Trump wezwał Ławrowa do rozwiązania konfliktu z Ukrainą

11 grudnia 2019, 15:33
ELddZOAW4AASZiz
Fot. White House

Prezydent Donald Trump ostrzegł szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa przed próbami ingerencji Kremla w wybory prezydenckie w USA i wezwał Rosję do rozwiązania konfliktu z Ukrainą - przekazał Biały Dom w komunikacie po wtorkowym spotkaniu polityków w Waszyngtonie.

Trump przyjął we wtorek Ławrowa w Białym Domu. Po spotkaniu nie było wspólnej konferencji prasowej, prezydent USA udał się po nim na wiec wyborczy w Pensylwanii. Podczas późniejszej konferencji prasowej w rosyjskiej ambasadzie w Waszyngtonie Ławrow zaprzeczył, że rozmawiał z Trumpem o ingerencji w wybory. Po rozmowie z Ławrowem Trump zamieścił na Twitterze swoje zdjęcie z Gabinetu Owalnego ze stojącym obok niego rosyjskim szefem MSZ. 

Właśnie miałem bardzo dobre spotkanie z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem i przedstawicielami Rosji. Dyskutowaliśmy o wielu sprawach, w tym handlu, Iranie, Korei Północnej, traktacie INF, kontroli zbrojeń nuklearnych i ingerowaniu w proces wyborczy. Czekam na kontynuację naszego dialogu w bliskiej przyszłości.

Donald Trump, prezydent USA

Wcześniej we wtorek sekretarz stanu Mike Pompeo ostrzegł Ławrowa przed podejmowaniem przez Rosję prób ingerencji w wybory prezydenckie w USA w przyszłym roku. "Jeśli chodzi o ingerencję w nasze sprawy wewnętrzne, powiedziałem jasno, że to niedopuszczalne" - oświadczył Pompeo na wspólnej konferencji prasowej. W odpowiedzi rosyjski minister zakwestionował oskarżenia, jakoby Kreml ingerował w poprzednie wybory w USA. Podczas pierwszej od dwóch lat wizyty Ławrowa w Waszyngtonie szefowie dyplomacji USA i Rosji rozmawiali m.in. o traktacie o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu (INF), Chinach, denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, konflikcie w Syrii i sytuacji na Ukrainie.

Media w USA uznają wtorkowe rozmowy z Ławrowem w amerykańskiej stolicy za kontrowersyjne. Wskazują, że w ten sam dzień Demokraci ogłosili dwa artykuły impeachmentu prezydenta związane z aferą ukraińską. Trumpowi zarzuca się w nich nadużycie władzy przez wywieranie presji na władze w Kijowie oraz utrudnianie pracy Kongresu.

W poniedziałek w Paryżu zakończył się szczyt w formacie normandzkim. We francuskiej stolicy doszło do pierwszego spotkania między prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Ławrow oświadczył w USA, że "szczegółowo poinformował" stronę amerykańską o przebiegu wydarzeń w Paryżu.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
asad
czwartek, 19 grudnia 2019, 09:56

Donald siedzi, Ławrow stoi. Prawidłowo.

Palmel
czwartek, 12 grudnia 2019, 09:58

to nie musiał Obama zrobić podczas rozmowy telefonicznej z Putinem w sprawie Majdanu aby Janukowycz nie rozwiązał problemu siłowo

MAZU
czwartek, 12 grudnia 2019, 09:30

Mina Łagrowa - bezcenne.

andys
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 07:46

Pewnie odniósł sukces i cieszy się , że przywiezie do Moskwy dobre wiadomości.

gg
czwartek, 12 grudnia 2019, 08:10

zróbcie jakiś artykuł o nowej rakiecie Avangard, chętnie poczytam to u nas niż na zagranicznych portalach.

Jacek
środa, 11 grudnia 2019, 21:45

Może warto sobie przypomnieć, że w ramach memorandum budapesztańskiego Ukraina zobowiązała się do przekazania swojej broni nuklearnej Rosji pod warunkiem uzyskania gwarancji nienaruszalności terytorialnej. Układ gwarantowały Rosja, USA i Wielka Brytania. Po ok. 20 latach jeden z sygnatariuszy układu zajmuje Krym i kontroluje rebelię w Donbasie. Trump wzywa Ławrowa by Rosja coś z tym zrobiła a Wielka Brytania ma problem sama ze sobą. Pytanie się nasuwa, co warte są gwarancje mocarstw i czy nie lepsze od gwarancji jest posiadanie własnej broni jądrowej. Wie o tym Korea Północna. Może i nam to powinno dać do myślenia.

Dropik
czwartek, 12 grudnia 2019, 10:04

Ruskie mają to gdzies. Wg nich Krym się odłączył sam i podobnie Donbas i Rosja nie miała z tym nic wspólnego. Oczywiście to nie prawda ale oni działają z myśl : nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi

Urko
czwartek, 12 grudnia 2019, 09:39

To jest właśnie przykład jak się traktuje takie kraje jak Ukraina. Podpisali i postępowali zgodnie z dokumentem nie mającym formy traktatu, a więc będącym tylko "obiecanką". Nikt też nie sprawdził, jakie Rosjanie mają mapy. Teraz już całkiem się nimi nikt nie liczy...

Avast
czwartek, 12 grudnia 2019, 08:53

Ukraina nie miała nigdy swojej broni Atomowej!

Dudley
czwartek, 12 grudnia 2019, 11:09

Idąc tropem twojego rozumowania to FR też nie powinna mieć, bo broń należała do ZSRR. Albo skoro wszystko należało do ZSRR, a jej spadkobiercą jest FR to wszystko co należało do ZSRR teraz należy do FR. Czyli nie powinno być suwerennych krajów po rozpadzie,ZSRR ponieważ całe terytorium wraz z istniejącą infrastrukturą dziedziczy FR.

bania Davien
czwartek, 12 grudnia 2019, 10:04

Zgadza się. To była broń ZSRR, którego "spadkobiercą" została Rosja m. in. przejmując wszystkie jego międzynarodowe długi, które nota bene jeszcze spłaca.

poczytaj
czwartek, 12 grudnia 2019, 09:25

https://www.defence24.pl/memorandum-budapesztanskie-pozorna-gwarancja-bezpieczenstwa-dla-ukrainy

pol
środa, 11 grudnia 2019, 21:19

Nie można rozwiązać konfliktu na Ukrainie. Rosja nie może pozwolić na wejście NATO do swojej strefy wpływów.Tak samo jak USA nie wpuściłyby Rosji do Arabii Saudyjskiej która jest strefą wpływów amerykańskich.

Jacek
czwartek, 12 grudnia 2019, 11:38

Jeżeli AS zechce sprzedawać ropę Chinom za juany a nie dolary, to myślisz, że USA zajmą część terytorium AS? Byłby to cios dla USA ale nie przypuszczam, żeby doszło do okupacji. Póki co AS trzyma z USA bo uważa to za swój interes w związku z konfliktem z Iranem. USA zaś trzyma z AS bo jest to w jego interesie mimo, że AS była głównym sponsorem ISIS. To, że w interesie Rosji jest destabilizacja Ukrainy, zgoda. Natomiast twoje porównanie dotyczy sytuacji nieporównywalnej.

dgfsdghf
czwartek, 12 grudnia 2019, 09:27

Używasz języka, który już nie istnieje, niema już stref wpływów. Świat staje się wielowymiarowy, można mieć wpływy na różnych terenach, ale zawsze to będą wpływy częściowe, zachodzące na tym terenie na wpływy innych Państw i graczy. Na Ukrainie może mieć wpływy zarówno Rosja jak i USA, jak i Niemcy, jak i Polska, jak i Chiny i to jest w dzisiejszym świecie norma.

Byku
czwartek, 12 grudnia 2019, 09:09

Chyba są wolni i mogą robić co chcą na swoim terenie a Rosją niech pilnuje swojego nosa . Co oni zrobili z Czeczenią i oni mogli ?

Davien
czwartek, 12 grudnia 2019, 00:28

Pol, moze sie juz nie osmieszaj absurdalnymi porównaniami. Zarówno ukrana jak i AS sa suwerennymi panstwami i to ich sprawa z kim zawieraja sojusze a Rosji nic do tego .

Dudley
czwartek, 12 grudnia 2019, 11:31

W dzisiejszym świecie żaden kraj nie jest w pełni suwerenny, a tym bardziej takie kraje jak Ukraina czy Polska a nawet AS ze swoimi zasobami. Wydaje się że prezentujesz mentalność Kalego, Rosji nic do tego z kim zawierają sojusze kraje z nią graniczące, ale akceptujesz prawo do nakładania sankcji przez USA i ingerencje w politykę zew i wew takich krajów jak Iran, KRLD, Wenezuela itp. Przykładów ograniczania suwerenności innych krajów przez USA zapewne można znaleźć 100% więcej jak FR. To raczej ty się ośmieszasz, altruistów w śród światowych rekinów nie ma, a USA na pewno nie należy do krajów walczących o wolność i suwerenność, chyba że o własną, kosztem czyjejś.

Tweets Defence24