Turcja testuje przeciwbunkrowe bomby dla dronów [WIDEO]

14 września 2020, 11:18
Lekka bomba Turcja
Nowe lekkie bomby pod skrzydłem tureckiego F-16. Fot. SSB

Koncern zbrojeniowy Aselsan wspólnie z Tulbitak (Turecka Rada Badań Naukowych i Technologii) opracował nowy typ lekkich bomb kierowanych. Amunicja podczas testów z użyciem samolotu F-16 trafiła cel odległy o 65 km przebijając betonową płytę grubości 1 metra. Bomby tego typu mają docelowo stanowić uzbrojenie bezzałogowców uderzeniowych i będą dostępne w wariancie penetrującym oraz odłamkowo-burzącym.

Jak informuje Ismail Demir, szef tureckiej Prezydencji Przemysłu Obronnego (SSB), instytucji odpowiedzialnej m.in. za wprowadzanie nowych typów uzbrojenia - Naszym celem jest zintegrowanie na naszych UAV 145-kilogramowej bomby miniaturowej, która będzie składała się z dwóch różnych głowic z efektem penetracyjnym i odłamkowym. - Obecnie uzbrojenie to jest testowane na samolotach F-16, które przenoszą po 4 bomby na specjalnym pylonie. Łącznie maszyna może zabrać 8 bomb nowego typu.

W obecnej chwili jedynym źródłem informacji na temat nowej amunicji jest film opublikowany na Twitterze przez Ismaila Demira oraz skąpe publikacje prasowe. Masa całkowita nowej bomby szybującej to 145 kg i może ona osiągnąć zasięg do 100 km, prawdopodobnie podczas odpalenia przy dużej prędkości i pułapie nosiciela. Oparty module GPS/INS system naprowadzania wskazuje, iż jest to amunicja do niszczenia celów punktowych. Obecnie testowane bomby wyposażone są w głowicę penetrującą o opóźnionej detonacji, która jest w stanie spenetrować co najmniej metr betonowej osłony. W przyszłości będzie również dostępna wersja z klasyczną głowicą odłamkowo-burzącą.

Pod względem układu aerodynamicznego i budowy nowa turecka lekka bomba zdaje się być powiększoną kopią amerykańskiej GBU-53/B StormBreaker (dawniej SDB), której masa to poniżej 100 kg. Bomba Aselsan firmy waży 145 kg i posiada rozkładane skrzydła, układ sterujący z czterema statecznikami w części ogonowej oraz głowicę o masie ponad 50 kg z czepcem penetrującym.

image
Układ nowej bomby firmy Aselsan z rozłożonymi skrzydłami. Fot. SSB

Turcy podkreślają jej zdolność do przebijania osłony betonowej, ale warto zwrócić uwagę na to, że pokazany na filmie test trafienia odbył się na morzu. Pocisk o takich zdolnościach jak opóźniona detonacja po przebiciu osłony sprawdzi się równie dobrze przeciw umocnionym schronom jak też okrętom, choć do tego niezbędny będzie system naprowadzania umożliwiający rażenie celów ruchomych. Układ oparty o nawigację inercyjną i GPS nadaje się tylko do rażenia celów stacjonarnych. 

Głównym nosicielem dla którego opracowano ten nowy typ uzbrojenia mają być tureckie bezzałogowce bojowe, takie jak Anka czy Akinci. Będą one mogły dzięki temu niszczyć umocnione stanowiska przeciwnika, na przykład w terenie zurbanizowanym. Z pewnością jest to uzbrojenie które powstało w oparciu o doświadczenie bojowe z użycia bezzałogowców w konflikcie syryjskim i libijskim. Ze względu na zwartą budowę wzorowaną na bombach StormBraker, nie jest wykluczone że uzbrojenie to powstawało pierwotnie dla tureckich F-35.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
ito
wtorek, 15 września 2020, 11:24

Szybkość zmian zaczyna przypominać tę z końca XIX wieku- jeszcze paręnaście lat temu użycie dronów jako platform obserwacyjnym było prawdziwą rewolucją, dziś praktycznie każdy większy dron dorabia się wersji uderzeniowej (albo jest uzbrojony z założenia). To naprawdę zmierza w kierunku samolot- lider i rój jednostek uderzeniowych. Czyli zmierzchu samolotów bojowych w znanej nam postaci.

dim
środa, 16 września 2020, 07:10

To już jest ten zmierzch. Żaden dowódca PRZY ZDROWYCH ZMYSŁACH, nie skieruje dziś, na symetrycznym, nowoczesnym polu walki, kosztujących po 150 mln USD samolotów, przeciwko celom naziemnym, stacjonarnym czy w ruchu, inaczej niż odległym atakiem stand off. W czasach gdy taki "Piorun" kosztuje ułamek jednego miliona. Wobec czego ta nasza "produkcja bomb do F-16" jest skromnie opóźniona, o parę dziesiątek lat. I opóźnienie to będzie rosło. Ale przecież Polacy zawsze dobrzy byli jako pracownie konserwacji zabytków. A MON tę szczytną tradycję... tra la la...

dim
wtorek, 15 września 2020, 10:21

Jasne, że przy tej broni, bez bardzo dobrze rozbudowanej radiolokacji i opl będziemy (wszyscy) bezbronni i to jeszcze nim agresor nas najechał. Co robi na to MON, czy wyjaśnia to społeczeństwu, parlamentowi, rządowi ? Że takie wydatki pilne są i niezbędne ? MON urządza akademie i defilady. Mnie osobiście przypomina to działania z tzw. psychiatryka. Ale nie lekko, czy średnio poważnie chorych, a stan ciężki.

Marek1
poniedziałek, 14 września 2020, 23:25

I pomyśleć, że w 2000r. Turcja była w tak samo NICZYM w technologiach militarnych jak Polska. Po 20 latach my konsekwentnie nadal tkwimy w tym samym miejscu, a Turcy są o 4 generacje we wszystkim do przodu. Ot, miernik polskiego "sukcesu" ...

Hektor
środa, 23 września 2020, 22:44

Od lat 1980, ale dopiero nabrał napędu w 2000 latach.

LLd
poniedziałek, 14 września 2020, 21:43

A to szok, że oni sobie mogą podwieszać pod swoje F16 to co chcą.

tut
wtorek, 15 września 2020, 09:10

Wynika to z tego, że Turcy z debugowali oprogramowanie do F-16. Teraz mają nas nim pełną kontrolę. Co nie obyło się bez przypadkowych wypadkach w śród ich kadry...

asew
poniedziałek, 14 września 2020, 22:58

my tez mozemy

Marek1
poniedziałek, 14 września 2020, 23:27

NIC sami nie możemy. NIE mamy licencji na modernizację podwieszeń pod F-16. Jak zwykle ktoś "NIE pomyślał"

RK53
wtorek, 15 września 2020, 10:06

to jest kwestią odpowiedniego adaptera lub konstrukcji pasującej do podwieszenia. Natomiast sam efektor to sprawa inżynierów posiadających wiedzę oraz decydentów oczekujących propozycji do spełniania odpowiedniej funkcji , no i pieniędzy z którymi tak trudno się rozstać

Davien
poniedziałek, 14 września 2020, 22:49

Oni maja licencje na F-16 a ta bomba jest ich własnym wyrobem.

Zig22
poniedziałek, 14 września 2020, 19:29

A w Polsce co produkujemy po co mamy tylu profesorów inzynierow cempletki lapis,oby i co jeszcze A zapomniałem zimne ognie

KAR
poniedziałek, 14 września 2020, 14:59

Turcja się rozpędziła ze swoimi różnymi konstrukcjami...

dim
wtorek, 15 września 2020, 10:55

Turcy wkładają w wojsko tak wiele środków, że od 2014 roku, z jednym wyjątkiem, ich pkb kurczy się, zamiast rosnąć. A jeśli odjąć do tego pkb wytworzony w sferze obronności (czy raczej w sferze napastliwości wobec sąsiadów), zauważysz że tureckie społeczeństwo najlepiej w historii żyło w roku 2013, po czym systematycznie i znacząco biednieje. Oczywiście jeśli liczyć w dolarach lub w euro, a nie w ich non-stop drukowanych "biletach płatniczych".

Turecki
poniedziałek, 14 września 2020, 13:35

Turcy muszą pomyśleć o modernizacji swoich F16 do przyzwoitego standardu V

Hektor
środa, 23 września 2020, 23:33

F16 już pójdą na emeryturę(produkcja 1976r.) m.więcej do roku 2030. Technologicznie nie da się przedłużać użytku. Dlatego są inni projekty np. F35 gdzie Turcja jest współinwestorem i produkuje części do F35. Przez sprawa S400 a wcześniej zablokowanie kodów przez USA poszła swoją drogą i ma swój projekt MMU. No wiecie jak nie ma kodów to samolot sterowany z pentagonu i nagle ciebie zbombarduję albo w całe nie wystartuję...najczęściej rozbije.

dim
wtorek, 15 września 2020, 10:58

Myśleć sobie mogą co chcą, ale raczej już tylko tyle. Amerykanie ostrzegali, a teraz realizują.

Tweets Defence24