Reklama

Trzech oferentów w wyścigu o Żmije. Pojazdy dalekiego rozpoznania dla wojska

24 marca 2016, 14:18
LSV
Singapurski pojazd lekki LSV Mk II, z wyrzutniami ppk Spike. Fot. Smuconlaw / CC BY SA 3.0 / Wikimedia Commons.

Inspektorat Uzbrojenia poinformował, że w postępowaniu o udzielenie zamówienia na dostawę pojazdów dalekiego rozpoznania „Żmija” zostaną uwzględnione oferty trzech konsorcjów. Stosowna umowa ma być podpisana jeszcze w tym roku.

Według informacji przekazanej Defence24.pl przez ppłk Małgorzatę Ossolińską z Inspektoratu Uzbrojenia, dokonano oceny spełnienia warunków udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego na dostawę w latach 2016-2022 pojazdów dalekiego rozpoznania „Żmija”. W postępowaniu prowadzonym w trybie negocjacji z ogłoszeniem wzięło udział ośmiu wykonawców. Warunki udziału w postępowaniu spełniło trzech spośród nich. Są to Polski Holding Obronny sp. z o.o. (będący liderem konsorcjum w skład którego wchodzi także spółka Concept), Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (lider konsorcjum z Wojskowymi Zakładami Motoryzacyjnymi S.A.) oraz JLR Warszawa (lider konsorcjum z AMZ Kutno Sp. z o.o.).

Wymienieni wyżej wykonawcy otrzymają Specyfikację Istotnych Warunków Zamówienia wraz z zaproszeniem do złożenia oferty wstępnej. Inspektorat informuje, że wybór wykonawcy i podpisanie umowy na dostawę w latach 2016-2022 pojazdów dalekiego rozpoznania „Żmija” planowany jest na III kwartał 2016 r., natomiast termin rozpoczęcia dostaw wymienionego wyżej sprzętu zostanie określony po przeprowadzeniu negocjacji.

Wybór Wykonawcy i podpisanie umowy na dostawę w latach 2016-2022 pojazdów dalekiego rozpoznania „ŻMIJA” planowany jest w III kwartale 2016 r. Termin rozpoczęcia dostaw ww. sprzętu zostanie określony po przeprowadzeniu negocjacji.

ppłk Małgorzata Ossolińska Inspektorat Uzbrojenia

W ramach procedury pozyskiwania pojazdów określono jego wstępne charakterystyki. Według dostępnych informacji chodzi o dostawę 118 pojazdów, które mają charakteryzować się masą własną poniżej 1700 kg i dopuszczalną masą całkowitą nie wyższą niż 2,6 t. Dodatkowo pojazdy mają być wykonane w układzie 4x4, dysponować możliwością przewożenia trzech osób (kierowcy, dowódcy oraz strzelca) wraz z uzbrojeniem oraz ładunkiem o masie nie mniejszej niż 900 kg, co ma pozwolić na prowadzenie autonomicznych działań rozpoznawczych przez okres 7 dni.

Pozyskiwane pojazdy muszą być zdolne do przerzutu transportem drogowym, lotniczym (samolotami C-130E Hercules oraz na zawiesiu śmigłowca) - w tym także do desantu spadochronowego, kolejowym i morskim. Wymagana jest ochrona balistyczna dna na poziomie co najmniej 1 zgodnie ze STANAG 4569.

Inspektorat Uzbrojenia jako Zamawiający informuje, że w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego na dostawę w latach 2016-2022 pojazdów dalekiego rozpoznania „ŻMIJA” prowadzonym w trybie negocjacji z ogłoszeniem, dokonał oceny spełnienia warunków udziału w postępowaniu przez ośmiu Wykonawców, którzy złożyli wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu. Warunki udziału w postępowaniu spełniło trzech Wykonawców: 1. Polski Holding Obronny Sp. z o.o. Warszawa (lider konsorcjum) Concept Sp. z o.o. Bielsko Biała (członek konsorcjum); 2. Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. Radom (lider konsorcjum) Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. Poznań (członek konsorcjum); 3. JLR Warszawa Sp. z o.o. Warszawa (lider konsorcjum) AMZ Kutno Sp. z o.o. Kutno (członek konsorcjum). Pozostałych pięciu Wykonawców zostało wykluczonych . Do Wykonawców którzy spełnili warunki udziału w postępowaniu zostanie przesłana Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) wraz z zaproszeniem do złożenia oferty wstępnej (dokumentacja w uzgodnieniach).

ppłk Małgorzata Ossolińska Inspektorat Uzbrojenia

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
Emeryt z Intelligence
czwartek, 24 marca 2016, 17:53

Panie Ministrze - najwyższy czas przyjrzeć się IU. Czy My znowu przygotowujemy się do jakichś misji np. na Saharze? A gdzie te pojazdy mielibyśmy zrzucać desantem? Za Uralem? To może łatwiej i taniej będzie zakupić tak jak dla Prezydenta RP wozy BMW?

ryszard56
czwartek, 24 marca 2016, 17:45

OSTATNIO OGLĄDAŁEM TAKI POJAZD NIEMIECKO-HOLENDERSKI NA DISCOWERY JEST KAPITALNY OBYŚMY MY TAKI MIELI TYPOWY WÓZ ROZPOZNANIA nazywa się FENNEK

Max Mad
czwartek, 24 marca 2016, 22:05

Fennek jest fajny ale nie do tego, tu chcą go podczepiać pod śmigłowiec a około 10 tonowego Fennka nie podczepisz.

znafca
czwartek, 24 marca 2016, 17:36

Ten na zdjęciu Singapurski jest dobry na pustynię a nie do naszego klimatu. Nie ma osłony ani przed pociskami ani przed warunkami atmosferycznymi. Odpada

rozczochrany
czwartek, 24 marca 2016, 19:17

To nie transporter. To ma być zwinny pojazd którego ochroną ma być manewr i silne uzbrojenia do szybkich rajdów na tyły wroga. Ma mieć duży zasięg, dobre osiągi i własności terenowe i duży udźwig (specjalistyczne wyposażenie).

laik
czwartek, 24 marca 2016, 17:56

Obejrzyj filmy z ćwiczeń armii singapurskiej. Błoto, pokonywania terenów leśnych, ostre wzniesienia itd. Bardziej przypomina to Bieszczady czy Beskidy niż pustynię. Dagor czy inni konkurenci, również nie zapewniają ochrony przed opadami śniegu ....

Otek
piątek, 25 marca 2016, 08:18

Dla mnie faworytem jest POLARIS o ile staruje. Ciekaw jestem jaki ciągnik zaoferuje AMZ Kutno ?

Tomek72
czwartek, 24 marca 2016, 17:06

Hmm... mam nadzieję, że w rzeczywistości warunki były lepiej dopracowane. "...mają charakteryzować się masą własną poniżej 1700 kg i dopuszczalną masą całkowitą nie wyższą niż 2,6 t...." Pierwszy parametr jest zrozumiały a drugi po co? "...pojazdy mają być wykonane w układzie 4x4, ..." - a ile jest różnego rodzaju napędów 4x4?

weteran
piątek, 25 marca 2016, 05:49

Nie wiem czy to jest takie dobre rozbijjanie - osobno Pegaz osobno Żmije . Będzie problem logistyczny : części , serwis - jeszcze się okaże w trakcie eksploatacji , że firma która wyprodukowała 118 pojazdów specjalnie dla wojska już nie istnieje i samochody będą stały na kołkach z braku części . Jak oglądam te otwarte nadwozia to się zastanawiam czy my się wybieramy na wojnę na pustynię ??? Jazda tym samochodem w zimie przy ujemnej temperaturze -5 stopni to dla jadących z prędkością 50 km/h to będzie jakby jechali przy -25 stopniach i po paru km będą się nadawali wyłącznie do reanimacjii i leczenia odmrożeń , a jazda w okresie jezienno - wiosennym w czasie deszczu to będą przemoknięci do suchej nitki - przecież nie dostaną skórzanych kombinezonów jak motocykliści - skóra zresztą też przemaka - wiem to z doświadczenia z jazdy motocyklem . Przecież tam nie ma osłony nawet od deszczu a nie będą przecież jeździć w kasakch motocyklowych . Uważam , że przemoknięci i przemarznięci żołnierze nie będą się nadawali do samodzielnych zadań rozpoznawczych po 1 dniu a tutaj mówi się o 7 dniach .

mimowolny gap
piątek, 25 marca 2016, 14:45

Szanowny weteranie, jest taki urywek z kroniki niemieckiej z zimy 1941 roku. Niedaleko Moskwy, motocykliści Wehrmachtu brną przez głęboki śnieg w zadymce. Podczas kontrofensywy w Ardenach (grudzień 1944), Joachim Peiper, dowódca oddziału wydzielonego 1 dywizji pancernej SS dowodził z odkrytego Schwimwagena. I jakoś, ani w jednym, ani w drugim przypadku nikt nie zamarzł. Jako weteran, powinien pan wiedzieć, że jest istotna różnica w prowadzeniu rozpoznania na pojeździe bojowym zamkniętym i opancerzonym, zaopatrzonym w wąskie okienka i peryskopy (spędziłem sporo godzin, dni, a nawet tygodni w BRDM-2), a w pojeździe zupełnie odkrytym. Znam z autopsji te przyzwyczajenia co niektórych panów, żeby koniecznie budka była, bo wtedy deszcz nie pada za kołnierz i w pupcie ciepełko. No cóż, życie żołnierskie nie na tym polega. A wozy tego typu wcale nie są przeznaczone wyłącznie do działań na pustyni. Jak trzeba to i brezentowy daszek można naciągnąć bez problemu, a i szyba czołowa też się znajdzie, żeby nie wiało. Lekki Pojazd Szturmowy ma swoją specyfikę, ma być lekki, prosty, skuteczny i tani. Jeżeli zaś ktoś sili się na opinie bez znajmości istoty tych wozów, to znaczy, że się bierze za coś na czym się nie zna. Jakbym słyszał opinię naszych "speców" z Sulejówka. W porywach weny twórczej wymyslili Honekera z silnikiem Poloneza - gratuluję.

Szary
piątek, 25 marca 2016, 03:30

118 pojazdów w 8 lat? To chyba jakaś pomyłka? Chyba w 2lata?

raaaaaaafaa
czwartek, 24 marca 2016, 16:45

dopuszczalną masą całkowitą nie wyższą niż 2,6 t - Po co taki warunek? Im większa tym lepsza.

Profanator
czwartek, 24 marca 2016, 20:45

Masa całkowita nie większa niż 2,6 tony oznacza że pojazd, paliwo, kierowca, pasażerowie, sprzęt, broń i amunicja jaki wiozą łącznie może ważyć nie więcej niż 2,6 tony, przy czym sam pojazd maksymalnie 1,7 tony... A dla niekumatych przy wadze 1,7 tony ma móc zabrać 900 kg ładunku w dowolnej formie.

Rebel
czwartek, 24 marca 2016, 18:08

Tak? Najlepiej 5 ton i zawieszenie pod śmigłowcem? :D Przypuszczalnie chodzi o ten warunek związany właśnie z transportem pojazdu na zawiesiu pod śmigłowcem. Fakt, że max. zawieszenie pod nim, to 4 tony w przypadku Caracala i BH, ale już dużo mniej w przypadku AW-149. A im większa masa tym gorzej dla transportu (spalanie, opory, spadki osiągów itd.) W dalekim rozpoznaniu opancerzenie nie jest tak ważne, bo jak przyjdzie co do czego, to i tak mają przekichane...

niCk
czwartek, 24 marca 2016, 16:38

No dziwne trochę wiedzą dokładnie czego im trzeba i "zamówienie nie pisane" pod konkretnego dostawce brak centymetrów tu i tam w specyfikacji i tak dalej. Może zaczyna być normalnie a nie jak dotychczas.

morgul
czwartek, 24 marca 2016, 16:30

patrząc na firmy które przeszły ... pojazdów nie będzie ... albo narobią jakiś "dzików" za fofnaście miliardów żeby w 2055 zamknąć program jako niespełniający żadnych wymogów ...

C3PO
czwartek, 24 marca 2016, 23:26

obstawiam, że połowa pójdzie dla żandarmerii, a reszta do specjalsów, podobnie jak MATV, Pegaz, HUMMVE, Landovery i Mercedesy G, SandCat - cały nowoczesny sprzęt zgarniają żandarmi i specjalsi, reszta wojska dostaje co najwyżej pojedyncze sztuki, i przez kolejne dzieięciolecia będą jeździć Honkeami i BWP-1...

ludek prosty
piątek, 25 marca 2016, 14:47

Przepraszam, co to znaczy "specjalsi", bo nie łapię kontekstu??

Ari
czwartek, 24 marca 2016, 22:05

Macie propozycje na tego typu pojazdy i jakich używają pojazdów tego typu w NATO?????

ziom
sobota, 2 kwietnia 2016, 06:16

Dołączam się do krytyków. Program - porażka! Jakieś prymitywne, małpie naśladownictwo rozwiązań z USA na siłę przenoszonych w polskie uwarunkowania geograficzne i klimat. Proszę o jeden udany przykład używania takiego odkrytego pojazdu przez inny kraj NATO w warunkach zbliżonych do Polski! Wojna w Donbasie pokazuje raczej coś przeciwnego - zwiadu dokonują dziesiątki dronów wykonujące setki misji jednego dnia, - tańsze, efektywniejsze, mające nieporównanie lepszy ogląd sytuacji niż takie pojazdy. Te pojazdy są dobre do użycia przez komandosów, ale w wypadach przeciw prymitywnie uzbrojonym partyzantom w ciepłych krajach i tak są używane. W naszych warunkach o podobnym użyciu nie może być mowy, i to jeszcze przez kilka dni - raz dwa zostaną zauważeni, namierzeni i zniszczeni. Nawet gdyby się upierać, to wykluczony jest transport helikopterem w pobliże obszaru działań, bo to będzie jak strzelanie do tarczy. O wiele tańszy będzie dojazd na własnych kołach dzięki gęstej sieci dróg w każdym zakątku kraju. Zatem narzucanie otwartej zabudowy, narażającej na zacinanie deszczu i zimna, oraz ciężkie wypadki w razie wywrotki dopełnia obrazu porażającej bezmyślności wojskowych, którzy chcą się bawić za nasze pieniądze.

patriota
piątek, 25 marca 2016, 13:56

To ma być pojazd podobny do przedstawionego na zdjęciu????? Dalekiego rozpoznania? W polskich warunkach? Jesienią błoto takie, że samochód terenowy z napędem na wszystkie kola grzęźnie na drodze. Zimą kilkunastocentymetrowa pokrywa śnieżna i kilkunastostopniowy mróz. Tylko pojazdy gąsienicowe z zamkniętym nadwoziem (np. Bvs 10 Viking).

leśnik
piątek, 25 marca 2016, 14:55

Pomysł masz dobry - tylko , że pojazdy gąsiennicowe strasznie hałasują a w rozpoznaniu chodzi o skryte ciche podejście i rozpoznanie nie frontalny atak. Wszystkie gąsiennicowe pojazdy niestety strasznie hałasują . Ten Bvs 10 Viking jest dobry na dalekiej pólnocy i kole podbiegunowym na totalne bezdroża w Polsce jest dużo dróg asfaltowych , polnych , leśnych duktów i traktów .

Emeryt z Intelligence
poniedziałek, 28 marca 2016, 13:43

obserwator - brawa za pragmatyzm. Już widzę jak 3 naszych dzielnych "komandosów" szaleje 7 dni na tyłach wroga. Mamy rok 2016 a nie 1944. To nie są priorytety dla pułków rozpoznawczych, im potrzebne są niezawodne środki łączności, sprzęt optyczny i bsl, a w przyszłości sprzęt do rozpoznania satelitarnego. "Uczeni w mundurach z IU" fundują kolejne "zabawki" i dają pracę zakładowi na 80 miesięcy dla 118 pojazdów. Przecież ten pojazd będzie trzy razy droższy od prezydenckiego BMW. I dlaczego nie startował w przetargu "Ursus"???

Lewandos
piątek, 1 kwietnia 2016, 20:15

... ale wygrać może PGZ, która będzie 'trzaskać' te pojazdy w autosanie...

wilczyszaniec
czwartek, 24 marca 2016, 20:27

Tej wielkości kraj z dużym potencjałem intelektualnym szuka prostych pojazdów po świecie. Nawet jeśli miałyby być droższe niż zagraniczne konstrukcje nawet gdyby miały być obarczone pewnymi problemami wieku dziecięcego to należy promować swoje produkty.

owczypęd
sobota, 26 marca 2016, 12:49

No, masz rację. Dlatego ci proponują od lat to samo, Honekera z Lublina. bardzo dobry, bo polski, a że w terenie sobie nie radzi, cóż, nie mozna mieć wszystkiego...

Stały Czytelnik
czwartek, 24 marca 2016, 19:17

Akurat wymiary czyli "centymetry" mam nadzieję że są podane jako maksymalne, bo tak kupimy coś czego nie będzie można sen sownie przetransportować koleją albo samolotem.

Tomasz Stelmach
czwartek, 24 marca 2016, 19:10

Wow! Kupił bym sobie taki LSV Mk II. Ale bym go katował po wertepach. Ciekawe czy jest coś takiego w wersji cywilnej?

obserwator
piątek, 25 marca 2016, 11:57

Wytyczne to pewnie były pisane jak Polacy byli jeszcze w Iraku i Afgnistanie i tam mogliby robić sobie takie rajdy rozpoznawcze po pustyni gdzie nie ma ludzi . Teraz zmieniły się prirytety i ważniejsza jest obrona kraju a nie wojny okupacyjno-ekspedycyjne . Warto sobie obejrzeć niemiecki samochód rozpoznawczy FENEK , FENEK 2 wygląda podobnie jak Tur 2 z AMZ Kutno . Wnioski - są to pojazdy zamknięte i lekko opanerzone - żołnierze nie zamarzną , nie zmokną i w czasie przejazdu mają ochronę od broni srzeleckiej .

holter
piątek, 25 marca 2016, 14:57

Pomimo uczonego zadęcia obserwatorze, na wozach tego typu się nie znasz, chociaż udawnie eksperta dobrze ci wychodzi. Popatrz lepiej na sprzęt z II wojny światowej, ten przystosowany do zrzutu, np. małe motocykle składane, o wymiarach hulajnogi, albo rowery skladane. Taki sprzęt musi być lekki, prosty w obsłudze, skuteczny i tani. Fenek to wóz do rozpoznania ale w jednostakch pancernych i zmechanizowanych. Raczej trudno go zrzucić na spadochronie, albo przerzucić śmigłowcem. Po prostu strzeliłeś kulą w płot...

piter
niedziela, 27 marca 2016, 00:42

Dlaczego AMZ Kutno bezpośrednio nie bierze udziału w przedstawieniu oferty tylko przez JLR, przecież przez to pojazd będzie droższy- to jasne

Max Mad
niedziela, 27 marca 2016, 20:02

A jaki Kutno ma pojazd który spełniałby te wymagania? NIE MA ŻADNEGO... dla tego by mieć coś dla siebie podpisali umowę z inną firmą że będą ich "frontmenem" w Polsce.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama