Turcja nie zmienia stanowiska. Plan obrony wschodniej flanki będzie blokowany

7 grudnia 2019, 13:27
20191011_191011a-002
Minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu i sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Fot. NATO

Turcja będzie blokować ostateczne decyzje związane z planem obrony wschodniej flanki NATO, jeśli państwa sprzymierzone nie uznają YPG za organizację terrorystyczną - powiedział turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu w trakcie wizyty we Włoszech.

Agencja Reuters informuje o stanowisku tureckim, przekazanym mediom w trakcie wizyty tureckiego ministra spraw zagranicznych we Włoszech. Mevlut Cavusoglu oznajmił, że stanowisko jego kraju nie uległo zmianie. Ankara nadal zamierza blokować ostateczne decyzje związane z aktualizacją planu obrony państw bałyckich i Polski, jeśli państwa sprzymierzone w NATO nie uznają YPG za organizację terrorystyczną.

Wypowiedź tureckiego ministra miała miejsce zaledwie dwa dni po oświadczeniu sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, który po zakończeniu spotkania liderów i przywódców NATO w Londynie stwierdził, że Ankara wycofała swoje zastrzeżenia, co pozwoliło na uzgodnienie planów obrony wschodniej flanki Sojuszu. Cavusoglu stwierdził natomiast, że Turcja zgodziła się na przejście do "kolejnego etapu uzgodnień", ale absolutnie nie wyraziła ostatecznej zgody na jakiekolwiek ustalenia związane z zatwierdzeniem planu obrony państw bałtyckich i Polski.

Turecki minister powiedział - "Ankara będzie blokować plan do momentu otrzymania propozycji planu obrony dla Turcji, który musi być zgodny z tureckim punktem widzenia na YPG".

Cavusoglu dodał, że "nie powstanie żaden plan obrony flanki wschodniej, jeśli Turcja nie otrzyma podobnego planu". Jego zdaniem stanowisko Ankary w trakcie spotkania w Londynie było jedynie "gestem dobrej woli wobec sojuszników". "Byłoby nie w porządku, gdyby niektóre państwa poparły plan obrony flanki wschodniej, a jednocześnie nie chciały zgodzić się na podobny plan względem nas".

Oba plany znajduja się na tym samym etapie procedowania. Jeśli zostaną zatwierdzone, to wyłącznie razem. Jeśli będzie jakiś problem - oba zostaną zablokowane. W tej sprawie nie pójdziemy na żadne kompromisy.

Mevlut Cavusoglu, turecki minister spraw zagranicznych

Po zakończeniu spotkania w Londynie sekretarz generalny NATO przekazał mediom, że liderzy zgodzili się nie omawiać kwestii "określania" YPG. Po jego wypowiedzi prezydent Turcji Erdogan powiedział natomiast, że NATO nie może pozostawić Turcji walczącej samotnie z terroryzmem, po zatwierdzeniu - na prośbę przywódców Francji, Niemiec, Polski i sekretarza Stoltenberga - planu obrony flanki wschodniej Sojuszu.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 108
Reklama
MAZU
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 10:15

Przede wszystkim silna armia, to jest gwarancja naszego bezpieczeństwa i niepodległości. Chyba najwyższy czas wytłumaczyć to politykom. M

Stoltenberg
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:01

Przede wszystkim silna i innowacyjna gospodarka jak i dobrej jakosci edukacja.

Josif Wiesierionowicz
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:24

Słusznie. Rosjanie lubią wizytować takich z silną gospodarką. Przydatnych wyedukowanych też umieją zmotywować.

Klakier
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 09:16

A w tvp mówili że dzięki rozmowie Dudy z Erdoganem Turcja przestała blokować te plany.Więc kto tu kłamie??? tvp czy D24 :)

Marek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 10:17

Patrząc na wyczyny Erdogana bez większego ryzyka możesz założyć, że poza nim samym i jego administracją nikt nie kłamie.

Piotrek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 00:11

Brzydko tak się szantażować w gronie przyjaciół czy sojuszników. Ale skoro ktoś mieczem szantażu wojuje, to szantażem należy odpowiedzieć. Polska mogłaby mianowicie zadeklarować zablokowanie jakichkolwiek rozmów o członkostwie Turcji w Unii Europejskiej, jeśli kiedyś do nich w końcu by doszło.

Marek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 10:19

Polska niczego nie zablokuje bo Erdogan sam się zablokował. Dzisiaj nikt poważny nie widzi Turcji w UE.

Jaksar
niedziela, 8 grudnia 2019, 23:21

Polska i kraje V4 powinny uznać tureckie zbrodnie na Ormianach jako ludobojstwo, to Turków bardziej zaboli aniżeli cokolwiek innego ponieważ coraz więcej krajów na świecie tego faktu juz nie przemilcza, ale nasz rząd robi to co chce USA wiec bez zgody taki wniosek do Sejmu nie zostanie wprowadzony

Pirania
niedziela, 8 grudnia 2019, 23:00

W razie jakiego kolwiek konfliktu zbrojnego NATO z Rosja moze USA dopusci jedna dywizje do obrony wschodniej flanki a potem sie zawina i zostaniemy sami jak w 1939 roku. Co do Turcji to niebardzo jestem pewien czy tak bardzo im zalezy na pozostanie w sojuszu NATO. Nie sadze ze oni sie obawiaja Rosji. Prowadza z Rosja interesy i maja jakies sekretny pakt. Jedyne czego tylko im brakuje to bomby atomowej. Ale to juz chyba nie bedzie dla Turcji zaden problem. USA sie z nimi liczy i troche sie ich obawia. To nie Iran ani Polnocna Korea.

antyDavien
niedziela, 8 grudnia 2019, 21:10

Choć wojskowi wiedzieli o wysokich walorach rosyjskiego systemu rakiet przeciwlotniczych S-400, ale system te przekroczył ich oczekiwania, pomimo faktu, że program przelotów nad Ankarą przewyższał podobne rosyjskie testy pod względem intensywności. Podczas takich zdarzeń z reguły określa się, zasięg, wysokość i kierunek wykrywania obiektów w powietrzu, ich stabilne eskortowanie w rożnych trybach, a potem porównuje się uzyskane dane co do zgodności z podanymi cechami taktycznymi i technicznymi. Dwa F-16, jeden F-4 i helikopter pozostawały z wraz tankowaniem w powietrzu przez osiem godzin, wkraczały z różnych kierunków i wysokości (w tym bardzo małych), wykonywały różne manewry z szeroką gamą prędkości, aby dostać się do martwej strefy lokalizatorów S-400. Jednak próby te zakończyły się niepowodzeniem i za każdym razem kompleksy monitorowały i towarzyszyły samolotom. A wejście do strefy zniszczenia systemów obrony powietrznej samolotów i śmigłowców kończyło się strzałem systemu obrony powietrznej S-400 (mówimy o strzale wirtualnym) Ponadto samoloty były zgrupowane, rozproszone i, co najważniejsze, latały w kółko wokół radaru S-400. A to oznacza w praktyce, że ich prędkość radialna dla lokalizatorów S-400 była bliska zeru. Tureckie ministerstwo obrony początkowo miało wątpliwości, czy Triumph może wykryć i stabilnie śledzić obiekty w powietrzu przy zerowej prędkości radialnej. Zgodnie z wynikami lotu Triumph wykazał się wyjątkowo wysokimi zdolnościami do wykrywania i śledzenia obiektów w powietrzu, wojskowi mieli jednoznaczną pewność, że S-400 z łatwością wykrywa takie cele. Mianowicie, przy takich parametrach latają powietrzne samoloty wczesnego ostrzegania i kontroli, a także stanowiska dowodzenia, czyli cele szczególnie ważne.

B72
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 05:52

Tak S 400 wykrywa tez Gwiazdy Śmierci i niszczy czarne dziury jedna rakieta, dodatkowo jeszcze krawaty wiąże i zapewnia ciążę. W te wasze kłamstwa nikt normalny nie wierzy.

Czerwony Wiewiór
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:49

Ten miły pan w okularach stojący na czele NATO chyba kogoś okłamał. Nie ładnie.

aktualizator
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:37

Rosja i Turcja pracują nad umową na dostawę kolejnej partii rosyjskich systemów rakietowych S-400. Turcja poddała rosyjskie systemy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe S-400 Triumph wnikliwym i bardzo wymagającym badaniom. Wyniki badań zostały utajnione ale nieoficjlnie mówi się że strona turecka z wyników badań jest bardzo zadowolona. Tak bardzo że od razu rozpoczęla z Rosjanami rozmowy na dostawę kolejnej partii S-400

hehe
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:16

Jeśli plany obronne NATO muszą być zatwierdzane jednomyślnie ,to można zawiesić współpracę z Turcją w ramach Sojuszu (chociażby pod pretekstem zakupu przez nią rosyjskiej broni) i już ich głos nie będzie brany pod uwagę.

KrzysiekS
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:33

Papierowe zapewnienia z Londynu jak widać nic nie warte.

Gość
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:51

Kolegują się z Rosją i zmieniają politykę.

Dalej patrzący
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:09

@dim - Rosji idzie o geostrategiczne cieśniny i pełną kontrolę nad nimi, nie o Konstantynopol. To niezmienny kierunek i cel rosyjskiej polityki od 300 lat. Bez tego utrzymanie Syrii, Libii, rozszerzanie wpływu na Egipt i inne państwa śródziemne, jest niemożliwe, jeżeli Turcja zamknie Rosji cieśniny. Konfrontacja Rosja Turcja będzie tylko narastać. Prócz sprawy poprzednio opisanych i dążeń Turcji do broni jądrowej, chodzi też o pola gazowe i przepływy rurociągów w całym regionie wschodniego morza śródziemnego. Gdzie Syria jest przecięciem większości nitek, albo daje bazę A2/AD i Tartus dla operacji. Po to weszli do Syrii. Co jasno oznajmił gen. Leonid Iwaszow w 2016 - https://www.energetyka24.com/rosja-w-syrii-z-powodu-gazpromu

dress
niedziela, 8 grudnia 2019, 12:04

A tak pisali, zę "plany obrony" zostana uaktualnione, jak wida to nato zawsze kłamie, czego dowodem jest stwierdzenie przedstawiciela Turcji. załosne to "działania".

razdwatri
niedziela, 8 grudnia 2019, 11:49

No jak to , przecież minister M.B. i PAD powiedzieli po spotkaniu w Londynie , że zapewnili nam bezpieczeństwo .

mobilny
niedziela, 8 grudnia 2019, 09:05

Panowie Turcja walczy o swoje i nie jest to powód do negowania działań Ankary. Interes narodowy ponad tym unijnym! Wykluczyć za to chcecie Turcję z NATO? Tak serio wy? I co nam zostanie? Już mękkie podbrzusze Europy pęknie jak drugą armię NATO wykluczycie to co pozostanie? Wierzycie we Francję? W Niemcy? Włochy czy Hiszpanię?

niedziela, 8 grudnia 2019, 17:01

Przecież Turcja nie jest w UE.

jbk
niedziela, 8 grudnia 2019, 02:10

Po co Turcja jest w NATO?

m
niedziela, 8 grudnia 2019, 22:13

zobacz na mapę i się przekonasz

mobilny
niedziela, 8 grudnia 2019, 21:24

A po co Hiszpania? A po co Ukraina ma byc?

As
niedziela, 8 grudnia 2019, 00:46

NATO jest spójne zwarte i gotowe tylko w ocenie sekretarza generalnego NATO I naszych polityków, bo do klapy się nie przyznają choćby Rosyjskie czołgi na linii Wisły stały.

Ciekawe
sobota, 7 grudnia 2019, 22:39

Czy YPG byłoby zainteresowane drobnym wsparciem ze strony państw Europy Wschodniej?

niedziela, 8 grudnia 2019, 09:05

I co im zaoferujesz?

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 10:27

A trochę Gromów do przetestowania na przykład.

Milutki
niedziela, 8 grudnia 2019, 02:47

Mogłaby. Ale gdyby doszłoby do konfliktu Europy wschodniej z Rosją to YPG stanęłoby po stronie Rosji bo Rosja jest na miejscu w Syrii, więcej im może dać i więcej mogliby ugrać w dobrych relacjach z Rosją . Europa wschodnia jakkolwiek by się wysilała nie przebije oferty rosyjskiej. Turcja natomiast jest większym krajem i interesy ma dalej sięgające niż Syria, np. Turcja nie uznała zajęcia Krymu i w konflikcie na Ukrainie stoi po stronie Ukrainy podobnie jak Polska, mimo że postępując inaczej Turcja zyskałaby coś w Syrii.

DPS411
niedziela, 8 grudnia 2019, 19:52

Turcja " nie uznała" zajęcia Krymu tak jak "uznała" plan ochrony wschodniej flanki NATO. Gdyby było tak jak mówisz , to nie uruchamiałaby połączenia promowego z Krymem. W konflikcie na Ukrainie nie stoi po niczyjej stronie. Robi tam dobre interesy, w dużej mierze w branży zbrojeniowej. Do konfliktu się nie miesza,

Milutki
niedziela, 8 grudnia 2019, 23:41

Turcja politycznie jest po stronie Ukrainy, wspiera też Tatarów Krymskich

poniedziałek, 9 grudnia 2019, 10:28

Tatarów Krymskich Turcja wspiera z zupełnie innego powodu.

Milutki
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 11:54

Nie wiem co ma być "innym" powodem, faktem jest że wspiera , tak samo wspiera zwierzchność Ukrainy nad krymem

LMed
sobota, 7 grudnia 2019, 21:35

Rosjanie to docenią. Taki układ nieciekawy się robi.

anda
sobota, 7 grudnia 2019, 20:41

No i tyle w temacie. Turcja zajmuje się poważnymi zagrożeniami a nie bajkami o ataku Rosji na zachód

dim
niedziela, 8 grudnia 2019, 08:21

No bo to te "poważne zagrożenia" uzbrojone w kałasznikowy i najbardziej lekką artylerię, jasne, że groźniejsze są od Rosji ! Jak można wątpić !

Szach mat w jednym ruchu.
niedziela, 8 grudnia 2019, 08:14

Czyli fascynacji rosją ciąg dalszy?

anda
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:24

ale to do turków strzelają, miny podkładają itd. A Rosja kogoś atakuje - chyba tylko w chorych umysłach co po niektórych polityków bo reszta tzw, zagrożenie z Rosji to ma w czterech literach doskonale sobie zdając sprawę, ze żadnej wojny nie będzie bo i poco. Straszenie Rosja służy jedynie nabijaniu kabzy ..

R.
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:09

W Gruzji i na Ukrainie tak się przejęli tym wyimaginowanym straszeniem że oddali Rosji z własnej woli część swojego terytorium...

Szkoda wakacji w Turcji
sobota, 7 grudnia 2019, 20:30

"Ankara będzie blokować plan do momentu otrzymania propozycji planu obrony dla Turcji, który musi być zgodny z tureckim punktem widzenia na YPG"... a czyma być takżezgodny z tureckim finansowaniem ISIS czyli handlowanie z nimi ropą? No, chyba rychło w czas okazało się z kim mamy do czynienia... Imperialiści aż miło,od wieków nic się nie zmienia. po ich stosunku do ludobójstwa Ormian należało się tego spodziewać. Inne kraje śródziemnomorskiezrobią super interes na przekierowanej do nich turystyce wakacyjnej.

Zbig gniew
niedziela, 8 grudnia 2019, 11:09

Jak to? Kraj NATO handlował z ISIS? Co waść opowiadasz? Przecież wszędzie pisali i mówili, że NATO jest wrogiem ISIS. I pozostałe kraje tej organizacji to tolerowały? No no ładne kwiatki teraz wychodzą.

DPS411
niedziela, 8 grudnia 2019, 19:57

Nie tylko Turcja . Francuska firma Lafarge handlowała z ISIS , dostarczając mu ze swoich syryjskich cementowni materiał do budowy tuneli i bunkrów. Płaciła też ISIS " bakszysz " za nieniszczenie jego zakładów na zajętych przez siebie terenach. Dlatego Assad chce wyrzucić Lafarge z Syrii, a Macron , broniąc jej interesów , popiera przeciwników Assada, którzy chcą go obalić.

Milutki
niedziela, 8 grudnia 2019, 02:51

Wszyscy aktorzy polityczni sąsiadujący z ISIS handlowali z tą organizacją. Turcja musiała się z nimi tymczasowo układać aby ograniczyć ilość wrogów , na dłuższą metę bliskość z ISIS nie wchodziła w grę. Świat ma błędny stosunek do konfliktu Turcji z Ormianami, nie chce uznać że Ormianie zaatakowali Turcję jako pierwsi, zaczęli przeprowadzać czystki etniczne i chcieli unicestwić ten kraj.

Dalej patrzący
sobota, 7 grudnia 2019, 20:21

W dłuższej perspektywie pozycja Polski jest silniejsza od Turcji. Turcja przyjdzie po prośbie do Polski, gdy Kreml ostro zmieni kurs względem Turcji. A to jest nieuniknione strukturalnie - kupony wzajemnego lewarowania USA już odcięte, teraz następuje narastanie przewagi Rosji na Morzu Czerwonym z lotniskowca Krymu, parcie Rosji do Bosforu, rywalizacja w Syrii i na Kaukazie o strefy wpływów, wreszcie ostatnia rzecz - obrót Kurdów na Rosję. Turcja czuje się coraz bardziej izolowana [stąd próba wciągnięcia NATO w jej sprawy - i to zasadniczo wewnętrzne - bo Kurdowie państwa nie posiadają] i coraz bardziej na widelcu Rosji, dlatego próbuje to kontrować groźbami konieczności posiadania broni jądrowej. Tylko, że ten ruch na pozyskanie atomu to będzie dla Kremla przekroczenie "czerwonej linii", tylko zamieni ochłodzenie w plany militarne przeciw Turcji. Włącznie z wojną pełnoskalową. A ponieważ wszystkie państwa Wschodniej Flanki - w tym także de facto Turcja - stanowią naczynia połączone kolektywnego powstrzymywania i rozpraszania presji Rosji - dlatego WTEDY zagrożona Turcja przyjdzie do Polski - jako rdzenia Wschodniej Flanki w centrum Europy. Powtarzam - B61 z Incirlik do Polski, ustanowić faktami dokonanymi NATO Nuclear Sharing Polski. Co tym bardziej zmieni cały rachunek na korzyść Polski - i teraz względem planów obrony flanki - i na przyszłość. Przyjdzie czas, że Turcja za ćwierć ceny sprzeda Polsce swój militarny know-how.

Młam
niedziela, 8 grudnia 2019, 18:24

Te bombki z Incirlik, jak tylko je Turki wypuszczą, to polecą prosto so stanów, bo czekają na zaległy upgrade...

Lelum polelum
niedziela, 8 grudnia 2019, 11:47

"Przyjdzie czas, że Turcja za ćwierć ceny sprzeda Polsce swój militarny know-how." Zapewne już będziemy po wszelkich zakupach z półki dla wojska, a drobnicę to kupimy w naszych zakładach.

dim
niedziela, 8 grudnia 2019, 08:28

Nie ma już żadnego "parcia Rosji do Bosforu". Po pierwsze to nie jest już stu-narodowe mocarstwo, po drugie nad Bosforem nie mieszka już 600 tysięcy Greków, w samym tylko Konstantynopolu, ani miliony Greków na brzegach Morza Czarnego. A i sama Rosja, za maksymalnie dwa pokolenia, stanie się państwem przeważająco muzułmańskim. Czyli więcej muzułmanów raczej już nie pragnie. Łyknęłaby ewentualnie jeszcze Gruzję i Armenię, Mołdawię, Ukrainę, Bałtów. Z kolei Turcja nie ma na razie żywotnych interesów, poza swymi granicami ekono, na Morzu Czarnym. Ma je na Śródziemnym. Chce greckie wyspy i chce strefy wyłączności ekonomicznej aż po Libię - właśnie dokonali (podpisali, wczoraj zatwierdził to parlament) Śródziemnomorskiego paktu Ribentrop-Mołotow, na którym Turcja i Libia rozgraniczają swe strefy. Oczywiście ten "rząd libijski", który popierają Turcy i Rosjanie, nie ten "zachodni". Mam mapę, z podpisami i pieczęciami stron, ale linku nie zamieszczę, gdyż Redakcja obcych linków nie znosi i post się wtedy nie ukazuje.

Bartek
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:18

Dim, na brzegach Morza Czarnego nigdy nie było miliony Greków, Ci "pseudo-Grecy" byli tylko prawosławni ... więc bez przesady!

easyrider
sobota, 7 grudnia 2019, 20:03

Wyrzucenie Turcji z NATO i twarda polityka wobec Erdogana to jedyne co ostudzi ich zapały. Tylko kto to zrobi skoro w granicach UE jest wielomilionowa społeczność Turków?

Bartek
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:20

Raz na zawsze: w NATO nie ma takiej procedury jak "wyrzucić" członek-kraj z organizacji!

ndsn
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 10:33

Kiedyś musi być pierwszy raz.

kuchart
niedziela, 8 grudnia 2019, 10:46

Jak ta społeczność dostanie zdecydowaną propozycję powrotu do Turcji lub wspierania polityki wykluczenia Turcji z NATO ... to raczej Erdogan wyjedzie do Rosji na stałe. W tej chwili to Turcja jest głównym zagrożeniem dla pokoju w Europie. I lepiej już niebędzie .

Milutki
niedziela, 8 grudnia 2019, 02:53

Jakie zapały Turcji mają być ostudzone? Te o obronie własnych granic ? Ich się nie da ostudzić

walkman
niedziela, 8 grudnia 2019, 20:00

Żartowniś. Erdogan tworzy (we własnym mniemaniu) imperium. Rosji przyda się Turcja poza NATO, ale silnej Turcji nie potrzebuje. Jak zabraknie wsparcia NATO, Erdogan nie pogra za długo. USA spokojnie patrzeć na imperatorka też patrzeć nie będą. Raz się nie udało, ale hegemon cierpliwy. Światli europejczycy ;-) odwrócą głowy, żeby nie patrzeć.

Milutki
niedziela, 8 grudnia 2019, 23:45

Turcja traktuje YPG jako zagrożenie swoich granic a nie jako zagrożenie w tworzeniu Imperium. NATO już teraz pokazalo jak mało jest warte gdy nie zgadza się na wspólną walkę z wrogiem Turcji

Marek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 10:35

A jak traktuje Greków? Też jako zagrożenie?

Milutki
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 11:56

Tak Grecja jest zagrożeniem że przeprowadzi ludobójstwo Turków na Cyprze. Ale jest to zagrożenie nie pilne, do powstrzymania środkami dyplomatycznymi

Marek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:32

Biorąc pod uwagę Ludobójstwo Ormian i Ludobójstwo Greków Pontyjskich rzec mogę śmiało, że podobne obracanie kota do góry ogonem chyba tylko w wykonaniu Rosji jest możliwe.

Milutki
wtorek, 10 grudnia 2019, 08:19

Grecy ponyjscy byli podobnym zagrozeniem jak Ormianie wspierajac atak Rosji na Turcje. Grecy na zachodzie Anatolii nie byli zagrozeniem i ich nikt nie ruszal, do 1919 r gdy zmienili postepowanie

Milutki
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 16:12

Grecy napadli na Trurcję w 1919 r. z zamiarem całkowitego zniszczenia Turcji a przynajmniej odebrania części terytorium.

KrzysiekS
sobota, 7 grudnia 2019, 18:19

Albo USA nas wspomoże gospodarczo i militarnie albo chęć ich wyzysku w Polsce doprowadzi do upadku Polski potem USA w Europie na końcu Inni ich zjedzą. Tak Upadały już wielkie mocarstwa nie rozumiejące że ich siłą są państwa zależne.

zxc
sobota, 7 grudnia 2019, 18:03

Gdzie są ci co tak chcieli z Turcją współpracę zacieśniać i brać licencję na Altaya? Tureckie firmy powinny z automatu wylecieć z wszelkich przetargów jakie się u nas odbywają.

SOWA
niedziela, 8 grudnia 2019, 02:09

Polska też wetuje niektóre pomysły Unii Europejskiej. Byłbym ostrożny z tym wykluczaniem. Odnośnie Turków potrafię ich zrozumieć jednak takie działanie Erdogana jest nieprzemyślane. To fatalny błąd który prowadzi do jeszcze większej izolacji Ankary i osłabienia. Najwięcej skorzystają na tym Rosja i Izrael. Cóż błędy USA i niechęć Europy do Turcji doprowadziły do sytuacji w której na Kremlu otwierają korki od szampana. Najzwyczajniej w ciągu ostatnich 10 lat zachodowi zabrakło pomysłu na dawne Imperium Osmańskie. Tak jak Polsce zabrakło pomysłu na Białoruś a wkrótce Europie i USA zabraknąć może inicjatywy w sprawie Ukrainy.

Makarą
niedziela, 8 grudnia 2019, 01:10

no właśnie, czas najwyższy, a nie sprzedawanie bezpieczeństwa Polski w ręce fanatycznych Turków

Bartek
niedziela, 8 grudnia 2019, 15:21

Ale Turcja nic nie kupuje z Polski!

Bartek 1
sobota, 7 grudnia 2019, 17:52

Bardzo jesteśmy zadowoleni że jesteśmy we wspólnym sojuszu z drugą co do wielkości armią w NATO. Pamiętamy że Turcja nigdy nie uznała zaborów Polski, tam zawsze oczekiwali na przybycie posła z Lechistanu. Pora jednak poprzeglądać aktualne i przyszłe kontrakty handlowe z firmami tureckimi działającymi w Polsce. Zdaje się że w budownictwie jest ich sporo. Ich zatwierdzenie i podpisanie będziemy traktować łącznie razem z planem obrony wschodniej flanki. Również Polacy wypoczywający corocznie w dużej ilości na tureckiej riwierze, powinni przemyśleć swoje plany urlopowe. Morze Śródziemne jest tak samo piękne i ciepłe na greckich wyspach.

Milutki
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 11:59

Mieszanie się spraw militarnych z gospodarczymi spowoduje reakcję Turcji, Polska też nie będzie miała co w Turcji szukać. Do tego Turcja wciąż jest sojusznikiem Polski w NATO, problem leży po stronie Polski i i innych krajów NATO które nie chcą stwierdzić faktu ataku PKK/YPG na Turcję

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:26

Nikt nie napadł na żadną Turcję. Turcja zajęła za to cudze terytorium. Co więcej nasze przygotowania na wschodniej flance, to przygotowania do starcia z przeciwnikiem będącym wyzwaniem dla całego Sojuszu, natomiast brudne gierki wewnętrzne Turcji nie powinny w ogóle Sojuszu angażować. A jeśli już to tylko w zakresie powstrzymywania Turcji od łamania prawa.

Milutki
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 14:46

YPG stworzyło bazę wypadową w północnej Syrii na Turcję służąca powiązanej organizacji PKK. YPG nie przyznaje się do związków z PKK i wbrew wszelkiej logice i faktom twierdzi że chce tylko autonomii, w rzeczywistości chce podzielić Turcję i Syrię .

alkaprim
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:35

Bartek 1-my to możemy Turcji najwyżej skoczyć.....Turcja to jest swiatowy gracz geopolityczny i militarny-a Polska niestety to gracz na własnym podwórku -bez własnego przemysłu i silnej armii(oczywiście na własne życzenie)

Na prawdę?
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 10:51

Temsa do widzenia. Autobusy od Otokara do widzenia. AGD od Beko do widzenia. Koska do widzenia. Waikiki do widzenia. Hatsan do widzenia. Grundig do widzenia. i znalazło by się tego więcej. Naprawdę uważasz, że nie można uderzyć Turcji po kieszeni?

Janek
sobota, 7 grudnia 2019, 17:48

Polska powinna w dobrze pojętym własnym interesie poprzeć żądania Turków, podobnie kraje bałtyckie i wschodnie.

niedziela, 8 grudnia 2019, 09:10

W jakim celu, w brew sojusznikom? Nikt inny turcji nie poprze. Wierzysz że sama Turcja nas obroni??? Niezłe salto geopolityczne.

Milutki
niedziela, 8 grudnia 2019, 02:58

Dokładnie, Polska powinna poprzeć Turcję w swoim interesie, ale również Polska powinna to zrobić z poczucia obowiązku w ramach państwa z którym jest w NATO.

hnmalq
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 10:52

Czyli dać przyzwolenie na kolejną czystkę etniczną?

Milutki
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 11:59

Nie było wcześniejsze czystki etnicznej , nie ma też kolejnej. To są bajki

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:21

Milion wymordowanych Ormian jest bajką?

Milutki
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 14:47

Faktem jest że to oni wpierw zaatakowali Turcję i przeprowadzali czystki etnicznei chcieli całkowicie zlikwidować Turcję

Marek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:36

Jasne. Grecy Pontyjscy także zaatakowali Turcję? Poza tym ciekawe skąd się wzięli Turcy w Grecji, na Cyprze, w Jugosławii w Bułgarii? Ciekawe też czego szukali u nas i pod Wiedniem? Istne aniołki pokoju. Tacy sami jak wyzwalający wszystkich dookoła komunistyczni Rosjanie.

Milutki
wtorek, 10 grudnia 2019, 16:06

Grecy pontyjscy byli podobnym zagrozeniem jak Ormianie, ci na zachodzie nie byli zagrozeniem i Rury ich nie ruszali do 1919 roku gdy zmienili postepowanie. Turcja jak kazdy duzy kraj probowala rozszerzyc swoje reryorium.

MOM
sobota, 7 grudnia 2019, 17:20

No jak??? w wiadomościach mówili że po rozmowach prezydentów Polski i Turcji plan został przyjęty i Turcy już nic nie blokowali

Obserwator
sobota, 7 grudnia 2019, 16:58

Turcja była i jest niewiarygodna podobnie jak niewiarygodna była i jest Francja.Opieranie swojego bezpieczeństwa na papierowych czy werbalnych zapewnieniach tzw.sojuszników jest idiotyzmem.Z drugiej strony wiadomo wszystkim średnio inteligentnym,że potencjał zbrojny zgromadzony w Obwodzie Kaliningradzkim może zneutralizować nasze siły zbrojne w czasie liczonym w godzinach.Dlatego jak najszybciej budujmy nowoczesne czołgi z Koreą Płd.,okręty podwodne ze Szwecją, śmigłowce z Włochami a systemy rakietowe z Izraelem.Nie mamy ani czasu ani zapasu pieniędzy na drogie i obwarowane ograniczeniami własności fructa zbrojeniowe z USA.Szanse na konfrontacje z mocarstwem i tak są słabe ale będąc sprawnie i dobrze uzbrojonymi może atak na nas byłby mocno nieopłacalny.

Milutki
niedziela, 8 grudnia 2019, 03:00

Turcja jes państwem wiarygodnym ale to NATO nie jest wiarygodne, nie chce stanąć po stronie swojego państwa członkowskiego w jego konflikcie o obronie własnych granic chociaż jest to główny obowiązek NATO.

gbh.k
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 10:55

Masz rację. Od dawna tak jest. Na przykład po wyrżnięciu Ormian Zachód także nie był wiarygodny. Zwłaszcza brzydkie firmy ubezpieczeniowe, które nie wypłaciły Turcji ani grosza z ormiańskich polis na życie.

Milutki
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 12:01

Ormianie pierwsi zaatakowali Turcję w celu unicestwienia tego państwa . To jest część historii niechętnie opowiadanej w tej sprawie

scrambler
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:51

Ponownie witamy w autonomicznej rzeczywistości równoległej @Milutki-ego. Prosto i / lub z głowy. Ale jakby z niczego. To się nazywa postmodernizm i jest modne. Hop! i wyrzucamy wszystkie encyklopedie, opracowania historyczne, utrwaloną wiedzę powszechną. Tego już nie ma, bo po co? Kiedyś może się komuś wydawało inaczej. Wystarczy trochę zamieszać, a potem ... nie mamy pańskiego płaszcza, i co nam pan zrobi? To się nazywa relatywizm moralny. Na razie.

Milutki
wtorek, 10 grudnia 2019, 01:46

Wiedzę trzeba aktualizowac, poglądy rozwijać, to bolesny proces, wiem.

SimonTemplar
sobota, 7 grudnia 2019, 16:49

Turcja w NATO to koń trojański Rosji. To, że ma najsilniejszą po USA armię nie powinno mieć znaczenia w sytuacji, kiedy zaczynają grać między sto osłabiają sojusz. Państwa członkowskie powinny solidarnie podziękować Turcji za udział w pakcie i wykluczyć ją ze wszystkich programów. Turcja nawet nie kryje, że chce zbliżenia z Rosją w sferze militarnej, energetycznej, gospodarczej oraz mają wspólne zdanie w kwestii polityki na Bliskim Wschodzie. Sojusz bez Turcji będzie silniejszy.

Milutki
niedziela, 8 grudnia 2019, 03:06

Turcja jako jedyny kraj NATO zestrzeliła rosyjski samolot bojowy stając z Rosją na krawędzi wojny. NATO jednak poparło Turcję tylko deklaracją, a później jeszcze niektore panstwa NATO poparły wrogie Turcji YPG. Turcja dogaduje się z Rosją z konieczności, bo jest to silny gracz w regionie a NATO zdradziło Turcję.

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:17

NATO zdradziło Turcję? A co od początku konfliktu w Syrii robili i robią tam wciąż Niemcy, Holendrzy i Hiszpanie z zestawami OPL? Turcja poprosiła o wsparcie i je dostała.

Milutki
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 14:50

Ale było to wsparcie niemrawe i z czasem NATO zachowało się biernie wobec tego że USA wspierało wroga Turcji czyli YPG, niemrawo też wsparli Turcji po zestrzeleniu rosyjskiego samolotu wojskowego

Gość
sobota, 7 grudnia 2019, 16:14

5 % PKB na wojsko sami się obronimy

SOWA
niedziela, 8 grudnia 2019, 02:28

Polska nie ma potencjału przemysłowego i intelektualnego aby mogła walczyć samotnie z Rosją lub Niemcami. W Niemczech przy projektowaniu nowego Golfa pracuje więcej inżynierów niż w naszym całym przemyśle zbrojeniowym. Po drugie aby obronić się przed Rosja musimy mieć bardzo dobre stosunki z Berlinem. To Niemcy będą mogli przepuścić lub nie, transporty wojska i amunicji. Nie rozumiem też pretensji wobec Turcji. Gdyby dzisiaj upadła Ukraina i do Polski napłynęła kolejna fala Ukraińców, nie 2 miliony jak teraz a np. 3 razy więcej. Gdyby Rosja zostawiła przy naszej wschodniej granicy uzbrojone skrajnie prawicowe bojówki odwołujące się do OUN to czy nasze pretensje za bierność sił NATO byłyby uzasadnione czy nie? Przecież wojny by nie było. To polskie wojska musiały by wejść na zachodnią część Ukrainy no może z pomocą Węgrów ale czy przy wsparciu NATO?

swwqaa
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 10:57

Tak było kiedyś w Niemczech. Teraz przy projektowaniu nowego Golfa pracuje tam więcej księgowych i ekologów.

Chris
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:07

Podaj źródło tej zaiste fenomenalnej informacji o golfie i inżynierach. Rzucanie ośmieszających porównań cechuje ignorantów, którzy w sposób infantylny próbują nagiąć rzeczywistość do swoich "tez".

SOWA
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 03:31

VW na całym świecie zatrudnia ponad 600 tys. pracowników. W samych Niemczech 120 tys. tyle w temacie.

SOWA
niedziela, 8 grudnia 2019, 22:22

Niestety nie załaduję na DF24 filmu opowiadającego historię VW Golfa. Ale odnosząc się do ignorancji i odporności na fakty a także na przekór badaczom szpiegów i spiskowej teorii dziejów naszego kraju podam więc jedną informację. VW zatrudnia na całym świecie ponad 600 tysięcy pracowników. Wystarczy więc ruszyć głową.

Cit.piszczyk
sobota, 7 grudnia 2019, 16:13

Czyli według Turcji NATO powinno utworzyć 30 kilometrowy pas neutralny w obwodzie kaliningradzkim i na Białorusi? :))

mgr inż. S.O.
sobota, 7 grudnia 2019, 16:13

Ponieważ nie ma, obiektywnie rzecz biorąc jakiegokolwiek zagrożenia dla tych krajów ze strony Rosji, to po co zajmować się tą sprawą ? Są inne, ważniejsze, jak sprawy niepłacenia 2% PKB na obronność ze strony największych europejskich krajów NATO !

janusz
niedziela, 8 grudnia 2019, 09:11

dla Ukrainy, a wcześniej Gruzji też nie było?

Dalej patrzący
sobota, 7 grudnia 2019, 15:26

Przenieść B61 z Incirlik do Polski - czyli de facto NATO Nuclear Sharing dla Polski. Gdzie Warszawa już powinna naciskać na Waszyngton na taki gambit, sprzedając to Waszyngtonowi jako wspaniałą okazję do pokazania Turcji miejsca w szeregu, pokazania państwom NATO, że USA to wiarygodny lider NATO i wiarygodny gwarant bezpieczeństwa Wschodniej Flanki. Szantaż Turcji ukarany, Erdogan gęsto się tłumaczy Putinowi z niedźwiedziej przysługi, Rosja osłabiona, Polska wzmocniona. Nie bawić się w gadanie i kupczenie - tylko pokazywać, że decydują fakty dokonane. Gdy kolektywność NATO stoi na przeszkodzie [zwłaszcza z prawem veto] - nie wchodzić w targi i stratę czasu, omijać przez bilateralne realne działania z USA. Podkreślając przy tym i eksponując Waszyngtonowi korzyść USA. Polska musi mieć atom - bez niego w strefie geostrategicznego zgniotu nie PRZETRWAMY. Zwłaszcza po wyjściu USA z Europy na Pacyfik - czyli ok 2028-33 - przypominam jednoznaczna deklarację Pentagonu ustami gen. Hodgesa na Warsaw Security Forum 2018. A USA łaski nam nie robią - bo jak zniknie bufor zwany Polską, to powstanie trzecie supermocarstwo globalne, od Lizbony do Władywostoku, silniejsze od USA - i dla hegemonii USA będzie "game over". Pora, by Warszawa to zrozumiała do końca - i asertywnie parła na Waszyngton i naciskała gaz do dechy - BARDZO asertywnie tłumacząc komu trzeba, że to ABSOLUTNIE KONIECZNE W INTERESIE USA.

Milutki
sobota, 7 grudnia 2019, 15:25

NATO już dawno temu powinno uznać YPG za terrorystów, to porażka NATO że tego nie zrobiono. Zamiast tego USA użyły wspieranie YPG jako usprawiedliwienie stacjonowania w Syrii. Z ISIS walczyło z powodzeniem wiele sił również Syria Asad z Rosją i AlKajda, USA jednak powstrzymywaly te siły po to aby samemu zbierac pochwały za pokonanie ISIS i niesłusznie przypisać tę rolę YPG które bez USA wcześniej tylko przegrywało. YPG chce podzielić Syrię , pokazuje to m.in fakt że osiedlanie się Syryjczyków w płn Syrii nazywają czystką etniczną , wiedzą że ci ludzie w przyszłości będą się sprzeciwiali podziałowi Syrii . Obecnie jest jednak zła koniunktura na ogłaszanie chęci podziału kraju więc twierdzą że chcą tylko autonomii. Podobnie PKK w Turcji głosi że chce autonomii, zmieniło zdanie i nie chce podziału kraju. Gdy będzie odpowiednia koniunktura znów zmienią zdanie. YPG jest odnogą PKK, YPG została założona 5 lat po tym gdy w Syrii zdelegalizowano PKK, założycielami byli członkowie PKK, obie organizacje mają wspólną ideologię która tak samo się zmienia w zależności od koniunktury, taka samą symbolikę, tego samego przywódcę mentora Ocalana. Obie organizacje przenikają się kadrowo. Obecnie na potrzeby amerykańskiej polityki do związków YPG i PKK się nie przyznają ale z czasem jak mówią to zwolennicy tych organizacji... zmienią zdanie.

grzesiek
sobota, 7 grudnia 2019, 15:18

Pora wykluczyć Turcję z NATO. Turcja pokazuje, że bliże im do Rosji niż do świata zachodniego.

SOWA
niedziela, 8 grudnia 2019, 02:36

Polska swoim zachowaniem w Unii Europejskiej pokazuje, że bliżej jej do Kremla niż Brukseli. Też wertujemy, blokujemy. Drogi Grześku czasami warto przemyśleć niektóre decyzje niż odbezpieczyć granat. Erdogan rozpoczął grę której już nie może wygrać. Po prostu Turcja jest za słaba. Myślałem, że prezydent Turcji jest lepszym graczem. Niestety przyznaję się do pomyłki.

Milutki
niedziela, 8 grudnia 2019, 01:05

Pora aby NATO spełniało swoje zobowiązania wobec Turcji o wspólnej obronie przed wrogiem, jezeli NATO nie pomaga to chociaż nie przeszkadza, a obecnie przeszkadza Turcji w walce

bender
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:11

Ktoś napadł na Turcję? Kiedy? Bo pomocy w prześladowaniu innych grup etnicznych na cudzym terytorium to nie dostaną. Rozlokowane w Turcji sojusznicze baterie OPL też powinny stopniowo być wycofywane.

Milutki
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 14:52

NATO jeżeli nie pomaga Turcji to chociaż niech nie przeszkadza. Turcja walczy z YPG/PKK które zrobiło w północnej Syrii swój przyczółek . Turcja nie prowadzi czystek etnicznych w Syrii tylko pozwala tam wrócić Syryjczykom.

scrambler
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 15:54

prosta rada i rozwiązanie: zaprośmy Kurdów do siebie, w Turcji nie będzie problemu i przestanie nas blokować. Uprzejmość za uprzejmość. Jak wśród sojuszników, nie?

Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama