Reklama
Reklama

Tajfun-K w Syrii. Próby rosyjskiego transportera

18 lutego 2018, 17:09
944ca5ef2766666b8641b1f4bb218d69
Fot. roe.ru

Obserwatorzy śledzący uważnie konflikt w Syrii zauważyli na jednym ze zdjęć rosyjski pojazd opancerzony K-53949 Tajfun-K produkcji firmy Remdizel. Transporter przechodzi prawdopodobnie w Syrii próby w warunkach polowych, podobnie jak inny sprzęt produkcji rosyjskiej.

K-53949 Tajfun-K to czterokołowy opancerzony transporter o zwiększonej odporności na wybuchy min i ładunków improwizowanych. Masa bojowa pojazdu wynosi 15000 kg. Transporter przewozi dwie osoby załogi i do ośmiu żołnierzy z pełnym wyposażeniem. Silnik o mocy 350 KM pozwala rozwinąć prędkość maksymalną 150 km/h na drodze. Kadłub wyposażony jest w cztery drzwi boczne i szerokie drzwi tylne.

Opancerzenie transportera zapewnia ochronę przed pociskami kalibru 14,5 mm, pociskami przeciwpancernymi i zapalającymi. Producent zapewnia, że pojazd wytrzymuje wybuch ładunku TNT o masie 8 kg umieszczonego pod płytą denną kadłuba i ładunków TNT o masie do 10 kg pod kołami. Pojazd oferuje poziom ochrony STANAG 4569 poziomu III przed wybuchem min przeciwpiechotnych i przeciwpancernych.

Oprócz wersji służącej do przewozu żołnierzy znany jest także prototyp opancerzonego pojazdu ewakuacji pola walki.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
arona
wtorek, 20 lutego 2018, 02:27

No cóż, Niemcy mieli swój \"poligon\" w Hiszpanii, a jak widać Rosja ma swój w Syrii.

wqq
poniedziałek, 19 lutego 2018, 20:41

Czyżby parametry ochrony balistycznej i ilość zabieranego wojska nie są takie same lub bardzo zbliżone jak w naszym gołym Rosomaku ? .

konstruktor
poniedziałek, 19 lutego 2018, 12:56

Czy to ten 4X4 z obrazka - nasze Honkery też tak wyglądały jak były nówki ? Dziś - to odległe czasy !

Z
poniedziałek, 19 lutego 2018, 10:25

O fajna bryka na polskie drogi :^))

Wagner
poniedziałek, 19 lutego 2018, 09:29

Już wagnerowcy go wypróbowali - pozostały po nich wspomnienia rodzin

Tom
poniedziałek, 19 lutego 2018, 07:30

Ja wiem, ze to nie jest najwazniejszy parametr dla tego typu sprzetu, ale 150 km/h na drodze utwardzonej zrobilo na mnie wrazenie. Nie znam zadnego zachodniego odpowiednika, nawet lzejszej kategorii wagowej, ktory choćby zblizał sie do tej predkosci. Hawkei ktory jest o połowę lzejszy i mniej klocowaty wyciaga bodajze 110 km/h... Inna sprawa jak predkosc 150 km/h znoszą opony terenowe w pietnastotonowym pojezdzie, ale byc moze na krotką metę przy takiej jezdzie nie ma problemu.

mwa
poniedziałek, 19 lutego 2018, 15:37

No i właśnie po to go dodali, żeby robił wrażenie. Bo dla wojska jest on bez sensu a wymaga nieoptymalnego zestopniowania skrzyni albo dodania jednego przełożenia. A pewnie i tak jest to przy zastrzeżeniu że np. wymaga niefabrycznej skrzyni biegów.

anty mwa
wtorek, 20 lutego 2018, 13:26

Nie jest bez sensu i właśnie z sensem to dodali. Właśnie na podstawie doświadczeń z Bliskiego Wschodu, gdzie się jeździ nawet autostradami w zagrożonej strefie i z dużymi prędkościami. Np. w Bagdadzie na drodze z lotniska do \"zielonej strefy\" USA (jak miało czym) to starało się utrzymać prędkość nawet 140 km/h. A to dlatego, że bardzo to utrudnia trafienie i nie tylko snajperom, ale również PGM. Większość (jeśli nie wszystkie) ppk i bomby kierowane nawet jak mają możliwość zwalczania celów ruchomych, to nie o aż takich prędkościach, bo nie pozwala im na to np. system sterowania i nawigacji. Do tego krócej przebywa się w strefie zagrożenia. Nie bez powodu kolumny VIPowskie starają się poruszać z dużymi prędkościami. F-35, którym tak zachwyca się Davien, obecnie wcale nie potrafi zbombardować celu ruchomego, bo jego \"wspaniała\" elektronika nie potrafi wyliczyć odpowiednich poprawek! A taka możliwość jest kluczowa dla samolotów wsparcia bezpośredniego! I nie będzie potrafił takich celów bombardować co najmniej do roku 2022. Jako wariant ratunkowy US Air Forces starają się obecnie zintegrować z F-35 bombę GBU-49, która nie wymaga by maszyna wyliczała poprawki dla ruchomego celu, tylko potrafi to sama bomba - przy GBU-49 operator uzbrojenia ręcznie(!) - F-35 tego nie potrafi! - utrzymuje znacznik laserowy na ruchomym celu, a GBU-49 oblicza sobie kąt wyprzedzenia (inne bomby USA tego nie potrafią i wymagają by SKO samolotu wyliczało poprawkę i znacznik laserowy umieszczał ze stosowną poprawką przed ruchomym celem). Nie znalazłem jakiej prędkości cele może zwalczać GBU-49, ale jest raczej wątpliwe, by mogła zwalczać cele szybkie: prędkości powyżej 100km/h są proporcjonalnie spore do prędkości samej bomby a GBU-49 ma prymitywne sterowanie - usterzenie nie wychyla się proporcjonalnie do sygnału sterującego, tylko na maksa albo wcale, więc bomba porusza się \"sinusoidą\", co jest mało efektywne. W każdym razie obecnie F-35 ma taką \"gotowość operacyjną\", że nie potrafi zbombardować celu ruchomego, w najbliższej przyszłości też nie będzie potrafił (próby z GBU-49 zaczną się w maju, a kiedy skończą nie wiadomo), a jak będzie przed 2022 potrafił, to tylko w ograniczonym zakresie i tylko przy pomocy GBU-49. P.S. Celność GBU-49 przy naprowadzaniu samym laserem (a do celu ruchomego dokładniejsze GPS nie wchodzi w grę) to ok. 20m, do celu ruchomego zapewne jest gorzej.

TrzyKawki
poniedziałek, 19 lutego 2018, 03:08

A tak w ogóle, jak widać ze zdjęcia, to KAMAZ :-)

Marek1
poniedziałek, 19 lutego 2018, 00:47

Bardzo mocno wątpię, ze ten opancerzenie tego samochodu jest w stanie zatrzymać pociski 14,5 mm z KPWT.

karmazyn
poniedziałek, 19 lutego 2018, 16:27

to sobie wsątp, ale fakty są bolesne, to jeden z najlepszych sprzętów w swojej klasie ...

wywiady wiedzą
niedziela, 18 lutego 2018, 23:45

Polska technologia pozwala przebić bez problemu. Tylko czy wdrożą?

Jam
niedziela, 18 lutego 2018, 21:16

Ciężki. Ktoś kiedyś - chyba mądrze - wyliczył faktor masy do ochrony i mobilności w tego typu pojazdach. Nie powinien przekroczyć 12 ton.

tak tylko...
niedziela, 18 lutego 2018, 19:35

Kiedy D24 prezentował na MSPO pojazdy HUZAR dla polskiej armii dominowały przeważnie głosy jak ten: \"Złom niepotrzebny polskiej armii. Przewymiarowane ciężarówki na ekspedycje karne o podwyższonym stopniu ryzyka. Bez wartości w rozwiniętym konflikcie zbrojnym. Doświadczenia z Ukrainy wskazują, że są to raczej zbiorowe groby.\" Ponieważ ten artykuł dotyczy sprzętu dla rosyjskiej armii, więc sprawa jest już zupełnie inna. Wszystko co jest opracowywane w Rosji jest genialne i przemyślane, więc pojazd spotka się niewątpliwie z wielkim uznaniem tych samych czytelników, którzy krytykowali analogiczne pojazdy dla polskiej armii...

kpc001
niedziela, 18 lutego 2018, 18:53

K-53949 czy K-53959?

db+
poniedziałek, 19 lutego 2018, 08:48

To zależy :) Na zdjęciu w artykule jest Tajfun 4x4 (53949) a na filmie z Syrii 6x6 (63968) :)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama