Tytan jednak przesunięty

22 listopada 2019, 08:42
PGZ
Fot. PGZ

Planowany termin zakończenia pracy rozwojowej nad Zaawansowanym Indywidualnym Systemem Walki (ZISW) Tytan przesunięto z marca przyszłego roku na „pierwszy kwartał roku 2021” – dowiedział się portal Defence24 od rzecznika Inspektoratu Uzbrojenia, mjr. Krzysztofa Płatka.

Odsunięcie w czasie ma wynikać z „bardzo szerokiego zakresu badań tak poszczególnych komponentów, jak i ZISW Tytan jako kompletnego systemu”. Jednocześnie, jak informuje rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia, prace wstępne zostały ukończone już „niemal w stu procentach” i przeszły je wszystkie elementy poza mundurem.

Zakończenie pracy rozwojowej utoruje drogę do zakupu 14 tysięcy systemów Tytan, stanowiących przyszłościowe wyposażenie indywidualne żołnierza. Przypomnijmy, że na ZISW składa się 27 elementów, w tym m.in.: 9 mm pistolet samopowtarzalny, 5,56 mm karabinek standardowy MSBS, 40 mm granatnik podwieszany, nóż-bagnet, bateria BC4I, naboje przeciwpancerne z rdzeniem wolframowym 5,56x45 mm, wyświetlacz nahełmowy, wskaźnik laserowy, celownik strzelecki termowizyjny, monokular uniwersalny, latarka osobista, celownik kolimatorowy, integrator, system nawigacji inercyjnej i mundur w kamuflażu.

Umowę na realizację fazy badawczo-rozwojowej ZISW Tytan podpisano pięć lat temu - 27 czerwca 2014 r. Zakończyło to dwuletnie negocjacje z krajowym przemysłem i ośrodkami naukowymi. Ostatecznie w skład konsorcjum ZISW Tytan weszły wówczas następujące podmioty: PCO S.A. jako lider, Polski Holding Obronny, Bumar Elektronika, Fabryka Broni Łucznik, Przedsiębiorstwo Sprzętu Ochronnego Maskpol, WB Electronics, Wojskowa Akademia Techniczna, MESKO, Zakłady Metalowe DEZAMET, Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej, Wojskowy Instytut Higieny i Epidemiologii, RADMOR (dziś będący częścią Grupy WB) i Zakłady Mechaniczne Tarnów.

Pierwotnie zakładano, że pierwsze zestawy zostaną dostarczone w roku 2018 po pracach rozwojowych przeprowadzonych w latach 2014-2017, a ostatnie w roku 2022. Terminy zakończenia prac od tego czasu były już jednak kilkukrotnie przesuwane.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 102
Reklama
m
sobota, 14 marca 2020, 16:06

Nic dziwnego: Polak niczego nie potrafi zorganizować, porządnie wyprodukować. Nieważne jak zaawansowane byłby polskie produkty, osiągnięcia badawcze - wszyskto zostanie zmarnowane tj. grafen, łupki ..... Małpie nie daje się zegarka - to wiedział już premeir Wielkiej Brytanii Lloyd Gerge. Niech już nNiemcy zbudują tę Mittel Europę XXI wieku, czyli UE - wreszcie ambitny, wykształcony, pracowity człowiek zostanie doceniony :)

Afganczyk
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:31

Caly pluton mial pól tytana za 350 usd nawet gacie termiczne kupiliśmy od amerykanów

fan
niedziela, 24 listopada 2019, 21:40

doskonale wiedzą co robią!program trwa już 12 lat,jak w końcu wejdzie to ogłosi się światu,że jest najnowszy na świecie...a taka Rosja już musi wprowadzać Ratnik 3!jeszcze 6 lat potrwają "prace" nad tytanem,to dorosną nowi żołnierze -będą w tym samym wieku co tytan!szczerze to pic na wodę-to po prostu nowe uzbrojenie i wyposażenie,które można kupić bez szumnej nazwy oddzielnie i zapewne taniej

Genowefa
niedziela, 24 listopada 2019, 21:36

Najlepiej żeby przesunęli Tytana od razu na 2023, w 2022 ma być ponoć koniec świata więc problem zostałby porządnie rozwiązany.

gnago
niedziela, 24 listopada 2019, 21:16

W świetle tych sensacji jak i innych "osiągnięć" MON należy rozważyć decymację tego swoistego kuriozum. No może , niestety, nie dosłowną, czy ale usunięcie z funkcji czynnej. W przypadkach wątpliwych ważne zadanie typu dozór techniczny nad gąsienicami czołgów. Mają lśnić czyszczone ręcznie a pracowicie

eeee
niedziela, 24 listopada 2019, 20:47

Nie śmiejcie się, wiecie jak trudno kupić latarkę i plecak? Ile to testów, ile to sprawdzania i dopasowywania. Jak jechałem kiedyś na biwak to 2 lata kupowałem latarkę, strawdzałem fora, czytałem opinie, sprawdzałem baterie, w końcu wybrałem. To są poważne rzeczy, siedzą nad tym tęgie głowy, musimy im więcej dopłacić aby lepiej im się pracowało. Może na kilka konferencji pojadą, coś zorganizują. To wszystko trzeba przemyśleć to jest bardzo trudne. Nasz przemysł poradzi sobie ale musimy go dofinansować.

Kordian
niedziela, 24 listopada 2019, 18:13

To zakrawa na sabotaż

Niutek
niedziela, 24 listopada 2019, 14:08

Kierownictwo MON po 2015 gwarantuje jedno- że takie informacje to norma. Zdziwiłbym się, gdyby cokolwiek wydarzyło się na czas.

Realista
sobota, 23 listopada 2019, 23:57

16 mld zł poszło za ocean na dwie baterie Patriotów w eksperymentalnej wersji, i teraz pieniędzy brakuje na wszystko.

Are75
sobota, 23 listopada 2019, 23:49

Skąd my to znamy, wprowadzenie nowoczesnego uzbrojenia było planowane od 1940 :(

były wyborca pis
sobota, 23 listopada 2019, 21:50

Sukces goni sukces. I pomyśleć, że kiedyś wydawało się, że gorzej niż za PO już być nie może. Żałosne.

raKO
sobota, 23 listopada 2019, 21:49

Wszyscy tylko krytykują rząd i MON za kolejne opóźnienia programów modernizacyjnych, ale fakty są takie, że 30 lat zaniedbań w armii nie nadrobi się w 4 czy 8 lat, bo nie stać nas na zakup w jednym roku myśliwców, czołgów, śmigłowców, systemów plot,dużej ilości ppk, artylerii itd. Mamy mocno ograniczone fundusze na armię i niewielkie mozliwości krajowego przemysłu(technologiczne i wydajnościowe), a do tego nikt nie sprzeda nam w krótkim czasie choćby kilkuset nowoczesnych czołgów, bo nikt ich tyle nie produkuje. Leopardy 2 praktycznie nie są już produkowane w Niemczech, a Abramsów też się już w zasadzie nie produkuje w Stanach. W obydwu przypadkach remontuje się i modernizuje już istniejące egzemplarze. Korea Poludniowa czy Japonia też nagle nie wyciągnie z kapelusza kilkuset nowych czołgów dla Polski. Sprzęt wojskowy wymienia się co 30 lat na nowy i w okresie uzytkowaniaodrnizuje go co 5-10 lat. Jeżeli przez 30 lat praktycznie nie modernizowali się armiii, to nie unowocześni się jej nagle w 4 czy 8 lat, bo nie da się wymienić wszystkiego na raz. W okresie 4 lat to w Polsce można zmodernizować kosztowny sprzęt z co najwyżej jednej czy 2 kategorii. Ostatnio zamówiliśmy np. Patrioty i duźo karabinków Grot oraz Beryl dla WOT i WP. Fakty są takie, że jak przez najbliższych 15 lat wymienimy cały poradziecki sprzęt na nowoczesny, to będziemy już musieli zastąpić czymś nasze obecne f-16 czy rosomaki. Modernizacja armii jest procesem ciąglym. Jeżeli jest praktycznie wstrzymana na 30 lat, to nadrobienie zaległości jest ogromnym wyzwaniem finansowym i logistycznym(szkolenie obsługi, stworzenie zaplecza dla nowego sprzętu, ktoś musi ten sprzét wyprodukować itd.). To nie jest tak, że zawozisz do USA, UK, RFN czy Francji kontener ze złotem i nagle ot tak ktoś dostarczą ci setki nowych czołgów, śmihlowvów, myśliwców itd. Producenci broni mają ograniczone zdolności produkcyjne i kolejkę zamówieńwraz z umowami na dostawy w określonym terminie, którego przekroczenie przez producenta grozi mu karami mu nośnymi. Nawet jakbyśmy mieli do wydania ot tak na broń 1000 mld. USD, to nie zmodernizujemy całej armii w 4 czy 8 lat. Ta y np. Amerykanie modernizowali swoje f-22 w tempie 48 sztuk rocznie, a teraz kilka lat będą modernizować Abramsy itd. szybko to można co najwyżej kupić byle co w niewielkiej to tego przeplacić. Tak naprawdę powinniśmy sobie darować projektowanie i produkowanie u nas nie wiadomo jak drogiego oraz skomplikowanego uzbrojenia, bo jest to nieopłacalne. Po prostu nie mamy do tego technologii i mocy produkcyjnych, a nawet jak zaprojektujemy coś dobrego, to nikt tego od nas nie kupi, bo my sami nie kupimy tego w większej ilości. Efekt będzie taki, że po kilkunastu latach niepowodzeń i tak kupimy licencję na obcy produkt(jak np. koreańskie podwozie do Kraba), a jako efekt końcowy otrzymamy produkt co najwyżej porównywalny, a z reguły gorszy, ale za to droższy. Jak do tego dodać koszta zakończonych niepowodzeniem prac badawczo-rozwojowych, to jest to marnowanie pieniędzy. Dajmy sobie spokój z wymogiem produkowania drogiego uzbrojenia w Polsce. Zamiast tego kupujmy dobry zagraniczny sprzęt jednocześnie zapewniając sobie jego serwisowanie w kraju. Produkowanie w Polsce broni w razie wojny z Rosją to mrzonki. Nie mamy głębi operacyjnej, a rosyjskie rakiety w pierwszej kolejności zniszczą nasze kluczowe fabryki, bazy, elektrownie, terminale kolejowe czy drogowe i porty. Zniszczenie tego potrwa kilka godzin, a później Rosjanie, w optymistycznym dla nas scenariuszu, zepchną nas na linię Wisły. Jeżeli przy wsparciu lotnictwa NATO utrzymamy linię Wisły przez kilka tygodni, to może zdąży dotrzeć do nas "amerykańska kawaleria"...

Toro
wtorek, 26 listopada 2019, 09:32

Praktycznie to Leopardy i to najnowsze to zamowiły Węgry. Nie wiesz? My praktycznie zamówiliśmy remonty najstarszego pancernego badziewia jakie mamy. Zastanawiasz się choc czasem , co piszesz??

abc
poniedziałek, 25 listopada 2019, 11:03

Mówisz że nie warto nic w Polsce produkować i zostać krajem kolonialnym?

Extern
poniedziałek, 25 listopada 2019, 10:55

Kupowanie całego uzbrojenia za granicą to świetny sposób aby stać się krajem Afrykańskim, bo oni tak właśnie robią. Nie bez powodu silne i bogate kraje starają się co tylko mogą produkować u siebie.

raKO
sobota, 14 marca 2020, 16:12

Dokładnie, tyle tylko że w przypadku Polaków aspiracje znacznie górują nad możliwościami. Tak w odpowiedzi do wyżej piszących "filozofów" ja w odróżnieniu od was gimbazo zastanawiam się co piszę. Ale dla mądrych inaczej to zbyt skomplikowane :) Kroki podjemowane przez obecną władzę PiS zostaną zmarnowane, bo najpierw trzeba walczyć z tubylcami - wiedział to Piłsudski i szczerze gardził Polakami. Ja i tak urzędowo jestem wyreklamowany ze służby podczas "W" i całe szczęście bo walczył za bydło pollactffo nie będę. Wyemigruję sobie i z daleka popatrzę, jak pospólstwo organizuje partyzantkę albo już tylko kolaboracyjne władze :)

Marek
wtorek, 26 listopada 2019, 10:54

Słusznie prawisz.

Arek
sobota, 23 listopada 2019, 19:51

MON uwielbia przesuwać wszystko. Co za durny kraj...

Pl
sobota, 23 listopada 2019, 18:11

Najlepiej będzie mundury kupić od USA żeby wejść w ciemne miejsce jednego człowieka jak najgłębiej. Przecież dla obecnej władzy liczy się tylko to co z USA. Polski przemysł i branżę mają gdzieś tylko układy biorą górę.

zły
sobota, 23 listopada 2019, 15:27

Tytan jednak przesunięty. Orka jednak przesunięta. Narew jednak przesunięta. Czapla jednak przesunięta. Kruk jednak przesunięty. A tymczasem wszyscy piloci i instruktorzy z MiGów-29 utracili uprawnienia do lotów. Kolejny sukces Błaszczaka.

Terytorials
niedziela, 24 listopada 2019, 20:43

Nie prawda, nie wzystko przesuniete! WOT ciagle do przodu!

Pl
sobota, 23 listopada 2019, 14:54

Najlepiej będzie mundury kupić od USA, i jak najgłębiej wejść jednemu gościowi w ciemne miejsce gdzie słońce nie dochodzi. Przecież polski przemysł nie umie wyprodukować chyba że dla amerykańskiej firmy , która następnie sprzeda polskiej armii jako madein USA. Inaczej będzie be i doniczeg nie będzie się nadawał.

pomz
niedziela, 24 listopada 2019, 20:44

Jeżeli krajowe sa drozsze, to czemu nie kupic tanszych i lepszych z USA?

Extern
poniedziałek, 25 listopada 2019, 11:03

Nie lepiej, bo każdy pieniążek wydany w krajowej gospodarce zasila krajową gospodarkę wielokrotnie w niej krążąc w różnych sektorach, powoduje rozwój i daje pracę twojej mamie i tacie. A połowa z tego pieniążka i tak wraca do budżetu państwa. Ten sam pieniążek wydany za granicą jest już cały dla nas tutaj stracony i da pracę rodzicom jakiegoś chłopca z dalekiego kraju.

Gulden
sobota, 23 listopada 2019, 11:16

Nie wiem jak Wy,ale ja,jak słyszę,czytam, co tam znowu do polskiej armii mają wdrożyć,sprezentować,przyjąć na stan,to dostaję z leksza białej gorączki.Skoro nawet z MUNDURAMI mają kłopot,to o CZYM tu w sumie gadać?Jezu.Już istną poezją jest to ,za jakie to niby projekty się biorą,na czele z tymi F35.Rany Boskie,naprawdę nie słyszą tego, co wygadują?Mrożek by nie wymyślił,a jak już,to nawet Bareja by tego scenariusza nie był w stanie przenieść na ekran.Epopeja z MW,cudne bajdurzenie o naszej OPL,"polonizajca"Leoparda,o amunicji do niego nie wspomnę,itd,itp.Słowo daję,nie wiem na co postawić.Albo na KRAŃCOWĄ niekompetencję ludzi się tym zajmujących,lub też na janwy w siwetle kamer sabotaż,plus MARNOTRAWIENIE na cłąego funduszy przeznaczonych na obronność.A ponoć wydajemy sporo,coś około 2% PKB.Na papierze to ładnie wygląda,ale nalezy wziąć pod uwagę budzety innych państw,choćby Francji.Niby mniej tego PKB procentowo wydają,ale jeśli chodzi o konkretną kasę,to wychodzi to całkiem inaczej.No,i chyba wydają na to,co potrzebują.

pomz
piątek, 22 listopada 2019, 21:08

A kiedy następcy 2 wojennych granatów? F-1 i RG-42? Albo chociaz nastepca zapała UZRGM?

Jacuś macuś
piątek, 22 listopada 2019, 20:37

"Jednocześnie, jak informuje rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia, prace wstępne zostały ukończone już „niemal w stu procentach” i przeszły je wszystkie elementy poza mundurem." Kasa się nie zgadza i trzeba przesuwać. Tyle...

samjo19
piątek, 22 listopada 2019, 20:29

Najlepiej wejść we współpracę z Koreańczykami i przejąć ich system produkcji i rozwoju od projektu do gotowego wyrobu !!!

BUBA
piątek, 22 listopada 2019, 18:23

Przesowanie programow to specjalnosc naszych strategow.Sa w tym najlepsi na swiecie. Nikt tak nie potrafi

jjj
piątek, 22 listopada 2019, 17:30

Oby pistolet tak jak i karabinek był produktem rodzimego przemysłu np VIS-100

Extern
poniedziałek, 25 listopada 2019, 11:17

Trochę głupi pomysł z tą nazwą VIS-100. VIS był jeden i po co było rozmydlać tamtą legendę to nie rozumiem. Ale tak, do Tytana został wybrany ten właśnie pistolet, czyli rozwojowa wersja MAGa, potem nazywana Ragunem.

Pomyśl wolno i dokładnie
sobota, 23 listopada 2019, 14:31

A czytałeś artykuł..na dodatek ze zrozumieniem tekstu ?? Jak wół jest tam napisane że karabinek to MSBS.

hehe
piątek, 22 listopada 2019, 23:53

Nie wiem do czego wojsku potrzebny jest pistolet.Przydatność tego typu broni jest praktycznie żadna.

Wiem to
niedziela, 24 listopada 2019, 23:16

Do samoobrony na wypadek gdyby....

Extern
niedziela, 24 listopada 2019, 17:27

Coraz więcej walk toczy się w miastach, więc konieczność podjęcia nieoczekiwanej walki wręcz w pomieszczeniach zamkniętych będzie się zdarzać coraz częściej.

w
piątek, 22 listopada 2019, 16:42

5 lat temu ??? I jeszcze przesuwają ???Nie ma sie co dziwic 20 lato Gawrona czy 35 MM KDA ( dalej w fazie ( z czym, nie wiem, ale to nie kuncepcyjno tychnlogiczna łanaliza)

Uzbrojony
piątek, 22 listopada 2019, 15:35

Poczytalem co wchodzi w sklad, zajzalem do szafy, i wychodzi na to, ze jestem pol tytana... znaczy gigant. I te cale 14 tysia. Beda jakies wieksze rozmiary na sluszna linie generalicji?

legun
piątek, 22 listopada 2019, 15:23

Kolimator, monokular... Wszystko to bardzo przydatne, ale gdzie - wśród tych "27 elementów" - jest znana z patriotycznej pieśni Manierka z Gorzałczyną?

pomz
piątek, 22 listopada 2019, 21:10

gdzie jest? A no tam gdzie sie podziały i menażki aluminiowe. OLX, Allegro itp itd... Chinczyk zrobi, albo nasi po 1000 zł sztuka (10 lat gwarancji)...

SAS
piątek, 22 listopada 2019, 15:10

Wielkie kontrakty na Raki, Kraby, Groty, Spike'i, Pioruny, modernizacje Leopardów i wiele innego dobrego krajowego sprzętu, wszystko to dokonało się przez dwa lata za jednego ministra, nie chcieli ich podpisać poprzednicy, choć leżały lata na biurku. Ten minister jednak okazał się niewygodny, a teraz będzie jak było.

Zuma
sobota, 23 listopada 2019, 15:23

co za bzdury. Raki to efekt programu który wystartował w 2006 roku. Krab slimaczył sie od konca lat 90 ubiegłego stulecia . Przypisywanie tego 'sukcesu' jednemu ministrowi to tak jak by obecny minister chwalił sie 'Slazakiem' a tu ani czym chwalić sie niema ani to nie jego zasługa.

victor
piątek, 22 listopada 2019, 18:08

Gdyby je podpisali poprzednicy, byłby wrzask, że podpisali złe kontrakty. I że nie da się ich wypowiedzieć. Gdyby poprzednicy kupili Caracale, wojsko już dawno zapomniałoby, że jest problem ze śmigłowcami. Akurat kontrakty na artylerię, z której wojsko jest takie dumne, przygotowali poprzednicy, prowadząc z sukcesem, choć nie bez problemów (podwozie Kraba) prace B+R, które pozwoliły wypracować rozwiązania aż do dokumentacji do produkcji seryjnej włącznie. No, chyba że ktoś udowodni, że podpisanie kontraktu na Raka w niecałe pół roku po objęciu władzy przez PiS, a na Kraba/Reginę w kilka miesięcy później, to zasługa wyłącznie obecnie rządzących. Jeśli tak, to ich "zasługą" jest też i to, że - po ponad czterech latach "dobrej zmiany" - obydwa te systemy wciąż czekają na nowoczesną polskiej produkcji amunicję.

w
niedziela, 24 listopada 2019, 22:08

tu nie chodzi zeby kupic ale zeby dostac

Superglue
sobota, 23 listopada 2019, 17:20

Akurat kran przeszedl pomyslne proby poligonowe w 2001. B. Komorowski zamknal program miesiac później

B72
sobota, 23 listopada 2019, 13:09

Co za bzdury pan pisze ,nikt poprzednikom nie zabranial podpisac i ZAPŁACIĆ za sprzęt ( mieli chęci tyko kase przejedli na nagrody, wycieczki, awanse) . Co do KRABA to zgadza sie tylko jedno AH zostala przygotowana i opracowana gdy szefem MON byl RSzeremietew. Podwozie koreańskie HSW kupila za wlasne srodki ( wbrew duetowi Siemoniak &Klich) ,ktorzy sklaniali się do transferu podwozia z Niemiec. Dodatkowo Siemoniak okreslil liczbę 36 sztuk krabow ( razem z tymi na podwoziu z BM) za wystarczajaca dla WP co przekreslalo szanse na produkcje licencyjna w Stalowej Woli ( próg opłacalności wynosił powyżej 40 sztuk, jesli pamięć mnie nie myli) .

Max
sobota, 23 listopada 2019, 12:36

Tak, tak.... PO i PSL nie podpisali gotowych świetnych kontraktów bo są tacy dobrzy, że chcieli sukces zostawić PIS-owi. Szczególnie tuż przed wyborami. Takie bajki to opowiadaj dzieciom, ok? Za kadencji PO i PSL nie były przygotowane żadne kontrakty na artylerię. Negocjacje rozpoczęły się dopiero po wyborach które wygrał PIS. A odnośnie Caracali to pomijając fakt, że był to śmigłowiec, którego wojsko nie chciało bo: 1 - nie miał rampy, 2- miał kiepskie parametry lotu, 3 - nie istnieją wersje specjalistyczne, to jakoś PO i PSL przez pół roku od ogłoszenia zwycięzcy nawet nie rozpoczęło negocjacji. Nawet gdyby to co piszesz było prawdą to oznaczałoby to, że PO i PSL w sytuacji wojny na Ukrainie opóźniając przynajmniej o rok podpisanie kontraktów świadomie działały na szkodę bezpieczeństwa narodowego.

dywersant
piątek, 22 listopada 2019, 15:05

Jak tworzą tego "Tytana" to niech zwrócą uwagę na zabezpieczenie stawów u żołnierzy, czy kwestie zwiększenia ich wytrzymałości. 30 kg na plecy to można sobie założyć, ale żeby kolana nie siadły podczas samego marszu to już inna bajka. Kwestia ortez, czy innych systemów podnoszących wytrzymałość układu ruchowego żołnierza by się naprawdę przydała, gdyż jest najbardziej narażony na kontuzje. Nie ma co uciekać w wymysły jak z "Terminatora", czy serii "Alien" ale proste rozwiązania mogą naprawdę podnieść możliwości fizyczne, a 10 kg wyposażenia, więcej to już bardzo dużo.

Hunter
piątek, 22 listopada 2019, 14:53

Pewnie latarka nie chce świecić ;-)

Strażnik Teksasu
piątek, 22 listopada 2019, 14:39

Czego ludzie narzekacie sami ich wybieracie...

ryszard56
piątek, 22 listopada 2019, 21:08

pokaż mi kogo wybrać?? bo ja takiego od stanu wojennego nie widzę ,zaczął sie demontaż Armii od likwidacji ZSW

wiiieiei
piątek, 22 listopada 2019, 14:11

Patryjoty ,F- 35 propaganda przedwyborcza.Mądre panstwa i ich rzady wprowadzają bron tanią ogolnodostepną prostej obsługi. A nasze buduja podwodne okręty które i tak wpełni nie będą wykorzyustywne

Marek
wtorek, 26 listopada 2019, 11:32

W takim razie proponuję greckie proce. Tańsze i łatwiej je zrobić niż najprostszy łuk.

Max
sobota, 23 listopada 2019, 12:38

No to co mamy się wyposażyć w łuki i strzały? Wystarczająco prosta i ogólnodostępna broń dla eksperta twojego pokroju?

Lelum polelum
piątek, 22 listopada 2019, 17:46

To są okręty widmo czyli niewidzialne, niemożliwe do wykrycia przez przeciwnika.

Haaaa haaa haaaa
piątek, 22 listopada 2019, 15:52

Jakie okręty? Holowniki , zbiornikowiec, hydrograf, okręt logistyczny, bezbronny "Ślązak"?

Max
sobota, 23 listopada 2019, 12:49

A co lotniskowiec na Bałtyku ci się marzy? Nie mamy interesów poza Bałtykiem a do jego kontroli wystarczy NDR, lotnictwo i Kormorany. Musimy mieć jednak okręty wsparcia nie tylko dla naszych okrętów, ale także sojuszniczych. Btw. pokaż mi okręt nawodny, który na Bałtyku nie jest bezbronny...

Extern
poniedziałek, 25 listopada 2019, 11:29

Jednak z jeden jakiś większy okręt z prawdziwego zdarzenia by się nam przydał aby było czym uczestniczyć w manewrach NATO. To w końcu sojusz morski i wypadało by się tam pokazywać skoro dostęp do morza jakiś tam mamy. Ale w sumie to jedyny sensowny powód jaki widzę aby posiadać taką jednostkę na Bałtyk.

Marek
wtorek, 26 listopada 2019, 11:37

Typowe dla Polski. Takie samo myślała brać szlachecka. Wszyscy inni, którzy mają odpowiedni potencjał i mieszkają nad Bałtykiem myślą zupełnie inaczej. Tylko później będzie smutno, jak ruskie okręty będą robiły na tym morzu to, co będą chciały.

krul
piątek, 22 listopada 2019, 13:37

No ale jak wprowadzic taki system jak on sie co chwila starzeje. Debata trwa 5 lat i juz ma byc wprowadzony a tu sie okazuje ze jest stary ! I znowu trzeba zmieniac zalozenia do zalozen i faze analityczno koncepcyja. Panowie.. troche zrozumienia, no.

Piter
piątek, 22 listopada 2019, 13:36

Mam pytanie,co jeszcze będzie przesunięte...

Lord Godar
sobota, 23 listopada 2019, 13:43

Wszystko co nie wiąże się z zakupami w USA .

Jańcio
piątek, 22 listopada 2019, 16:20

Cóż lista jest a ) krótka, b,) wszystko już opóźniono c) co miało być już jest opóźnione! W MONie nagrody, awanse , rozdano buławy generalskie. Czyt. "W Polsce bez zmian".

B72
sobota, 23 listopada 2019, 13:14

Tyle poprzednicy nakupowali i modernizowali, ze teraz nic juz przez 10lat nie trzeba, przecież wszystko mamy.

Morgul
piątek, 22 listopada 2019, 13:35

a jak z modernizacją LEO ? ORKA? PEGAZ? MUSTANG? NAREW? MIECZNIK? HARPIA? KRUK? :) :) :) ha ha ha papierowe wojsko,

Żołnierz
piątek, 22 listopada 2019, 20:44

Akurat kwestia Mustanga została rozwiązana. Wojsko kupi Nissany Navara. Harpia w trakcie- F-35. Z Leopardami jest problem, ponoć dość spory- natury biurokratycznej (bez zaskoczenia). Aczkolwiek cała reszta faktycznie leży w formie papieru i czeka.

Adam
piątek, 22 listopada 2019, 12:56

14 tys? Panie kochany, przecież na defiladę jak się ze 100 kompletów kupi to świat i ludzie. Ha ha ha

Box123
piątek, 22 listopada 2019, 12:52

Co należy zrobic: 1) powołać specjalny fundusz modernizacyjny wysokości 10mld złotych rocznie nawet za cenę większego deficytu (na okres 10 lat do czasu zwiększenia dostępnych środków w mon) lub przyspieszyć wzrost nakładów na armię do 2,5% PKB - obecne planowane nakłady pozwolą na zakończenie modernizacji pod koniec lat 30tych. Przy zwiększonych nakładach mógłby to być początek lat 30tych. Biorąc pod uwagę tendencje na świecie te 5-6 lat różnicy może mieć znaczenie 2) zwiększyć udział środków przeznaczanych na modernizację do 30% od 2020 i 35% od 2024 roku 3) zarówno wzrost nakładów na armię jak i na modernizację oraz liczebnośc wojska na poziomie 200tys (z wot) wpisać do konstytucji, aby nie można ich bylo zmienić zwykłą ustawą 4) utworzyć instytut badawczy z prawdziwego zdarzenia który opracował by nowe technologie z budżetem minimum na poziomie 0,1%PKB rocznie czyli obecnie jakieś 2 mld zł (współczesne projekty jak borsuk czy piorun kosztowały kilkadziesiąt milionów złotych). Jeśli chodzi o zakupy dodatkowe (czyli poza głównymi projektami) należy (rok 2020): 1) podpisać umowę na dodatkowe 2 dywizjony krabow (dostarczanie lata 2025-26) 2) kupić 2 eskadry samolotow f16v (+servis na miejscu) lub trzecią eskadre f35 (na lata 2026-30) 3) zlecić opracowanie prawdziwego ciężkiego transportera (40mm, 45t+) na bazie Andersa i w przyszłości zamówić około 200 sztuk 4) zlecić zaprojektowanie kryla bardziej na wzór dany, a jeśli to było by niemożliwe przynajmniej jego przeprojektowanie tak aby zwiększyć liczbę drzwi w kabinie (nie ma możliwości żeby brak trzecich i być może czwartych drzwi nie opóźnial czasu przygotowania do oddania strzału jak i ucieczki na inną pozycję o kilkadziesiąt sekund (jeśli ktoś mówi że to nie problem, bo załoga i tak jest na tyle przeszkolona, że radzi sobie szybko tzn tylko tyle, że przy większej liczbie drzwi radziła by sobie jeszcze szybciej, a w czasie walki każda sekunda może decydować o przezyciu. Po drugie pełna automatyzacja ładowania i po trzecie to stworzenie możliwości rozkładania podpór z wnętrza pojazdu (jeśli takiej nie ma ale patrząc na dostępne materiały jak wygląda obsługa wydaje się ze nie) tak aby kierowca uruchamial ich wysuwanie w momencie podjechania na miejsce prowadzenia ognia, aby w czasie gdy załoga opuszcza kabinę, podpory już się wysuwaly. Podobnie powinna wyglądać zmiana pozycji. Po ostatnim strzale, jeden z członków załogi powinien uruchamiać chowanie podpór i cała załoga powinna biec do pojazdu. W tym czasie kierowca przy pomocy kamer umieszczonych przy podporach obserwował by czy wszystko przebiega w porządku i jeśli tak gdy tylko wszyscy znaleźli by się w kabinie od razu by ruszał. Pozwoliło by to zaoszczędzić kolejne sekundy. 4) podpisać umowę na modernizację wszystkich poprzednich wersji langust do Langusty II, co raczej nie powinno być bardzo dużym kosztem, a przynajmniej jedną rozgrzebana sprawę więcej, mielibysmy już załatwioną

Marek1
piątek, 22 listopada 2019, 17:58

BRAK jakiejkolwiek nawet wzmianki o systemach obr. powietrznej - to nieważne ? 2. Anders NIE nadaje się na bazę dla ciężkiego BWP o DMC 45t+. 3. Langusta II to NIC innego jak Langusta I tylko z dodanym syst. samozaładowczym. 4. Całkowite przeprojektowanie Kryla, to kolejne 5-7 lat więcej oczekiwania na jego produkcję. Reszty bzdur nie chciało mi sie nawet czytać ...

Box123
sobota, 23 listopada 2019, 00:30

Może to i lepiej skoro czytanie stanowi dla ciebie taki problem: "Jeśli chodzi o zakupy dodatkowe (czyli poza głównymi projektami)"

ryba
piątek, 22 listopada 2019, 13:59

nie fundusz -tam nie wszystkie środki s przekazywane na cel na który sie je zbiera ,ale stowarzyszenie tam całośc środków jest przekazywana.Tylko jest jeden problem jeśli my zaczniemy zbierac to posłowie przestana to robic trzeba wiec skupic sie na zwiekszeniu decyzyjności i konsekwencji działania osób decyzyjnych.

Rzyt
piątek, 22 listopada 2019, 13:39

Żaden specjalny fundusz. Wystarczy wprowadzić odpowiedzialność ,redukcję generalicji i biurokracji,sprzedać do krajów 3swiata za surowce bwp,T72,pt91,goździki,100generalow,związkowców oraz MON .

Arek102
niedziela, 24 listopada 2019, 19:19

Panie Rzyt napisałeś, cytuje "Wystarczy wprowadzić odpowiedzialność ,redukcję generalicji i biurokracji,sprzedać do krajów 3swiata za surowce bwp,T72,pt91,goździki,100generalow, związkowców oraz MON ." no nie bardzo się z Panem zgadzam.___________ Po 1 odpowiedzialność już jest i każdy urzędnik odpowiada przed prawem za to co robi i może ponieść karę finansową przed urzędem Prokuratorii Generalnej, która każe pokryć mu szkody, tylko się tego nie robi z przyczyn oczywistych- SOLIDARNOŚCI URZĘDNIKÓW oraz długiej procedury sądowej.____Po 2 generalicja sama w sobie nie ma bezpośredniego żadnego związku z zapóźnieniami w armii, a i pod względem kosztów jej utrzymania są to małe kwoty. Jest natomiast potrzebna do utrzymania jednostek nawet w bardzo ograniczonym stanie liczebnym tak by w stanie zagrożenia czy stanie W, mogła szybko przyjąć rekruta, wyszkolić, ubrać, zorganizować mu miejsce do spania, dać mu broń czyli zrobić z niego żołnierza (w dużym skrócie)._________Po 3 samo zmniejszenie biurokracji nic nie da, a nawet może być szkodliwe jak zrobi się to źle. Biurokracja przydała by się jeszcze większa w Inspektoracie Uzbrojenia, a to z tego względu iż jest za mały w stosunku do wyznaczonych mu zadań. To że tak jest to świadczy o tym sposób jego działania, który bardzo często ogranicza się do prowadzenia "dialogu technicznego" tak ulubionego przez forumowiczów czyli wymiany papieru pomiędzy MON, WP i przemysłem zbrojeniowym/Instytutami naukowymi. Wynika to wprost z ograniczonej liczby stanowisk/zatrudnionych tam ludzi, którzy nie są wstanie załatwiać problemów różnej natury, nie tylko technicznej, jeżdżąc do producenta, a później referując je w biurze IU/AU, w zespole, który zajmował by się się konkretnym programem uzbrojenia WP. A jest tak, że mała grupa ludzi zajmuje się wszystkimi programami naraz i dlatego istnieje ta "papierologia" w MON-IU. To także jest powodem, że niedrogie i bardzo potrzebne programy zbrojeniowe jak "Karabela" czy "Pustelnik" są odkładane na później, bo najzwyczajniej w świecie nie ma kto się tym zająć. Na dodatek pojawiające się problemy w już trwających programach, co jest rzeczą normalną przy wprowadzaniu nowego sprzętu, powodują opóźnianie wejścia ich w życie oraz tych pozostałych programów z PMT, które nie są drogie, są możliwe do wykonania w krótkim terminie czasu. Dlatego nie tylko ja monituje, jak mam okazje, by coś z tym POWAŻNYM PROBLEMEM ZROBIĆ-ROZWIĄZAĆ GO, najlepiej powołując nową instytucję zamiast obecnego IU np. AU jednocześnie zwiększając ją liczebnie i mocując ją mocniej w przepisach niż ma to obecnie miejsce. Wielu innych, także i specjalistów z defence24, sygnalizuje w swoich artykułach iż ta instytucja powinna zostać całkowicie przebudowana i rozbudowana by móc sprostać swoim zadaniom jakie stawia MON z jej szefem-min. na czele. Póki się to nie zmieni, to niestety muszę z przykrością stwierdzić, że nic nie wyjdzie z planu przebudowy WP i uzbrojenia go w nowy sprzęt przeznaczając na to zapowiedziane 524 mld zł przez następne 15 lat. Niestety mam wrażenie, że szefostwo w MON tego do końca nie rozumie lub po prostu nie chce wydać tej kwoty na nowy sprzęt tylko jakąś jej małą część lub zrobić to drożej zakupując gotowe uzbrojenie bez przetargu np. w USA jak ma to obecnie miejsce. Czyli jest dokładnie odwrotnie od tego co piszesz- TRZEBA ZWIĘKSZYĆ LICZBĘ URZĘDNIKÓW w MON- Agencji Uzbrojenia (oczywiście najpierw ją tworząc na podstawie Ustawy Parlamentu III RP). Obecny min M.Błaszczak nawet zaczął taką instytucje tworzyć -Agencje Uzbrojenia tylko się z tego pomysłu po pół roku, po cichu wycofał. Teraz sam robi za tą instytucje zakupując sprzęt wojskowy głównie w USA lub firmach należących do koncernów amerykańskich. O tym także pisano niedawno na defence24.____ Po 4 definicja "krajów 3 świata" powstała w latach 70 ubiegłego wieku i oznaczała państwa post kolonialne. Krajów nie posiadających własnego przemysłu z niską kulturą techniczną. Dziś niestety ona także dotyczy polski, a ówczesne kraje jak np Indie, Pakistan czy Iran mają nie tylko przemysł ciężki ale i elektroniczny czy IT. W Polsce został szczątkowy przemysł. Zlikwidowano około 17 tys. dużych i średnich przedsiębiorstw czyli więcej niż miało to miejsce podczas II WŚ. Wtedy zniszczono 14,4 tys. firm. Małe firmy powstają szybko ale jeszcze szybciej padają. Zostają nieliczne. A w kraju w większości dominują zagraniczne montownie______ . Po 5 oddając ten post sowiecki sprzęt całkowicie rozbroił byś WP. Jak przejrzysz wpisy to zobaczysz, że nawet z modernizacją Leoparda 2A4 do 2PL nie przebiega tak jak powinna. W prasie źródłowej też są podobne głosy. Program Harpii też stawia więcej znaków zapytania z kosztami ( w USA powołano firmę która w raz z LM ma obniżyć koszty- 1h lotu do 2024r.), niezawodnością sprzętu (za słaby i wyłączający się radar nad morzem, źle skonstruowane hamulce, gogle, za słaby silnik, zła instalacja tlenowa i regulacji cisnienia kabinowego) po sprawy związane z samą technologią Steltch (złuszczający się lakier na krawędziach spływu głównie sterów wysokości czy antenkach/rurkach pomiarowych).________ Po 6 MON choć kulawy, musi zarządzać WP bo takie są przepisy prawa z Konstytucją RP na czele. Można stworzyć nową i nazwać ją inaczej ale wątpię by coś to zmieniło, bo i tak trzeba by zatrudnić ludzi, a jak wiadomo ludzie popełniają błędy. __________ Po 7 związki zawodowe to są także w Policji czy Sądach chociaż tam się to inaczej nazywa. Ale jest to zwykła "beletrystyka" w celu ominięcia prawa.__________ PS. Z twojego wpisu niestety wynika iż nic nie jest takie jakie być powinno. Niestety teoria to nie praktyka, a ta potrafi mocno się różnic od tej pierwszej. Trzeba ją brać pod uwagę w realnym świecie bo nic nie będzie działało tak jak działać powinno. Takie są mechanizmy natury. Niestety nie tylko Ty o tym zapomniałeś. Wielu polityków także nie uwzględnia tego "szczegółu" w prawie które tworzą, a to powoduje że tworzone przepisy nie działają tak jak działać powinny/jak miały by działać.

Arek102
sobota, 23 listopada 2019, 10:46

Problem polega na tym iż te systemowe opóźnienia wprowadza sam przemysł obronny, a nie "100generalow,związkowców oraz MON" . Oczywiście MON nie jest bez winy, a właściwie jego wyspecjalizowana komórka czyli Inspektorat Uzbrojenia (IU), który jest za mały w stosunku do powierzonych mu zadań, czyli jest dokładnie na odwrót do tego co piszesz w swoim poście. Dlaczego tak jest wystarczy wejść na jego stronę (IU) i porównać np. do instytucji takiego giganta jak Norwegia, która posiada podobną instytucje w ministerstwie obrony, tylko że ona jest znacznie większa od polskiej, co pozwala na lepszy nadzór na projektami np. na miejscu u projektanta-producenta. Takie podejście pozwala na znacznie szybszą realizację zadań bo pozwala na lepsze zrozumienie problemu przez zamawiającego, a przez to jego odpowiednią reakcję, a nie czekanie na to co zrobi firma czy wymienianie się korespondencją. Np. firma projektująca Borsuka miała, problemy z zakupem blach do produkcji prototypu bo nie było odpowiednich w odpowiednim rozmiarze (mówili o tym ludzie wystawiający Borsuka na tegorocznym MSPO w Kielcach). Tutaj pomoc państwa na wysokim szczeblu mogłaby rozwiązać szybko ten problem np. sypnąć większą ilością pieniędzy albo uzyskując szybką pomoc od zaprzyjaźnionych min. MON np z Grupy Wyszehradzkiej, z Czech gdzie takie blachy się produkuje. A tak musieli czekać aż firmy produkujące taki asortyment zrealizują inne zamówienia lub uzbierają odpowiednio duży koszyk zamówień by była opłacalna produkcja. Podobnych problemów, które wydłużają programy modernizacyjne jest cała masa. Np. w programie artylerii rakietowej 122 mm rakiet Feniks problemem był odpowiedniej wielkości poligon, ten w Ustce, który ma zaledwie 36 km. Tu potrzeba było co najmniej 40 km plus margines min 5 km. Najbliższy jest w Szwecji, no ale tam także strzelają inni, więc trzeba czekać, a jak już jest to trzeba jechać nawet jak rakieta jest niedopracowana. No i kolejna roczna obsuwa. Na dodatek coś nie wyszło z materiałem pędnym silnika i musieli zakupić od Francuza-firmy Roxel, a przecież modyfikowali w Gromie materiał pędny i sam silnik zyskując prawie 20% wzrostu na zasięgu w pocisku PIORUN. W programie rakiety Feniks coś nie zagrało. Może było za mało prób w laboratorium bo nie starczyło kasy na składnikiczy na samo wyposażenie- laboratorium było zbyt ubogie, stąd budowa laboratorium silników rakietowych w Zielonce. Albo problem polegał na stworzeniu przemysłowego napełniania silników rakiet. Są polskie opracowania materiałów pędnych z WiTU. Naukowcy wiedzą o "co chodzi w tym temacie", więc jak nie wiadomo o co chodzi to jak zwykle pewnie „chodzi o pieniądze”, a właściwie ich niedobór. I zapewne to jest główny problem z ciągłymi obsuwami. Bo zatrudniając projektanta trzeba go posadzić przed komputerem z odpowiednim wyposażeniem i odpowiednim oprogramowaniem, co kosztuje nawet 100 tys zł, a nawet duuużo więcej. Gotową projekt jakiejś części/podzespołu prototypu potrzeba szybko sprawdzić w postaci modelu w ściśle określonych proporcjach np. zrobionych na drukarce 3D czy starszą metodą na obrabiarkach, które są przecież wykorzystywane w procesie produkcji więcm, nie ma na to czasu. Czyli znowu potrzeba dużo kasy na zakup dodatkowego sprzętu i zatrudnienie ludzi do jego obsługi nie mówiąc o potrzebnym miejscu w fabryce. ZM Mesko pracuje nad nowymi pociskami- wiekszą wersją rakiety bazującej na technologii z PIORUNA i polską wersją SPIKE-LR, za swoje pieniądze. MON nie dokłada się w cale, co by potwierdzało moją tezę. Czyli będzie wolniej i z gorszymi efektami finalnymi. Dobrym przykładem jest dopiero co oddany okręt patrolowy ORP Ślązak gdzie dokładnie był ten sam problem co spowodowało iż ten program trwał 18 lat. Kolejny problem to za mały IU, który jest także "bardzo wąskim gardłem" polskiego systemu modernizacji WP. Jak nie urośnie w siłę to nic dobrego nie wyjdzie z PMT, nawet jak znajdą się większe pieniądze na modernizację WP, bo zapóźnione programy będzie "ratował" drogimi zakupami w USA min. Mariusz Błaszczak. To jest najgorsze rozwiązanie z możliwych, bo bez przetargu, offsetu i na słabych warunkach, nie mówiąc o słabym przemyśleniu samego zakupu i jeden nie koniecznie najbardziej potrzebny temat zastąpi inny bardziej oczekiwany. Oczywiście problemem jest także mnogość tematów jakie trzeba ogarnąć w samym PMT. Niestety nasz przemysł jest zbyt mały, do tego jest jakaś dziwna dyskryminacja przez MON polskiego prywatnego sektora, która nie pomaga, a wręcz szkodzi. Daje to w efekcie iż inny prywatny sektor w tym wypadku amerykański czy włosko-brytyjski ma co robić. Czyli w ten oto sposób polski przemysł zbrojeniowy i polskie instytuty naukowe są niedofinansowane więc nie mogą się wyrobić czasowo, a nie wyrabiając się czasowo tracą pieniądze właśnie na rzecz głównie amerykańską bo pieniądze na te programy są przesuwane na bardzo drogie zakupy min. Mariusza Błaszczaka- Wisła, Harpia, Himars, Jablin, a później będą zasilane przez pieniądze na amerykańskie części do nich, bomby, pociski czy rakiety. Reasumując właśnie w taki sposób dochodzi do kwadratury koła- jest za mało pieniędzy w polskim systemie projektowo-produkcyjnym co powoduje opóźnienia czasowe, a te powodują uciekanie pieniędzy z tego systemu co jeszcze pogłębia problemy związane z polską częścią PMT- „realizacją” programów modernizacji WP. ___________ PS. Czy do min. Mariusza Błaszczaka to w końcu dotrze. Bo to, że nie umie liczyć pokazał nie raz np. ostatnio mówiąc iż w tym roku- cytat. " w polskich firmach zostanie wydane 6,8 mld zł". PZL Mielec i PZL Świdnik to nie są polskie firmy, a pieniądze tam wydane to max 15% kwoty przeznaczonej na zrobione tam zakupy zostanie w Polsce czyli min 85% z kwoty 1,2 mld zł popłynie do koncernu Leonardo, który jest właścicielem PZL Świdnik oraz 85% z kwoty 680 mln zł wydane w koncernie Lockheed Martin, który jest właścicielem PZL Mielec. Czyli Pan min. walnął się około 1,9 mld zł, a przynajmniej o 1,6 mld zł uwzględniając faktyczne kwoty jakie zostaną w kraju. Jest jeszcze podatek VAT, ale ten jest najpierw wyjęty z budżetu centralnego, przekazany do MONu w postaci jakiejś części całych wydatków na WP, stamtąd idzie na zakup sprzętu do IU i wraca w postaci podatku zapłaconego przez firmę ( Zakłady ze Świdnika czy Mielca) za sprzedane produkty. Czyli jest to zwykłe przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni państwowej do drugiej kieszeni i z powrotem do tej pierwszej. Nic tu nie przybywa tylko po drodze ubywa bo za operacje finansowe państwo też płaci rachunki i to nie mało (pensje pracowników także w centrali MON, koszta przelewów bankowych). Wracając do pozostałej kwoty z 6,8 mld zł, że pozostałe 4,9 mld zł w dużej części zostanie wydana za granicą przez polskie firmy realizujące podpisane kontrakty, na części i podzespoły do zamówionych, ciężarówek Jelcz, Rosomaków, rakiet 122 mm Feniks i wielu innych. No ale to akurat „zasługa” poprzednich rządów, które zlikwidowały polskie firmy.

Kos
piątek, 22 listopada 2019, 18:06

100% poparcia! I te zmiany wystarczą!

Arek102
niedziela, 24 listopada 2019, 20:31

No niestety takie zmiany całkowicie nie wystarczą, a wręcz pogorszą jeszcze bardziej sytuacje WP. Problemy z Tytanem czy innymi programami są dość złożone. Nie tylko spowodowane zbyt mała ilością na nie pieniędzy ograniczonymi możliwościami przemysłu zbrojeniowego ale także złym działaniem Inspektoratu Uzbrojenia, który nie ma wystarczających zasobów ludzkich by móc szybko i sprawnie reagować na pojawiające się problemy w dostarczaniu nowego uzbrojenia, a zwłaszcza jak ten sprzęt jest dopiero tworzony. W trakcie tego procesu powstaje mnóstwo problemów technicznych, logistycznych które muszą zostać rozwiązane by mógł ten sprzęt powstać. A tak tworzy się nowa papierologię nazywaną "DIALOGIEM TECHNICZNYM" i w ten sposób zrzuca się z powrotem problem na producenta/projektanta co powoduje iż całość się znacznie wydłuża albo wręcz program nie może zostać ukończony i zostaje zlikwidowany przez MON, albo zawieszony czasowo. Tak było z Reginą -Kraby, ORP Ślązak, programem Noteć- armatą KDA35mm Oerlikona (licencja zakupiona w 1998r.) jeszcze nie weszła do służby, OPL Loara, gdzie było mnóstwo nowych problemów technicznych i pierwsze egzemplarze były zawodne, głęboką modernizacją T-72 (Leopardyzacją), jaką przerwano w 2002r. z powodu braku środków, które poszły na remonty i utrzymanie nowo pozyskanych starych MBT Leopard 2A4, itd. Część PMT i tak będzie musiała zostać zakupiona za granicą głównie w USA co powoduje ogromne potrzeby finansowe, a co i tak będzie trwało. NP program Wisła został zawieszony z powodu wyboru przez USA pełnej konfiguracji systemu Patriota czyli radaru dookólnego, czy udowodnienia że system IBCS działa tak jak było w założeniach tego systemu. Program Harpia czyli zakup samolotu F35A, który także w USA boryka się z trudnościami chociażby kosztowymi jakie mają spaść do poziomu akceptowalnego przez Pentagon czyli mniej niż 25.tys. USD/1h lotu. Ma się to stać do 2024r. Pomóc w tym ma koncernowi LM specjalnie powołana firma, która już teraz znalazła 3 tys. USD w kosztach eksploatacji tej maszyny. Problem jest też z dostępem do części zastępczych co powoduje iż spora część maszyn F35x jest uziemiona. Trwają prace by odsetek ten zwiększyć z około 55% na koniec 2018 roku do 82% w roku 2019r. No i jest sprawa najważniejsza to znalezione usterki, których jest około 930-940 na pierwszą połowę tego roku. A nie są to jakieś banały ponieważ 9 kwietnia tego roku, zginął nad Morzem Japońskim doświadczony, 40 letni pilot, który schodził ostro z wysokości około 7,5km. Kontakt stracono nagle na wys. 3km. Przypuszcza się iż powodem katastrofy mógł być regulator ciśnienia kabinowego, który już wcześniej zaszkodził kilku pilotom. Tak więc na sprawy sprzętu kupowanego za granica nie mamy kompletnie wpływu ale możemy mieć lepszy wpływ jak będzie więcej pieniędzy na PMT i jednocześnie jak w IU czy AU (jak powstanie i zastąpi IU) będzie pracowało więcej kompetentnych ludzi, kontrolujących na bieżąco na miejscu u projektanta/producenta programy zbrojeniowe, a nie wymieniający papier- prowadząc "DIALOG TECHNICZNY", który jak wiadomo jest w stanie przyjąć największa bzdurę. To są w dużym skrócie przyczyny zapóźnień w pozyskaniu nowego sprzętu przez WP. A nie jakieś bezmyślne zwolnienia urzędników, generałów, związkowców, zarządzającego MON czy pozbywanie się starego sprzętu post sowieckiego po cenie złomu. Takie działania doprowadziło by do istnego chaosu w WP i de facto jego likwidacji. Tak było na Ukrainie gdzie pozbywano się postsowieckiego sprzętu, a oficerowie dezerterowali lub przechodzili na str. FR po agresji na wsch. Ukraine i Krym. Tam ten proces naprawiono właśnie modernizacja tego sprzętu (czołgu T60- Opłot, wozów BMP2, rakiet Smierszcz, modernizacja wyrzutni Grad, karabinków systemu kałasznikowa), zakupem nowoczesnego najbardziej potrzebnego sprzętu za granicą (Jabliny, BSL Warmate) i pozyskaniem odpowiednich technologii/sprzętu np. z Polski (ppzr Grom) dla swojego pocisku następcy Igły. Czy produkcji swojego sprzętu jak ppk Korsar. Przy mizerii finansowej i ogromnej korupcji jaka jest na Ukrainie ten system działa. To dlaczego nie miał by zadziałać i u nas. Jedyną różnicą jest to iż Ukraińcy nie pozbyli si ę swojego przemysłu, tylko go teraz rozbudowują/dają nowe kompetencje, nowe technologie.

ursus
piątek, 22 listopada 2019, 12:44

Nic nowego, jeszcze kilka przesunięć przed nami. Chyba już czas na naukę języka niemieckiego i rosyjskiego, bo może się przydać do załatwiania spraw urzędowych za kilka/kilkanaście lat. Pozoranctwo dotyczące modernizacji technicznej coraz trudniej zamaskować, więc trzeba zastanowić się nad wyglądem desperackiego etapu ratowania państwowości, tj. nad tym co możemy pozyskać z możliwie krótkim terminem dostaw. Wolności nie dostaje się raz na zawsze i kto o nią nie dba ten zapewne w końcu ją straci.

Superglue
piątek, 22 listopada 2019, 13:01

zebys Pan nie wykrakal, ale sami żeśmy ich wybrali, niedobrze ....

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
piątek, 22 listopada 2019, 12:54

Smutne ale prawdziwe.

HeS
piątek, 22 listopada 2019, 12:13

Chyba następny "przewał" (jak z korwetą "Gawron":). Po prostu pompuje się pieniądze w zbrojeniówkę "żeby istniała". Ona nie jest w stanie zaprojektować i wyprodukować najprostszego uzbrojenia.

Marek
wtorek, 26 listopada 2019, 11:40

Przewał z Gawronem polegał na czymś zupełnie odwrotnym. Warto poczytać jak z nim było. Poza tym tak dla twojej wiadomości Gawron był projektowany w Niemczech.

Extern
poniedziałek, 25 listopada 2019, 11:37

Nie zgodzę się, jest w stanie, wielokrotnie to udowodniła. Na nic to jednak, gdy MON nic nie zamawia i nie daje szansy naszej zbrojeniówce na wejście kolejny technologiczny stopień wyżej. Rozwój przemysłu i technologii to małe ale systematyczne i konsekwentne kroczki. A głównie tej wieloletniej konsekwencji naszym decydentom brakuje.

wtorek, 26 listopada 2019, 11:53

Zamawiamy sobie Kryla, który ma latać. Przemysł przy nim dłubie. Później jak już nadłubał mówi mu się "sorki, ale po co nam taki Kryl?". Żeby było śmieszniej są tacy, którzy wtedy biją brawo. Przemysł chce i jest w stanie robić "Pioruna na sterydach". No to się mówi "po co, skoro w bliżej nieokreślonej przyszłości będzie Narew?". Tak jakby jedno kolidowało z drugim. Tak więc jak nie "daje szansy"?

Zawisza_Zielony
piątek, 22 listopada 2019, 12:12

Bo niechodzi wcale aby ten sprzet trafił do wyposażenia, to poprostu ukryta forma dodowania głównie państwowych spółek wchodzących w skład PGZ

SimonTemplar
piątek, 22 listopada 2019, 11:55

Dokładnie tak jak pisałem wcześniej. Ten sytem jeśli w ogóle wejdzie do produkcji to po 2030 kiedy będzie już przestarzały. Faza badawczo-rozwojowa (sukces!) trwa niecałe pięć lat ale saml założenie i opracowanje to 2005. Czyli niedlugo minie 15 lat. I kazdy rząd jest temu winien. Ale to normalka w Polsce. Przeciez kasy mamy pelno, mozna ja spokojnie trwonic.

Morgul
piątek, 22 listopada 2019, 13:29

on już jest przestarzały a do tego kwoty jakie towarzyszą sprzętom z PGZ to jakaś kpina.

MI6
piątek, 22 listopada 2019, 11:40

Jeszcze 4 lata i się okaże, że rządy PO-PSL to raj w porównaniu z dobrą zmianą.

Krystek
piątek, 22 listopada 2019, 11:38

A co z kamuflażem MAPA ?

mass
sobota, 23 listopada 2019, 17:44

mapa to prywatna inicjatywa. Tytan to nie Mapa tylko nowy wzór prezentowany na zdjęciu.

Ai
piątek, 22 listopada 2019, 11:25

Zaraz....zaraz...a pływalność Tytana to gdzie ?

cosma
piątek, 22 listopada 2019, 11:22

Po prostu analizy i badania bardziej się opłacają MON-owi

ds dd
piątek, 22 listopada 2019, 12:29

Bardziej się opłacają ludziom w MON i w IU. To są setki stanowisk z brakiem możliwości rzeczywistego pomiaru wydajności. Jesli nie radzą sobie z systemem jako całością, to koniecznie należy kupować poszczególne elementy. Kamuflaż , optyka , kamizelki, itd.

JSJ
piątek, 22 listopada 2019, 11:13

Za rok zamuwi się ilość defiladową i odtrąbi się sukces.

Jack
piątek, 22 listopada 2019, 11:01

Brawo, brawo, brawissimo! Będą to zaiste prawdziwi Tytani

qqq
piątek, 22 listopada 2019, 10:39

Nie ma już Bumar Elektronika, jest PIT-RADWAR S.A.

matrioszka
piątek, 22 listopada 2019, 10:27

Początek długiej serii przesunięć i anulowań ? Bo kasy brak . Wątpię by w ciągu następnych 2-3 lat ruszono z takimi programami jak 2 etap Wisły , Narew czy Orka . Kupi się kilkanaście F-35 bez offsetu i propagandowo armia będzie zmodernizowana .

Wiktor desant
piątek, 22 listopada 2019, 10:21

Nie ma kasy w monie...ot cała prawda o przekładaniu programów i pracach badawczych nieskończonych dialogach dialogów...i nowości ilościach gwarantowanych i opcjonalnych...stanowiących furtkę ,,ile nam zostalo kasy w roku,,.Mundur to najmniejszy problem jest Mapa i maskpol...wystarczy podjąć decyzję ...chyba rok na badania i rok na testy kamuflarzu i wzoru to wystqrczająco...reszta to odkładanie z uwagi na brak funduszy.widać to po programach Orka...Miecznik...Tytan...i każdym innym ..bezcelowej modernizacji czołgów t72...okrojonej Leopardów 2 , zakupów amunicji do czołgów ,hałbic ,raków...pocisków p.panc,części do f16,śmiglowców i ich uzbrojenia itd. Jak nie ma kasy to jak za komuny liczą się awanse generalskie lampasy bankiety...mundury wyjściowe... tańce śpiewy wojska w telewizji itd. Nie ma kasy na podstawowe modernizacje bo się kupuje nie planowane megalomańskie Patrioty zamiast tarcze średnią F35 zamiast f16V i wizje orki z rakietami taktycznymi zamiast 6-8 małych okrętów...zamiast realnych zakupów tego na co nas stać aby jak najefektywniej a nie efektownie modernizować armię.Każdy żołnierz niskiego i sredniego szczebla potwierdzi ten totalny marazm obecny armi.Tylko ci na górze jak zawsze mydlą oczyni biją brawa bo jak hybtego.nie robili to nie było by upragnionego awansu.

Ula
piątek, 22 listopada 2019, 15:32

Mapa i A-Tacs to najlepsze obecnie wzory na rynku...może mapa wymaga lekkiej zmiany kolorów-wygaszenia ich

Raa
piątek, 22 listopada 2019, 12:20

MAPA ponoc nie byla wcale taka dobra i slabo z jej uniwersalnoscia. O ile w krzaczorach wyglada ok, to w terenie zabudowanym przyciaga wzrok. Z tego samego powodu camo zmienia Litwa - obecny wzor jest zbyt "zielony".

mietek
piątek, 22 listopada 2019, 16:06

Może właśnie chodzi o to żeby kamuflaż odróżniał się od kamuflażu przeciwnika. Amerykanie chyba nie bez powodu używają kamuflażu, który tak słabo kamufluje, ale za to można odróżnić żołnierza USA z dość daleka.

Miszcz
piątek, 22 listopada 2019, 10:18

Przesunięty? Za chwilę będzie że anulowany

fxx
piątek, 22 listopada 2019, 11:43

Czekamy aż USA zakończy swój program żebyśmy mogli kupić od nich... :(

gbs
piątek, 22 listopada 2019, 11:05

Jeszcze nie, za mało kasy poszło na niego.

Tweets Defence24