Turcja testuje rakiety naprowadzane przez drony

1 września 2020, 08:52
Roketsan CMRS Kaplan
Turecka wyrzutnia CMRS na podwoziu KAMAZ. Fot. Roketsan

Turecka firma Roketsan przeprowadziła udany test nowego pocisku rakietowego TRLG-230, który naprowadzany był na odbity promień lasera. Cel został wskazany przez bezzałogowiec taktyczny Bayraktar TB2, który znajduje się na wyposażeniu sił zbrojnych Turcji. Pocisk może zostać zastosowany w wyrzutniach M270 lub opracowanym przez Roketsan systemie Kaplan, zdolnym do strzelania rakietami od kalibru 122 mm po balistyczne pociski Bora kalibru 610 mm.

Turecki system Kaplan, oznaczany też CMRS (tur. Cok Maksatlı Roket Sistemi – Wie­lo­za­da­niowy Sys­tem Rakie­towy) opiera się na uniwersalnej wyrzutni, która dostosowana jest do użycia rakiet o różnym kalibrze i zastosowaniu. Podobna koncepcja została wykorzystana w izraelskim systemie IMI Lynx, który był oferowany również Polsce w programie Homar. Turecka wyrzutnia CMRS może wykorzystywać rakiety 122 mm, 230 mm i 300 mm oraz pociski balistyczne typu Bora kalibru 610 mm. Oznacza to, że pasuje do niej zarówno amunicja standardu rosyjskiego (BM-21 i BM-30) jak i zachodniego (MLRS/HIMARS) ale przede wszystkim szeroka gama pocisków tureckich, zarówno w wersjach niekierowanych jak i kierowanych. 

W lipcu 2020 firma Roketsan poinformowała o zakończeniu i wdrożeniu do produkcji pocisków TRG-230, czyli precyzyjnej wersji rakiet TR-230 kalibru 230 mm naprowadzanej z wykorzystaniem nawigacji GPS/INS. Dokładność tych pocisków o zasięgu 70 km to CEP 10 m. Głowica odłamkowo-burząca o masie 50 kg może zostać zdetonowana na zadanej wysokości lub po uderzeniu w cel. Wyrzutnia CMRS/Kaplan zabiera dwa kontenery startowe po 6 pocisków każdy, podobnie jak w przypadku wersji niekierowanej.

30 sierpnia koncern Roketsan opublikował nagrania i informacje na temat testu nowe wersji pocisku kalibru 230 mm oznaczonej jako TRLG-230 w której do systemu nawigacji GPS/INS dodano możliwość naprowadzania rakiety na odbity promień lasera. Podczas testu cel został podświetlony przez bezzałogowiec taktyczny Bayraktar TB2. Maszyny tego typu są m.in. na wyposażeniu sił zbrojnych Turcji i Ukrainy.

Zastosowanie modułu laserowego umożliwia systemowi artylerii rakietowej rażenie celów ruchomych na maksymalnej donośności 70 km, co znacznie zwiększa możliwości operacyjne. Podczas testu wykorzystano wyrzutnię lądową i cel znajdujący się na morzu, gdyż jest to jedno z głównych zastosowań tej aplikacji o jakiej myśli Ankara. Turcja liczy też na zainteresowanie klientów zagranicznych, szczególnie takich jak Azebejdżan, który jest już odbiorcą tureckiego uzbrojenia i rozważa zakup systemu Bayraktar TRB2.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
ito
czwartek, 3 września 2020, 08:25

O, dokładnie o czymś takim jakiś czas temu pisałem- w wersji dużej- dla NDR, w wersji taniej i powszechnej- dla Raków, Langust, Krabów.

Davien
poniedziałek, 7 września 2020, 11:29

Ito, a po kiego nam do NDR pociski rakietowe naprowadzane laserowo?? Myslisz ty w ogóle jeszcze?

ito
wtorek, 8 września 2020, 08:05

Davienku jak zwykle nie potrafisz nawet przeczytać tego, co jest napisane (teraz lub wcześniej)- kto ci powiedział, że musi to być prowadzenie laserem? NAPROWADZANIE. Nie strzelanie na ślepo i nadzieja, ze w coś się trafi. Dron prowadzący rakietę na tych powiedzmy 250 km CIUT się będzie różnił od tego naprowadzającego pocisk ppanc na pojedynczy pojazd na 10 km- to chyba nawet dla ciebie oczywiste? I w nieco inny sposób będzie kontrolował przestrzeń (jakoś nie widzę ogarniania dziesiątków kilometrów kwadratowych przy użyciu kamerki)- i prowadził pocisk.

Davien
wtorek, 8 września 2020, 12:52

Ito to zdaje sie twoje zdanei:"O, dokładnie o czymś takim jakiś czas temu pisałem- w wersji dużej- dla NDR, w wersji taniej i powszechnej- dla Raków, Langust, Krabów." Pod artykułem o naprowadzaniu laserowym pocisków tureckich:)) Moze czytaj co przepisujesz z tych gotowców:) Aha, dla twojej wiedzy ito to OPL okretowa ma z reguły wiekszy zasięg niz taki dron:))

AgentOrange
wtorek, 1 września 2020, 17:31

MON powinien zakupić ja najszybciej Licencje na takie systemy, wszystko wszystko jedno z jakiego kraju czy to Turcja Ukraina albo Indie.

rozczochrany
wtorek, 1 września 2020, 22:24

Jest polski program amunicji artyleryjskiej naprowadzanej na odbity promień lasera. Przeciwpancerny pocisk kierowany Pirat, amunicja armatohaubicowa 155 mm i moździerzowa120 mm naprowadzana na plamkę podświetlacza laserowego przeszły testy. Będą też testy naprowadzania tych pocisków przez drona. Program będzie rozwijany.

BUBA
wtorek, 1 września 2020, 20:47

No pewnie bo przy Wisle USA znowu wyrolowaly MON.

cv
wtorek, 1 września 2020, 16:33

Turcja zyskuje następny system do zwalczania okrętów. Co na to Grecja ? Jeśli dorobią naprowadzanie INS a potem półaktywne do Kashirgi300 będą mieli niezbędne minimum do budowy systemów antydostępowych i precyzyjnego zwalczania celów lądowych i morskich ogniem artylerii na odległość ponad 100km. Podobną drogą musi iść Polska, rakiety naprowadzane INS, potem półaktywne a na końcu z samonaprowadzaniem. Głowice typu airburst, zwalczanie okrętów za pomocą artylerii rakietowej to oczywiste standardy.

Marek
wtorek, 1 września 2020, 13:07

Z naprowadzaniem GPS/INS nie mamy doświadczenia. Ale zastanawiam się w czym leży problem, żeby zrobić naprowadzane przy pomocy lasera Feniksy? Co trzeba przecież w zasadzie już zrobiono przy okazji amunicji 120 i 150 mm.

Davien
wtorek, 1 września 2020, 16:18

INS jest raczej potrzebny by ograniczyc rozrzut pocisków. Tyle że przy takiej ilości rakiet jakie odpala Grad/Langusta to zwyczajnie laser jest nieskuteczny bo ci na jeden cel poleci cała salwa.

JOW
wtorek, 1 września 2020, 20:04

A nie można na całą salwę załadować tylko jeden pocisk reagujący na odbity laser?

Davien
środa, 2 września 2020, 10:16

Więc po co ta cała salwa i marnowanie pocisków skoro potzrebowałes JEDNEGO???

ito
czwartek, 3 września 2020, 08:23

On nie mówi o salwie, tylko o pocisku. Ani Grad ani Langusta nie MUSZĄ, a MOGĄ strzelać salwą. W cenie jednego otrzymujesz dwa systemy- jeden rażący precyzyjnie pojedynczymi rakietami (czy też- sekwencyjnie, np kolejno nadlatującymi nad cel i indywidualnie prowadzony na końcowym odcinku), drugi jak towarzysz Stalin przykazał- stawiający dęba całe pole na raz.

Davien
poniedziałek, 7 września 2020, 11:31

Ito, siła BM-21 lezy własnie w masowosci ognia a nie w stzrelaniu pojedynczymi pociskami . Pojeduńcza głowica o masie ok 20kg wrażenia nie zrobi nawet na armii Luksemburga.

cv
wtorek, 1 września 2020, 15:36

Mamy doświadczenie a APR120 jest także naprowadzany INS zresztą generalnie wszystkie systemy naprowadzane mają sprzężony IMU z autopilotem inaczej APR155 nie wysterowałby w miejsce przechwycenia wiązki

jarema
wtorek, 1 września 2020, 14:14

Chęci i pieniędzy że strony MONu, tego potrzeba.

Dar 12
wtorek, 1 września 2020, 12:37

To jest przyszłość altylerii rakietowe programowalne wszystkich kalibrów

BadaczNetu
wtorek, 1 września 2020, 12:07

Jak pokazują doświadczenia innych krajów (Rosja, Ukraina, Turcja), szybki i efektywny rozwój broni jest możliwy wtedy gdy wojsko WSPÓŁPRACUJE z przemysłem na zasadach zbliżonych do metodyki Agile: przemysł dostarcza jakiś pomysł/prototyp wojsko testuje i opiniuje przemysł poprawia i tak w kółko aż się osiągnie zadowalające efekty. W naszej rzeczywistości to na razie utopia, ale może ktoś powinien się wziąć za opracowanie takiej metodyki zakupowej.

Gvhhgvvvv
wtorek, 1 września 2020, 20:33

Tak, a na pierwszy ogień proponuję Tytana. Grot już generalnie jest rozwijany wg tej zasady

LMed
wtorek, 1 września 2020, 11:27

No cóż. A tutaj możemy natomiast kruszyć kopię w sprawie "malowania miękkich", mundurów, karabinków super, samochodzików jakiś,... A tematy ważne, jakby systemowo poza zasięgiem.

Tweets Defence24