Turcja szuka partnerów do rozwoju myśliwca TF-X

15 stycznia 2020, 08:16
TF-X JSabak51 (1)
Fot. J. Sabak (Defence24)

Turcja dąży do rozszerzenia współpracy międzynarodowej w przypadku konstruowania nowego, krajowego myśliwca oznaczonego, jako TF-X. Obecnie, szczególnego znaczenia nabierają starania w zakresie poszukiwania partnerów w Azji, którzy mogliby jednocześnie stanowić w perspektywie długofalowej również docelowych odbiorców nowych maszyn.

Turcja zaprasza Malezję do współpracy w zakresie tworzenia myśliwca nowej generacji w ramach programu nazwanego TF-X. Oferta została skierowana przez Turkish Aerospace Industries (TAI) i stanowi niejako rozwinięcie zeszłorocznych rozmów turecko-malezyjskich w zakresie współpracy dotyczącej części do wspomnianego TF-X. Wtedy zostało podpisane odpowiednie memorandum. Co więcej, TAI rozważa rozszerzenie państw wchodzących potencjalnie w skład projektu nowego myśliwca. Oprócz wspomnianej Malezji w tym gronie mogą znaleźć się Indonezja, Pakistan, Bangladesz czy też Kazachstan.

Turcy mają ich widzieć nie tylko jako potencjalnych kupców stworzonych przez TAI maszyn, ale również możliwe podmioty współpracujące w ich stworzeniu i rozwoju. Co więcej, Turcy już teraz podkreślają, że TF-X ma być pierwszą tego rodzaju maszyną stworzoną przez konstruktorów z państwa muzułmańskiego. Należy to traktować jako formę promocji projektu TF-X względem konstrukcji zachodnich, a nawet chińskich oraz rosyjskich. Nie jest to zabieg pozbawiony racjonalności, gdyż np. w przypadku Indonezji niejednokrotnie pojawiały się głosy, że to państwo powinno wzorować się na tureckim przemyśle zbrojeniowym oraz lotniczym.

Przy czym, należy zauważyć, iż strona turecka ciągle widzi strategiczne włączenie partnerów europejskich do programu budowy TF-X, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę kooperację z BAE Systems. Pojawia się również debata jeśli chodzi o jednostki napędowe dla samolotów i współpracę np. z Rolls-Royce (silnik EJ200) czy też rozważanie innych silników, np. produkowanych na licencji F110-GE.

Chociaż i w tym przypadku pojawiają się głosy, że założeniem jest stworzenie całkowicie własnych, tureckich silników. Przy czym, zgodnie z glosami wyrażanymi w oficjalnych przekazach medialnych w Turcji, własne silniki produkcji TR Motor mają być testowane dopiero w 2026/2027, aby móc wykonywać za ich pomocą loty w okolicy 2029 r. Rodzi to pytania o potencjalne stosowanie silników opartych na zewnętrznych technologiach w pierwszej fazie rozwoju TF-X, które optymistycznie mają wzbić się w powietrze w okolicach 2025/2026. Dla przypomnienia, pierwsze tureckie założenia względem nowej konstrukcji lotniczej miały być już przesunięte z 2023 r. Cały czas istnieje również pytanie, na ile współpraca polityczna pomiędzy Turcją i Rosją może wpłynąć na rozwój konstrukcji TF-X.

TF-X docelowo ma zapełnić lukę po tureckich F-16 oraz wpisać się, jako długookresowe remedium na najnowsze problemy związane z pozyskiwaniem amerykańskich F-35 Lightning II. W zeszłym roku Turcy zaprezentowali makietę nowych maszyn.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Reklama
bender
czwartek, 16 stycznia 2020, 10:41

"Turcy już teraz podkreślają, że TF-X ma być pierwszą tego rodzaju maszyną stworzoną przez konstruktorów z państwa muzułmańskiego." To jest kierunek w jakim dryfuje Turcja, ale też najgłupsza rzecz, jaką słyszałem od tygodni. Wiara w Mahometa nie zmienia praw fizyki i wyzwań inżynieryjnych stojących przed konstruktorami. Raczej na odwrót: zawężenie zespołu projektowego do samych muzułmanów będzie oznaczało dłuższy rozwój i prawdopodobnie mniej nowatorskie rozwiązania. A jeśli projektem zajmą się osoby z wykształceniem religijnym, a nie technicznym, to pobiją rekord Su-57 w wypadkach. No ale aż na taką ortodoksję nie ma pewnie co liczyć. Na korzyść działa fakt, że to jednak turecki projekt. Arabowie ze swoim tradycyjnym "inshallah" położyli by plan na dzień dobry.

czwartek, 16 stycznia 2020, 23:54

Chodzi o kraje

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 17:18

Bender, a kto im został własciwie do pomocy? USA nie, UE tez nie, Japonia, Korea tez bo mają własne konstrukcje . Zostaje Bliski wschód, moze Chiny i Rosja

dim
czwartek, 16 stycznia 2020, 08:54

Turcja patrzy po pierwsze w daleką przyszłość. Jasne, że głęboko muzułmańską. Obojętne z kim wspólnie myśliwce te mają powstać, dla Turcji będą to ich myśliwce islamskie. Europę Turcja planowo zalewa kolonistami z Azji i Afryki. Sama tylko Afryka liczyć będzie, w następnym pokoleniu, około 10 miliardów mieszkańców. Co najmniej milard z nich zechce wtedy trafić do Europy. Obecni to tylko forpoczty. Otóż chyba już połowa z ostatnio przybywających morzem, to kobiety (i to jest wielka zmiana !). Następnie prawie każda z nich zachodzi tu w ciążę lub otoczona jest już gromadką dzieci. Dzieci pójdą do szkół, a po 12 latach greckiego szkolnictwa dostaną europejskie obywatelstwa... Nie jestem rasistą, za to mam oczy. Oto mieszkam tu od 2001, a nie widziałem jeszcze praktycznie żadnych mężczyzn, Afrykańczyków, w trakcie legalnej pracy. Tylko wystawanie na rogach ulic, w najlepszym razie nielegalne handle z chodnika. , Czasem agencja podróży do ich kraju, czy ichny fryzjer. Czyli oni NIE "zapracują na nasze emerytury". To my będziemy ich utrzymywać. I nie ma cudów, by i do Polski ta fala nie trafiła, jeśli nie zatrzymamy jej już dziś tu, na samych granicach. Otóż to Turcja jest "rzecznikiem" tej kolonizacji, także militarnie. Na razie na M. Egejskim, ale to dopiero początki, zobaczycie wkrótce - kto nie widzi tego już dziś.

Gts
środa, 15 stycznia 2020, 22:16

Amerykańskie firmy już pędzą... bez nich może nic z tego nie wyjść. USA nie pozwolą wejść tam brytyjczykom, możliwe że ten sam nacisk zastosują wobec Francji. Po cyrkach z systemami S i F-35, szantażom w sprawie bazy Incirlik, Turcja może być zdana tylko na siebie.

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 10:45

A po co maja cokolwiek stosowac jak Turcja sama zalatwia sobie ostracyzm u wszystkich. ostatnio własnei Francja , wczesneij Niemcy, WB itd

zyg
środa, 15 stycznia 2020, 18:44

Turcy raczej powinni sobie odpuścić marzenia o produkcji silnika, ChRL wydał miliardy USD próbując wyprodukować silniki nie tylko do maszyn bojowych ale również ich prototypu samolotu pasażerskiego, zastosowali szpiegostwo przemysłowe na niespotykaną skalę jednak w obu przypadkach zakończyło się to niepowodzeniem. To samo ZSSR/Rosja jedyne przyzwoite silniki odpowiedniki współczesnych tam wyprodukowane to albo na licencji lub skopiowane bez licencji. Współcześnie silniki najnowszych generacji są na tyle skomplikowane że kopiowanie nie jest już możliwe.

Nie tylko Chińczycy kopiują?
środa, 15 stycznia 2020, 15:32

Dlaczego te azjatyckie projekty myśliwca 5 gen. są aż tak bardzo podobne do F-22? Chodzi mi tu o koreańskiego KF-X, japońskiego F-3 (prawdopodobny układ konstrukcyjny jest podobny do raptora) który jest oparty na demonstratorze X-2 podobnym do F-22 i właśnie ten turecki TF-X. Nie umieją wymyślić coś lepszego? Czy chcą zaoszczędzić czasu i pieniędzy podczas badań?

Yugol
czwartek, 16 stycznia 2020, 06:18

Zrób coś aby się toczyło a nie było do koła podobne

Honker Haker
środa, 15 stycznia 2020, 21:03

Ten artykuł powinni przeczytać wszyscy zwolennicy polskiego udziału w przyszłościowych projektach samolotów. Potencja gospodarczy - Turcja, Silniki- Rolls Royce, awionika- Singapur, Malezja, finansowanie- Kazachstan. A co Polska może zaoferować? To pytanie oczywiście retoryczne. Dlatego nikt nas nie prosił nie prosi i w przewidywalnej przyszłości nie zaprosi do udziału w podobnym przedsięwzięciu. Nasza rola zbierać okruchy ze stołu- bez obrazy

Honker Haker
środa, 15 stycznia 2020, 20:54

Może dlatego że Jankesi nie są głupi i skąpi więc zrobili najlepszy możliwy układ?

zbibi
środa, 15 stycznia 2020, 20:48

Prawa fizyki sa jednakowe dla wszystkich, po prostu okazuje się że w Raptorze amerykanie od razy osiągnęli doskonałość jeżeli chodzi o stealth i nic innego się już nie wymyśli na razie....

Lelum Polelum
czwartek, 16 stycznia 2020, 01:08

No troszke bredzisz, bo jezeli chodzi o stealth, to platowiec YF-23 byl lepszy od YF-22. Generalnie YF-23 byl lepszym samolotem od YF-22.

Lelum olelum
czwartek, 16 stycznia 2020, 01:07

No troszke bredzisz, bo YF-23 byl lepszy jezeli chodzi o stealth niz YF-22.

Olo
czwartek, 16 stycznia 2020, 00:09

Chińczycy wymyślili mikrofrezowanie powierzchni...

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 19:21

Poniewaz podobne sa wymagania co do stealth: odpowiednia konstrukca kadłuba by ukryć wentylatory silników, kształt odporzadkowany odbijaniu i ropraszaniu fal radarowych itp. Tu niewiele sie wymysli, róznce siedzą w srodku. jedynie Chinski J-20 bazujacy na MiG 1.44 jest inny

Wppr
środa, 15 stycznia 2020, 15:13

Podejrzewam, że na pokazie su57 musialo cos pojsc nie tak... coś co zniechęciło kupujących.

Donek 1
środa, 15 stycznia 2020, 20:54

Może ostatnie katastrofa pierwszego samolotu seryjnego?

Wania
środa, 15 stycznia 2020, 11:30

To Rosja nie chce su-57? Najlepszego samolotu 22 wieku? Smuteczek... A Putin dał loda na zachętę.

R
środa, 15 stycznia 2020, 15:02

Oj Wania mistrzu trolowania, plan opracowania TF-X istnieje od 2010 jako nastepcy F-16.

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 17:20

R, w 2010r to zapadła decyzja że Turcja dopiero zacznie prace projektowe a dopiero pod koniec 2017r wybrano w ogóle konfigurację maszyny:)

coby myślę sobie
środa, 15 stycznia 2020, 11:10

macie tak oddanych partnerów w ruskich,sami już jesteście na tyle trędowaci w NATO że powątpiewam.

maniek
środa, 15 stycznia 2020, 11:08

Prędzej ludzie skrzydła wychodują

Makieta
środa, 15 stycznia 2020, 10:54

YF-22

Robert
środa, 15 stycznia 2020, 10:30

O ile powinniśmy brać przykład z polityki w zakresie przemysłu obronnego, czyli kupno licencji (żeby nie odkrywać Ameryki) z pełnymi prawami do technologii,modyfikacji, rozwoju i sprzedaży wyrobów o tyle uważam, że nie powinniśmy z nimi współpracować w najmniejszym nawet zakresie. Sam fakt, że podkreślają, że to są wyroby muzułmańskie mówi wszystko. Oni czują większa wspólnotę z Państwem Islamskim niż z partnerami z NATO.

dim
środa, 15 stycznia 2020, 10:16

Re: to ostatnio potwierdzone wideo z kamery monitoringu. Wyraźnie widać, że gdy tylko samolot wykonał zwrot, został zestrzelono. Szybkie, "automatyczne" działanie operatora wyrzutni nie mogłoby pozwolić czasowo na wykonanie jakiegoś telefonu (jak to twierdzono z początku, zajęta linia...). Po prostu miał swój kawałek przestrzeni, trwał stan alarmu bojowego, gdy coś tam wleci - ma strzelać. Samolot (czego nikt jeszcze nie podważał) omyłkowo wcześnie skręcił, leciał "gdzie nie trzeba", dostał rakietę. Odpowiednik strażnika, który strzelać ma gdy tylko "więzień ucieka".

GB
środa, 15 stycznia 2020, 20:24

Takim samym kursem leciało 7 samolotów przed nim i jeden dwie minuty po nim.

czwartek, 16 stycznia 2020, 09:58

Bredzisz jak zwykle. Prasa na calym swiecie trabila, ze samolot skrecil tam gdzie nie powinien skrecic.

dim
czwartek, 16 stycznia 2020, 08:59

z kolei ktoś inny twierdzi w opinii, że sprawdził rozkłady i nocą w ogóle tylko 6 samolotów startowało. Poza tym wskaż i podaj nam kto z powaznych źródeł zaprzecza, że ukraiński pilot wykonał zwrot zbyt wcześnie.

Turecki
środa, 15 stycznia 2020, 10:06

Turcy mają ambicje i wizję 2030 Klonowanie F110 to doskonały kierunek ale właściwości stealth to juz inna liga i kasa. Do grona odbiorców można dopisać Maroko i Algierie a moze i Qatar Tutaj finansowanie 3mld usd by sie znalazło

Tweets Defence24