Reklama
Reklama

Test zmodernizowanego Patriota

6 marca 2018, 15:29
Patriot strzelanie
Fot. Officer Candidate Sebastian Apel, Air Defence Missile Group 24

Koncern Raytheon poinformował o przeprowadzeniu próby zestawu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego Patriot w wersji PDB-8. W trakcie testu wykorzystano dwa pociski przechwytujące typu PAC-3 CRI koncernu Lockheed Martin.

Reklama

Według komunikatu Raytheon zakres próby obejmował wystrzelenie przez żołnierzy US Army dwóch pocisków przechwytujących systemu Patriot przeciwko dwóm taktycznym pociskom balistycznym, przy użyciu zestawu Patriot zmodernizowanego do standardu PDB-8. Próba przebiegła pomyślnie, i była obserwowana przez delegacje z ośmiu państw.

Z kolei koncern Lockheed Martin podał, że w trakcie testu wystrzelono dwa pociski PAC-3 CRI (Cost Reduction Initiative), które z powodzeniem przechywciły oba cele balistyczne. Pociski PAC-3 CRI stanowią obecnie podstawowe uzbrojenie zestawów Patriot PAC-3, na ich podstawie opracowano bardziej zaawansowane PAC-3 MSE, planowane do wprowadzenia między innymi w polskim zestawie Wisła.

Raytheon przypomina, że Patriot w wariancie PDB-8 charakteryzuje się m.in. zwiększonymi możliwościami wykrywania i śledzenia celów powietrznych przez radar (dzięki zastosowaniu cyfrowego procesora stacji radiolokacyjnej RDP), i ulepszoną zdolnością identyfikacji swój-obcy. Dysponuje też udoskonalonymi systemami komputerowymi (Fire Solution Computer i Weapons Control Computer).

Nowa wersja Patriota jest dostosowana do lepszego wykorzystania pocisków przeciwrakietowych PAC-3 MSE. Oprócz wymienionych w komunikacie usprawnień, posiada też np. nowe interfejsy Modern Man Station. Raytheon zapewnia, że PDB-8 znajdzie się w służbie armii USA i innych partnerów zagranicznych do końca tego roku.

Według dostępnych informacji wybrane jednostki wojsk lądowych USA zostały już jednak przezbrojone w system w wariancie PDB-8. Chodzi przede wszystkim o elementy 35 Air Defense Artillery Brigade bazujące w Korei Południowej, jak i jeden z batalionów Patriot stacjonujący w Fort Bliss.

Patrioty w wariancie PDB-8 zachowują na razie istniejący radar i strukturę dowodzenia. Najprawdopodobniej jednak to zestawy tej wersji będą seryjnie integrowane z nowym, modułowym systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS, gdy będzie on wprowadzony.

Polska już w ramach pierwszego etapu programu Wisła zamierza od początku pozyskać baterie Patriot zintegrowane z IBCS. Według wcześniejszych deklaracji MON stosowna umowa międzyrządowa może zostać podpisana jeszcze w marcu.

KomentarzeLiczba komentarzy: 111
Reklama
BUBA
środa, 7 marca 2018, 23:59

No cóż Polska podporządkuje swoje systemy OPL broniące kraju strukturze nadrzędnej - systemom amerykańskim. Problem jest tylko jeden - zarówno amunicja do samolotów jak i do podstawowych systemów OPL i artylerii rakietowa dalekiego zasięgu jak i obieg informacji - IBCN - będzie głównie pod kontrolą USA i tym samym Izraela... Pełna obrona Polski będzie oddana w ręce bardzo stabilnego sojusznika jak widać...USA..a jak będziemy się gniewali to skończymy jak Iran albo jeszcze gorzej.

Grzyb
piątek, 9 marca 2018, 20:01

Słusznie prawisz! Polska jest w sytuacji patowej. Może trzeba by trzeba by poszukać innych rozwiązań. Wygląda na to, że kupowanie uzbrojenia że Stanów i Izraela nie jest najszczęśliwszym pomysłem. Żeby nie było tak, że wydany 10mld dolarów i bez pozwolenia USA nie będziemy mogli tego sprzętu użyć.

BUBA
sobota, 10 marca 2018, 01:52

Dla mnie to kwestia zapasu amunicji i produkcji tej amunicji w Polsce. licencję Sky Ceptora mozna kupić oddzielnie, IBCN można kupić oddzielnie ale licencji na produkcje PAC-3MSE nie dostaniemy na 100%. System OPL jest warty tyle co jego amunicja...

Grzyb
piątek, 9 marca 2018, 20:00

Słusznie prawisz! Polska jest w sytuacji patowej. Może trzeba by trzeba by poszukać innych rozwiązań. Wygląda na to, że kupowanie uzbrojenia że Stanów i Izraela nie jest najszczęśliwszym pomysłem. Żeby nie było tak, że wydany 10mld dolarów i bez pozwolenia USA nie będziemy mogli tego sprzętu użyć.

Nieździwiony
sobota, 10 marca 2018, 14:30

Taa i najlepiej poprosić ruskich aby u nas stacjonowali ze swoim sprzętem. Wtedy będzie raj ehhh, już tą wersję przerabialiśmy- nie wyszła nam na dobre

Fred
czwartek, 8 marca 2018, 11:33

sami tego nie wyprodukujemy, musimy korzystać z rozwiązań zagranicznych

BUBA
piątek, 9 marca 2018, 00:00

Zgoda, ale nie mówi się przed zakończeniem wszystkich rozmów z oferentami co się kupi bo nagle cena idzie w kosmos -to raz. Dwa-system obecnie kupowany nie spełnia żadnych wymogów poza IBCN które nie jest ukończone więc dostaniemy pierwszą wersję obarczona błędami. Trzy - pierwsza transza Patriotów nie ma tyle amunicji by zapewnić odpowiedni zapas dla dwóch baterii...i podstawowa najlepsza amunicja nie będzie produkowana w kraju co oznacza że decyduje USA czy się obronimy czy nie. Za 200 PAC-3 MSE można by wyprodukować lub kupić około 400/500 pocisków Aster Block-30 naprowadzanych metoda Hit to Kill. A to oznacza że zestrzelimy mniej celów Patriotem PAC-3+ niż systemem SAMP/T MBDA...ale kto głupiemu i bogatemu zabroni szaleć...

olo
sobota, 10 marca 2018, 02:20

Za 200 kupić 400/500 , tak z ciekawości , skąd ta wiedza odnośnie ceny ? Poza tym jaka skuteczność , między czymś wypróbowanym i oddanym do użytku, przetestowanym w boju a czymś w fazie testów producenckich ? Pytam tak tylko , powtórzę się , z ciekawości.

BUBA
sobota, 10 marca 2018, 13:03

PAC-3MSE nie przetestowano w boju. Dopiero zostanie dostarczony na pole walki w Arabii Saudyjskiej po 2020 roku. Test PAC-2 i PAC-3 wypadł słabo z powodu problemów z naprowadzaniem przez stację Patriota a nie sam pocisk. Próba potwierdzająca działanie Hit-To Kill pocisku Aster Block-30 odbyła się w 2010. Ceny pocisków różnych serii produkcyjnych znajdziesz na Altair i Defence24, również w NTR, Raport WTO, Lotnictwie itp źródłach.

Davien
piątek, 9 marca 2018, 14:33

Po pierwsze Aster 30 nie jest hit-to kill, zwalcza balistyczne o zasięgu do całych 100km czyli żadnych balistycznych jakie ma Rosja. Wersja zwalczajaca balistyczne do 1000km jeszcze nie powstała a i tak ma gorsze możliwości od PAC-3MSE . Zasieg SAMP/T jest znacznie mniejszy niz Patriota-całe 90km przeciwko samolotom vs min 120 dla Patriota. To wszystko oznacza że SAMP/T dla nas jest znacznie mniej przydatny od Patriota , no ale....

Boczek
piątek, 9 marca 2018, 18:08

\"Thanks to the unique combination of aerodynamic control and direct thrust vector control called “PIF-PAF”, the missile is capable of high manoeuvres. Together, these features give Aster an unmatched hit-to-kill capability.\" ### \"Wersja zwalczajaca balistyczne do 1000km jeszcze nie powstała a i tak ma gorsze możliwości od PAC-3MSE\" - jeszcze nie powstała ,ale już ma gorsze właściwości. Ze źródłami - \"Although the Aster 30 is anti-ballistic missile capable,[9] an Aster Block 2 BMD (Ballistic Missile Defence) variant of the Aster 30 missile, with hit-to-kill technology and exo-atmospheric capability, is currently being developed.[10][11] It will have wide-area defence capable of intercepting 3000 km-range IRBM ballistic missiles[12] The speed of the missile will be increased from Mach 4.5 to Mach 7.[13] It will be developed by 2020.[14]\" To 5-8 lat prędzej niż nasz Patriot, który do tej pory istnieje jako efektor PAC-3 MSE i NIC WIĘCEJ! ### \" The SAMP/T system can intercept at 600km range (short range ballistic missile targets).\" \"The standard Arabel radar operates at 150kW peak power and has a range of 100km.\" ### \"...capable of intercepting all types of high performance air threats such as; aircraft, UAVs, ballistic missiles, cruise missiles and anti-ship missiles at ranges of up to 120 km.[1]\" - przy czym szacunki porównawcze (np. z Brak 8) podają dla Aster 15 - 60-80 km (oficjalnie 30 km), dla Aster 30 - 120-160 km (oficjalnie 100 km). ### Musisz trochę pracować nad Twoją wiarygodnością, albo załatw sobie dostęp do internetu.

Davien
niedziela, 11 marca 2018, 02:05

Czyli panie BUBA nie ma hit-to kill tylko pocisk jest na tyle zwrotny ze w cele powietrzne może trafic bezpośrednio, ale nie w balistyczne bo tych nawet zwalczac nie potrafi:) co do porównania z PAC-3, bo porównaniem z PAC-3MSE nie bedę dobijał: Aster-30 block 1 zwalcza balistyczne o zasiegu do 600km w wersji Aster-30 Block 2BMD o zasięgu do 1500km, PAC-3 zwalcza balistyczne o zasięgu do 3000km, PAC-3MSE nie ma tego ograniczenia. Radar Arabel ma zasięg wykrycia celu powietrznego do 90km a zasieg maks Aster-30 sięga 120km ale wyłacznie w systemach PAAMS z lepszymi radarami. Jak sobie wyobrazasz zamontowanie heraclesa czy Sampsona w SAMP/T?? Panie BUBA to pan ma spore problemy z wiarygodnościa no ale kazdy ma jakieś wady, nieprawdaz?:) PS Wszystkie dane to albo NTW albo producent a nie wiki jak u pana.

To tyle...
sobota, 10 marca 2018, 02:09

Rzeczywiście mamy problem z tym \"hit-to-kill\". Inspektorat Uzbrojenia jeszcze większy :)) bo dokumentacja techniczna nie potwierdza technologii \"hit-to-kill \" w pocisku Aster 30. Reklama jest podobno dźwignią handlu. Jeżeli Aster 30 block 1 posiada technologię \"hit-to-kill\" w takim razie po co mu ten zapalnik zbliżeniowy i ładunek wybuchowy? Cała idea przecież sprowadza się do niszczenia celów głowicą EKV wykorzystującą tylko energię kinetyczną poprzez bezpośrednie trafienie na kursie kolizyjnym. Samo działanie zapalnika wyklucza zderzenie z celem bo nawet zanim do tego by doszło radar zapalnika zdetonuje ładunek wybuchowy. System obrony powietrznej SAMP/T z pociskami Aster 30 ma zwalczać przede wszystkim cele aerodynamiczne, w pełnym zakresie azymutu i pociski manewrujące, a także pociski balistyczne o zasięgu do 600 km. Odległość strzelania do celów aerodynamicznych wynosi 80km, balistycznych 30 km na pułapie 20 km. Wynika to z ograniczeń radaru Arabel. Niszczenie pocisków balistycznych przy zastosowaniu technologii \"hit-to\"kill\" wynikają z założeń, które mają zostać wdrożone dopiero w bliżej nieokreślonej perspektywie. Niektóre źródła niejako \"na wyrost\" podają o technologii bezpośredniego trafienia przez Aster 30 co jest oczywiście nieprawdą i powoduje tylko małe zamieszanie w głowach miłośników SAMP/T. Zbliżenie się do celu na odległość 2 metrów i detonacja ładunku wybuchowego za pomocą zapalnika zbliżeniowego to naprawdę nie jest klasyka \"hit-to-kill\" tylko taka promocja pocisku Aster 30 puszczana w świat przez Eurosam. Dlatego Aster 30 nie jest dedykowany do zwalczania pocisków balistycznych tylko aerodynamicznych - to taki odpowiednik rakiety GEM-T zestawu Patriot. Technologię na \"hit-to-kill\" posiadają wyłącznie Amerykanie. Europa nie potrafiła nawet bez USA wyprodukować pocisku do zwalczania zaawansowanych rakiet balistycznych dla systemu MEADS. System SAMP/T pomimo, że jest współprodukowany przez Włochy, kraj ten zaangażował się aktywnie w projekt MEADS. Co skłoniło Włochów do takiej decyzji? We Włoszech MEADS miał zastąpić przestarzałe systemy MIM-14 Nike-Hercules i zasilić wojska lotnicze. Wygląda więc, że Włosi planowali mieć dwa systemy OPL. Pozostaje pytanie dlaczego lukę po MIM-104 nie planowali wypełnić opracowywanym przez siebie SAMP/T? Dlaczego do ochrony Rzymu przeznaczyli baterię MEADS z pociskiem PAC-3MSE? Odpowiedź wydaje się oczywista i wynika z ograniczeń SAMP/T w zakresie obrony przeciwbalistycznej. Chociaż włoskie wojska lądowe używają zestawów SAMP/T, to przede wszystkim realizują one zadania klasycznej OPL, a nie zwalczanie taktycznych pocisków balistycznych, za te miały być odpowiedzialne pododdziały naziemnej OPL sił powietrznych, które w tym celu otrzymać miały zestawy MEADS.

Boczek
sobota, 10 marca 2018, 17:01

Może na wstępie - nie jestem i nie mam zamiaru być tu adwokatem SAMP/T czy efektorów Aster. Chodzi mi głownie o dezorientację i błędne dane i informacje, które tu rozsiewa Davien. I zgodzę się z tym, że dziś najwięcej przemawia za Patriotem. Ale jutro będzie jutro i jutro - czyli po 2025 (niżej) sprawy będą na pewno wyglądały inaczej. Jak? Zobaczymy... .### \"w takim razie po co mu ten zapalnik zbliżeniowy i ładunek wybuchowy?\" - sorry nikt poważny nie podważa zdolnosci hit-to-kill aster 15 - to \"szelki do paska\", czyli system \"wie\", że nie trafi, bo mechanicznie jest to już niemożliwe - czyli \"puścił pasek\", to teraz muszą trzymać \"szelki\" - czyli eksplozja. I jest to zupełnie inny typ niż w przypadku systemu na takie zniszczenie zorientowane - np. w przypadku samolotów preferowane są pewne sfery w okół celu. Nie było by to chyba pierwsze rozwiązanie tego typu - prawda? System PIF-PAF jednak ma być gwarantem bezpośredniego trafienia. Zresztą wiele źródeł podkreśla niewielką masę głowicy (15 kg) w stosunku do masy całego efektora właśnie jako efekt \"szelek\". No i jeszcze raz - żadne ze źródeł nie poddaje pod wątpliwość zdolności hit-to-kill Aster15### \"Wynika to z ograniczeń radaru Arabel.\" - Arabel jest jedynie wariantem. System jest również zdolny do współpracy z GM 400 i tu jesteśmy przy pełnym możliwym zasięgu efektorów. ### Ale... ### Dalsza dyskusja byłaby trochę jałowa, bowiem wszystkie 3 systemy, znajdują się aktualnie w stanie statu nascendi kolejnych wariantów - czy w ogóle jak w przypadku MEADS. Żaden z nich nie będzie gotowy przed 2025, nawet do 2030. Zatem co będzie za 15 lat...?. Zawsze przytaczam i rzeczywiście wystarczy spojrzeć na tempo rozwoju Hyunmoo-3.

To tyle...
niedziela, 11 marca 2018, 07:54

Przede wszystkim trzeba od tego zacząć, że na dzień dzisiejszy, żadna z dwóch propozycji Patriot i SAMP/T nie spełnia wymagań postawionych na system Wisła. Na rynku nie ma żadnego operacyjnego systemu nowej generacji gdyż proponowane Polsce na Wisłę systemy Patriot i SAMP/T wymagają modernizacji... Z wyjątkiem samej rakiety PAC-3MSE, jedynego elementu po wyeliminowaniu MEADS który spełnia kryteria MON. Rakieta PAC-3 MSE została opracowana do zwalczania najbardziej wymagających celów, w tym głowic rakiet balistycznych z bronią masowego rażenia, otwarta architektura pozwalająca zintegrować nowe systemy uzbrojenia. Natomiast wykorzystywana w zestawie SAMP/T rakieta Aster 30 jest ciągle rozwijana (Aster 30 block 1NT) i Polska się może co najwyżej włączyć do tego programu. Jednak na dzień dzisiejszy pocisk Aster 30 Block 1 nie spełnia wymogów na system Wisła jak i zresztą wszystkie pozostałe elementy zestawu. Jednym z najważniejszych wymogów postawionych dla Wisły był efektor z technologią \"hit-to-kill\", której rakiecie Aster 30 brakuje o czym świadczy stanowisko Inspektoratu Uzbrojenia na podstawie dostarczonej dokumentacji. Po co się jeszcze przy tym uporać? SAMP/T nowej generacji to bardzo odległa przyszłość i na dzień dzisiejszy pozostaje nam przyjąć w perspektywie tych kilku lat Patriot NG. Jeśli chodzi o propozycję konsorcjum Eurosam, to jedyną zaletą tej oferty jest duża wola do polonizacji systemu SAMP/T. Reszta to po prostu porażka i dlatego SAMP-T definitywnie odpadł w wyścigu o Wisłę. Informacja jaką udzieliła DGA Senatowi Francji w czasie prac nad budżetem na 2013 rok nie pozostawia złudzeń cyt: \"Rakieta ASTER 30 posiada możliwości obrony przeciwrakietowej, jednak pod warunkiem wykrycia celów przez radary ochrony przeciwrakietowej, które są w dyspozycji NATO lub, w razie potrzeby, będą opracowane w skali krajowej”. Żeby nawet to zrealizować potrzebna jest sieciocentryczność której SAMP/T brakuje... Patriot NG implementuje najbardziej zaawansowaną technologię jaka jest obecnie dostępna dla systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Wszystkie elementy powstały w oparciu o najnowsze półprzewodnikowe układy cyfrowe - nie ma tam już modułów analogowych. Nowości w systemie Patriot NG obejmować będą jego podstawowe elementy składowe, czyli dotyczą zarówno radaru, systemu dowodzenia jak i proponowanych pocisków. Wyrzutnia M903 ma zostać bezpośrednio podłączona do sieci, podobnie jak nowy radar AESA i centrum dowodzenia i kierowania CC2, dzięki czemu system Patriot NG będzie wielokanałowy, dookólny, sieciocentryczny i zgodny z zasadą \"plug and fight\" (\"podłącz się i walcz\"). Wyrzutnia ma zostać dostarczona w pierwszym etapie podobnie jak stacja dowodzenia i kierowania ogniem C2 z IBCS. Armia USA jest obecnie na wczesnym etapie programu zmierzającego do włączenia technologii AESA 360 stopni do radaru Patriot. Raytheon gwarantuje, że technologia AESA zwiększy zasięg radaru dwukrotnie do obecnie wykorzystywanego i będzie kompatybilna ze wszystkim trzema typami pocisku przechwytującego PAC: PAC-2, PAC-3 oraz GEM-T, a także z przyszłym pociskiem LCI Stunner/SkyCeptor. Czego jeszcze więcej wymagać? Otrzymamy najnowocześniejszą wersję systemu Patriot, implementującą najbardziej zaawansowany w swojej klasie na świecie system do zwalczania środków napadu powietrznego. To szczyt ludzkich możliwości. Na wyższą półkę z napisem \"technologie\" już się po prostu nie da wskoczyć bo taka półka w tym segmencie po prostu panie Boczek nie istnieje.

Boczek
wtorek, 13 marca 2018, 00:18

Ależ drogie To tyle... Ja się ze wszystkim zgadzam, że na dziś kluczowym słowem jest BĘDZIE. Zgadzam się z tym, że w bitwie prawdopodobieństw Patriot ma w ręku karty o najwyższym prawdopodobieństwie spełnienia. SAMP/T pomijam i jedynie wrzucam do gry słownej tu na forum bo Davien opowiada bzdury i głosi nieprawdę. Jednak odstęp pomiędzy Patriot i MEADS wydaje się być dla naszych potrzeb niewielki i stawia wiele pytań i nie wiemy, który system w efekcie końcowym będzie DLA NAS lepszy. ### Zresztą dyskusja jest jałowa, bo decyzja i tak zapadła. ### Ciekawe jak to się skończy - naprawdę jestem zainteresowany, i na ile system nowego Patriota będzie otwarty, bo tak jak potrafimy być nie fair w biznesach uśmiałbym się gdybyśmy amerykanów w dłuższej perspektywie wyrolowali - gdyby np. nierozważnie - z ich punku widzenia - dopuścili implementację P-18PL i PCL-PET przez nas, bo na pewno zrobimy im potem reverse engineering.

BUBA
sobota, 10 marca 2018, 13:13

Dałem sobie spokój z komentowaniem Twoich postów ale skomentuje: A gdy pocisk za 2 miliony lu ponad 4 miliony dolarów minie cel o 1 metr, to stracisz miliony bo nie miał głowicy bojowej. Żaden pocisk na świecie nie ma prawdopodobieństwa trafienia w cel równego 1. Pocisk PAC-3MSE kosztuje według różnych źródeł od 4 do 5 mln dolarów sztuka tak wiec czy warto rezygnować w nim z głowicy bojowej która Lockheed zamontował w tym pocisku - PAC-3MSE?cNie sadzę. Aster-30 kosztuje około 2 miliony....i też ma głowicę bojowa tylko mocniejszą. Tak się buduje pociski a testuje się je np. bez głowicy bojowej jak w 2011.

K.
piątek, 9 marca 2018, 16:33

Aster 30 Block 1 NT ma głowicę dwufunkcyjną , rakiety balistyczne niszczy hit-to-kill. Producent podaje zasięg na ponad 100 km . Nie przesądzam który zestaw jest lepszy ale biorąc pod uwagę koszty trzeba się mocno zastanowić .

lalpo
środa, 7 marca 2018, 12:46

elegancko

halny
środa, 7 marca 2018, 11:31

Do bani ta modernizacja, co to za zestaw jak kontener z rakietami trzeba ustawiać sektorowo, dalej S400 jest klasą samą w sobie bo z pionowego startu można lecieć w każdą stronę a z pochylonego tylko w kącie 90 stopni a już na 100% nie w stronę przeciwną do pochylenia. Rosja z S400 dalej górą, a S500 w produkcji .....

chateaux
czwartek, 8 marca 2018, 14:58

Pocisk z wyrzutni Patriot również może polecieć w dowolną stronę, niezależnie od ustawienia wyrzutni. Przy zdolności MSE do manewrów z przeciążeniem 50G na dowolnym odcinku lotu, nie istnieje dla niego kwestia kąta ustawienia wyrzutni.

Boczek
piątek, 9 marca 2018, 18:09

Istnieje, bo strzelanie over-the-shoulder to utrata czasu i zasięgu.

olo
sobota, 10 marca 2018, 02:26

Czas liczy się wykrycia, horyzont radiolokacyjny, czas zestrzelenia jest do przyjęcia , spokojnie wystarcza na strącenie celu, zasięg jest wystarczający do obrony zestawu , do obrony celu potrzebny będzie więcej niż jeden zestaw więc to co piszesz nijak się ma do rzeczywistości.

Boczek
sobota, 10 marca 2018, 17:10

Czas liczy się w ułamkach sekund przez cały czas procedury. Niepotrzebny zwrot może oznaczać dodatkowy czas na zwrot i ucieczkę celu poza rejon rażenia efektora. ### I last but not least. Cały świat określa to jednogłośnie jako wadę - w przypadku obrony dookólnej (w przypadku sektorowej z reguły jest na odwrót - ale zależy od efektora), a olo będzie tu na forum szkolił i wyprowadzał z błędu specjalistów od OPL i tworzenia takich systemów. Dobre.

Rex
środa, 7 marca 2018, 20:40

A S400 już coś zestrzelił poza testami? ... NIE

BUBA
czwartek, 8 marca 2018, 00:16

Nie, ale testy rosyjskich systemów antybalistycznych są znacznie bardziej rygorystyczne - aż do przeciążenia systemu. \"Początek lat 50. był okresem burzliwego rozwoju broni rakietowej, a w tym także rakiet ziemia-ziemia z głowicami atomowymi. Upowszechnianie się takiej broni w arsenałach supermocarstw powodowało powstanie jakościowo nowej sytuacji: nawet pojedyncze trafienia taktycznych pocisków rakietowych w rejony koncentracji wojsk, przeprawy, węzły komunikacyjne mogły zmienić losy całych operacji. Wobec broni atomowej traciła na znaczeniu liczebna przewaga w zakresie broni konwencjonalnej i zachodziła potrzeba radykalnego modyfikowania doktryn. W miarę przyrostu ilościowego głowic atomowych obie strony potencjalnego konfliktu zwiększały w swoich planach ilość uderzeń atomowych niezbędnych dla zapewnienia powodzenia natarcia lub trwałości obrony. W latach 60. działania zaczepne na szczeblu armii (pas o szerokości ok. 100 km) miały wymagać jednorazowego użycia ok. 50 głowic, obrona prawie tylu samo. Nieco później w pasie działania frontu w trakcie jednej operacji przewidywano użycie przez tylko jedną ze stron ponad 600 ładunków atomowych! T rudno więc dziwić się, że poszukiwano sposobu zmniejszenia skuteczności ataków jądrowych przeciwnika zarówno sposobami pasywnymi, czyli przez zwiększanie odporności własnego uzbrojenia i zabezpieczenia siły żywej, jak i aktywnymi, czyli poprzez zwalczanie nosicieli broni atomowej. Relatywnie łatwo było podnosić skuteczność obrony przed bronią atomową, przenoszoną przez samoloty . Ich zwalczaniem mogły zajmować się myśliwce oraz coraz powszechniej stosowane rakiety plot. Znacznie trudniej było natomiast przeciwdziałać użyciu głowic jądrowych przenoszonych przez rakiety taktyczne i taktyczno-operacyjne, których było coraz więcej (w drugiej poł. lat 60. Rosjanie szacowali zasoby przeciwnika na ponad 25 tysięcy rakiet o zasięgu od 50 do prawie 1000 km, z tego ok. 800 z oddzielającymi się głowicami). Jedyną nadzieją wydawało się niszczenie ich jeszcze przed odpaleniem i takie właśnie działania miały w planach strategicznych najwyższy priorytet.\" Wymogi z lat 60 w ZSRR na kompleks antybalistyczny: \"Spośród środków plot. wojsk lądowych największe nadzieje rokował system 3M8 Krug, którego osiągi trzeba jednak było istotnie poprawić. W tym celu opracowano udoskonaloną rakietę 3M10, zaopatrzoną w stosunkowo precyzyjny radiolokator samonaprowadzania na końcowym odcinku trajektorii, pochodzący z nowszej i mniejszej rakiety 3M9 kompleksu Kub. Obliczenia teoretyczne, potwierdzone próbami poligonowymi wykazały, że, wbrew opiniom licznych sceptyków, zmodernizowany kompleks może zwalczać taktyczne rakiety balistyczne pierwszego pokolenia w rodzaju Honest John, chociaż prawdopodobieństwo zniszczenia przezeń takich celów nie jest wysokie. Zestaw Krug, nawet z udoskonaloną rakietą miał jednak jako środek obrony przeciwrakietowej kilka istotnych wad. Jego zasięg był ledwie wystarczający do przechwytywania rakiet taktycznych, a największą wadą była jednokanałowość - dywizjon mógł równocześnie zwalczać tylko jeden cel. W przypadku stosunkowo powolnych samolotów nie było to czynnikiem dyskwalifikującym - spora prędkość i zasięg rakiet umożliwiały rażenie kolejno kilku samolotów, zanim te znajdą się nad bronionym rejonem. W przypadku celów w postaci rakiet było to jednak nieosiągalne. Dla przyszłych uniwersalnych rakiet przeciwlotniczych-przeciwpocisków wojsk lądowych sprecyzowano w podsumowaniu programu Binom cały szereg ogólnych wymagań, uznając przy tym za celowe opracowanie rakiet dwóch rodzajów: mniejszej (typu \"B,,) o zasięgu do 50 km i masie do 300 kg oraz większej (typu \"A \") o masie do 3000 kg i zasięgu 150 km. Pierwsza miałaby służyć głównie do zwalczania samolotów oraz rakiet taktycznych o zasięgu ok. 150 km i stosunkowo płaskim torze lotu, a druga do rażenia pocisków taktyczno-operacyjnych i kierowanych rakiet powietrze-ziemia w rodzaju amerykańskiej AGM-69 SRAM. Od obu kompleksów wymagano wielokanałowości, zdolności do wykrywania i śledzenia celów o rozmiarach głowic rakiet, a na dodatek wysokiej ruchliwości i nadzwyczaj krótkiego czasu reakcji rzędu 10-15 s.\" Czyżby Patriot PL z dwoma rodzajami pocisków 50 lat wcześniej? \"W 1965 r. zainicjowano program, mający na celu określenie wymagań technicznych dla uniwersalnego kompleksu przeciwlotniczo-przeciwrakietowego, który otrzymał nazwę kodową Prizma. Zadanie to otrzymało NII-20 pod kierunkiem W. Swistowa. Wybrana przez niego koncepcja przewidywała stworzenie kompleksu 2-3 kanałowego z rakietami dwóch typów: naprowadzaną metodą kombinowaną (komendowo-półaktywnie) o masie 5- 7 t i przeznaczoną głównie do zwalczania rakiet balistycznych oraz naprowadzaną komendowo o masie 3 t do zwalczania samolotów. Była to forma urealnienia osiągów rakiet proponowanych w NIR Binom. Do nowatorskich elementów Prizmy należało zastosowanie radiolokatora wykrywania i śledzenia celów ze ścianową anteną. Równocześnie kontynuowano prace nad modernizacją zestawu Krug, dla nadania mu cech przeciwrakietowych, a równolegle w zespole A.Potapowa opracowywano nowy pocisk z silnikiem strumieniowym o jeszcze wyższych osiągach. Dalsze prace nad Prizmą zostały wstrzymane, gdyż firma Ałmaz, opracowująca systemy rakietowe dla wojsk obrony powietrznej, zaproponowała stworzenie kompleksu S-500U: wielokanałowego, z rakietą o zasięgu 70 km. Był on proponowany jako uniwersalny dla wojsk OPK, wojsk lądowych i marynarki, ale tylko wojska lądowe żądały zapewnienia zwalczania za jego pomocą rakiet przeciwnika. Wstępne analizy wykazały, że osiągnięcie tego celu z pomocą rakiet Ałmaza jest nierealne, a firma nie chciała zaczynać prac od nowa. Dlatego decyzja o uruchomieniu programu została poprzedzona burzliwymi sporami i debatami, w rezultacie których w postanowieniu KC i Rady Ministrów z 27 maja 1969 r. znalazły się oddzielne wytyczne co do rakiet i systemów radiolokacyjnych dla wojsk lądowych, choć zachowano wspólne oznaczenie S-300. Opracowanie jego wersji przeciwlotniczo-przeciwrakietowej pod nazwą S-300W zlecono NIEMI - Naukowo Badawczemu Instytutowi Elektromechanicznemu (byłemu NII-20) kierowanemu przez Wieniamina Jefremowa. Głównym konstruktorem nowego systemu został W. Jepifanow.\" Teraz orientujesz się jak Polska jest głęboko w tyle za S-400...i Patriot NG również. Po prostu polski program Patriot PL/Wisła to żenada....

ZZZ
piątek, 9 marca 2018, 13:56

Wszystko wspaniale, jest tylko takie drobne \"ale\". Już w latach 60tych p. Nikołajew w książce \"Rakieta kontra rakieta\" twierdził, że problem obrony przeciwko rakietom balistycznym jest już rozwiązany, a posiadane środki pozwalają na skuteczne odparcie zmasowanego uderzenia dowolną bronią tego typu. I, jak widać, nic się nie zmieniło - wciąż dokładnie te same hasła.

BUBA
sobota, 10 marca 2018, 00:06

No i owszem, miał rację. W Polsce mamy jeszcze taki sprzęt niestety bez głowic atomowych. Ale obecnie nie zakłada się użycia broni jądrowej przeciwko Polsce a jedynie pocisków taktycznych z klasycznymi głowicami do niszczenia infrastruktury strategicznej. Jedynym realnym przypadkiem gdy można rozważać uderzenie jądrowe na terytorium Polski to atak na Redzikowo z państwa poza Europą...w celu przełamania obrony USA...ale są to rozważania nader odległe... Poza tym w okolicy mieszka tylko kilkaset tysięcy Polaków których rząd postanowił w przyszłości poświęcić w imię bezpieczeństwa najważniejszego sojusznika.

chateaux
czwartek, 8 marca 2018, 15:16

A co konkretnie w tych rygorystycznych testach antybalistycznych udało im się dotąd strącić? Jaki pocisk balistyczny?

BUBA
czwartek, 8 marca 2018, 23:43

Generalnie ZSRR i Rosjanie budują OPL do strącania gołębi pocztowych...ewentualnie po to by udowadniać jak boscy są Amerykanie...np: Mała rzecz do przemyślenia: Pac-3MSE startuje z przestarzałej wyrzutni systemu Patriot (na który to zabytek Polska chce licencję) i musi zawrócić o 180st - oczywiście zarówno Ty, Daven zapominacie że pocisk PAC-3MSE po starcie musi osiągnąć prędkość która gwarantuje że nie spadnie na ziemię... Jak już ja osiągnie to zaczyna skręcać o 180 st. i oczywiście w waszym mniemaniu nie ma to wpływu na zasięg pocisku...brawo Proste pytanie - jak daleko musi odlecieć PAC-3MSE by zacząć manewr nawracania?

Boczek
piątek, 9 marca 2018, 19:14

O 180° powiadasz? To znaczy co, próbuje wlecieć z powrotem do kontenera? ### Co do utraty zasięgu i czasu przy strzelaniu over-the-shoulder to zgoda, tyle, że wyrzutnie ~pionowego startu dla PAC-3 MSE już od prawie 8 lat istnieją i zostały przetestowane w systemie MEADS. Co do owych 90° (nie 180) zwrotu - \"jak daleko musi odlecieć PAC-3MSE by zacząć manewr nawracania? \", to chodzi o kilkanaście długości pocisku - widać na niektórych filmikach. Natomiast z kolei ukośny start w kierunku zbliżonym do zamierzonego ma pozytywny wpływ na zasięg i daje oszczędność czasu.

BUBA
sobota, 10 marca 2018, 00:49

Daven odrzuca MEADS w całości. Z wyrzutnią włącznie co było w we wcześniejszych dyskusjach których mogłeś nie śledzić................ ..............Generalnie MEDS dla Davena to żenada................................ Owszem z wyrzutni MEDS tak jak piszesz wystartujesz bo po to ją stworzono, a z wyrzutni M901nie i taka dostaniemy z Patriotem Pac-3+ PDB-8 (Do Tyłu to będzie niekoniecznie 90 stopni - ona nie jest tak w 100% pionowa jak w S-300/400).

Davien
piątek, 9 marca 2018, 14:37

Po pierwsze panie BUBA PAC-3MSE jest w stanie zwalczać cele w promieniu 360 stopni niezaleznie od wyrzutni co juz udowodniły testy, po drugie to czy odleci kilometr czy dwa zanim zawróci nie ma znaczenia dla przechwycenia celu , no chyba ze chcesz cos zestrzelic na zasiegu maks, ale od tego będą SkyCeptory o zasięgu ponad 200km i jakoś te \"przestarzałe\" wyrzutnie nie przeszkodziły w zestrzeleniu ponad 120 pocisków balistycznych w Jemenie czyli zrobieniu czegos do czego SAMP/T w ogóle nie jest zdolny, bo nawet Toczki nie przechwyci.

BUBA
piątek, 9 marca 2018, 23:58

Nie w Jemenie a w Arabii Saudyjskiej ekspercie i co chcesz udowodnić ze PAC-3 CRI robił kółko wokół wyrzutni by trafić pocisk nadlatujący z przewidywalnego kierunku a może ustawiano wyrzutnie tyłem do pocisku by Daven i To tyle mieli rację?

To tyle...
piątek, 9 marca 2018, 13:19

Patriot obecnie używa nowoczesnej wyrzutni o zmiennym kącie podniesienia w elewacji (Multi-Elevation Launcher) M903 panie BUBA. Naprowadzanie pocisku PAC-3MSE jest aktywne radarowe wspomagane systemem inercyjnym INS. Wszystko polega na wprowadzeniu do systemów kierowania pocisku przed startem danych o celu tj. kursie, pozycji, prędkości na podstawie współrzędnych uzyskanych za pomocą dwóch źródeł: wielofunkcyjnego radaru kierowania ogniem (RWKO) oraz radarów zewnętrznych. System nawigacji bezwładnościowej pozwala osiągnąć przez pocisk zakres odległości od celu równy zasięgowi wbudowanego w głowicy pocisku radaru. Od tego momentu włącza się radiolokacyjna głowica samonaprowadzająca. Dlatego po wystrzeleniu z wyrzutni pocisku PAC-3MSE radar kierowania ogniem zajmuje się już tylko i wyłącznie wyznaczaniem koordynat dla kolejnych pocisków systemu Patriot. Ponadto wszystkie systemy działające sieciocentrycznie w ramach IBCS mogą odpalać rakiety na podstawie informacji nie tylko wypracowanych przez własne systemy radarowe, ale także tych odbieranych z zewnątrz np. stacji naziemnych, okrętów wojennych czy samolotów wczesnego ostrzegania. Wszystkie dane wypracowane przez własne urządzenia radarowe i te napływające z urządzeń zewnętrznych są integrowane w jednolity obraz sytuacji taktycznej w komputerze stacji dowodzenia i kierownia C2. Patriot przeszedł próby z systemem radarowym JLENS, a podczas tych prób udowodniono, że o ile Patriot posiada dane do strzelania to może prowadzić ogień w zakresie 360 stopni wokół baterii pomimo nawet radaru sektorowego AN/MPQ-65. Nie ma znaczenia dla rakiety PAC-3MSE z jakiej wyrzutni będzie wystrzeliwana... Pocisk MSE dzięki wysokiej manewrowości może po starcie wykonać \"zwrot przez plecy\"(over-the-shoulder) przelatując nad nośnikiem z którego został wystrzelony. Zasięg pocisku MSE w zwalczaniu celów balistycznych wynosi teraz ok.60-70 km, a aerodynamicznych 120km.

To tyle...
czwartek, 8 marca 2018, 11:37

Panie BUBA przeczytaj ten artykuł i przestań brednie wypisywać. http://www.defence24.pl/rosyjska-prawda-o-systemie-s-400 Kadzenie rosyjskiemu systemowi który technologicznie do pięt nie dorasta nowemu Patriotowi NG z anteną AESA 360 stopni z GaN i IBCS o której technologii Ruscy mogą zapomnieć na jeszcze długie lata. Wypisywanie elaboratów pochwalnych które w rzeczywistości są agresywną propagandą o której nawet w Rosji nikt nie ma odwagi pisać. Systemy S-300 i S-400 nie są stworzone do zwalczania obiektów poruszających się na bardzo niskim pułapie - wada podstawowa. Takich jak na przykład pociski cruise czy nisko lecące samoloty. Tego rodzaju cele wspomniane rosyjskie systemy mogą skutecznie razić - ale na dystansie nie 400 km, lecz dziesięciokrotnie mniejszym. O pociskach balistcznych już nie wspominając. Brak sieciocentryczności o czym pisze w artykule powoduje znaczne ograniczenie skuteczności systemu. Suchej nitki nie zostawili na S-400 niektórzy rosyjscy eksperci po ataku amerykańskim na bazę Szajrat w Syrii. Pułkownik Michaił Chodarenok, zauważył, że baza Szajrat leży około 200 km od Latakii – a więc poza zasięgiem S-400, jeśli chodzi o obronę przed nisko lecącymi rakietami i samolotami. Z tej odległości S-400 może trafić obiekt lecący co najmniej na wysokości 8-9 km. Jeśli leci niżej, radar systemu rosyjskiego nie jest w stanie „dostrzec” celu. W przypadku S-300 ten minimalny pułap wynosi 6-7 km. Tymczasem tomahawki lecą 50-60 m nad ziemią. Przy takim niskim pułapie S-400 mógłby je trafić, gdyby leciały maksymalnie 40 km od miejsca stacjonowania systemu. Co to wszystko oznacza? Że ten \"cudowny\" S-400 jest dziurawy jako rzeszoto w przypadku amerykańskich sterowanych pocisków rakietowych. Podobnie dotyczy to nisko lecących samolotów i pocisków balistycznych gdyż ruskie rakiety do dziś nie doczekały się jedynie skutecznych do zwalczania tego typu celów głowic \"hit-to-kill\" do swoich pocisków. W podobnym tonie wypowiadał się inny rosyjski ekspert Ajtech Biżew, były zastępca dowódcy Rosyjskich Sił Powietrznych, który powiedział Interfaksowi, że „linia lotu została tak wyznaczona, by ominąć nasz system obrony rakietowej, tak, że nie weszli w zasięg naszego uderzenia. Amerykanie nie są zresztą idiotami”. W ten sposób można z łatwością oszukać ten rosyjski cud techniki który ma znaczne ograniczenie w zwalczaniu celów i dlatego jeszcze NIC nie zestrzelił i nie zestrzeli chyba, że ktoś popełni błąd jak pilot izraelskiego F-16.

olo
sobota, 10 marca 2018, 02:13

Kolego , piszesz, cytuje : Z tej odległości S-400 może trafić obiekt lecący co najmniej na wysokości 8-9 km. Jeśli leci niżej, radar systemu rosyjskiego nie jest w stanie „dostrzec” celu. W przypadku S-300 ten minimalny pułap wynosi 6-7 km. Sam siebie rozumiesz ? Pozdrawiam.

To tyle...
sobota, 10 marca 2018, 12:00

Panie olo, wątpisz w to co powiedział płk. Michaił Chodarenok?

Davien
czwartek, 8 marca 2018, 09:58

Oj panie BUBA jak zwykle tekst ściana ale zupełnie nie na temat:) Jak widac ponownie pokazałęś że masz zerowe wiadomości wiec parę sprostowań:) S-400 jest modernizacją systemu S-300P (pierwotna nazwa S-300PMU3) i z S-300W nie ma nic wspólnego. S-300P i S-300W poza nazwa nic praktycznie nie łaczy, inne są rakiety, radary, centra dowodzenia wiec panieBUBA.... Następca S-300W jest system S-500 Prometeusz. A co do mozliwości antybalistycznych S-400 to maks. zasieg zwalczania wynosi 60km i moze zwalczać balistyczne o zasiegu do 3000km więc ustepuje Patriotowi nawet w obecnej formie zwłąszcza ze nie posiada pocisków hit to kill tylko mało skuteczne w tych zadaniach efektory z głowicą odłamkowa. Testy antybalistyczne S-300 i S-400 nie były prowadzone na realnych pociskach balistycznych w przeciwieństwie do Patriota a sam system nigdy sie nie wykazał że potrafi w warunkach bojowych zestrzelić jakąkolwiek rakietę, Patriot był testowany na celach HERA czyli Minuteman II z głowicą od PershingaI II i nieraz juz udowodnił ze potrafi zestrzeliwać rakiety. Teraz panie BUBA mam nadzieję ze orientujesz sie jak S-400 ustepuje systemowi Patriot. Pozdrawiam.

pragmatyk
sobota, 10 marca 2018, 01:11

Żeby wszystko było tak proste jak tu piszecie ,to bym nie dyskutował :Rosyjskie i Amerykańskie zestawy średniego zasięgu mają swoje wady i zalety. Rosjanie rozwijają swoje zestawy w kilku kierunkach jednocześnie ,podobnie jak Amerykanie. -Zestawy OP jednych i drugich oparte są na bazie z lat 90 -tych, przy czym Amerykanie i Izrael w różny sposób doszli do posiadania elementów S-300 ,gdyby nie były nic warte by tego nie robili. -Rosjanie używają swoich zestawów do celów taktyczno -operacyjnych oraz w innych konfiguracjach do osłony obiektowej. Amerykanie zostali przy rozbudowanych zestawach OP do osłony obiektowej ,gdzie czas doprowadzenia zestawu do gotowosci ,to minimum 60 minut, Rosjanie zestawy mobilne mają z rozwinięciem do gotowosci 5 minut , łącznośc radioliniowa. -Rosyjskie zestawy są przygotowane do niszczenia celów balistycznych róznych typów. Amerykańskie zestawy także ,lecz wykorzystano do tego inne techniki. Aby osiągnąć minimalną Bliższą BGSO Rosjanie zastosowali wyrzut rakiet z kontenerów i sterowanie gazoaerodynamiczne , Amerykanie tracą w tym wypadku kilka kilometrów na wstępny manewr rakiety. Aby rozwiązać problem wykrywania na niskich wysokościach Rosjanie stosują kilka typów stacji rlok. Podobnie jest u konkurentów ,do tej pory nie wymyślono uniwersalnej stacji rlok. Problem pełnej sieciocentryczności jest w trakcie wprowadzania, dla jednych i drugich jest to wyzwanie adaptacji nowoczesnych technologii .U Rosjan można wskazywać cele z innych zestawów ,ma to znaczenie przy celowym zakłócaniu i naprowadzaniu rakiet na żródlo sygnału .Co do efektorów naprowadzania rakiet ,to co zapowiadają amerykanie może być nową jakością ,ale jeszcze trzeba to wdrożyć. Głowne różnice widzę w naprowadzaniu rakiet na cel. Rosjanie wykorzystują kilka typów rakiet ,gdyż tak jest ekonomicznie ,ma to swoje plusy i minusy ,gdyż w kontenerach muszą być różne typy rakiet ,do ktorych należy wprowadzić wstępne współrzędne celu, podobnie jak u Amerykanów . Rosjanie mają kilka systemów naprowadzania rakiety w końcowej fazie lotu aby zwiększyć prawdopodobieństwo trafienia w cel ,nawet przy wyłączonej stacji rlok. Amerykanie mają swój system inercyjny i metodę bezpośredniego trafienia w cel ,co może być ważne przy strzelaniu do rakiet balistycznych. Głowne róznice widzę w stosowaniu zestawów średniego zasięgu przez Rosjan do osłony wojsk podczas działań w dynamice , Zestawy OP krajów Zachodnich są nieco opóżnione ,gdyż przespano rozwój zbrojeń Rosji i modernizacja ruszyła z kopyta 2-3 lata temu i efekty będą widoczne w latach 20-tych.Nie mozna mówić ani u Rosjan ani u Amerykanów o tworzeniu całkiem nowych systemów ,a raczej o głębokiej modernizacji istniejących (np.Rosjanie S400 i S-500).Jeszcze dobry rok temu Amerykanie nie byli pewni jakie zestawy będą w przyszłosci na użyciu wojsk ,gdyż kongres nie podejmował decyzji o finansowaniu rozwoju Patriota. To co piszecie powyżej na postach o Patriotach może być ich przyszlością ,ale nie jest terażnieszością. Rumuni kupili to co jest i nie nadaje sie do glębokiej modernizcji ,a jej koszty musimy ponieść także my jak chcemy mieć supernowości .

Davien
niedziela, 11 marca 2018, 02:38

pare sprostowań: czas rozłożenia i zwinięcia baterii Patriot to poniże godziny, zestawy jak SAMP/T maja podobno jeszcze mniejszy ale one powstały do innych celów. Rozłożenie S-400 to ok godz. czyli tyle czasu co Patriota, zwinięcie podobnie, zestawy takie jak BuK czy Pancyr mają czas liczony w 2-3 min ale to inna kategoria. Amerykanie pozyskali S-300 z tego samego wzgledu jak T-72, Mig-29 czy inny sprzęt ze Wschodu- by go poznac i zbadć możliwości, rosja to samo robi ze sprzętem zachodnim. Praktycznie wszystkie rosyjskie pociski plot sa naprowadzane półaktywnie, jedyny wyjatek to 9M96 i w przyszłości 40N6 i wszystkie wymagaja oswietlenia celu przez radar naprowadzania, zreszta w S-300/400 to sa te same pociski 48N6 tyle ze w róznych wersjach. Akurat systemy rosyjskie moga jedynie przekazywac wstepne dane, cel dalej musi byc odszukany włąsnymi radarami zestawu, radaz z S-300 nie naprowadzi Buk-a i odwrotnie, ba nawet rakiety z S-400 nie da rady. Nowa wersja Patriota czyli PAAC-4 jest rozwijana od 2012r wersja Patriot NG to modernizacja Patriot PAC-3+ Jezeli chodzi o zwalczanie samolotó to S-400 jest nieco lepszy od Patriota w obecnej formie ale ustepuje mu znacznie w przypadku celów balistycznych, wejście Patriot NG zniweluje przewagę S-400 do zera. Co do uniwersalnej stacji rlok to akurat taka ma Patriot, jest nia radar AN/MPQ-65 umozliwiający jednoczesne wykrywanie i naprowadzanie rakiet na cele aerodynamiczne i balistyczne( sledzi min 90 a na 9 naprowadza jednocześnie pociski PAC-2, w przypadku PAC-3/3MSE nie ma tego ograniczenia).

Davien
środa, 7 marca 2018, 04:21

CYTAT -------- (dzięki zastosowaniu cyfrowego procesora stacji radiolokacyjnej RDP), i ulepszoną zdolnością identyfikacji swój-obcy. Dysponuje też udoskonalonymi systemami komputerowymi (Fire Solution Computer i Weapons Control Computer). oraz Oprócz wymienionych w komunikacie usprawnień, posiada też np. nowe interfejsy Modern Man Station. Raytheon zapewnia ////// A wystarczyło iść do sklepu RTV ---- tam zakupić Nowy laptop lenowo z Microsoft i sprawa rozwiązana . Ale się szczycą - na wschodzie w jeden dzień takie cuda montują !

Alladyn
środa, 7 marca 2018, 11:33

Nie masz kolego zielonego pojęcia o tym co piszesz , zastanawia mnie zawsze po co zajmują głos , w takiej dyskusji ludzie którzy nie znają się na tym co piszą ? bo wszystkim wszystko wolno? Bzdura

magazynier
wtorek, 6 marca 2018, 22:54

Zostaje alternatywa, nowsza o 30 lat.

Willgraf
wtorek, 6 marca 2018, 22:42

kto z komentujących i zachwycających się systemem PATRIOT ma jakieś pojęcie o Wojskach Przeciwlotniczych ??? o OPL ??? czym wy się podniecacie systemem który jest starym kapciem ze skutecznością 20-30%.... Mam nadziej ,że Polska nie zrealizuje umowy na zestawy Patriot bo to wtopa na miliardy USD, należy współpracować z MBDA w sprawie Narwi oraz rozmawiać o najnowszych rakietach Aster dla Wisły, żadnych zabawek made in USA

chateaux
czwartek, 8 marca 2018, 15:18

Tych samych które w testach strzelają jedynie do celów na ekranie monitora i pocisków powietrze-powietrze, czy jakichś innych?

Rex
środa, 7 marca 2018, 20:43

może i \"stary kapeć\" ale i tak w rzeczywistych warunkach ma najlepszą skuteczność ze wszystkich dostępnych rozwiązań. Jest to jedyny rozsądny i sprawdzony system do zastosowania w Wiśle.

yaro
środa, 7 marca 2018, 11:33

Też mam taką nadzieję ten zestaw jest co najmniej 10 lat technologicznie za S400. Trzeba rozmawiać tak jak piszesz nie z USA.

Davien
środa, 7 marca 2018, 21:05

Biorąc pod uwagę że S400 do tej pory to rakiety z S300 i pierwotna stacja kontroli sprzed 20 lat to... Skuteczność też wspaniała czyli 0%.

Davien
środa, 7 marca 2018, 07:51

No panie Willgraf ale to akurat pan nie ma zadnego pojecia o OPL podobnie zreszta jak o innych tematach na które sie wypowiada.

vvv
wtorek, 6 marca 2018, 23:51

jakie 20-30? mowisz o pierwszych wersjach patriota a skutecznosc realna byla 80-90%. W Jemenie saudowie zestrzelili juz ponad 300 rakiet i rakiet balistycznych starszymi wersjami Patriotów strzelajac glownie pac-2 GEMT a od niedawna maja na wyposazeniu pac-3 oraz pac-3mse. pac-3mse to najnowoczesnijesza rakieta przeciwbalistyczna sredniego zasiegu dzialajaca na zasadzie hit to kill.

Rafal
środa, 7 marca 2018, 11:32

80-90%? spadlem z krzesla, jaka byla skutecznosc Partiotow w wojnie z Irakiem? 300 rakiet zestrzelili Saudowie? to chyba do 2025r poki co to do konca 2017 bylo ich chyba 100+. I to nie zawsze skutecznie strzelaja, 5 rakiet wystrzelonch na Rijadem i wyglada na to, ze zadna nie trafila a \"Scud\" sie poprostu w powietrzu rozlecial a nie zostal zestrzelony.

chateaux
czwartek, 8 marca 2018, 15:20

To ile pocisków Saddama spadło na Hajfe i Tel Awiw?

Davien
środa, 7 marca 2018, 21:09

No to po kolei: 1991r. to skuteczność od 40 do70%, 2003r. to skuteczność 100%, obecnie ponad 120 zestrzelonych rakiet więc jak zwykle popisałeś się na minus.

Rafal
czwartek, 8 marca 2018, 01:04

Davien, prosze o zrodla twoich danych, ale nie Wiki. Ile zestrzelen bylo w 2003? A w tych 100% to dwie rakiety ktore poszly na Horneta tez wliczasz? A teraz i owszem moze i 120 ale z jaka skutecznoscia, jakos nikt nic o tym nie pisze czyzby tak slabo bylo? Jak np o Rijadzie, 5 rakiet i wychodzi na to ze zero trafienia. Konkrety bym prosil a nie twoje bajki. Jak zwykle u Ciebie duzo gadania a zero wiedzy.

To tyle...
czwartek, 8 marca 2018, 13:18

Wersja systemu Patriot z pociskiem PAC-2 z okresu wojny w Zatoce Perskiej z 1991r, według informacji US Army, zestrzeliła do 70% nad Arabią Saudyjskiej i 40% nad Izraelem, irackich rakiet balistycznych krótkiego zasięgu R-17 Elbrus i ich pochodnych, wystrzelonych przez wojska Saddama Husajna. Tamta wersja pocisku (PAC-2) uzbrojona w głowicą rozpryskową była projektowana do przechwytywania samolotów, a nie rakiet balistycznych czy manewrujących, dlatego tuż po konflikcie Raytheon rozpoczął prace nad nowym pociskiem. PAC-3 z głowicą kinetyczną (hit-to-kill) pozwolił na lepsze osiągi w zakresie przechwytywania rakiet i w czasie II wojny w Zatoce Perskiej w 2003 roku rakiety PAC-3 uzyskały 100% skuteczności w zakresie neutralizowania irackich rakiet balistycznych. 22 marca 2017r. telewizja Al-Arabija poinformowała w specjalnym raporcie, że od 16 czerwca 2015 roku jednostkom RSADF udało się zniszczyć ponad 40 wrogich rakiet balistycznych nad Arabią Saudyjską i ponad 85 nad samym Jemenem, a większość, tj. ok. 90, za pomocą rakiet PAC-2/GEM-T, reszta za pomocą PAC-3. Zapytaj się RSADF dlaczego odpalili serię 4 (nie pięciu) rakiet Patriot do rakiety balistycznej lecącej na Rijad. Odpalenia nastąpiły w odstępach 1-sekundowych a to oznacza że zanim zweryfikowano skuteczność pierwszego pocisku odpalono następne. Nie jest wykluczone, że po prostu takie procedury obowiązują saudyjskich siłach obrony powietrznej. To i tak znacznie lepszy wynik niż strzelanie 27 rakietami systemów S-200 i S-125 do jednego samolotu. W żadnym wypadku pocisk wystrzelony przez Huti sam nie rozpadł się w powietrzu. Został zestrzelony przez system Patriot. Bajki NYT już dość dawno zostały obalone przez ekspertów.

Boczek
piątek, 9 marca 2018, 19:52

\"Odpalenia nastąpiły w odstępach 1-sekundowych a to oznacza że zanim zweryfikowano skuteczność pierwszego pocisku odpalono następne. Nie jest wykluczone, że po prostu takie procedury obowiązują saudyjskich siłach obrony powietrznej.\" ### Bo postępuje się zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa. Np. bardzo interesujące sformułowanie - z którym się zetknąłem - w przypadku amunicji programowanej 35 mm dla systemów CIWS na okrętach (ale i niemiecki MANTIS) - fire and forget like. O co chodzi? Otóż istnieją tablice prawdopodobieństw zniszczenia celu przy użyciu amunicji rozszczepialnej - serie to między 6-7 jednostek do ca. 32 jednostki amunicji. W zależności od kierunku kolizji i biorących w obronie ilości armat można przyjąć, że w przypadku obrony z jednego/dwóch kierunków, po odpaleniu odpowiedniej ilości jednostek w jednym kierunku - np. 2 armaty i 2-3 sekundy, zniszczenie celu jest z prawdopodobieństwem 100% zagwarantowane i nie czekając na rezultat można obrócić armatę w kierunku innego zagrożenia. Sprawa jest trochę bardziej skompilowana, bo ma tu wpływ wiele czynników i kalkulator balistyczny musi być wsparty kalkulatorem prawdopodobieństw dla konkretnych scenariuszy. A żeby to jeszcze bardziej skomplikować, warto nadmienić, że obydwa kalkulatory muszą uwzględnić dane stacji meteo. I tu wyjaśnia się dlaczego dobry CMS na pokładzie okrętu fregata/duża korweta może kosztować powyżej 100 mln €.

Davien
niedziela, 11 marca 2018, 02:41

Standardem w Pustynnej Burzy i w USA są dwie rakiety do jednego celu wiec AS najprawdopodobniej wystrzeliła wiecej by na pewno zestrzelić pocisk lecący w końcu na ich stolicę. Co do Mantis to ciekawe informacje, dzieki.

Boczek
wtorek, 13 marca 2018, 00:27

To logiczne. Tu zresztą często na forum popełniany błąd. Abstrahując od życia ludzkiego - bo jest po prostu w \"dziengach\" niemierzalne - wielu forumowiczów kwestionuje kalkulację - np. 2-3-4 efektory o wartości np, 10 mln €, przeciw celowi o wartości 1 mln €, nie widząc, że ów nie unieszkodliwiony 1 mln € dokona spustoszenia o wartości 30 -50 mln €.

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 22:23

Ten Burkan lciał w lotnisko wiec straty by sie liczyło w setkach milionów $ do tego poteżna wpadka wizerunkowa wiec jakby nawet wystrelili wszystkie rakiety z M903 to by było zasadne.

BUBA
sobota, 10 marca 2018, 01:45

Podobnie rozwiązano w Loarze problem zwalczania NPRów. kilka pocisków 35 mm AHED wysyłane jest w kierunku spotkania z NPR, system nie czeka na potwierdzenie trafienia tylko ostrzeliwuje kolejne miejsce spotkania i tak dalej....

Boczek
sobota, 10 marca 2018, 22:55

No widzisz, czyli to tu, to tam siedzimy w tej samej łódce. ### Kiedyś natknąłem się na stronę (chyba) RM+ co do amunicji AHED, gdzie zobrazowane były przestrzenie 3D (chmurki) niemożliwe do pokonania przez nadlatujące missiles. To było nawet tak daleko rozwinięte, że CMS decydował o niewielkim opóźnieniu serii drugiej armaty, aby owa przestrzeń 3D była lepiej owymi \"kuleczkami wypełniona, tak aby prawdopodobieństwo \"nadziania\" się missile było jak najwyższe. Często wystarczą tylko 3-5 x 3,3 g kuleczki aby pocisk zniszczyć, bowiem przy kolizji z prędkością 1-3 Ma przechodzą przez obiekt na wylot.

BUBA
niedziela, 11 marca 2018, 10:59

Zobacz sobie strzelania Loary na internecie. W sumie to morski system postawiony na gąsienicach. Coś w rodzaju Kasztana.

Davien
poniedziałek, 12 marca 2018, 13:28

BUBA Loara nie ma nic wspólnego z 3M87 Kasztan, to dwa rózne systemy, uzywające zupełnie innych działek. Rosjanie nie maja amunicji AHEAD wiec wyszło ci jak zwykle panie BUBA.

BUBA
niedziela, 18 marca 2018, 11:44

Podobnie jak Pancyr S1 Loara ma ideę zaczerpnięta z tego systemu. A czym innym jest idea projektu niż to czym jest projekt w finalnej wersji.

Davien
środa, 21 marca 2018, 16:42

LOARA panie BUBA to odpowiednik niemieckiego Geparda i z Pancyrem nie ma nic wspólnego. Pancyr natomiast to nastepca Tunguski mający ja zastapic jako system OPL wojsk a nie jakas pochodna Kasztana, znowu jak zwykle wszystko ci się pomyliło:)

Rafal
czwartek, 8 marca 2018, 15:26

Gdzie i jacy eksperci, Raytheon?

Davien
czwartek, 8 marca 2018, 10:02

Co do żródeł to raport dla Kongresu wystarczy? W 2003r odpalono pociski PAC-2 i PAC-3 do 9 celów( bo pozostałę nie stanowiły zagrożenia) i uzyskano 9 trafień niszczac 8 i prawdopodobnie niszcząc 1. Wystarczy ? Moze jakieś dowody sam przedstaw przeczace temu a co do Rijady to jak dywagacje NYT są dla ciebie dowodem to mi cie żal. Nawet oni nie twierdzili że nie zestrzelono Burkana H-2 ale jedynie przypuszczali. Naprawdę panie Rafał, teraz jak poproszę o dowody że napisałęm nieprawdę. Czekam.

Rafal
piątek, 9 marca 2018, 10:07

Davien, ja nie neguje skutecznosci 40-70% 1991 tylko to co kolega wyzej napisal 80-90% Co do Rijadu i info w sieci czy ktos z Raytheon sie do tego odniosl? Zaraz po pierwszych informacjach o zestrzeleniu chyba byly wychwalanki o Patriocie a potem wszystko ucichlo, ciekawe dlaczego? Czyby jednak informacje o nie zestrzeleniu byly prawdziwe? Co do prawdy to bardzo wybiorczy jestes, tam gdzie wtope za wtopa zaliczasz to juz nie wracasz i tyle.

Davien
piątek, 9 marca 2018, 14:42

Panie Rafał w Rijadzie wystrzelono 4PAC-2 i jednego PAC-3 w odstepach sekundowych więc bez zadnej weryfikacji czy trafił poprzedni, ot tak by trafić na pewno> Co do tego \"nietrafienia\" naprawdę zapoznaj sie z artykułem NYT bo mimo wszelkiego naciągania faktów nawet tam nie osmielili się twierdzic że nie było trafienia a jedynie przypuszczali. Na koniec panie Rafał poproszę o dowód że nad Rijadem Patriot nie zestrzelił Burkana H-2 a co do wtop to ciebie naprawdę cięzko dogonic:)

Rafal
poniedziałek, 12 marca 2018, 18:35

Davien drogi kolego ale to ty tutaj wychwalales Patriota ze trafil, jakies dowody, czy to twoja fantazja?

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 22:26

Dowodem na trafienie są szczątki Burkana H-2 rozrzucone po Rijadze. Teraz twoja kolej, udowodnij ze Patriot nie trafił:)

BUBA
niedziela, 18 marca 2018, 15:10

W pierwszej wojnie w zatoce Patriot trafiał w SCUDa, tylo Ty nie wiesz na czym polega zestrzelenie pocisku balistycznego.

Davien
piątek, 23 marca 2018, 03:23

Polecam raport Zimmermana panie znaffco, moze sie w końcu czegos dowiesz;)

rolo
wtorek, 6 marca 2018, 22:32

jak usa nie będzie chciało kasy za patrioty to mmba czeka z SAMP/T

Mamy super radary polskie i pewne.
wtorek, 6 marca 2018, 22:06

Prawda jest taka ze amerykanie sa przeazeni i sami juz sie motaja jak wyjdzie jeszcze raz ze pudło to sa spaleni wizerunkowo. Nowe pociski nabierają tempa a tarcza nienadoza bo pocisk zapierdziela a komputer mysli. Poza tym kongres juz pozwolił na sprzedarz a resta to kwestia spółki.

vvv
środa, 7 marca 2018, 15:17

o czym ty piszesz?

Polski chłopak
wtorek, 6 marca 2018, 21:31

Czy była delegacja z Polski?

Umpapa
wtorek, 6 marca 2018, 20:51

To jeszcze nie podpisali tego? No to żeby nie okazało się że nic nie podpiszą. Będzie sukces programu Wisła

Tajna Polska
wtorek, 6 marca 2018, 20:31

Cool ! Bardzo dobra informacja !

Dyktatorek
wtorek, 6 marca 2018, 20:28

Wszystko wskazuje na to...że umowa na zakup Patriotów przez Polskę w marcu nie zostanie podpisana !!!..na dzień dzisiejszy dzięki rządowi Pis Polska jest skompromitowana na arenie międzynarodowej...i mamy niepisane embargo na nowoczesną broń z USA

Fred
czwartek, 8 marca 2018, 11:36

to kupimy s-400 jak Turcja

Infernoav
czwartek, 8 marca 2018, 00:49

USA nie ma wyboru jak wesprzeć nas technologia wojskowa. Jeśli tego nie uczynią to stracą Europę na rzecz połączonych Niemiec i Rosji, a twór o takiej siłę jak EU i Rosja zdystansowałby i USA i Chiny. Dla USA Europa środkowa i Korea to w zasadzie kluczowe elementy i h istnienia jako mocarstwa. Inaczej zostaną wypchnięte z EuroAzji i będą w pozycji w jakiej były w roku 1900. Mocarstwo regionalne obu kontynentów Amerykańskich.

mati007
środa, 7 marca 2018, 16:53

hej dyktatorek, Trump wyraźnie powiedział na początku swojej prezydentury: AMERICA FIRST. Patrioty to kontrakt na 30 mld zł, wg mnie to będzie więcej (prędzej jakieś 10 mld usd), to są tysiące miejsc pracy w USA przez kilkadziesiąt lat, kaczor każe dla Trybunału Konstytucyjnego wydać orzeczenie, że coś tam w tej ustawie o IPN trzeba poprawić, dodadzą jakiś artykuł i z żydami będzie jak dawniej. to te antypolskie lewackie media cały czas trąbią, że Polska słabnie, gdy jest dokładnie na odwrót, ja czuję, że powoli wstajemy z kolan i zagranica zaczyna się z nami liczyć, przynajmniej w sprawach gospodarczych, bo Polska to jeden z największych krajów w UE i na świecie.

Extern
środa, 7 marca 2018, 00:36

Jeśli to byłaby prawda co piszesz to byłoby to dla nas straszne tak się zawieść na kraju o którym myślimy że jest gotowy narazić własne bezpieczeństwo w naszej obronie.

Radi
wtorek, 6 marca 2018, 23:02

Błagam, litości............. Chociaż tutaj darujmy sobie te bzdury a\"la polski sejm. PS. Swoją drogą afera rozkręca przez mającego zarzuty korupcyjne premiera pewnego kraju doprowadza do takiego finału - słabo widzę te nasze gwarancje bezpieczeństwa.

Jak na to wszystko wskazuje
wtorek, 6 marca 2018, 20:10

Nie dla nas ci on, nie dla nas.

Lucjan 4
wtorek, 6 marca 2018, 19:38

Marzec ale chyba 2021 r. z tego co widać i słychać na szczeblu rządowym ...

$$$
wtorek, 6 marca 2018, 19:35

Niech kupują ale pewne kluczowe elementy muszą być spolonizowane

vvv
wtorek, 6 marca 2018, 23:52

a mamy jakies zamienniki 1-1 oraz kto zaplaci za integracje januszowej technlogii?

Adam
wtorek, 6 marca 2018, 19:26

USA nie podpszą umowy międzyrządowej z Polską ani w marcu ani w kwietniu, jeśli PIS nie wycofa ustawy o IPN.

Realista
wtorek, 6 marca 2018, 23:46

I bardzo dobrze,kasa zostanie bo i tak tej wojenki nie wygramy a na sojusze nie ma co liczyć.

Krzysztof
wtorek, 6 marca 2018, 19:20

Na pewno umowa o zakupie przez Polskę zestawów PATRIOT nie zostanie podpisana w marcu ani w kwietniu. Chyba, że PIS wycofa się z ustawy o IPN.

Rebe
wtorek, 6 marca 2018, 19:10

Ciągle tylko zamierzamy, zamierzamy i dalej nikt nie wie dokąd zmierzamy.

Roberto
środa, 7 marca 2018, 11:42

Zmierzamy i zmierzamy do \'\'PRAWDY\'\' chyba slyszysz to kazdego 10 kazdego miesiaca :)

asx
wtorek, 6 marca 2018, 18:40

To PBD-8 jeszcze nie jest operacyjne ? A to Raytheon właśnie. Na IBCS poczekamy trochę.

elans
wtorek, 6 marca 2018, 17:46

Jakoś tak brak zainteresowania Paryjowem ( z wyjątkiem Polski, chociaż jakieś sankcje USA ma nałożyć na biało- czerwoną ) a więc trzeba podnieść prestiż jakimś pseudoremontem systemu aby znaleźli się odborcy bo coś ludzie uciekają do S-400...

Davien
środa, 7 marca 2018, 07:54

Tia tak uciekaja że Turcja która chciała na tym S-400 budować swoją OPL stwierdziłą ze nigdy więcej i poszli do EUROSAM-a oraz proszą USA o Patrioty:)

fan_club_Daviena
środa, 7 marca 2018, 11:38

BZDURA I TO PISANA WIELKIMI LITERAMI. Turcja potwierdziła, że kolejnym etapem wdrażana systemu S400 będzie budowanie wspólnie z Rosją systemu oplot dla tego kraju. EUROSAM\'a już tu nie ma.

Davie
środa, 7 marca 2018, 21:14

Tia jasne a w jakim alternatywnym świecie:). Kupili całą jedną baterię bo druga to tylko opcja i stwierdzili że nigdy więcej. Rozumiem że prawda boli ale tak to okazywać panie fun.

Gde
wtorek, 6 marca 2018, 22:12

To dlaczego Szwedzi wybrali ten system?

Bart
środa, 7 marca 2018, 11:05

Bo wychodzą z neutralności i przychylają się do NATO? Przecież nie wezmą OPL od kraju, który regularnie ćwiczy ataki powietrzne na ich kraj...

Falkon60
środa, 7 marca 2018, 00:47

Wedlug naszych specjalistow od rakiet wszyscy sa glupi Japonczycy niemcy korea poludniowa i jescze kilka panstw No i biora Patrioty a to przeciez wedlug tych domoroslych pseudo znawvow zlom Szwedzi tez sa glupi i sie nie znaja Szlak mnie trafia jak czytam te kretynskie wypowiedzi

Wawiak
środa, 7 marca 2018, 12:53

Oj tam, mnie oni raczej bawią. Szkoda nerwów.

Grzyb
wtorek, 6 marca 2018, 17:12

O tym czy umowa zostanie podpisana zadecyduje Kneset.

BUBA
wtorek, 6 marca 2018, 16:59

Czyli to nie tak że w 2016 radiolokator był gotowy bo mamy 2018 a odbywają się nadal testy niezmodernizowaneo o anteny AESA AN/MPQ-65 a jedynie Patriot w wersji PDB-8 mające na celu prawdopodobnie poprawić celność zestawu (Prace nad Fire Solution Computer i Weapons Control Computer). Nie ma strzelań z pomocą zmodernizowanego radiolokatora AN/MPQ-65 AESA...

Davien
środa, 7 marca 2018, 07:56

Panie BUBA modernizacja AN/MPQ-65 to tylko jedna z propozycji radaru dla patriota, inna czyli radar NG jest juz gotowa , ale jak zwykle nie wiedziałęś o tym:)

Raf
środa, 7 marca 2018, 11:36

Zanczy nowy radar juz przetestowany, po strzelaniach i gotowy do produkcji?

Davien
środa, 7 marca 2018, 21:17

Chodzi ci o radar NG? To istniejąca konstrukcja używana już zdaje się przez USMC. Jest kompatybilna z IBCS.

To tyle...
środa, 7 marca 2018, 18:28

Zgadza się, jest po testach i czeka na decyzję o rozpoczęciu produkcji seryjnej. Wszystko zależy od decyzji Pentagonu czy zostanie wybrany w ramach programu LTAMDS.

lola
wtorek, 6 marca 2018, 16:57

Brawo dla producenta tego systemu !!!

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama