Trump: USA nie obiecały Arabii Saudyjskiej ochrony

17 września 2019, 11:21
SaudiF15
Saudyjski F-15 tankuje z amerykańskiego KC-135. Fot. Staff Sgt. Keifer Bowes

Prezydent Donald Trump powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że USA mają wiele możliwości, jeśli chodzi o reakcję na sobotnie ataki na saudyjskie rafinerie, ale odmówił podania konkretnych informacji i zastrzegł, że nie obiecał Arabii Saudyjskiej ochrony.

Szef Pentagonu Mark Esper, który w poniedziałek rozmawiał telefonicznie z saudyjskim następcą tronu Muhammadem ibn Salmanem, zapewnił jednak księcia o pełnym wsparciu Waszyngtonu dla Rijadu po sobotnich atakach. Esper napisał na Twitterze, że poinformował księcia Muhammada, iż armia amerykańska pracuje wraz z sojusznikami nad przygotowaniem stosownej odpowiedzi na ten "bezprecedensowy atak".

Minister obrony USA wyjaśnił też, że uczestniczył wcześniej w specjalnym spotkaniu w Białym Domu z udziałem prezydenta i wysokiej rangi członków administracji, poświęconym sobotnim atakom.

Trump napisał wcześniej na Twitterze, że nie wierzy w zaprzeczenia Iranu dotyczące sobotnich ataków na saudyjskie rafinerie. USA i Arabia Saudyjska oskarżyły Iran o to, że stał za tymi atakami, czemu władze w Teheranie zaprzeczają.

Celem sobotnich ataków były instalacje naftowe koncernu Aramco w Bukajk i Churajs na wschodzie Arabii Saudyjskiej. Do ataków przyznał się wspierany przez Iran rebeliancki ruch Huti, walczący w Jemenie z siłami rządowymi; te z kolei wspiera koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej. Huti twierdzą, że do ataków użyli dronów. Wysoki rangą urzędnik amerykański w rozmowie z agencją Reutera mówił jednak, że zakres i precyzja ataków wskazują, że zostały one przeprowadzone z Iranu, a nie z Jemenu. Prawdopodobne jest wykorzystanie zarówno pocisków manewrujących, jak i dronów.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
GB
wtorek, 17 września 2019, 17:28

Niestety Trump jest silny tylko w gębie, a do tego nie ma pojęcia o polityce międzynarodowej. Zupełnie nieprzygotowany wypowiedział umowę z Iranem, a powinien mieć kilka scenariuszy co wtedy zrobi Iran, w tym ten z zablokowaniem Cieśniny Ormuz i atakami na instalacje roponośne w regionie i być na nie przygotowany. Jak widać nie jest i kolejny raz się cofa (zestrzelenie drona uszło Iranowi na sucho), narażając na szwank USA i sojuszników w regionie. Tak to jest gdy prowadzi się bezmyślną politykę.

Max
wtorek, 17 września 2019, 14:55

AS wydała 100 mld w USA, i nie ma ochrony. Ciekawe co ma Polska, która wydała jedynie 20 mld zielonych. Hahahahahahahah. Macie waszego sojusznika, który już otwarcie wywiesił białą flagę przed sojuszem Rosja, Chiny, Iran. A wczoraj kolejny tankowiec zaanektowany przez Iran. Jak myślicie, gdzie ustalili linię wpływów Rosji, na Bugu czy Wiśle ?

CdM
środa, 18 września 2019, 11:13

Postawa Trumpa niepokoi. Jednakże porównywanie kraju który nie ma żadnych gwarancji, z krajem będącym pełnoprawnym członkiem NATO, chronionym literą Paktu, w dodatku o kluczowym położeniu dla obrony innych członków NATO, jest ociupineczkę niewłaściwe, że się tak delikatnie wyrażę.

andys
sobota, 21 września 2019, 15:29

Jeśli Polska jest " krajem będącym pełnoprawnym członkiem NATO, chronionym literą Paktu, w dodatku o kluczowym położeniu dla obrony innych członków NATO," to dlaczego tak mocno zabiegamy o życzliwość USA, niejako równolegle do NATO? Nasze miejsce jest w Europie i z krajami europejskimi powinniśmy wspólnie zastanawiać się o naszym bezpieczeństwie i razem działać w tej dziedzinie. .

dzik
środa, 18 września 2019, 07:03

Jak narazie silniejszego sojusznika jak usa nie znajdziesz

Infernoav
wtorek, 17 września 2019, 22:38

1. U nas nie ma wojen, więc Rosja musiałaby otwarcie zaatakować Polskę. Nie ma przykrywek i wymówek. 2. Skąd pewność, że wzrost ceny ropy nie jest na rękę USA? Jest, gdyż oni mają gaz łupkowy i tanią ropę dla siebie. A inne gospodarki niech się dusza przy rosnących cenach ropy. Szczególnie Chińska i Niemiecka.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama