UE przedłużyła sankcje za działania przeciw Ukrainie

12 marca 2018, 12:20
UE potwierdza zamiar wysłania misji szkoleniowej do Mali
Fot. Unia Europejska

Państwa Unii Europejskiej przedłużyły o kolejne pół roku sankcje za działania naruszające lub podważające integralność terytorialną, suwerenność i niepodległość Ukrainy. Obecnie restrykcje – w formie zamrożenia aktywów i zakazu wjazdu na teren Unii – dotyczą 150 osób oraz 38 organizacji i przedsiębiorstw.

Jak poinformowały służby prasowe UE, Rada Unii Europejskiej w poniedziałek przedłużyła sankcje za działania przeciw integralności terytorialnej Ukrainy. Aktualny termin obowiązywania restrykcji to 15 września 2018 r. – Ocena sytuacji nie usprawiedliwia zmiany w reżimie sankcyjnym – poinformowano w komunikacie.

Na liście podmiotów dotkniętych sankcjami są ukraińscy separatyści oraz rosyjscy politycy i wojskowi, w tym bliscy współpracownicy prezydenta Rosji Władimira Putina. W porównaniu z poprzednią decyzją o przedłużeniu restrykcji, na liście osób nimi objętych pojawiła się jedna dodatkowa osoba.

To nie jedyne unijne sankcje związane z sytuacją na Ukrainie. Sankcjami indywidualnymi polegającymi na zamrożeniu aktywów są także objęte osoby odpowiedzialne za sprzeniewierzenie ukraińskich środków publicznych. Te sankcje ostatnio zostały przedłużone w tym miesiącu – do 6 marca 2019 r.

Obywateli UE i unijne firmy obowiązują także zakaz importu towarów z Krymu i Sewastopola, zakaz świadczenia usług turystycznych w tym rejonie, zakaz eksportu niektórych towarów i usługo raz ograniczenia handlowo-inwestycyjne w niektórych dziedzinach. Te restrykcje UE przedłużyła ostatnio w czerwcu 2017 r. – do 23 czerwca 2018 r.

Nadal obowiązują też sektorowe sankcje gospodarcze w wymianie z Rosją. Ich zniesienie UE uzależnia od pełnego wdrożenia porozumień mińskich. Ponieważ do tego nie doszło, Unia przedłuża sankcje co pół roku – obecnie obowiązują one do końca lipca 2018 r. Sankcje te obejmują: ograniczenie dostępu niektórych rosyjskich banków i firm do unijnych pierwotnych i wtórnych rynków kapitałowych, zakaz eksportu i importu broni, zakaz eksportu produktów podwójnego zastosowania do celów militarnych lub dla użytkowników wojskowych w Rosji oraz ograniczenie dostępu Rosji do pewnych strategicznie cennych technologii i usług, które można wykorzystać do produkcji i wydobycia ropy naftowej.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
elki
poniedziałek, 12 marca 2018, 19:59

U mnie w szkole od dawna widzę skuteczność tych sankcji... Do szkoły sprowadza się jabłka ( tzw psiary) które wcześniej niby szły do Rosji... Problem tylko jest taki ,że nikt prawie tych jabłek już nie potrzebuje ( które tradycyjnie zgniją ,dla wielkiej Ukrainy) bo kto w Polsce potrzebuje twarde, gorzkie i wstrętne jabłka ( które już bokiem Polakom wychodzą w ramach UE)

tak tylko... (Michał Rakowski)
wtorek, 13 marca 2018, 02:33

I tu się mylisz. Takie odmiany jabłek (gorzkie i wstrętne, czyli cierpkie i kwaśne) osiągają zawrotne ceny na giełdzie, są bowiem najbardziej poszukiwanymi odmianami wśród producentów cydru, np. Antonówka jest praktycznie nieosiągalna...

tak tylko... (Michał Rakowski)
poniedziałek, 12 marca 2018, 14:32

Jak dla mnie, sankcje wobec Rosji mogą być nakładane nawet z powodu koloru włosów Rosjan. Powód jest nieistotny i może być prozaiczny, liczy się tylko efekt osłabiania Rosji. Jeśli ktoś ma odmienne zdanie, to chętnie podejmę polemikę z \"nickiem\" twierdzącym, iż bezpieczeństwo Polski rośnie w wraz z siłą Rosji.

Patcolo
wtorek, 13 marca 2018, 08:59

Nałożyć to nie problem, problemem jest egzekwować je skutecznie

Davien
poniedziałek, 12 marca 2018, 14:11

I bardzo dobrze Bruksela zrobiła / dlaczego Niemcy mają silniki posyłać na Krym . Niech Putin wie że UNIA działa i ma się wspaniale .

Paweł Gałowiecki
poniedziałek, 12 marca 2018, 14:04

Sankcje szkodzą rozwojowi Ukrainy i budowaniu relacji między Rosją a Unią Europejską.

Wania
poniedziałek, 12 marca 2018, 21:27

Odwrotnie. Jeśli Rosja chce budować relacje z UE niech się wyniesie z Ukrainy, gdzie morduje i grabi. Sama wywołała sankcje i nałożyła na produkty głównie spożywcze. Sankcje UE dotknęły 1% Rosjan, sankcje Putina 99% Rosjan. Ale naród kocha wodza.

jkl
poniedziałek, 12 marca 2018, 17:51

@pawel glowiecki znaczy to, ze trzeba sankcje zaostrzyć, by sprzyjały rozwojowi relacji miedzy UE a Rosja, relacji opartych na poszanowaniu prawa międzynarodowego i integralności terytorialnej państw europejskich.

Tweets Defence24