Trump za utrzymaniem sankcji wobec Korei Północnej. Kim "zainteresowany trzecim spotkaniem"

13 kwietnia 2019, 11:34
840_472_matched__pa7asn_Zrzutekranu20180612o10.11.59
Prezydent USA Donald Trump / Fot. State Department/flickr

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w czwartek, że chce, by sankcje wobec Korei Północnej zostały na razie utrzymane. Nie wykluczył trzeciego spotkania na szczycie z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem.

Na spotkaniu z prezydentem Korei Południowej Mun Dze Inem w Białym Domu Trump wyraził przekonanie, że zakres tych sankcji, mających zmusić Pjongjang do poniechania programu zbrojeń nuklearnych jest właściwy.

Było to pierwsze spotkanie Mun Dze Ina z Trumpem od czasu zakończonego bez powodzenia szczytu Trump-Kim Dzong Un w lutym w Hanoi. W czwartek południowokoreański prezydent wyraził przekonanie, że Trump będzie w stanie znaleźć na drodze dialogu wyjście z impasu w sprawie północnokoreańskiego programu nuklearnego. Uznał, że ważne jest "utrzymanie dynamiki dialogu" i zorganizowanie w przyszłości trzeciego szczytu Trump-Kim Dzong Un.

Trump powiedział, że do trzeciego szczytu mogłoby dojść, ale że należy działać "krok po kroku". Kim Dzong Un, cytowany w czwartek przez północnokoreańską agencję prasową KCNA, oświadczył, że jego kraj musi zadać "poważny cios" tym, którzy nakładają nań sankcje poprzez zapewnienie większej samowystarczalności gospodarczej.

Reuter podkreśla, że nie wymieniając z nazwy USA, Kim w ten sposób po raz pierwszy ustosunkował się do fiaska szczytu w Hanoi. Szczyt załamał się wskutek rozbieżności co do zakresu ograniczenia północnokoreańskiego programu nuklearnego i stopnia ograniczenia sankcji gospodarczych USA wobec Korei Północnej.

Podczas posiedzenia Najwyższego Zgromadzenia Ludowego, jednoizbowego parlamentu Korei Północnej, Kim powiedział w piątek późnym wieczorem czasu lokalnego, że do końca roku czeka na "odważne decyzje" administracji waszyngtońskiej dotyczące stosunków amerykańsko-północnokoreańskich.

Kim przyznał, że załamanie się rozmów z USA zwiększyło ryzyko powrotu do dawnych napięć. Podkreślił jednak, że jest on zainteresowany jedynie kolejnym spotkaniem z Donaldem Trumpem. Swoje relacje z prezydentem USA określił jako "znakomite".

Trump i Kim spotkali się po raz pierwszy w czerwcu ubiegłego roku w Singapurze. Ich drugie spotkanie, w lutym br. w stolicy Wietnamu, Hanoi, zakończyło się bez porozumienia na skutek rozbieżności co do zakresu ograniczenia północnokoreańskiego programu nuklearnego i stopnia ograniczenia sankcji gospodarczych USA wobec Korei Północnej.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
Reklama
No results found.
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama