Terytorialsi na intensywnych szkoleniach

23 sierpnia 2019, 17:25
190601ide061
Fot. WOT

Nadchodzące sobota i niedziela będą jednym z najbardziej pracowitych tegorocznych weekendów szkoleniowych w Wojskach Obrony Terytorialnej. W różnego rodzaju szkoleniach weźmie udział blisko 10 tys. żołnierzy WOT, kilkadziesiąt kompanii lekkiej piechoty będzie szkoliło się w Stałych Rejonach Odpowiedzialności, poza terenami wojskowymi.

Skuteczność działań wymaga od żołnierzy znajomości rejonu działania oraz lokalnych uwarunkowań. Dlatego terytorialsi wychodzą poza poligony i wojskowe place ćwiczeń, aby jak najlepiej przygotować się do realizacji misji WOT, czyli "obrony i wspierania lokalnych społeczności".

Jak informuje rzecznik prasowy Wojsk Obrony Terytorialnej ppłk Marek Pietrzak, w ten weekend blisko 10000 żołnierzy WOT będzie uczestniczyło w różnego rodzaju szkoleniach, większość z nich będzie prowadzona w stałych rejonach odpowiedzialności, poza terenami wojskowymi.

Żołnierze podczas szkoleń będą realizowali m.in. marsze ubezpieczone, bytowanie w terenie przygodnym, elementy udzielania pierwszej pomocy oraz terenoznawstwa i taktyki. Podczas zajęć żołnierze nie będą wykorzystywać środków pozoracji pola walki.

image
Fot. WOT

Obraz żołnierza Wojska Polskiego ćwiczącego w cywilnym ogólnodostępnym rejonie: w lasach, parkach, na ulicach, w centrach miast nie powinien już nikogo zaskakiwać. Aktualne wyzwania w sferze bezpieczeństwa, te związane z czasem pokoju, takie jak ograniczanie skutków i usuwanie klęsk żywiołowych czy katastrof, ale też te wynikające z zadań na czas kryzysu czy wojny, wymagają znajomości rejonu działania, lokalnych uwarunkowań chociażby terenowych. Nie ma lepszej metody na poznanie rejonu działań, jak szkolenie w tym właśnie rejonie, stąd wynika coraz większa aktywność szkoleniowa żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej w tzw. stałych rejonach odpowiedzialności (SRO), dla kompanii lekkiej piechoty jest to powiat, dla batalionu kilka powiatów, a dla brygady województwo.

Szkolenia w SRO są praktycznym wymiarem terytorialnego charakteru formacji, który z jednej strony zapewnia znajomość terenu, mieszkańców, lokalnych uwarunkowań, a z drugiej daje możliwość bezpośredniego i błyskawicznego wsparcia dla mieszkańców dotkniętych skutkami np. klęsk żywiołowych, tak jak na przykład miało to miejsce w ostatnim czasie na wschodzie i południu Polski.

image
Fot. WOT
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 54
Reklama
ktos
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 11:29

Tak z ciekawosci. Czytam wasze teksty jak to WOT to glupota itd... Zakladam ze w razie wiecie, ze w razie wojny WSZYSCY beda zmobilizowani i wyslanie na front? Lepiej byc takim terytorialsem co zostal juz przeszkolony czy Januszem co wlasnie dostal kalacha i nie wie jak magazynek zmienic? Kto wtedy bedzie frajerem? Bo mam wrazenie ze co niektorzy maja niesamowite wrazenie ze w razie wojny ogladna ja w telewizji i zagraja w nia na kompie.

wotowiec
wtorek, 27 sierpnia 2019, 00:42

Nauczyc obslugi broni to rzeczywiscie nie lada wyczyn... Az za takiego idiotę uwazasz przecietnego Polaka? Chłopie a przyszlo tobie do głowy ze te skargi na wot pisane przez obecnych lub byłych jej zolnierzy to krzyk rozpaczy zeby ktos cos tam zmienil? Wiele patologi jest tu obecnych, nic z tym nikt nie robi. Próby wskazania patologi równa sie wróg WOT-u i WP.

OldMan
niedziela, 25 sierpnia 2019, 01:10

Nie bardzo rozumiem co oni ćwiczą. Marsze ubezpieczone, bytowanie w terenie przygodnym, elementy udzielania pierwszej pomocy? W ludzkim języku oznacza to, ze przejdą po kilkanascie kilometrów na piechotę aby pokazać się miejscowej ludności i uzyskach efekt głównie propagandowy. "Jesteśmy tu z wami i będziemy was bronić" Jak widzę idą całkiem na lekko i bez oporządzenia, zapasów prowiantu, wody i amunicji. Nawet na krótki patrol w Afganistanie "zawodowi" zabierają 5x więcej sprzętu. Te ćwiczenia nie nie zawierają ani odrobiny realizmu. Czy tak się będą przemieszczać w razie W? Przez środek miejscowości, główną, drogą na lekko? Co to ma wspólnego z realną sytuacją do której się przygotowują? Porównajcie to z ćwiczeniami Legii Cudzoziemskiej. Słynne 50 kilometrowe marsze przez trudny teren z worami sprzętu na plecach. Jesli nie ma wsparcia logistycznego to żołnierz wszystko musi targać na sobie. Kiedyś harcerze odbywali bardziej realistyczne marsze terenowe.

Stary harcerz
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 00:18

Patrole Amerykanów w Afganistanie z definicji mają przygotowane wsparcie ze strony artylerii, samolotów takich jak A-10 Thunderbolt oraz helikopterów medvac. Mimo to żołnierze zabierają "na plecy" duzy zapas amunicji, wody i sprzętu który pozwoli im przetrwać w przypadku gdy kontakt z przeciwnikiem zatrzyma ich na wiele godzin lub nawet dni w terenie. Średnio ok 30 kg sprzetu. Nie wiem jakie wsparcie ma zagwarantowane nasz WOT ale najwyraźniej ktos za nimi będzie nosił cały sprzęt i amunicję. Jak widać trenują marsze na lekko. Pewnie za każdą kompanią WOT będzie jechał konwój ciężarówek z namiotami, materacami, kocami, kuchnia polową, latrynami i amunicja do karabinków. Żołnierze zawodowi przed wyjazdem na misje spędzają tygodnie na treningu kondycyjnym i na siłowni aby poradzić sobie w realnych warunkach. Panowie z WOT spacerują po wioskach z pustymi ładownicami, bez plecaków i sprzętu. Wiadomo gdyby zabrali na plecy to co ma żołnierz w patrolu to zwieracze mogłyby nie utrzymać. Sorry za rubaszny dowcip ale takie ćwiczenia to pozoracja szkolenia.

Anonim
niedziela, 25 sierpnia 2019, 23:23

I tu się mylisz kolego bo wszystko co wymieniłeś nosimy ze sobą . Duże radia , amunicje , prowiant , wodę. Zresztą sama idea wojska nie polega tylko na przygotowywaniu się do najgorszego a również do pomocy wszystkim innym mieszkańcom lokalnym. Ja gdy widzę że dzieje się coś złego to reaguje a myślę że pan na 99% nic by nie zrobił.

Stary harcerz
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 16:51

Nie zna mnie Pan i nie ma podstaw do oceny tego co bym zrobił i na ile procent. Mógłbym wysłać sporo moich fotek z powodzi w 1997 roku. Ale to nie miejsce i czas. W czasach gdy ja odbyłem swoją obowiązkową służbę w armii do pomocy mieszkańcom lokalnym była straż pożarna i obrona cywilna. Ale jak przyszła powódź która zalała cały Dolny Śląsk to wojsko także ruszyło do pomocy z całym sprzętem który się do tego nadawał. Mogę spokojnie powiedzieć ze moj rocznik w WP sprawdził się w praktyce. Oby WOT nie musiał się sprawdzać przy podobnej okazji. A to ze nosicie cały sprzęt ze soba to jest podstawa szkolenia. Czytam rozne rzeczy o WOT i to nie sa optymistyczne informacje. Ten artykuł o szkoleniach i te zdjęcia zrobione chyba w czasie tego szkolenie także nie są optymistyczne. Zgadzam sie z uwagami Old Mana niestety.

pomz
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 15:49

Tak? Medycy nosza plecak medyka? A kto niesie ich zasobniki piechoty? A radzikowi kto niesie jego zasobnik piechoty? Chłopie mijasz sie z prawda :) Myslisz czemu kobiety rezygnuja z etatu radzika? Mniej do noszenia-nie daja rady. Medyk ma fory- nikt ich nie meczy plecakami medyka-sa w karetkach lub na jelczach...

niedziela, 25 sierpnia 2019, 19:34

Jakkki ty jesteś mądry, pryncypialny, rzeczowy, taki prawdziwy dowódca. taki znawca co chodził na 50 km. Ja raz w wojsku, w szkole podchorążych poszedłem na wymarsz 60 km. 80% kompanii przez tydzień po tym, chodziła w miękkim obuwiu i była zwolniona ze służb i wart. Oni mają poznać teren i mają dać poznać się ludziom w okolicy. To WOT, a nie komandosi, ochotnicy, którzy robią to bo tak chcą. Po co krytykujecie Towarzyszu.

Hahaha
niedziela, 25 sierpnia 2019, 18:05

Powiem tak na zdjęciach idą na lekko. Ale to raczej nie przemarsz my przemarsz robimy zawsze na Full kamizelka, hełm,broń, zasobnik,maski, prowiant, ubrania, śpiwory,karimaty itp łacznie ok 50/70 kg na sobie zależy czy płyty czy bez. Ale dodali takie zdjęcie, więc tacy jak Ty mają do czego się dowalic. Osobiście uważam i powtarzam kto uważa że jest tak lekko, przyjemnie, darmowy hajs, to każdy może spróbować swoich sił i następnie oceniać. Bo łatwo się ocenia jak się nie jest tylko czyta i sugeruje się innymi lub gównianymi faktami z internetu.fzienikarze też nie wiedzą... piszą co im mówią...

OldMan
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 16:29

Tacy jak ja to podatnicy, którzy zastanawiają się czy ich podatki są rzeczywiście są wydawane na poniesienie zdolności obronnych czy na pozorację i propagandę. Oceniam na podstawie tego co widzę. Jesli te zdjęcia są nieprawdziwe to proszę uwagi kierować do autora i portalu. Do WOT się nie wybieram bo w czasach gdy służba była obowiązkowa odsłużyłem to co do mnie należało i spełniłem swój obowiązek. Ze słuzby pozostała mi jednak pewna znajomości realiów i mam prawo oceniać to co widzę i pisać to co o tym myslę. Świetnie rozumiem, ze ochotnicy WOT nie mają przygotowania kondycyjnego, które jest kluczowe dla oddziałów lekkiej piechoty przeznaczonych do długiego działania terenie bez wsparcia. W sumie jednak nie wiadomo do czego WOT jest przeznaczony i dlatego mam prawo miec wątpliwości.

m p
niedziela, 25 sierpnia 2019, 17:51

Po jednym zdjęciu w internecie oceniać szczegóły szkolenia? No cóż, można i tak.

W3-pl
sobota, 24 sierpnia 2019, 16:19

i dobrze? DOBRZE!. zgraja narzekaczy niech siedzi i klika na Forum. w rejonach dobrze znanych, 10 000 ludzi...tosz to trzeba z 3 Razy tyle do zataakownia takich. Szacunkowo. Na 50 000 ("wojny zimowej" ub roku, w Norwegii) NATO------ Rosija + Kazachstan...delegacje z ...Chin zbiera szumnie z 130 000. a taki jeden Twardy "przedefiluje" z siedziska 15-tej brygady pod Ossow i osuwa do rzeczki - bo to NIE znany poligon. a ruchome odwody z powietrza, fajnie WRESZCZIE "rusza" temat tanich rakiet niekierowanych zmodernizowanch do naprowadzania na odbity marker lasera. W3-pl ma taki od 9 LAT...! Kowboje reanimowali staruchy Ov - Bronco do naprowadzania TAKIEJ broni w terenach zurbanizowanch. Do roju F-16,18 Super szerszeni, 15E ( ten to trzema zasobnikami optroniki a nie jednym Sniperem - jak nasze F-) dla odbicia Mosulu. cele wskazywane Weryfikowane ---przez tych z ziemi. i przegnali "zmieniaczy granic".

Edek
niedziela, 25 sierpnia 2019, 22:25

Ale brednie. Człowieku wróć do szkoły naucz się pisać po Polsku. Wbij sobie do głowy że mamy XXI wiek i ta lekka piechota uzbrojona w kusze i dzidy nie stanowi dla nikogo zagrożenia a już na pewno nie dla Rosji. Można ich załatwić prostym ostrzałem rakietowym z dowolnej odległości. Ty chyba masz wizję starć kawaleryjskich? Litości.

???
niedziela, 25 sierpnia 2019, 19:33

Mozna po polsku?

pomz
sobota, 24 sierpnia 2019, 13:10

Znam te "intensywne szkolenia", oj znam. 3 rok już idzie. Najlepsze są cyrki z zasobnikami piechoty górskiej. Maja być na plecach. A w środku pusto- powietrze w nim nosimy- na tych szkoleniach rotacyjnych, ale na foto wyglada wszystko taktycznie + powazne miny pań (tzw żołnierek)

Jerry
sobota, 24 sierpnia 2019, 11:44

Sama inicjatywa z powstaniem Obrony Terytorialnej nie jest głupia. Problemem tej formacji w razie otwartej agresji ze strony Rosji jest to , że jest to tylko piechota uzbrojona w karabinki i noże. Dla przykładu Gwardia USA na której rzekomo Terytorialsi się wzorują, posiada czołgi, transportery, wozy bojowe, artylerie a nawet własne lotnictwo. Moim zdaniem, zamiast ładować pieniądze w Obronę Terytorialną, należałoby je przeznaczyć na nową dywizję Wojsk Lądowych.

Mario
niedziela, 25 sierpnia 2019, 16:38

Karabinki i noże a skąd te noże chyba jak sam sobie kupię kpina dowudztwo zawsze sugeruje żeby samemu kompletowac swój sprzęt za te pieniądze które dostajemy kpina

Ariel
niedziela, 25 sierpnia 2019, 09:47

W USA gwardia narodowa istnieje od kilkudziesięciu lat, u nas od czterech. Proponuję poczytać jaka była gwardia narodowa USA w czwartym roku istnienia.

comet
niedziela, 25 sierpnia 2019, 09:11

Amerykańska Gwardia Narodowa to pozostałość armii (milicji) stanowych i formalnie podlega władzom poszczególnych stanów. Do I WŚ armia federalna była minimalna i większość potencjału militarnego USA opierała się właśnie na milicjach stanowych. Polska OT ma się nijak do tego, a jak ktoś wierzy w bajania polityków to tylko mu współczuć.

m p
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 16:10

Dlaczego Pan porównuje dwa różniące się od siebie ustroje? Polska jest państwem jednolitym, USA nie jest.

Joy Stick
sobota, 24 sierpnia 2019, 09:04

Tylko 10 tys.? Mało jakoś ich.

Chemik
niedziela, 25 sierpnia 2019, 22:19

Nie wszyscy szkolą się w tym samym terminie.

Pawel
piątek, 23 sierpnia 2019, 23:11

Nie wiem dokladnie na jakiej zasadzie dziala Wot ale wg mnie zeby przyciagac ludzi do tego rodzaju sluzby winno im sie dawac np ulgi w zusi np do 500 pln. Zamiast 26 latkom. Plus bylby dla gospodarki ze mniej ludzi by wyjezdzalo na zachod a i jak pobiegali by po lesie to i krzepy nabrali.

SOWA
niedziela, 25 sierpnia 2019, 14:27

Kolejne ulgi i przywileje dla bohaterów w okresie pokoju. Żołnierz to ma być osoba dla której służba jest pasją, a nie sposobem na dorobienie lub wcześniejszą emeryturę. Większość żołnierzy WOT to mieszkańcy wsi i małych miasteczek gdzie zarobki są niskie i jest okazja dorobić niecałe 600 złotych miesięcznie. Podobnie było z NSR. Problem w tym, że kiedy jakiś dowódca chce przycisnąć ludzi na szkoleniu i zrobić z nich żołnierzy to z góry przychodzi reprymenda, że są skargi tak nie można bo ludzie odejdą. Albo to ma być wojsko albo? WOT jest służbą ochotniczą nikt nie powinien tych ludzi przyciągać dodatkowymi przywilejami bo wypaczy się ideę jej istnienia a w tym wypadku idea jest jej siłą.

Zmęczony
piątek, 23 sierpnia 2019, 21:42

Wszyscy piszą jak to fajnie terytorialsi się szkolą, a nikt nie zapyta się jak ma się do tego kadra zawodowa, która jest przemęczona, z milionem nadgodzin do odebrania w nie wiadomo jakim terminie, bataliony ledwo ciągną bo nie ma żołnierzy zawodowych do pracy a Ci co są, są eksploatowania do granic wytrzymałości i ciągle stawiane są stawiane nowe zadania, za tymi wszystkimi sukcesami WOT stoją żołnierze zawodowi którzy "flaki sobie wypruwają"aby ten wózek szedł do przodu

iras
niedziela, 25 sierpnia 2019, 18:10

A Pan to w cywilu kiedyś pracował? Na budowach w całej Polsce normą jest 10-godzinny dzień pracy i sześciodniowy tydzień pracy. Pan chyba z przymusowego poboru tam nie siedzi i może w każdej chwili robotę zmienić. Trzeba było się odezwać lata temu jak z żołnierzy robili Was gryzipiórków. Choć rozumiem, że przy tym systemie świadczeń wymaga to nie lada odwagi.

S.k
niedziela, 25 sierpnia 2019, 11:42

Doceniamy to

terytorials
niedziela, 25 sierpnia 2019, 10:44

Nie ma ludzi do pracy? Chłopie zartujesz chyba. W dzien powszedni do JW przychodzi cała masa studentów, bezrobotnych którzy praktycznie codziennie tam dorabiaja przy kwitach,w kancelariach, pomagaja szefom kompanii. Znam przypadki gdzie ludzie porezygnowali z prac w cywilu zeby móc w ten sposob w wojsku dorabiac. Dochodza do tego różne słuzby. WOT moze miec podoficera lub pomocnika pdf, sluzby na biurze przepuste. Kolega w fabryce mial 1600 zł na reke, tu wyciaga miesiecznie 3000-3200zł. WOT to złota kura! Tak zle trepy nie maja. Młody robi za 100zeta (szeregowy, kpr za 120 za dzien), a zawodowy na telefonie z kawka se siedzi.

Chemik
niedziela, 25 sierpnia 2019, 22:21

Nie oceniaj całej sytuacji, przez pryzmat jednego tygodnia w jednym z batalionów. Ręczę Ci, że mało który zawodowy ma możliwość "siedzieć se z kawką na telefonie"

mietek
niedziela, 25 sierpnia 2019, 17:58

Jeżeli dobrze rozumiem że żołnierz TSW to taki odpowiednik pracownika sezonowego lub na pół, czy 1/4 etatu?

strzelec
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 15:54

Tak. Z mojej kompanii, w ten sposob dorabia okolo max 10 osób. Słuzby, biura przepustek, pomoc w róznych sekcjach,sztabie, dla szefa kompanii. Dniówka od ok100 zl (szeregowy), kpr 120zł. W Bialysmtoku zarobki to w granicach 1600-handel, fabryki, z JW mozna wyciagnac nawet i do 4000 zeta.

Boot
piątek, 23 sierpnia 2019, 21:27

No i pewnie niech sie szkola szkoda tylko ze wojsko ma taki przestarzały sprzet...

Rzyt
piątek, 23 sierpnia 2019, 21:21

Żeby mon chociaż dwa dni w miesiącu pracował to byłoby super

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
piątek, 23 sierpnia 2019, 20:21

Witam, powtarzam jak mantrę ta formacja jest potrzebna ale jej niestety brak jest siły ognia i manewru. Na zachód od Wisły to i owszem uzbrojona OC wystarczy (mizerniutkie moździerze LM-60, RPG-7, karabiny sprzętowe ect.) ale nie w przypadku czterech brygad wschodnich "tam nie będzie czego bronić" (czytaj - żadne zadania wspomagające). Tam trzeba się bić z najeźdźcą u boku wojsk operacyjnych wykorzystując wolę walki lokersów do ostatniego żywego bo to moja ojcowizna i mój dom - jak mawiał Królik Bugs - Mój dom moją twierdzą!!!! - tzw. obrona totalna w stylu zatwierdzonej przez parlament Szwecji, Litwy, Łotwy i Estonii!!!!! Przestańmy bujać w obłokach. Przygotowujmy ich na walkę i śmierć a nie na partyzantkę która nie ma żadnego znaczenia przy wojnie z Rosją.

Tankcom
niedziela, 25 sierpnia 2019, 21:59

A czy to nie jest przygotowanie do wojowania u boku bardzo operacyj ych kowboi z Abrams zdolnymi do trafienia celu well over ponad 3 kilometry. Ale taki w malowaniu yellow desert to czasem nie Wie czy kupa zieleni w lesie to bunkier. A kupa ludzi to grzybiarze czy nie.

Pawel84wnl
niedziela, 25 sierpnia 2019, 11:40

WOT w czasie wojny pełno skalowej z FR na wschodzie zostanie zmobilizować do jednostek liniowych więc nie podziała jako odrębną formacji. Oddzielnie może działać w konfliktach asymetrycznych o niskiej intensywności lub po rozbiciu jednostek operacyjnych i to też pod pewnymi warunkami. Szkolenie jako lekka piechota sprawia że nie ma problemu by posadzić ich jako desant w bwp czy kto oczywiście razem z żołnierzami wojsk operacyjnych którzy będą operować uzbrojeniem bardziej skomplikowanym.

Ups
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 16:33

No to mamy juz kolejną wersje tego jak zostaną wykorzystane oddziały WOT. (desant w Rośkach i BW-pach) Chyba nikt juz nie wie na pewno jakie mają być ich zadania.

Pawel84wnl
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 21:21

Załóżmy że dojdzie do konfliktu pelnoskalowego i co zostawiamy 20tys przeszkolonych osób gdzieś w powiatach a do jednostek operacyjnych ściągamy ludzi z ulicy którzy nic nie potrafią. WOT tak naprawdę służy tylko odbudowie rezerw osobowych bo na służbę zasadnicza nikt się nie zdecyduje. Nie potrzebnie narobiono w koło formacji tyle szumu bo wcale jej to nie służy.

m p
niedziela, 25 sierpnia 2019, 11:08

Czyli mają to samo co wojska operacyjne po opuszczeniu bewupa.

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
niedziela, 25 sierpnia 2019, 18:22

Tak ale nie mają BWP lub KTO ze swoją siłą ognia i wielu innych pododdziałów wsparcia. A to prawie jak Ż.... i robi ogromną różnicę na wagę życia i śmierci.

Pawel84wnl
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 17:42

A jaką to siłę ognia ma nasze bwp czy jakisz to pancerz posiada KTO? Z resztą BWP to też papier. Co do pododdzialow wsparcie to naprawdę rzadko kto je dostanie przy pełno skalowej z FR.

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 20:59

Powiem Ci tak proszę podejść do BWP ze spieszonym desantem 8 żołnierzy - kontra to sekcja piechoty lekkiej WOT - 12 żołnierzy - to się przekonasz kto przeżyje - BWP z desantem czy lekka piechota?! Wsparcie to dywizjony artylerii (za mich czasów były to hubico-armaty Goździk 2S1 - 122 mm) które są w każdej brygadzie zmech..

Pawel84wnl
wtorek, 27 sierpnia 2019, 19:11

Sam jestem żołnierzem wojsk zmechanizowanych więc wiem co piszę. BWP1 to trup papierowy pancerz i archaiczne uzbrojenie przyrządy celownicze to tragedia. Co do wsparcia to wiem co to jest i jak działa i dlatego piszę że nie wszyscy je dostaną w pełno skalowej. BWP1 to trumna dla desantu i załogi na współczesnym polu walki. A co do tego kto by przeżył taką konfrontację to zależy od wyszkolenia i tereny.

m p
środa, 28 sierpnia 2019, 00:56

Bez przesady z tym papierem, ale faktycznie to nie jest sprzęt na miarę XXI wieku. Trumna to dość trafne określenie, żołnierz z rannymi kończynami praktycznie nie jest w stanie otworzyć tylnych włazów, aby opuścić pojazd, a przecież poprawienie tego nie kosztowałoby miliardów. Ze wsparciem tyż prawda, to już decyzje od dowódcy kompani w górę, więc zwykły żołnierz w boju może sobie pomarzyć o takich luksusach (chyba że na filmach).

Pawel84wnl
środa, 28 sierpnia 2019, 16:46

Pancerz chroni tylko przed 5.56mm bo 7.62mm jest już wstanie przebić BWP z boku

m p
środa, 28 sierpnia 2019, 20:15

No, trochę w uproszczeniu, bo zależy od odległości, rodzaju pocisku i w ogóle rodzaju amunicji. Bo &,62 można wystrzelić z kałacha, pekaśki, UKMa, lub tetetki.

Pawel84wnl
środa, 28 sierpnia 2019, 23:59

AK i Pk oraz ukm choć to kiepska konstrukcja i bardzo awaryjna

m p
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 16:06

No ale szybciej jest chyba kupić BWP lub KTO niż wyszkolić żołnierza do napełnienia tych pojazdów. Tym bardziej, że zaraz po zakończeniu służby terytorialnej ci żołnierze zasilą pewnie kurczące się rezerwy zmechu.

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 20:31

Witam, nie wiem co zamierza MON bo to jest pełna zagadka. Ale wiem jedno dziwa mnie pewne nieracjonalne działanie MON jak choćby tworzenie odrębnego centrum szkolenia WOT. WOT jest przecież częścią wojsk lądowych niezależnie od odrębności obecnie organizacyjnej zatem dlaczego nie można ich szkolić w już istniejących centrach wojsk lądowych. Przecież WOT i tak przejdą pod Szefa Sztaby WP. Kadra podoficerska jest kadrą o różnej specjalności jak to podoficerowie są w nich łącznościowcy/radiotelegrafiści, artylerzyści, saperzy ect.. A to inne rodzaje wojsk gdzie tryby szkolenia są inne dla danego rodzaju wojsk - oprócz przejścia szkolenia podstawowego - ogólnowojskowego. Tu mamy wojska lądowe i działania typowo lądowe we wsparciu lub bez sprzętu np. pancernego lub lotnictwa. Nikt nie myśli by zrobić kurs dla tych podoficerów by ich "spoziomować" do jednego stanu przydatnego w wojskach lądowych a wystarczy niewiele naprawdę kilka dni intensywnych wykładów i jeden dzień ćwiczeń w polu by już zarządzać sekcją piechoty w normalny sposób. Uwag można by mnożyć ale internet nie jest do tego miejscem. Fakt wyszkolić dobrego piechura na współczesnym polu walki to jest sztuka by nie był po prostu "mięsem armatnim" tego wymaga nowoczesne pole walki.

m p
wtorek, 27 sierpnia 2019, 00:05

Może nie powinienem tego pisać, ale na dziś brakuje po prostu miejsc w centrach szkoleń i szkołach wojskowych w całym kraju. Do tego w krótkim czasie, zgodnie ze standardami NATO, wiele jednostek ma podobno wynieść się z miast do zielonych garnizonów, co rozbudowę niektórych jednostek czyni bezsensowną. Czy osobne centrum dla WOT to dobry pomysł? Może i nie, ale na pewno coś trzeba rozbudować, bo jak chcą zwiększać stan armii to się nie zmieszczą.

niedziela, 25 sierpnia 2019, 00:32

Dlaczego eks WOT?

byly podoficer
poniedziałek, 26 sierpnia 2019, 12:39

no cóż, kazdy kto był we wosjku za tzw zety, a zobaczył jak wyglada ta formacja ochotnicza, bedzie miał w koncu dosyć tego cyrku. to obecnie wyglada jak klasa o profilu mundurowym. za duzo kobiet, za duzo cackania sie, poprawnosc polityczna, chora wrecz troska o wszystko, ze ktos sie zmeczy, ze spadnie z wysokosci 1,5m, ze bdzie zmeczony zolnierz i po rotacji nie da rady robic w swojej pracy, wosjkowe zachowanie i regulminy to obce pojecie dla ochotnika terytorialsa. mozesz nie wiem jak sie produkowac, jako podofier, a wojsko siedzi w telefonach na fejsie, nawet dzwonkow nie wylaczaja powiadomien- to wszystko sie w czlowieku zbiera- i wybucha-rezygnacja ze sluzby.

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
niedziela, 25 sierpnia 2019, 18:19

Niestety ale stan zdrowia nie pozwolił na dalszą służbę w 11 batalionie. (1,3 roku w WOT i 2 lata w ZSZ).

Wojciech
piątek, 23 sierpnia 2019, 20:03

I bardzo dobrze.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama