Reklama

Turcja: Odwet Daesh za straty w Iraku i Syrii? "Taktyka indywidualnego zamachu"

29 czerwca 2016, 11:24
Turcja lotnisko
Fot. Milan Suvajac/Wikimedia Commons.

We wtorkowy wieczór na największym w Turcji, międzynarodowym lotnisku Ataturka w Stambule nastąpiły eksplozje oraz doszło do strzelaniny. Władze Stambułu potwierdziły, że na lotnisku przeprowadzono ataki samobójcze, w trakcie których wysadziło się trzech zamachowców, a śmierć poniosło 41 osób. Do zamachu przyznało się Daesh - pisze dr Magdalena El Ghamari. 

W mediach zawrzało już kilka minut po zamachu – „Podwójny zamach na lotnisku w Stambule. Prawdopodobnie kilkunastu zabitych, wielu, wielu rannych. Samobójcy w hali odpraw”. Już samo to świadczy o tym, że każdy nawet częściowo udany atak pozwala osiągnąć niektóre cele terrorystów, w tym w szczególności skupienie uwagi mediów i zastraszenie.

Zaraz po 21.00 turecka agencja Anadolu poinformowała, że rannych jest około 60 osób. Telewizja NTV podała, że świadkowie widzieli czterech uzbrojonych ludzi uciekających z terminalu. Izraelskie media donosiły o 20 zabitych i około 100 rannych (IsraeliNewsFeed). Telewizja Al-Dżazira podała, że odwołano wszystkie loty do i z tego portu lotniczego. Rosyjskie linie Aerofłot poinformowały, że ich samolot znajdujący się w drodze do Stambułu zawrócił do Moskwy. Niecałe 2 godziny po zamachach turecka telewizja podała, ze zamachowcy są znani tureckiej policji, ale nie podano ich personaliów. Stacje z różnych stron świata rozpoczęły transmisje „na żywo”. Obecnie możemy stwierdzić, że:

  • zamachowiec otworzył ogień z kałasznikowa (potwierdził to turecki minister sprawiedliwości Bekir Bozdag);
  • doszło do 3 eksplozji – na parkingu, przed i w hali odlotów;
  • wystąpiła panika w metrze – potencjalny wybuch;
  • Daesh przyznało się do ataków.

Turcja w ostatnim czasie jest jednym z głównych celów zamachowców. Tylko w tym roku doszło do 5 zamachów: 6 czerwca w Stambule, 13 marca w Ankarze, 19 marca w Stambule, 17 lutego w Ankara oraz 12 stycznia znów w Stambule. Jak pokazują miejsca ataków, głównie największe miasta stanowią potencjalny cel terrorystów. Celem ataków prawdopodobnie były hale przylotów i odlotów międzynarodowych.

Lotnisko Ataturka to największy międzynarodowy port lotniczy w Turcji, który położony jest 25 km od centrum Stambułu. W 2015 roku obsłużył około 61 mln pasażerów. Port lotniczy jest usytuowany w europejskiej części miasta, w dystrykcie Yeşilköy. Terminal międzynarodowy i krajowy znajdują się w niewielkiej odległości od siebie, co stanowi udogodnienie dla podróżujących, zaś dla terrorystów to nie lada wyzwanie, ale i z punktu widzenia taktycznego gwarantowany efekt paniki oraz większą liczbę rannych.

Jak powstrzymać terrorystów?

Wielokrotnie w mediach padnie pytanie: „Co możemy zrobić, żeby więcej nie doszło do zamach? Co poprawić?” Rzeczywistość pokazuje, że w niektórych przypadkach służby zawsze będą krok za terrorystami, którzy przewyższają je swoim zorganizowaniem oraz zaskakują atakami, choćby w tak dobrze strzeżonych miejscach, jak lotnisko Ataturka. Niestety środki ochronne często zawodzą.

W wielu przypadkach znane są imiona, nazwiska terrorystów i ich przywódców, a nawet adresy, a mimo wszystko nie wystarcza to, by zapobiec tragedii. Znane są nazwy ich organizacji, ideologia i cele działalności. Monitorowane są ich struktury, przewidywane przyszłe działania. Wiadomo o skutkach zamachów. Czy w takim razie wiedza, a nawet wiedza specjalistów/ekspertów jest wystarczająca, aby pokonać terrorystów?

Niektórych z pewnością tak. Łatwiej jest zidentyfikować osoby, które swoją głęboką religijność i fanatyzm starają się uzupełnić o przygotowanie bojowe lub materiały wybuchowe. Ponadto o udaremnionych zamachach nie słyszymy – bo nie powinniśmy słyszeć, ze względów bezpieczeństwa. Wszystko to pokazuje, że przyszłość nie wygląda zbyt optymistycznie.

Trzeba też pamiętać, że jako strona przygotowująca się do obrony – podobnie jak w wypadku zapobiegania konwencjonalnej agresji zbrojnej – zapobiegając zamachom nie odniesiemy „spektakularnego zwycięstwa”, a jedynie utrzymamy obecny stan. Historia pokazuje jednak, że ekstremizmowi należy przeciwdziałać, gdyż jego ekspansja tylko pogarsza sytuację, a zinstytucjonalizowane formy terroryzmu (jak kalifat na Bliskim Wschodzie) powodują daleko większe zagrożenie. Jednak jego całkowite zduszenie jest bardzo trudne, możliwe tylko w długim okresie i to pod warunkiem wyeliminowania strukturalnych przyczyn społecznych (co obecnie jest mało prawdopodobne).

Akt terrorystyczny jest przede wszystkim aktem medialnym, a jego immanentną cechą jest opinia publiczna. By spełnił on swoją rolę, musi być szokujący i w odpowiednio „znanym” miejscu. Tylko w ten sposób można przyciągnąć uwagę opinii publicznej i wywołać zakładany efekt zastraszenia, wzmożonego paniką. Należy też wskazać, że Daesh może chcieć skompensować straty terytorialne dokonując zamachów na cele w Europie - paradoksalnie wraz z utratą kolejnych miast w Iraku czy Syrii (vide Faludża) można się spodziewać zwiększenia natężenia zamachów, gdyż terroryści mogą przedostawać się na kontynent. Jednocześnie pozostawanie w strukturach organizacji na terenach okupowanych czy zagrożonych nalotami będzie dla nich mniej atrakcyjne niż w czasie, gdy tzw. państwo islamskie zajmowało kolejne miasta.

Pod względem medialnym, głównym celem ataku terrorystycznego jest wysłanie wiadomości do szerokiego grona opinii publicznej o spowodowaniu chaosu i zniszczenia, mimo zainwestowanych środków w bezpieczeństwo danego miejsca. Paradoksalnie ofiary zamachu, nie są celem samym w sobie. Są zabijane, aby wysłać przesłanie dla wszystkich żywych. Rzeczywistość pokazuje, że zarówno rządy atakowanych krajów, jak i sami terroryści chcą uzyskać korzyść z przedstawienia aktywności terrorystycznej w środkach masowego przekazu. Każda ze stron zaangażowana w konflikt terrorystyczny stara się manipulować obrazem aktywności terrorystycznej.

Głównym celem większości grup terrorystycznych jest upublicznienie efektów ich działalności, potrzebują dla niej uznania wśród swych sympatyków. Kluczową sprawą dla zwycięstwa wojnie z terroryzmem jest sposób przedstawiania go w środkach masowego przekazu. Z drugiej jednej strony ciągłe informacje o terrorystach wzmacniają pogląd o istnieniu pewnych ciągle szykujących się do ataku grup terrorystycznych, co wzmacnia ich siłę. Niestety, dowodem na to jest też zamach w Stambule.

Dr Magdalena El Ghamari

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
ohah
środa, 29 czerwca 2016, 18:26

hehe Kot dobrze prawi , znani bo do Syrii przerucani i szkoleni przez MIT... No i masz smutny erdoganku.. Kto wiatr sieje ,burze zbiera. Ta i Kurdow tez dalej nekaj, odplaca pieknym za nadobne. Aha no i pozamiatane masz z turystyka :))

Lewy
czwartek, 30 czerwca 2016, 13:01

Sami zorganizowali samach aby mieć pretekst aby wysłać swoje wojska do Syrji i tym zapobiec powstania państwa Kurdystanu. W Niemczech został przeprowadzony wywiad z zatrzymanymi przez Niemieckie służby kilkoma wojownikami Daesh którzy wrócili po kilku latach frontu do Niemiec. Opowiadali przed kamerami jak wciągnęli sie i w jaki sposób zostali z Turcji przewiezieni do Syrji. Przyjechał po nich samochód który ich dowiózł do granicy nagle terrzymal sie i otrzymali wskaźnik w jaki kierunek maja przez następne kilkaset metrów biedź i ze Tureckie służby graniczne otworzą ogień ostrzegawczy w niebo. Ale zostali uspokojeni bo to bedzie tylko na pokaz ponieważ Tureckie służby są w to powikłane. Jak dotarli do swojej bazy byli przerażeni ze Daesh miał już o każdym teczkę jak normalny wywiad. Wiedzieli dokładnie gdzie zamieszkiwali w Europie. Jakie zatrudnienie mieli w przeszłości ile zarabiali czy byli karani i za co. Te wszystkie informacje mieli także o ich wszystkich pozostałych członkach rodziny. Przypuszczam ze czas w Turcji który musieli odczekać był wykorzystywany do weryfikacji po przez same służby Tureckie które z koleji przekazały je do członków Daesh

BBB
czwartek, 30 czerwca 2016, 18:33

Obywatele Rosji ale Narodowości Czeczeńskiej !!!

artm
sobota, 2 lipca 2016, 01:03

dobrana grupa kadrowa Ramzana Kadyrowa

artm
czwartek, 30 czerwca 2016, 17:15

jak podaja tureckie media autorami zamachu byli przedstawiciele narodowosci: Uzbeckiej, Kirgiskiej i Rosyjskiej, jak pisalem wczesniej-a tego komentarza nie ma, nie przeprasza sie przeciwnika za stracenie mysliwca

Gts
środa, 29 czerwca 2016, 23:52

No w Europie uznac islam za sekte o podlozu faszystowskim, bo to wynika z Koranu i jego interpretacji przez tyxh fanatykow i po problemie. Islam w ogole gardzi innymi ludzmi i ich jie toleruje wiec mu nie powinnismy w zadnym wypadku tolerowac i pozwalac na panoszenie sie ich tutaj. Deportowac kazdego kto jest znany sluzbom do dowolnego kraju islamskiego i po klopocie. Niestety problem zrobil sie w momencie kiedy zaczeto pompowac kase w ustroje islamskie za rope, a dzisiaj taka Turcja i Arabia Saudyjska czy Bahrain to prawie faszytowskie panstwa totalitarne. Sam Erdogan zapragnal byc Sulejmanem i sieje wiatr na tych terenach. Walka z zachosniego swiata z imperializmem radzieckim a potem rosyjskim sprawila ze zachod wychodowal sobie kolejnego wroga na.piersi islamskich ekstremistow ktorzy z braki starego wroga znalezli sobie nowego. A dlaczego? Bo islam to pasozyt ktory tak jak komunizm nie moze zyc w pokojuz innymi. Albo ekspansja albo smierc bo tak samo jak komunizm islam to ustroj w ktorym sie nic nie produkuje. O ile w komunizmie Rosyjskim zamiast teaktorow buduje sie czolgi o tyle islam istnieje tylko dlatego ze sprzedaje rope, a sami nie sa w stanie nic zrobic bo nigdy nie chcieli sie uczyc. Abu Dhabi wybudowali Amerykanie i Europejczycy, bo islam gardzi nauka a jedyne czego chce to walka az opanuje caly swiat. Nawet wtedy nie bedzie pokoju bo islam to sekta a nie religia i opeira sie na nienawisci do kazdego. Pokoj jest tylko tymczasowym sojuszem pptrzebnym do wykorzystania innych przeciwko jeszcze innym. Nazywaja sie bracmi, ale tylko po to zeby latwiej dalo sie manipulowac innymi.

igo
czwartek, 30 czerwca 2016, 11:45

Nie cały islam, bo on jest bardzo różnorodny i nie można wszystkich wrzucać do jednego wora, chodzi głównie o salafizm/wahabizm, bo to są najradykalniejsze jego odmiany, które promuje i finansuje na całym świecie Arabia Saudyjska. Z tego powodu należałoby zakazać je w Europie jako ideologie totalitarne i odciąć od finansowania z AS. To jest jak komórki rakowe w świecie islamu. W 99% przypadków zamachowcy islamscy są wyznawcami tego odłamu.

kos
środa, 29 czerwca 2016, 13:52

A teraz wyobraźmy sobie Turcję w EU.

kavarro
środa, 29 czerwca 2016, 23:02

cyt. Ulżyło mi. Jak wylecę w powietrze to ze świadomością, że to nie o mnie chodziło. Że nie byłem celem choc do mierzono i strzelano. Uffff

kot
środa, 29 czerwca 2016, 12:55

znani, bo, może ich leczyli, albo szkolili, przerzucali do Syrii mieczem wojujesz od miecza giniesz. Turystyka teraz padnie na ryj zupełnie i dobrze im

Kiks
środa, 29 czerwca 2016, 11:52

Znani? To co oni robią na wolności? Albo dlaczego są żywi? Ech, te normy etyczne. W ten sposób nie da się tego opanować.

emigrant
środa, 29 czerwca 2016, 12:33

I to w Turcji gdzie giną dziennikarze, a znani przyszli zamachowcy chodzą bezkarnie po ulicach.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama