017, 12:22

proponujmy by Ukraińcy montaż tego samolotu robili u nas - bezpieczniej dla nich a dla nas okazja by wejść w projekt i może pozyskać też i dla naszych - znacznie silniejsze silniki niż mastera oznaczają większy udźwig czyli możliwość silniejszego uzbrojenia - staruszki Su-22 czekają na następcę już długo

BieS
środa, 22 marca 2017, 22:20

"Udźwig do 3 ton".

zorro
poniedziałek, 20 marca 2017, 20:11

Ludzie, kształt nie decyduje o możliwościach. Mimo, iż znany konstruktor powiedział: "ładny samolot dobrze lata", to jeszcze liczy wnętrze. Mimo wszystko podziwiam Ukrainę i zazdroszczę, że potrafią coś robić. U nas jak zwykle przemowy, konferencje, analizy i dużo obiecanek. tymczasem pieniądze po drodze partyjnej wyprowadza się na pensje, nagrody i inne zobowiązania, za to w ustach dużo patriotyzmu, frazesów, (wiem, że się powtarzam) obiecanek. Kiedy decydenci zrozumieją, że państwo jest jedno? Gdzie ciągłość rządzenia (nie chodzi o partie, tylko idee i dobro narodu)? Dopuścić wojskowych, żeby powiedzieli czego chcą, przemysł niech zrobi, politycy niech kupią. Jeśli przemysł nie potrafi zrobić, trzeba kupić gdzie indziej żeby żołnierze mieli czym bronić ojczyzny.

poniedziałek, 20 marca 2017, 20:05

Krótka piłka - kto na ten projekt da im pieniądze? Swoich nie mają, a Polska zbyt biedna jest. Zachód nie będzie finansował ewentualnej konkurencji na rynku - bo kapitaliści umieją liczyć każdego dolara, czy euro. Może Chiny? Tyle, że oni mają swoje samoloty do sprzedania. Ale pomarzyć zawsze można...

dropik
wtorek, 21 marca 2017, 09:30

jeżeli ktoś da pieniądze to są w stanie coś tam wydziergać tak jak z an-132.

drukuj
sobota, 25 marca 2017, 18:06

Ja już gdzieś to widziałem, czyżby kolejny polski projekt - jak zwykle odrzucony przez mon - zdobył rynek zagraniczny? To będzie kolejny standardowy przykład na to, że w mon-ie siedzą nie ci co trzeba, ale ci co byli pod ręką. Wtedy ten projekt był tylko do nauki wyższego pilotażu, teraz dostał pazura. I bardzo dobrze.

dropik
wtorek, 21 marca 2017, 09:26

może gdyby nie prowadzili wojny to byliby w stanie zbudowac jakiś prototyp ale z pewnością nie z możliwościami miga- 29. Takie silniki pozwolą zbudowac jedynie coś pokroju jaka-130. ale jest wojna i niech się lepiej skoncetrują na realnej modernizacji armii. Braki w funduszach taką modernizację sięgają 50%.

nmiowef
poniedziałek, 20 marca 2017, 19:08

Od czasu ukraińskiej secesji staje się ona istną kopalnią technologi. A to,że program kosmiczy z Polską. Testy pocisków,teraz rozwój rodzimego odrzutowca. Doniesienia jakoby chinczycy byli zainteresowani budowaniem Antonowa -225 na licencje i wiele wiele innych. Ciekaw jestem jak długo będzie podtrzymywany ten konflikt na Ukrainie i do czego zmierza.

BieS
środa, 22 marca 2017, 22:31

Jeszcze "najlepszy" w Europie wspólny polsko-ukraiński śmigłowiec bojowy.

Zenon Płatek
wtorek, 21 marca 2017, 16:02

Powinniśmy kupić minimum 50 sztuk tego samolotu dla WOT. To jest priorytet

Bosman
wtorek, 21 marca 2017, 08:52

Silnik do f-16 ma siłę ciágu 13000kg, a nie należy w ten chwili do najnowocześniejszych.Porównanie 4.2t ciāgu do 13t wyglāda bardzo mizernie.

swojmil
środa, 22 marca 2017, 09:02

W każdą modyfikację miga-29 musowo wchodzimy, bo obecnie nie ma w Europie lepszej awioniki od miga-29, a elektronika (w tym radary) przechodzi i tak reset co parę lat, zaś bycie na bieżąco jest funkcją poziomu technologicznego zaplecza, o którym lubicie się wyrażać w kategoriach marnowania pieniędzy (marker pamięci repeta 7.).

BieS
środa, 22 marca 2017, 22:21

Czy wiesz co to jest awionika?

maruda
środa, 22 marca 2017, 11:01

Gdybysmy ewentualnie modernizowali F16 do wersji V to co stalo by sie z ich obecna awionika? Nie mozna by jej przelozyc do naszych 29ek? Czy jak by juz nawet zdecydowali sie na tego Grota2 to nie mogl by byc projektowany pod katem wykorzystania bebechow z F16 block52?

heavy
wtorek, 21 marca 2017, 08:07

Ciekawe, że tan model z 2016 wygląda bardzo podobnie do naszego niedoszłago Grota II...

bliźniak, czy plaiat?
wtorek, 21 marca 2017, 10:26

Też odnoszę takie wrażenie.

As
poniedziałek, 20 marca 2017, 18:34

Podobny do Bielika. No cóż, wierzę że Ukraińcy dadzą radę stworzyć samolot. My niestety mamy samych ekspertów od lotnictwa dlatego nie stworzymy nigdy nic ponad model.

Ais_01
poniedziałek, 20 marca 2017, 18:32

Być może chodzi o grot2, przebijały się informacje (spekulacje) o zastosowaniu ukraińskiego silnika w tej konstrukcji lub "modelu" jak kto woli ;-)

fotoszop
poniedziałek, 20 marca 2017, 18:31

Muszą więcej popracować nad renderami a potem już prosta droga do opracowania nowego lekkiego samolotu.

rozczochrany
wtorek, 21 marca 2017, 05:39

Już niedługo będzie istniał ten Ukraiński przemysł lotniczy, kosmiczny i przemysł maszynowy. Zostanie zlikwidowany i sprzedany jak polski. Zachód nie pozwoli na konkurencje ze swoim przemysłem chocby dzięki nizszej cenie ukraińskich wyrobów dla odbiorców. Zresztą zdaje się, że Balcerowicz i Nowak są nowymi fachowcami od reformy gospodarki na Ukrainie.

Bork
wtorek, 21 marca 2017, 21:59

Ten legendarny przemysł z PRL, przykład technologicznej zapaści, niegospodarności i braku jakiejkolwiek ekonomii. Dla wielu na tym forum to prehistoria ale są źródła i można się dowiedzieć co i jakiej jakości produkowaliśmy. W większości to samo od lat 70-tych na licencjach z lat 60-tych. Nie twórzmy przemysłowej patriotycznej mitologii.

Strzelec
wtorek, 21 marca 2017, 11:53

Obyscie Panowie nie mosieli zjadac wlasnych jezykow , w przeciwienstwie do polskiego przemyslu , sa tam ludzi i przemysl o wiele lepiej rozwiniety niz u nas , zreszta , sami ukraincy pokazali ze maja checi , skoro nie chciano sprrzedac im broni do niszczenia czolgow to sami sobie wyprodukowali , tylko trzeba miec checi i wykwalifikowanych inzynierow a przyznacie Panowie ze ani jednego ani drugiego im nie brakuje , zalecalbym osatroznoasc w ferowaniu wyrokow na przemysle kosmicznym i lotniczym Ukrainy , pozdrawiam

dropik
wtorek, 21 marca 2017, 09:28

oczywiście że tak będzie bo ich możliwości techniczno-technlogiczne są zaledwie ciut powyżej tego co miał ZSSR. To żadna konkurencja dla Zachodu

KrzysiekS
wtorek, 21 marca 2017, 00:40

Jak bardzo przypominają mi Polskę na początku lat 90 tez mieliśmy dużo planów i wizji.

Willgraf
poniedziałek, 20 marca 2017, 17:00

to ma być powiększona wersja samolotu Jak-130

QDark
poniedziałek, 20 marca 2017, 16:49

Ciekawe ze szkiców podobny do Grot2. Ciekawe, czy też pozostanie na szkicach.

LOX
poniedziałek, 20 marca 2017, 19:01

Grot jest ciągle opracowywany.

SafeG
poniedziałek, 20 marca 2017, 16:37

Ukraina to powinna robić wszystko aby pozyskać A10 z pustyni, w zupełności wystarczający nawet bez modernizacji.

lejący z "ekspertuf"
wtorek, 21 marca 2017, 02:49

Ukraina ma Su-25, wypełniające to samo zadanie i losów wojny jakoś nie odwróciły.

rozczochrany
poniedziałek, 20 marca 2017, 20:23

A rozwój własnego przemysłu i gospodarki? A zatrzymanie młodych wykształconych ludzi przed wyjazdem za pracą?

123
poniedziałek, 20 marca 2017, 19:13

USA nikomu nie sprzedało i nie sprzeda A10

ZYX
poniedziałek, 20 marca 2017, 17:33

Oszalałeś. Wiesz w jakim stanie by takie maszyny były? Jakie koszty remontu w USA? Jakie koszty transportu w jedna i drugą stronę? Już nie mówiąc o braku przydatności takich maszyn dl Ukrainy...

Marek1
poniedziałek, 20 marca 2017, 16:37

No coś przynajmniej próbują robić. Często ma to formę wishful thinking, ale głupot i błędów nie robi tylko ten co NIC nie robi. Choć nie jestem pewny, czy da się to powiedzenie zastosować do polskich realiów - nie robimy NIC(prawie), a i tak ewidentnych głupot i zaniechań jest dużo. No cóż ... czynnik ludzki

hmm
poniedziałek, 20 marca 2017, 17:44

"coś przynajmniej próbują robić" - ja bym aż tak ambitny nie był i nie rzucał się na budowę całego samolotu jak np Grot2, wystarczył by mi odpowiednik Taurus Kepd podwieszany do Su22 albo przystosowany do wyrzucania z ladowni CASA C-295

Bartosz O
poniedziałek, 20 marca 2017, 16:33

Szkic koncepcyjny bardzo podobny do naszej realizacji Bielik.

uofca zombie
poniedziałek, 20 marca 2017, 21:04

Naszego czego? Realizacji? Raczej nierealizacji...

X
poniedziałek, 20 marca 2017, 17:10

nie inaczej...

leming
środa, 22 marca 2017, 15:13

A real wygląda tak: jasne, kraj którego pkb na głowę jest rzędu wielkości pkb Konga czy Sudanu będzie produkował zaawansowaną broń.Chyba z gipsu i tektury. Nikt na zachodzie nie jest zainteresowany rozwojem ukrainskich projektów, Ukraina ma być klientem zachodnich producentów

szwej
poniedziałek, 20 marca 2017, 22:46

Obietnice nic nie kosztują. Skończy się że Poroszenko zrobi czekoladowy myśliwiec w swoich rosyjskich fabrykach. Ukraina nie powinna iść drogą rozwoju własnej konstrukcji która kupią w małej serii nie stać ich na to.Skończy się jak z AN-70 który jest żywym trupem-świetna maszyna ale nie widać dla niej rynkowej przyszłości. Może pójść drogą doskonalenia konkretnych podzespołów jak silniki we współpracy z chinolami i moderki obecnych konstrukcji. Taki Izrael mimo finansowego wsparcia z USA zrezygnował z Lavi-zdobył za to kawał tortu doskonaląc własna awionikę lotniczą i potrafi zabezpieczyć eksploatacji własnej floty .To jest max dla średniaków i regionalnych potęg - zakładając takie aspiracje krajów pokroju Ukrainy czy Polski. USA,Rosja,Francja jedyne trzy kraje które samodzielnie robią samoloty bojowe(awionika,radary,silniki,płatowiec) i tak zostanie ewentualnie Francję wygryzie CHRL (które na razie ma problem z silnikami,podbnie Lavi miał miec silnik z USA i szwedzki Gripen ma silnik od GE - także Ukraina ma nisze jeśli będzie rozwijac technologie silnikowe) Pieniądze na AN-X Czekoladowy Orzeł lepeij IMHO przeznaczyć w sytuacji Ukrainy na rozwój technologi rakietowych .

Wiesiek
wtorek, 21 marca 2017, 19:03

Do tych trzech państw które są samowystarczalne w produkcji samolotów bojowych wraz z uzbrojeniem, można będzie za lat 15 dodać Japonię

Geoffrey
wtorek, 21 marca 2017, 00:28

Jeśli to ma być lekki samolot szkolno-bojowy, to jaki problem? Mają silniki, mają doświadczenie Antonova. I mają pilną potrzebę z własnych Sił Powietrznych - nie będą musieli na początek wciskać tych samolotów jakiejś Afryce. Pytanie jest, czy to ma być samolot bardziej szkolny, czy bardziej bojowy.

sojer
poniedziałek, 20 marca 2017, 22:31

Spodziewam się, że projekt samolotu skończy podobnie jak korwety projektu 58250.

Podbipięta
wtorek, 21 marca 2017, 13:03

Eee tam.To taki foo-fighter

Patcolo
poniedziałek, 20 marca 2017, 21:59

Nam sił starczyło na irydę skorpiona i grota 2. Mam nadzieję że im lepiej wyjdzie.

hmm
wtorek, 21 marca 2017, 09:02

Raczej tylko na garbata Irydę, Skorpion był już tylko paździerzową makieta za 4 banki, Grot2 nie wyszedł poza model. Ściągnąłem sobie OpenVSP więc takie projekty to nawet teraz ja mogę wypuszczać seryjnie tylko dajcie mi na to milionowe dotacje.

PawelOz
wtorek, 21 marca 2017, 12:54

I co? Jeszcze nikt nie napisal, ze moze powinnismy dogadac sie z ukraincami, w to wejsc, kupic licencje, produkowac u siebie? Jak zwykle na Ukrainie, chca lepszego miga, dostana gorszego kukuruznika.

Dualram
wtorek, 21 marca 2017, 14:32

Polska powinna natychmiast dogadać się z Ukraińcami, kupić licencję i produkować samoloty bojowe LBL w naszych zakładach lotniczych.

Arek
poniedziałek, 20 marca 2017, 21:47

Polski przemysł też ma się czym pochwalić. Przecież mamy gotową platformę. Polska powinna wprowadzić do służby Super Skytrucki. Wsadzić radar Aesa i podwiesic rakiety Amraam, Piorun i Jassm. Zbudować też wersję morsko-pokładową Super Bryza i odkupić lotniskowiec Sao Paulo od Brazylii.

Gall Anonim
wtorek, 21 marca 2017, 08:52

Po co nam jakiś stary lotniskowiec? Lepiej zrobić Super Bryzę w wersji łodzi latającej.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama