„Transportery czołgów NATO” dla Wojska Polskiego. Siedmiu chętnych

5 lutego 2018, 17:37
het brytyjski
Fot. MoD UK/Crown Copyright.
  • Planuje się zakup co najmniej 14 zestawów złożonych z ciągnika i naczepy niskopodwoziowej;
  • W postępowaniu zgłosiło się siedmiu chętnych;
  • Pozyskane pojazdy mają pozwalać na transport najcięższych czołgów NATO.

Siedmiu chętnych chce uczestniczyć w przetargu na zakup dla Wojska Polskiego pojazdów, pozwalających na transport najcięższych czołgów NATO. Są wśród nich producenci polscy i zagraniczni bądź ich przedstawiciele, jak i importerzy sprzętu. Posiadanie odpowiedniej liczby podobnych pojazdów może mieć kluczowe znaczenie dla możliwości przyjęcia wojsk NATO na terenie Polski.

Jak poinformował Defence24.pl rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia ppłk Robert Wincencik, do postępowania na zestawy do transportu czołgów i ciężkiego sprzętu gąsienicowego zgłosiło się siedmiu chętnych. Wśród nich znalazły się:
1)    Szczęśniak Pojazdy Specjalne Sp. z o.o.; 

2)    EG Polska Sp. z o.o.;

3)    Rheinmetall Defence Polska Sp. z o.o.; 

4)    Jelcz Sp. z o.o.; 

5)    wspólnie ubiegający się o realizację zamówienia: 

-       Dobrowolski Sp. z o.o., 

-       Autobox Innovations Sp. z o.o.;

6)    Celtech Sp. z o.o.;

7)    Siltec Sp. z o.o.

Jak widać, wśród chętnych do postępowania na zestawy do transportu czołgów można znaleźć polskiego producenta samochodów (należący do PGZ Jelcz). Do procedury zgłosiła się też polska spółka koncernu Rheinmetall, EG Polska (przedstawiciel Tatry) jak i krajowe spółki zajmujące się opracowywaniem i produkcją zabudów specjalistycznych (między innymi Szczęśniak Pojazdy Specjalne Sp. z o.o., czy występujące razem Dobrowolski Sp. z o.o., i Autobox Innovations), jak i pośredniczący w zakupach sprzętu od partnerów zagranicznych Siltec.

Zgodnie z wymaganiami Inspektoratu Uzbrojenia w postępowaniu planuje się zakup czternastu zestawów złożonych z ciągnika siodłowego w układzie 8x8 i naczepy niskopodwoziowej (z dostawą w latach 2020-22) z opcją na zakup kolejnych 9 zestawów oraz 3 dodatkowych ciągników. Maksymalna masa transportowanego sprzętu gąsienicowego ma wynosić 70 ton, co pozwoli na przewóz nawet najcięższych wersji nowoczesnych czołgów podstawowych, używanych w armiach sojuszniczych (m.in. M1A2 Abrams, Challenger 2, Leopard 2A7). 

Z kolei dopuszczalna masa całkowita całego zestawu (DMC) to nie więcej niż 130 ton. Zbiorniki paliwa i kabina pojazdu powinny być opancerzone na poziomie 2 STANAG 4569 Aneks A, kabina dodatkowo na poziomie 2A wg STANAG 4569 Aneks B. Wymaga się też, aby koła w zestawie były wyposażone w nakładki run-flat umożliwiające jazdę po przestrzeleniu. 

Wbrew pozorom ciągniki siodłowe mogą odgrywać bardzo ważną rolę, szczególnie w sytuacji gdy Polska będzie przyjmować siły sojusznicze NATO. Tego typu pojazdy umożliwiają bowiem przerzut drogami czołgów (i innego sprzętu) na dalsze odległości, bez narażania na zużycie samych wozów bojowych. Amerykańskie wojska lądowe w Europie wprost przyznają, że do swobodnego przemieszczania się po kontynencie potrzeba im więcej takich pojazdów, i to pomimo wyleasingowania pewnej liczby zestawów HET M1070F od Wielkiej Brytanii.

Te ostatnie w stosunku do standardowych M1070 posiadają dwie dodatkowe osie, dzięki czemu mogą poruszać się po europejskich drogach z bardzo ciężkim ładunkiem. Mają jednak kierownicę z prawej strony, co utrudnia jazdę. Jeden z takich pojazdów uległ kolizji na drodze krajowej nr 10, 23 lutego ubiegłego roku. 

Również siły zbrojne innych państw NATO, w tym np. Niemiec, borykają się z niewystarczającą liczbą zestawów do przerzutu najcięższego sprzętu gąsienicowego, ten obszar był zaniedbany po zakończeniu Zimnej Wojny. Jest to więc ważna zdolność również z punktu widzenia działań państwa przyjmującego wojska sojusznicze (Host Nation), odpowiedzialnego za to aby ich operacje – prowadzone zresztą często na jego korzyść – mogły być realizowane w sposób efektywny. Otwarte jest pytanie, czy projekt współpracy strukturalnej PESCO UE "Military Mobility" (mobilność wojskowa), którego uczestnikiem jest Polska, będzie obejmował również współpracę w zakresie pozyskiwania bądź eksploatacji ciągników siodłowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
kim1
czwartek, 8 lutego 2018, 13:17

Dlaczego dzisiejsze czołgi są tak delikatne na zużycie? Podczas II W.Ś były tysiące czołgów i nikt się za bardzo tym nie przejmował. Dziś natomiast nie wiem czemu wszystko liczy się pod koszty i ekonomię. Albo chce się mieć armię i stać mnie na utrzymanie armii albo lepiej dać sobie z tym spokój. Inna sprawa, ile sztuk zamówi się tego typu zestawów? Pokryją one chociażby 100% ilości czołgów Leopard 2?

ryszard56
czwartek, 8 lutego 2018, 01:54

zamiast kupować nowe Leopardy nowe BWP to My transportery ,żenada

robot
wtorek, 6 lutego 2018, 21:50

mzkt nie startuje w przetargu?

umcia umcia
wtorek, 6 lutego 2018, 18:30

Jestem obywatelem ,,panstwa gospodarza\'\' wiec niech amerykanie troche trzepna sakwa, i zainwestują w infrastrukture,, sprzet. W Niemczech, Wloszech zostawili i zostawiaja setki milionow dolarow we wszystko co potrzebne ich armii..

Teufel
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 22:39

Ciekawa teza ... jedyny problem, że nie prawdziwa. Poczytaj sobie wpierw ile kosztuje Niemcy pobyt wojsk USA. Inwestycja w infrastrukturę ? Lol tak ale ze strony niemieckiej, a nie amerykańskiej. Jak jankesi trochę pobędą w Polsce to może dotrze do niektórych jakie są to koszty.

Skoczek224
wtorek, 6 lutego 2018, 17:45

Wg. mnie każdy czołg powinien mieć własny zestaw niskopodwoziowy. W walce z przeważającym wrogiem mobilność będzie kluczowa a kolej jest zbyt podatna na ataki.

Z
wtorek, 6 lutego 2018, 10:48

Aaaaa - bo do tej pory to idea wojskowa byla, ze czolg ma motur i sam jezdzi :^D No niezle sobie te MONdrale to wykumbinowali :^)))

gosc123
poniedziałek, 5 lutego 2018, 22:19

A kiedy zakup ,z 500 sztuk najnowszych Leopardow z obrona aktywna i modernizacja wszystkich Leopardow bedących na wyposażeniu WP oczywiscie z obrona aktywna

jaro
wtorek, 6 lutego 2018, 11:27

ale WOT na razie nie ma tylu kierowców, ale to tylko kwestia czasu

Harry 2
poniedziałek, 5 lutego 2018, 21:57

A dlaczego MY kupujemy takie transportery dla obcych armii? To armia która pojawia się na naszym terytorium powinna być zobligowana do posiadania takiego sprzętu i wykorzystywania na naszym terenie.

jaro
wtorek, 6 lutego 2018, 11:23

Są takie armie co nie potrzebowałyby naszych nośników a nawet naszego zaproszenia. Sami wchodzą ciężej jest z wychodzeniem. Taka historia między 1944 a 1992 rokiem :). Czy teraz Ci tak się bardzo tu pchają? Czy to raczej nasi politycy obiecali nam ściągnięcie całej armii amerykańskiej. A jak zapraszasz znajomych do kina to piszesz im będziemy na 17 kupcie sobie bilety na te sama godzinę :) zapraszasz więc ponosisz koszty. Jak amerykanom zależało na siedzeniu w Niemczech to inwestowali.

Jaca
wtorek, 6 lutego 2018, 10:38

Nie znasz NATOwskich standardów kolego. Host Nation Support - obowiązek państwa gospodarza.

autor
poniedziałek, 5 lutego 2018, 21:51

mało , powinno być tyle żeby wystarczyć na jednorazowy przerzut 50 czołgów Lepiej zrezygnować z wymogu run flat i odporności na ostrzał albo chociaż dokupić 40 naczep i liczyć na zmobilizowanie ciągników z gospodarki

strażak
poniedziałek, 5 lutego 2018, 21:49

Co to jest 14 zestawów , 50 to rozumiem !

Lewandos
poniedziałek, 5 lutego 2018, 21:10

A Jelcz ma w ofercie taki pojazd?łącznie z naczepą?

jaro
wtorek, 6 lutego 2018, 11:25

łącznie z naczepą to chyba nie ma nikt, nie kojarzą firmy która produkuje naczepy i ciągniki pod jedną marką

QDark
wtorek, 6 lutego 2018, 03:12

Akurat z naczepami Polskimi nie było by problemów, gorzej z ciągnikami.

jaro
wtorek, 6 lutego 2018, 12:25

Łatwo nie będzie ale można się pokusić o skompletowanie maszyn z polskiej produkcji. Tylko tak nawiasem mówiąc co to za polska produkcja - ramy i nic więcej. Podejrzewam, że nawet naczepy to w głównej mierze komponent zachodni- osie, systemy kierowania osiami, sprzęgi jeszcze kilka innych detali.

AMF
poniedziałek, 5 lutego 2018, 20:40

Na dalsze odległości to przerzut powinien być prowadzony zasadniczo koleją. Raz że taniej, dwa chyba wiadomo kto zarabia na paliwie?

ok&&
poniedziałek, 5 lutego 2018, 20:36

Tylko STAR ciężrowy

maero
wtorek, 6 lutego 2018, 13:55

ale MAN nie startuje w przetargu a pozatym chyba już zlikwidował tą markę.

Jan 818
poniedziałek, 5 lutego 2018, 20:26

Ach lekcja po zatrzymaniu polskiego transportu Abramsow na \"zwykłych \"lawetach i bez pilota

ewa
poniedziałek, 5 lutego 2018, 19:56

Zgodnie z tradycja naszego MON zakupiłbym po 2 zestawy od każdego oferenta tak aby zróżnicować ilość tego sprzętu w naszej armii. Za rok-dwa po doświadczeniach zakupić jeszcze z 10 zestawów od kolejnych producentów nie biorących teraz udziału w przetargu.

Ja ja
poniedziałek, 5 lutego 2018, 19:12

Bardzo dobra koncepcja zakupów. przy 14 zestawach cena będzie wyjątkowo korzystna.

Tweets Defence24