Reklama
Reklama

Trophy – przeciwrakietowa tarcza Merkaw i Abramsów [ANALIZA]

1 marca 2018, 16:49
trophyabrams2
Fot. US Army.

Izraelski system ochrony aktywnej typu Trophy zostanie zainstalowany na czołgach M1A2 Abrams, kierowanych przez Stany Zjednoczone do działań w Europie. Zestaw tego typu był już używany bojowo przez tamtejszą armię, i jest rozwijany przez koncern Rafael.

Trophy występuje w kilku odmianach. Podstawowa wersja, Trophy HV, przeznaczona jest dla ciężkich pojazdów bojowych – czołgów i silnie opancerzonych BWP. Izraelskie siły zbrojne posiadają czołgi Merkawa Mk 4 wyposażone w Trophy. Były one z powodzeniem używane bojowo, między innymi w czasie operacji Protective Edge w Strefie Gazy w 2014 roku. Wśród zneutralizowanych zagrożeń znajdują się zarówno pociski granatników przeciwpancernych, jak i ppk Kornet.

Na podstawie nabytego doświadczenia bojowego izraelskie wojsko wraz z firmą Rafael, we współpracy z IAI/ELTA oraz General Dynamics dokonały kolejnych jego modyfikacji i ulepszeń w stosunku do pierwotnej wersji. Wprowadzono między innymi system automatycznego przeładowania, uproszczono konstrukcję. Zwiększono też odporność na wysoką temperaturę. Obecnie Trophy jest montowany zarówno na Merkawach Mk 4M, jak i na ciężkich gąsiennicowych transporterach opancerzonych Namer, włącznie z wersjami specjalistycznymi. Będzie również montowany na najnowszym bojowym wozie piechoty, powstałym w oparciu o tę ostanią platformę.

undefined
Czołg Merkawa Mk 4 z systemem Trophy. Fot. Wikimedia Commons/Mathknight/IDF.

System aktywnej ochrony Trophy został też przewidziany do instalacji na czołgach M1A2 Abrams należących do US Army. We wniosku budżetowym na rok fiskalny 2018 przewidziano zakup 87 takich zestawów (za 138 mln USD), z przeznaczeniem do zestawów wyposażenia dla wojsk prowadzących działania w Europie. Zakup odbywa się w ramach pilnej potrzeby operacyjnej, w związku z zagrożeniem ze strony rosyjskich przeciwpancernych systemów rakietowych. Jest już realizowany na podstawie kontraktu z General Dynamics Land Systems o wartości prawie 10 mln USD, zawartego na przełomie września i października 2017 przez Departament Obrony USA.

Z kolei w budżecie na rok fiskalny 2019 przewidziano, obok pieniędzy na kontynuowanie prac na Abramsach przeznaczonych do działań w Europie, również fundusze na instalację systemu na czołgach wykorzystywanych przez siły główne US Army. Serwis Breaking Defense poinformował, że przewiduje się wyposażenie w Trophy 261 czołgów Abrams.

W Stanach Zjednoczonych prowadzone są prace nad własnym modułowym systemem ochrony aktywnej Modular Active Protection System (MAPS). Ma to być modułowy system łączący różne dostępne już na rynku lub dopiero rozwijane rozwiązania. Na razie jest on jednak we wczesnej fazie badawczo-rozwojowej. Jako całość (lub w postaci wybranych elementów) ma być zastosowany na przyszłych wozach bojowych US Army i US Marine Corps. MAPS będzie używany na pojazdach różnych klas, zarówno kołowych jak i gąsienicowych.

Amerykanie zdecydowali się jednak na zakup kilku istniejących systemów, aby przyśpieszyć wprowadzanie „aktywnej ochrony” na swoje pojazdy bojowe, przede wszystkim z uwagi na zagrożenie ze strony rosyjskich rakietowych systemów przeciwpancernych. Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez Defense News, obok realizowanego już zakupu Trophy dla Abramsów na wozach Bradley ma zostać zainstalowany inny izraelski system – Iron Fist opracowany przez IMI Systems, natomiast kołowe Strykery mają otrzymać amerykański Iron Courtain. Przyszłościowy system MAPS może wykorzystywać elementy wszystkich tych rozwiązań, a jego docelowa architektura nadal nie została opracowana.

Instalowany na Abramsach Trophy jest systemem zwalczającym atakujący wóz bojowy pocisk poprzez wystrzeliwanie specjalnych antypocisków, po wcześniejszym wykryciu i śledzeniu toru lotu pocisku przeciwpancernego. Skutkuje to fizycznym zniszczeniem obiektu, osłabieniem jego siły destrukcyjnej lub zmianą trajektorii jego lotu (ang. hard kill).

ASOP Trophy HV (Heavy Vehicles) działa na zasadzie wykrywania zagrożeń przez radiolokatory AESA. Standardowo pojazdy są wyposażane w cztery anteny, by pokryć pełen kąt 3600 wokół chronionego wozu. Umożliwiają one wykrycie, a przez to zidentyfikowanie i następnie wyliczenie trajektorii celu stanowiącego zagrożenie dla osłanianego wozu. Dodatkowo system, na przykład za pośrednictwem BMS, podaje załodze i innym pojazdom pododdziału dokładne namiary pozycji skąd wrogi pocisk został wystrzelony w kierunku własnej maszyny. Umożliwia to szybką reakcję i zniszczenie jego wyrzutni.

Jeżeli z dokonanych obliczeń wynika, że pojazd jest zagrożony to następuje neutralizacja celu poprzez efektor MEFP (Multiple Explosively Formed Penetrator). Jest on wystrzeliwany z wyrzutni wchodzącej w skład systemu Trophy. Zestaw służy do zwalczania głowic przeciwpancernych pocisków kierowanych (również z głowicami tandemowymi), granatników przeciwpancernych, a także kumulacyjnej amunicji czołgowej.

Standardowa odmiana Trophy jest z definicji przeznaczona dla cięższych wozów bojowych (jak czołgi czy bwp), ma masę ponad 800 kg, co wynika m.in. z zapewnianej osłonności jego elementów umieszczonych na kadłubie pojazdu, jak również samego ich mocowania. Pojazdy, na których umieszczany jest Trophy HV, muszą charakteryzować się pewnym stopniem opancerzenia bazowego.

undefined
Odmiana Trophy LV na transporterze Stryker. Fot. Rafael.

W systemie Trophy zwykle montowane są dwie wyrzutnie efektorów po obu stronach wieży lub kadłuba chronionego pojazdu. Wyrzutnie mogą się obracać w zakresie 210°, co zapewnia systemowi zdolność rażenia celu w niemal dowolnym kierunku wskazanym przez komputer (kąt elewacji wyrzutni nie jest znany).

Pojemność magazynu automatu ładującego wynosi cztery efektory i dodatkowy piąty będący w gotowości do natychmiastowego użycia. Producent deklaruje, że jest to konfiguracja podstawowa, która na życzenie potencjalnego odbiorcy może ulec zmianie. Oczywiście możliwe jest również zabieranie dodatkowych efektorów przewożonych w lub pojeździe. Mogą one być doładowywane do automatu przez załogę na przykład podczas przerw w walce czy uzupełniania amunicji.

Trophy został zaprojektowany do działania w każdych warunkach pogodowych, zarówno w terenie otwartym, jak i w gęstej zabudowie np. zurbanizowanej. W celu zminimalizowania strat wśród towarzyszącej czołgom lub innym pojazdom piechoty, przewidziano możliwość blokowania wybranych sektorów, a energia wybuchu jest ukierunkowana w taki sposób, aby zapewnić skuteczną obronę pojazdu bez stwarzania zagrożenia dla współdziałających żołnierzy.

Oprócz Trophy HV, opracowano też wersję MV (Medium Vehicles) przeznaczoną dla lżejszych wozów bojowych takich jak kołowe transportery opancerzone czy pojazdy patrolowe i zadaniowe. Jego cechą charakterystyczną są mniejsze wymiary a przede wszystkim masa (do ok. 520 kg), istnieją różnice m.in. w konstrukcji efektorów (systemów rażenia). Jego efektywność może być zwiększona poprzez rozbudowanie o laserowe systemy zakłóceń naprowadzania ppk. Część źródeł podaje, że lżejsza odmiana Trophy nosi nazwę LV (Light Vehicles).

Jeżeli rozpatrujemy efektywność każdego w zasadzie aktywnego systemu ochrony to możemy oprzeć się na dwóch parametrach, tzw. punkcie przechwycenia (ang. Intercept Point - IP), czyli odległości od bronionego obiektu/pojazdu, przy której następuje samo przeciwdziałanie. Drugi stosunkowo ważny parametr to minimalny dystans pomiędzy wystrzelonym pociskiem a bronionym obiektem/pojazdem (ang. Minimum Defeat Distance - MDD). Oba pozwalają określić najważniejszą własność każdego ASOP – czas reakcji systemu (ang. Short Reaction Time - SRT).

Dysponując powyższymi parametrami jesteśmy w stanie zakwalifikować ASOP do dwóch zasadniczych grup. Pierwszej, określającej wartość IP (do 2 m, od 2 do 30 m i ponad 30 m) i drugiej określającej SRT (o czasie reakcji do 1ms i o czasie takiej reakcji powyżej 1ms). Na tej podstawie można zgrubnie zakwalifikować Trophy LV jako posiadające czas działania w mikrosekundach i IP do 2 m oraz Trophy HV o czas działania w milisekundach i IP od 2 m  do 30 m.

Zdolności, jak i ograniczenia systemu Trophy wynikają z jego konstrukcyjnych rozwiązań. Z reguły w gotowości są zawsze dwa elementy wykonawcze, a czas przeładowania szacowany jest na około dwóch sekund. Istnieje więc pewne ryzyko związane z możliwym atakiem więcej niż dwoma przeciwpancernymi pociskami kierowanymi z jednego kierunku, w czasie krótszym niż 1-2 sekundy. Zestaw jest jednak stopniowo wdrażany zarówno w Izraelu jak i USA, i co najmniej od 2014 roku stosowany z powodzeniem w warunkach bojowych przez izraelską armię.

Izraelski Trophy może stać się pierwszym rozwiązaniem tej klasy, używanym na czołgach podstawowych w krajach Sojuszu Północnoatlantyckiego, jest też w zasadzie jedynym systemem aktywnej ochrony znajdującym się obecnie w seryjnej produkcji i jednocześnie używanym operacyjnie. Biorąc pod uwagę decyzję Amerykanów o zakupie Trophy dla jednostek Abramsów prowadzących działania w Europie jest prawdopodobne, że wyposażone w ten system czołgi najdalej za kilka lat pojawią się również w Polsce. Trophy może też zostać wzięty pod uwagę jako aktywny system ochrony w nowych programach pancernych Wojska Polskiego, na przykład związanych z projektem czołgu nowej generacji, jaki ma powstać w ramach współpracy międzynarodowej, lub ewentualnie w ramach innych programów.

KomentarzeLiczba komentarzy: 14
ShepherdPL
środa, 14 marca 2018, 11:55

System ochrony aktywnej staje się obecnie potrzebą oczywistą. Pancerz wobec nowoczesnych ppk przegrywa. Przyszłość to lekkie, mobilne jednostki z odpowiednią siłą ognia.

Tanim kosztem zabezpieczamy RP
czwartek, 8 marca 2018, 12:48

Czyste Leo II na Ruskich wystarczą. Byleby każdy miał karabin, granatniki ppanc i plot. Są jeszcze miny ppanc najtańsze ale najgorsze cholerstwo i zmora każdego wojska na kołach i gąskach. Tego powinniśmy mieć w bród.

Yugol
piątek, 2 marca 2018, 19:48

Muszą coś z aktywną ochroną zrobić ponieważ wielu Tureckich Leopardów oberwało przez Kurdów a w Jemenie Saudyjske Abramsy odrobyłi lekcję nie lekceważenia wroga.

dim
piątek, 2 marca 2018, 09:26

Zauważcie Państwo: \"kąt elewacji nie jest znany\" - a gdyby czołg był chroniony w całej półsferze, ten kąt byłby \"znany\"

Czołem ku jeździe
piątek, 9 marca 2018, 16:23

A kto strzela z ppk/granatnik od tyłu w polu????????

Pepe
sobota, 17 marca 2018, 17:48

OT

vvv
piątek, 2 marca 2018, 15:00

jest to +60* wiec wiekszosc ppk wchodzi w strefe dzialania

Marek1
piątek, 2 marca 2018, 11:32

dim - wystarczy, żeby kąt podniesienia modułu Trophy wynosił 70-80st, by osiągnąć 80-90% skuteczność systemu. W praktyce NIE ma ppk, który atakowałby idealnie pionowo strop wieży MBT/BWP z wysokości większej niż zasięg detekcji tego systemu. Zresztą na dostępnych w necie zdjęciach NIE widać, by istniały jakiekolwiek elementy konstrukcyjne modułu uniemożliwiające elementowi wykonawczemu systemu elewację 90st.(pionowo w górę). Ps. Mocno mnie rozśmieszyło ostatnie zdanie artykułu. Choć to raczej śmiech przez łzy ...

NSZ
czwartek, 1 marca 2018, 18:50

A na naszej bieda modernizacji Leoparda kiedy zainstalujemy systemy ochrony aktywnej??? Za 50 lat ?? jak w sumie jeszcze modernizacja nie ruszyła

war is coming
piątek, 2 marca 2018, 08:20

Nie ma i nie będzie modernizacji posiadanych przez WP leo2 piszę o tym od dawna. Nie wiem czemu tak trudno to zrozumieć. Z leo2 armia ugrzęzła w głębokim bagnie bo bez modernizacji czołg jest na poziomie wartości bojowej równie niedostatecznej jak i t-72m1

vvv
piątek, 2 marca 2018, 15:03

leo2a4 jest znacznie lepszym czolgiem niz t-72m1 lub pt-91. modernizacja trwa ale bedzie 1,5roczna obsuwka w wyniku opoznijen po stronie PGZ. niektore podmioty pgz jak mesko/bumar maja opoznienia w przyswajaniu technologii lub Rheinmetall ma uwagi co do jakosci i powtarzalnosci.

dfg
piątek, 2 marca 2018, 00:14

Najpierw musielibyśmy spytać o pozwolenie producenta tego czołgu i pewnie mu coś w zamian odpalić żeby się zgodził. Tak wygląda modernizacja kupionego z zagranicy czołgu. Nawet śrubki nie wkręcimy bez pozwolenia i stosownej opłaty.

vvv
piątek, 2 marca 2018, 15:05

bo nie jestesmy wlascielem czolgu a dlubiac w nim i cos psujac tracimy na niego gwarancje producenta. to jest normalna rzecz wiec nie wiem skad te zdziwienie? Rheinmetall ma pakiety z dopancerzonym podwoziem, wymiana lufy na L55 lub L55a1 oraz zintegrowany hard kill w modulach pancerza specjalnego. Kasa poszla na OT (3mld) a nie na rozszerzenie modernizacji leopardow 2a4 do wersji 2pl (caly program kosztuje 2,5mld)

Insider
piątek, 2 marca 2018, 12:39

Aaaa to my od producenta nabyliśmy Leopardy, no, no. Ciekawa sprawa.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama