Trwa naprawa ORP „Orzeł”

11 kwietnia 2018, 12:20
DSC_0393
Fot. M.Dura

Komenda Portu Wojennego w Gdyni poinformowała o wyborze wykonawców do przeprowadzenia prac naprawczych na okręcie podwodnym ORP „Orzeł”. Prawdopodobnie nie udało się jednak znaleźć firm do wykonania wszystkich niezbędnych robót, przez co ta ważna dla Marynarki Wojennej jednostka pływająca może nadal pozostać niesprawna.

Zadanie naprawy okrętu ORP „Orzeł” podzielono na pięć części, w taki sposób aby poszczególne prace mogły być realizowane przez różne podmioty. Zgodnie z komunikatem opublikowanym na początku kwietnia br. na stronie Komendy Portu Wojennego w Gdyni po otwarciu ofert w dniu 14 marca 2018 r. dokonano wyboru i podpisano umowy z następującymi firmami:

  • w dniu 4 kwietnia br. ze spółką SAFE TECH Marian Hoppe Sp.J. z Gdyni, która zaoferowała najniższą kwotę brutto 14.900,00 zł. i uzyskała największą ilość punktów w kryterium cena 100 na wykonanie części I prac: „Sprawdzenie, kalibracja, wymiana czujek systemu ATMOSFERA na ORP Orzeł”;
  • w dniu 4 kwietnia br. z firmą JT SHIP SERVICE z Gdyni, która zaoferowała najniższą kwotę brutto 13.800,00 zł. i uzyskała największą ilość punktów w kryterium cena 100 na wykonanie części II prac „Naprawa systemu analizy wodoru MSA”;
  • w dniu 5 kwietnia br. z firmą AKWEN SERVICE S.C., C.E z Gdyni, która zaoferowała najniższą kwotę brutto 13.000,00 zł. i uzyskała największą ilość punktów w kryterium cena 100 na wykonanie części III prac „Naprawa zbiornika paliwo – balastowego nr 9 lewej burty”;
  • w dniu 5 kwietnia br. z przedsiębiorstwem DROPPEN F.G, z Gdyni, które zaoferowało najniższą kwotę brutto 12.500,00 zł. i uzyskało największą ilość punktów w kryterium cena 100 na wykonanie części V prac „Napawa zaworów powietrznych uzupełniania zapasu powietrza wysokiego ciśnienia WC400”;

Czego prawdopodobnie nie uda się na razie naprawić?

Zrealizowanie w/w napraw i kalibracji nie oznacza wcale, że okręt podwodny ORP „Orzeł” będzie sprawny. Komenda Portu Wojennego nie ujawniła bowiem wykonawcy części IV prac, dotyczącej: „Naprawy pomp wirowych chłodzenia mechanizmów typu CN23 oraz NCW40/15”. Może to oznaczać, że do tego zadania nie zgłosił się żaden podmiot nie podlegający odrzuceniu.

Nie powinno to zresztą nikogo dziwić, ponieważ w części IV prac chodzi o naprawę urządzeń wyprodukowanych w Związku Radzieckim z datą produkcji 1983 r. Naprawa miała bowiem objąć:

  • Agregat pompowy CN-23 SBII (składający się z pompy wirowej CN-23 i silnika elektrycznego prądu stałego typu PSM 7M-M4), w którym stwierdzono zaniżoną wydajność i drgania wibracyjne;
  • Agregat pompowy CN-23 SBV (składający się z pompy wirowej CN-23 i silnika elektrycznego prądu stałego typu PSM 7M-M4), w którym stwierdzono zaniżoną wydajność oraz nieprawidłową pracę wału pompy;
  • Agregat pompowy NCW 40/15 (z pompą wirową CN-23), w którym stwierdzono konieczność określenia szczelności pompy;

Dla porównania w części I prac chodziło o sprawdzenie systemu ATMOSFERA z 2001 r, natomiast w części II prac o naprawę systemu analizy wodoru MSA z 2015 r. Dodatkowo w zakresie robót zamówionych przez Komendę Portu Wojennego nie ma prawdopodobnie usunięcia skutków pożaru, do jakiego doszło ona okręcie 27 września 2017 r. Nie wiadomo też nic na temat formalnego zakończenia robót stoczniowych, które z przerwami trwały w Stoczni Marynarki Wojennej od czerwca 2014 r.

KomentarzeLiczba komentarzy: 23
scorpion
niedziela, 28 października 2018, 14:17

MON nie macie pieniędzy na nic ORP Ślązak nie ma rakiet co to za okręt prom ORP orzeł sonary stare torpedy stare co to za złom jak nie macie na marynarkę wojenną to ją zlikwidujcie i dajcie kasę na lotnictwo morskie one umie niszczyć rakietami okręty pływanie na tym złomie skończy się tragicznie argentyński okręt podwodny tak skończył żałosne .

▀▀▀▀▀
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:34

\"Orzeł\" urasta do rangi drugiego po \"Ślązaku\" pomnika polskiej myśli stoczniowej.

abc
czwartek, 12 kwietnia 2018, 12:30

Lepiej dla załogi żeby ta naprawa nie doszła do finału. Niestety kojarzy mi się to wszytko z ARA San Juan.

kubuskow
czwartek, 12 kwietnia 2018, 12:26

Jakie szczęście, że postępowanie remontowe podzielono na 5 części. Można powołać 5 komisji, 5 razy więcej urzędasów ma zajęcie, a na koniec 5 razy więcej osób będzie miało robotę z odbiorami - a wszystko to przy cenie 15.000,00 zł za jedno zlecenie!

Marek1
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:02

Tragifarsa z jedynym wartościowym OP w MW trwa w najlepsze. Co ciekawe NIKT nadal nie odpowiedział za wyłączenie na wiele lat z działań operacyjnych ORP Orzeł. Taki mamy ... \"klimat\" w Polsce.

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:58

13, 12 tys zł? a ja myslałem że tu mowa o mln zł. Hahaha

Krótko
czwartek, 12 kwietnia 2018, 02:32

Mam rozwiązanie, huta i koniec zawracania głowy ruską texnologią.

Marek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:11

A masz na stanie lepszą?

Mk
czwartek, 12 kwietnia 2018, 01:51

Zakres remontu okrętu podwodnego w cenie vw polo. Na bank koszty postępowania i opóźnień są wyższe niż te 60 tys. Trudno aż wierzyć w te informacje.. to tak bardzo żałosne...

Ponury Pałkarz
środa, 11 kwietnia 2018, 23:27

Wyjątkowo dołujący tekst, a niestety prawdziwy. W trwającym od 4 lat remoncie - to dłużej, niż budowano okręt - którego końca nie widać, a w którego trakcie zdołano chyba tyle samo rzeczy uszkodzić, co naprawić (z tym, że faktu naprawienia jak dotąd nie stwierdzono, bo nie było odbiorów, natomiast to, co popsuto, popsuto na pewno) - wybrano wykonawców 4 \"zadań remontowych\" po niecałe 15.000 zł każde. Abstrahując od tego, że cena tych prac sugeruje, iż powinna je od ręki wykonać drużyna gospodarcza pod wodzą bosmana, to jedynym kryterium była cena (bez uwzględnienia takich chociażby \"drobiazgów\", jak doświadczenie, referencje, czy posiadany personel), a zlecenie rozdzielono między 4 wykonawców, co znakomicie ułatwi proces odbioru całości. Tego, że w Trójmieście i okolicach nie znaleziono ani jednego warsztatu mechaniczno-elektrycznego, który byłby zdolny naprawić pompę wirową napędzaną silnikiem elektrycznym, szkoda nawet komentować. Ręce, nogi i spodnie opadają - a tymczasem trwają rojenia o tym, jak to do Polski przeniesie się budowę okrętów podwodnych nowej generacji... Chyba w zakresie szycia flag do podnoszenia gali banderowej.

woit
środa, 11 kwietnia 2018, 22:17

Trwa naprawa Orła,to wiadomo od czterech lat,no ale już po dialogu ,więc 1/3 za nami...Teraz już z górki.

keratar
środa, 11 kwietnia 2018, 20:15

niedawno rozmawialem na temat dostaw czesci zamiennych do naszych smiglowcow rodziny Mi - i okazalo sie ze dana czesc moze byc sprowadzona taniej i szybciej w porownaniu z tym jak to wyglada dzis - odpowiedz osoby za to odpowiedzialnej w ministerstwie byla - NIE - poniewaz tu nie o to chodzi zeby bylo taniej i szybciej - tu chodzi o to zeby w Polsce po drodze jak nawiecej osob na tym zarobilo i bylo potrzebnych a nie zeby Armia byla przez to sprawniejsza i sprzet na chodzie za rozsadne pieniadze - przelozcie to teraz na calosc wojska i zobaczycie jak sa rozkradane nasze z podatkow pieniadze! nie przez kogos z zewnatrz! tu w Polsce! macie jeszcze jakies pytania o co tu kaman?! A Armia lezy i kwiczy!

PRS
środa, 11 kwietnia 2018, 19:40

,,natomiast w części II prac o naprawę systemu analizy wodoru MSA z 2015 r.\" To w ubiegłym roku system powinien jeszcze być ,,na gwarancji\". Jaja jakieś? Dopóki kogoś za ten skandal i sabotaż nie posadzą to będzie się to tak wlokło. Przykro to pisać ale może być tak, że ten okręt już nie wróci do służby.

kubuskow
czwartek, 12 kwietnia 2018, 12:23

Mogło się okazać, że gwarancja nie obejmuje uszkodzeń spowodowanych pożarem albo akcją gaśniczą.

Karol
środa, 11 kwietnia 2018, 18:41

Topienie pieniędzy podatników

Tomo
czwartek, 12 kwietnia 2018, 00:02

Jakich pieniędzy? To jakieś drobne kwoty. Więcej wydali na naprawę samochodów wierzących ministra po wypadku.

Karol
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:56

Mądrzy ludzie mówią ,, pens jest ojcem funta,,

Marek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:14

Czyli twoim zdaniem kierują się źle pojętą oszczędnością nie powinno naprawiać się tego wartościowego okrętu podwodnego?

-CB-
środa, 11 kwietnia 2018, 17:14

To jest kolejna parodia niestety... Wystarczy popatrzeć na zakres prac i kwoty. Takie \"naprawy\" i kalibracje powinny być zrobione na samym końcu, po remoncie głównym i usunięciu skutków pożaru, a to będzie kosztowało miliony złotych...

gosc555
środa, 11 kwietnia 2018, 15:41

to są jaja jakieś ,Panowie z Rządu obudzcie sie!!

Pawel
środa, 11 kwietnia 2018, 15:21

To jakieś śmieszne pieniądze. My tu od pół roku biadolimy, że Polska nie ma sprawnego okrętu podwodnego, a podpisane umowy to kwota poniżej 60 000 zł. Jeżeli część czwarta nie kosztuje dwóch milionów to znaczy, że na przeszkodzie w naprawie okrętu nie stoi nic poza biurokracją.

czyt
środa, 11 kwietnia 2018, 14:59

Czy w MW jest jakaś trzeźwo myśląca osoba?????? Wydanie tej kwoty to sztuka dla sztuki więc może warto wydatkować na inne potrzeby bo MW od lat cierpi na chroniczny brak kasy i nowego sprzętu a tutaj debilna reanimacja w coś co nadal będzie cumować przy nabrzeżu! Pobudka w BBN , SG , MW.

Willgraf
środa, 11 kwietnia 2018, 21:27

to coś jak napisałeś to ORP ORZEŁ III i jak na razie jest jedna z najbardziej skutecznych jednostek w swojej klasie i nie raz udowodnił ,że może bez przeszkód puścić na dno amerykański lotniskowiec bez wykrycia własnej pozycji

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama