Trzeci rok szkolenia 3. Podkarpackiej Brygady WOT

22 stycznia 2019, 09:01
siedlce_23 (1)
Szkolenie WOT/ Fot. terytorialsi.wp.mil.pl

W miniony weekend blisko 1,5 tys. żołnierzy 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej rozpoczęło trzeci rok szkolenia. Ćwiczenia prowadzone w sobotę i niedzielę odbyły się m.in. w ośrodkach garnizonowych oraz na strzelnicach w Maleniskach, Nisku i Nowej Dębie.

Zobacz także
Reklama

Jak poinformował PAP w poniedziałek rzecznik prasowy podkarpackiej brygady por. Witold Sura, prowadzone w weekend ćwiczenia, rozpoczęły trzeci rok funkcjonowania formacji. "Ćwiczenie prowadzone były we wszystkich batalionach lekkiej piechoty rozmieszczonych w: Rzeszowie, Nisku, Dębicy, Jarosławiu i Sanoku. W sumie blisko półtora tysiąca żołnierzy uczestniczyło w zajęciach" – dodał.

Sura przypomniał, że podkarpacka brygada została sformowana w pierwszym etapie tworzenia WOT. Obecnie żołnierze brygady realizują drugi etap szkolenia specjalistycznego. Jak wyjaśnił rzecznik, to kolejny poziom w sumie trzyletniego cyklu szkolenia, który podzielony jest na szkolenie indywidualne, specjalistyczne oraz szkolenie zgrywające.

"Od tego roku nasi żołnierze rozpoczęli nowy model szkolenia ogniowego. W czasie prowadzenia ognia do ukazujących się celów, żołnierze będą wykorzystywali celowniki holograficzne. Są to urządzenia celownicze z prostym układem elektronicznym, który zastępuje tradycyjne przyrządy mechaniczne, muszkę i szczerbinkę. Takie urządzenia mają skrócić czas celowania" – zaznaczył Sura.

Dowódca brygady płk Dariusz Słota podkreślił, że tego typu ćwiczenia są bardzo istotne. "To bardzo ważny czynnik w taktyce posługiwania się bronią na ówczesnym polu walki. Nasze doświadczenia i wnioski z Iraku czy Afganistanu, chcemy wykorzystać w praktycznym szkoleniu naszych żołnierzy" – powiedział dowódca podkarpackich Terytorialsów.

3. Podkarpacka Brygada Obrony Terytorialnej im. płk. Łukasza Cieplińskiego ps. "Pług" powstała w pierwszym etapie formowania WOT. W skład brygady wchodzi pięć batalionów lekkiej piechoty rozmieszczonych w: Rzeszowie, Nisku, Dębicy, Jarosławiu i Sanoku. Brygada liczy ok. 3,5 tys. żołnierzy.

Obecnie w szeregach Wojsk Obrony Terytorialnej w całym kraju służy już ponad 17,2 tys. żołnierzy, w tym 2,9 tys. żołnierzy zawodowych. Plany rozwoju formacji przewidują, że do końca 2019 roku w WOT będzie służyło 26 tys. żołnierzy. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
PiterNZ
środa, 23 stycznia 2019, 11:02

Tworzenie Brygad WOT to absolutne nieporozumienie. WOT będzie działał plutonami, kompaniami i bardzo wyjątkowo batalionami dlatego powinny istnieć dowództwa terytorialne. W związku z lekkim uzbrojeniem o niedużym zasięgu działanie brygadami nie wchodzi w rachubę.

marian
środa, 23 stycznia 2019, 09:13

Podjęto tu temat manewrów mających sprawdzić skuteczność WOT? Ale czy mamy sprzęt odpowiednio symulujący pole walki. Mamy taką ilość LSS? O symulacji granatników i artylerii nie wspomnę. Do tego manewry odbyłyby się pewnie na poligonach, czyli terenie dobrze znanym żołnierzom zawodowym, a zupełnie nieznanym większości WOTowców. Zatem odwrotnie niż miałoby to miejsce w rzeczywistości. Sam jestem ciekaw rezultatów takich porządnie przeprowadzonych ćwiczeń. Chyba, że zrobią jak na anakondzie w Toruniu kilka lat temu - Polacy meli kamizelki, a Amerykanie lasery ;)

Marick
wtorek, 22 stycznia 2019, 20:17

Czyli wychodzi na to że WOT-owcy są już przeszkoleni "specjalistycznie" i pozostało zgrywanie. Czy na tegorocznym "Dragonie" będzie sprawdzian możliwości WOT z jednoznaczną oceną przydatności tej formacji w obecnej koncepcji? miejmy taką nadzieje. Tylko żeby czasem cały ten "sprawdzian" nie był ustawką by pokazać że WOT radzi sobie lepiej niż WO. Mam nadzieje że nie, a nawet gdyby były takie plany "odgórne" to Operacyjni swoją postawą nie pozwolą na to i pokażą kto w obronności rozgrywa karty. Pamiętam sytuację z rekonstrukcji bitwy pod Komarowem z 2017 roku i pokazu dynamicznego WO i WOT dla publiki. Świetny i dynamiczny pokaz WO, zwiadowców z Hrubieszowa SZACUN ! Desant z mi-8 ekstraklasa... problem w tym że w czasie tego desantu "spiker" zapowiedział że oglądamy WOT, większości widzów zdawało się że ogląda WOT o którym mówił chwilę wcześniej wywołany spiker, a oglądano WO w pięknej akcji a zapowiedziany WOT owszem był jakieś 300m na prawo, poruszał się szykiem ubezpieczonym i po 100m padł i oddał parę strzałów ślepakami. Mam nadzieje że osoby odpowiedzialne za takie "zakłamywanie rzeczywistości" wiedzą że wśród widzów są osoby które miały kontakt z wojskiem i na takie sprytne "triki" propagandowe nie dadzą się nabrać. Oby jak najmniej takich "niesportowych" zagrywek tylko realne mówienie kto jest to i co potrafi. Jeszcze raz wielki SZACUN i PODZIW dla chłopaków z Hrubieszowa, pokaz ekstraklasa ! Pozdrawiam

Treo
wtorek, 22 stycznia 2019, 19:44

Niestety,ale pieniądze wyrzucone w błoto.

Patcolo
wtorek, 22 stycznia 2019, 16:50

Co rozumiem hym brak chociażby emerytur tych operacyjnych i co jeszcze wyposażenie, żołd i wyżywienie pomnożone przez 17 tysięcy żołnierzy i co jeszcze no szkolenia chociażby na Warmaty które terytorialsi mieli z wojskami operacyjnymi i ich efekty. Jeżeli chcesz aby zmechanizowana piechota wojsk operacyjnych skonfrontowana została z lekką piechotą WOT to pokazuje twoje nastawienie do nowości jaką jest WOT a WOT jest uzupełnieniem tych wszystkich innych rodzajów sił zbrojnych i tylko człowiek o złej woli tego nie wie. Chcesz znać koszty to pomnóż te 17 tysięcy razy beryle mundury żołd hełmy i inne składniki uzbrojenia i ogarniesz temat jak potrafisz. Piszesz że trzy lata to długo a jak długo odtwarzana będzie nowa dywizja wojsk operacyjnych. Wniosek jest jeden WOT jest skazany na sukces i tylko głupi tego nie dostrzega albo złośliwy.

Obywatel RP - Wschód.
wtorek, 22 stycznia 2019, 15:57

Będę powtarzał jak mantrę: w Polsce WOT musi przekształcić się w lekkie brygady zmotoryzowane. Obecnie są za silne jako OC oraz za słabe jako wsparcie dla wojsk operacyjnych i typowych zadań wojskowych. To przekształcenie musi iść w kierunku np.: amerykańskich dragonów - lekka zmotoryzowana piechota w składzie 30% zawodowi, 30% rezerwiści i 40% typowy 16-dniowy WOT. Inaczej WOT nie ma sensu ani obronnego/militarnego ani cywilnego.

Anders
wtorek, 22 stycznia 2019, 15:42

Jak się odejmie 2,9k zawodowych żołnierzy, to ilu liczy ta formacja? Ale jak się doda jeszcze 10k zawodowych to będzie 26k łącznie na koniec 2019... Matematyka jest dobra na wszystko:) Powodzenia WOT, nie poddawajcie się!

db+
wtorek, 22 stycznia 2019, 14:38

@Patcolo. A dałbyś radę nieco rozwinąć swoje stwierdzenie?

Quetzalcoatl
wtorek, 22 stycznia 2019, 13:42

Szanowny Patcolo - co przez to rozumiesz? Nakłady na szkolenie? Uzbrojenie i wyposażenie? Te drugie wcale nie jest tańsze od formacji regularnej lekkiej piechoty. W przypadku tego drugiego takie stwierdzenie możliwe byłoby po rzetelnym porównaniu możliwości formacji w stosunku do jej regularnych odpowiedników i określeniu faktycznego potencjału odstraszania przeciwnika. Póki co mamy tylko deklaracje, trzy lata to długo, pora sprawdzić możliwości WOT w konfrontacji w jednostkami regularnymi podczas manewrów. Da to jednoznaczny obraz czyt formacja ta zdolna jest do długotrwałego wiązania sił przeciwnika. Musimy pamiętać o jednym, potencjalny przeciwnik (vide konflikty w Czeczeni czy Syrii) nie będzie specjalnie przejmować się prawami człowieka, ochroną ludności cywilne - wprost przeciwnie, należny się spodziewać, iż każde działanie partyzanckie spotka się z represjami wymierzonymi w cywili. P.S. Może wreszcie skorygujcie dodawanie komentarzy pod cudzymi postami?

Ja66
wtorek, 22 stycznia 2019, 11:31

Chyba przyszedł czas żeby sprawdzić jaka jest faktycznie wartość WOT i przeprowadzić manewry, które były by w stanie to rzetelnie ocenić. Chociaż jak wezmą się za to politycy to jak zwykle bezrefleksyjnie "wszystkie założone cele zostaną osiągnięte".

Patcolo
wtorek, 22 stycznia 2019, 10:13

Ta formacja jest skazana na sukces tym bardziej w relacji koszt efekt

Tweets Defence24