Rosja łamie Traktat o Otwartych Przestworzach - kolejny sygnał z Waszyngtonu

23 lutego 2020, 14:00
969px-Oc-135_xxl
OC-135B, fot. domena publiczna, commons.wikimedia.org
Reklama

Amerykański sekretarz obrony Mark T. Esper podkreślił potrzebę zajęcia się kwestią nieprzestrzegania przez Rosję zapisów Traktatu o Otwartych Przestworzach z 1992 r. Wskazując, że Waszyngton nie może tolerować takiej postawy władz w Moskwie względem reżimu ustanowionego na mocy wspomnianego traktatu, który wszedł w życie w 2002 r. To już kolejny sygnał płynący z Waszyngtonu w ostatnim czasie, który dotyczy wspomnianego traktatu i rosyjskiej postawy względem jego zapisów.

Amerykanie zauważają, że strona rosyjska ogranicza możliwości traktatowe, przyznane amerykańskim samolotom chcącym wykonywać swoją misję nad Kaliningradem. Podobne działania, Moskwa miała podejmować względem samolotów w rejonie Gruzji. Tym samym, słowa sekretarza Espera należy traktować zarówno jako ponowiony sygnał skierowany do Rosji, ale też własnych partnerów w Europie. O tyle istotny, że wobec Traktatu o Otwartych Przestworzach pojawia się porównania do sprawy odrzucenia INF. Mark Esper miał dyskutować o problemach pojawiających się wokół Traktatu o Otwartych Przestworzach również w trakcie niedawnego natowskiego spotkania z szefami resortów obrony w Brukseli.

To nie pierwsza taka sytuacja, gdy władze amerykańskie wskazują na potrzebę dokładnego przyjrzenia się implementacji zapisów Traktatu o Otwartych Przestworzach przez Rosjan. Wcześniej, wskazywano również na wątpliwości administracji Donalda Trumpa związanych ze sposobem, w jaki Federacja Rosyjska sama korzysta z przysługujących jej uprawnień. Podczas wizyty w Brukseli w 2019 r. prezydent Trump miał zaprezentować sojusznikom niejawne dokumenty które, według jednego z wyższych urzędników administracji, miały dowodzić podejmowania przez samoloty rosyjskie "działań o charakterze nadużywania traktatu wymierzonych w infrastrukturę krytyczną USA", nie precyzując jednak, jakie to miałyby być działania.

Należy jednak pamiętać, że administracja prezydenta D. Trumpa musi być ostrożna w zakresie działań podejmowanych względem Traktatu o Otwartych Przestworzach nie tylko w związku z potencjalną reakcją sojuszników. Ważną rolę odgrywa bowiem również czynnik wewnętrzy, zobrazowany postawą Kongresu. Przypomnieć należy, że deputowani wymusili na prezydencie potrzebę konsultacji w przypadku chęci odrzucenia wspomnianego traktatowego reżimu i odczekania czterech miesięcy. Co więcej, przyznane zostały nowe środki finansowe (41,5 miliona dolarów) na zastąpienie użytkowanego obecnie, w misjach związanych z Traktatem o Otwartych Przestworzach, Boeinga OC-135B.

Tekst Traktatu o Otwartych Przestworzach z 1992 r.

JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 35
Reklama
Miszczu
poniedziałek, 24 lutego 2020, 14:37

Na wycofaniu USA z traktatu najbardziej ucierpią kraje partnerskie, bez własnego rozpoznania satelitarnego, czyli m. in. Polska.

Niuniu
poniedziałek, 24 lutego 2020, 13:40

A co konkretnie Rosjanie złamali i w jaki sposób? Bo jak na razie w artykule nie ma żadnych faktów ani szczegółów. A jak się prześledzi relacji USA-Rosja na przestrzeni od upadku ZSRR to akurat amerykanie zrywają kolejne porozumienia i wychodzą z kolejnych umów. Obydwa kraje realizują swoje narodowe interesy tak jak mogą i jak im pozwala ich potencjał. I tu bez dyskusyjnie zdecydowanie bardziej globalnie i agresywnie działa USA. Traktatu o Otwartych Przestworzach z 1992 r jest zdecydowanie bardziej kożystny dla USA i sojuszników. Przecież w jego ramach nad Rosją latają samoloty zwiadowcze nie tylko USA ale i innych Państw w tym Polski. A nad krajami NATO i USA latają tylko Rosjanie. Czyli koszty ponoszą większe a możliwości mają mniejsze.

Davien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 14:20

Doprawdy? Niuniu jak na razie INF złamali Rosjanie, z ABM wycofali się legalnie amerykanie wiec mamy jeden złamany traktat i jeden co przestał zwyczajnie obowiązywać.

madox
poniedziałek, 24 lutego 2020, 14:14

Nie ma i nie będzie. To już tradycja, że jak USA potrzebują zerwać jakiś traktat to oskarżają jego drugą stronę po to aby nie zrywać go jednostronnie z własnej winy. Trwają przygotowania do wojny w naszej okolicy.

Davien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 21:51

Madox, ale to Rosja akurat złamała INF i do tego radośnie sie tym pochwaliła na cały swiat: testy 3M14 z wyrzutni ladowych, 2 pod rząd testy RS-26 na dystans 2000km.:)

stary wojak
poniedziałek, 24 lutego 2020, 16:17

Opisałeś bardzo dobitnie działania RF.

Bartek
poniedziałek, 24 lutego 2020, 11:51

Z ruskimi lepiej nie wchodzić w żadne traktaty. Strona uczciwa i przestrzegająca prawa będzie się do nich stosować a ruscy będą to olewać i robić po swojemu, tak jak było przez lata z traktatem INF.

Jerry
niedziela, 23 lutego 2020, 23:30

Peona dekonspiracja!

Bombeira
niedziela, 23 lutego 2020, 18:53

Podpisując umowę w latach 90 ubieglego roku zdaje się, że Zachód poszedł na rękę z tym układem Ruskim. Ale jak widać nie warto z nimi wchodzić w partnerskie układy.

poniedziałek, 24 lutego 2020, 11:50

Już widać że kolaboranci z USA (Demokraci) i z europejskich państewek nie zgodzą sie na wyjście z tego traktatu a jeśli już to nie bez awantur

PIOTR
niedziela, 23 lutego 2020, 18:20

No tak zawsze Rosja wszystko lamie w rzeczywistosci jest inaczej co USA chce robic nad KALININGRADEM czy Krymem czy Rosjanie lataja nad USA .

poniedziałek, 24 lutego 2020, 11:52

Krym jest częścią Ukrainy, który został zagarnięty siłą. Co do Kaliningradu, to

sża
poniedziałek, 24 lutego 2020, 16:30

Nie jest i tak naprawdę nigdy nie był i nie będzie w przyszłości.

Davien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 21:54

Panie sża był od kiedy Chruszczow jako I sekretarz KC KPZR przekazał go Ukrainie z powodów gospodarczych więc nie kłam prosze. Rosja potwierdziła ten fakt chocby w Memorandum Budapesztańskim, cos jeszcze?

Gienek
poniedziałek, 24 lutego 2020, 08:40

Krym należy do Ukrainy. Co tam w ogóle robią „miłujący pokój Rosjanie”?

Palmel
poniedziałek, 24 lutego 2020, 12:11

W 2014 rok Krym powrócił do Rosji, nigdy nie był Ukraiński w 1772 roku Prusaczka Katarzyna Wielka odbiła go Turcji i przyłączyła do Rosji, nie mieszkali tam Ukraińcy tylko Tatarzy Krymscy którzy nie mieli nic wspólnego z Ukraińcami gdyby ktoś podnosił głos w sprawie Tatarów to tylko Turcja ale ona nic na ten temat nie mówi, to Chruszczow w 1952 roku przyłączył Krym do Ukrainy i od tego czasu dopiero należał do Ukrainy

Wania
poniedziałek, 24 lutego 2020, 18:50

Alaska tez nigdy nie byla amerykańska. O Kaliningradzie coś napiszesz? O rdzennej ludności i o zajeciu go przez Rosjan po wojnie? A moze o Karelii i terenach Finlandii okupowanych przez Rosjan? Takie mądre tłumaczenie rosyjskich troli mówiące, że kazdy kraj mogą okupować. Za chwile padnie stwierdzenie, że przecież Rosja w ramach zaborów okupowała Warszawę i po wojnie cały kraj więc się jej tym bardziej należy Polska.

Davien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 21:55

Wania, dla nich gorzej w takiej zabawie że kiedyś byli pod władza Mongołów a potem Polska zajeła Moskwę:)

Davien
poniedziałek, 24 lutego 2020, 14:22

Palmel, Krym jest okupowany przez Rosje ok kiedy działajac wg planów starszych o kilka lat rosyjscy terroryści i szpiedzy( bo zołnierzami tzw zielone ludziki nie były) go zajeli. Do czasu az nie zagarneła go Katarzyna Wielka Krym nigdy nie był rosyjski więc nie kłam panie Palmel.

odtylcowy
poniedziałek, 24 lutego 2020, 10:11

duuureń ? .krym nalezy do ludzi ktorzy tam mieszkają

Noityle
poniedziałek, 24 lutego 2020, 07:35

To od czego jest ten traktat więc nie wypowiadaj się w tematach o których nie masz pojęcia...

yaro
poniedziałek, 24 lutego 2020, 09:39

a Ty masz ?

Kapustin
niedziela, 23 lutego 2020, 16:30

Ruskie myślą ze latając nad bazami usa znajdą ukryte tomahawki a skończylo się na 740'mld usd na 2020 Swoim idiotyzmem Pomagają amerykanom

Tweets Defence24