Turcja poważnie rozważa budowę lotniskowca

6 stycznia 2015, 20:58
Nowy turecki "lotniskowiec" ma być zbudowany w stoczni Sedef - fot. www.kalkavanshipyard.com

Tureckie siły morskie weryfikują plany budowy okrętu śmigłowcowego doku LPD (Landing Platform Dock) i chcą przystosować tą jednostkę również do wykorzystywania samolotów krótkiego startu i pionowego lądowania F-35B.

Reklama

Do zmiany koncepcji jeżeli chodzi o przyszły turecki śmigłowcowiec miało dojść w czasie ostatniego posiedzenia tureckiej rady bezpieczeństwa narodowego, w której uczestniczył również prezydent Turcji. Jeżeli te, nieoficjalne jeszcze informacje się potwierdzą to może oznaczać, że przyszły okręt śmigłowcowy - dok LPD dla sił morskich Turcji będzie przystosowany do wykorzystania wersji B amerykańskich samolotów F-35 JSF.

Zmiana koncepcji nastąpiła w ostatnim momencie ponieważ turecka marynarka wojenna chce otrzymać nowy okręt już w 2019 r. Ma w tym pomóc ścisła współpraca z hiszpańską stocznią Navantia, która dostarczyła projekt tej jednostki (podobny do okrętu LHD „Juan Carlos I”).

Od grudnia 2013 r. wiadomo również, że budowę w Turcji przyszłego „lotniskowca” będą prowadziły zakłady stoczniowe Sedef w Stambule, które będą odpowiadały nie tylko za budowę, ale również za projekt, integracje i testy nowego okrętu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
Wojmił
środa, 7 stycznia 2015, 14:06

Zupełna głupota w przypadku Turcji... Gdzie taki lotniskowiec ma niby operować? Na morzu czarnym, które jest w zasięgu lotnictwa bazowania lądowego? Na morze czerwone i dalej na południe nie przejdzie przez kanał sueski Na morzu śródziemnym? w której jego części niby? blisko własnych wybrzeży nie ma sensu a dalej nie ma po co... Wyrzucone w błoto pieniądze by to były.. Może te rozważania są jedynie jakąś propagandą mającą wzmocnić prestiż Turcji i pokazać jej możliwości bo jeśli się na to poważnie zdecydują to.... ps. gdy do Polski przybył w 1998 roku (albo 99) brytyjski mały lotniskowiec byli "spece" zwłaszcza dziennikarzyny, które pytały: a może powinniśmy także mieć taki okręt? idioci to byli...

~ruskie pachołki precz
środa, 7 stycznia 2015, 22:47

będzie operował no Morzu Barentsa gdzie Turcja prowadzi aktywną politykę i zgłosiła już w ONZ stosowne roszczenia

Skipper
środa, 7 stycznia 2015, 20:48

Wyrzucone, to były pieniądze na Twoją naukę szeregowy.

tomicki1914
środa, 7 stycznia 2015, 20:02

Ten angielski lotniskowiec jest lotniskowcem z nazwy, to raczej transportowiec z ciągłym pokładem lotniczym. Są zdjęcia gdzie masę sprzętu lądowego na nim stoi w hangarze zresztą też.

1978
środa, 7 stycznia 2015, 19:16

Zapewne ma operować wszędzie tam gdzie Turcja zechce odbudowywać swoje dawne utracone imperialne wpływy z czasów imperium otomańskiego i jest to całkiem spory obszar, a przypadki Kosowa, Abchazji z Osetią, Krymu, Erytrei, Sudanu Południowego itp. pokazują, że są rzeczy o których nie śniło się filozofom politykowania...

qwerty
środa, 7 stycznia 2015, 19:12

A na co Włochom 2 lotniskowce?

Grom
środa, 7 stycznia 2015, 16:45

Przez kanal suseski przechodza lotniskowce . nawet na tym portalu opisywano jak amerykanski lotniskowiec płynal przez sues

Leon
środa, 7 stycznia 2015, 10:21

W sumie to kazdy samolot moglby byc samolotem pionowego startu i to niekoniecznie przy wykorzystaniu katapulty. W internecie mozna znalezc film jak facet napedza "latajacy talerz" wykorzystujac do tego promien lasera. To troche taki science fiction promienia wiodacego, ale dziala to na zasadzie rozprezania gazow atmosferycznych na deflektorze parabolicznym! Jaki problem umiescic takie deflektory na kadlubie i skrzydlach samolotu. A oszczednosc paliwa moze byc duza i wznoszenie pewnie tez mogloby byc niczego sobie (wynoszenie na kilka tys. metrow). Kwestia izlolacji i rozpraszania ciepla z tych talerzy parabolicznych w kadlubie. Niestety ladowanie musialoby odbywac sie na zasadzie klasycznej, przy wykorzystaniu napedu odrzutowego, ewentualnie na zasadzie hamowania i ruchomych platform (ustawienie kąta lasera) - nie wiem czy zdaloby to egzamin... Mozna sobie rowniez wyobrazic stale wyrzutnie pod katem, wowczas wynoszenie rowniez byloby na kilka tys. metrow, ale nie pionowo, a deflektory w takim wypadku musialyby byc zamontowane w tylnej czesci kadluba. Ladowanie wowczas byloby mozliwe przy wykorzysaniu laserow, ale rowniez z regulacja kata nachylenia promienia lasera. Samolot najzwczajniej przypominalby rakiete i ustawial sie pionowo silnikami do dolu (deflektorami), wowczas okret matka za pomoca promieni sciagalby pojazd na poklad rakietowca.

patriota
środa, 7 stycznia 2015, 10:14

To jest właśnie ta zdolność myślenia, której w Polsce, kraju białych Murzyniątek próżno szukać. U nas to tylko F-16 jest pokazem możliwości bojowych i przewagi w regionie, ale za to słono płacimy Amerykanom. Jak dostaliśmy Leoparda z Niemiec, to teraz robimy wszystko, aby stał się on bezbronnym jeżdżącym celem. Jak Finowie przekazali prawa do produkcji Rosomaka, to konsekwentnie niweczymy jego potencjał bojowy (bo gdzie wersje z armatą 105mm, z wyrzutniami przeciwlotniczych rakiet, z radarami pola walki, czy sprzętem rozpoznania radioelektronicznego?). Zaniechań przy projektowaniu śmigłowców nie wspomnę (można było stworzyć i śmigłowce rozpoznawcze i śmigłowiec pola walki). Tylko w Polsce z korwety tworzą patrolowiec, a okręt można potraktować jako platformę do badania nowych technologii (właściwości stealth, systemy radarowe), lub po dodaniu 1-2 sekcji kadłubowej otrzymać fregatę w ramach programu modernizacji marynarki wojennej.

Oleg
środa, 7 stycznia 2015, 09:24

W sumie świetny pomysł i zdaje się krok naprzód w stosunku do Mistrali. Czy ktoś może mi powiedzieć, czy ten ostatni jest dostosowany do samolotów pionowego startu? O ile pamiętam FR nie posiada jeszcze takich samolotów.

bender
środa, 7 stycznia 2015, 12:02

Sowieci posiadali Jaka-36

tomicki1914
środa, 7 stycznia 2015, 11:44

Na rufową windę w Mistralu F35 mieści się spokojnie. Wagowo podobnie. Kwestią zasadniczą jest czy pas startowy jest przystosowany do temperatur jakie dają dysze a właściwie jedna F35. Narazie nic w tej kwestii nie wiadomo ale z biegiem czasu może to i owo stanie się jasne.

TR
środa, 7 stycznia 2015, 09:12

Brawo Turcja doskonała decyzja. Widać, że władze w Ankarze bardzo konsekwentnie realizują program modernizacji i rozbudowy tureckich sił zbrojnych.

@ Wala
środa, 7 stycznia 2015, 08:08

A kto im zabroni zbudować lotniskowiec do pływania po Morzy Czarnym? Tylko mogą mieć problem bo oficjalnie lotniskowce nie mogą przepływać przez Dardanele więc zapewne nazwą go "ciężki krążownik" jak kiedyś Rosjanie ze swoim ;)

1978
środa, 7 stycznia 2015, 19:29

to Turcja decyduje czy mogą przepływać przez Dardanele obce lotniskowce, bo to ich wody wewnętrzne, dla własnych okrętów z pewnością nie stosują przeszkód podobnie jak i my nie stosujemy np. na zalewie szczecińskim o ile tylko zmieszczą się w torze wodnym

robertpk
środa, 7 stycznia 2015, 07:40

Rosjanie będą mieli duży cel

gosc
środa, 7 stycznia 2015, 22:49

jeszcze ivany musiały by trafić w taki wielki cel

krisNY
środa, 7 stycznia 2015, 02:27

Może naszym Stocznom powinniśmy zlecić budowę lotniskowca...ciekawe czy by się zmiescili w kwocie 20 miliardów dollarow i skończyli przed 2090

1978
środa, 7 stycznia 2015, 19:34

przez 76 lat za 20mld dolarów tj. około 70 mld złotych wg obecnego kursu z pewnością wybudują, a powstanie przy okazji wiele setek dynastii rodzinnych, taki szmal nie byłby do pogardzenia prawie miliard rocznie z tego na koszty wynagrodzeń i własności intelektualnej śmiało poszłoby z 200 milionów rocznie

zdzich
środa, 7 stycznia 2015, 01:01

Przewiduję że już w niedługim czasie Turcja wraz ze swoja walutą zejdzie na psy.Taki będzie efekt przeskalowania ambicji Erdogana.

bender
środa, 7 stycznia 2015, 11:58

No nie wiem. Ich firmy budowlane praktycznie opanowaly Bliski Wschod, kraje postsowieckie (Azje Centralna) a teraz coraz mocniej rozpychaja sie w Afryce. Maja niezwykla dynamike wzrostu i rozsadne planowanie strategiczne. Moim zdaniem beda regionalnym mocarstwem, tak jak to im wywrozyl George Friedman kolo 2007.

tom
środa, 7 stycznia 2015, 19:35

No i jak znalazł - jest potencjalny kupiec na "Władywostok" ;-)

Wala
wtorek, 6 stycznia 2015, 21:23

Nie za duży na morze śródziemne bo na morze czarne na pewno!!!

podbipięta
środa, 7 stycznia 2015, 10:19

A włoskie są za duże.

pyt-in
środa, 7 stycznia 2015, 03:58

To bedzie coś ala mistral ale z katapulta dla samolotów

Wojtekus
środa, 7 stycznia 2015, 00:46

Turcję interesuje bliski wschód dlatego chca lotniskowiec aby go zacumować w pobliżu Arabi Saudyjskiej lub Iraku i kontrolować ten rejon. Za 10 lat po fregmentacji Rosji, Turcja przejmie władze w tym rejonie

pp
środa, 7 stycznia 2015, 00:23

Myślisz, że ten 'za duży na morze czarne' lotniskowiec będzie miał zanurzenie większe niż średnia Morza Czarnego 1,3 km i powierzchnię większą niż 400 tys km2?

gugluk
środa, 7 stycznia 2015, 00:06

To ma być raczej okręt desantowy + śmigłowce + F35B

Tyberios
wtorek, 6 stycznia 2015, 23:40

Nie do końca rozumiem składnie jaką się posługujesz, jest zastanawiająca. No ale do meritum, na Morzu Śródziemnym operowały i operują pełnoprawne lotniskowce których największymi rezydentami są Amerykańskie jednostki klasy Nimitz. Więc operowanie tam jednostki wielkości LHD nie będzie niczym niezwykłym. Morze Czarne też nie jest żadną niespodzianką bo operowały tam hybrydowe jednostki Sowieckie. Trzeba się poduczyć i zmniejszyć ilość wykrzykników.

krzysiek2103
wtorek, 6 stycznia 2015, 23:13

Realnie to oni mogą go użyć tylko przy interwencji z zatoce perskiej. Interesujące ich obszary morza śródziemnego i czarnego mają w zasięgu baz lądowych

Adam
środa, 7 stycznia 2015, 16:48

Idę o zakład, że Grecy w pierwszych dniach ewentualnej wojny zatopiliby ten okret :)

Tweets Defence24