Reklama
Reklama

Udane przechwycenie i trzy kroki milowe rakiety dla Redzikowa [WIDEO]

12 grudnia 2018, 15:33
sm-3 feature
Fot. US Missile Defence Agency

Amerykańska marynarka wojenna i Agencja Obrony Przeciwrakietowej (MDA) przeprowadziły test antyrakiety SM-3 Block IIA, która ma być rozlokowana w Redzikowie. Próba zakończyła się sukcesem, a więc zestrzeleniem rakiety balistycznej pośredniego zasięgu. Raytheon informuje, że test pozwolił na osiągnięcie trzech kroków milowych w programie rozwoju pocisku.  

Pocisk-cel został nietypowo zrzucony z pokładu samolotu transportowego C-17A Globemaster III USAF nad Pacyfikiem. W komunikacie Agencji Obrony Przeciwrakietowej możemy przeczytać, że miało to miejsce tysiące mil od poligonu Aegis Ashore Missile Defense Test Complex w Kauai na Hawajach, z którego wystrzelono antyrakietę SM-3 Block IIA. Rakieta balistyczna pośredniego zasięgu została zniszczona poza ziemską atmosferą. 

Jak informuje producent pocisku, czyli koncern Raytheon, podczas próby osiągnięto aż trzy kamienie milowe w rozwoju tego systemy antybalistycznego. Było to bowiem pierwsze zestrzelenie rakiety balistycznej pośredniego zasięgu, pierwsze zestrzelenie uzyskane przez pocisk w wariancie Block IIA odpalany z wyrzutni lądowej i pierwsze trafienie uzyskane na podstawie danych z mobilnego radaru AN/TPY-2 pracującego w trybie przechwycenia engage-on-remote (EoR). 

Udany test wykazał efektywność architektury stworzonej w ramach European Phased Adaptive Approach Phase 3. Ma to również duże znaczenie dla przyszłości operacji obrony przeciwrakietowej w wielu domenach i jest krokiem milowym w początkowej fazie produkcji pocisku SM-3 Block IIA program. Ten system ma na celu obronę Stanów Zjednoczonych, rozmieszczonych wojsk, naszych sojuszników i przyjaciół przed realnym i rosnącym zagrożeniem rakietowym.

Dyrektor Missile Defence Agency, Lt. Gen. Sam Greaves

Przechwycenie z 10 grudnia było trzecim (na pięć prób) udanym testem przechwycenia celu z użyciem antyrakiety SM-3 Block IIA. Nieudane próby miały miejsce w czerwcu 2017 roku i lutym br.

Pocisk SM-3 Block IIA jest rozwijany wspólnie przez USA i Japonię. Docelowo będzie on rozmieszczony w bazach w Deveselu w Rumunii, Redzikowie w Polsce (24 pociski) oraz na terenie Japonii. 

Skuteczne zestrzelenie oznacza, że SM-3 trafia bezpośrednio w cel („hit-to-kill”). Broń ma umożliwić zwalczanie rakiet balistycznych średniego i pośredniego zasięgu (od 500 do 5500 km). Przygotowywana jest z myślą o uzupełnieniu stanu pocisków obecnie użytkowanych w systemie antyrakietowym Aegis Ballistic Missile Defense: SM-3 Block 1A, SM-3 Block 1B i SM-6. Głównym przeznaczeniem systemu ma być obrona przed rakietami balistycznymi z Bliskiego Wschodu (w przypadku baz europejskich) i Korei Północnej (bazy w Japonii). 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
Obalaczmitow
niedziela, 16 grudnia 2018, 19:54

@ais pocisk nie leci prostoliniowo w atmosferze tylko balistyczne wiec zamienia energię potencjalna w kinetyczna a tak prościej do ciągu silnika trzeba dodać utratę wysokości czyli nawet bez silnika i tak przyspiesza do pewnej prędkości. Ten twój wzorek z wiki dotyczy poruszania się ciała z prędkością poddźwiękowe - tyle w temacie

AlS
sobota, 15 grudnia 2018, 23:32

Taaak, obalaczu? Jak się nie ma argumentów, można zawsze napisać, że czyjeś obliczenia są na poziomie przedszkola. Właśnie po to jest matematyka - aby "prosto" obliczyć niemal każde zagadnienie, którego zmienne są znane. Pisząc o tunelach aerodynamicznych, jako antytezie stosowania obliczeń, dałeś pokaz swojej wiedzy na temat inżynierii, na poziomie absolwenta polonistyki. Tunele służą do optymalizacji aerodynamiki płatowca, a nie zakwestionowania podstawowych praw fizyki, w tym równania na opór aerodynamiczny. Zakwestionuj moje wyliczenia "z wikipedii" w sposób merytoryczny, przedstawiając je lepiej niż w "prosty sposób", wtedy twoje wywody będą miały sens. A tak, tylko ględzisz trzy po trzy, o "wielkich piecach z Nowosybirska". 1PS. Przy pocisku się nie zatrudnię, bowiem pracę już mam - inż utrzymania ruchu w pewnej bardzo poważnej instytucji finansowej. Żeby dostać tę pracę, owszem parę lat się uczyłem. 2PS. Doigrałeś się, teraz mi się nie chce, bo tutaj już nikt tego nie przeczyta, ale następnym razem, kiedy wstawisz swoje wywody n/t rosyjskich pocisków hipersonicznych, przedstawię ci konkretną analizę matematyczną, dokładnie wyliczającą szybkość pocisku Iskander i jego pochodnych na danej wysokości.

AlS
piątek, 14 grudnia 2018, 22:50

Dziadek, ja popełniłem czeski błąd - wpisując 3 zamiast 2 - który nijak nie wpłynął na wynik końcowy obliczeń. Wyprowadź sobie jednostki, to się przekonasz, że wynik wychodzi w Newtonach. Użyte przeze mnie równanie znajdziesz np. na stronie NASA. Ty z kolei dałeś pokaz niewiedzy, porównując Cx samochodu (he he he), który szacuje się bodaj przy 120 km/h, kiedy nie ma mowy o takich zjawiskach jak fala uderzeniowa, z Cd pocisku o prędkości dwóch km/sek. Tabelkę Cd różnego profilu pocisków dla danej liczby Macha znajdziesz na stronie Braeunig rocket and space technology. Do podanej tam średniej wartości 0,5 - dołóż dodatkowy opór sterów aerodynamicznych. Chciałeś błysnąć, niestety nie wyszło.

obalaczmitow
piątek, 14 grudnia 2018, 19:58

No w ogóle wyzwaniem nie są - 3 udane przechwycenia na 5 prób co daje jakby nie liczyć 60% czyli ciut więcej niż połowa, a rakiety balistyczne kima latały nad Japonią a Japończycy do schronów ot tak sobie radzą - szkoda dalej tego komentować. A na jednego stareg scuda rodem z muzeum wojska polskiego AS używa 5 hiperpocisków tak sobie radzą, tak samo jak sobie poradziły z zestrzeleniem prostego drona który wleciał w przestrzeń Izraela .... i można tak długo i długo ale w internecie i wg naszych znafców radzą sobie bez problemu. A wykłady i równania z fizyki zaczerpnięte z wiki i obliczone w prosty sposób na poziomie 7 klasy szkoły podstawowej mają coś udowadniać - chyba tylko poziom piszącego te banialuki. Skoro to takie proste do wyliczenia to po co studia wieloletnie, po co tunele aerodynamiczne, po co badania, po co setki skomplikowanych wzorów i lata doświadczeń - przecież wystarczy 10 min - parę wzorów w wiki + kalkulator i wszystko jasne - jaki ten świat prosty. Nie pozostaje nic innego jak takich zacnych ekspertów zatrudnić do konstrukcji polskiego pocisku balistycznego - przecież to proste jak drut. Ale po co ja to piszę i tak nie dotrze

Dziadek Leon
piątek, 14 grudnia 2018, 15:20

Bolesław Powiem: Bingo. Pana uwaga odnosi się także do AIS, który ciśnienie podaje w kg/m3 i nie wie że samochód ma Cx0.35 a u niego rakieta ma 0.6

Rafal
piątek, 14 grudnia 2018, 14:39

@Davien nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak sie ciesze, ze mam mozliwosc kontaktu z takim ekspertem jak ty, zna sie na naprawde na wszystkim, marynarka wojenna, lotnictwo, bron przeciwpancerna, histora, nowe technologie, dostep do zrodel o ktorych inny mogo tylko pomarzyc, itp itd, naprawde pozazdroscic wiedzy. Wszystko w jednym dokladnie jak F-35.

Bolesław
piątek, 14 grudnia 2018, 14:23

Dziękuję, Panie Davien za wskazówkę. Zajrzałem do dokumentacji technicznej głowicy rakiety V2 i faktycznie, niczego o czym pisałem tam nie ma. Czytelników forum przepraszam, że zafundowałem im fantastykę w odniesieniu do poziomu techniki V2 i wiedzy Pana Daviena.

AlS
piątek, 14 grudnia 2018, 01:21

Analiza.. jaka? Przypomina się tutaj stary szmonces o pewnym handełesie, złapanym z żoną i córeczką przy nielegalnym przekraczaniu CK granicy, a mającym przy sobie tylko dokument z pewnej analizy. Skoro jednak chcesz logicznego wywodu, to - proszę bardzo. Właściwie Davien napisał ci już niemal wszystko, ja napiszę, że poruszanie się jakiegokolwiek obiektu w atmosferze powoduje jego hamowanie z siłą wprost proporcjonalną do kwadratu prędkości. Króciutkie równanko na opór aerodynamiczny to: 0.5 x P x V2 x Cd x A P- ciśnienie powietrza, zależne od wysokości, V- szybkość, Cd - współczynnik aerodynamiczny, tutaj pociski wyjątkowo dobre aerodynamicznie osiągają 0,6, A - powierzchnia przekroju czołowego. Kindżał bazuje na Iskanderze, który ma 0,92 m średnicy, ale przy podstawie boostera i później się zwęża, wiec dajmy mu łaskawie 0,6 m średnicy, czyli 0,3 m2, wysokość przechwycenia- niech będzie 12 km i niech sobie ma doskonałe Cd 0,6 i że jakimś cudem zachował 2,1 km/sek. Z tabeli atmosfery standardowej bierzemy ciśnienie na wysokości 12 km - 0.232 kg/m3, i - liczydła w ruch. 0,5 x 0,232 x 21002 x 0,6 x 0,3 92080.8, czyli 92 kN, albo 9,2 tony. Ta siła wydziela się w większości jako ciepło, więc pomijając fakt, że twój Kindżał, lecący na tej wysokości z tą prędkością szybko zamieniłby się w kulę lawy, to z taką siłą byłby hamowany i taki musiałby mieć ciąg silnika, aby zachować swoją uprzednią prędkość. Czyli około 1/3 boostera ze Space Shuttle, he he he. Jeżeli przyjmiemy jego masę po wypaleniu paliwa za równą Iskanderowi, czyli 780 kg, to na tej wysokości byłby hamowany z opóźnieniem - 92 kN/780 kg -118m/s, 12G, czyli 1 Mach mniej w 2.5 sekundy. Oczywiście do dokładnego policzenia opóźnienia prędkości w funkcji zmiany oporu, trzeba byłoby posłużyć się całkami, ale nawet to skrócone wyliczenie daje obraz z jakimi siłami masz do czynienia w szybkim locie w atmosferze. Przy tej prędkości siła oporu powietrza przewyższy siłę przyciągania ziemskiego już na wysokości około 25 km i odtąd pocisk będzie stale zwalniany. Na wysokości 8 kilometrów nawet 4 Ma dla pocisku o tej średnicy spowoduje opóźnienie niemal 6G! Najlepsze silniki na paliwo stałe, pracujące w trybie booster-sustainer, ledwo osiągają 20 sekund pracy, więc założenie, ze Kindżał będzie napędzany przez cały czas lotu, jest nierealne. To tyle na temat twoich hipersonicznych wejść w gęstą atmosferę. PS. Ja tam może nie mam wiedzy, tylko "wiedzę", ale mam kalkulator i umiem na nim liczyć.

Davien
czwartek, 13 grudnia 2018, 17:12

Panie bolesław, a od kiedy to głowice balistyczne sa wyposazone w radar wykrywający zagrozenia i do tego własny napęd??? Może zapoznaj sie z konstrukcja tego typu uzbrojenia a potem cos pisz.

Davien
czwartek, 13 grudnia 2018, 17:09

Analiza i znowu robisz z siebie.... Zarówno Kinżał jak i iSkander-M nie sa wyzwaniem dla PAC-3MSE, który jakbys nie zauwazył zwalcza cele w fazie terminalnej ale to dla ciebie jak zwykle zbyt skomplikowane do zrozumienia:) Cele lecaqce wyzej i na dalszym zasięgu zwalczaja THAAD. O manewrowaniuKinżała czy Iskandera tez zapomnij, po pierwsze nie moga wykryc zagrozenia, po drugie gwałtowne manewry przy tych predkościach zakończyłyby ich lot bardzo szybko, po trzecie nie maja czym manewrować, powierzchnie sterowe sa za małe do tego co wypisujesz. Do Oniksów dziecinko nie stzrela sie PAC-3 ale SM-2/6 dla których to po prostu kolejny , lecacy wysoko( bo nisko to maks 120km biedak poleci ) cel. USA panie analiza nie chodzi o Iskandera-M czy Kinzała z zasięgiem 600km ale o 9M729 z zasięgiem 2000km wiec ...

prawieanonim
czwartek, 13 grudnia 2018, 13:21

analiza (nie)logiczna napisał: "Gdyby PAC-3 i "tarcza" była skuteczna wobec Iskanderów, Kindżałów czy Onyksów, to USA nie darły by ryja o ich rozmieszczanie."___________ Chcesz powiedzieć że USA "drze ryja" o rozmieszczenie tarczy bo ta jest nieskuteczna? Taka logika to tylko w Rosji może funkcjonować. Proszę nie przypisywać własnych cech innym.

Marek
czwartek, 13 grudnia 2018, 13:04

@obalaczmitow Tacy ci Rosjanie są doskonali, że "skromniutki" Mistral to coś, co leży poza zasięgiem ich technicznych możliwości.

Zenek
czwartek, 13 grudnia 2018, 10:52

co to za instytucja Stellar Wawel z filmu?

niki
czwartek, 13 grudnia 2018, 10:44

werto - zakładam że są tu tacy ludzie, którzy coś na ten temat wiedzą.

analiza logiczna
czwartek, 13 grudnia 2018, 10:40

AIS: masz "wiedzę" niczym Davien, więc i bredzisz jak on. Co z tego, że satelita lata szybko i wysoko, skoro lata PO PRZEWIDYWALNEJ ORBICIE i nawet można rakietę przechwytującą wystrzelić tygodnie wcześniej i wprowadzić na orbitę kolizyjną, gdzie zderzenie dojdzie po tygodniach. Kindżał zaś leci po trasie nieprzewidywalnej, manewrując i na najbardziej niewygodnej dla amerykańskiej OPL wysokości: powyżej 30km osiągalnych dla PAC-3 i poniżej 70km, a na takiej wysokości odbył się najniższy test pocisków pozaatmosferycznych. Gdyby PAC-3 i "tarcza" była skuteczna wobec Iskanderów, Kindżałów czy Onyksów, to USA nie darły by ryja o ich rozmieszczanie.

Bolesław
czwartek, 13 grudnia 2018, 10:06

Rozwiązanie nieskuteczne wobec głowic balistycznych manewrujących. Głowica posiada własny radar, wykrywa antypocisk w wystarczającej na wykonanie obliczeń i przygotowanie decyzji odległości (prawdopodobnie wystarczy kilka kilometrów) i na ułamek sekundy przed wyliczonym trafieniem wykonuje manewr (albo aerodynamicznie, albo przy pomocy korekcji napędowej - w zależności od wysokości przechwycenia). Pociski mijają się w odległości "bezpiecznej". Głównie z tego powodu koncepcja wykorzystania tego typu broni zakłada użycie jej przeciwko rakietom balistycznym we wstępnej fazie lotu. To wymaga maksymalnego zbliżenia się do granic kraju agresora / ofiary. W najbliższym czasie powinniśmy również spodziewać się informacji o modyfikacji głowic antyrakiet umożliwiającej rażenie "zbliżeniowe", a nie tylko przy bezpośrednim trafieniu.

say69mat
czwartek, 13 grudnia 2018, 09:38

@Zbigniew ... mówi Pan SM3??? Sugeruje Pan, że w naszym Ministerstwie ON istnieje potencjał intelektualny pozwalający na efektywne wykorzystanie tego typu uzbrojenia??? Skoro zrezygnowano lekką ręką z pozyskania ex-australijskich fregat, jako platform systemów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych. Skoro obecnie zażarty spor o pozyskanie ex-australijskich fregat toczą Grecja i Turcja.

ktos
czwartek, 13 grudnia 2018, 09:37

niki - autentycznie uwazasz ze ktos na tym forum ma taka wiedze? A jezeli nawet ma to podzieli sie nia w internecie?

prawieanonim
czwartek, 13 grudnia 2018, 09:19

obalaczmitów - Na rakiecie HERA testowano pociski PAC-3 MSE. Jak widać jesteś ignorantem do tego stopnia że nawet zadrwić nie potrafisz

werto
czwartek, 13 grudnia 2018, 07:02

@niki mysle ze przekaz jest jasny, potencjalnego agresora atak odwetowy bedzie bolal.

AlS
czwartek, 13 grudnia 2018, 02:43

Raz jeszcze do obalacza. Urzekła mnie twoja historia z tymi autami w Rosji. Gdybyśmy mieli tyle dusz co oni, kupowalibyśmy dziś 185 tysięcy aut miesięcznie, skoro w ubiegłym roku kupiliśmy niemal 550 tys. Pomimo, że wciąż jesteśmy bardzo przeciętnie rozwiniętym krajem w UE i nie pretendujemy do roli potęgi militarno-technologicznej na świecie. Skończ może obalać te rzeczy, które tak chętnie obalasz, bo tak ci się.. , że niedługo zarecytujesz wiersz innego rusofila, nieodżałowanego imć Broniewskiego, o piecach z Magnitogorska.

AlS
czwartek, 13 grudnia 2018, 02:18

Do obalacza. Temu, że rakiety-cele Sparrow,, produkowane przez izraelską firmę Rafael, są przystosowane do wystrzeliwania z powietrza, a nie kontenera startowego. Pociski SM-3 radziły sobie z satelitami o szybkości 40tys km/h już przed dekadą, zatem z Kindżałem, którego manewrowość jest podobna, a szybkość 10 razy mniejsza, nie powinny mieć większego problemu.

niki
czwartek, 13 grudnia 2018, 00:10

Czy strona polska będzie miała prawo inspekcji bazy w Rędzikowie aby sprawdzić czy czasem nie znajduje się tam broń masowej zagłady? Na jak długi okres czasu podpisano umowę na dzierżawę tej bazy?

chateaux
środa, 12 grudnia 2018, 23:14

Nie tylko w Polsce i w Rumunii. Zakupila je tak ze Japonia, dla wlasnego Aegis Ashore oraz niszczycieli typu Kongo.

Zbigniew
środa, 12 grudnia 2018, 19:49

Polska powinna być zainteresowana drogą do posiadania własnych pocisków SM-3, przecież Rosja Putina grozi nam nie mniej niż Korea Północna Korei Południowej, nawet ćwiczyła ataki atomowe na Warszawę! Korea Południowa jest nimi zainteresowana nie bez powodu, są sojusznikiem USA, ale nasza Polska też jest!

Hanys
środa, 12 grudnia 2018, 19:13

fajne i widowiskowe to wszystko ale przyszłość to railguny i broń laserowa - wielokrotnie można strzelać i szybkość odpowiednia do nowych zagrożeń typu hiperdźwiękowe pociski manewrujące

obalaczmitow
środa, 12 grudnia 2018, 18:59

A @Davien już od dawna twierdzi że te pociski radzą sobie bez ŻADNYCH problemów z celem typu Hera o 1000x lepszych parametrach od Iskandera -więc nie wiem po co te testy - po prosty trzeba zaufać naszemu znafcy a nie tam testować, jeszcze coś nie wyjdzie i będze kłopot. ale on to oczywiście wziął bezpośrednio od producenta- jak zawsze twierdzi. A cel został zrzucony z samolotu - ciekawe czemu nie wystrzelony - czyżby próby czy ten hiper super pocisko poradzi sobie z kinżałem? oj coś hyba tak. Jakie były parametry celu też na pewo nasz ekspert wie. Ale przecież to złom albo w ogóle nie istnieje wiec po co te testy. Każdy dzień dla naszych funboyow coraz trudniejszy, coraz większe wigibasy intelektualne aby tłumaczyć wszystkim wszem i wobec jaką to wielką przewagę ma Ameryka. A te ruskie nie chcą upaść i ciąge produkują i wprowadzają nowoczesną broń do swojej armii - w tym tygodniu przekazali 2 su34 i 4 su35S / łącznie już 80 od 2012 r czyli najstarszy ma 6 lat , do tego zmoderniozowany A50U, dwa okręty podwodne typu Jasen wracają z prób przed przekazaniem do floty, przekazali kolejnego Buyana i końcą próby na nachimowie, w soczi oddali nowy szpital , kolejną linię do produkcji skroplonego gazu, sojuz zawiózł amerykanina na stację kosmiczną, sprzedaż nowych samochodów wzrosła o kolejne 10% do 167 tys aut/miesiąc, oddali 2 reaktory atomowe w elektrowniach do użytku - no ale dalej wg znafcoff to bankrut. Ale jak fakty nie pasują do mitów to tym gorzej dla faktów

Rafal
środa, 12 grudnia 2018, 18:23

Ciekawe dlaczego VLS na tescie jest nachylony a nie pionowo?

Tylak
środa, 12 grudnia 2018, 17:52

No i gitarra! Niech no mi tylko ktoś przypomni, cóż takiego Polska zyskała za zgodę na ulokowanie hamerykańskich rakiet w Redzikowie?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama