Reklama
Reklama

Transfer technologii azotku galu z Włoch do Polski. MEADS ujawnia szczegóły [RELACJA]

6 marca 2017, 18:12
Clean Room - fot. Leonardo
Clean Room w czasie pracy - fot. Leonardo
Układy scalone w technologii azotku galu podczas produkcji - fot. Leonardo

W ofercie MEADS International dla programu obrony powietrznej „Wisła” znajduje się propozycja transferu technologii w dziedzinie chipów i podzespołów opartych o azotek galu (GaN). Ma być on możliwy pomiędzy polskim przemysłem i włoskim koncernem Leonardo, który jest jednym z wiodących dostawców tej technologii. Zainteresowanie nabyciem nowych kompetencji w tej dziedzinie zgłasza zarówno polski przemysł, jak i MON. 

Rozmowy o Wiśle we Włoszech

Na początku marca br. do położonego w Rzymie zakładu produkcji komponentów opartych na azotku i arsenku galu zawitała zarówno delegacja MON z wiceministrem Bartoszem Kownackim na czele jak i reprezentacja Polskiej Grupy Zbrojeniowej z udziałem przedstawicieli PIT-RADWAR i Wojskowych Zakładów Elektronicznych. Największym zainteresowaniem cieszyły się specjalne, sterylne pomieszczenie (tak zwany "clean room") o powierzchni 100 m2 w którym wykonywane są mikrochipy o wymiarach często nie przekraczających pół mikrometra (pół tysięcznej części milimetra). Są to kluczowe elementy wielu nowoczesnych systemów elektronicznych, zarówno cywilnych jak i wojskowych.

Czytaj też: Kownacki we Włoszech. Rozmowy o Masterach, Wiśle i satelitach

Leonardo europejskim liderem technologii azotku galu

Specjalny "clean room" jest jednym z najważniejszych elementów służących do wytwarzania technologii, którą Polska chce pozyskać w programie „Wisła”. Umożliwia on produkcję mikroukładów opartych na azotku i arsenku galu. Te ostatnie trafiają miedzy innymi do modułów nadawczo odbiorczych w radarach systemu MEADS. Obecnie Leonardo jest jednym z trzech producentów tego typu elementów do zastosowań wojskowych, obok amerykańskich koncernów Raytheon i Northrop Grumman, które jednak są poważnie ograniczone przepisami International Traffic in Arms Regulations (ITAR). Natomiast, jak poinformował reprezentujący MEADS International Technical Director Marco Riccetti, nie ma takich ograniczeń w transferze technologii między Polską i Włochami, a nawet istnieją pewne porozumienia ułatwiające taką współpracę. "To są otwarte, dostępne technologie opracowane w pocie czoła przez Leonardo w ostatnich 20-25 latach, którą chcemy się podzielić w warunkach otwartej współpracy" – przekonuje Marco Riccetti.

GaN clean romm Leonardo
Clean Room w czasie pracy - fot. Leonardo

Obecnie rzymskie zakłady pracują intensywnie na potrzeby odbiorców takich jak MEADS ,MBDA czy należąca do Leonardo firma Selex ES. Ten ostatni dostarcza włoskiej marynarce wojennej radary z aktywnym skanowanie AESA w tym również oparte na technologii azotku galu (GaN). Na ukończeniu są prace związane z uruchomieniem produkcji około 60 tys. modułów nadawczo-odbiorczych opartych na technologii GaN przeznaczonych dla około 40 stacji radarowych dla włoskich okrętów. W planach są również radary i komponenty elektroniczne przeznaczone dla satelitów i innych aplikacji kosmicznych koncernu Leonardo. Ale możliwości zastosowania GaN są znacznie szersze i dotyczą np. elementów systemów optoelektronicznych, obrazowania w podczerwieni czy fotowoltaniki. Szerokie są również przyszłe zastosowania cywilne technologii GaN, zwłaszcza w zakresie urządzeń mobilnych, transmisji danych i elektroniki użytkowej.

Transfer do Polski. Oferta konsorcjum MEADS International

Pozyskanie tej technologii otwierałoby więc drogę do nowoczesnych rozwiązań nie tylko dla przemysłu obronnego. W pierwszej kolejności Polska chce jednak posiadać zdolności w zakresie radarów opartych na azotku galu. Zastosowanie tego materiału pozwala uzyskać kilkukrotnie lepsze parametry niż w starszej technologii arsenku galu przy tych samych wymiarach. Dotyczy to mocy, temperatury pracy czy wydajności. Na przykład przy takim samym poziomie chłodzenia i wymiarach można uzyskać trzy-czterokrotnie większą moc nadajnika. W oczywisty sposób przekłada się to na osiągi.

GaN clean romm Leonardo
Clean Room - fot. Leonardo

Przedstawiciele koncernu Leonardo zapewniają, że oferta w ramach MEADS International, w przypadku wyboru tego podmiotu w programie Wisła nie obejmuje jedynie dostarczenia technologii. "Nie dostaniecie gotowego clean roomu z certyfikatem i informacją, radźcie sobie sami. Widzimy tu okazję, bo Polska chce zarówno technologię GaN jak i MFCR (radar  kontroli ognia systemu MEADS – przyp,red.). Mamy więc do zrobienia wspólna pracę, czyli opracowanie nowych modułów GaN dla radaru MEADS. Przejdziemy wspólnie przez wszystkie kroki i uzyskamy nowy produkt" – mówi Mario Riccetti z MEADS International.

Jego zdaniem na pełny transfer technologii został rozplanowany na około 3 lata i obejmuje zarówno utworzenie w Polsce clean room’u do produkcji mikrochipów w technologii GaN jak też zakładów montażu gotowych modułów stosownych w radarach systemu MEADS lub mogących trafić do innych polskich stacji radiolokacyjnych.

Tym samym Polska stałaby się koproducentem nowych modułów, mogących zastąpić stosowane obecnie moduły w technologii arsenku galu. Byłaby to praca realizowana wspólnie przez Leonardo, PGZ i PIT-RADWAR. Przejście przez pełny proces rozwoju nowego produktu dałby też Polsce wiedzę i umiejętności dotyczące nie tylko tworzenia komponentów opartych na GaN, ale też procesu ich projektowania i rozwoju. Utworzenie samego tylko clean room’u do produkcji mikroprocesorów GaN może pochłonąć nawet kilkaset mln zł. Współpraca z włoskim koncernem ma więc ograniczyć ryzyko inwestycji i zapewnić rynki zbytu dla produktów opartych na technologii azotku galu. 

Czytaj też: MEADS: Zbudujemy warstwowy system obrony powietrznej [WYWIAD]

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
epa
poniedziałek, 6 marca 2017, 20:48

Widziałem kilka clean roomów w Polsce i patrząc na te zdjęcia powiem wam, że naprawdę nie mamy czego się wstydzić.

Afgan
wtorek, 7 marca 2017, 09:43

Trwające w nieskończoność remonty W-3 Sokół, AW-149 z tekturowym uzbrojeniem i teraz szkolne Mastery, które nie nadają się do szkolenia pilotów! Jeszcze współpraca z Włochami nie wyszła nam bokiem?...............

Fizyk
poniedziałek, 6 marca 2017, 20:29

Kolejny raz dla znafcuw. Zdolność hodowli kryształów, nie równa się zdolności produkcji podzespołów elektronicznych z wykorzystaniem tych kryształów! Ammono potrafiło hodować kryształy, koniec.

Kami;l
poniedziałek, 6 marca 2017, 20:10

Liderem produkcji azotku galu było swego czasu Ammono. Ale jak widać musiało upaść...

Gość.
poniedziałek, 6 marca 2017, 23:15

Ammono upadła - ale funkcjonuje. Firmę Ammono dzierżawi od syndyka masy upadłościowej Grupa Azoty (można tę informację znaleźć w arch. Pulsu Biznesu). Kryształy i podłoża GaN są nadal produkowane. Należy jednak pamiętać, że kryształ czy podłoże to jeszcze nie tranzystor mikrofalowy (używany w np. radarach). Technologii produkcji takich tranzystorów w Polsce nie mamy.

Tomaszek
poniedziałek, 6 marca 2017, 21:40

Człowieku, skup się i spróbuj zrozumieć, jak wielka jest różnica między produkcją SUROWCA, a produkcją UKŁADÓW SCALONYCH jakiejkolwiek skali integracji z tegoż surowca. To przepaść technologiczna. Narażasz się tylko na "utratę szacunku u bliźnich", jak mawiał mój profesor z Polibudy. Węszysz spisek tam, gdzie go nie ma. W czasach PRL CEMI hodowało monokryształy krzemu, jednak jakoś nie staliśmy się potentatem w produkcji mikroprocesorów, choć "Polak potrafi"... i oprócz diod BYP401 produkował także klona Intela 8080... Nie płacz więc na forum publicznym, nie przystoi.

HS
poniedziałek, 6 marca 2017, 20:43

Warto przeczytać ostatni wywiad z właścicielem. Zal, wielki żal....

Jaca
poniedziałek, 6 marca 2017, 20:26

Ammono tylko produkowało kryształy GaN innowacyjną metodą ale kryształ a tranzystor mikrofalowy do budowy układów nadawczo-odbiorczych anteny AESA to dwie różne rzeczy. Do tej pory takie podzespoły (do naszego radaru AESA Bystra) kupowaliśmy w Japonii.

kolo
poniedziałek, 6 marca 2017, 19:57

Przecież już mamy WŁASNĄ TECHNOLOGIĘ AZOTKU GALU!!! Ludzie my już to mamy. Problem jest z wdrożeniem tego cudu do produkcji. Kupujemy coś co już jesteśmy w stanie produkować!

evo
poniedziałek, 6 marca 2017, 23:04

Jak PGZ chce mieć tę technologię to niech zatrudni naukowców z Ammono, którzy nad takim czymś pracowali. Lepiej jakbyśmy pozyskali licencje na elementy rakiety, lub amunicję 120 do czołgu.

waldek
poniedziałek, 6 marca 2017, 22:57

Sam sobie zaprzeczyłeś. Piszesz że już to mamy ale problem jest z wdrożeniem do produkcji a następnie twierdzisz że jesteśmy w stanie to produkować. Ech człowieku, jak to jest? może właśnie problem w tym że u nas tylko teoretyzowanie a jak przejść do konkretnych produktów to klapa, co?

bez kitu
poniedziałek, 6 marca 2017, 22:29

faktycznie. Moim zdaniem firmę Ammono z całym dobrostatkiem i pracownikami powinny zająć służba kontrwywiadu (kwestia osłonowa) oraz skarb Państwa z racji jej kluczowego dla bezpieczeństwa Państwa znaczenia. Podobnie zresztą zrobili Szwedzi ze swoją stocznią. A tym roszczącym między sobą (przez te ich spory firma padła) dać jakieś małe odszkodowanie. Jak sie nie potrafia dogadac to ich strata. Uruchomić na nowo i dofinansować z budżetu.

Extern
poniedziałek, 6 marca 2017, 22:13

To nie do końca tak, fakt że w Ammano w warunkach laboratoryjnych potrafiono wytwarzać niewielkie ilości sporych kryształów azotku galu ale Włosi robią z tego Chipy na przemysłową skalę, czyli są sporo do przodu. U nas były wytwarzane dopiero podłoża które trzeba jeszcze umieć odpowiednio domieszkować aby zrobić z tego półprzewodniki. Nic nie pisano o tym aby Ammano również to potrafiło. To była by dobra firma do przejęcia offsetu od Włochów trzeba ją ocalić jeśli myślimy na poważnie o rozwoju tej branży u nas.

Jaca
poniedziałek, 6 marca 2017, 20:56

Ammono dysponuje tylko technologię produkcji kryształów GaN. Kryształ to materiał do produkcji mikrofalowych układów scalonych z których buduje się układy nadawczo-odbiorcze MMIC anten AESA. Takich technologii Polska nie posiada.

Lati
poniedziałek, 6 marca 2017, 20:34

No tak nie do końca, potrzeba jeszcze kilku lat do dojścia do wymaganego poziomu, no i oczywiście kasy o zapotrzebowaniu armii nie mówiąc.

KrzysiekS
poniedziałek, 6 marca 2017, 20:31

Być może nie chodzi o to żebyśmy wdrożyli ich technologię tylko o uzyskanie informacji o naszej o tym trzeba też pamiętać.

O
poniedziałek, 6 marca 2017, 20:30

-_- to że potrafimy produkować nie znaczy że potrafimy coś z tego stworzyć mistrzu

jan
czwartek, 6 kwietnia 2017, 13:22

Boże drogi to po jaką ....lere prowadzono program - Polski tranzystor mikrofalowy PolHEMT AlGaN/GaN no po co by kilku gostków się pobawiło za nasze pieniądze i technologię wyrzucić do kosza chore to tylko nasz polski geniusz tak działa i pretensje do całego świata , że niewola bieda i tak dalej szkoda słów

Krzysiek
poniedziałek, 6 marca 2017, 19:47

Nasza spółka Ammono, która miała lepszą technologię, nie przebiła się w Polsce. Teraz bierzemy coś wtórnego w stosunku do technologii wymyślonej u nas.

ewa
poniedziałek, 6 marca 2017, 22:59

o, specjalista! znasz szczegóły włoskiej technologii? a może znasz szczegóły technologii Ammono? porównałeś i wyszło że nasza jest po prostu boska? tak? tylko znowu ten układ wrogich sił...no jak pech to pech...

qqqq
poniedziałek, 6 marca 2017, 19:30

Czyli w ramach jednego dealu od włochów meads + aw-101?

Tomaszek
poniedziałek, 6 marca 2017, 21:57

Możliwe, choć dla AW-101 niefortunnie, bo wracając z Polski zatankowali JET-A1 na jakiejś podejrzanej stacji (pewnie opałek zaprawiany H2SO4 dla odbarwienia) i zalecieli ledwie 400km na Słowację, gdzie im 2 z 3 silników padły! ;) Multiwiceprezes ze Świdnika prawi, że lądowanie i nocleg na łące należącej przypadkiem do aeroklubu słowackiego było zaplanowane. ROTFL... ;)))

KrzysiekS
środa, 8 marca 2017, 20:29

Jestem za Raytheon dlaczego: Każdy system tego typu wymaga ciągłej modernizacji (dostosowania się do zmieniającej się sytuacji) oni to wdrożyli i płaci każdy z użytkowników co przemawia do rządu USA wobec tego trudno to zmienić (MEADS nie ma na te chwile takiego finansowania) dają nam efektor SkyCeptor (bez algorytmów namierzania szkoda) plus inne zdolności (np. robienie kontenerów........) IBCS wymusza otwartość systemu (można dołączyć inny sprzęt np. radar) oddzielnie powinniśmy uzyskać od LEONARDO możliwość produkcji mikrochipów w technologii GaN może za śmigłowce Włosi maja kłopoty finansowe niestety my też to wszystko będzie kosztowało więcej ni te 50 i trzeba sobie zdać sprawę z tego pytanie jaki jest zwrot z tej inwestycji i to już Rząd powinien wiedzieć (zapisać to szczegółowo w umowach).

gnago
środa, 8 marca 2017, 11:51

To może państwowe zakłady produkcji grafenu w ilości zaspokajającej potrzeby najmniej Europy. To może wprowadzenie zwrotnych pożyczek dla polskich firm występujących o patent światowy czy tez wdrożenie do produkcji przełomowych technologii. To co można zaobserwowac to bezczynnośc z przerwami na gorączkowe łapanie pcheł.

Marek1
poniedziałek, 6 marca 2017, 18:58

BARDZO ważna informacja. Koniecznie trzeba sprawdzić b. szczegółowo jak to miałoby wyglądać w praktyce, ale 1 jest pewne - ani od Raytheon, ani od NG 100% transferu technologi GaN NIE dostaniemy. To również ważny argument na rzecz MEADS dla Wisły ...

Jaca
poniedziałek, 6 marca 2017, 19:52

Tylko że Raytheon już kończy testy swojego radaru AESA GaN dla Patriota a Leonardo dla MEADS jeszcze nawet prac nie zaczeli.

Lord
wtorek, 7 marca 2017, 13:45

Jeśli pozyskalibyśmy technologie to jestem za współpracą, ale wiem z doświadczenia że współprace są trudne do nawiązania i mam nadziej, że z tego coś wyjdzie. Państwo powinno wspierać rodzimy przemysł i innowację. Nie możemy w nie skończoność być tanią i wykwalifikowaną siłą roboczą w Europie. Powinniśmy mądrze inwestować, a więc zakupywać brakujące technologie (licencje) i zacząć produkcję rzeczy o dużym przetworzeniu, bo wtedy będziemy też to mogli sprzedawać do innych. To wymaga stworzenia szerokiej strategii gospodarczej i wybranie dziedzin, w które będziemy systematycznie się rozwijać. Tylko jak ta współpraca ma się do zakupu od amerykanów sytemu patriot. Przecież został wybrany patriot jako system obrony powietrznae w programie wisła. Rozumiem, że chcemy pozyskać technologie do radarów, które będą wykorzystywane w wiśle i w innych zasowaniach, ale czy to oznacza rezygnację z amerykańskich radarów w ramach wisła. Jestem ciekaw jak się to skończy, mam nadziej że dobrze i będziemy mieć bardzo dobry przeciw lotniczy system rakietowy. Trzymam za to kciuki.

gnago
środa, 8 marca 2017, 11:56

Przykro mi ale bardzo dobry to patriot był i to kilka dziesięcioleci temu. A plany to jeszcze bodajże Zacharski zajumał

KrzysiekS
wtorek, 7 marca 2017, 13:38

WISŁA powinna być od Raytheon wraz z transferem technologi do budowy SkyCeptor w Polsce a od Włochów powinniśmy oddzielnie starać się kupić możliwość produkcji mikrochipów w technologii GaN może być za zakup śmigłowców.

Afgan
środa, 8 marca 2017, 10:42

Dokładnie TAK !!!

KrzysiekS
poniedziałek, 6 marca 2017, 18:40

Polski program WISŁA może przeważyć szalę który z systemów przeciwlotniczych w przyszłości będzie standardem NATO dlatego powinniśmy się cenić i bardzo uważać na szczegóły umowy którą podpiszemy.

niki
poniedziałek, 6 marca 2017, 18:20

Zamawiając MEADS można mieć i Wisłę i Narew w jednym systemie bo oprócz rakiet PAC-3MSE można używać kilka razy tanszych np. Iris-T SL.

Davien
wtorek, 7 marca 2017, 07:23

Wisła o maks. zasiegu zwalczania samolotów do 45km??? Może juz daruj sobie bo akurat MEADS na Wisłę się nie nadaje, na Narew natomiast jest chyba najlepszy ale potwornie drogi w porównaniu z innymi systemami,

KrzysiekS
poniedziałek, 6 marca 2017, 19:20

niki Iris-T SL nie powinno być dla nas rakietą nisko-kosztową LM proponuje opracowanie własnej pytanie na jakich zasadach to powinien być nasz kierunek własna rakieta z udziałem dużego podmiotu tak żeby i nam i im zależało na rozwoju tej rakiety.

Edek
czwartek, 16 marca 2017, 12:49

A mało to clean roomów w Polsce mamy ? Problem w tym , że nic się w nich nie robi a koszta utrzymania to pewnie jedyny element kosmiczny jaki tam jest

Wasz Leonardo daje wam wolny wybór
poniedziałek, 6 marca 2017, 22:30

Obietnica przekazania technologii w zamian za wygranie przetargu na śmigłowce oraz odbiór Masterów nie w pełni funkcjonalnych. Wybierajcie.

Bajader
wtorek, 7 marca 2017, 01:54

czy CBA umie czytać między wierszami? Czym różni się danie gotówki w zamian z wygranie przetargu, a czy różni się transfer technologii ?

APG 83
środa, 29 marca 2017, 12:40

Kluczowa sprawa to 3D AESA 360" GaN MMIC. Natomiast pozostałe to fabryka półprzewodników by można zrealizować offset na technologję GaN.

gieniu112
poniedziałek, 6 marca 2017, 21:29

ammono upadło bo rząd zamiast zainwestować kilka mln zł w innowacyjna firmę założoną o zgrozo przez naukowców woli wydać kilka mld na "innowacyjne" kopalnie węgla kamiennego i ich przedsiębiorczych związkowców. Nie pierwszy raz i nie ostatni, zresztą nawet Balcerek powiedział, że polska gospodarka powinna opierać się na niskich kosztach pracy a patenty taniej opłaca się kupować zagranicą niż tworzyć w Polsce.

KrzysiekS
wtorek, 7 marca 2017, 08:32

gieniu112. K. Bielecki powiedział bodajże w 2001 "Największą siłą Polski jest tania siła robocza i długo jeszcze tak zostanie". Pytam jak długo?

Azza
poniedziałek, 6 marca 2017, 23:35

Nie można cały czas opierać gospodarki na niskich kosztach pracy, to jest dobry start ale z czasem trzeba samemu rozwijać gospodarkę. Tak zrobiły chiny, jeszcze kilka lat i to cały zachód będzie od nich kupował patenty o ile zgodzą się je sprzedać.

gieniu 112
poniedziałek, 6 marca 2017, 21:22

no jeżeli zależy nam na transferze technologii to od amerykanów, podobnie jak w przypadku F-16 dostaniemy co najwyżej technologię malowania stateczników rakiet.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama