Turecka operacja połączona w Libii [ANALIZA]

20 czerwca 2020, 09:36
Turkish_Air_Force_F-16C_Block_50_MOD_45157793
SAC Helen Farrer RAF Mobile News Team

Z końcem grudnia 2019 r. uznawany przez ONZ Rząd Porozumienia Narodowego (GNA) w Trypolisie skierował do popierającej go Turcji oficjalną prośbę o udzielenie wsparcia wojskowego przeciwko Libijskiej Armii Narodowej (LNA) gen. Chalify Haftara. 2 stycznia br. turecki parlament udzielił rządowi zgody na wysłanie wojsk do Libii. Wcześniej Turcja angażowała się w Libii militarnie, dostarczając tam ograniczone ilości sprzętu wojskowego (m.in. wozy opancerzone typu MRAP Kirpi i Vuran, drony Bayraktar TB2 itd.) oraz instruktorów i doradców wojskowych.

W walce brały udział, początkowo niewielkie, oddziały protureckich bojowników syryjskich, którzy podpisywali korzystne kontrakty najemnicze i przerzucani byli z Syrii do Libii (przez Turcję) drogą powietrzną. Jako pierwsi w Libii pojawili się agenci służby wywiadowczej MIT oraz operatorzy sił specjalnych. Przystąpiono do misji szkoleniowych dla libijskiej milicji lojalnej wobec rządu w Trypolisie stanowiącej armię oraz dla policji. Już w listopadzie 2019 r., zgodnie z oświadczeniem dyrektora tureckiego Urzędu Bezpieczeństwa, 50 tureckich instruktorów prowadziło czterotygodniowe kursy szkoleniowe dla 200 członków libijskiej policji.

Od stycznia skala tureckiego zaangażowania stopniowo rośnie. U wybrzeży Libii pojawiły się tureckie okręty, regularnie utrzymywano most powietrzny, rozwinięto punktową obronę przeciwlotniczą. Wraz z rosnącą ilością przekazywanego sprzętu wojskowego skala zaangażowania w misje szkoleniowe i doradcze dla GNA zapewne rosła. Od niedawna mówi się nawet o chęci rozbudowy dwóch tureckich baz wojskowych w Libii, co oznacza zwiększoną i długotrwałą obecność tureckich sił zbrojnych w regionie. Gazeta Yeni Safak, powołując się na źródła wojskowe, pisze, że bazy wojskowe mają powstać na terenie bazy Al-Watiya (baza lotnicza) oraz portu Misrata (baza morska).

W styczniu kontyngent turecki zaczął rozbudowę własnej obrony przeciwlotniczej wokół bazy lotniczej Mitiga w Trypolisie. Rozwinięto tam systemy przeciwlotnicze MIM-23 Hawk ze stacją radiolokacyjną AN/MPQ-64 Sentinel oraz lufowe ACV-30 Korkut. Być może w Libii rozwinięto także nowe przeciwlotnicze systemy Hisar oraz systemy walki radioelektronicznej Koral.

25 lutego prezydent Erdogan przyznał oficjalnie, że w Libii zginęło dwóch tureckich żołnierzy -  „mamy dwóch męczenników w Libii” powiedział Erdogan, nie podając żadnych szczegółów. Tymczasem LNA kilkakrotnie twierdziło, że w atakach zginęło więcej żołnierzy tureckich, m.in. w czasie ostrzału lotniska w Trypolisie.

W czerwcu pojawiło się oficjalne zdjęcie tureckiego pododdziału inżynieryjno-saperskiego (EOD team) z nowym wyposażeniem i robotami saperskimi, którzy przystąpili do rozminowania w rejonie Trypolisu. Można przypuszczać, że w Libii operują także kontraktorzy z prywatnej firmy kontraktorskiej SADAT, blisko związanej z prezydentem Erdoganem.

Interwencja w Libii ma charakter operacji zamorskiej, więc już w styczniu zaobserwowano aktywność u brzegów Libii tureckiej marynarki wojennej (TDK). Pod koniec stycznia w rejonie Trypolisu pojawiły się dwie fregaty typu G (tur. Gabya), a więc zmodernizowane eksamerykańskie fregaty typu Oliver Hazard Perry.

Nie można wykluczyć, że w ograniczonym zakresie (incydentalnie) tureckie fregaty mogły odpalać pociski przeciwlotnicze przeciwko bezzałogowcom LNA. Takie zdarzenie mogło mieć miejsce 1 kwietnia w rejonie Sabraty. Z pokładu fregaty G, operującej ledwie kilka kilometrów od libijskiego brzegu, odpalono na pewno co najmniej jeden pocisk przeciwlotniczy RIM-66E (SM-1 MR), a być może więcej; istnieje podejrzenie, że zestrzelono wówczas bezzałogowiec Wing Loong (produkcji chińskiej, przekazany siłom Haftara przez Zjednoczone Emiraty Arabskie — przyp. red.).

Wraz z przesunięciem frontu tureckie fregaty także zmieniały swoją pozycję. 7 czerwca dwie niezidentyfikowane fregaty — bardzo możliwe, że tureckie — zajmowały pozycje na wschód od Misraty (trzecią fregatą była operująca w tym rejonie włoska fregata typu Horizon/Orizzonte).

11 czerwca, akurat w chwili gdy w basenie M. Śródziemnego, prowadzono morsko-powietrzne „ćwiczenia” do portu w Misracie wszedł statek ro-ro "Cirkin", zapewne ze sprzętem wojskowym (zdjęcia satelitarne z portu w Istambule sugerują załadowanie pojazdów). „Cirkin” miał jako osłonę fregaty tureckie (źródła greckie piszą o trzech fregatach), a misja jego kontroli, jak wiadomo, zakończyła się 10 czerwca incydentem z grecką fregatą „Spetsai” i ostatecznie fiaskiem. W dniach 9-12 czerwca w basenie M. Śródziemnego i M. Egejskiego, raczej nieprzypadkowo, przeprowadzono duże, oficjalne manewry tureckiej marynarki wojennej z udziałem 32 jednostek pływających, bezzałogowców, samolotów patrolowych, śmigłowców i sił amfibijnych.

Już wcześniej statki ro-ro płynące z Turcji do Libii osłaniane były przez turecką flotę, przykładowo statek „Bana” w drodze do Trypolisu w styczniu br. osłaniały dwie fregaty, prawdopodobnie typu G. W składzie Türk Deniz Kuvvetleri, czyli tureckiej marynarki wojennej, jest w tej chwili 16 fregat – 8 typu MEKO i 8 typu G – i to ten drugi rodzaj okrętów jest najbardziej aktywny u libijskich wybrzeży.

Dużą rolę w operacji libijskiej odgrywa tureckie lotnictwo (THK), które wykonuje regularne misje transportowe w ramach "powietrznego ekspresu" oraz rozpoznawcze. Samoloty wczesnego ostrzegania i dozoru powietrznego Boeing E-7T nierzadko krążą w centralnej części M. Śródziemnego. Przykładowo 13 lutego br. E-7T krążył między Maltą a Misratą, wykonując misje ISR. Ostatnie „polowanie” na Pancyry LNA sugeruje doskonałe rozpoznanie – wiele wozów przeciwlotniczych atakowanych było w stanie nieoperacyjnym, np. w ukryciu lub w trakcie transportu.

Skomplikowana sytuacja w powietrzu nad M. Śródziemnym i napięte relacje z Grecją spowodowały, że do operacji włączyły się samoloty wielozadaniowe F-16C/D wykonujące misje powietrznej eskorty oraz latające cysterny. Od wielu miesięcy w ramach powietrznego ekspresu na libijskich lotniskach (Mitiga i Misrata) lądują samoloty transportowe THK C-130 (oraz katarskie C-17).

O skali operacji powietrznych mogą świadczyć wspomniane "ćwiczenia" z 11 czerwca, które — jak można podejrzewać — są zakamuflowaną symulacją powietrznej operacji bojowej, mającej na celu przećwiczenie pokazu siły, analogicznie jak miało to miejsce na morzu z fregatą "Spetsai".

Tego dnia nad M. Śródziemnym było w powietrzu jednocześnie aż kilkanaście maszyn THK (17?), a w szczególności:
- dwa C-130E z 222 Filo (lądowały z ładunkiem w bazie powietrznej Misrata)
- jeden CN-235 (lądował w bazie powietrznej Misrata, być może była to misja typu MEDEVAC lub SAR)
- jeden E-7T (wykonywał misje rozpoznania i dozoru powietrznego)
- trzy KC-135R (latające cysterny)
- kilka (9?) F-16C (misja eskortowa).

Na przełomie maja i czerwca tureckie C-130E często latały na trasie Istambuł-Misrata. Kiedy 2 czerwca br. dwa C-130E z 222 Filo lądowały w Misracie, miały to być już odpowiednio dwunasty i trzynasty loty tego typu z Istambułu do Misraty w przeciągu dwóch tygodni.

Biorąc pod uwagę powyższe czynniki: chęć rozbudowy baz wojskowych w Libii, rosnącą aktywność tureckich sił powietrznych i morskich, możemy już powoli mówić o zakrojonej na dużą skalę i rozciągniętą w czasie turecką zamorską misję w celu rozszerzenia własnych stref wpływów – politycznych, wojskowych i ekonomicznych. Operacja w Libii zgodna jest więc z tureckimi ambicjami zamorskimi (regionalnymi) ujętymi w doktrynie tzw. niebieskiej ojczyzny (tur. Mavi Vatan) z ważną rolą sił morskich.

Doktryna z 2006 r., za której ojca uważany jest wiceadmirał Cem Gurdeniz, przewiduje  dominację Turcji we wschodniej części Morza Śródziemnego i aktywność na innych basenach morskich, z wykorzystaniem własnego potencjału politycznego, militarnego oraz ekonomicznego (np. w basenie śródziemnomorskim naftowego i gazowego). Warto przy tej okazji pamiętać o tureckich zamorskich bazach wojskowych, np. w Mogadiszu w Somali.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 85
Reklama
Swen
niedziela, 28 czerwca 2020, 21:05

Europo-zbudź się! Mówię sobie to od roku...

Andrettoni
czwartek, 25 czerwca 2020, 10:57

Co by nie mówić to Turcja wyrasta w regionie na najbardziej doświadczoną armię obok Izraela.

dim
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 21:01

O pogląd nt. wypowiedzi Szefa Sztabu Generalnego, generała Florosa (zamieściłem ją niżej) ogólnokrajowy progam Real FM 97,8 zwrócił się własnie do admirała Apostolakisa - poprzedniego p.o. MON, a przedtem naczelnego dowódcę. Dziś emeryta. Emerytom ze stopniami generalskimi wolno w Grecji publicznie wypowiadać się samodzielnie, służbie czynnej nie wolno. Cytuję odpowiedź: Siły zbrojne są gotowe. Istnieje determinacja właściwej odpowiedzi tak, by zrozumieli. Nie podkulimy ogona. Gdy grożą nam, nie możemy pozostawać bierni. Oczywiście, że dopóki groźby są to werbalne, odpowiedzi też będą [tylko] werbalne. Chodzi o to, co nastąpi, gdy groźby zmienią się w czyny. - w innym miejscu wywiadu: Grecja jest w stanie zadać Turcji bardzo ciężkie straty [dosłownie: wyrządzić wielką szkodę]. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Te dwie wypowiedzi - aktualnego i poprzedniego naczelnego dowódcy, poprzedzone zostały dyplomatyczną ofensywą w wielu krajach, w tej sprawie. W szczególności, premier dopiero co wrócił z Izraela, pomimo koronowirusa.

Milutki
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 23:44

To nic nowego że Grecy grożą Turcji, im się marzy aby zrobić wielki holokaust Turków i zająć Anatolię której tak na prawdę nigdy nie posiadali. Ostatnio Grecy próbowali na Cyprze eksterminację Turków, gdy Turcy ich powstrzymali nie wyrażają żalu za to co robili ich żalem jest tylko to że się nie udało.

tutl
piątek, 26 czerwca 2020, 17:32

Nie jestem historykiem - ale szczegóły można doczytać i przedstawić także później. Jeśli chodzi o "kulturę dzisiejszej Turcji" - czyli głównie Azji Mniejszej (ale też części europejskiej Turcji) - że ma pochodzić od dominacji Turkmenów: 1.) Azja Mniejsza była przez wiele wieków pod wpływem kultury greckiej (helleńskiej) - pośrednio i bezpośrednio (kolonie greckie + potem Aleksander Macedoński). Kultura grecka: filozofia, architektura (klasyczna), alfabet, nauka, język, religia/mitologia, ... Potem w czasach Rzymu Grecja "podbiła" Rzym kulturowo. W czasach Cesarstwa Wschodniorzymskiego - przejście od łaciny do greki jako dominującego języka. Oprócz kultury greckiej i rzymskiej, potem kultura bizantyjska (np. Hagia Sophia). 2.) Wiele nazw geograficznych pochodzi z języków: greckiego, łaciny, armeńskiego i kurdyjskiego. Było chyba więcej ale w XX wieku Turcy przymusowo i masowo zmieniali nazwy na tureckie. Na przykład Anatolia. 3.) W Wikipedii jest dopiero o kulturze Seldżuków po przyjęciu Islamu - sunnickie szkoły teologiczne - czy jakoś tak. 4.) Turkmeni mieszkali w namiotach (jurtach?) jeszcze do 13/14 wieku - serial "Erturgul" - kiedy budowle z kamienia miały w Azji Mniejszej tysiące lat. W tym świątynie i inne budynki greckie, poza tym kościoły bizantyjskie (Hagia Sophia), armeńskie i gruzińskie. 5.) Religia "turecka" to Islam - stworzona przez Arabów i do Turków za pośrednictwem Persów. Podobno nie narzucany zbytnio przez Turków - ale jednak wiążący się z przywilejami (niższe podatki, pozwolenie na noszenie broni, pozwolenie na jeżdżenie konno, sądownictwo muzułmańskie o wyższej pozycji niż nie-muzułmańskie, ... ). Podobno nie-muzułmanie nie mieli prawa składać zeznań przeciw muzułmanom w sądach muzułmańskich - czy jakoś tak. Poza tym zabranianie niektórych aktywności religijnych: procesji, dzwonienia dzwonami, ... . Janczarzy - porywanie chrześcijańskich chłopców i przymusowa konwersja na Islam. Niewolnikami mogli być tylko nie-muzułmanie. W tym zapewne eunuchami. Pytanie jak było z kobietami, skoro muzułmanie mogli mieć po 4 żony i nieograniczoną liczbę nie-muzułmańskich niewolnic seksualnych. 6.) Alfabet używany w Imperium Osmańskim, to alfabet arabski - teraz alfabet łaciński. 7.) Kalendarz Imperium Osmańskiego to muzułmański, a potem juliański (albo podobny), obecnie gregoriański. 8.) Ubiory - nie znam się, może najpierw turkmeńskie, ale z czasem chyba zapożyczenia od Persów i Arabów, może też Bizantyjczyków. Teraz ubiory europejskie. 9.) Architektura: - religijna - meczety (nawet do dziś) - w olbrzymiej przewadze liczebnej meczety to mniej lub bardziej dokładne kopiowanie kościoła Hagia Sophia. - "oficjalna" - Mauzoleum Ataturka (Antikabir) - styl: Stripped Classicism (or "Starved Classicism" or "Grecian Moderne") - "zerżnięty grecki np. Partenon". - pewnie wpływy perskie i arabskie, - jest jakaś architektura "turecka"? 10.) Język turecki - jak rozumiem turkmeński - narzucony ludności zamieszkującej Turcję. To może być rzeczywiście jedna rzecz, którą Turkmeni zdominowali ludy Azji Mniejszej. 11.) Europeizacja Turcji - przez Kemala Ataturka. 12.) Turcja w NATO - chyba nie ona go tworzyła i nie jest to organizacja turecka ani islamska. 13.) Turcja aspiruje do UE - to chyba nie jest organizacja turecka albo nawet islamska. 14.) Brak tureckiego (osmańskiego) UE, Commonwealth'u, NATO. Jakie państwa chcą być w organizacjach stworzonych przez Turcję? Azerbejdżan i połowa Libii? Nawet prezydent czy premier Albanii powiedział, że wstąpienie Albanii do UE to najważniejsze wydarzenie od czasów Skanderbega.

Milutki
sobota, 27 czerwca 2020, 09:57

Azja mniejsza podbita została przez Macedonię Aleksandra Wielkiego a nie Grecję, później przez Rzym. Grecka kultura antyczna to kultura martwa, podobnie jak kultura starozytnego Egiptu. Starożytna grecka kultura zniszczona została przez wschodnich Rzymian po przyjeciu chrzescijanstwa, tej kultury i ich spadkobierców nie ma, współcześni Grecy nimi nie są, współczesne państwo greckie istnieje dopiero od XIX w.. Imperium Osmanskie rozpadło się przez zewnętrzne działania Anglii i Francji, oni podburzali Arabów przeciwko Turcji i dla własnych interesów, głównie wydobycie ropy, zadbali aby władzę tam sprawowali wspierani przez nich ludzie. Właśnie dlatego gdy Turcja buduje dziś swój Commonwealth, oparty na dobrowolności, spotyka sie z wrogością, dlatego w Egipcie przeprowadzono zamach stanu na pierwsze demokratycznie wybrane władze, dlatego nie pozwala się na proces pokojowy w Libii a dąży się do ustanowienia dyktatora Haftara, dlatego w Syrii wspiera się polnocnosyryjskich komunistów aby jeszcze bardziej podzielić Bliski Wschód, aby zablokować Turcję i aby stworzyć podporządkowane sobie nowe państwo. Europa jest wobec takich działań bierna a Francja teraz już jawnie prowadzi antyturecką politykę. W krajach arabskich antytureckie działania prowadzą Arabia Saudyjska i ZEA, rodziny tam panujące utrzymują się u władzy dzięki układowi i podporządkowaniu Zachodowi, przez Turcję i demokrację w świecie arabskim stracą swoją pozycję. Kultura Turecka tak jak wszystkie inne nie powstała w próżni ale ulegała wpływom i adoptowała osiągnięcia wszystkich sąsiednich kultur, to nie jest ujmą.

Observer
wtorek, 23 czerwca 2020, 11:45

Nie posiadali Anatolii? Marsz do biblioteki. Za to faktem jest, że turcy nigdy nie posiadali Anatolii, weszli tam w 1048 r. I to turcy dokonywali holokaustu mieszkańców Anatolii ne Grecy. Kolejny przykłąd tureckiej obłudy i zakłamania. Wracajcie do Azji skąd pochodzicie a od cywilizowanych ziem wara

Milutki
wtorek, 23 czerwca 2020, 21:12

Turcy są potomkami dawnych Anatolijczykow, widać to nawet gołym okiem porównując Turków z np. Uzbekami czy Kazachami. Grecja natomiast istnieje dopiero od XIX wieku, w Anatolii Grecji nigdy nie było.

Observer
wtorek, 23 czerwca 2020, 22:33

:D ale beka. Ta wasza szkoła propagandy to nieudolna kalka gebelsówki. Skąd takich biorą. No ale: turcy weszli na rubieże Azji Mniejszej w 1048 roku. Grecy kolonizowali Azje Mniejszą już przed VIII w .p.n.e. Narody anatolijskie jak Pontowie, Grecy, Ormianie były przez turków wyniszczane masowo mordami, kobiety przemocą wcielane do małżeństw, siłowo nawracani na islam, niszczono język i kulturę. Turcy dokonywali typowych czystek etnicznych i religijnych. Dodajmy co zrobiliście z Konstantynopolem zamieszkanym przez Greków. Wiesz o jakie miasto chodzi czy też mam opisać?

Milutki
środa, 24 czerwca 2020, 10:32

Najnowsze badania genetyczne pozwoliły zweryfikować wcześniejsze hipotezy naukowe i wyszło że Turcy są potomkami dawnych Anatolijczykow. Masowych mordów i nawrocen na islam nie było , wynaradawianie tez nie mialo miejsca bo wszystkie grupy etniczne które wymieniasz istniały w Turcji do początku XX wieku , gdyby to co wymieniasz miało miejsce to te ludy nie przetrwalyby tyle czasu. Turcy przyniesli do Azji Mniejszej glownie kukturę która rozprzestrzeniala sie dobrowolnie. Nie ogarniasz prostej logiki

Observer
czwartek, 25 czerwca 2020, 22:52

Pontów wybiliście w XIX wieku, Ormian w XX, Kurdów wybijacie teraz, a rękami turkmenów wybijaliście 3 lata temu Jezydów. Ogarniam i logikę ale też i historię. Kolejny rz pokazujesz jaką macie naturę turcy

Milutki
sobota, 27 czerwca 2020, 10:01

Jezydzi siedzę teraz w Turcji jako uchodźcy, Kurdowie to koło 20% mieszkańców Turcji, to są właściwie Turcy, tyle że kurdyjscy, nie są zabijani. Ormianie zostali powstrzymani przed ludobojstwem na Turkach i innych narodach

Łukasz
środa, 24 czerwca 2020, 22:27

Nie wiem skąd wygrzebałeś te badania, bo przede wszystkim Turcy nie są jednolici narodowo jak chcieliby sądzić Europejczycy. Takie postrzeganie to podobny błąd jaki popełnia się względem Chin. Pewnie nie wiedziałbym gdyby nie wytłumaczył mi tego kolega Turek - Tatar. W skład narodu tureckiego wchodzi przynajmniej kilka (jeśli nie kilkanaście) grup etniczno-narodowościowych. I nie ma tu analogii pomiędzy Kaszubami, Ślązakami itd w ramach Państwa Polskiego. Zatem te badania muszą mieć jakiś inny kontekst. Spory o to czy Grecy posiadali Anatolię to dyskusja czysto akademicka. Ja skłaniałbym sie ku twierdzeniu, że jednak posiadali (Imperium Aleksandra). Co do eksterminacji narodów : świętych nie ma, szczególnie w tamtym regionie. W różnych miejscach mordowali Turcy, Krzyżowcy (notabene w miastach chrześcijańskich), Niemcy, Sowieci, Rosjanie, Brytyjczycy, Amerykanie. Olałbym te czarno-białe dywagacje kto jest zły a kto dobry. To tak nie działa. Zawsze stoi za tym interes geostrategiczny, choć w bardzo różnych ujęciach.

Milutki
czwartek, 25 czerwca 2020, 01:53

To o czym mówisz często nazywane jest ludami turkijskimi a nie tureckimi aby odróżnić ich od Turcji i Turków mieszkańców Azji Mniejszej, np. Tatarzy są narodem turkijskim z kipczackiej grupy ludów turkijskich tak samo Kazachowie. Nazwy jednego ludu przez wieki się zmieniały, bywało też że różniące się od siebie ludy nazywano jedną nazwą , stąd jest zamieszanie. Ale rzeczywiście przemieszczanie się Turków to było nie tylko rozprzestrzenianie się genów a w dużej mierze kultury. Tak jak Chińczycy są dużym narodem przez rozprzestrzenianie kultury powstałej w dolinie rzeki Jangcy, Chińczycy południowi genetycznie są związani z Wietnamczykami , północni z Mandżurami, Kitanami i innymi ludami które tam żyły.

dim
środa, 24 czerwca 2020, 22:21

Tylko w latach 1770-1771 wojska tureckie dostarczyły, na targi niewolników w Egipcie, 21% ówczesnych mieszkańców Peloponezu. Szczegół, że wypalano także, bądź wyrąbywano, także wszystkie sady i palono wszystkie napotykane plantacje oliwne. Oliwki nie są możliwe do ugaszenia, aż spłoną zupełnie. Karano tak ludność za 13 już (trzynaste !) chrześcijańskie, głodowe powstanie. Ciekawe, że archeolodzy zaświadczają - głód cierpieli także peloponezcy chłopi - muzułmanie. Mimo 3-krotnie niższych podatków, niż musieli płacić je chrześcijanie. W efekcie tak bezgranicznego terroru, z Peloponezu zupełnie przestały następnie spływać do sułtana podatki. Więc nie było z czego płacić także (muzułmańskim) najemnikom, wspierającym turecką władzę, ewidentnie władzę okupacyjną. A skoro nie było już innego wyjścia sułtański namiestnik wezwał owe oddziały najemnicze do twierdzy w Nafplio (polecam ją Państwu koniecznie - super fortyfikacje weneckie !) dla wypłaty zaległego żołdu i także wypłaty nagród. Twierdza składa się z szeregu głębokich podórzy i fortów, czyli po drodze do kasy, owe tysiące najemników musiały dzielić się na mniejsze, izolowane bramami grupy. Kasjer urzędował w pokoju z oknem prosto w morską przepaść - ta była właśnie nagroda ! Żołnierze wchodzili więc pojedynczo po swe wypłaty... po czym startowali w przepaść. - Zapewne taka właśnie okupacja, to jest owa wielka turecka kultura, dobrowolnie :) nam przyniesiona, jak wyjaśnie to kolega @Milutki ? I owszem, chrześcijanie w końcu tę kulturę zaakceptowali. Wyciągnęli z niej wnioski. I w noc wybuchu kolejnego, 14-stego powstania, po pierwsze wymordowano WSZYSTKICH "dostępnych" muzułmanów, z niemowlętami włącznie. Z ponad 60 tysięcy muzułmanów, na Peloponezie ocalało wtedy tylko około 500 rodzin. Mianowicie tych z poddanej twierdzy Monemvasia, skoro poręczył im to grecko-rosyjski, rycerski książę Dimitris Ipsilantis. W samej bieliźnie, ale na prośbę Ipsilantisa odwieziono ich żywych, statkami, na wysepki, przy brzegach Azji Mniejszej. Cechą charakterystyczną owego 14-stego powstania, a pierwszego zwycięskiego, jest także okoliczność, że nikt nie interesował się już niczyją narodowością. Po prostu wszyscy chrześcijanie (w tym mnóstwo Albańczyków i Słowian) powstali przeciw wszystkim muzułmanom, z wymordowaniem ich, jako jedyną opcją. Lekcja odrobiona i pierwsze powstanie zwycięskie.

Milutki
czwartek, 25 czerwca 2020, 02:06

A te wszystkie straszne liczby to z jakiejś greckiej czytanki pisanej przez greckich "naukowcow". Głód wszędzie na świecie bywał, władza też bywała na całym świecie okrutna wobec powstańców. Jak rozumiem pozbycie sie Greków z zachodu Azji Mniejszej w latach 20tych XX w. tez bylo "jedyną opcją"?

dim
czwartek, 25 czerwca 2020, 17:22

Milutki, z tobą się nie dyskutuje. Ponieważ ty nie masz info historycznych, za to ad hoc zmyślsz na każdy temat. Nadawałbyś się na komisarza politycznego u bolszewików, ale to nie te czasy.

dim
środa, 24 czerwca 2020, 03:59

Uściślenie: Pontowie są ludem, nie narodem, gdyż stanowili część etnosu greckiego. Choć dla Turcji, obecni Pontowie z Pontu (ci muzułmańscy) są Turkami. "Nie ma narodu, naród odszedł, a pozostał po nim język i obyczaje" - to oficjalne stanowisko. Badania z lat 90-tych: po pontyjsku mówi w domach 44% dzieci szkolnych z Pontu, a kolejnych 3% mówi w domu po nowogrecku. Z kolei Ormianie pozostawali w głębokiej symbiozie z Pontami. Toteż pontyjscy kupcy i przemysłowcy, przybywając do Polski, przedstawiali się tu jako Ormianie. Prawdopodobny pzykład: Paschalis Jakubowicz, producent słynnych, polskich pasów szlacheckich, fabryki w Słucku i w Lipkowie k/Warszawy. Ale skracam: oto w początkach XX wieku popularny był orojekt federacji armeńsko-pontyjskiej, opartej o gwarancje Rosji. A wkrótce podążyła za nim eksterminacja Ormian i Greków Pontyjskich. Jednak cofnijmy się o 2,8 tysiąclecia. Oto do Pontu napływają greccy koloniści, budując tam nowoczesne miasta. Niemniej badania, okresu znacznie wcześniejszego, wskazują, że to m.in. Pontyjczycy skolonizowali przedtem Grecję. I to ich potomkowie wzięli następnie udział w osadnictwie i budowie miast w Poncie. Proces pontyjskich wędrówek osadniczych, wzdłuż mórz Czarnego i Egejskiego, powtarzał się jeszcze wielokrotnie, w tym najbardziej intensywnie przez wiek XIX i XX. W szczególności, poszlaki rodzinne sugerują, nie Rosjaninem, a rosyjskim Grekiem Pontyjskim (z Taganrogu) był bardzo zasłużony dla Polaków i lubiany pan prezydent Wawy, Sokrates Starynkiewicz. Tata - bankier i wykładowca literatury greckiej i łacińskiej. Wsystkie imiona rodzeństwa czysto greckie... No i ta okoliczność, że Pontowie statnowili gros elit znad Morza Czarnego, a był ten zwyczaj, że w głównym gimnazjum każdego miasta wykładowcami byli wybitni ludzie sukcesu. Najlepszy w województwie lekarz wykładał w naszym gimnazjum w Trapezucie botanikę, najlepszy inżynier wykładał dzieciom fizykę, najlepszy bankier wykładał podstawy ekonomii itp... - z kolei w naszej szkole gminnej - gdzie większość dzieci stanowili mali pastuszkowie - na świadectwie szkolnym widzę m.in. oceny z kultury starożytnej, wychowanie plastyczne obejmowało umiejętność czytania rysunku technicznego... uwaga uwaga: i wszystkie dzieci uczyły się francuskiego. Ależ na diabła pastuszkom francuski ? - myślałem. Okazuje się, że przecież Pontowie to także naród kupców i marynarzy, a francuski był wtedy na morzach, jak dziś angielski. - czyli Turcy świetnie wiedzieli co miażdżą ! ! !

dim
wtorek, 23 czerwca 2020, 14:05

Z grecką wyprawą anatolijską 1920-22 chodziło o zajęcie okręgu przemysłowego Ankary, by wymienić go następnie "pokojowo" na okręg Konstantynopola. Jest na to korespondencja polityków i dowódców. Silna grecka flota na Bosforze, kilkaset tysięcy greckich mieszkańców - zapytasz w czym leżał problem, by odbić stolicę po prostu w ciagu 2 dni, ruszając z zajętej już prawie całej Tracji Wschodniej ? Ale zabronili tego Francuzi. Przy tym nakazali greckim wojskom opuszczenie Tracji Wschodniej w ciągu 3 dni. Mimo, że rząd królewski wtedy już obalono, a do władzy wrócił Wenzelos, czyli zawsze wielki sojusznik Zachodu, w tym ich sojusznik w I wojnie światowej i kontrrewolucji. Zatem wrócił do władzy, momentalnie zorganizował Armię Tracji, do wojska znów zaczęli sypać się - jako ochotnicy - uprzedni uciekinierzy i dezerterzy z rozbitych wojsk Azji Mniejszej, a flota z łatwością mogłaby odciąć stolicę (dawną grecką stolicę !) od posiłków tureckich z Azji. I Turcja nie miałaby czym przeszkodzić. Ale nie pozwolono. A jakże to było ze Smyrną ? Greckiej floty wojennej nie dopuszczono, a okręty wojenne aliantów najspokojniej patrzyły na pożar i gigantyczne rzezie (morze pełne ciał, że nie dało się normalnie płynąć łodzią), w tym na spalenie żywcem wszystkich mieszkańców dzielnicy ormiańskiej. Przedtem w tym celu otoczonej także płonącym rowem. Tak samo zresztą, jak w ćwierć wieku później "nie wierzyli" w Auschwitz, nie decydując o bombardowaniu krematoriów. Wniosek zawsze ten sam: LICZ NA SIEBIE ! A wyrachowany sojusznik, jeśli ci nie zaszkodził, to już ci w ten sposób pomógł. A znaleźć sojuszników niewyrachowanych ? Trudna sprawa.

Darth Vader
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 13:15

Kontr ATAK to moja specjalność

gegroza
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 12:36

Imperium ( otomańskie) kontratakuje ! Tak się ma zakaza eksportu broni do Libii. Erdogan jest jak Putin a ten jak Hitler. Wszyscy działają faktami dokonanymi. Źle sie to moze skończyć

Turecki
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 13:01

Lepsze od ruskiego

Niuniu
niedziela, 21 czerwca 2020, 11:07

Egipt wcale nie siedzi cicho. Prezydent Sisi właśnie oświadczył. że wyśle armię jeśli GNA zajmie Syrtę. W takim przypadku Turcja nic więcej w Libii nie zdziała. Egipt może wysłać do Libii kilkaset czołgów i kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy co w zupełności wystarczy do pokonania nielicznych sił tureckich i pospolitego ruszenia GNA.

Pankracy
niedziela, 21 czerwca 2020, 12:06

Kolega dam ci STOWE jak Egipt coś zrobi Przypominam ze Arabia Saudyjska zapłacila im 12ld usf za musyre i pomic wojskoww w Jemenie I KICHA

Derwisz
niedziela, 21 czerwca 2020, 13:44

Mistral 2mld usd Heli kolejne 0.7 mld usd Port na morzu czerwonym 2.2mld usd 3 eskadry lotnictwa 0.2 mld miesięcznie to 2.4 Razem 5.3 mld usd na,rok TERAZ miesięcznie wplaty żołdu rocznie skromne 2mld usd Ale Egipt słabiutko w Jemenie

Pankracy
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 13:02

9.3 mld usd plus camp david

Marek
niedziela, 21 czerwca 2020, 06:57

Pomijam geopolityczne aspekty , chodzi o armie Turcji,z mizeri podczas pierwszej interwencji w Syri wyrastają na potęgę regionalną a na papierze mają z kim konkurować np.Egipt,Grecja,Włochy.Wszystkie te państwa można powiedzieć że skorzystały z okazji i siedzą cicho .Co pokazuje ich mizerie przywództwa a może i jakość armi? Co by nie mówić a jestem antyfanem pis-po to pis coś tam robi,sygnalizuje Rosji że nie jesteśmy w śpiączce .

wert
niedziela, 21 czerwca 2020, 11:07

Sprawdziłeś kiedy zaczęli się zbroić? Najpierw rozkręcili gospodarkę, zrobili kasę i wtedy zaczęli się zbroić. Dzisiaj maja duże kłopoty więc ekspansja militarna jest jak najbardziej racjonalnym wyjściem zwłaszcza że w perspektywie są tanie surowce. PiS w rozkręcaniu gospodarki jest jak na razie bezkonkurencyjny, może dlatego że próbuje realizować polskie interesy

Observer
wtorek, 23 czerwca 2020, 11:47

Wzięli 5 miliardów Euro na imigrantów od UE i nagle po tym zaczęli operacje w Syrii i Libii. przypadeg?

Lee
niedziela, 21 czerwca 2020, 10:19

Tak tak a najlepszym ministrem był Antonii M. PiS robi kupę śmiechu.

dim
niedziela, 21 czerwca 2020, 08:37

Marku, ale to nie te państwa są w śpiączcie, a polskie media obronne, na ich temat. Wymienione przez Ciebie państwa starają się właśnie szybko poprawiać możliwości obronne. O Grecji pisałem ciut niżej, ale też - mimo braków finansowych - ciągle realizują szkolenia komandosów, najwyższej klasy. Czym, że przypomnę Ci, pokonali, wielokrotnie rozgromili eksadry floty tureckiej, w powstaniu 1821-28, prawie nie posiadając adekwatnej do niej floty własnej. Otóż teraz też "szaleją" ze szkoleniami komandosów, głównie morskich, cytuję "w każdej, niekonwencjonalnej dziedzinie walki". Poza tym postawa ! Tam naprawdę możesz na nią liczyć. Tam nie słyszy się obaw, jak w Wojsku Polskim, że "w razie czego" 1/3 "urzędników w mudurach", w pierwszych godzinach zwieje gdzie pieprz rośnie.

Troche logiki
niedziela, 21 czerwca 2020, 19:10

Mamy rok 2020 a nie 1821. Kiedys Polacy zdobyli Moskwę, czy to znaczy ze teraz tez zdobedą, jak Rosja ma kilka tysiecy glowic jadorowych a my zero.

dim
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 19:17

Rosja - świetny przykład ! Właśnie mimo tych głowic jądrowych, ma właśnie masę komandosów do niekonwencjonalnych rodzajów wojny.

dim
sobota, 20 czerwca 2020, 22:48

Ostatnio mieliśmy w Grecji sporo dyskusji, do którego momentu należy tolerować rosnącą napastliwość sąsiada ? Gdzie leży owa czerwona linia ? W którym momencie reagować ? Były już wypowiedzi poprzednich dowódców, że dłużej tak nie można, brakowało informacji z aktualnego dowództwa. Niemniej dwa dni temu, zapytany o ewentualne kolejne próby zajęcia terenu, Szef Sztabu Generalnego odpowiedział jednoznacznie: Ktokolwiek postawi tu nogę, my najpierw spalimy go, a dopiero potem pójdziemy sprawdzać kto to był. Z kolei zupełnie niedawno spytano poprzedniego dowódcę sił zbrojnych, zapytany jak jego zdaniem należy postąpić w wypadku na przykład kolejnego desantu tureckiego, podobnego do tego na wysepki Imia, w 1999 ? Odpowiedział, że jego zdaniem, należy w takim wypadku roznieść te skały zmasowanym ostrzałem. Wyspy, w myśl Traktatu Lozańskiego, jednoznacznie należące do Grecji, gdy jednak Turcy zaliczają je, od ponad 20 lat, już do własnego terytorium.

dim
niedziela, 21 czerwca 2020, 09:01

A propos Grecji, to dopiero w grudniu 2019 trafił do parlamentu (i pewnie zatwierdzono go ?) projekt zakończenia sporu o okręty podwodne, z koncernem TKMS. Spór toczono od roku 2010. Producent zapłacił za głębokie przeprojektowanie wnętrza tych okrętów - wykonane przez Greków w firmie doń należącej. Producent zapłacił za wprowadzenie tych zmian. Jednak Grecy targowali dalej, wciąż uważnie przyglądając się zachowaniu okrętów. Umowa kończąca spór, w wersji jaka trafiła do parlementu, przewidywała, że Grecy zapłacą... ale co ? - otóż zapłacą 117 mln Euro, za dodatkowo dostarczane podzespoły, zamówione w tym celu przez TKMS, w innych firmach. Zapewne nie wszsytko jest przez media opowiedziane, w sprawie tych negocjacji. Ani nie wiem na ile rzetelnie. Natomiast ciekawe, że owych 117 mln greckiej zapłaty obejmuje także zakupy użyte do modernizacji okrętów klasy 209. Z kolei kolejne op.214, te budowane obecnie w Turcji, różnią się już nawet zewnętrznymi wymiarami geometrycznymi, od tych pierwszych - greckich. Czyli są po poważnych zmianach. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Ale teraz dochodzimy do punktu najważniejszego, chodzi o RZEKOME "pozyskanie nowych kompetencji" przez grecką stocznię. Kompetencje, to przede wszystkim właściwie wykształceni technicznie ludzie, prawda ? Zatem ci, którzy przeprojektowali i przebudowali nieudane okręty 214, obecnie wcale nie znajdują się już w Grecji. TKMS zabrał ich na kontrakty do innych krajów. Czyli greckie "dimosio" (sektor publiczny) owszem, wyłożyło 4 mld Euro, ale "kompetencji" w Grecji nie zostało z tego wiele. I nie inaczej byłoby w Polsce. Budowa raptem trzech (jakichkolwiek) jednostek nietypowych, to nie jest seria, ani nie wzrastają od niej szanse na eksport takich, w przyszłości. Jest to tylko czysta strata czasu dla zakładu. Jeśli w tym okresie były szanse na inną, choćby i cywilną, ale długotrwałą specjalizację, służącą następnie do budowy długich, a więc dopiero wtedy konkurencyjnych ekonomicznie, serii produktów.

Milutki
niedziela, 21 czerwca 2020, 20:34

Dla Grecji największą napastliwością Turcji jest samo istnienie. No niestety w ten sposób Turcja dalej będzie napastliwa .

Observer
wtorek, 23 czerwca 2020, 11:48

Czy ty czytasz co piszesz? :D Kogo wy tam w ambasadzie macie że takie głupoty piszecie

Milutki
środa, 24 czerwca 2020, 18:15

Ty czytasz ale niestety nie rozumiesz

dim
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 19:18

Jeśli myślisz, że tymi tekstami poprawiasz obraz Turcji, w oczach Polaków ? To pisz je dalej. Nawet powiem są świetne :)

bf109
sobota, 20 czerwca 2020, 19:19

Następny cel Grecja ale to dopiero wtedy gdy wybuchnie inny konflikt.

Tadziu
sobota, 20 czerwca 2020, 18:40

To tak na dobry początek Lepszy turek od araba,któremu Syria Jemen nie za bardzo wychodzi

Derwisz
sobota, 20 czerwca 2020, 18:06

Sunncka Turcja i Sunnicki Egipt? O co tu chodzi?

Milutki
niedziela, 21 czerwca 2020, 20:39

Egiptem rządzi dyktator i on wie że jeżeli w Libii zapanuje demokracja, a nie Haftar który ma być dyktatorem podobnym do egipskiego, to z czasem Egipcjanie też będą domagać się demokracji i zechcą obalić swojego dyktatora. Turcja wspiera budowę demokracji na bliskim wschodzie i z takimi krajami najlepiej się dogaduje. Opowiastki że w Turcji panuje dyktatóra jak to niektórzy opowiadają można włożyć między bajki

ale jaja
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 21:16

uśmiałem się

Milutki
wtorek, 23 czerwca 2020, 00:30

Śmiej się dalej, Libijczykom niestety nie jest do śmiechu

Observer
wtorek, 23 czerwca 2020, 11:49

Ani Jezydom, ani Syryjczykom no i Kurdom do śmiechu nie jest jak palicie ich domy i zajmujecie ziemie. Won do Azji

Milutki
środa, 24 czerwca 2020, 18:17

Anatolijczycy nie mogą iść do Azji, no chyba że Azji Mniejszej. Kurdykskuej domy w Turcji się budują a nie palą, Jezydzi jako uchodźcy też mają w Turcji miejsce

Kapustin
sobota, 20 czerwca 2020, 18:19

Przekaz dla Egiptu DOŚĆ jasny Nie kupujcie broni od ruskich Chochołów ale od,swoich BRACI

idiotów nie sieją oni sami się rodzą
sobota, 20 czerwca 2020, 21:37

Naprawdę?

s400
sobota, 20 czerwca 2020, 19:51

Sama turcja kupuje od ruskich .

Rakowiec
sobota, 20 czerwca 2020, 18:05

Bayraktar juz gotowy na Bengazi Wkopane t72- podibnie jak w,syrii starna sie łatwym celem

Turecki
sobota, 20 czerwca 2020, 18:16

96 pojazdów bojowych to juz syryjski ZŁOM Czekamy na powtórkę

Leon zawodowiec
sobota, 20 czerwca 2020, 18:02

Trypolis musi jeszcze odzyskać pola naftowe i uspokoić sąsiadów

Turecki
sobota, 20 czerwca 2020, 18:07

Kolego po to MISRATA

Tadziu
sobota, 20 czerwca 2020, 18:00

Jeżeli faktycznie mają HISAR to juz po mig29

Turecki
sobota, 20 czerwca 2020, 17:53

Nie tylko ruski i amerykanin potrafi organizować takie operacje Ruski w Syrii legalnie TUREK w Libii legalnie

Davien
wtorek, 23 czerwca 2020, 16:59

Turcy są w Libii nielegalnie łamiac embargo ONZ tak samo jak Rosj ZEA, Egipt, Jordania i katar.

J. Gwint
sobota, 20 czerwca 2020, 17:07

I pomyslec tylko ze zaczelo sie od zniszczenia zlotego dinara ktory zagrazal petrodolarowi...

asad
sobota, 20 czerwca 2020, 23:31

Chyba nigdy nie widziałeś libijskich dinarów skoro twierdzisz, że były złote.

spoko
sobota, 20 czerwca 2020, 18:00

Wiesc ze wschodu mowia ze teraz Rubel jest zagrozeniem dla Petrodolara

J. Gwint
sobota, 20 czerwca 2020, 19:32

A co mnie obchodzi Twoj kurnik?

Orthodox
sobota, 20 czerwca 2020, 17:07

Co by nie mówić, turecka armia jest chyba najsprawniejszą operacyjnie w NATO. Poza amerykańską oczywiście.

Ech
sobota, 20 czerwca 2020, 16:32

Artykol skupia sie na Armii Tureckiej (marynakra, sily specjne, lotnictwo) ale wazna czesc to bojownicy z Syrii. JEsli mowi sie o 10 tysiacach to jest powazna sila + wsparcie Armii omowine w tym artykole i razem to juz cos. A ogolnie dla Polski Turcja pownna byc wzorem - nie wojen - ale zarzadzania przemyslem i armia

Niuniu
sobota, 20 czerwca 2020, 16:18

Zewi - ty tak na poważnie? Jaka Chilary? Dla czego skompromitowana? Teraz kontrkandydatem skompromitowanego Trumpa jest Baiden. Nie nadążasz?

kd
sobota, 20 czerwca 2020, 14:57

I te wszystkie sukcesy bez użycia F-16, samymi tylko bezpilotowcami.

y
sobota, 20 czerwca 2020, 17:54

No chyba jednak nie! Zresztą przeczytaj artykuł ze zrozumieniem.

niedziela, 21 czerwca 2020, 20:41

Narazie

Roman
sobota, 20 czerwca 2020, 14:10

Jak widać obecna Turcja chce ponownie usadowić się w Libii z której jako imperium osmańskie została wyrzucona przed 108 laty przez Włochy w wyniku wojny włosko-tureckiej. Lecz tym razem Turcja popierana jest przez Włochy. Ciekawe jak na tureckie ambicje zareaguje Egipt, który tradycyjnie jest przeciwnikiem Turcji.

bedziesiedzialo
sobota, 20 czerwca 2020, 20:34

Egipski prezydent parę godzin temu zapowiedział, że atak na Sirtę lub bazę Jufra będzie przekroczeniem czerwonej linii i spowoduje egipską interwencję w Libii, a wojsko przerzucają do przygranicznej bazy już od początku czerwca.

Murf fanem Polski
sobota, 20 czerwca 2020, 13:56

„Interwencja w Libii ma charakter operacji zagranicznej, dlatego już w styczniu na wybrzeżu Libii zaobserwowano działalność tureckiej marynarki wojennej (TDK). Pod koniec stycznia w Trypolisie pojawiły się dwie fregaty typu G (Tur Gabya) region, tj. zmodernizowany, były amerykański fregaty Oliver Hazard Perry. ” 11 czerwca, właśnie wtedy, gdy w basenie Morza Śródziemnego odbywały się „ćwiczenia” morskiego powietrza, ro-ro „Cirkin” wszedł do portu Misrata, prawdopodobnie ze sprzętem wojskowym (zdjęcia satelitarne z portu w Stambule sugerują załadunek pojazdów). „Cirkin” miał tureckie fregaty jako przykrywkę (źródła greckie piszą o trzech fregatach), a misja jego kontroli, jak wiemy, zakończyła się 10 czerwca incydentem z grecką fregatą „Spetsai” i ostatecznie fiaskiem ”. „Z pokładu fregaty G, operującej zaledwie kilka kilometrów od libijskiego brzegu, co najmniej jeden pocisk przeciwlotniczy RIM-66E (SM-1 MR) został z pewnością wystrzelony, a może nawet więcej; istnieje podejrzenie, że bezzałogowy Wing Loong (chińska produkcja przekazana Haftarowi przez Zjednoczone Emiraty Arabskie - przyp. Red.) Została zestrzelona ”. To nie może być prawda! Nauczyli się na tej tablicy wiele razy, że wyuczeni plakaty na tej planszy są bezużytecznymi złomami pasującymi tylko do przekształcenia w „żyletki”. Oczywiście wszystkie raporty z wielu źródeł są błędne. W żaden sposób polskie fregaty nie mogłyby być przydatne. Tutaj eksperci są tego pewni. (Nawiasem mówiąc, to jest sarkazm)

Ech
sobota, 20 czerwca 2020, 16:35

Egipt jest przeciwko (i nie tylko on) i wspmaga Hafrata. Ale pewnie sobei zadaja pytanie - jak duzo sa gotwi zaplacic za wsparcie. Co innego wyslac sprzet, a co innego naprawde sie zaagarzwac. Wsztko kfestja - deczji i oplaty.

Plw
sobota, 20 czerwca 2020, 20:29

@Ech, piszesz po polsku gorzej niż trolle.ru , amigo...

Ech
niedziela, 21 czerwca 2020, 13:34

Sory:) Dysleksja

Ein
sobota, 20 czerwca 2020, 12:02

Robi wrażenie, ale to wszystko bardzo mocno na kredyt. Turecka gospodarka ledwo zipie, a sułtan nie ma pomysłu co z tym fantem począć. Zachód to zamknięta karta (UE), Rosja nigdy nie będzie sojusznikiem, to zawsze antagonista, a Chiny obecnie chyba też nie wchodzą w rachubę. Teoretycznie reelekcja Trumpa mogłaby coś pozytywnego wnieść, ale szanse na to maleją, także sułtan zostanie z tymi zamorskimi wojażami jak H. z angielskim. Syria to właściwie porażka, tu nie ma dobrego rozwiązania dla Turcji (pod rządami Erdo, bo jakby się tam zmieniło, to ofc wszelkie opcje w grze).

Zwei
sobota, 20 czerwca 2020, 14:45

Szanse na reelekcję Trumpa rosną, nie maleją. Im więcej lewackich bojówek na ulicach, tym większy opór normalnych Amerykanów przed skompromitowanymi osobą Hilary Clinton demokratami. Ludzie nie są głupi, nawet Czarni z middle class są przeciw nim.

mobilny
sobota, 20 czerwca 2020, 16:00

Yyyyyyyyy.....trump nie ma szans na reelekcje co sytuacja w USA potwierdza.....skad ty bierzesz te bzdury....a na koniec dodam że następna kadencja Trumpa oznaczała by dla świata Ogień.... Byłem za rządem obecnym. Wiele oczekiwałem ale właśnie swą polityką zagraniczną skutecznie mnie od siebie odrzucił. Niby propolska a okazała się antypolską partyjką której kresss który niczego dobrego nie wróży jest bliski....

opa
sobota, 20 czerwca 2020, 15:45

Trumpa juz nie ma... Niezaleznie od idiotow wypaczajacych idee protestow.

seba
sobota, 20 czerwca 2020, 21:13

kto wypacza? Chyba ci czarnoskórzy obrabiający sklepy pod pretekstem walki z rasizmem. Zacznij myśleć. Floyd to kolejny "bohater" z masą wyroków na koncie, m.in. napady z bronią czy posiadanie narkotyków. Nie mówię, że mu się należało, ale w takiej Atlancie gościu zabiera policjantowi paralizator, strzela z niego do nich, dostaje kulkę i są protesty. USA są skompromitowane społecznie i słabe mentalnie, bez Trumpa będą idealnym celem dla Chin.

y
sobota, 20 czerwca 2020, 17:56

Zobaczymy. Możesz się zdziwić. I to mocno...

R12
sobota, 20 czerwca 2020, 11:56

A gdzie EUROPA........?.................śpi

Obiektyw
niedziela, 21 czerwca 2020, 09:01

My Polacy to jednak potrafimy. Oburzamy się jak nie reagują w Afryce, ale jak tylko wyrażą swój sprzeciw odnośnie tego co się u nas dzieje to zaraz lament i krzyk wara od mojego koryta.

Jacek
sobota, 20 czerwca 2020, 23:10

Europa, czyli Niemcy nie wiedzą. Chcieliby aby ich przemysł eksportował, strefy zależne, w tym Polska, nie podskakiwały, ale co będzie, to będzie. UE nie jest podmiotem ale przedmiotem światowej zawieruchy. Imperium rzymskie kolejny raz pada pod naporem barbarzyńców.

J. Gwint
sobota, 20 czerwca 2020, 15:03

A po co ją budzić. Cel juz dawno zostal osiągnięty..

mobilny
sobota, 20 czerwca 2020, 13:44

A zdziwiony jesteś? Jaka Europa? Kto?

Jabadabadu
sobota, 20 czerwca 2020, 13:40

Tam gdzie zawsze. Jeżeli nie ujada na Polskę, Węgry i może jeszcze na kilka innych państw oraz nie włazi bez wazeliny do d.... Rosji i nie wyje na Amerykę, to siedzi cichutko, bo przecież nic się w IV Rzeszy nie stało.

Ech
sobota, 20 czerwca 2020, 12:15

Chyba jest szantazowna uchoccami.

Tweets Defence24