Turcja podpisała z Rosją umowę ws. zakupu rakiet S-400

30 grudnia 2017, 11:13
Wyrzutnie systemu S-400 Triumf. Fot. mil.ru

Podsekretariat Przemysłu Obronnego (SSM) podległy tureckiemu ministerstwu obrony poinformował, że Turcja podpisała w piątek umowę w sprawie zakupu dwóch baterii rosyjskich pocisków kierowanych ziemia-powietrze S-400. Realizacja dostawy ma zostać rozpoczęta w pierwszym kwartale 2020 roku.

Jak głosi komunikat SSM, obsługą baterii będzie się zajmował personel turecki, a nie rosyjscy doradcy. Dodaje, że zawarta umowa zawiera klauzule dotyczące współpracy technicznej i projektowej.

Zobacz także: Rosyjskie S-400 dla Turcji. Erdogan: Pierwsza rata zapłacona

Negocjacje w sprawie zakupu od Rosji jej najnowocześniejszych rakiet przeciwlotniczych S-400 Turcja prowadziła od ponad roku. Zdaniem USA i niektórych innych państw członkowskich NATO było to przejawem lekceważenia zasad współpracy sojuszniczej. Zwracano przy tym uwagę, że S-400 nie nadają się do zintegrowania z systemami obronnymi NATO - na co Turcja odpowiadała, że Sojusz Północnoatlantycki nie przedstawił jej korzystnej cenowo alternatywy dla rosyjskich rakiet.

Zobacz także: S-400 dla Turcji w 2019 roku

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
BUC czyli Bardzo Uczciwy Człowiek
niedziela, 31 grudnia 2017, 11:25

"Zdaniem USA i niektórych innych państw członkowskich NATO było to przejawem lekceważenia zasad współpracy sojuszniczej. Zwracano przy tym uwagę, że S-400 nie nadają się do zintegrowania z systemami obronnymi NATO" Tymczasem na tym portalu pisano, że przykładowo norweski system NASAMS ma tak otwartą architekturę, iż może być zintegrowany z dowolnymi stacjami radiolokacyjnymi oraz dowolnymi rakietami (ktoś tu nawet sugerował, że Polska kupi od Ukrainy licencje na rakiety R-27 i po odpowiednich przeróbkach zastosuje je jako pociski ziemia-powietrze w programie Narew opartym na rozwiązaniach NASAMS). Już nie mówiąc o tym, że wielu członków paktu północnoatlantyckiego (w tym Polska) używa całej gamy ruskich systemów obrony powietrznej i jakoś działają one z systemem obronnym NATO.

Szept
sobota, 30 grudnia 2017, 14:29

Turcja jest potęga na rynku zbrojeniowym, a przy Polsce nawet mega potęgą. Jest tak ponieważ nie dają sobie wciskać bubli z miliardy dolarów. Poza tym zdaje się że po przygotowanym przez USA przewrocie Erdogan zrozumiał że jak by "coś" to wyrzutnie produkowane przez Turcję czy Ruskich wystrzelą, a te z USA już niekoniecznie

ABB
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 02:50

Turcy przy zerowym przemyśle lotniczym, sami zbudowali wszystkie swoje F16, nie licząc pierwszych, czterech, wzorcowych sztuk. W tym czasie Mielec miał na liczniku 1500 licencyjnych Migów.

gh
poniedziałek, 1 stycznia 2018, 12:15

No super Turcją wyda 2 miliardy dolarów tylko po to by Putin przestał wierzgać. A S-400 nada się do straszenia gołębi po wsiach.

rzeszow
wtorek, 2 stycznia 2018, 14:08

Po syryjskim niebie latają wszyscy, którzy mają na to ochotę tylko dlatego, że Rosjanie umieścili tam systemy S-400 a wszyscy wiedzą, że nadają się one tylko do zestrzeliwania samolotów pasażerskich z włączonymi transponderami.

3m
sobota, 30 grudnia 2017, 13:24

Niezależne myślenie Turcji jednocześnie imponuje i przeraża

kmq
sobota, 30 grudnia 2017, 13:21

Daje to jakąś możliwość poznania parametrów

Observer
sobota, 30 grudnia 2017, 13:06

Kiedy MON ogłosi przetarg na zakup TECHNOLOGII PRODUKCJI EFEKTORÓW ?! Bo oferenci (producenci rakiet) są zdziwieni że przetarg jest na zakup SYSTEMU a tu Polska oczekuje dzielenia się wiedzą. Więc należy nazwać po imieniu oczekiwania MON.

kk
niedziela, 31 grudnia 2017, 00:07

to jest polityka przez duże ,,P'' i pasjonująca partia pokera trzeba uważnie obserwować i się uczyć bo ktoś ma mocne karty a ktoś blefuje ciekawy jestem zakończenia tej partii

ali
sobota, 30 grudnia 2017, 17:56

dziwne jak juz nie chcieli od usa kupowac to mogli leszy meads kupic od tego s400.

binio
sobota, 30 grudnia 2017, 19:13

Nie stać ich na meads z pac3mse, za mały zasięg na tak duże państwo. Na dodatek, zachód już nie ufa nieobliczalnemu sułtanowi i nie przekaże mu żadnych kluczowych technologii.

taki sobie
sobota, 30 grudnia 2017, 18:49

ali ,skad masz informacje ze S400 gorsze od innych bo jak do tej pory to nikt nie wie ile sa one warte gdyz nie zostaly jeszcze uzyte w realu .wiemy tylko o nich tyle ile Rosjanie chca zebysmy wiedzieli .

rzeszow
sobota, 30 grudnia 2017, 23:27

turcja bedzie miala system przeciwlotniczy s-400 bo w tej chwili jest bezbronna --sojusznicy.USA, moga robic na ich niebie co chca

Hakatumba
sobota, 30 grudnia 2017, 11:59

Patrząc na nasze osiągnięcia „w temacie” brawo dla Turcji! Biznes jest biznes i nie ma miękkiej gry. Jeśli Rosją dała X razy mniejszą cenę, technologie i warunki dostaw to nawet z Putinem da się zrobić interes. Państwa nie mają przyjaciół tylko interesy - szkoda że wszyscy dookoła to rozumieją poza nami, Mesjaszem narodów.

Gojan
sobota, 30 grudnia 2017, 14:03

@Hakatumba: "Jeśli Rosją dała X razy mniejszą cenę, technologie i warunki dostaw to nawet z Putinem da się zrobić interes. Państwa nie mają przyjaciół tylko interesy". @Gojan: Jest to typowe naiwne myślenie. Takie uzbrojenie nie jest towarem powszechnego użytku i ma być sprawne przez wiele lat, a w tym czasie musi być modernizowane, bo się szybko starzeje moralnie. Wystarczy więc, że za kilka lat, gdy klimat polityczny w stosunkach rosyjsko-tureckich się ochłodzi, Rosja zagrozi Turcji odcięciem dostaw kilku kluczowych elementów, żeby Turcja pozostała z niesprawnymi, a w najlepszym przypadku z niezmodernizowanymi S-400. Czyli "tania" sprzedaż S-400 przez Rosję jest sposobem na polityczne uzależnienie Turcji od Rosji na dłuższy czas. A to już może niepokoić NATO.

yaro
sobota, 30 grudnia 2017, 11:43

Dodaje, że zawarta umowa zawiera klauzule dotyczące współpracy technicznej i projektowej. --------------------- Czyli cały wielki projekt budowy nowego systemu OPL przez Turcję wspólnie z europejskimi firmami wydaje się być jedynie propagandą ....

Peresada
sobota, 30 grudnia 2017, 13:58

OPL i S-400, zabawne.

WARS
poniedziałek, 1 stycznia 2018, 18:32

co to za "system" skoro co i rusz czytam, iz F-16 Izraela bombarduja cele w Syrii...

SRAW
wtorek, 2 stycznia 2018, 08:47

co to za wypowiedź, że komentatorowi nawet nie chce się doczytać,  że wszystkie ataki są przeprowadzane z przestrzeni powietrznej Libanu.

Davien
poniedziałek, 1 stycznia 2018, 22:39

Izrael nie walczy z Rosja więc i S-400 siedzą cicho mimo zapewnień Rosji o zestzreleniu wszystkiego co zagraża Syryjczykom Asada.

Mirkuw 1104
niedziela, 31 grudnia 2017, 12:37

NATO ! Kraje NATO walczą ze sobą zaciekle, NP. Grecja i Turcja, wojna o Cypr.

KrzysiekS
sobota, 30 grudnia 2017, 15:50

1.Plus dal Turcji uzyskują wiedzę w dziedzinie efektorów ze wszystkich stron. 2. Minus staja się partnerem niewiarygodnym. Ciekawa rozgrywka Turcji ciekawe jak na tym wyjdą (jak na razie zyskują więcej niż tracą)?

Rzeszow
środa, 3 stycznia 2018, 13:40

S-400 jest prawdziwym zmieniaczem gry. Powodem jest wielokrotne pociski przechwytujące, które może wystrzelić system S-400. S-400 obsługuje cztery różne pociski - bardzo dalekiego zasięgu 40N6E (400 km), dalekiego zasięgu 48N6 (250 km), 9M96e2 (120 km) i krótkiego zasięgu 9m96e (40 km). Dla porównania amerykański system Patriot obsługuje tylko jedną rakietę przechwytującą o zasięgu 96 km .Ale jest coś więcej. 9M96E2 to jedna z klejnotów systemu S-400. Leci na Mach 15 (około 5000 metrów na sekundę lub 18.500 km / h), może zaatakować cele znajdujące się zaledwie 5 metrów nad ziemią i może manewrować pociąganiem do 20 G (człowiek może wytrzymać nie więcej niż 9 Gs kombinezony ciśnieniowe i hełmy i tylko przez kilka sekund). Przeznaczony jest do zniszczenia przenikliwych samolotów i pocisków latających "z pokładu" lub tuż nad ziemią i neutralizowania pocisków samosterujących.

Tweets Defence24