Trump ogłosił plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu

28 stycznia 2020, 20:24
Trump Netanjahu
Fot. Shealah Craighead/White House/flickr
Reklama

Prezydent USA Donald Trump w ogłoszonym we wtorek planie pokojowym dla Bliskiego Wschodu wzywa do utworzenia dwóch oddzielnych państw - Izraela i Palestyny. Palestyńską stolicą miałaby być Jerozolima Wschodnia. "Premier Izraela Benjamin Netanjahu zaakceptował tę wizję" - powiedział amerykański prezydent.

Trump ogłosił plan w Białym Domu wraz z Netanjahu u boku. Amerykański prezydent podkreślił, że zrobił wiele dla Izraela, ale zaznaczył, że projekt jest także ogromną, historyczną szansą dla Palestyńczyków na utworzenie własnego, niezależnego państwa z Jerozolimą Wschodnią jako stolicą. "Logiczne jest, że muszę też dużo zrobić dla Palestyńczyków, bo inaczej byłoby to niesprawiedliwe" - powiedział.

Amerykański prezydent przedstawił proponowaną mapę państw izraelskiego i palestyńskiego. Zgodnie z planem, który ma 80 stron, terytoria palestyńskie miałyby zostać powiększone dwukrotnie, ale Izrael uzyskałby suwerenność nad żydowskimi osiedlami na Zachodnim Brzegu Jordanu. Projekt zakłada też zamrożenie na cztery lata żydowskiego osadnictwa na palestyńskich terenach administrowanych przez Izrael.

Jak zauważa dziennik "Hill", mimo deklaracji, że stolicą państwa palestyńskiego będzie Jerozolima Wschodnia, Trump jednocześnie powiedział, że Jerozolima pozostanie „niepodzielona” pod kontrolą Izraela. "Zgodnie z tą wizją Jerozolima pozostanie niepodzielną - bardzo ważną - niepodzielną stolicą Izraela" - oznajmił. Natomiast na temat izraelskiej suwerenności na Zachodnim Brzegu powiedział: "Żaden Palestyńczyk ani Izraelczyk nie zostanie wypędzony ze swojego domu". Dodał, że wysłał już w tej sprawie list do przywódcy Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa.

"Przy opracowywaniu mapy niezwykle trudno jest stworzyć ciągłość dla państwa palestyńskiego na podstawie tego, co wydarzyło się w ciągu ostatnich 25 lat, więc jeśli nie zrobimy teraz tego zamrożenia, myślę, że ich szansa na posiadanie państwa w zasadzie zaniknie" - wyjaśnił agencji Reutera jeden z urzędników Białego Domu - "To, co zrobiliśmy, polega na tym, że kupiliśmy im jeszcze cztery lata, aby mogli wspólnie działać i spróbować wynegocjować umowę o powstaniu państwa palestyńskiego".

Pokojowy plan wyjaśnia, iż wprawdzie odpowiedzialność za bezpieczeństwo na Zachodnim Brzegu i w Dolinie Jordanu, do aneksji której Netanjahu wzywał już w zeszłym roku, pozostanie nadal w rękach Izraela, ale może zostać zmniejszona, gdy powstające państwo palestyńskie będzie rozwijać swoje zdolności organizacyjne i zacznie spełniać międzynarodowe kryteria zarządzania.

"Izrael zrobił wielki krok w kierunku pokoju - oświadczył Trump. - Premier Netanjahu zapewnił mnie, że jest skłonny poprzeć tę wizję jako podstawę do bezpośrednich negocjacji. Lider (izraelskiej) opozycji Benny Gantz również poparł plan, więc jest to historyczny przełom w relacjach z Palestyńczykami".

Premier Netanjahu oświadczył, że plan przedstawia "realistyczną ścieżkę" do osiągnięcia trwałego pokoju w regionie. "To wielki dzień" - powiedział, wyrażając uznanie dla idei, zakładającej przyznanie jurysdykcji Izraela nad żydowskimi osiedlami w Zachodnim Brzegu.

"Stał się pan pierwszym światowym przywódcą, który uznał suwerenność Izraela nad obszarami Judei i Samarii (tj. Zachodniego Brzegu Jordanu - PAP), które są niezbędne dla naszego bezpieczeństwa i mają kluczowe znaczenie dla naszego dziedzictwa" - powiedział Netanjahu, zwracając się do Trumpa.

Plan zakłada także całkowitą demilitaryzację Palestyńczyków. "Proponujemy, aby zdemilitaryzowane państwo palestyńskie żyło w pokoju obok Izraela" - napisano w oświadczeniu Białego Domu.

Opracowywany przez ponad trzy lata przez zięcia i doradcę Trumpa Jareda Kushnera plan zakłada, że państwo palestyńskie składałoby się z Zachodniego Brzegu Jordanu i Strefy Gazy, połączonych kombinacją dróg i tuneli. Te założenia znalazły się w gospodarczej części projektu, która została ogłoszona w czerwcu ub.r.

Chcący zachować anonimowość urzędnicy Białego Domu oceniali przed ogłoszeniem planu, że Palestyńczycy mogą sprzeciwiać się wielu jego założeniom, ponieważ postrzegają Zachodni Brzeg i Dolinę Jordanu jako serce swojego przyszłego niepodległego państwa, a całą Jerozolimę jako swoją stolicę. Podkreślają też, że mimo zaangażowania Waszyngtonu w próbę rozwiązania bliskowschodniego konfliktu większość społeczności międzynarodowej popiera ich stanowisko.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
Yugol
czwartek, 30 stycznia 2020, 06:33

Jak już dyskutujemy o ppaństwach,narodach,grupach etnicznych przypominam że poparliście utworzenie etnicznicznego państewka Kosovo pomimo już istniejącej Albanii. Czy krew Palestyńczyków oraz Kurdów jest mniej wartościowa??? Mniej hipokryzji !!!

outlawpete
środa, 29 stycznia 2020, 18:13

Można sobie wyobrazić, jako historię alternatywną, podobny "plan pokojowy", np. dla Generalnej Guberni i III Rzeszy.

Derwisz
środa, 29 stycznia 2020, 15:28

Fajny plan po 5mld usd rocznie na każde państwo. Egipt wzial mld usd za camp david Cartera

dywersant
środa, 29 stycznia 2020, 13:28

I co z tego, że ma plan którego jedna ze stron nie przyjmie. Plan wartości papieru toaletowego. Niech lepiej przestanie świrować i wróci do porozumienia nuklearnego Obamy z Iranem.

siedzcie cicho
środa, 29 stycznia 2020, 12:10

Propozycja dla Palestyńczyków: Oddajcie broń. Będzie dobrze

AlMighty
środa, 29 stycznia 2020, 19:09

Ukraina oddala arsenał nuklearny, za co gwarantem jej suwerenności miały być między innymi USA. I gdzie są teraz?

Arczi
środa, 29 stycznia 2020, 11:34

Czyli plan jest tylko na korzyść jednej strony - Izraela. Palestyńczycy nigdy na coś takiego nie pójdą.

Imperial Palace
środa, 29 stycznia 2020, 09:40

Jakbym dostał taki plan który daje mi wszystko a przeciwnika gnoi to też bym się cieszył.

jw
środa, 29 stycznia 2020, 09:30

Tylu antysemickich wpisow jeszcze tu nie widzialem i o dziwi DF nie cenzuruje.Komu ma to sluzyc droga redakcjo bo chyba nie naszemu sojuszowi z USA .

mm
środa, 29 stycznia 2020, 12:40

najbardziej antysemickie jest ONZ, 3/4 rezolucji potępiających dotyczy państwa Izrael

123
środa, 29 stycznia 2020, 11:25

Mamy demokrację.

Szept
środa, 29 stycznia 2020, 11:19

Dopiero co w mediach były obchody wyzwolenia Auschwitz, i wszędzie trąbili żeby nie mylić antysemityzmu z antysyjonizmem, widać nie słuchałeś uważnie. Zanim znów zaczniesz nawoływać do cenzury poczytaj trochę. Musisz bowiem wiedzieć że demokracja polega na pluraliźmie poglądów i wolności słowa, a w systemach totalitarnych jest jeden słuszny pogląd a inne się cenzuruje i zwalcza.

Marcin
środa, 29 stycznia 2020, 11:57

Trąbili chyba w trąbowni. Antysyjonizm to antysemityzm i żadne trąbienie tego nie zmieni.

To samo
środa, 29 stycznia 2020, 17:08

Jasne. Znamy te gadkę. Nikt poza USA się na to nie łapie.

Milutki
środa, 29 stycznia 2020, 12:40

Swego czasu pewnie antynazizm byłby utożsamiany z antygermanizmem.

mobilnyPL
środa, 29 stycznia 2020, 11:15

Dobry jesteś. Czy krytyka planu Trumpa która krzywdzi Palestyńczyków a faworyzuje Izrael jest oznaką antysemityzmu? Czy może w ramach kruchego sojuszu mamy nie pisać o prawdzie?

Milutki
środa, 29 stycznia 2020, 10:52

No wlasnie , tylko taki argument pozostał, USA naszym sojusznikiem są i basta, teraz kombinukmy jak ogłupić społeczeństwo aby wierzyło że oni stoją na straży najwyższych wartości i cnót wszelakich , tak aby żaden konflikt sumienia nie powstał

Milutki
środa, 29 stycznia 2020, 09:06

A więc plan "pokojowy" jest taką samą fikcją jak poprzednie plany, to będzie tylko inna forma okupacji. Jedyne co Palestynczycy dostaną więcej wzgledem stanu obecnego to miejsce w ONZ z innym tytułem. Palestyńczycy nie będą wladać własnym państwem , najważniejsze decyzje będą podejmować syjonisci , jeżeli po akceptacji planu coś się zmieni to tylko gdy syjonisci to zaakceptują a Palestyńczycy będą musieli się z tym pogodzić. Syjonisci roszczą sobie prawa historyczne do Palestyny, a więc w dłuższej perspektywie nawet fikcyjny twór Palestyny zaanektują.

Syjonista
środa, 29 stycznia 2020, 11:59

I o to chodzi. Nigdy nie było narodu palestyńskiego, poza tym wymyślonym przrz KGB po wojnie sześciodniowej. Wiadomo było, że się nie zgodzą, bo to nie naród i swojego państwa mieć nie chce.

Znowu to samo
środa, 29 stycznia 2020, 17:13

Jakie ma znaczenie czy kiedyś to był formalnie naród czy nie? Ludzie ci identyfikują się jako odrębna grupa etniczna, maja swój język, swoją religie i nie potrzebują certyfikatów domorosłych filozofów.

To
środa, 29 stycznia 2020, 17:11

Jakie ma znaczenie czy taki naród był czy nie? Ludzie utożsamiają się ze swoją odrębnością , mówią innym językiem, wyznają inna religie i nie potrzebują certyfikatu narodowości od domorosłych filozofów.

szokers
środa, 29 stycznia 2020, 16:52

I pomyśleć, że gdy my byliśmy pod zaborami, niektórzy zachodni "inteligenci" w taki sam sposób mówili o nas. Że wymysł, że fanaberie i temu podobne.

Milutki
środa, 29 stycznia 2020, 12:43

Nie było narodu ale byli ludzie którzy tam mieszkali i którzy nie chcieli być rządzonymi przez nowych syjonistycznych kolonistów. Naród palestynski powstał jako wspólnota kulturowa połączona dodatkowo wspólnym tragicznym losem , podobnie jak naród Bośniaków

hansa
środa, 29 stycznia 2020, 09:01

"opracowywany przez ponad trzy lata przez zięcia i doradcę Trumpa Jareda Kushnera ..." - jakoś było cicho o tym planie do tej pory (przez ostatnie 2 lata i 11 miesięcy). Jared jest tylko słupem. Cytat z mediów: Jared Kushner jest amerykańskim inwestorem i biznesmenem. Zięć Donalda Trumpa jest synem twórcy firmy deweloperskiej Kushner Companies, Charlesa Kushnera oraz wnukiem Żydów, ofiar Holokaustu, którzy przybyli z Polski do USA w 1949 roku. Brał czynny udział w kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa. Zajmował się wówczas mediami społecznościowymi. Wielu twierdzi, ze gdyby nie zaangażowanie Jareda Kushnera, Donald Trump mógłby ponieść klęskę w wyborach. Donald Trump po wygranej kampanii powiedział o swoim zięciu, że „był ogromnym atutem i zaufanym doradcą”. W 2017 został mianowany na doradcę ds. umów handlowych i Bliskiego Wschodu w gabinecie Donalda Trumpa.

heh
środa, 29 stycznia 2020, 07:49

A Izreael nie bedzie sie demilitaryzowal?? Irak nie jest juz problemem, Egipt tez nie zagraza, Liban ma swoje problemy. Zostala tylko Syria... moze nalezaloby tez zlikwidowac armie Izraela skoro nie jest juz potrzebna?

mj
środa, 29 stycznia 2020, 10:28

Kolega chyba zapomniał o Iranie

Milutki
środa, 29 stycznia 2020, 13:14

Czyli gdy Iran podpisze jakieś porozumienie pod nazwą "plan pokojowy" to syjoniści się rozbroją

środa, 29 stycznia 2020, 10:04

Trump nie ma żadnego pomysłu a to co przedstawił to zwykła wydmuszka pisana pod Izrael na którą Palestynczycy nigdy sie nie zgodzą i on to dobrze wie Czy sie to komuś podoba czy nie pokój na Bliskim Wschodzie można wymusić tylko siłą pokonując Izrael i zmuszają go do ustępstw ale na to nie ma dzis mocnych bo zydzi sa za silni w regionie i w Ameryce

Wp
środa, 29 stycznia 2020, 06:49

Izrael nic nigdy nikomu nie dał i nie da.

Andrettoni
środa, 29 stycznia 2020, 03:16

Plan pokojowy między Izraelem i Palestyną tworzony przez Amerykanina żydowskiego pochodzenia siłą rzeczy oparty jest na jednym punkcie widzenia i spodoba się jednej ze stron.

22
środa, 29 stycznia 2020, 01:18

Czy Tramp naprawdę wierzy , że muzułmanie przekażą żydom swoją świątynie na wzgórzu świątynnym w Jerozolimie? Każdy arabski przywódca , który na to się zgodzi stanie się natychmiast celem ataku islamistów.

Imperial Palace
środa, 29 stycznia 2020, 09:41

Lepiej, plan zakłada całkowitą demilitaryzację Palestyny. To dopiero jest fantazja.

Geo
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:13

Na BW pokoju nigdy nie będzie, tam jest gorzej niż gdziekolwiek od czasów najdawniejszych

mm
wtorek, 28 stycznia 2020, 22:39

tunel jest fantastycznym pomysłem godnym wielkiego umysłu. Palestyńczykom proponuję zwrotną dedykację rozwiązującą problem Meksykanów w USA. Tunel do Kanady. Natomiast serio, problem będzie nierozwiązywalny doputy strona dominująca nie doświadczy traumy na tyle dotkliwej by zmienić postrzeganie rzeczywistości. Nie liczyłbym na zrozumienie i tolerancję w ugruntowanym ksenofobicznie społeczeństwie.

antytyś
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:26

"problem będzie nierozwiązywalny doputy strona dominująca nie doświadczy traumy na tyle dotkliwej by zmienić postrzeganie rzeczywistości" - i to jest sedno sprawy, wszelkie dyskusje to rzucanie słów na wiatr.

Stefffan
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:53

Oglądając na mapie, to co proponuje się Palestyńczykom jako „państwo” widać, że to twór, który nie ma szans na samodzielną egzystencję. Brak zwartego terytorium, jakieś pooddzielane enklawy w większości na terytoriach pustynnych, bez dostępu do wody. Brak też granic z innymi państwami niż Izrael. Jeżeli coś to przypomina, to rezerwaty, które w XIX wieku utworzono dla rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej

Syjonista
środa, 29 stycznia 2020, 12:02

Podobnie wyglądał Izrael w 1948 i jakoś samodzielnie istnieje a nawet ma się całkiem dobrze. Liczą się z nim bardziej niż z bananową republiką nad Wisłą, która istnieje jakieś 1000 lat podobno.

Milutki
środa, 29 stycznia 2020, 12:50

Ale ten nowy twór pod nazwą Palestyna już z definicji ma być słaby i niesamodzielny . Syjonisci natomiast zakładali niepodległość.

środa, 29 stycznia 2020, 10:29

A granica z Egiptem?Dopatrzyłem się też przejścia granicznego z Jordanią.Jest też granica morska.

Milutki
środa, 29 stycznia 2020, 09:12

Tak właśnie jest, to ma być taki tymczasowy rezerwat z czasem zaanektowany przez Syjonistów. Amerykanie akceptują to bo sami mają taką historię takie postępowanie zajmowania cudzego terytorium i marginalizowania różnymi metodami dotychczasowym mieszkańców. Często się mówi że Zachód rozliczy się z kolonializm polityki względem rdzennych mieszkańców Ameryki, na przykładzie wspierania syjonizmu i stosunku do Palestynczyków widać jak bardzo to rozliczenie jest fikcją.

22
środa, 29 stycznia 2020, 01:14

Bardziej to przypomina system gett . Dokładnie takich jak zakładali Niemcy.

Derwisz
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:38

Camp Trump 2020 Za co Izrael i Palestyna,dostaną po 5-mld usd rocznie do 2040

klawiatura
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:32

Amerykanie niosący pokój.....

mobilny
środa, 29 stycznia 2020, 06:48

Kiedy bo Nie zauważyłem. Powoli ustanawiając swój porządek swiata? Tak to wygląda. Tylko FR i Chiny mogą ich powstrzymać a my doświadczeni historią powinniśmy się wstydzić że popieramy tych terrorystów

bania Davien
środa, 29 stycznia 2020, 21:50

USA ma wielkie doświadczenie z "rezerwatami" i to samo proponują teraz Palestyńczykom. Ale myślę, że nawet "Bibi" na audiencji na którą na kolanach na jutro wprosił się w Moskwie nie przekona do końca Putina do poparcia tego "planu". Ale oczywiście mogę się mylić. W końcu tu tylko Davien (i jego "przyboczni") jest (są) "nieomylni".

outlawpete
środa, 29 stycznia 2020, 20:29

"Tylko FR i Chiny mogą ich powstrzymać ..." - dopisz jeszcze Niemcy. I wszystko jasne.

outlawpete
środa, 29 stycznia 2020, 18:11

Niestety wybór jest tylko między większym bandytą a mniejszym bandytą. Tylko USA mogą powstrzymać FR i Chiny, a my doświadczeni historią tych 2 ostatnich na pewno nie możemy popierać

iki
środa, 29 stycznia 2020, 09:51

Jesteś milutkim trollem :)

Prawda boli co
środa, 29 stycznia 2020, 11:16

Dziękuję

Tweets Defence24