Turcja oskarża Francję o sabotowanie obrony powietrznej

8 stycznia 2020, 09:13
SAMP/T
Wyrzutnia zestawu SAMP/T. Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl

İsmail Demir, szef dyrektoriatu tureckiego przemysłu obronnego oskarżył Francję o umyślne powodowanie opóźnień przy programie tureckiej obrony powietrznej. Ta obstrukcja miała się rzekomo rozpocząć po rozpoczęciu tureckiej interwencji w północnej Syrii.

Chodzi o obronę przeciw pociskom balistycznym, która ma być oparta o rozwiązana stworzone dla systemu SAMP/T powstałego wysiłkami włosko-francuskiego konsorcjum Eurosam. Jego udziałowcami są MBDA France, MBDA Italy i Thales Group. Powstały system ma być jego wersją, którą mógłby produkować turecki przemysł zbrojeniowy.

Realizacja całego programu została rozpoczęta już po wyborze rosyjskiego systemu S-400 - jako rozwiązania „dokonanego na szybko” w reakcji na zagrożenie atakami rakietowymi z terytorium Syrii. Już wtedy Turcy przekonywali, że inwestycja w rosyjski system jest tylko zakupem doraźnym a docelowo Ankara chce pozyskać system zachodni, który będzie mógł zostać wpięty w system obronny Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Europejskie konsorcjum zdobyło zamówienie na początku 2018 roku (wstępne porozumienie w lipcu 2017 r.), a stosowne prace miały trwać 18 miesięcy. Ich efektem miało być określenie potrzeb i priorytetów jeśli chodzi o przyszłą produkcję. Potem miała rozpocząć się faza wdrożeniowa. Wybór europejskiego rozwiązania został dokonany w czasie, kiedy Amerykanie i Turcy spierali się mocno o kwestię zakupu systemu rosyjskiego i był przez wielu komentatorów oceniany jako dokonany na złość Stanom Zjednoczonym.

Po wkroczeniu do Syrii wygląda na to, że porozumienie z Europą także może być trudne.

„Francja ma generalnie negatywne nastawienie. To nastawienie miało już wpływ na projekt. […] Jesteśmy obecnie na etapie studium definiującego. Francja ma negatywne nastawienie do kolejnej fazy [projektu]. Kreuje problemy, żebyśmy nie poszli dalej – powiedział reporterom na dorocznym spotkaniu İsmail Demir. Jednocześnie zagroził, że jeśli sytuacja się nie zmieni to Turcja będzie kontynuowała program z samymi Włochami, a stanowisko Francji nie ma dla Turcji wielkiego znaczenia i nie będzie zagrażało planom Ankary. Anonimowe źródło cytowane przez Hürriyet Daily News podało, że główny problem stanowi niechęć strony francuskiej do przekazania niektórych technologii. To raczej ta niechęć, a nie - jak twierdzą niektórzy komentatorzy - wpływ Stanów Zjednoczonych jest prawdopodobnie główną przyczyną spowolnienia prac nad SAMP/T.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 44
Reklama
Suwerenna Narew
czwartek, 9 stycznia 2020, 00:08

Dlatego tak istotnym jest aby systemy Narwi były systemami suwerynnymi liczy się licencja i pełen transfer technologi do Polski efektora więc tylko CAMM-ER wchodzi w grę systemy Narwi powinny być produkowane analogicznie do Rosomaka w całości w Polsce z Rosomakami sobie poradzilismy więc i z Narwią tez sobie poradzimy

Derwisz
środa, 8 stycznia 2020, 18:01

Włosi juz sie dogadali z Turkami wsprawie Libii i nie tylko w sprawie exportu ropy, ale też podziału szelfu o czym libijczycy udają że nie wiedzą

dim
czwartek, 9 stycznia 2020, 08:56

- podajesz info na czysto wyssane z palca, nieobecne chyba nawet w "Sputniku". A przy okazji podajesz je w dniu, gdy włoski MSZ jest na naradzie z kilkoma innymi MSZ, zainteresowanych państw, w sprawie stref kontroli ekono i wszyscy zgodnie wskazują, że umowa turecko-libijska jest zwyczajnie nieważna prawnie.

mobilny
środa, 8 stycznia 2020, 12:27

I dlatego _samodzielność eksploatacyjna_ jest tak ważna a do której to Turcja dąży oczywiście nie podoba się to państwa zachodnim stąd grozby sankcjami itd ale ...... no właśnie czy za to możemy Turcję potępiać? Przykład Iraku pokazuje czym jest USA i do czego dąży oraz jakie metody stosuje. 2x się zastanówcie bo będzie za póżno jak w XVIII wieku

GB
czwartek, 9 stycznia 2020, 04:28

Ty się lepiej martw żeby u was nie było tak jak za Stalina, bo was zniknie z 50 mln, albo i więcej.

Normalny
środa, 8 stycznia 2020, 20:09

Dziękujemy za poradę, ale jako Polacy mamy inne zdanie. Odmienne od Rosji. My Amerykanów lubimy!

mobilny
czwartek, 9 stycznia 2020, 07:54

Odmienne od Rosji ok lubimy stany wbrew swym interesom. A za co lubisz? Za fikcyjna Wisle? Za slabego Homara czy za ustawe 447? A może zdrada Kurdow ci sie spodobała? A może okupacja Iraku jak ta Krymu? Pytam serio

Clash
czwartek, 9 stycznia 2020, 10:28

Jeszcze dodaj coś o bitych Murzynach w USA będzie weselej....

My Naród Jarosław
czwartek, 9 stycznia 2020, 07:14

I to jest problem, rząd uważa Amerykanów że przyjaciół, a Amerykanie nie mają przyjaciół, mają tylko żywotne interesy

Kolobolo
czwartek, 9 stycznia 2020, 07:06

Chyba TY

mobilny
środa, 8 stycznia 2020, 18:35

i dlatego nie należy wpinać naszej OPL w system którego nie kontrolujemy

martin
środa, 8 stycznia 2020, 12:06

tak sie konczy kupowanie sprzetu z tzw. zlota srubka. Duda kupuje zlom od izreale i usa ktory bedzie dzialal jak zydzi pozwola

Bzdety
środa, 8 stycznia 2020, 20:12

Tak , to znaczy jak? Bo rzekomy "złom" od Izraela to kupuje 3/4 świata. Pozostała 1/4 żałuje , że Izrael nie chce im sprzedać. Ha ha!! W tym reżim Rosji!! I dobrze !!

Antex
czwartek, 9 stycznia 2020, 04:54

No, zwłaszcza Gruzini mogliby coś ciekawego na ten temat powiedzieć ...

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 13:06

Antex, skoncz może powtarzać propagande ze Sputnika, bo jakbys nie wieział dokładnie takich samych dronów jak Gruzja uzywa Izrael i USA:) Wiec wg ciebie izrael spzredał kody zródłowe własnego sprzetu panstwu majacemu dobre układy z wrogami izraela???

FR technologiczne imperium
środa, 8 stycznia 2020, 11:52

Przecież mają s400 chyba że już zapoznali się z prawdziwymi możliwościami wschodniej "cudownej broni"

Bartek
środa, 8 stycznia 2020, 15:24

Nie, tureckie siły zbrojne mają własne systemy obrony przeciwlotniczej: krótkiego zasięgu (Atilgan KMS & ZIPKIN), średniego zasięgu (HISAR A & O + MIM23B/Hawk XXI) oraz bardzo dalekiego zasięgu (S-400), ale chcą urozmaicić ich system obrony powietrznej, dlatego Turcy mogą kontynuować współpracę z Włochami (SAMP-T) a nie uż z Francuzami.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 00:01

Bartek, Hawk to akurat system z USA a Turcja chciała z Eurosam-em budwać system OPL/OPRAK. SAMP/T panie Bartek jest systemem francusko-włoskim: Francja 66%, Włochy 33% w konsorcjum EUROSAM, wiec bez Francji nic Włosi sami nie zrobia.

Jol
środa, 8 stycznia 2020, 20:14

To widać ,że nie ufają ruskiemu zlomowi!! A tu psikus , nie będzie tureckiego SAMPTA! I dobrze im tak.

mobilny
czwartek, 9 stycznia 2020, 07:55

Nic nie kumasz kolo. Skupuja technologie by zrobić swoje i byc niezależnym

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 13:08

Nie skupuja ale mieli z EUROSAM-em opracować system na bazie SAMP/T. Jak widać wybryki Turcji kosztuja ja współpracę z kolejnym panstwem.

AdamS
środa, 8 stycznia 2020, 11:20

A jak tam nasz program Narew i drugi etap Wisły..... kupiliśmy 2 baterie Patriot do pokazania na paradzie i to będzie cała nasza OPL.Niebywały sukces nieudolnego MON

Milutki
środa, 8 stycznia 2020, 10:52

Turcja interweniując w płn Syrii przeprowadzila akcje obronną przeciwko YPG która jest odnogą PKK. Obie organizacje oficjalnie się od siebie odcinają dla doraźnych celów politycznych aby zachód mógł bezproblemowo ich wspierać i nie być oskarżonym o wspieranie terroryzmu. Turcja realizuje swoje podstawowe zadanie samoobrony ja więc podstawowe zadanie państwa . Turcji determinacja opłaciła się i obecna polityka turecka będzie kontynuowana, Francja i inne kraje zachodu jeżeli nie chcą być tylko papierowymi sojusznikami muszą się z tym pogodzić.

Stefan
czwartek, 9 stycznia 2020, 08:53

Jakbym słyszał Putina.

Olek
środa, 8 stycznia 2020, 20:19

Stek fałszywych do szpiku kości tez. Całkowicie błędnych , fałszujących rzeczywistość. Turcja już żałuje, a będzie jeszcze gorzej.

Milutki
czwartek, 9 stycznia 2020, 00:17

Fałszywe bo fałszywe to nie jest argument. Turcja może wyszła lekko poobijana ale rany się zagoją, a w najważniejszych sprawach cel jest osiągamy

Hurra
środa, 8 stycznia 2020, 20:18

A niech realizuje sama! Ale już bez F35, i jak widać już bez SAMPTA, jeszcze trochę i będą musieli wszystko sami robić. Na razie nikt im nie chce sprzedawać, a będzie im jeszcze gorzej jak przestaną jeszcze od nich kupować!!

Davien
środa, 8 stycznia 2020, 15:36

Wiec mozecie zapomniec o współpracy z Zachodem:)

Milutki
środa, 8 stycznia 2020, 20:52

Tak zapomnieć jak z USA i Rosją Turcy mieli zapomnieć o współpracy. Współpraca jednak trwa. To zachód może zapomnieć że Turcja będzie się godzić na wszystko co zachód zechce

Stefan
czwartek, 9 stycznia 2020, 09:04

Turcja, kontra reszta świata. Świat zły, Turcja dobra. Turcja musi się bronić, bo Kurdowie nie chcą się do niej przyłączyć, Syrja nie chce oddać jej swojego terenu a Grecja (boszu pomyłuj), to bestia pragnąca okraść Turcję ze wszystkiego. Cypr natomiast prowadzi zbrojne, dalekosiężne działania przeciw suwerenności Turcji. Sami bandyci do okoła, tylko Turcja dobra, miłująca pokój. Wypisz, wymaluj islamskie pojęcie świata.

Milutki
czwartek, 9 stycznia 2020, 15:19

Cypr prowadził działania przeciwko swoim obywatelom Turkom syryjskim i Turcja ukrocila ten proceder, obecnie Cypr chce wykluczyć część mieszkańców Cypru z dostępu do zasobów naturalnych, ten proceder też Turcja ukrocila. YPG/PKK nie musi się do Turcji przyłączyć, wystarczy że przestanie kraść Tureckie terytorium. Syria nie chce oddać swojego terytorium Syryjczykom których kilka mln uciekło do Turcja i Turcja przywraca Syrię tym Syryjczykom. Taka jest prawda, islamska czy jakakolwiek inna , ale prawda

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 02:42

Milutki załosnie kłamiesz a tureccy okupańci Cypru Płn. nie maja zadnych praw ani do Cypru ani do terenów wokół. YPG nie rusza Turcji , to turca ich napadła i ukradła ich tereny wiec skończ juz usprawiedliwiac najezdzców i złodziei.

Milutki
sobota, 11 stycznia 2020, 18:38

Turcy nie kupują Cypru bo Turcy na Cyprze mieszkają a państwo Tureckie chroni ich przed Grecją i władzą Cypru który chciał się do Grecji przyłączyć wbrew ich woli. YPG nie działa w Turcji bo ma dziala tam inna oddział ten samej organizacji.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 00:04

Milutki, Turecja nie musi się godzic ale niech zapomni o jakiejkolwiek współpracy czy pomocy z Zachodu i zaden wasz płacz tego nie zmieni. Erdogan juz rozbił sobie nos o F-35, teraz bedzie jeszcze gorzej z kazdym dniem. Niedługo jedynie KRLD z wami może będzie współpracowac:)

gnago
czwartek, 9 stycznia 2020, 10:30

Chłopie nie każdy ceni sobie pozycję na klęczkach z zajęta biuzią. Okaż tak modną dziś tolerancję i poprawność polityczną

Milutki
czwartek, 9 stycznia 2020, 10:22

Jak na razie nie musi zapominac, wspolpraca trwa

Davien
sobota, 11 stycznia 2020, 02:43

Niby jak współpraca, już wszyscy maja dość Erdogana i jego widzimisię a wykopanie Turcji z JSF to dopiero poczatek.

Milutki
sobota, 11 stycznia 2020, 18:35

Erdogan nie jest od tego aby zadowalac wszystkich, wszyscy za to potrzebuja Turcji, jeżeli nie chcą współpracować to na szkodę sobie

CdM
środa, 8 stycznia 2020, 13:39

YPG z pewnością nie jest "odnogą PKK". Już więcej sensu miałoby twierdzenie odwrotne, ale jednak - też nie. "Terrorystów" z PKK robi sama Turcja, przede wszystkim poprzez niespotykane w cywilizowanym świecie prześladowania Kurdów (wiesz, że samo publiczne użycie języka kurdyjskiego jest w Turcji przestępstwem? Już nie wspominając o edukacji czy jakiejkolwiek innej formie kultywowania narodowej tożsamości). Akcja rodzi reakcję. "Turcji determinacja opłaciła się" - a, to się dopiero okaże, za kilka lat, może dekadę czy dwie...

Hakan
środa, 8 stycznia 2020, 22:29

@CdM: - Każde państwo ma prawo do obrony swojej konstytucji poprzez zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego (prawo do życia swoich obywateli) i bezpieczeństwa swoich granic, na terytorium takim jak w Syrii, w którym panstwo (system panstwowy) już nie istnieje i na którym schroni się wiele grup zbrojnych i terrorystycznych, takich jak pkk-ypg, grupy te wykorzystują terrytorium północnej Syrii jako bazę na ataki terrorystne przeciw Turcji, - Jeżli USA mają prawo przyjechać z bardzo daleka, aby bronić swojego bezpieczeństwa w Iraku czy w Syrii, Turcja ma też prawo (zagwarantowane przez ONZ i traktatów dwustronnych w stosunkach między Turcją i Syrią) do obrony by zabiezpieczyć swoje granice przed organizacjami terorystycznymi wszelkiego rodzaju jak pkk czy isis czy "X, Y, Z" ... - Z drugiej strony, użycie języka kurdyjskiego wcale nie jest przestępstwem w Turcji, Kurdowie mają takie same swobody prawa jak każdy inny obywatel w Turcji, to co piszesz to fałszywa informacja ale użycie kałasznikowa przeciwko społeczeństwu lub państwu JEST przestępstwem!

dropik
czwartek, 9 stycznia 2020, 17:27

Mordowanie to nie obrona konstytucji. Konstytucja w Turcji znaczy mniej niż u nas. A to już osiągnięcie: )

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 13:13

Hakan, YPG to nie PKK wiec znowu kłamiesz( czyzby milutki na innym koncie?) PKK nie działa w Syrii więc jak moze wykorzystywac jej terytorium, gonisz w pietke z ta propaganda. A co do Syrii to zwyczajnie Turcja dokonała agresji i tyle.

~Stefan
środa, 8 stycznia 2020, 21:34

Nie wiem skąd się urwałeś, ale pojęcia nie masz co piszesz. W Turcji można mówić po kurdyjsku. Te Org o których napisałeś nie różnią się poza krajami działania. Dążą do utworzenia państwa ( tak jakby Ślązacy w PL ).

Noityle
czwartek, 9 stycznia 2020, 01:38

O czym ty bredzisz? Stanowisko syryjski Ch kurdow jest jasne od początku wojny domowej i wcześniej - nie darzą to stworzenia własnego państwa.

czwartek, 9 stycznia 2020, 10:22

YPG na razie nie koze mowic ze chce

Tweets Defence24