Reklama
Reklama
Reklama

Tureckie bojowe drony są już na Ukrainie

7 marca 2019, 10:23
Bayraktar TB2
Fot. Bayhaluk, Wikipedia, CC BY-SA 4.0

Ukraina otrzymała partię kupionych w Turcji nowoczesnych dronów bojowych Bayraktar TB2 i niebawem przystąpi do ich użytkowania – oświadczył w środę prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony w Kijowie.

„Mogę ujawnić, że wkrótce rozpoczną się testy nowego, bojowego kompleksu bezzałogowego Bayraktar. Mogę nawet powiedzieć, że kompleksy te znajdują się już na terytorium Ukrainy” – powiedział prezydent Petro Poroszenko.

W styczniu Poroszenko informował o podpisaniu umowy w sprawie dostaw dronów między ukraińskim państwowym koncernem Ukrspecexport i turecką spółką Baykar Makina. Portal Militarny ministerstwa obrony podał wówczas, że Ukraina otrzyma sześć takich maszyn oraz 200 pocisków. Negocjacje na temat zakupów tych maszyn toczyły się blisko dwa lata.

Taktyczna maszyna Bayraktar TB2 jest flagowym produktem konsorcjum Baykar Makina, który pobił podczas testów rekordy dla maszyn swojej klasy, osiągając długotrwałość lotu 24 godziny i 34 minuty oraz pułap 8 tys. metrów. Maszyna ma masę startową 650 kg i rozpiętość skrzydeł 12 metrów. Pułap operacyjny do 6750 metrów i zasięg działania 150 km od stanowiska kierowania zapewniają szerokie możliwości użycia operacyjnego. Prędkość przelotowa to 130 km/h a maksymalna ponad 220 km/h. Napęd stanowi pojedynczy silnik tłokowy Rotax 912 o mocy 100 KM ze śmigłem pchającym.

Co istotne maszyna Bayraktar TB2 może przenosić pod skrzydłami uzbrojenie o łącznej masie ponad 75 kg. Dotąd przetestowano m. in. odpalanie kierowanych pocisków przeciwpancernych UMTAS o masie 37,5 kg oraz amunicji precyzyjnej MAM-L 22.5 kg produkcji tureckiego koncernu Roketsan. Oba rodzaje uzbrojenia są przenoszone na czterech podskrzydłowych pylonach.

Taktyczny System Bezzałogowy Bayraktar składa się z dwóch stanowisk kierowania i obróbki danych, umieszczonych w standardowych kontenerach NATO, dwóch przenośnych terminali i sześciu płatowców oraz wyposażenia obsługowego.

Warto zaznaczyć, że system Bayraktar TB2 jest od roku 2015 operacyjne używany przez tureckie siły zbrojne, m. in. podczas operacji w Syrii. Maszyny realizują zadania rozpoznawcze i patrolowe, ale prowadzą również ataki na cele naziemne. Pierwszy udokumentowany przypadek użycia przez drony tego typu uzbrojenia w misji bojowej datowany jest na 8 września 2016 i dotyczył ataku na siły PPK, o czym poinformowały tureckie siły zbrojne.

PAP/JS

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Marek1
piątek, 8 marca 2019, 17:32

No, a więc Kijów MA już BSL zbliżone parametrami do klasy MALE. Nasz MON nawet nie może sie zdecydować, czy chce kiedykolwiek takowe pozyskać dla WP. Ciekawostka - na początku 2015r. MON(jeszcze PO - v-ce p. Mroczek) ogłosił, że w ciągu 3(TRZECH!?!?!?) m-cy zostanie rozstrzygnięte jakie drony MALE MON zakupi(USA , Izrael) w ramach programu Gryf i Zefir. No a potem były wybory i "dobra zmiana", która wszystko uwaliła, jako wrogą ideologicznie inicjatywę. Efekt - MON jest obecnie(po 4 latach impotencji decyzyjnej) na etapie zamawiania(dostawy 2021-26) krajowych latadełek typu PGZ-19R o udźwigu do 20kg. Po zamontowaniu radaru szczelinowego SAR i głowicy optoelektronicznej PGZ-19R może jeszcze unieść np. pudełko ptasiego mleczka.

Davien
poniedziałek, 11 marca 2019, 01:12

Zacznijmy od tego ze TB-2 to jest klasa MALE patrzac na jej parametry. Natomiast porównywanie do tego PGZ-19R nie ma zadnego sensu, to zupełnie inne klasy dronów. Cały PGZ-19R wazy tyle ile ma udżwigu TB-2 Nasz dron to taki odpowiednik Orłana-10 anie TB-2 czy innego Reapera.( Zreszta akurat Reapery są w Polsce, co prawda amerykańskei...)

Adam Hertz
piątek, 8 marca 2019, 15:23

A gdzie nasze drony, wozy bojowe, amunicja ????? Nic tylko kupujemy i we wszystkim liczymy na innych. To już przed 2 Woj.Św. było lepiej. Własne samoloty, czołgi, amunicja itd.

Antysocjalista
piątek, 8 marca 2019, 08:40

W niespokojnych czasach Ukraina rozwija swoją, artylerię rakietową dalekiego zasięgu, pociski ppanc, drony bojowe a Polska dialogi techniczne, obietnice wyborcze i socjalizm...

Zuzak
czwartek, 7 marca 2019, 23:57

Czyli ruscy beda wiedzieli gdzie drony poleca zanim wystartuja... Hehehe, Erdoganowi mozna tak ufac jak Putinowi czu Kimowi... Masakra

Kiks
czwartek, 7 marca 2019, 17:11

@opos Sprzęt poprawny politycznie? A co to takiego?

heheh
czwartek, 7 marca 2019, 16:51

MON zamawia w PGZ izraelskie orbitery na licencji choć mogl zrobic partnerstwo publiczno-prywatne. W nagrode otrzymano podziekowania na "antyiranskim" szczycie

AndyP
czwartek, 7 marca 2019, 14:12

U nas takich nie będzie. Bo WP tylko w państwowych firmach może kupować... (PGZ) A u monopolisty ceny są wysokie.

dropik
czwartek, 7 marca 2019, 14:08

łosia nie kupiono bo wybrano 3 razy droższy produkt z PGZ.

Analityk
czwartek, 7 marca 2019, 13:58

Zasięg 150km? Czyli tak samo jak te które ostatnio kupiliśmy dla nas. Bez satelity albo retransmisji sygnału trudno o więcej.....

raf.mydlarz
czwartek, 7 marca 2019, 13:52

Nasz łoś nie jest porównywalny, inna klasa, dwa razy mniejszy, do 12 godzin w powietrzu bodajże i o wiele mniejszy udźwig, tylko zasięg porównywalny. Wojsko zamiast łosi kupiło Pgz-19r w przetargu na drony tej klasy co łoś a taki typ jak prezentuje turecka maszyna jest w postępowaniu osobnym.

opos
czwartek, 7 marca 2019, 13:41

Powinniśmy brać przykład z Turków. Kupują sprzęt nie patrząc czy jest poprawny politycznie czy nie, unowocześniają własny przemysł zbrojeniowy. A na dodatek kilka razy proponowali nam współpracę, ale my na wszystko musimy mieć zgodę Wielkiego Brata.

do gw w sprawie Łosi
czwartek, 7 marca 2019, 13:25

poczytaj wczorajszy wywiad z prezesem WB na forsalu to się dowiesz, to jest kryminał o ile prezes nie mija się z prawdą

Stefan
czwartek, 7 marca 2019, 12:46

Do GW, nie kupiono Łosia bo obecny MON blokuje polskie prywatne firmy. Nie dopuszcza do przetargów a potem przepłacamy kupując drożej sprzęt w zakładach państwowych. Nikt się z naszą kasą nie liczy. Polecam wczorajszy artykuł, wywiad z jednym z prezesów WB i opis ostatniego przetargu na BSL.

windy_city
czwartek, 7 marca 2019, 12:35

kupowanie dziś przez antagonistów Rosji czegokolwiek od Turcji jest ryzykowne, ponieważ brak pewności, czy wcześniej Rosjanie nie odprawili nad tym swoich "czarów"...

gw
czwartek, 7 marca 2019, 12:08

Czy nasz Łoś byłby porównywalny i dlaczego jeszcze go nie zakupiono?

pablus
czwartek, 7 marca 2019, 11:50

A u nas pewnie dadzą armii latawce na wyciągu - po 7 latach dialogu technicznego

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama