Reklama

Turecki tort, czyli Ankara w programie F-35 [ANALIZA]

18 lipca 2019, 15:52
northrop
Centropłat F-35. Takie same powstawać miały w Turcji. Fot. Northrop Grumman

Wyjście Ankary z programu myśliwca F-35 nie pogrzebie tego przedsięwzięcia, ale z pewnością nie jest to dla niego sprawą bez znaczenia. Wprawdzie Amerykanie zapowiadają, że przeniesienie produkcji z tureckich zakładów do innych będzie wiązało się z kosztem rzędu „zaledwie” 500-600 mln USD, co nie brzmi aż tak dramatycznie, to lista tureckich firm zaangażowanych w projekt i produkowanych przez nie elementów pokazuje o jaki ogrom pracy chodzi.

Turcja weszła do programu F-35 12 lipca 2002 roku jako ósmy partner, wyprzedzając w swojej decyzji Australię. Od tamtej pory jej firmy (m.in. Kale Aerospace, Havelsan, Alp Aviation) brały udział w pracach projektowych. Z kolei w styczniu 2007 roku Ankara podpisała porozumienie o udziale w produkcji tych samolotów. Turcja planowała początkowo zakup 116 egzemplarzy za około 11 mld USD co od razu postawiło ją w czołówce uczestników programu. Zapowiadano montaż całych myśliwców na miejscu i produkcję większości komponentów wzorem F-16C/D produkowanych w zakładach TAI (Turkish Aerospace Industries).

Ostatecznie w roku 2011 z tych planów zrezygnowano. Powodów było wiele: pogorszenie stosunków ze Stanami Zjednoczonymi  m.in. na tle konfliktu Turcji z Izraelem, a także opóźnienia i wzrost kosztów programu F-35. Ostatecznie Turcy utrzymali swoją chęć zakupu około setki samolotów (do dzisiaj formalne zamówiono 30 samolotów), ale równolegle rozpoczęli prace nad własnym myśliwcem 5. generacji w ramach programu TF-X. Niezależnym od amerykańskich technologii.

image
F-35A z zaznaczoną częścią centropłata. Rys. Northrop Grumman

Mimo to tureckie firmy, które – przyznajmy – współprojektowały samolot i ponosiły ryzyka związane z programem, pozostały ważnymi uczestnikami programu – tak samego samolotu jak i jego zaawansowanego technicznie silnika F135. Łącznie Turcy produkują 937 elementów F-35, z czego około 400 powstaje wyłącznie w Turcji. Poniżej przestawiamy listę najważniejszych tureckich firm zaangażowanych obecnie w program.

- Wspomniane Alp Aviation produkuje obecnie elementy struktury lotniczej i prowadzi jej montaż. Produkuje też elementy podwozia i ponad 100 różnych części do silnika F135 w tym wymagające wysokiej kultury technicznej tytanowe łopatki turbiny;

- Firma Ayesas dostarcza wielofunkcyjne panoramiczne ekrany do kabiny pilota i jednostkę elektroniczną zdalnego sterowania pociskami;

- Fokker Elmo jest producentem 40 proc. przewodów elektrycznych w tym dla silnika i centropłatu. Firma ta była też odpowiedzialna za zaprojektowanie części systemu elektrycznego dla silnika;

- Havelsan od 2005 roku pracował nad systemem treningowym i był też odpowiedzialny za rozwój za centrum szkolno-treningowe dla tureckich pilotów F-35;

-Kale Aerospace produkuje i składa struktury lotnicze, jako jedyna też dostarcza urządzenia blokujące podwozie F-35 w pozycji podniesionej. Firma ta produkuje też część urządzeń niezbędnych do produkcji silników F135;

- Joint venture tureckich firm Roketsan i Tubitak-SAGE wspólnie pracuje nad precyzyjną amunicją powietrze-ziemia SOM-J, która miała być wykorzystywana także jako uzbrojenia dla F-35;

- Turkish Aerospace Industries (TAI) był największym partnerem strategicznym w programie od 2008 roku. We współpracy z Northrop Grummanem firma miała dostarczać centropłaty (produkcja i składanie) wraz z wieloma tureckimi komponentami. Oprócz tego miała produkować drzwi do komór uzbrojenia, pokrycia kadłuba, kompozytowe wloty powietrza do silnika. Firma produkuje też 45 proc. alternatywnego wyposażenia do każdego F-35 na świecie w tym gniazda przejściowe i pylony na zewnętrzne uzbrojenia powietrze-ziemia, używane w konfiguracji Bestia.

Turecki przemysł miał też odgrywać dużą rolę we wsparciu głównych producentów w serwisowaniu F-35, a także produkcji i serwisowaniu silników F135. Na szczególną uwagę zasługują właśnie te drugie. Turcja miała bowiem zgodę na produkcję silnika F135 – najbardziej zaawansowanego z istniejących silników odrzutowych dla myśliwców na świecie!

Państwo z Azji Mniejszej zostało także wybrane jako pierwsze „europejskie” centrum remontów generalnych silników F135. Produkcja i remonty generale miału się odbywać w 1. Centrum zaopatrzenia i konserwacji statków powietrznych w Eskisehir. To wszystko pokazuje jak ważna i poważnie traktowana była Turcja dla całego Sojuszu Północnoatlantyckiego i Stanów Zjednoczonych. Świadczy także o poziomie jej przemysłu i ośrodków naukowo-technicznych. Otwarte jest pytanie, czy - w wypadku pozyskania F-35 przez Warszawę - polskie przedsiębiorstwa otrzymają możliwość i będą zdolne do przejęcia choć części tego "tortu"....

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 152
Reklama
aaa
wtorek, 23 lipca 2019, 17:41

Nie ma co napalać się na torty po Turkach, nam owszem potrzebna jest nowoczesna technologia ale nie koniecznie w zakresie produkcji F35, nie musimy i zapewne nie będziemy produkowali tych samolotów. Oczywiście możemy wejść w łańcuch dostaw wybranych elementów i tyle. Nam potrzebne są technologie, takie których z punktu widzenia obronności pilnie potrzebujemy. Są to w szczególności technologie produkcji rakiet plot. rakiet do systemów artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, rakiet taktycznych ziemia -ziemia a także wybrane pozycje do innych systemów uzbrojenia, które skokowo podwyższą ich jakość. Trzeba także spojrzeć na zagadnienia zagospodarowania przestrzeni kosmicznej. Państwo z takimi ambicjami jak nasze, bez wykorzystania kosmosu nie da sobie rady. Zatem ewentualny ofset za duże kontrakty zagraniczne , powinien być asymetryczny .czyli taki który będzie napędzał nasz przemysł zbrojeniowy szczególnie pod nasze potrzeby ale nie tylko . Więc tortem po Turkach proponuję się tak bardzo nie podniecać bo możemy zrobić sobie krzywdę.

Gts
niedziela, 21 lipca 2019, 15:20

A ile z tych firm, bez zachodniej technologii po zwinięciu ktorej, po halach huczy tylko echo i hula wiatr bęzie dalej coś produkować?

anda
poniedziałek, 22 lipca 2019, 10:20

a co zwiną maszyny, może wykształconych ludzi? maszyny zostaną. ludzie też i technologia której się nauczyli też zostanie - a spróbuj z Turcji wywieść maszyny bez zgody odpowiednich władz.

Clash
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:44

Kolega zapomina że ludzie musza podnosić cały czas kwalifikacje tak wiedza w dzisiaj rośnie wykładniczo jak stoisz w miejscu to można powiedzieć że się cofasz. Maszyny wymagają amortyzacji i mają na siebie zarabiać. Jak je "ot tak zostawisz na miejscu" to z używaja się szybciej niż takie same ale używane... A niech sobie te maszyny trzymają...

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:11

Anda, a po co maja coklwiek wywozic, cofna po prostu certyfikaty dla tych firm i będziesz sobie sprzedawał na rynku wewnetrznym w Turcji. Aha , na nacjonalizacji zachodnich firm na razie przewiózł sie każdy dyktatorek wiec powodzenia;)

anda
wtorek, 23 lipca 2019, 09:43

Oj Panowie coś mi się wydaje, że nie macie pojęcia o inwestycjach. Postęp technologiczny jest szybki ale tam gdzie jest zaangażowany olbrzymi kapitał i pracują setki tysięcy ludzi czyli w elektronice, natomiast w pozostałych branżach jest taki jaki jest. Budowa zakładu dla określonych celów np. produkcji stateczników,trwa 2 - 3 lata szkolenie załogi ok roku i zwykle fabryka pracuje do technicznego zużycia, oczywiście w trakcie są prowadzone modernizacje ale one są ograniczone do pewnych ram tak aby nie zaburzyć rytmu produkcji. Ktoś buduje po to żeby przynosiło zyski a ciągła zmiana procesów powoduje, że wydajesz pieniądze a zyski uciekają. Zresztą doskonale to widać na przykładzie w Polsce, gdzie są budowane supernowoczesne fabryki a po paru czy kilkunastu latach likwidowane i na ich miejsce budowane są nowe.

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 21:08

Anda a jaki to ma związek z tym że Turcja będzie sie musiała najeść częściami do F-35 bo nikt ich nie kupi?? Albo z faktem ze jak zagarną własnośc obcych firm to nawet Rosjanie z nimi do czynienia miec nie będą chcieli??

Clash
wtorek, 23 lipca 2019, 13:56

Chyba Kolega jest absolwentem Zarzadzania i naprawde nie ma pojecia o czym mówi

Bartek Z.
poniedziałek, 22 lipca 2019, 09:54

Bez przesady Iran sobie jakoś poradził pomimo niemal całkowitej izolacji.

Clash
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:34

Dzięki za takie "radzenie sobie"

Niuniu
sobota, 20 lipca 2019, 20:54

Davien - czytanie ze zrozumieniem nie jest takie trudne - w tekście piszą "tureckie firmy, które – przyznajmy – współprojektowały samolot i ponosiły ryzyka związane z programem, pozostały ważnymi uczestnikami programu – tak samego samolotu jak i jego zaawansowanego technicznie silnika F135" i "Turecki przemysł miał też odgrywać dużą rolę we wsparciu głównych producentów w serwisowaniu F-35, a także produkcji i serwisowaniu silników F135." i "Turcja miała bowiem zgodę na produkcję silnika F135 – najbardziej zaawansowanego z istniejących silników odrzutowych dla myśliwców na świecie!". Do tego miała utworzyć centrum serwisowe F35 z Europy. Czyli mała całą dokumentację techniczną i oprogramowanie 35. Twierdzisz, że to "Turcja jest partnerem poziomu 3-ego wiec mieli dostep do jakichś drobnch technologii ale niczego ważnego ". I kto tu się kompromituje? Dałbyś sobie spokój i lepiej spróbuj skończyć jakąś szkołę nawet wieczorowo.

Gts
niedziela, 21 lipca 2019, 15:26

Bzdury kolego. Jak nie wiesz jak sie prowadzi produkcje to może lepiej innych nie pouczaj. Nigdy partnerom nie udostepnia się dokumentacji, a najczęsciej maja robić wg tego co dostają i nie wiedzą nawet co i do czego robią. To że w Turcji robi się pewne rzeczy znaczy tylko jedno, byli tańsi. Powstały więc odpowiednie spółki, które pozwalają na transfer potrzebnej do wykonania konkretnego elementu wiedzy i zdolności produkcyjnej. Jak ty swoim podwykonawcom udostępniasz wszystko to chyba jesteś niespełna rozumu. Jak jest napisane projektowały, to tak jak Hindusi projektowali MCAS dla Boeinga. Pisali coś, nie bardzo wiedząc co to dokładnie jest.

Clash
poniedziałek, 22 lipca 2019, 12:31

Krótko mówiąc amerykanine nie przekazali technologii do Turcji ale trzeba przyznać że pozwolili Turcji zarobić na owej współpracy.

Gnom
poniedziałek, 22 lipca 2019, 11:23

Projektowanie to nie zwykłe wytwarzanie elementu. Projektowanie oznacza postawienie wymagań i sprawdzenie skuteczności rozwiązania, a nie tylko wykonanie elementu. W zależnosci od sposobu podpisania umowy dokumentacja projektowanego wyrobu nie musi być własnoscią zamawiajacego, a projektant potrafi z zasady odtworzyć swój projekt i go zmodyfikować, a zamawiający nie zawsze. Nie umniejszaj udziału Turcji i jakosci jej inzynierów.

Clash
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:38

Jest drobna różnica między projektowaniem podkładek a projektowaniem całego płatowca.

Gnom
wtorek, 23 lipca 2019, 10:02

I właśnie o tym piszę. Statek powietrzny to struktura wielowarstwowa i o bardzo duzym podziale prace pomiędzy róznymi firmami w róznych krajach. Wbrew temu co mówią, praktycznie nie istnieje nie tylko firma, ale wręcz kraj który dysponowałby kompletem dokumentacji do wszystkich elementów współczesnego statku powietrznego.

Clash
wtorek, 23 lipca 2019, 17:56

Nie firma a rząd USA jest właścicielem dokumentacji i praw intelektualnych F35. Turcy brali udział w programie i w nagrodę dostali kontrakty które miały im wynagrodzić poniesione wydatki. A tak na poważnie możemy się sprzeczać cały miesiąc a czas zweyfikuje kto ma racje i co Turcja może w zakresie lotniczych technologii.

Gnom
środa, 24 lipca 2019, 15:00

Nawet w USA to nie jest takie proste. Ale masz racje, czas pokaże. Jak dotąd to Turcy zyskiwali na sowich zagrywkach i rozwijali przemysł zaawansowanych technologii działajac wg zasady: uczyc się choćby od diabła. My niestety programowo taki przemysł zwijamy.

anda
poniedziałek, 22 lipca 2019, 10:38

No właśnie jak nie wiesz to nie pouczaj, piszesz totalne bzdury. Nie masz zielonego pojęcia o procesie produkcji, to nie jest produkcja palet, gdzie jaki materiał to obojętne i jak przyłożysz to też, tylko wysoko wyspecjalizowana produkcja i obróbka elementów które mają być niezawodne. A już uwaga o programach to kwintensensja tematu - co program pisali i nie wiedzieli po co? mogo napisać np. program lądowania na Jowiszu

KrzysiekS
sobota, 20 lipca 2019, 20:20

Dzięki Turcji stajemy się ważniejsi (wielkie dzięki dla Turcji) oby politycy to widzieli i skorzystali z tego!!!!!

KrzysiekS
sobota, 20 lipca 2019, 20:18

To nie chodzi tylko o F-16. To przede wszystkim wybór kto staje za USA w wojnie handlowej (a w zasadzie o dominację) po stronie USA. Turcy uznali że są już tak silni żeby mieć swoje zdanie i coś na tym ugrać. Zobaczymy jak na tym wyjdą. Polska niestety jest za słaba nawet na taką próbę. Powinniśmy starać się jakoś z tego skorzystać (ile się tylko da).

Adam
sobota, 20 lipca 2019, 16:21

Turca dąży do tego aby być znaczącym krajem a nie wasalem USA. Ceni wolność i niezależność i nie będzie klękać i służyć amerykańcom, tak jak to robią inni.

MAZU
sobota, 20 lipca 2019, 14:53

"Turcja miała bowiem zgodę na produkcję silnika F135 – najbardziej zaawansowanego z istniejących silników odrzutowych dla myśliwców na świecie!". Analiza 7M: Erdo dostało od Putka "zaliczkę" w wysokości 10 miliardów USD za przekazanie technologii silników F135. Dlatego turecko-rosyjskie Su 57 (czy jak je zwał) będą miały silniki od F35, tylko, że po dwa... Kradzież technologii to nadal najlepszy biznes.. Smutne. M

Davien
niedziela, 21 lipca 2019, 15:35

MAZU, i mając dostep jak piszesz do F135 ganiali po siwecie izebrali o pomoc przy silniku do TF-X??

Gnom
poniedziałek, 22 lipca 2019, 11:25

Skąd wiesz czego im brakowało? W pOlsce tez produkuje się ważne elementy F-135, ale to bnie znaczy że PW Rzeszów moze samodzielnie stowrzyc nowy silnik tej klasy.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 02:23

Panie Gnom, a Turcja wytwarzałą jedynie łopatki do wirnika i okablowanie więc jak z tego wg ciebie mogli złozyc silnik...

Clash
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:39

I dokładnie to samo dotyczy Turcji

wtorek, 23 lipca 2019, 10:03

Zgoda, dlatego znów pytam: skąd wiesz czego im brakowało?

Davien
środa, 24 lipca 2019, 02:25

Do F135? Technologii produkcji turbin, spreżarek, wentylatora, obudowy silnika komory spalania i całej reszty? Zapoznaj sie może z budowa silnika turboodrzutowego dwuprzepływowego zamin coś napiszesz.

Gnom
środa, 24 lipca 2019, 15:06

Dlaczego do F-135? Do silnika spełniajacego ICH oczekiwania. Dzięki za kolejne (bezsensowne) pouczenie, bo ironizując, dzięki niemu można wnioskowac, ze wg ciebie takie elementy ma tylko silnik dwuprzepływowy, lub nie daj boże tylko F-135 - inne nie. A poważniej, znów prosze czytaj cudz posty i odnos sie do nich anie do swoich mysli. nadal pytam - skąd wiesz - w końcu od lat produkują różne elementy do wielu innych silników, takze dwuprzepływowych.

Clash
wtorek, 23 lipca 2019, 13:58

Bo robil miedzy 6 a7% komponentów do F35 a wiec zgaduje że brakuje im..... 93%

Bartek 1
piątek, 19 lipca 2019, 23:39

Dopiero teraz widać wyraźnie w co pogrywają Turcy. Z entuzjazmem ( i grubą forsą) weszli do programu F-35 licząc że nabiorą kompetencji do modyfikacji samolotu, tak aby być niezależnym od Wujka Sama, tak jak to zrobili z F-16. To dlatego naciskali na to centrum serwisowe silnika i reszty samolotu. Frezowanie jakiś blach to tylko dodatek. Niestety dla nich okazało się, że stopień skomplikowania i zależność od aktualizacji oprogramowania F-35 jest tak duża, że marzenie o zerwaniu się ze smyczy USA w tej kwestii jest nierealne. W tym momencie F-35 stał się dla Tuków balastem i szukali tylko pretekstu żeby z tego interesu wyjść. Kupno ruskiego szmelcu stało się takim pretekstem ale całkowicie zaplanowanym i wykonanym - rzekome negocjacje były tylko operą mydlaną. A Rosjanie jak zwykle pieją o swoim sukcesie, a tak naprawdę są żabą, która gdzie konie kują łapę podnosi. Zagrali epizod w tej komedii i tyle. Oczywiście Turcy nawet ze swoim przemysłem nowego samolotu nie zbudują, to znacz życzę im żeby zaczęli i utopili kasę w coś jak ten rosyjski samolot 4+++++ generacji. Gdyby jednak zaczęli podskakiwać pozostaje rozpocząć negocjacje sprzedaży F-35 Grekom i obserwacji białej piany jaka będzie się toczyć po drugiej stronie Morza Egejskiego.

Teresa
niedziela, 4 sierpnia 2019, 20:13

Wystarczy przeczytać uważnie ostatnią wersję projektu ustawy (bipartyjnej!) Eastern Mediterranean Security and Energy Partnership Act of 2019 . Projekt wnieśli zgodnie Menendoz i Rubi, jednym z senatorów najbardziej aktywnych w pracach nad ustawą jest Bilirakis ( wpływowy republikanin, greckiego pochodzenia). Wyjątkowe zainteresowanie Izraela jest również oczywiste. Przyszła ustawa to m.in znacznie więcej niż rozpoczęcie negocjacji sprzedaży F-35 Grekom, którzy zresztą aż się palą i znacznie więcej niż dalsza rozbudowa bazy Souda Bay. Projekt dostępny na stronie Senatu USA, więc nie warto go streszczać.

tiaa
piątek, 19 lipca 2019, 22:37

F-35 to tam mały grzdyl - Turcja na zawsze straci możliwość dostępu do najnowszych technologi a sama nie jest w stanie jej wytworzyć

mobilny
sobota, 20 lipca 2019, 20:09

To kupi gdzie indziej. Przecież o to im chodzi i to realizują. A co tam my otrzymaliśmy? Wisła? Czytałeś artykuł NIK? Homar? Buahaha i ha. F-35? Nie dostaniemy kolego drogi. Spapraja Narew i leżymy plackiem.

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 12:19

A niby gdzie panie mobilny kupi?? USA nic im nie sprzeda, Europe tez własnie wkurzyli na maxa, pozstaje Rosja ale ona sama by chciała miec te technologie i Chiny które moga im zaoferować podróbki zachodnich technologii, .

Kangal
poniedziałek, 22 lipca 2019, 20:33

Wystarczy mr. Davien. Chiny, Rosja. Wystarczy. My u was kupując wychodzimy jak Zabłocki na mydle co właśnie się powoli urzeczywistnia. Policzek w wawie od was i Izraela boli choć władza na kolanach to społeczeństwo to widzi. Handlować ziemią Turecką sie chciało? Wspierać terrorystów kurdyjskich się zachciało? Opozycję proamerykańska w puczu wspierać? Takim to sojusznikiem są USA. Turcja to widzi NA kolanach nas nie zobaczycie. S-400 a w przyszłości rosyjskie lub chińskie technologię pozyskamy by swoje opracować. Ten wasz szpiegujacyF-35 to mała to cena za suwerenność geobelsie z ameryki.

MAZU
piątek, 19 lipca 2019, 22:20

"Turcja miała bowiem zgodę na produkcję silnika F135 – najbardziej zaawansowanego z istniejących silników odrzutowych dla myśliwców na świecie!". Analiza 7M: Erdo dostało od Putka "zaliczkę" w wysokości 10 miliardów USD za przekazanie technologii silników F135. Dlatego turecko-rosyjskie Su 57 (czy jak je zwał) będą miały silniki od F35, tylko, że po dwa... Kradzież technologii to nadal najlepszy biznes.. Smutne. M

gregorx
sobota, 20 lipca 2019, 23:57

Turcja NIE PRODUKUJE silnika F135-PW-100, tylko niektóre podzespoły do niego.

clash
sobota, 20 lipca 2019, 20:58

"miala zgode" nie znaczy ze produkowala

Naiwny
piątek, 19 lipca 2019, 21:55

Turcja to nie jakaś tam wydmuszka. To również nie "zachodnia" demokracja żyjąca na kredyt. Dużo Naszych rodaków tam jeździ na wakacje. I tylko takie jedno spostrzeżenie: w Warszawie mamy kilka 5 gwiazdkowych hoteli ale są to "sieciówki" najczęściej amerykańskich i francuskich koncernów hotelowych. Polska korzysta na tym dzięki zatrudnieni polaków a ostatnio coraz częściej ukraińców i tyle. Gro kasy na tym zarabiają właściciele tych obiektów czyli nie my. A w Turcji jest już kilkanaście superkurortów w których nie brak wielkich 5 gwiazdkowych hoteli ale w przeciwieństwie do Warszawy są to hotele w 100% tureckie wybudowane za pieniądze majętnych turków. To tylko jeden przykład różnic między "wypasioną" ekonomią zadłużonej po uszy zielonej wyspy znad Wisły i tego "upadającego" Państwa znad Bosforu. I wszystko na to wskazuje, że dadzą sobie radę bez USA a UE bez Turcji wygląda już ciutkę gorzej. Erdogan pewnie tak samo kocha Trumpa jak Putina ale nie przeszkadza mu to grać własną grę. Europa i USA a już na pewno Polska myśli kategoriami postkolonialnego świata. Turcja jest postrzegana w kategoriach tzw kraju III świata. Ale to określenie obecnie nabiera zupełnie nowego znaczenia. III świat to przyszłość która realizuje się już dziś czego zaślepione zachodnie społeczeństwa i ich przywódcy nie dostrzegają. Tak jak koledzy którzy myślą, że możemy skutecznie szantażować Erdogana.

turecki sweterek
piątek, 19 lipca 2019, 21:26

Z tekstu wyziera przede wszystkim obraz technologicznej przepaści między Turcją (współprojektowała samolot 5. generacji !! ) a Polską. Więc chwała naszym elitom - im i ich kuplom. Gdyż Turcy jeszcze na przełomie lat 80. i 90. zaledwie tkali dywany, dziergali skarpety i pod marką Tofas klepali archaiczne modele fiata...

Niuniu
piątek, 19 lipca 2019, 16:09

Widać, że niektórzy z kolegów nie doczytali z nerwów artykułu. Przecież tam wyraźnie jest napisane o udziale Turcji w programie F35 już na etapie projektowania i badań Turcja nie był tylko jakimś tam drobnym podwykonawcą w ramach ochłapu offsetu. Z tekstu jednoznacznie wynika, że Turcja to pełnoprawny współtwórca tego samolotu. Czyli ma i wiedzę i technologie i kompetencję i bazę przemysłową. Kowboje dawno nie dali tak ciała. No i okazuje się, że te 100 tureckich f35 to kolejny mit i bajka. Zamówili tylko 30 sztuk. I tak to jest z Naszymi dyskusjami na tym forum. Ktoś opowiada fajne baiki a później reszta uznaje je za fakty i zaczyna pisać brednie.

gregorx
niedziela, 21 lipca 2019, 00:11

Turcy robili za poddostawców. Nic więcej. Pan Szopa zaprezentował opinię Turków na temat skali ich zaangażowania w ten projekt. Przesadzoną. Samoloty były zamawiane w ramach kolejnych kontraktów: 2 maszyny w 10 serii, 4 w 11 i po 8 w ramach trzyletniego kontraktu obejmującego serie 12-14. Kolejne miały być zamawiane w ramach kolejnych umów, których jeszcze nie sfinalizowano. Ostania zakontraktowana 14 seria obejmuje maszyny które zostaną dostarczone dopiero w 2022.

sobota, 20 lipca 2019, 02:08

Nic dodać nic ująć.

Clash
piątek, 19 lipca 2019, 23:40

Acha i wiele zywymienionych rzeczy w tym tekscie to Turcja miała zostać, miała być etc etc. Jak ktoś przytomny stwierdził że większość tego szpeju kabalki, łopatki do turbiny (najprowdopodobniej metoda wosku traconego- znaną od epoki bronzu, nie wierzę że mają technologię olewania komponentów w pojedyńczym krysztale jak RR) można robić w Polsce.

Clash
piątek, 19 lipca 2019, 23:23

Niniu F35 to jest własność rządu USA. I każdy rysunek, każdej części ma o tym adnotacje.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 22:49

Niuniu, Turcja jest partnerem poziomu 3-ego wiec mieli dostep do jakichś drobnch technologii ale niczego ważnego wiec nie zmyslaj:) Nie brali zadnego udziały w opracowywaniu i projektowaniu F-35 tu jedynie mogła brac udział UK czyli jedyny partner poziomy pierwszego:)

anda
niedziela, 21 lipca 2019, 11:42

Oj tak produkcja łopatek do turbin i to z tytanu / najpewniej rosyjskiego/ to jest 3 poziom? Davien jest to najwyższy poziom, tytan jest piekielnie trudny do obróbki / WSK Mielec swego czasu produkował elementy tytanowe dla Iła / a wymagania technologiczne są na najwyższym poziomie - przecież jest to najistotniejszy element silnika i jakakolwiek jego awaria niszczy cały samolot.

Davien
niedziela, 21 lipca 2019, 15:45

Anda, Rosja nie produkuje nc do silników zachodnich bo zwyczajnie nie ma takich technologii. A tytanu z Rosji się nie uzywa do takich rzeczy, bo i po co , jest dostepny z wielu żródeł jak np Australia/Kanada/NZ itp . I to co robili Turcy jest wymagające technicznie więc P&W zapewne dostarczył im maszyny do produkcji łopatek, ale najtrudniejszych i najbardziej zaawansowanych elementów nie robili. I zadnego dostepu do technologii nie mieli dostali gotowe plany i koniec.

anda
poniedziałek, 22 lipca 2019, 10:18

Oj Davien raczej na pewno tytan pochodzi z Rosji - poczytaj - prawie cały tytan do produkcji cywilnej jak i wojskowej w USA pochodzi z Rosji tak jak i inne rzadkie pierwiastki. clash - zanim zaczniesz wypisywać głupoty to poczytaj jakie problemy mieli Polacy przy produkcji elementów z tytanu dla iłów, jak poszukasz to znajdziesz opis technologii z WSK Mielec / kiedyś taki opis znalazłem /

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 21:24

Anda, własnei zę nie pochodzi bo nikt z rosji już tego nie potrzebuje, maja kopalnie w Kanadzie, Australii itp wiec moze zapłaca troszke drożej, albo kupia z Chin ale Putin nawet centa nie zobaczy. A co do problemów z tytanem, to Rosjanie mieli je zawsze, zaczynając od MiG-25 wiec nic dziwnego ze ich toporne metody sprawiały problemy. Najlepszym dowodem jest fakt ze ich najnowsze silniki cywilne osiagneły dopiero poziom zachodnich z lat 80-tych.

Clash
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:49

A to ciekawe z tym Tytanem bo akurat w lotnictwie materiał musi mieć udokumontenowane pochodzenie, Rosjanie kilkakrotnie fałszowali certyfikaty i na Zachodzie był zakaz używania Tytanu z Rosji. Zgaduje że wciąż jest utrzymany. Po skandalu odzyskiwania Tytanu z wraków okrętów podwodnych...

anda
wtorek, 23 lipca 2019, 23:46

Nigdy nie było zakazu używania tytanu z Rosji na zachodzie - co mieli wstrzymać produkcję samolotów a wiesz ile części z Rosji jest w Airobusie?

Clash
środa, 24 lipca 2019, 10:26

Materiał ma mieć udokumentowane pochodzenie i analizę chemiczną. Rosja nie jest jednym dostawcą Tytanu. Materiał zawsze pochodzi z certifikowanych odlewni. Nikt nie używa na Zachodzie rosyjskich materiałów chyba że do ponownego przetopienia w piecu. A zakaz był. A wpadli bo ów Tytan miał podwyższona radioaktywnosc.Czesci z Tytanu tak wiele w samolocie nie ma. A szczególnie w Airbusie który użwa głowie materiału zwanego inconel jest to stop niklu i najczeciej pochodzi od Kruppa z Niemiec.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 02:30

W Airobusie żadnych, W Airbusie może trochę:)) Ale A300 czy A380 to nie spzret wojskowy a tu Rosja nci nie wytwarza dla zachodu:)

clash
niedziela, 21 lipca 2019, 15:01

zgadza sie ze jest tkzw element krytyczny ale wlasciwie nic w jego produkcji nie ma magicznego najpierw jest odlewany a potem idzie na obrobke i NDT (ktore jest procesem rowniez niezbyt skomplikowanym - zananym od mniej wiecej 100 lat - w zaleznosci od metody ale bedzie to metoda pentracyjna i Rentgen) Problem w tym ze kazdy silnik potrzebuje kilkaset owych lopatek bo kilka lub kilkanascie turbin i wszystkie trzeba sprawdzic nic skomplikowanego tylko jest przy tym duzo pracy dlatego zazwyczaj oddaje sie ta robote subkontraktorom aby bylo taniej. Tam nie ma zadnej magii . RR robi lopatki odlewajac je w jednym krysztale tak aby lopatka mogla przenoscic wieksze obciazenia ale tego Turcy na pewno nie dostali a jesli bylbym bardzo zdziwiony . Amerykanie dali Turkom zarobic a nie technologie . Latwo policzyc kazdy silnik potrzebuje kilkaset lopatek ktore po ilus tam godzinach lotu wszystkie sie wymienia (rezus) - zamowienia szly w tysiace sztuk… Srednio rozgarnieta firma z cerytyfikowana odlewnia i departamentem NDT ogarnie temat i mowie ze w Polsce sa takie firmy.USA dalo Turcji zarobic przy w sumie nudnej zmudnej robocie . W sumie nie pogniewalbym sie jakby Polska zakrecila sie wokol tego tematu ale ….i tu dalej komentowac nie bede .

bania Wania
poniedziałek, 22 lipca 2019, 12:40

Ty wiesz o czym piszesz?

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 12:21

Wpolsce juz sa produkowane cześci do F135. Co zabawniej Turcja dostała produkcje samych łopatek ale juz wentylatorów w technologii blisk które sa uzywane w F135 juz nie.

Wojciech
piątek, 19 lipca 2019, 15:26

Wszystko może się zdarzyć nawet tak nieprawdopodobny scenariusz jak oddanie tych S-400 dla USA do badań w zamian za bardzo tanio sprzedane Patrioty - może to jest gra na wysokim tajnym szczeblu przeciw Rosji którą prowadzi wywiad USA i Turcji.

Gustlik
sobota, 20 lipca 2019, 06:57

Drogi wywiadów Turcji i USA rozeszły się po nieudanym zamachu stanu w Turcji. Tureckie siły specjalne okazały się za mocne dla kowbojów. Tureckie siły specjalne uzyskały status koordynatora NATO. Początkowo mieli tą zdolność uzyskać Polacy ale po kilku blamażach naszych generałów Amerykanie zrezygnowali z Polaków i postawili na Turków. Jak widać bardzo skutecznie.

MM
piątek, 19 lipca 2019, 13:31

Ergodan ---zamach inspirowany przez CIA i Pentagon ...parę lat temu ( 2016) -- odwrócił nagle Turcję ku Rosji ??? Mimo zestrzelenia słynnego samolotu SU-24 w roku poprzednim ( 2015) ....Co jeszcze musi zepsuć USA by kolejni lojalni sojusznicy odwrócili się od szeryfa świata ( myśl wojskowa ) na którym terenie istnieje baza i zaplecze bomb atomowych ( NATO i USA ) lub jak kto woli odwrotnie .... A tu zwrot o 180 stopni -- ku wrogowi od lat 60 ( kryzys Kubański ) wywołany dyslokacją właśnie wojsk z atomem na terenie Turcji i próba ulokowania rakiet z atomem na Kubie .... F-35 jak pokazuje czas --nadal boryka się z trudnościami ( podobno dziecięcymi ) a to już dorosły człowiek z niego wyrósł ??? Turcja sama kombinuje na bazie F-35 stworzyć swój projekt pod nazwą TF-X .... Skoro tyle części produkowała do F-35 i wgląd miała do dokumentacji ( a tak należy rozumieć kooperację w tym przedsięwzięciu ) ... trudności związane z produkcją własnego samolotu podobnego do F-35 nie powinna mieć .... a S-400 i następca S-500 .....to problem już czysto USA --- przy okazji brak kontroli nad cieśniną Bosfor spotęguje problemy naszego szeryfa na długie lata ....

Zbigniew
piątek, 19 lipca 2019, 13:01

Warto głęboko się zastanowić nad stanem NATO i przyszłością sojuszu w którym ta Turcja jest drugą co do wielkości siłą zbrojną, a dziś widać że mentalnie i politycznie odpływa z naszego obozu zachodniej demokracji. W NATO poza główną siłą czyli USA na czoło wysuwają się Niemcy i Francja, ale wzgląd na naszą historię nie pozwala na pełną wiarę w ich lojalność.

Wojciech
sobota, 20 lipca 2019, 06:59

NATO to trup. Niemcy budują swoją armię, Turcy idą swoją drogą. Poza Amerykanami zostają tylko niepewni Francuzi i Angole. Cała reszta to śmiech przez łzy.

Gras
piątek, 19 lipca 2019, 12:06

Jest szansa by dostać co kolwiek ale co będzie nasze PGZ w stanie wykonać?

sobota, 20 lipca 2019, 22:46

Jest dolina lotnicza, WSK Rzeszów może odlewy robić, w najgroszym przypadku można je kupić a obrabiać będzie je Avio Polska w Bielsku (robi programy T700, GE90-115, GE9X prawie wszystkie stopinie turbiny LPT)

Porządkowy :)
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:00

Obecnie Pratt & Whitney Rzeszów

mc.
sobota, 20 lipca 2019, 01:24

Nie PGZ, tylko Mielec.

Michnik
piątek, 19 lipca 2019, 11:14

Tylko twarda postawa USA w tej sprawie może coś zrobić. Turcji nie zależy w ogóle na demokratycznym stylu rządów, wolą śladami ruskich rozpychać się w regionie (Kurdystan, Syria,Cypr itp.). Bycie w NATO wiąże im tylko ręce. Z drugiej strony chcieli mieć dostęp do najwyższych technologii. F35 i PATRIOT. Pierwsze wyszło, drugie nie. Dlatego chcą tę technologię pozyskać od ruskich. Dziś na całej sprawie wygrywają właśnie ruscy. Wcisnęli klin pomiędzy USA i "zachód", a Turcję. I Turcja chyba nie ma teraz żadnego wyjścia z tej sytuacji. Bo niby co miała teraz zrobić z zakupionymi zabawkami? Zwrócić nie może, wyrzucić nie może, schować głęboko w magazynie nie może. No chyba, że zrywając całkowicie stosunki z ruskimi (co byłoby bardzo ciekawe) oddała by te zabawki USA. Ciekawie się zapowiada.

Sternik
sobota, 20 lipca 2019, 07:00

Demokracja i rozpychanie się wcale się nie wykluczają. Nie rozumiem skąd takie zestawienie.

tak i tyle..
piątek, 19 lipca 2019, 12:19

Wyobraź sobie, że w Turcji także Opozycja popiera zakup Rosyjskich systemów p-lot. Piszesz o Kurdystanie , a wiesz co to jest ??? Czy wiesz, że np. PPK (Partia Pracujacych Kurdystanu)ma "odcień" Marksistowski, że to są komuniści ??? Jeżeli w Polsce Ślązakowcy zapragną swojego Państwa, to czy 'Warszawa" się na to zgodzi ??? Czy jeżeli Łemkowie" eechcą swojego państwa to także bedzie na to zgoda ??? A "klin" to wcisnęły USA pomiędzy państwa NATO.....

sobota, 20 lipca 2019, 02:07

Oj a ty wiesz żeKurdowie to faktycznie 3 narody? Jeden z nich dość ściśle współpracuje z Turkami. A "marksizm" PPK to taki właśnie straszak mający zniechęcać do popierania PPK. Tacy z nich marksiści jak muzułmanie.

123
piątek, 19 lipca 2019, 11:53

Turcja moze wszystko tylko trzeba im mala redukcje zrobic. Sankcje od UE i USA, kilka lat minie i Erdzia jego rodacy na kopach wyniosa, S400 przewiezie sie na poligony do US i UE i bedzie gitara.

R
piątek, 19 lipca 2019, 11:10

A gdzie kolega Davien i jego bzdury o tureckim udziale w F-35, jeszcze czeka na wytyczne?

miłośnik twórczości miszcza "D"
piątek, 19 lipca 2019, 19:25

On wytyczne już dostał dawno temu i ich się trzyma bez względu na wszystko. Takie "szkolenie".

Clash
piątek, 19 lipca 2019, 16:00

No i masz kłopot ze zrozuminiem? Wiekszość komponentów jest produkowana równolegle przez innych kooperantów z innych krajów. Sami turcy nie maja praw intelektualnych do produkowanych komponentów. Tort rozejdzie się bardzo szybko jako że wszyscy którzy biorą udział w tym projekcie notuja solidne zyski. Samych linii do montażu F35 jest trzy.

miszcz nad miszcze wszystko wie
piątek, 19 lipca 2019, 23:16

Nawet ktoś specjalnej troski powinien zrozumieć zapis: "z czego około 400 powstaje wyłącznie w Turcji".

clash
sobota, 20 lipca 2019, 20:40

I prosze Air Force Magazine :There are seven companies inside Turkey that produce parts, which combined equal about 6-7 percent of the total F-35 supply chain, Winter said. “Right now there’s no disruption to the supply chain from any partners,” but if Turkey is cut off from the program, that would interrupt the flow of parts, not only to the Fort Worth line, but also production facilities in Italy and Japan, Winter said. There would be an impact within 45-90 days of slowing down the delivery of parts, potentially causing a delay that would impact 50-75 airplanes over a two-year time period, he added. Caly problem to opoznienie rzedu dwoch miesiecy a Turcja ktora wg tekstu DF24 miala byc gigantycznym kooperantem w programie F35 jest odpowiedzialna za 6-7% czesci do samolotu.

Davien
sobota, 20 lipca 2019, 20:22

Jak widze panei specjalnej troski nie zrozumiałeś:) Turcja produkuje obecnie te kabelki czy skuwki ale nie ma planów jako jedyna, wiec przeniesienie produkcji nie jest trudne. No ale dla ciebie to i tak czarna magia;)

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 12:25

No popatrz panie R, ja nie muszę jak ty zmyslac i przepisywac gotowców wiec znowu zrobiłes z siebie.... A Turcja własnei wyleciała z hukiem z JSF i tyle z twoich marzeń:)

Bardzo silny w sojuszu
piątek, 19 lipca 2019, 11:04

Wiadomo już które kompetencje przejmie polski przemysł?

R
piątek, 19 lipca 2019, 12:20

Zadne.

Jan
piątek, 19 lipca 2019, 12:13

Czytaj ze zrozumieniem - nie wiadomo!

zaq
piątek, 19 lipca 2019, 10:45

Przykład Turcji pokazuje jak daleko jesteśmy technologicznie za Turcją nawet gdybyśmy chcieli przejąć część produkcji części do F35 to nie jesteśmy w stanie ich wykonać, wszystko na co nas stać to tapicerka w Świdniku i skorupy z duraluminium w Mielcu, a kiedyś byliśmy w stanie zaprojektować i wykonać Sokoła czy Irydę.

Art
piątek, 19 lipca 2019, 12:27

no i jeszcze malowanie F16

zeus89
piątek, 19 lipca 2019, 11:53

W Mielcu można o wiele więcej. W tym okablowanie. Rzeszów może miałby szanse na jakieś elementy silnika. Generalnie część prac byśmy byli w stanie przejąć. Na pewno nie wszystkie.

sobota, 20 lipca 2019, 22:49

a co z Avio Polska z Bielska? Mogą obrabiać odlewy z WSK na finito, potencjał ogromny, 200 osób działu projektowego + prawie 500 osób produkcji (ostatnio wizyta przedstawiciela armi USA w celu produkowania elementów silnika T901)

sobota, 20 lipca 2019, 02:02

My? Teraz wiem z kim mam doczynienia. Który z tych zakładów jest Polski?

w
piątek, 19 lipca 2019, 21:39

to sa firmy USA. Ale one nie sa tym zainteresowane bo moga to zrobic u siebie w kraju. Nie po to "kupowali" te zakłady

asd
piątek, 19 lipca 2019, 01:38

No i to jest zaangażowanie technologiczne a nie tapicerka i dywaniki jak w Świdniku.

Marcin
piątek, 19 lipca 2019, 10:26

Zaangażowanie duże bo i zakupy duże.

turkey shoot
piątek, 19 lipca 2019, 00:38

S-400 będzie działał jeszcze w radzieckiej command & control architecture, to duży krok naprzód dla Turcji, zresztą Erdogana popierają ciemni i religijni ludzie z prowincji, to to kupią, w Stambule Erdogan przegrywa, skąd my to znamy.

22
piątek, 19 lipca 2019, 00:27

Mam nadzieję, że nikt nie myśli, że chociaż kawałek z tego tortu trafi do polski. :) My mamy tylko i wyłącznie PŁACIĆ.

Clash
piątek, 19 lipca 2019, 10:06

Uczyć się nie chciało to teraz trzeba bulić za osiagniecia innych...

ech...
piątek, 19 lipca 2019, 09:39

Polska pisze się z duże litery! Tortem to dostaniemy w twarz.

chateaux
piątek, 19 lipca 2019, 06:29

Otwórz wlasne przedsiebiorstwo, ktore bedzie w stanie robic to co Turcy. Kontrakt masz jak w banku.

Pawel
piątek, 19 lipca 2019, 10:21

Tak. Kontrakt masz jak w banku a pieniadze masz 4 krotnie mnie niz Turek. A moze zamiast produkowac zainwestowac w R and D i np wejsc do programu tempest. Zreszta o czym piszemy jak nawet prostego systemu obrony aktywnej nie mamy...

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 12:28

No popatrz panei Paweł, a takie USA tez własnego ASOP nie produkuje, bo po co mają wyważać otwarte drzwi?? Podobnie nie robia tego we Francji, WB czy wiekszości krajów na swiecie. A co do tempesta, to niby z czym chcesz w niego wejść, bo z R&D to na pewno nie.

sese
piątek, 19 lipca 2019, 01:35

Polscy politycyzerowa asertywność. Mamy takie geopolityczne położenie, że jakby ci nieudacznicy z Wiejskiej to byśmy Niemców i Rosjan tak rozegrali , że głowa boli.

szkoda okazji
piątek, 19 lipca 2019, 00:19

Ponieważ Polska pod pewnymi względami skręca w podobnym kierunku co Turcja, stąd nikłe szanse na powierzenie nam choćby części udziałów w produkcji F-35. Pominąwszy konieczność dokonania rewolucji w zarządzaniu zasobami jakimi dysponujemy.

zeus89
piątek, 19 lipca 2019, 09:20

o czym ty gadasz? Bardziej proamerykańskim już się chyba od nas nie da.

Jan
piątek, 19 lipca 2019, 12:17

Wideć, że on tylko czerpie wiedzę z mediów polskojęzycznych :)

Śmiech na sali
piątek, 19 lipca 2019, 02:42

Skręca w jakim kierunku ? W kierunku Rosji?

Naiwny
czwartek, 18 lipca 2019, 23:54

Nareszcie bez propagandy i upiększania przedstawiacie czym jest udział Turcji w programie F35. Przy okazji dowiadujemy się o potencjale tego Państwa w zakresie projektowania i produkcji najnowocześniejszych konstrukcji wojskowych. Do tego wybranie Turcji na centrum serwisowe dla F35 z całej Europy!!! Przecież to oznaczało obsługę serwisową kilka razy w roku kilkuset samolotów. Szok. A teraz porównajmy to z ofsetem jaki My otrzymujemy kupując broń od USA. Naprawdę Erdogan musiał nieźle się wkurzyć na amerykanów skoro zaryzykował utratę takiej pozycy sojuszniczej z USA. Chyba pogłoski o udziale amerykanów w nieudanym puczu są bliższe prawdy ej akceptować wspierania Kurdów. A w tle jest Rosja która po zestrzeleniu przez Turcję ich samolotu prawie znalazła się na krawędzi wojny z Ankarą a w cztery lata później doprowadziła do zerwania tak szerokiej współpracy wojskowej dwóch sprzymierzonych Państw NATO. Zadziwiające jak dysponując tak ograniczonymi zasobami udało się Moskwie uzyskać tak szokujący rezultat. Amerykanie za kilka-kilkanaście miesięcy pewnie uruchomią zastępczą produkcję gdzieś indziej. Ale nie będzie to ani szybkie, ani proste a już na pewno nie będzie tanie. W innym tekście jest napisane, że w bazę przemysłową Turcji produkującą podzespoły do F35 zainwestowano 9 mld dolarów. A robiono to przez kilkanaście lat. To teraz stworzenie gdzieś indziej takiego samego przemysłu tylko w 10x krótszym czasie na pewno będzie kosztowało sporo więcej. A baza produkcyjna, technologia, specjaliści, inżynierowie i naukowcy tureccy pracujący przy tym programie i posiadający całą wiedzę o nim pozostaną w Turcji. To dostarczy dużo więcej informacji o F35 niż radary S400.

gregorx
niedziela, 21 lipca 2019, 00:27

Bez jaj. Silniki obsługiwać będą też zakłady remontowe w Holandii i Norwegii. W Holandii będzie też zlokalizowany centralny magazyn części zamiennych. Płatowce przeglądy będą przechodziły we Włoszech. Tureckie centrum serwisowe zajmować się miało głównie samolotami tureckimi...

Clash
piątek, 19 lipca 2019, 16:15

Akurat jest na odwrót sami Turcy twierdza że LM nie bedzie mieć problemów z przeniesieniem tej jakże "zaawansowanej" produkcji wymagającej wysokiej kultury technicznej np kable elektryczne. Wiem łopatki turbiny cześć krytyczna ale praccochłonna i dlatego zawsze oddaje się albo bardzo często "chińczykom"

Clash
piątek, 19 lipca 2019, 14:13

Bez obaw kolejka chętnych na przejecie Tureckich komponentów jest dłuższa niż koledze się wydaje w krajach i firmach majacych duużo wiecej doświadczenia i kultury technicznej od firm tureckich. Poślizg bedzie albo i nie.Teoretycznie LM jest z setką samolotów do przodu.... Pewnie jakość komponentów też wzrośnie bez Turcji.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 12:32

I jedna głupia decyzja Erdogan to wszystko przekreslił co uzyskali Turcy bo wylecieli własnie z programu JSF. Nie będzie F-35, nie będzie centrum serwisowego, choc te miało byc dla F-16 i tyle z pana basni bo reszta to własnei kiepskie basnie:) Aha Turcja nie dostała żadnych technologii wrazliwych więc marz pan dalej.

Grzegorz
piątek, 19 lipca 2019, 10:33

Odnoszę wrażenie że przedstawiadz sprawę na odwrót. To Turcja staje się coraz bardziej problematycznym sojusznikiem. Pucz śmierdzial na kilometr sfingowaniem. Erdogan robi maślane oczy do kumpla z kompleksem Stalina zza czarnej kałuży, do tego Kurdowie, Syria, Cypr. Nawet sympatie Trumpa nie wystarczyły. A Izrael się cieszy.

Pawel
piątek, 19 lipca 2019, 10:25

Putin jest niesamowitym graczem. Noe obrazil sie za zestrzelenie samolotu a do tego Turcy sami do niego przyjda. Zreszta oferta wspolpracy przy nowym systemie juz sie pojawila. Swiat zachodu polityli bezwzglednej chciwosci chyba chyli sie ku upadkowi....

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 12:33

Paweł, to Erdoganowi marzy sie by go Rosjanei do S-500 dopuscili, ale po kiego to teraz Rosji? Swoje uzyskali i dowidzenia:)

olo
piątek, 19 lipca 2019, 10:13

Tyle, że w USA czy UE nie brakuje zakładów o wystarczającym potencjale, które chętnie przejmą zlecenia. One mają już większość potrzebnego wyposażenia więc koszty będą stosunkowo nieduże.Takie koszty lub większe trzeba by ponieść u nas i dlatego nawet jeśli cokolwiek z tego nam się dostanie to będzie to jakiś ochłap. Najprędzej zlecenia mogą trafić do Mielca czyli firmy z USA ale zostanie to przedstawione, że produkcja trafiła do polskich zakładów. Oczywiście nawet to lepsze niż nic.

piątek, 19 lipca 2019, 09:11

Faktycznie to bardzo naiwne.

prawda
piątek, 19 lipca 2019, 03:02

Panie nie porównuj Pan potencjału Polski i Turcji. Turcja jest 2 najsilniejszą armią NATO jest państwem strategicznym dla bezpieczeństwa Europy. Bez Turcji szansa gdyby Rosja chciała przejechać po Europie to realnie szanse zatrzymania wojsk Rosyjskich są na Granicy Francji.

piątek, 19 lipca 2019, 14:45

Nawet rosyjskie czolgi musza uzupelniac MPiS ,amunicje ,wymieniac gasienice ,ewakulowac rannych i zabitych.Majac na zapleczu kombinowane grupy bojowe zlozone z rozbitych oddzialow , rezerwistow , mlodziezy i dzieciakow , uciekinierow z obozow infiltrscyjnych ,weteranow sil specjalnych z calego swiata ,stana znacznie

gnago
sobota, 20 lipca 2019, 18:40

to efektywniejszym rozwiązaniem jest stary NATO-wski plan zbombardowania frontowego kraju i utworzenia pasa pustyni radioaktywnej,czy chemicznej/biologicznej. ŻE teraz sojusznik? Postawi sie kilkaset pomników politycy odwalą kilkanaście przemówień i kilka w rocznice. No i zostanie jeszcze rozsiana Polonia

piątek, 19 lipca 2019, 14:22

Nawet rosyjskie czolgi musza uzupelniac MPiS ,amunicje ,ewakulowac rannych a majac na zapleczu

Olo
piątek, 19 lipca 2019, 02:33

I cała ta baza gotowa będzie podjąć się współpracy z Rosjanami i ew. Chińczykami. Oj będzie się działo....

w
czwartek, 18 lipca 2019, 23:34

polskie przedsieborstwa ? Sady pod Grójcem czy bary go-go ??? A moze graz pod Łodzia zamiast Caracali ???

Bartek
czwartek, 18 lipca 2019, 23:14

Gdzie my jesteśmy z naszą kulturą techniczną?

12trzy
czwartek, 18 lipca 2019, 22:54

Przeciez jest oczywiste, ze Turcy maja super pretekst do tego, zeby nie zaplacic za sprzet, ktory bedzie wg. USA bezwartosciowy (kiedy - nie jesli - sie radary "wroga" naucza jego sygnatur). Wyjda z programu i dostana odszkodowania. A nasi genialni stratedzy placac kasa z naszych kieszeni ozdobia nam tym czyms lotniska na najblizsze 50 lat. Oczywiscie przytulajac... a nie, tego jeszcze zadna komisja sledcza nie udowodnila.

14pięć
piątek, 19 lipca 2019, 09:21

I dlatego topią pieniądze we własnym podobnym projekcie jednocześnie rezygnując z bycia dostawcami części, centrum serwisowego oraz możliwości przechwycenia dla siebie kilku wartościowych technologii?

czpion
czwartek, 18 lipca 2019, 22:27

odpowiedź jest prosta i oczywista NIE!!!!!!!!!!!! to widać po tym jak amerykanie delikatnie sugerują by nasi szpece wykorzystali prace i technologię i mozliwości pocisku PAC-3 do narwi ale nasi szpece to rozmyślają jak pozyskać coś od aglików czy francuzów kurcze jacy my jesteśmy cieńcy koreańczycy potrafili wykorzystać współpracę z amerykanami potrafili czołgi samoloty już o atomie nie wspomnę szkoda dziady tylko sie chwalić i tytuły przed nazwiskiem ot cała parada

ryba
piątek, 19 lipca 2019, 09:53

czy tak sami rakiety z amerykanami czołgi usa i niemcy statki z niemcami wiec gdzie tu sami?

Strzelec
piątek, 19 lipca 2019, 09:17

Kolego Korea Płd. współpracuje z USA od wojny koreańskiej czyli powiedzmy 50 lat a my jesteśmy na początku tej drogi więc tak się nie ekscytujące, zobaczymy za 10-20 lat czy nam się to oplacalo...po za tym Korea jest w innym położeniu geograficznym u nas transfer technologi skutecznie blokuje Rosja

Imfernoav
czwartek, 18 lipca 2019, 21:36

Tortu? Przecież to pokazuje, że program ugrzęźnie na długie miesiące i to nie tylko z produkcją, ale o z serwisem. Poza tym Turcy będą domagali się odszkodowania, czyli co najmniej zwrotu wkładu, plus nikt ich nie powstrzyma, przed wykorzystywaniem tej technologii lub jej sprzedażą np do Chin

pimcik
piątek, 19 lipca 2019, 09:57

Zatem mamy czas by tych samolotów nie kupować. Dobre i tyle

ryba
piątek, 19 lipca 2019, 09:54

jakiej technologii? poszczeólne elementy opracowane wcześniej przez inne koncerny sa normalnie licencjonowane bez wiedzy technicznej .

rurek
piątek, 19 lipca 2019, 10:43

To samo miałem napisać - o jakiej potędze technologicznie mówimy w przypadku otrzymania technologii i dokumentacji i produkcji elementów. Owszem to nie jest prosta produkcja ale u nas produkuje sie równiez zaawansowane elementy lotnicze i nikt z tego nie robi sensacji. Zapraszam na Podkarpacie do Doliny Lotniczej. 140 firm z zaawansowaną technologią. Gdyby tylko była taka potrzeba to są w stanie wyprodukować niemal wszystko.

sobota, 20 lipca 2019, 01:39

Więc produkujmy własne samoloty. Mogliśmy kiedyś, a dzisiaj?

Levi
niedziela, 21 lipca 2019, 01:32

Zaplacisz?

feliczita
czwartek, 18 lipca 2019, 20:49

Wygląda zatem na to, że będą mogli do swoich Su-57 przenieść całkiem fajne kompetencje.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 12:36

A niby jakie? Bo srubki i skuwki jakie Turcja robiła raczej niczego nie zmienią, to nie UK:)

miszcz nad miszcze wszystko wie
sobota, 20 lipca 2019, 16:23

"...Wspomniane Alp Aviation produkuje obecnie elementy struktury lotniczej i prowadzi jej montaż. Produkuje też elementy podwozia i ponad 100 różnych części do silnika F135 w tym wymagające wysokiej kultury technicznej tytanowe łopatki turbiny; - Firma Ayesas dostarcza wielofunkcyjne panoramiczne ekrany do kabiny pilota i jednostkę elektroniczną zdalnego sterowania pociskami; - Fokker Elmo jest producentem 40 proc. przewodów elektrycznych w tym dla silnika i centropłatu. Firma ta była też odpowiedzialna za zaprojektowanie części systemu elektrycznego dla silnika; - Havelsan od 2005 roku pracował nad systemem treningowym i był też odpowiedzialny za rozwój za centrum szkolno-treningowe dla tureckich pilotów F-35; -Kale Aerospace produkuje i składa struktury lotnicze, jako jedyna też dostarcza urządzenia blokujące podwozie F-35 w pozycji podniesionej. Firma ta produkuje też część urządzeń niezbędnych do produkcji silników F135; - Joint venture tureckich firm Roketsan i Tubitak-SAGE wspólnie pracuje nad precyzyjną amunicją powietrze-ziemia SOM-J, która miała być wykorzystywana także jako uzbrojenia dla F-35; - Turkish Aerospace Industries (TAI) był największym partnerem strategicznym w programie od 2008 roku. We współpracy z Northrop Grummanem firma miała dostarczać centropłaty (produkcja i składanie) wraz z wieloma tureckimi komponentami. Oprócz tego miała produkować drzwi do komór uzbrojenia, pokrycia kadłuba, kompozytowe wloty powietrza do silnika. Firma produkuje też 45 proc. alternatywnego wyposażenia do każdego F-35 na świecie w tym gniazda przejściowe i pylony na zewnętrzne uzbrojenia powietrze-ziemia, używane w konfiguracji Bestia...". Ty czytasz czasem artykuł który "komentujesz"? I tak widzisz bełkot o "śrubkach i skuwkach" legł w gruzach. I płacz oraz wypisywanie tych samych bzdur kilkadziesiąt razy pod tym samym tekstem nic tu nie pomorze.

Clash
poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:43

Przeczytaj coś na temat który komentujesz coś w innych źródłach. Wtedy zrozumiesz o czym mówi Davien. Krótko mówiąc USA pozwaliło zarobić Turcji na projekcie F35 ale bez transferu zaawansowach technologii a te łopatki turbin sa najlepszym przykładem.

miszcz nad miszcze wszystko wie
wtorek, 23 lipca 2019, 10:19

Kiedy w końcu zrozumiecie, że ten sposób "zaklinania rzeczywistości" na fakty nie wpływa a jedynie wywołuje rozbawienie?

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 14:18

No własnie miszczy, jakos nie mozesz zrozumiec że razem z obalaczem jsteście ciągłym żródłem rozbawianai na forum:)) Ale niezła samokrytyka:)

Fak sejk
czwartek, 18 lipca 2019, 20:45

"To wszystko pokazuje jak ważna i poważnie traktowana była Turcja dla całego Sojuszu Północnoatlantyckiego i Stanów Zjednoczonych. Świadczy także o poziomie jej przemysłu i ośrodków naukowo-technicznych." A decyzja USA pokazuje jak poważnie traktuje zachowanie Turcji.

yogi
czwartek, 18 lipca 2019, 20:05

Rosja zarabia i tak więcej na każdym f35 niż Turcja . Tytan jest eksportowany z Rosji każdy samolot to zarobek dla Putina.

ryba
piątek, 19 lipca 2019, 09:56

jak to mówią pieniąze to nie wszystko.

Autor
piątek, 19 lipca 2019, 07:24

Pomysł, bazy USA w Polsce są umiejscowione nad złożami tytanu. Taka tam zbieżność

Wawiak
piątek, 19 lipca 2019, 18:59

Wpierw dowiedz się trochę na temat dostępności tych złóż i sensowności ich eksploatacji w chwili obecnej..

sobota, 20 lipca 2019, 01:37

A kto myśli o dzisiaj? Tacy jak Ty. Mądrzy patrzą w przyszłość. Chwila obecna juz była.

Marek1
czwartek, 18 lipca 2019, 19:48

" czy - w wypadku pozyskania F-35 przez Warszawę - polskie przedsiębiorstwa otrzymają możliwość i będą zdolne do przejęcia choć części tego "tortu" - ;)))) raczej dość ponury żart niestety. Polski przemysł zbrojeniowy jest obecnie na poziomie tureckiego we wczesnych latach 90-tych.

rurek
piątek, 19 lipca 2019, 10:45

Zbrojeniowy może tak, lotniczy jest całkiem dobrze rozwinięty. Zapraszam do Doliny Lotniczej

Cris63
piątek, 19 lipca 2019, 08:53

A przepraszam, komu to należy zawdzięczać ? Sprawa ma swój początek 1940 w Katyniu gdzie wytłukli inteligencje a zastąpili ją szarą masą którą reprodukowała kolejną szarą masę i trwa to dziś.

Tomasz32
piątek, 19 lipca 2019, 01:31

Jak obliczył pan ten poziom przemysłu mistrzu:)? A może połowy lat 90-tych, albo przełomu millenium? Po co pisać takie rzeczy któr są nie mierzalne?

adrik
czwartek, 18 lipca 2019, 19:41

Polska nie potrzebuje F-35 nam potrzeba dokupić F-16 a co do drugiej części nie damy rade z podzespołami

pimcik
piątek, 19 lipca 2019, 09:59

Co symptomatycznie zabawne może się okazać, że jeżeli kupimy F16, to z tureckich fabryk.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 19:41

Turcja panie pimcik miała licencje na wersje F-16 nawet starsze od naszych. Do poziomu F-16C Advanced sami ich nie modernizowali.

adrian
piątek, 19 lipca 2019, 10:55

z fabryk w USA nie w Turcj już ich nie robia aby moderka tam jest

Obywatel_RP
czwartek, 18 lipca 2019, 19:21

Pomażyć, aby polski przemysł miał taki potencjał jak turecki.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama